Miał chłopak przebłyski, ale na tym się skończyło. Brat grał w trochę innej lidze. Za to zawsze uśmiechnięty i nigdy nie robił problemów. Trochę szkoda, że kariera nie potoczyła mu się nieco lepiej. Jeśli chodzi o Leo, czytałem gdzieś (może nawet on sam mówił o tym w którymś z wywiadów) , że dużo czasu poświęcał na trenowanie wolnych. Ten progres było zresztą widać. Ułożenie stopy, pochylenie sylwetki, dokręcanie piłki, to bazowe elementy, które składają się na poprawnie wykonany rzut wolny. Leo to jest geniusz piłkarski. Trudno jest wytrenować wizję gry, inteligencję boiskową, bo z tym piłkarz się urodził. Ale stałe fragmenty to element, który szlifuje każdy, nawet najwybitniejszy piłkarz. Ale też to Rafa trenował z Leo nie ja...
Zajebisty materiał, świetna robota, gratulacje Darku za tę dogłębną analizę. Po meczu z Paryżem bodaj, pisałem, że Flick jest mało elastyczny taktycznie i widzę, że nie jestem osamotniony w tej opinii. Zresztą, moje przemyślenia co do reszty są generalnie zbieżne z tym co piszesz. Nie mam też pewności, czy sytuacja z zeszłego sezonu się powtórzy. Już pisałem, że w zeszłym sezonie w lidze bywało różnie, ale w LM Barca prezentowała się naprawdę dobrze. Pomijając oczywiście tę nieszczęsną defensywę. Mam spore obawy, że to nie jest jedynie "shit october", z problem nieco szerszy. Choć jednocześnie mam nadzieję, że jestem w błędzie i bardzo możliwe, że obecna forma zespołu jest efektem przygotowań do kluczowej części sezonu. Ale to co musi nas martwić to ilość kontuzji. Również, jeśli chodzi o 1/2 z Interem, za głównego winowajcę uważam Flicka. Nie Szczęsny czy Araujo zawalili ten mecz, a Flick brakiem rozsądku w końcówce spotkania. Naprawdę doskonałą robotę wykonałeś. Raz jeszcze, gratki.
@stasiek329 Gdzie tu ktoś coś gloryfikuje? Coś chyba się pojecia pozajaczkowały. Pada zwykłe stwierdzenie, że dzieciak nie ma tatuaży na ciele, co dziś nie jest oczywistością, bo sporo osób na nie się decyduje. Jednak ani dziennikarz, ani Cubarsi nie manifestują żadnych emocji wobec tatuowania się, bądź nie.
Laporta w ciemię bity nie jest. Wie, że lepiej mieć z mafią dobre układy, zwłaszcza, że to tam kumulują się wielkie pieniądze. Zastanawiam się też, czy sprawa Negreiry ma jakiś związek z tym braterskim pojednaniem. Mam przy okazji bardzo ważne pytanie i może ktoś mądrzejszy ode mnie udzieli mi na nie odpowiedzi: czy to normalne, że zarządzający klubem piłkarskim jednocześnie zasiada w najwyższych władzach europejskiej federacji piłkarskiej?
Nawet rozsądnie gada ten Simon, nie daje się wkręcać posmakiem. Meczu w Miami chyba nikt nie chce poza tymi, którzy w futbolu decydują. Piłkarze się nie palą do wyjazdu. Podobnie jest z godzinami, w których rozgrywa się mecze. Sevilla, godzina 16, 32 stopnie, a wszystko po to, by jakieś żółtki mogły sobie mecz obejrzeć. Gdy ja chcę oglądać porządną gale pięściarską muszę czekać do 2, 3 nad ranem. Gdy interesuje mnie tylko walka wieczoru, wstaje o 4 rano.
W PE głosowano nad tym, czy bezmięsny burger można nazwać burgerem. Po długich debatach przegłosowano, że burger bez mięsa nie można nazwać burgerem. Pod budką z piwem prowadzą bardziej ambitne debaty.
Nie nacieszyła się Barca liderem. Nie ma Yamaha, nie ma Rafy, to nie ma komu zrobić różnicy. Drużyna wygląda mizernie i tylko pozostaje nadzieja, że to budowanie formy na kluczową część sezonu. Mimo wszystko, Flick musi przemyśleć schemat w defensywie, bo Barca traci za wiele bramek.
Flick jest uparty i posyła Cubarsiego na pół lewego stopera, żeby dać miejsce w składzie Araujo. Tymczasem Pau traci tam wiele na wartości. Z Duńczykiem w parze wygląda to już lepiej. Jeśli chce koniecznie widzieć Araujo na boisku może powinien po prostu rotować na tej pozycji. Całe szczęście, że w II połowie zostawił Urusa na ławce i wpuścił Erica. A najlepiej byłoby dla wszystkich, gdyby Araujo znalazł sobie inne miejsce do zdobywania trofeów.
