0

@MaryNara to jak się przez tyle lat nie nauczył tego co Gavi w 2 na tym poziomie to chyba słabo o lewym świadczy

1

@ferdas_rawa
Jeszcze p.s po chwili.
By lepiej wyjaśnić o czym mówię.
Bronisz symetryzmu, jako postawy obejmującej przyjmowanie symetrycznej, równej postawy wobec obu przeciwstawnych ugrupowań.
A co powiesz na taki przykład:
Z jednej strony SSman, aktywny człowiek NSDAP, strażnik obozu, karierowicz, zimny, bez serca, torturuje, zabija, a jeszcze kradnie na swoje. Ale z drugiej strony, żeby nie było łatwo, człowiek który wydał sąsiada ukrywającego Żydów. Z biedy, głodu, dla nagrody. Zginęli ukrywani i cała rodzina ukrywającego.
Tu nikt nie jest dobry. Obaj popełniają zło, nawet duże zło.

Gdzie leży punkt ich oceny równy w odległości do obu?
Moralność to nie lina, której przeciąganie ten punkt przeciąga, tak by pozostawał równo w stosunku do obu końców.
Moralność to waga, której punktem podparcia jest Twój system wartości, kręgosłup, kompas, wyczucie dobra i zła. Nawet jeśli jedną szale obciążamy, to jeśli na drugiej leży coś cięższego to ocena jest jasna. To waga win wyznacza ocenę moralną, a nie symetria środka liny.
Nie ważne nawet jak chcesz zdefiniować swoją symetrię. Powiem nawet że ten cytat z Władyki i Janickiego dokładnie potwierdza moje słowa.
Usilne stanie na środku liny szpacza osad moralny.

1

@Comentateiro no, nie wiem czy ma sens. Dyskusje nie zawsze muszą mieć jakiś wyższy sens. Czasem po prostu dyskutuje się z ciekawości poglądów. Fakt że tu się na paru rafach przy terminie rozbijamy, nie znaczy że rozmawiać w ogóle nie ma sensu.

0

@ferdas_rawa
"PIS przekroczył wszelkie granice, dlatego nie można stać pośrodku... :-) można a nawet trzeba"
Znów wracamy do uporu przy swoich definicjach.

"Ogólnie w życiu jest tak, że nie da się trochę złamać prawa. Jeśli obecny rząd je łamię to należy mu się krytyka i nie ważne, że poprzednicy złamali to prawo "bardziej", albo "mniej".
Ależ bardzo szczegółowo się mylisz. Całe prawo jest zbudowane na proporcjonalności kary do przewiny, intencji itd. Jeśli dziś największe prawne autorytety mają kłopot jak wybrnąć z tego co rozwalił PiS to co ma zrobić obecny rząd blokowany przez prezydenta wetem? No właśnie symetrysci jakąś cudownie pomijają ten kontekst. Znów definicja symetryzmu.

"Rozmawiasz o symetrystach i masz wrażenie, że słuchasz Mellera, czyli człowieka który jest symetrystą... to chyba dobrze świadczy o tej dyskusji?"
Nie, nie znoszę słuchać Mellera. On zasłynął "nie strasznie PiSem". A mówiąc wprost ciągle z uporem wracasz do tego co Ty uważasz za symetryzm.

"Pamiętam też 1992, jak Tusk wraz z agentem Bolkiem obalali rząd Olszewskiego"
No ja byłem wtedy średnio zainteresowany polityką, ale co nieco też pamiętam. Jak rząd Olszewskiego, z Macierewiczem rozpętali dziką lustrację. Kiedy niezweryfikowane teczki zaczęły latać na prawo i lewo, przekreślając szansę na prawdziwą lustrację, dekonspirację agentów. Jak rząd Olszewskiego nie mógł zebrać większości w najprostszych głosowaniach.
Tak. Kontekst to suka. Także w tej narracji.

"Przecież awantura na dobre rozhulała się po 2005, jak Tusk przegrał w wyborach z Lechem Kaczyńskim."
Przecież o tym mówię. Nie z Lechem tylko Jarkiem. To Jarek był premierem. Po drugie to PiS od pluszaków, pustej lodówki, po dziadka z wermachtu rozpoczął agresywną narrację obrony "prostego ludu" przed "łże elitami" jak je określali. Zapomniałeś Dorna i wsadzanie lekarzy w kamasze? Masz wybiórczą pamięć lub symetryzujesz.

