Azi

0

Piłeś? Nie pisz :)

Zobacz ile asyst ma Semedo, zobacz ile kluczowych podań zalicza.

Azi

0

Tylko że Ty się kierujesz emocjami a ja logiką. Ale możesz sobie uważać jak chcesz.

Azi

1

Jeżeli będziesz miał rację to uścisnąłbym Ci dłoń z radością. Ale kupujący nie są głupi. Widzą że nie zdołał wywalczyć miejsca w składzie a przegrał ze środkowym pomocnikiem. Widzą że gra w zasadzie tylko wtedy gdy S. Roberto idzie wyżej lub odpoczywa. I jakie ma statystyki. Może LR jest zakochana (nie wiem czemu) w Semedo ale przy drogich transferach kluby kierują się jednak logiką a nie miłością.

Azi

0

Widziałem w tym sezonie tylko kilka spotkań PL ale gra ich bocznych obrońców już nie wygląda tak prosto. Zresztą kiedy Semedo idzie do przodu to potem wielokrotnie wraca sobie truchcikiem. Kto będzie inwestował w takiego zawodnika?

Azi

0

Ta zagadka jest śmieszniejsza niż sam dowcip :)

Azi

0

Nikt nie da za tak kiepskiego obrońcę takiej kasy. On jest absolutnie przeciętny. Nie jest ani tytanem defensywy a w ofensywie nie daje absolutnie nic.

Jeżeli uda się go sprzedać i nie być stratnym (to znaczy za około 22 mln) to nie wahałbym się ani chwili.

Azi

1

Sprawdzałeś w bibliotece?

Azi

0

Kto wymyślił tą bzdurę o defensywnej Barcelonie? Ciężko wymyślić coś głupszego...

Barcelona opiera się na posiadaniu piłki. Posiadając piłkę nie da się bronić, bo celem nie jest strzelenie SOBIE bramki. To znaczy, że skoro masz piłkę i chcesz mieć ją jak najdłużej to znaczy że chcesz atakować. A im dłużej ją chcesz tym bardziej chcesz atakować. Z mniejszą lub większą intensywnością - ale nie w tym rzecz.

Azi

0

Korzystając z tematu: ciekawe jest to, że mało kogo obchodzi jakie zdanie na temat tego filmu mają wierni.

Nie jestem w temacie, filmu nie widziałem. Postaram się wypowiedzieć bezstronnie i bezkrytycznie.

Jak to zwykle przy takiej okazji dzielimy się. Jedni krzyczą że to atak na kościół. Inni otwarcie atakują kościół. A mało kto kieruje się zdrowym rozsądkiem. Jako osoba wierząca cieszy mnie że powstaje taki materiał -ale tylko dlatego, że pozwoli on zmniejszyć skalę problemu - bo w pełni usunąć niestety się nie da.
Jeżeli ktoś jest pedofilem to należy dążyć do tego, aby ta osoba poniosła konsekwencję swoich czynów. Podobnie z osobami, które próbują chronić taką osobę - to też jest zło. Samo siedzenie cicho niczego nie naprawi a jedynie pogorszy sprawę. I wyrządzi kolejne krzywdy. Kościół musi się oczyścić - choćby miało to być bardzo bolesne i długotrwałe.

Azi

0

Nie wiem. Ale zapytam kolegę. Dam znać.

Azi

0

Nawet mówi po polsku! Do kadry A go! Jego dziadek stał w kolejce po bułki za prawnukiem pewnej polki. To daje podstawę do nadania obywatelstwa ;)

Azi

0

Ja nie oceniam czy X jest za stary/za młody - ani pod innymi względami. Mnie interesuje efekt końcowy.

Problem na dziś to brak kogoś, kto da impuls do ciężkiej walki. I nie mam tutaj na myśli Vidala, bo on odstaje pod względem umiejętności od kolegów. To ma być lider a nie wojownik.

Drugim problemem jest zbyt głębokie cofanie się Leo po piłkę. Messi może to robić ale pod warunkiem, że będzie miał komu ta piłkę podać. A to oznacza, że musimy mieć dwóch wahadłowych a nie tylko Albę i kogoś kto wyjdzie z drugiej linii do podania (takiego kogoś nie mamy). Zbyt łatwo zaskoczyć Leo mocnym pressingiem w środkowej strefie. A Leo nie ma w zwyczaju wycofania piłki, co niejako wyklucza jego grę w drugiej linii. Za to potrafi zaliczyć stratę w kluczowej strefie. Takich sytuacji nie ma wiele ale jednak są.