Odpowiedź nie jest bardzo skomplikowana. Gerard Martin, to na niego Flick postawił i dopóki chłopak ma zdrowe nogi, a Balde leży na kozetce u fizjoterapeuty, raczej nic się nie zmieni.
Laporta powie, że chłop nie ma nazwiska i będzie po herbacie. A tak na poważnie, to skoro interesuje się nim Bayern to można zapomnieć. A może im Araujo podstawić?
Dbasz panie o Yamala, ale po kontuzji dostał 90 minut z Paryżem, grając wcześniej połówkę z Sociedad. Zeszły sezon nawet przy wysokich prowadzeniach Lamine nie był zmieniany. Może uczciwej byłoby powiedzieć: "przesadziliśmy z eksploatacją chłopaka". Pierwsza rzecz, jaka do głowy mi przychodzi po spotkaniu z PSG, choć chciałbym się mylić, że brak jest Flickowi elastyczności taktycznej. Już mecz z Interem powinien być srogą nauczką i liczyłem na to, że trener wyciągnie wnioski. Może stanie się to tym razem? Nie ma w zespole wystarczającej jakości, by sobie bezkarnie rumakować i w najbliższym czasie nie ma co liczyć, że Deco sytuację poprawi. Kontuzje to kolejny kamyczek do niemieckiego ogrodka, bo jeśli chodzi o formę, to powinna rosnąć. W zeszłym sezonie też był regres, tyle, że w listopadzie. Liczę na poprawę sytuacji, a może i CN otworzą w międzyczasie?
Jak to "jego powołanie stanie pod znakiem zapytania"? Przecież jeśli dzieciak nie wybiegnie na boisko w meczu z Sevillą, to nikt o zdrowych zmysłach nie powinien pozwolić na powołanie do kadry. Ja tu nie widzę znaków zapytania. Dla jego dobra Flick powinien Yamala odpuścić na Sevillę.
Ja nie mam żadnych. Bardziej martwią mnie kontuzje. Jeśli Barca ma odpalić na wiosnę, to nie ma problemu, ale warunek jest taki by wszyscy wrócili do gry. Pociesza mnie trochę fakt, że potrzeba było im człowieka z Barcelony, by pokazał tej hołocie jak wygląda nowoczesny i skuteczny futbol.
Posypało się trochę gnoju w komentarzach ale Redakcja zdawała sobie sprawę z tego, że solą i chlebem tutaj go nikt nie przywita. Nawet, jeśli znaczną część Użytkowników sytuację zna z opowieści. Jakby nie było to część historii tego klubu, paskudnej historii. Parafrazując Matę, Luis Figo ch. j ci w dziąsło. Mam nadzieję, że Montjuic godnie go powita, jak na to zasłużył.
Co znaczy, nie produkuje? Busi po prostu był błyskotliwy na boisku, miał głowę na karku i oczy wokół niej. Najzwyczajniej w świecie to inteligentny gość, a ludzie inteligentni wciąż będą na świat przychodzić. Busi nie miał takiego skilla jak Iniesta czy Messi, operował jednym zwodem, na który nabierał wszystkich do końca kariery. Miał za to zdolność przewidywania sytuacji na boisku, jego głowa pracowała lepiej i szybciej od innych. Czy poruszał się z gracją? Tutaj też bym dyskutował. Busi był raczej pokraczny. Wysoki, chudy, wolny, poruszał się raczej niezgrabnie. Z gracją poruszał się Iniesta, ja uwielbiałem też patrzeć, jak biega Mascherano. Ktoś, kto widział go z trybun, przyzna mi rację. Jefecito biegał, jakby nie dotykał w ogóle murawy. Busi to geniusz piłkarski, to wystarczy, by właściwie go określić. Nie ma potrzeby słodzić więcej.
0
Ukraińcy chcą mieć swoją reprezentację w Sejmie.
2
@FCBparasiempre O tyle zajebisty, co przy obecnym kalendarzu rozgrywek po prostu nietrafiony.
0
Miał chłopak przebłyski, ale na tym się skończyło. Brat grał w trochę innej lidze. Za to zawsze uśmiechnięty i nigdy nie robił problemów. Trochę szkoda, że kariera nie potoczyła mu się nieco lepiej.
Jeśli chodzi o Leo, czytałem gdzieś (może nawet on sam mówił o tym w którymś z wywiadów) , że dużo czasu poświęcał na trenowanie wolnych. Ten progres było zresztą widać. Ułożenie stopy, pochylenie sylwetki, dokręcanie piłki, to bazowe elementy, które składają się na poprawnie wykonany rzut wolny.
