Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
W tej Eurowizji człowiek z brodą z Austrii jest ucieleśnieniem wszystkich chorych, wypaczonych, obrzydliwych i antycywilizacyjnych wartości jakie prezentuje sobą skrajnie socjalistyczna Unia Europejska (eurokołchoz). Należy ją zniszczyć (antycywilizację). W przeciwnym razie muzułmanie za 20 lat zaleją nasze (w sposób demokratyczny - patrz : przyrost naturalny) wykastrowane, pseudoeuropejskie ziemie. Wstyd i nie wiem co więcej powiedzieć. To koniec społeczeństwa łacińskiego.
14
Co Enrique jest w stanie zaoferować obecnej Barcelonie? Zaufanie, znajomość modelu i inne tego typu rzeczy to czwartorzędne pierdoły, które nie odnoszą się do jądra problemów, jakie gnębią ten zespół. Szykuje się, że kompletny figurant, popierany przez krótkowzroczny motłoch pozostanie trenerem, aby zachować status quo przy korycie. Zaczyna się festiwal ululania kibiców przed media. A za rok będzie znowu to samo.
3
Wybór między Enrique, a Valverde jest jak mawia przysłowie wyborem między dżumą, a cholerą.
4
Real wygrał zasłużenie. Gra tiki-taką niezależnie od okoliczności boiskowych przybiera jakąś osobliwą formę autyzmu. Walka tym samym schematem, aż do upadłego, do ostatniej sekundy. A nuż coś wciśniemy. Po co coś zmieniać, skoro wiem, że mam rację. Ta taktyka jest zesłana przez samego Boga, przez co nieomylna. Wygrać musimy - wygramy! Przypomina to opętanego hazardzistę, który wierzy, że za ostatnią monetę zbiję fortunę dla siebie i przyszłych pokoleń.
0
Już dawno pisałem, że Bayern Pepa jest słabszy od tego z poprzedniego sezonu. Nie wiem skąd się wzięły te gremialne orgazmy nad ich grą. Chyba to syndrom wdów po Guardioli.
22
Sprzedać wszystkich piłkarzy. Pozbyć się pielęgniarek, szatniarzy, kioskarzy, roznosicieli popcornu i fast-foodów. Bartomeu przybić do krzyża, resztę zarządu z pochodniami wypędzić na Montserrat. Z głównych prowodyrów tejże procesji wybrać nowe władze. Camp Nou wysadzić w powietrze, glebę użyźnić i zaorać, posiać ziemniaki. Pobudować nowy stadion, za 2 miliardy euro sprowadzić nowych zawodników, Pepa porwać z Monachium. Taktykę opracować w gmachach NASA. Hymn nowy ustanowić. I oto Barcelona będzie najpotężniejszą siłą na świecie. Tak nam dopomóż.
Podpisano - my, nadwiślańscy kibice.
16
Dlaczego zarząd Barcelony, jeszcze nie wpadł na pomysł, aby zastąpić Zubiego, którymś z użytkowników tej strony? Tyle pomysłów, dobrej woli. Myślę, że warto byłoby spróbować.
10
Skoro to tylko zawieszenie skutkujące tym, że po kolejnym sezonie sankcje mogą powrócić, należy przeprowadzić porządny remont kadry i zabezpieczyć się na przyszłość. Klub musi wyłożyć konkretną sumę na transfery. W tym momencie nie ma już miejsca na uchybienia lub tłumaczenie się, że rynek jest taki czy owaki.
5
FIFA zawiesiła sankcje transferowe, a nie je zniosła. Ciekawe jak to wygląda w literze ich prawa, bo to wcale nie musi oznaczać zakończenia postępowania.
1
Snadź :)
1
Syndrom sztokholmski?
1
Właśnie, Athletic nie puści go za mniej niż klauzulę odstępnego. Miejsce perspektywicznego, młodego stopera zajmuje w Barcelonie Bartra, chyba że Marc awansowałby oczko wyżej w hierarchii i grałby pierwsze skrzypce wraz z Pique. I teraz jest pytanie, czy sprowadzony za 36 milionów piłkarz mógłby grzać ławkę? Trochę głupio by to wyglądało.
Poza tym - tak ostatnio rozmyślałem - co drogi druhu sądzisz o tym, aby Xavi grał z Busim na zmianę jako DM (abstrahując od Masche w tej roli)? Wciąż potrafi sporo biegać, świetnie rozprowadzałby piłkę, byłby takim buforem bezpieczeństwa, a to w Dumie Katalonii na tej pozycji jest priorytetem. Jednocześnie Fabs i Iniesta mogliby spokojnie grywać jako nominalni środkowi pomocnicy.
14
Jak można wobec własnego narodu używać sformułowania 'Polaczki'? W XIX wieku, pod zaborami, mówili tak na nas Rosjanie. O, zgrozo.
1
Szanowny gordonie! Istnieje różnica pomiędzy kibicowaniem Barcelonie, a kibicowaniem Barcelonie i piłce hiszpańskiej. To tak jakbyś był za Legią w półfinale LM, a jednocześnie zygu-zygu cieszył się jak w tymże drugim meczu półfinałowym zostanie wyeliminowany Lech. Dość specyficzne podejście, ale rozumiem. Jak mawiał Stalin, każdy na prawo od komunistów, to faszysta.