Azi

44

Po co mielibyśmy ich sprzedawać? To nadal są bardzo znaczący zawodnicy. Muszą się tylko pogodzić ze zmniejszeniem ich znaczenia w zespole.

Azi

0

Jeżeli będzie oferta, która pokryje koszty to wątpię. Według transfermartk kosztował 145 baniek. Zostało mu 4 lata umowy, więc jeżeli trafi się oferta za około 120 baniek to kto wie co się wydarzy?

Azi

1

Wreszcie wolność decyzyjna!

Kręgosłup zespołu już dawno domagał się przewietrzenia. Jeżeli przyjdzie de Ligt to mam nadzieję że stoczy ostrą walkę o miejsce w składzie. Podobnie de Jong. Można też pomyśleć o grze 3 stoperów, co pozwoliłoby na odważniejsze rajdy wahadłowych oraz awans Wague.

Azi

4

To samo pomyślałem :)

Azi

2

Nie wiem czemu ale czytając ten artykuł przewijało mi się w głowie "zamienił stryjek siekierkę na kijek".

Azi

0

Da się kogoś namówić do "niewiary"? Znam bardzo dużo ateistów i ani ja nie pogardzam nimi ani oni mną. Za to dużo zdarzało nam się dyskutować. Nie martw się o moje "zbawienie". Mam doświadczenie ;)

Co do drugiej części wypowiedzi to brzmi mniej więcej tak (tylko w odniesieniu nie do wiary a do życia):
mam 15 lat doświadczenia życiowego, więc poznałem wszystko od środka i wiem oraz rozumiem wszystko.

To jest błąd logiczny. I niezaprzeczalnie kojarzy się z okresem dojrzewania oraz słowem "gimbaza".

Sam się zastanów z perspektywy swojego własnego doświadczenia. Czy dziś wiesz i rozumiesz więcej niż Ty 5 lat temu? W przypadku o którym rozmawiamy działa ta sama zasada. Możesz mieć 100 lat i zajmować się całe życie wiarą i mało z tego rozumieć. Dlatego pisanie o 15 latach w dodatku w "indoktrynacji" brzmi jak próba tłumaczenia swojej ignorancji.

Azi

1

Z tego co piszesz to Ty nigdy nie wierzyłeś. Nie używaj więc zwrotów typu "zanim przestałem wierzyć". Tak jak napisałem - próbujesz przez jednostki wyciągać wnioski odnośnie ogółu. Co jest dla mnie przejawem głupoty - ale jesteś wolny i możesz sobie myśleć co chcesz - również na mój temat.

Nie zmieni to jednak faktów: wypowiadasz się na temat którego nie rozumiesz.

Azi

1

Ponawiam pytanie: co to ma wspólnego z wiarą?

Kolega wyżej ładnie wyłożył Ci, że tam gdzie są ludzie tam są też mniejsi i więksi krętacze. Taki jest człowiek. Bo człowiek jest człowiekiem. Ale wiara nie polega na wierze w człowieka tylko w Boga.

A Ty usilnie próbujesz mi wmówić coś w stylu: skoro są krętacze to znaczy że Boga nie ma a wiara jest bez sensu. To jest prosty błąd logiczny.

Co gorsza "łykasz" największe bzdury propagowane w mediach typu tej którą Ci wymieniłem w poście wyżej. Chcesz wiedzieć jak wygląda wiara? Poczytaj. Nie namawiam Cię do wiary tylko do zgłębienia wiedzy. Zadziwi Cię jak bardzo religia katolicka różni się od tego co znasz ze środków masowego przekazu. Często różni się nawet od tego co księżą głoszą w kościele - paradoks? Skąd. Ksiądz jest człowiekiem a nie Bogiem.

Azi

1

Serio chłopie poczytaj o katolikach zanim zaczniesz pisać podobne bzdury typu "uczą Cię strachu przed stwórcą". Jesteś żywym dowodem na to, że im mniej wiesz tym bardziej powinieneś się powstrzymać od wypowiadania się w danym temacie.