"Co do poseł Gajewskiej... usprawiedliwiasz ją bo "ukradła" tylko 34 tys? Jaka jest granica oszukiwania na kilometrówkach? Ja nie wybielam złodziei z PIS, ale nie chce takich samych złodziei z PO. Jeśli rozliczamy PIS, rozliczmy Gajewska, niech ją potraktują zgodnie z polskim. Co to jest nielogicznego?"
Ale teraz walczysz chochołem moich słów które sobie wymyśliłeś. Gdzie bronię Gajewskiej?
Gdzie ją usprawiedliwiam? Natomiast znów zwrot "takich samych"jest manipulacją. Symetryzowaniem.

"cham to określenie chlopa ze wsi, jednak większość używa tego jako wyrazu pisującego kogoś wulgarnego, aroganckiego"
Ależ zrobiłeś fikołka. Naturalny język, jego ewolucja jako usprawiedliwienie użycia innego znaczenia słowa, niż to o którym myśli podejmując dyskusje cała reszta dyskutantów.
Oczywiście że nikt ci tego nie zabroni, pytanie o sens. Ty wiesz o czym ja piszę, a mimo wszystko usilujesz mi wmówić że sposób w jaki sam myślisz o tym terminie jest powszechny. Nie jest. Wydarzenia i rzeczywistość polityczna ostatnich lat jasno ukształtowały znaczenie terminu.
Nawet link 2 wrzuciłeś do cytatu, z czyichś wypowiedzi, a 1 to jest delikatnie mówiąc dyskusyjny.
Umówmy się. "Zwolennik poglądu że prawda leży po środku " to pół prawda w najlepszym razie. Cały kontekst to fakt, że taką osoba ignoruje fakty by udowodnić że ta prawda jest po środku.

"Wybacz, ale ta powrzechna definicja chyba nie jest aż tak powrzechna."
Zrób ankietę i zobaczysz. Wydaje mi się że dość jasna dla każdego. Inny wydźwięk próbują jej nadać symetryści, świadomi negatywnych konotacji terminu.

"Symetryzm pozwala się oddalić od PIS i PO na tyle daleko, aby nie kąpać się ich żółci."
Ale że co? Próba wmówienia rozmówcy, że winy jednych są równe winom drugich nie ważne jaki jest ich ciężar i ilość pomaga się oddalić od sporu? No nie.

" jak definiowali symetryzm autorzy."
Alez owszem to byłoby pouczające. Ale obecny wydźwięk nadało terminowi to jak ich definicje i poglądy zweryfikował czas.

"Tylko, że skoro jak atakuję Tuska za niezgodne z prawem przejęcie PK i TVP, to jestem symetrystą który relatywizuję, czy uczciwie osądzam? Bo ja mam w nosie epitet, dla mnie ważny jest cel."
A jaki był cel? I nie nie osądzasz uczciwie bo ignorujesz powody dla których tak trzeba było postąpić, fakt że nikt, nawet najlepsi prawnicy nie wiedzieli jak wyciąć raka. Od tego by należy zacząć. Jeśli oceniam uczynki to zabójstwo w samoobronie jest równe dla ciebie morderstwu z premedytacją?

"Wyjdź poza dyskusję o poczytaj jak widzą to inni. Również przeciwnicy. Jednym z zarzutów jest postawa, która mówi, że PIS należy krytykować zawsze. Nieważne, że coś zrobili dobrze, bo suma win jest większa."
Osobiście uważam że raczej powinniśmy się trzymać tej dyskusji. Trudno mi odpowiadać za innych. Na pewno krytyka powinna być zasłużona. Chyba nie o tym rozmawiamy. To nic wspólnego z symetryzmem nie ma, w kontekście o którym mówię.

"Czyli autorzy sami piszą, że symetryści "zachowują równy, właśnie symetryczny dystans do wszystkich sił polskiej sceny politycznej".
Ależ chyba nie rozumiesz, że "symetryczny dystans" w tym kontekście to właśnie definicja zachowania o którym ja pisze. To symetryczny dystans utrzymywany wbrew faktom. Wbrew temu, że konfrontujemy atokratów z ludźmi starającymi się postępować według demokratycznych reguł. Że tu staranie się zachowanie symetrycznego dystansu, to kłamstwo. To zachowanie "symetrycznego dystansu" do ofiary gwałtu która dała po łbie gwałcicielowi I uciekła do gwałciciela który po łbie dostał.

