Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
PO i PiS grają grają w tym samym spektaklu, tylko inne role zostały im przydzielone. Od ponad 10 lat realizowany jest pewien scenariusz, który z każdym rokiem coraz odważniej zmierza do zwieńczenia. Obie te ekipy prowadzą własną narrację, gdzie druga strona jest śmiertelnym wrogiem i szkodzi interesom kraju. Doprowadziło to do zantagonizowania obywateli, którzy wzorem orwellowskim seansów nienawiści skaczą sobie do gardeł, opluwają się nawzajem i próbują udowodnić wyższość jednych nad drugim (a dokładniej to niższość innych). Dziesięć lat wytrwałej propagandy z tych dwóch obozów, doprowadziło do tego, że mało kto jest w stanie wyjrzeć za kurtynę tych partykularnych narracji i zauważyć, że jesteśmy blisko pęknięcia Polski na pół. Sędziowie deklarują, iż nie będą uznawać wyroków TK, opozycja próbuje rozkręcić tak jak na Ukrainie Majdan wobec legalnie wybranych, demokratycznych władz, a PiS robi wszystko, aby ten konflikt dalej podsycać. Będziemy mieć dwa systemy prawne, co oznacza koniec jednolitości państwa. Ciekaw jestem, ile jeszcze zostało czasu, aby kraj stanął w ogniu (w przenośni i dosłownie). A potem to już jakaś interwencja pokojowa, stabilizacyjna, być może pojawi się "Mesjasz z ludu" i zanim się obejrzymy będziemy mieć np. na linii Wisły rozparcelowany kraj. Winne są dwie strony. PiS i cała opozycja. Im nie zależy na naszej ojczyźnie. Nie dajcie się wkręcić w ten z góry napisany scenariusz. A kto uważa, iż jestem niespełna rozumu i bredzę, to odsyłam do licznych wykładów byłych agentów KGB, w jaki sposób przejmuje się państwa. Odsyłam do faktów, w jaki sposób USA podsycało konflikty i kontrolowało państwa. Pozdrawiam.
0
Rozumiem Twoje wzburzenie doskonale. Jeśli masz ochotę, daj znać na PW, i tam podejmiemy tematy :)
2
I ja również takiego perma dałbym sobie, szanowna Patrycjo :)
8
Ok. Rozumiem. Po pierwsze się nie biczuję, bo nie uznaję tego typu praktyk. A po drugie, to uważam, że skoro publicznie kogoś niesłusznie obraziłem, to i publicznie powinienem kogoś przeprosić. Drogi kolego, nie wydaję Ci się to normalnym następstwem? Są różne kultury i różne pojmowania rzeczywistości, i być może Ty masz rację. Ja jedyne przedstawiłem swoją i miałem nadzieję, że dotrze do tych, których uraziłem. I tyle.
3
Chyba nie. Solidnie zawiniłem i przepraszam. Jeśli uważasz to wraz z kolegą MaTt_BarcaFan za przejaw jakiejś atencji, to już nic na to nie poradzę. Po prostu rzetelnie i uczciwie chciałem rozliczyć się z przeszłością, aby móc uczestniczyć w życiu portalu. Tyle. I nic więcej.
0
Mógłbyś to rozszerzyć, gdyż nie rozumiem?
32
Witam Was serdecznie,
Z tego miejsca chciałbym przeprosić Was za moją postawę, która była poniżej wszelkiej krytyki i nie ma na nią żadnego usprawiedliwienia. Przede wszystkim swoje przeprosiny kieruję wobec dwóch użytkowników: xavifcb6 i Elvith. Nic nie tłumaczy ataku personalnego, a ja taki wobec nich przeprowadziłem. W stu procentach zgadzam się z zasadnością bana, jaki mi został przyznany. I jednocześnie przepraszam Moderację, że musiała czytać takie linijki anty-treści, jakich się ja dopuściłem. Zbłądziłem, więc po konstatacji i głębokiej analizie własnych słabości, z całego serca proszę Was o wybaczenie.
Cochise
1
Hehe, każdemu się zdarza, normalna sprawa, pozdrawiam Cię krzychu, a ogólnie to bardzo lubię Cię czytać. Cześć :)
1
A to życzę Ci wszystkiego najlepszego na wolności :) Jak kiedyś będziesz się nudził i miał chwilę w pracy, to zapukaj do mnie na PW, a prześlę Ci jakieś moje opowiadanko, cobyś mógł sobie czas umilić :)
1
chester43, kolego serdeczny, znowu nocka w pracy? :/
2
Jakie aka? O co Ci chodzi? To dwie różne osoby...