9
Co prawda nie korzystam ze wszystkich udogodnień wprowadzonych na stronie, ale jeśli mnie pamięć nie myli, to można blokować lub ignorować konkretnych użytkowników we własnym profilu. Taka mała, prywatna inkwizycja. To powinno rozwiązać Twój problem.
2
Od dawna już liczę na hiszpański finał i mam nadzieję, że w tym roku takowy się odbędzie. Oczywiście chciałem, żeby znalazła się w nim Barcelona, ale skoro ta popadła w inercję i wyrzuciła się za burtę najbardziej prestiżowych rozgrywek w Europie, pozostaje trzymać kciuki za drużyny z Madrytu.
1
Ja go doceniam za te wszystkie bramki i asysty, i chylę przed nim czoła, o czym zresztą kiedyś napisałem w komentarzu, że zrównał się w liczbie bramek w trakcie jednego sezonu z Villą. Jednak on się nie nadaje do stylu Barcelony. Często traci piłkę, nie umie gry kombinacyjnej, spala się psychicznie, plącze się w dryblingach. Ma swoje wady i zalety, ale robienie z niego piłkarskiego bożyszcza to nieporozumienie, no chyba, że zmanierowanych nastolatków. A to akurat mnie mierzi, że ma liczną rzeszę nieobiektywnych siusiujmajtów. Jeden z nich już mi przed chwilą wysłał PW. Czekam na dalszą inwazję tych termitów.
1
Alexis rozgrywa dobry sezon. Strzela sporo bramek, zaliczył mnóstwo asyst, haruje jak wół, ale z drugiej strony zmarnował ileś tam okazji, wciąż się gubi w dryblingach, podejmuje złe decyzje. Abstrahuje już od jego prezentowania podwiązek. Wydaje mi się, że na stronie przejmuje władzę nad umysłami jakiś nieoficjalny fan klub Alexisa. Sanchez to, Sanchez tamto. Klawo. Niebawem dowiem się, że w poprzednich inkarnacjach skromny chłopczyk z malowniczej, chilijskiej wioski narysował Giocondę, odkrył dynamit, wyrzeźbił Dawida czy był autorem pierwszej konstytucji na świecie. A to jest tylko ponad przeciętny/dobry piłkarz, mający ciekawy sezon i zarazem niepasujący swoim stylem do Barcelony.
12
Bogu niech będą dzięki.
1
A Messi dał piłkę Pedro, z kolei ten dał Alexisowi... Do tej pory są warci siebie nawzajem. Oby się coś zmieniło.
3
I jaka jest dzisiaj wina Taty? Nie wiem kto jest najbardziej żałosny w swoim partaczeniu akcji - Messi, Pedro czy Alexis?
0
Jak to jest, że przewidywane składy z dwóch największych katalońskich dzienników sprawdzają się w 90% przypadków? Czy to zarząd ingeruje w skład? Czy gazety mają swoje wtyki? Czy Martino jest tak banalny? A może jeszcze coś innego? Każda z tych opcji podważa profesjonalizm klubu jako instytucji.
0
Nie wiem jak ostatnio prezentuje się Hiddink, ale jeśli Tata miałby odejść, to zastanowiłbym się nad zatrudnieniem właśnie jego. Ma bardzo duże doświadczenie. Z takiej Australii potrafił stworzyć znakomity zespół, który przypadkiem przegrał dogrywkę w 1/8 z Włochami - tryumfatorami MŚ. Korea płd pomimo ewidentnej pomocy sędziowskiej także grała fajną piłkę, techniczną, żywiołową. Z Rosją dotarł do 1/2 na ME. W lidze hiszpańskiej prowadził już Betis, Valencię i Real, więc ma obeznanie w La Liga. Na arenie holenderskiej odnosił liczne sukcesy prowadząc PSV. Z tą samą drużyną wygrał bodajże też Puchar Europy. Oprócz tego był za sterami Chelsea, Fenerbace i Anży. Myślę, że papiery na objęcie Barcy posiada. Szkoleniowiec z którym trzeba się liczyć i mógłby zmodernizować styl Dumy Katalonii.
0
Pacynka Zubiego Valverde na fotelu trenera? Czyli, "trzeba bardzo dużo zmienić, żeby wszystko zostało po staremu".
1
Jakby tak Alves puścił się baranim pędem przed siebie i zatrzymał na bandach poza linią końcową, to rezultat byłby zgoła taki sam. Nie byłoby zabójczych kontr, bramkarz rywala zacząłby od wybicia 'piątki', a i moglibyśmy oglądać jakieś urozmaicenie poza wrzutkami.