"Ja mam troszkę w nosie, jak Ty postrzegasz symetryzm, ja rozumiem ich ideę, zgadzam się z nią i chyba nawet jestem symetrystą"
Acha, czyli w sumie bez sensu cała ta dyskusja.

"My tu się kłócimy o słowo, a nie o ideę która się za nim kryje."
No właśnie nie. To ty usiłujesz spłycić to do znaczenia słowa.

"kiedy kogoś usprawiedliwiałem"
Przecież wyrwałeś z kontekstu opis mechaniki i piszesz jakby to był zarzut personalny.

"bo lista jej win jest dłuższa, a najpoważniejsza, że do zeznania majątkowego nie wpisała domu."
Odnosiłem się do tego co napisałeś. Nie znam dokładnie przypadku. Nikogo nie bronię. Tylko to nie jest symetryzm, ale sprawiedliwość.

0

@Rarenzio zwracam uwagę na prosty fakt, że dopóki bramka z dystansu liczy się tak samo jak ta "dobijana" jak to ująłeś, choćby i z metra, a mamy ich 10 więcej to jednak problem nie leży tutaj. Tak trudno to zrozumieć?

0

@Rarenzio to jak gole z dystansu będą za 3 punkty to mistrzostwa będą zdobywać seriami. Póki co nie są. Gdyby były to Barca by też miała kilka więcej, bo Messi miewał te ostatnie sezonu w Barcy takie, że miał więcej goli z dystansu niż niektóre drużyny La Liga.

2

Czy oni mają się czego wstydzić? Bo ja wiem. Zawsze mieli określony styl za Cholo. Sam mecz był ładny, intensywny. Barca cisnęła jakby to był finał LM, żadnych straconych piłek i nawet Gavi i Termin walczyli w powietrzu. Każda drużyna by miała problem z taką Barcą. Nie było też jakiegoś Jańskiego grania na czas, brutalnych fauli. No i z drugiej strony, jeśli twoja drużyna słynie z goli w końcówkach, odwracania wyników i wygranych rzutem na taśmę, i robi to seryjnie to chyba jednak nie przypadek.
No i gdyby tak walczył real to byłyby zachwyty o charakterze. Nie rozumiem czego ma się Atletico akurat wstydzić. Real zdobył ostatnią LM rozpaczliwie broniąc się cały mecz i mając dwie fury szczęścia, i pudła zawodników City na miarę tego Lewego, a wszyscy gadali o genie zwycięstwa.

1

@ViscaBarca123 zawsze takie informacje gotują mi mózg. Gdybyś jeszcze z taką wiedzą o młodych talentach ograniczał się tylko do La Masia, to jeszcze jako tako, ale jakim cudem znajdujesz czas by śledzić perspektywicznych graczy którzy choćby są łączeni z Barcą w wieku 16 lat, to ja joz nie wiem :)

0

@Peciak A ja właśnie mam podobne zdanie. Jeśli podlegasz na jakimś napastniku, to fakt że marnuje sporo szans jest problematyczny. Dla skrzydłowych to naturalne. Chyba tylko Messi latami utrzymywał gole dużo powyżej xG. Całymi sezonami. A tu chodzi głównie o taki stosunek. Jeśli taka szansa Raphini z wczoraj jest "dużą szansą" to wcale nie dziwi że Raphinia sporo takich marnuje. Ale patrząc na ich xG to wcale nie jest wysokie.
Ważne by napastnikowi takich szans dostarczyć. A do tego trzeba dwóch skrzydłowych, robiących przewagę na skrzydłach i pomocników z umiejętnością wchodzenia w drugie tempo by zdywersyfikować zagrożenie.
A sam napastnik musi mieć w lidze hiszpańskiej idealny pierwszy kontakt, umiejętność przyjęcia trudnej piłki, krótkie prowadzenie w dryblingu, szybki strzał. Lewy to traci mnóstwo szans zakałapućkowując się w przyjęciu, lub tracąc piłkę w próbie dryblingu. On po prostu powinien przyłożyć czasem. Trochę już nie ta szybkość nogi. No i tu chyba potrzeba zastępstwa powoli.

0

@Pingwinek no dlatego się pytałem. Nie jestem sędzią dlatego już Karol mi wyjaśnił że się mylę. Tyle.