2
Prezydenci III RP według Wodza Apaczów:
Jaruzelski - spawacz
Wałęsa - kabel
Kwaśniewski - magister
Kaczyński - kartofel
Komorowski - gajowy
Duda - notariusz
Pozdrawiam :)
37
FabsFAN to jeden z najstarszych trolli na tej stronie. Ma nieposzlakowaną opinię prowokatora i prowodyra wielu jaskrawych zdarzeń. Przeczołgany, wybatożony i wysmagany dziesiątki razy. Zmieniali się moderatorzy, upadały rządy, Puchary Mistrzów wędrowały do kolejnych klubów, a on wciąż trwa na posterunku antyspołecznych zachowań, także trochę szacunku dla Jego Majestatu. To nie jest pierwszy, lepszy pyprok, żaden tam użytkownik z łapanki. U niego każde słowo jest dogłębnie przemyślane. Uderza w aksjomaty jak w bęben. Prawdziwy dobosz. Naszym obowiązkiem jest, aby go od czasu do czasu podkarmić; zima nadeszła, święta się zbliżają. Bądźmy ludźmi nawet dla trolla.
2
To prawda, ale mi chodziło o La Ramblę :)
4
To też jak najbardziej :)
49
Co Wy na to, żebyśmy pomiędzy sobą zawarli umowę, że w dniach 24-26.12.2016 roku nie dyskutujemy o polityce??? To tylko trzy dni. Chyba wytrzymamy???
Na pewno wiele osób odwiedzi La Ramblę, aby złożyć sobie nawzajem życzenia. Niech ten czas będzie wolny od polityki i podziałów.
17
To teraz podejdźmy do tematu na poważnie.
Zasadą jest jawność orzeczeń arbitrażowych wydanych w ramach trybu odwoławczego. Oczywiście strony mogą się dogadać i zastosować klauzulę poufności. W takim przypadku, przy takiej sprawie, gdzie karana była Barcelona i Atletico, jeśli owa klauzula zostanie wprowadzona, pozostanie swąd, który się będzie ciągnął za Królewskimi latami. Jeśli wszystko jest uczciwe, to w interesie Realu Madryt leży, aby orzeczenie, uzasadnienie i tak dalej były dostępne dla wszystkich. Póki co tego nie ma:
http://www.tas-cas.org/en/general-information/news-detail/article/cas-reduces-the-sanctions-imposed-on-real-madrid-cf-for-breaches-of-the-fifa-rules-regarding-the-tra.html
Należy spokojnie poczekać na dalszy rozwój wypadków. Wierzę w to, że wszystko zostanie punkt po punkcie, kropa po kropce, przecinek po przecinku, logicznie i rozsądnie wyjaśnione.
6
Sala wypełniała się po brzegi. Nie było gdzie wcisnąć szpilki. W powietrzu dało się wyczuć elektryzującą atmosferę i woń świeżego mleka. Wyraźnie podekscytowani obiektywni dziennikarze mlaskali i cmokali, w myślach kreśląc scenariusz wystąpienia, jakie za chwilunię miało się odbyć.
Nagle szarpany wewnętrznymi przeżyciami, na scenę moonwalkiem wkroczył sam Prezes. Popląsał, pobaraszkował, podokazywał, a następnie odsłonił idealnie zrekonstruowaną szufladę pełną uśmiechów, zastukał w mikrofon i tubalnym, lecz pieszczotliwym głosem przemówił:
- Oto jest dzień, który dał nam Pan. Weselmy się w nim i radujmy się w nim. Oto jest dzień...
W tym samym czasie ciżba ubrała kredowe kaptury o stożkowatym kształcie, z dziurkami na oczy rzecz jasna, zarzuciła na ramiona pierwszokomunijne, czyściuteńkie pelerynki. I już od razu było widać, kto tu przyszedł mącić, szerzyć propagandę, a kto rzeczywiście chciał z umiarem świętować i wznosić do wyższych instancji dziękczynienie. Dostrzeżono kilka podszywek. Pozbyto się ich w trymiga.