Leo to jest geniusz piłkarski. Trudno jest wytrenować wizję gry, inteligencję boiskową, bo z tym piłkarz się urodził. Ale stałe fragmenty to element, który szlifuje każdy, nawet najwybitniejszy piłkarz.
Ale też to Rafa trenował z Leo nie ja...
0
Zajebisty materiał, świetna robota, gratulacje Darku za tę dogłębną analizę.
Po meczu z Paryżem bodaj, pisałem, że Flick jest mało elastyczny taktycznie i widzę, że nie jestem osamotniony w tej opinii.
Zresztą, moje przemyślenia co do reszty są generalnie zbieżne z tym co piszesz.
Nie mam też pewności, czy sytuacja z zeszłego sezonu się powtórzy. Już pisałem, że w zeszłym sezonie w lidze bywało różnie, ale w LM Barca prezentowała się naprawdę dobrze. Pomijając oczywiście tę nieszczęsną defensywę. Mam spore obawy, że to nie jest jedynie "shit october", z problem nieco szerszy. Choć jednocześnie mam nadzieję, że jestem w błędzie i bardzo możliwe, że obecna forma zespołu jest efektem przygotowań do kluczowej części sezonu. Ale to co musi nas martwić to ilość kontuzji.
Również, jeśli chodzi o 1/2 z Interem, za głównego winowajcę uważam Flicka. Nie Szczęsny czy Araujo zawalili ten mecz, a Flick brakiem rozsądku w końcówce spotkania.
Naprawdę doskonałą robotę wykonałeś. Raz jeszcze, gratki.
0
Dobrze wydane 60 milionów. Lepiej nie można było.
4
@stasiek329 Gdzie tu ktoś coś gloryfikuje? Coś chyba się pojecia pozajaczkowały.
Pada zwykłe stwierdzenie, że dzieciak nie ma tatuaży na ciele, co dziś nie jest oczywistością, bo sporo osób na nie się decyduje. Jednak ani dziennikarz, ani Cubarsi nie manifestują żadnych emocji wobec tatuowania się, bądź nie.
0
Laporta w ciemię bity nie jest. Wie, że lepiej mieć z mafią dobre układy, zwłaszcza, że to tam kumulują się wielkie pieniądze. Zastanawiam się też, czy sprawa Negreiry ma jakiś związek z tym braterskim pojednaniem.
Mam przy okazji bardzo ważne pytanie i może ktoś mądrzejszy ode mnie udzieli mi na nie odpowiedzi: czy to normalne, że zarządzający klubem piłkarskim jednocześnie zasiada w najwyższych władzach europejskiej federacji piłkarskiej?
2
Nawet rozsądnie gada ten Simon, nie daje się wkręcać posmakiem. Meczu w Miami chyba nikt nie chce poza tymi, którzy w futbolu decydują. Piłkarze się nie palą do wyjazdu.
Podobnie jest z godzinami, w których rozgrywa się mecze. Sevilla, godzina 16, 32 stopnie, a wszystko po to, by jakieś żółtki mogły sobie mecz obejrzeć. Gdy ja chcę oglądać porządną gale pięściarską muszę czekać do 2, 3 nad ranem. Gdy interesuje mnie tylko walka wieczoru, wstaje o 4 rano.
3
W PE głosowano nad tym, czy bezmięsny burger można nazwać burgerem. Po długich debatach przegłosowano, że burger bez mięsa nie można nazwać burgerem.
Pod budką z piwem prowadzą bardziej ambitne debaty.
1
Bo Vitinha to po prostu fenomenalny piłkarz. Mieć takiego w drużynie to marzenie.
2
I niech mu się wiedzie jak najlepiej.
1
Był przecież za 20 baniek. Trzeba było wtedy myśleć.
6
Wojtek to błyskotliwy gość i świetnie się go słucha. Ten film o nim to pozycja obowiązkowa.
5
Nie nacieszyła się Barca liderem. Nie ma Yamaha, nie ma Rafy, to nie ma komu zrobić różnicy. Drużyna wygląda mizernie i tylko pozostaje nadzieja, że to budowanie formy na kluczową część sezonu. Mimo wszystko, Flick musi przemyśleć schemat w defensywie, bo Barca traci za wiele bramek.
0
Flick jest uparty i posyła Cubarsiego na pół lewego stopera, żeby dać miejsce w składzie Araujo. Tymczasem Pau traci tam wiele na wartości. Z Duńczykiem w parze wygląda to już lepiej. Jeśli chce koniecznie widzieć Araujo na boisku może powinien po prostu rotować na tej pozycji. Całe szczęście, że w II połowie zostawił Urusa na ławce i wpuścił Erica.