0

@challenger no myślałem nawet że "niedawno" to raczej nawet między sezonami, kiedy komited daje jakieś wskazówki interpretacji przepisów na nadchodzący sezon. Tak mi się kołatało po głowie to porównanie, ale możliwe że błędnie.
Natomiast przypuszczałem że jednak w tej kluczowej się nie pomylili.

6

Wiecie co? Mam to w nosie. Barcelonie zacząłem kibicować no grała właśnie tak. Ładnie, elegancko, szybko z pilotem. Ładnie ta piłka krąży.
Jasne że czasem się przegra, że trafią się gorsze serie, ale wolę oglądać taką piłkę niż to męczenie buły.
Tym bardziej że w tamtym sezonie nie widać było że Real jakoś zgnietllismy. Był dobry mecz, ale pod koniec zszedł Gavi i się drużyna posypała, a drugi mecz to się miało wrażenie że nas kosztuje wypracowanie akcji jak w kamieniołomie, a real co musiał to przyspieszał I wciskał (pomijam błędy sędziów na ich korzyść). A tu na prawdę na wielkich drużynach potrafimy siąść i cisnąć. Jasne że czasem się nie uda, ale kurna. To sport.
Widać że Olmo to błąd i po kilku dobrych meczach ma tą samą sinusoidę co zwykle w swoich sezonach: kilka dobrych meczy-kontuzja-brak formy, od początku. Szkoda tej forsy i budżetu płac. Lepiej było dać szansę kolejnym młodzikom bo teraz bramki Olmo z 7:0 czy 5:1 nic nie znaczą.

0

@Koriolan nie pamiętam tej sytuacji Gaviego dokładnie, a poza tym bardziej zadałem pytanie, do osób znających przepisy. Raczej będzie w komentarzu do pracy sędziów.
Generalnie ja dziś wielkich pomyłek nie widziałem, co jest raczej wyjątkowe u tego sędziego. Irytujące małe błędne decyzje na naszą niekorzyść, ale i ich było mało względnie.
Ale mecz raczej prosty do prowadzenia. Mimo że szybki i intensywny, to było w sumie nie dużo fauli, nie było złośliwości. Jak na hiszpańskie standardy in plus.

Ps
Chyba nas ten sam przepis niedawno uratował, jak odwołali na var rękę Cubrasiego bo się dopatrzyli że piłka się prześlizgnęła po głowie Inigo Martineza

0

Ale mi się w ogóle wydawało jest na to przepis - nie odgwizduje się rąk odbitych od innych zawodników czy murawy.

1

@ferdas_rawa "Symetryzm, jak wynika z nazwy to trzymanie "równego dystansu wobec PO i PiS-u".
No właśnie nie, wyjaśniłem ci jaka jest geneza terminu i medialnej kariery tego terminu. ALE nawet gdyby chcieć go interpretować to tak jak proponujesz, to równy dystans to można zachować między wódką a zakąską żeby się nie upić. Jeśli chcemy choć odrobinę obiektywnie oceniać fakty, to porównując do przeciągania liny, PiS tak bardzo ją pociągnął że ten punkt symetrii się bardzo przesunął.
Nie jest tak, że wyszukiwanie na siłę pretekstu do tego by walić w obecny rząd, tylko po to by na tle wydawało się że złodziejstwa, podłości, łamanie prawa PiS wydają się odrobinę mniejsze to droga do bycia symetrycznie sprawiedliwym w swojej ocenie. Nawet jeśli tak chcesz to interpretować.

O"czywiście w myśl zasady albo z nami, albo przeciwko nam"
Mam wrażenie że słucham Mellera albo innych symetrystow, a nie kogoś kto mieszka w Polsce od kilkudziesięciu lat. Pamiętasz rok 2007? Kto zaczął dzielić Polaków, kto z rozgrywania antagonizmów uczynił Modus operandi by zyskać twardy, fanatyczny elektorat.
Teraz pisząc to zdanie dokładnie zilustrowałeś czym jest symetryzm. Zrownaleś dzisiejszą narracje a potem gładko przypisales jej sprawstwo po ignorując fakty.