- Oto jest dzień, który dał nam Pan. Weselmy się w nim i radujmy się w nim - zakończył intonację Prezes - A teraz powitajmy Pana, który wygłosi do Was kilka słów. Przed Wami sędzia główny Naddtrybunału - Whitey White.
- Dziękuję, dziękuję. Po raz kolejny zatryumfowała sprawiedliwość. - zaczął Whitey - Chciano w podstępny i szelmowski sposób dokuczyć tak nieskalanej instytucji, której sternikiem jest pan Prezes. My, jako Iustitia, wykryliśmy spisek sekty "bóldupizmu" i powaliliśmy go do naszych stóp jak smoka o siedmiu głowach. Stwierdzam co następuje: W składzie najrzetelniejszych i niepodatnych na korupcję oraz czynniki zewnętrzne arbitrów, wszem i wobec ogłaszam i przepraszam za wszelkie niedogodności, niedociągnięcia, niepotrzebne napięcia, co mogło powodować wzdęcia, wulgarne oraz agresywne zaklęcia, a także na giełdzie tąpnięcia. Te czasy się skończyły!!! - sfinalizował potężnym grzmotem swą przemowę.
I wiwatujący, odurzony każdym słowem jak feromonem tłum, zaczął ekstatycznie śpiewać. Melodia "Oto jest dzień" do białego rana nie schodziła z ust wypełnionych miłością pątników.
3
A jednak jesteś jeszcze mądrzejszy, niż myślałem. Pozdrawiam :D
5
Ażeby nie było żadnego nieporozumienia, najmniejszych wątpliwości. To zgodnie z Twoim niebotycznie wielkim ilorazem inteligencji oraz percepcją, która nie pozostawia blind spotu, chciałbym Ci uroczyście, na poły lingwistycznie, przekazać, że zrobiłem sobie z Ciebie, dykteryjkę, mini-pamflecik. Zapewne przez lunetę swych wygórowanych wyobrażeń o sobie samym, jesteś w stanie dostrzec początkową frazę, którą Cię uraczyłem, a która tak dotkliwie bodzie w Twoje ego, gdyż jest zaczerpnięta z zasobów Twoich nieprzebranych myśli. Następnie dodałem szczyptę kuriozum, podkreślającą osobliwy sposób rozumowania, którego jesteś naczelnym przedstawicielem. Zatem, jeżeli atakujesz mnie i indagujesz o kolejkę, w której przebywałem w trakcie rozdawania rozsądku i umiaru w wyrokowaniu, to tak jakbyś sam sobie palnął swojaka. KAPEWU? Zrobiłem sobie z Ciebie jaja, a Ty się na to złapałeś. Pozdrawiam Geniuszu!
2
O, nożyczki się odezwały.
6
Wszyscy są za słabi i nikt nas nie zbawi :(
Okienko transferowe powinno być cały rok otwarte, wtedy po każdym meczu można by uprawiać barter. Howgh!
27
Jak ja się cieszę, że wyzwoliłem się z kajdan polityki :D Czasami, po prostu aż żal patrzeć, jak się wszyscy wyzywają lub gotują. Jedni rzucają lewactwem, drudzy seksistami i oszołomami. A prawda jest taka, że Wasze głosy nie znaczą nic. Zero. Ale bijcie się, nakręcajcie :D:D:D
2
Telewizji nie oglądam od kilku lat, ale prasy politycznej czytałem baaaardzo dużo. Im więcej tego przetwarzałem, tym bardziej wydawało mi się, że jestem mądrzejszy, że oto mam wiedzę obszerną, a moje argumenty są nie do podważenia.
Niestety, ale ciężko jest wyjść samemu z takiej matni i na trzeźwo zauważyć, że specjalizacja była, owszem, ale dość wąska. I choć o tych koncernach, systemach finansowych wiedziałem od wielu lat, to wierzyłem w jakieś durne recepty, które do niczego nie prowadzą. Aby wyjść z nałogu i zacząć myśleć racjonalnie, potrzeba trochę czasu. Dlatego zamiast do gazet brukowych czy doktrynerskich, odsyłam do literatury. Przeróżnych autorów, w przeróżnych dziedzinach. Beletrystyka rozwija myślenie samodzielne. Pozdrawiam!