Azi

0

W tym miejscu:
"Wiara została stworzona do manipulacji plebsem by stosował się do ściśle określonych zasad, dogmaty i wszelkiej maści przykazania kościelne jawnie to pokazują"

Ludzi podjudzić zawsze jest łatwo. Ale co to ma wspólnego z wiarą? Bóg to Bóg a człowiek to człowiek. Masz jakieś bardzo dziwne sprzeczności w głowie skoro nie łapiesz różnicy.

Azi

0

To proste. Jeżeli nie masz wiary to jedyne co Cię interesuje to dobro materialne. Nawet jeżeli to dobro materialne miałoby powodować że będziesz nieszczęśliwy (założenie że bogaty nigdy nie płacze) to i tak będziesz do tego dążył. A religia uczy że nagroda czeka po za życiem. I niewierzący nie jest w stanie tego pojąć. To jest sprzeczność logiczna, której nie jest w stanie przyswoić umysłem. Jak można świadomie zrezygnować z czegoś co można mieć tu i teraz na rzecz czegoś co nie istnieje? Z pozoru jest to bardzo sensowne. Trzeba głęboko wejść w wiarę, zrozumieć to wszystko co się działo i dzieje, doświadczyć tego i mieć zaufanie aby się przekonać, że to ma sens. To jest bardzo, bardzo trudne.

Azi

1

Które dokładnie religie mają taki schemat wiary? :D

Azi

0

Wiary nie da się "wpijać w dzieciństwie". To że uważasz się za katolika albo z przyzwyczajenia chodzisz do kościoła to nie znaczy że wierzysz w Boga. Wiara to wybór a nie wyuczone czynności.

Azi

8

Zakładając tą (bez obrazy ale kretyńską) teorię za prawdę musiałoby to oznaczać, że ten "plebs" stosuje się zawsze do tych "zasad, dogmatów, i wszelkiej maści przekazań" o których piszesz.

Tymczasem jest przecież całkowicie odwrotnie. Pokaż mi katolika, który jest bezgrzeszny (bo do tego się to sprowadza). Szukaj uważnie ale podpowiem Ci - nie ma takich. Nie znajdziesz nawet jednego.

Krytykujesz "wiarę" a nie jesteś nawet w stanie zrozumieć na czym to wszystko polega. A wypowiadasz się jakbyś był olśnionym myślicielem. To jest dla mnie dowcip roku po prostu :D

Azi

1

Ale mnie rozwaliłeś tym głupim komentarzem :D

Zważywszy na to że tzw. "plebs" zawsze stosuje te "dogmaty". Ale oczywiście o tym nie pomyślałeś. W ogóle chyba nie pomyślałeś.

Azi

0

Nie obraź się ale to jest głupie. To tak jakby w aucie zapalała Ci się kontrolka od problemów z olejem a Ty byś próbował rozwiązać problem zmieniając benzynę w baku. To nie ma sensu.

Azi

0

Ta sama historia toczy się od lat. Zawodnicy nie są przygotowani mentalnie. Czy to na rewanż czy na pierwszy mecz. Z tego płynie wniosek że problem nie dotyczy trenera a zawodników.

Szukasz na siłę argumentów, które pozwoliłby zwalić problem na Valverde. Jest mi obojętne czy on odejdzie czy zostanie. Ale to nie on stanowi problem. Choćby przyszedł najlepszy trener/motywator na świecie to problem się nie rozwiąże. Dlaczego? Bo próbujesz leczyć skutki nie zwracając uwagi na to skąd rodzi się problem.

Zastanów się - czy mając 4 kolejne sezony z takimi wtopami w LM (0:2 z Atletico, 4:0 z PSG, 3:0 z Juve, 3:0 z Romą i 4:0 z LFC) zawodnicy nie powinni sami się zmotywować na taki rewanż? Co więcej może zrobić trener? Wysłać ich na terapię do psychologa?

Ja nie bronię EV. Tak jak napisałem - jest mi obojętne czy zostanie. Martwię się o klub. I nie chcę powtórki z rozrywki. Czy to pod wodzą Kloppa, Pepa, Xaviego czy kogokolwiek innego.

Azi

3

Faktycznie. Facet, który w 75 meczach zdobył 179 pkt (średnia 2,39) nie ma o tym pojęcia :D

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?