A najlepiej byłoby dla wszystkich, gdyby Araujo znalazł sobie inne miejsce do zdobywania trofeów.
0
Dobrze im idzie, Sevilli rzecz jasna. Nie wiem czy Barca to wyremontuje, bo póki co marnie wygląda.
2
Ja podrzucam, a kto chce niech wysłucha.
0
Ten tytuł jest nieco pokrętny.
2
Odpowiedź nie jest bardzo skomplikowana. Gerard Martin, to na niego Flick postawił i dopóki chłopak ma zdrowe nogi, a Balde leży na kozetce u fizjoterapeuty, raczej nic się nie zmieni.
0
Laporta powie, że chłop nie ma nazwiska i będzie po herbacie. A tak na poważnie, to skoro interesuje się nim Bayern to można zapomnieć.
A może im Araujo podstawić?
0
@dawidlampa Panie, sprzedają białe koszulki pod CN, zaorać stadion!
2
Dbasz panie o Yamala, ale po kontuzji dostał 90 minut z Paryżem, grając wcześniej połówkę z Sociedad. Zeszły sezon nawet przy wysokich prowadzeniach Lamine nie był zmieniany. Może uczciwej byłoby powiedzieć: "przesadziliśmy z eksploatacją chłopaka".
Pierwsza rzecz, jaka do głowy mi przychodzi po spotkaniu z PSG, choć chciałbym się mylić, że brak jest Flickowi elastyczności taktycznej. Już mecz z Interem powinien być srogą nauczką i liczyłem na to, że trener wyciągnie wnioski. Może stanie się to tym razem? Nie ma w zespole wystarczającej jakości, by sobie bezkarnie rumakować i w najbliższym czasie nie ma co liczyć, że Deco sytuację poprawi.
Kontuzje to kolejny kamyczek do niemieckiego ogrodka, bo jeśli chodzi o formę, to powinna rosnąć. W zeszłym sezonie też był regres, tyle, że w listopadzie. Liczę na poprawę sytuacji, a może i CN otworzą w międzyczasie?
1
Jak to "jego powołanie stanie pod znakiem zapytania"? Przecież jeśli dzieciak nie wybiegnie na boisko w meczu z Sevillą, to nikt o zdrowych zmysłach nie powinien pozwolić na powołanie do kadry. Ja tu nie widzę znaków zapytania.
Dla jego dobra Flick powinien Yamala odpuścić na Sevillę.
0
Ja nie mam żadnych. Bardziej martwią mnie kontuzje. Jeśli Barca ma odpalić na wiosnę, to nie ma problemu, ale warunek jest taki by wszyscy wrócili do gry.
Pociesza mnie trochę fakt, że potrzeba było im człowieka z Barcelony, by pokazał tej hołocie jak wygląda nowoczesny i skuteczny futbol.
2
Dalej gówno by grali, gdyby cule nie nauczył ich grać w piłkę.
1
Ta wysoką linią Barca przegrała w pięknym stylu finał zeszłego sezonu, a Flick nadal się nie uczy.
1
Posypało się trochę gnoju w komentarzach ale Redakcja zdawała sobie sprawę z tego, że solą i chlebem tutaj go nikt nie przywita. Nawet, jeśli znaczną część Użytkowników sytuację zna z opowieści. Jakby nie było to część historii tego klubu, paskudnej historii. Parafrazując Matę, Luis Figo ch. j ci w dziąsło. Mam nadzieję, że Montjuic godnie go powita, jak na to zasłużył.
2
Kolejny mister penalty.
0
Co znaczy, nie produkuje? Busi po prostu był błyskotliwy na boisku, miał głowę na karku i oczy wokół niej. Najzwyczajniej w świecie to inteligentny gość, a ludzie inteligentni wciąż będą na świat przychodzić. Busi nie miał takiego skilla jak Iniesta czy Messi, operował jednym zwodem, na który nabierał wszystkich do końca kariery. Miał za to zdolność przewidywania sytuacji na boisku, jego głowa pracowała lepiej i szybciej od innych.
Czy poruszał się z gracją? Tutaj też bym dyskutował. Busi był raczej pokraczny. Wysoki, chudy, wolny, poruszał się raczej niezgrabnie. Z gracją poruszał się Iniesta, ja uwielbiałem też patrzeć, jak biega Mascherano. Ktoś, kto widział go z trybun, przyzna mi rację. Jefecito biegał, jakby nie dotykał w ogóle murawy.
Busi to geniusz piłkarski, to wystarczy, by właściwie go określić. Nie ma potrzeby słodzić więcej.
0
Ale jako kto, na jaką pozycję? Pomijając, że to jest mission impossible.