"Traktując ich jak wrogów demokracji. I to uważam jest niesprawiedliwe"
Moment, czyli fakt że jakaś partia niszczy wymiar sprawiedliwości i sądownictwo, a więc podstawy ustrojowe państwa w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej po złodziejstwie niespotykanym na skalę w historii wolnej Polski, nie jest dla ciebie podstawą do sądu że jest wroga demokracji?
Czy hasła jej przywodzący że zrobi Budapeszt w warszawie, które symbolizują przejmowanie przez totalitarny bez mała reżim mediów, sadownictwa monopolizacje władzy nie jest dla ciebie sygnałem ostrzegawczym?
"sam fakt posiadania władzy korumpuje, ale posiadanie władzy absolutnej korumpuje absolutnie" powiedział Lord Acton. PiS bardzo chciał ten węgierski układ odtworzyć i nie ma tu żadnej symetrii. Nie alarmuje cię to?

"Bo większość zarzutów w stronę symetrystów jest tylko i wyłączenie efektem niechęci do tych co ośmielają się krytykować obecny rząd."
Ale krytyka symetrystow i obecnego rządu to żadna alternatywa. Je nie przepadam delikatnie mówiąc ani za jednym ani za drugim.

"Tylko Ci sami ludzie zapominają, że często atakującymi są Ci co szli do wyborów z hasłami - rozliczmy. I tak Pani poseł Gajewska, co z dumą prezentowała listę złodziei z PiS, sama teraz musi się tłumaczyć z kilimetrówek"
Ale teraz dałeś teraz popis symetryzmu. Zapomniałeś że zostawiasz 34 tys zł z gościem który dotarł na księżyc 2,5 raza jeśli się tak bawimy. Tak, pewnie że w kazdej formacji formacji się znajdzie czarna owca. Problem dla symetrystow jest taki, że to że Gajewska nie jest ok, nie przekreśla ani tego że wyliczając listę przestępstw PiS mówiła o faktach, a jej kilometrówki i wydatki na biuro to maluśki pikuś przy tym co robił PiS.
Więc nie, to nie ona będzie rozliczać. Rozliczy sąd i to kolejna rzecz której symetrysci nie rozumieją.

"Dla mnie symetryzm, to jest właśnie krytkowanie, i jednych, i drugich. Dostrzeganie zalet, i jednych, i drugich."
Ale po raz kolejny wracamy do początku. Symetryzm ma definicje zrozumiałą dla wszystkich, i to że wymyślasz własną hermetyczną niczego nie zmienia.

"Obecnie nie wolno krytykować nikogo, bo cię przypiszą do drugiej strony"
Ale to już nie ma związku z symetryzmem pojmowanym w żaden sposób. To polska kultura dyskusji a raczej jej brak. Szufladkowanie, przechodzenie ad personam, brak argumentów maskowany agresją.

"Może być i jest, ale ty w symetryźmie widzisz same wady i dlatego, dla Ciebie ta postawa jest nie do zaakceptowania"
Ale jak absurdalne jest to zdanie to ciężko mi jakoś zgrabnie nawet ująć. Niech będzie tak: definiujesz plagę czarnej śmierci jako niegroźną i przecenianą wysypkę, a potem dziwisz się że widzę same wady tego że szalała w Europie.
To nie jest argument. To relatywizacja. Przedefiniowujesz znaczenie terminu i usilujesz przenieść dyskusje o nim, na te nowo wymyślone znaczenie by go oswoić. To typowy chwyt erystyczny z katalogu Schopenhauera. Nic nowego.

"Krytykuj za złe i chwal za dobre" przecież znów usilujesz przypisać zupełnie niezwiązany atrybut do terminu znaczenie którego wymyśliłeś.
To do piszesz to po prostu uczciwy osąd.

"Ja widzę plusy PiS, ja widzę plusy PO, ale to samo tyczy się minusów."
Ale znów, co to wspólnego z symetryzmem, który jest spłycaniem rozliczenia tych minusów do ich wyliczenia, by usprawiedliwiać winowajców którzy nieproporcjonalnie dużo przewinąć mają na koncie.

"tylko zgodnie z nią 90% ludzi to symetryści" z wzoru hajty? Przecież skoro u zarania dyskusji przytoczyłem definicji, bardzo łatwo ocenić kiedy ją ktoś spełnia.