2
Mimo kilku zmian kadrowych i zatrudnienia nowego trenera obawiam się, że taktyka będzie wciąż taka sama. W rezultacie, nic się zmieni. Istnieje takie powiedzenie "Trzeba bardzo dużo zmienić, żeby wszystko zostało po staremu". A Jego Okrągłość i Pyszałkowatość Andoni Zubizarreta po porażce z Królewskimi w finale CdR już od progu śpiewał tubylczym dziennikarzom, że "nie zmienimy naszego futbolu". Myślę, że należałoby go ogolić i z gołą dupą puścić pędem przez La Ramblę. W przeciwnym razie, w kolejnym sezonie będziemy świadkami tej samej historii, powtarzającej się w formie farsy. A tego chyba nikt nie chce.
10
Banda pachołków, która będzie jeździć na pasku anachronicznej tiki-taki. Chyba już najwyższy czas, żeby Szara Eminencja wyszła z cienia i zasiadła na trenerskiej ławie. Zubi, szczeciniasty cebulaku - prowadź!
23
Z czysto ekonomicznego punktu widzenia 250 mln euro to naprawdę solidny zastrzyk gotówki do skarbca. Tylko oprócz dywagacji, czy Messi grając do końca kariery w Barcelonie przypadkiem nie wypracuje większych dóbr dla klubu - i sportowych, i marketingowych, i tych finansowych (o sentymentalnych nie wspominając) - należy pochylić się nad tym, kim jest Argentyńczyk dla Dumy Katalonii, jak i dla jej kibiców. Wychowanek, abiturient La Masii, człowiek od zadań niemożliwych, czterokrotny laureat ZP, wizjoner i kreator, drybler, pogromca rywali. Ile pucharów zawdzięczamy, temu, że był decydujący? Ile razy ratował Barcę z opresji? Ile razy brał na swoje barki ciężar gry, gdy innym nie szło? Ile rekordów pobił? Co prawda przytrafił się mu gorszy sezon - po części spowodowany odbijającymi się czkawką kontuzjami - i mi osobiście nie podoba się biadolenie nad rokrocznym przedłużaniem kontraktu, ale nie oznacza to tego, że należy się go pozbywać. To byłaby piramidalna głupota. Nawet, jeśli za jakiś czas Leoś straci walory czysto fizyczne, to pamiętajmy, że potrafi kapitalnie dyrygować futbolówką, zagrywać prostopadłe piłki i może się okazać, że to właśnie Messi stanie się Generałem środka pola, podczas gdy pałeczkę w ataku przejmie Neymar. Nie dla takich głupot związanych z pozbyciem się go z klubu. Nie ma mowy.
0
Czego nie rozumiesz? Ograniczona ilość znaków w komentarzu sprawia, że nie da się wszystkiego rozłożyć na czynniki pierwsze i dokładnie przedstawić. Tito, Martino czy następca pokroju Enrique, jeśli tylko przyjdzie nic nie zmieni. Posłuchaj wypowiedzi dyrektora sportowego. Jego zdaniem jest wszystko ok. Tam na górze nie dostrzegają wad, kurczowo trzymają się określonej taktyki. Trener nie ma nic do gadania. Choćby piłkarze byli zdeterminowani jak bogowie, to pewnych spraw nie przeskoczą. Trzeba zmienić strategię. Poza tym Bayern Pepa w moim mniemaniu jest uboższy niż ten z poprzedniego sezonu. Poklepią taką taktykę jeszcze jeden sezon i jeżeli nic nie zmienią, spotka ich to samo, co nas.
6
Obecny sezon jest łabędzim śpiewem tiki-taki. Nastąpił zmierzch tej formuły i koniec. Każdy, kto tego nie widzi posługuje się maską spawacza. Rozumiem sytuację, w której eksploatujemy aktualną taktykę do granic wytrzymałości, aby w międzyczasie nie przeprowadzać radykalnych transferów, oszczędzać pieniądze, spłacać część długów, a przy tym osiągać w miarę pozytywne wyniki i w pewnym momencie dokonać sprzedaży wypalonych ogniw i na nowo zainwestować w konkretną wizję. Tymczasem machlojki przy transferze Neymara, jego horrendalna suma, przekreśliły profesjonalizm tego zarządu. Bez zmian Barcelona nie pociągnie tego wózka. Oczywiście nie ma katastrofy, klub się nie stoczył. Był w ćwierćfinale LM, dotarł do finału CdR i wciąż ma iluzoryczne szansę na tytuł mistrza Hiszpanii. Jednak po pierwsze, całe barcelonismo powinno stawiać sobie ambitniejsze cele, a po drugie sposób gry, miałkość, lalusiowatość, obsadzenie miejsc w składzie przez ludzi, którzy nie posiadają papierów na grę na owej pozycji (jak Mascherano na stoperze, Cesc na '9' etc) woła o pomstę do nieba. Nie wiem czy będę w stanie znieść w kolejnym sezonie te same bicie głową w mur. Brak elastyczności, przywiązanie do skrajnego konserwatyzmu boiskowego, znikoma determinacja wskazują na jakiś obłęd psychiczny. Potrzeba tąpnięcia i wyczyszczenia stajni Augiasza. Musi nadejść nowe. Tylko postęp sprawi, że Duma Katalonii wciąż będzie straszyć na arenie międzynarodowej. W przeciwnym razie czeka nas równia pochyła i syndrom klubów kiedyś wielkich, ale teraz już zupełnie nie wzbudzających strachu w rywalu.