14
Dorzucę swoją cegiełkę do polityki. Wyjdźmy z hipotezą, że polityka to prostytutka, ściek. W każdej partii znajdzie się masa ludzi, na których są haki, którzy kradli, którzy kłamali, którzy oszukiwali. Idźmy dalej. W Polsce nie było przeprowadzonej realnej dekomunizacji, deubekizacji. W każdym państwie Układu Warszawskiego była - z wyjątkiem Polszy i Rasiji. W każdej partii parlamentarnej i pozaparlamentarnej są byli aparatczycy, byli agenci, umaczani po same uszy. Na nich odpowiedni ludzie mają teczki, te same, które nie zostały ujawnione po transformacji. I zostaną one użyte, w momencie, kiedy taka rybka będzie próbowała się wykaraskać lub coś namącić. Naprawdę wierzycie w nieskalaną czystość jednych, a wyłączną winę drugich? Jak tak to pozdrawiam serdecznie! To są z góry napisane scenariusze, aby nas podzielić, dzięki temu rządzić i kraść. Tak się postępuje od wieków ze zindoktrynowanymi masami, jakie wprowadza się w odpowiednie nastroje. Jeśli emocje biorą górę, przestaje funkcjonować rozum i rozsądek. Dotyczy to wszystkich stron. Nie zamierzam nikogo tutaj wymieniać z osobna. Wszędzie manifestacje, wszędzie eskalacje, wszędzie rycie bani. Człowiek nie może spokojnie przejść przez miasto, żeby nie trafić na jakiegoś aktywistę. Nie może posiedzieć z rodziną przy stole, żeby nie było tematu polityki. Czy to tak ważny temat? Czy ci politycy zasługują na taką atencję? Co oni dobrego zrobili dla nas, dla Polski, żeby się tak nimi ekscytować? Żeby kłócić się, wyzywać? Doszło do depersonalizacji człowieka. Górują jakieś śmieszne idee, a w tym wszystkim najważniejsi jesteśmy my - mężowie, żony, dzieci, dziadkowie, babcie. Tymi szatańskimi podszeptami rozparcelowaliśmy ojczyznę, wymieniliśmy ją na drobne. Od ponad PÓŁ ROKU przestałem czytać jakąkolwiek prasę, nie oglądam telewizji, zasięgam opinii tylko i wyłącznie w Internecie i obserwuję jak się sami Polacy nakręcają. Nie ma tutaj winnych tylko po jednej stronie. Kto tak myśli, to widać, że dał się oszukać, omamić. Ludzie! Odstawcie te narkotyki prasowe i medialne! I zacznijcie żyć! Niedługo Wam eksplodują mózgi. Życie jest gdzieś indziej. Życie to nie polityka. To im, politykom, zależy żebyście myśleli inaczej, że polityka jest najważniejsza, żebyście dalej w to brnęli. Chociaż szanujmy siebie nawzajem. STOP INDOKTRYNACJI, DZIELENIU, PRANIU MÓZGÓW. Guzik mnie obchodzi kto, co powiedział, kto zaczął - każdy znajdzie własną wersję. Jeśli myślicie, że przez wrzucenie jakiejś śmiesznej kartki do urny, obalicie międzynarodowe korporacje, światowy system finansowy, koncerny militarne i wydobywające ropę etc. - po raz kolejny pozdrawiam serdecznie! Tyle ode mnie.
6
Omego! Na wstępie zaznaczam, że widziałem ledwie kilka filmików footrolla, więc nie jestem obiektywny w swojej ocenie, bo nie śledzę całościowo jego twórczości. Wyśmiewa się z wykwitów umysłowych. Takich, co to obrażają piłkarzy, płaczą, wiecznie narzekają. Ok. Co robi Diss? Obraża Ter Stegena, narzeka na narzekających. Ok. Z tego co zauważyłem jest bardzo inteligentnym gościem, jednak swój potencjał intelektualny marnuje, gdyż musi się zniżyć do pewnego poziomu, aby zarabiać pieniądze. Monty Pythonem czy Vonnegutem to on nie jest, choć nie przeczę, że mógłby. Moim zdaniem jest w stanie produkować dużo lepszą satyrę. Po prostu jedzie na łatwiźnie. Ok. Nabija sobie popularność na kibicach Barcelony. Sporo głupot się pojawia na tej stronie, to niepodważalna prawda, lecz nie każdy kto ma odmienne zdanie musi być przychlastem. Czasami wrzuca wszystkich do jednego wora. Ok. Używa argumentu ból dupy, czyli ad personam - najniższa półka. Czy wchodzi w dyskusje z tymi, z którymi się nie zgadza? Z tego co zaobserwowałem nie. Po prostu przybija stempel bólu dupy i leci dalej. Ok. Jak już podkreśliłem jest człowiek o wysokim IQ, więc w lot pojął, że Barcelona jest jednym z najbardziej nielubianych zespołów na świecie, a wyśmiewanie jej przynosi największe dochody. Ok. I ostatnia sprawa. Coś co mnie osobiście najbardziej wkurza. Jak grzyby po deszczu wyrastają gimnaziści, z którymi się nie da dyskutować. Uważasz inaczej, kontrowersyjnie? Masz ból dupy. Nie można wejść w polemikę. Dojt czy ja sformułowaliśmy dość obszerne komentarze na temat Ronaldo i Messiego. Porównania. Ja stwierdziłem, że jeśli liczą się głównie trofea, to wygra Ronaldo. Jeśli jakość piłkarska - Messi. Wygrał CR7 i "mu" pogratulowałem. Ale wiesz co? Pojawiło się sporo sekciarzy, właśnie takich, których wyhodował i moją ponad godzinną pracę kwitowali - ból dupy. Jak tu można rozmawiać poważnie o piłce? Ból dupy i koniec. Wystarczy. Bardziej uświadomieni rozumują, że on żartuje. Ale te niziny percepcyjne, im wpoił ból dupy. I koniec. Są jak zombie.
31
Martwisz się o mój wolny czas? Dziękuję Ci, ale radzę sobie. Paręnaście minut poświęcone na szukanie statystyk, to znowuż wcale nie jest tak dużo.
39
Kontynuując wątek Złotych Piłek. To nieprawda, że w Realu grało 14 laureatów tej nagrody, tak jak próbują to tłumaczyć kibice Królewskich. Było ich dziewięciu: Di Stefano (2), Kopaczewski (1), Figo (1), Ronaldo (1+1), Cannavaro (1), Cristiano (3+1), Owen (+1), Zidane (+1), Kaka (+1). Florentino stworzył własną kategorię i zsumował Złote Piłki zdobyte przez owych piłkarzy i wtedy faktycznie wychodzi czternaście (cyferki znajdują się w nawiasach). Pójdźmy tą drogą i się zabawmy. Do jedenastu ZP doliczmy zatem jeszcze jedną Cruyffa, Simonsena, Luisa Figo i dwie Ronaldo = 16. A gdyby nawet odjąć tę ZP, którą w barwach Realu zdobył Ronaldo, to i tak wychodzi = 15. Figo i Ronaldo po jednej zdobyli w roku, w którym grali do czerwca w barwach FC Barcelony. Zatem 16>14, 15>14. I jedynie osobna szufladka, w której już tylko uhonorowani zdobywcy występowali w barwach daje rezultat 14>13 (11+ 1 Cruyff, Simonsen). Trochę trzeba się nagłowić, naszukać, ale można taki ranking stworzyć? Da się?
P.S. Jeśli się gdzieś machnąłem, to proszę mnie poprawić, bo rozwiązywałem tę zagadkę w pośpiechu.
40
Perez to jest gość nieprzeciętny i matematyk wybitny. Doliczył się jakichś 14 Złotych Piłek dla Realu Madryt, a to wszystko dlatego, że... Barcelona ma ich 11! W rzeczywistości, w momencie przyznawania Złotych Piłek, gracze, którzy byli wtedy w drużynie Królewskich, łącznie sięgnęli po te trofeum 9 razy. Proszę bardzo:
1957 - Di Stefano
1958 - Kopaszewski
1959 - Di Stefano
2000 - Figo
2002 - Ronaldo
2006 - Cannavaro
2013 - Cristiano
2014 - Cristiano
2016 - Cristiano
Dla porównania FC Barcelona:
1960 - Luis Suarez
1973 - Johan Cruyff
1974 - Johan Cruyff
1994 - Stoiczkow
1999 - Rivaldo
2005 - Ronaldinho
2009 - Messi
2010 - Messi
2011 - Messi
2012 - Messi
2015 - Messi
Ach, ta propaganda i zakrzywianie rzeczywistości, żeby później móc powiedzieć właśnie takie a nie inne słowa.
3
To teraz niech nagra dzieło, w którym analizuje pełne kultury i rozsądku komentarze, jakie znajdują się pod jego filmikami. Naród wybrany.