2

@Comentateiro nie wiem co tak cię odrzuca u @ferdas_rawa . No na tematy polityczne rzadko mamy podobne poglądy, ale często akurat wymiana poglądów na ich temat jest konstruktywna i skłania do przemyśleń. Staram się nie krytykować czyichś poglądów po całości. Ale nie mam twoich doświadczeń, bo jestem mniej aktywny w politycznych dysputach. Generalnie łatwo mi tu wymienić ludzi którzy odpalają całe mądrości od których się włosy jeżą bez cienia refleksji i zrozumienia. To że ktoś ma własne poglądy, akurat wcale złe mi się nie wydaje, jeśli popiera je jakimiś refleksjami, fact checkiem.

1

@ferdas_rawa "Bo wiele osób uważa symetryzm jako wadę, a dla mnie to wielka zaleta!"
Symetryzm to z definicji terminu który zafunkcjonował jako definicja przekazu medialnego, to takie liczenie argumentów a nie ważenie mówiąc po którce. Jak dobrze pamiętam, zafunkcjonował kiedy wydały się nagrody pisowców (te co im się po prostu należały), a któryś członek PiS wysunął świeże jeszcze względnie ośmiorniczki. Meller bodaj podchwycił narrację. Od tego czasu skala tego co robił PiS jakby nie przystaje nawet do rozmowy o nadużyciach po/ko,choć nikt nie zaprzecza że obie partie mają za uszami. Symetryzm to takie używanie półprawd, niedopowiedzeń, opinii sprzedawanych jako fakty by sprzedać wrażenie że waga przestępstw/nieudolności są takie same.
Czymś zupełnie innym jest próba wyważania opinii. Celne punktowanie błędów i czynów kryminalnych i zasługujących na trybunał stanu u obu stron. Tu żadnej dyskusji nie ma, ale to zupełnie coś innego niż symetryzm. To raczej próba wydania i wypracowania względnie bliskiego obiektywnemu sądu.
Jak symetryzm może być pozytywny?

"Polaryzacja społeczna nas niszczy, dlatego symetryzm to jedyny ratunek." Ależ absolutnie nie. Symetryzm zdejmuje odpowiedzialność - z jednych "bo drudzy też kradną " i z drugich "to skoro wszystko liczy się tak samo, to po co się ograniczać ". Symetryzm pcha nas w bezprawie i utrudnia powrót do jakiegos systemu wartości, moralności w której mogłaby zakotwiczyć nowa klasa polityczna. Nam potrzebne jest wykrzywienie tych najgorszych zachowań polityków, a symetryzm utrudnia ocenę skali zła.

No i nie. Tak jak Tusk nie jest żadną nową jakością polskiej polityki, tak żadną nową jakością dziennikarstwa nie jest stanowiski. A rurociąg z gównem bez którego nie mogą żyć jedni i drudzy, stanowski wypuszcza dla hecy tu i tam. Nic poważnego z polityką Anię dziennikarstwem.

1

@John_Doe jak masz pagode w Kielcach, to się dostosuje jak cię odwiedzę.

1

@ferdas_rawa salomonowe rozwiązanie. :) pogodziłeś wszystkich a nikt marnego herba nie dał. To jest upadek cywilizacji a nie głupie buty czy szafa na klatce :)

0

@Rarenzio ale stary, to ty dzwonisz. Ale ok, słowa więcej do ciebie nie napiszę.

0

"skrytykował zasady fair play, które miałyby obowiązywać w nowym modelu wskazując, że są krzywdzące dla mniejszych klubów."
W tym miejscu normalnie chciałbym zacytować Gordona Geko "greed is good". On przynajmniej nie był hipokrytą.

1

@lysy1015 ale mylisz wiele rzeczy. o ile co do pierwszej części można się śmiało zgodzić, choć diabeł tkwi w proporcjach. 95% sędziów w Hiszpanii też jest kibicami albo realu, albo w drugiej kolejności realu po swojej drużynie.
Problem czy to rzutuje na decyzje sędziów lub w tym wypadku prezesa federacji. Mamy długą tradycję odpowiedzi na tak w obu wypadkach.
A tradycja piłkarskiej dyskryminacji i niedoreprezentacji Katalnii jest o wiele dłuższa niż ostatnie referendum.

0

@Rarenzio stary, nie obraź się ale z tyłka opinia. Zrownujesz dowcip do życzeń śmierci rodzinie i czynisz winnym żartującego. Może żydzi też byli winni. Hitler w meinf kampf wytłumaczył dlaczego. Słowem moralny kompas ci szwankuje.

0

@Rarenzio pique to espanolu potrzebuje jak zeszłorocznego śniegu. A dla mnie, który był światkiem zachowania tej dziczy, która życzyła śmierci dzieciom i kobiece bo są związani z piłkarzem rywala, nie ma dla nich szacunku. Żadnego. To tam grali typy którzy po polowaniu na nogi gwiazd Barcy mówili że póki nie ma krwi nie ma faulu z bezczelnym uśmiechem. I ty mówisz o nienawiści i fair play. To jest śmieszne. To co robi pique, to najwyższa delikatność w porównaniu do tej prostackiej dziczy.

0

@Roni988 skala jest jednak zupełnie inna, ale to nie tak, że tam jest tylko perfekcja a u nas czarna dupa. Media hiszpańskie starają się stworzyć takie wrażenie a Katalońskie rozgrywają swoje małe wojenki. Przez to jest to Barcelońskie bagno wokół.
Ale nie jest tak, że jesteśmy dwoma skrajnościami. Cała hiszpańska piłka wbrew zapewnieniom tebasa coraz gorzej przędzie. Podczas gdy premier Ligue odjeżdża, nawet serie a zaliczyła progres w cenie praw TV te do La Liga stoją. Nie ma rozwoju. PL eksperymentuje ze streamingiem i platformą o własnym zarządzaniu. A la Liga? Tebas dorzyna konkurencję Realu i zmienia reguły w połowie gry. Jest jak jest, ale mówienie że zarządzanie realu jest bezbłędne a my tylko dzięki swojej głupocie dolujemy to nadużycie.

2

@MaroBrd to wcale nie jest takie proste, bo na ostatnim etapie budowy, trzeba było zdobyć dodatkowe fundusze i mają zostać pokryte z udziału w prawach tv. Musiał bym przejrzeć różne teksty sprzed kilku miesięcy żeby przytoczyć szczegóły.
Generalnie jest jasne że sytuacje klubów są nieporównywalne i wiadomo że Bartomeu doprowadził Barce do ruiny wydając 500 mln na piłkarzy którzy nie odegrali żadnej istotnej roli w ostatnich latach, rozwalił budżet plac i przeżarł zysk z Neymara. Nic odkrywczego.
Ale jak na zastaną sytuację radzimy sobie. La masia dostarcza talentu, mamy młodą drużynę z perspektywami. Fajny do oglądania styl.
Perez wcale nie jest nieomylny i o toi chodzi. Tu zabrzmialo tak jakby był bogiem, a kilka wtop popełnił.
Patrząc na stan z którego zaczynaliśmy po pandemii i rządach bartomeu to co robimy jest i tak ponad stan. Nie utknęliśmy na umowie z cvc która zabrałaby nam znaczny procent tych przychodów i to w zamian za oprocentowaną pożyczkę. Nawet kosztem szantażu który nas pozbawił Messiego. Tak, to trudny moment ale ten wykładający na uniwersytetach Perez w Hiszpanii może robić to wszystko, bo to jest wręcz nienormalny układ gdzie jest wszechwładny w strukturach, federacji. Cieszy się przychylnością sędziów i organów. W żadnej innej lidze top 5 nie ma takiego rządowego klubu. Ciekaw jestem jakby zarządzał Betisem.

4

@Rarenzio chamskie I bez klasy? Chyba całe przedszkole nie miałeś z kim się bawić skoro takie drobnostki są chamskie dla Ciebie? Przecież w skali tego co odpieprzali kibice tego dennego klubiku wobec jego i jego rodziny, bez żadnej reakcji La Liga, władz espanolu, to wyzwanie tego gówna na pojedynek z emerytami to dowcip na poziomie najlepszych aforyzmów z wikipedii.

0

Nie śledzę tego, tow tym roku jest jeden mecz a w 2025 ma być już 32 drużyny pod nazwą klubowy puchar świata czy coś mi się myli?

2

@Roni988 to teraz go zapytaj ile oddał Perez temu funduszowi na budowę stadionu który nie spełnia norm hałasu. Taki łeb do interesu.

4

Piqe mistrz. Uwielbiam te szpileczki, bawi się w rozgrywki dla emerytów i celebrytów i pisze że chciałby zagrać z kimś na swoim poziomie do espanolu. Bajera. Co by jednak nie mówić umie chłopak dopiec rywalowi. Nigdy się nie posuwał do chamówy jakiej doświadczał na stadionie tego nędznego klubiku.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: