0

@Dari0G a bilet?

5

Nie rozumiem tych tenisistow. Po co oni robia te niewymuszone bledy. Gdybym gral z takim Medvedevem, to byl po prostu przestal robic niewymuszone bledy i tyle.
Prosta gra.

0

@Encore Ogolnie dobry meczyk byl. Ale Med faktycznie zrobil wraznie.

1

@JimMorrisonFCB cos o Tobie mowili przed chwila podczas polfinalu.

1

@VamoSBarca88 No niezly burżuj z Ciebie

3

@mekston ale Sinner jest dosyc dobry.

1

Alcaraz jak Maradona - El Pibe de Oro.

2

@JimMorrisonFCB troche cos gra :) Ja dzis tez 4,5h wszystko boli.

2

@mekston a Med co taki odnowiony w tym turnieju?

0

@jacobFCB dobre.

0

@kamyk_23 pewnie .

1

@kamyk_23 slucham sobie, bardzo ciekawie to brzmi!

1

@Giwera glupio napisalem - polecam. Uwielbiasz ten utwor to i tak pewnie setki razy wlasnie tak glosno sluchales.

1

@Giwera polecam to Intro na maksymalnej głośności na dobrym sprzęcie - te kilkanaście sekund , zapewnia wrażenia transcendentalne.
A co do Knopflera faktycznie to jedyny a swoim rodzaju gitarzysta

1

@kamyk_23 musze sie wsluchac

1

@Safrani tak zdecydowanie? Ja bym mial tu niezla zagwostke. No i ten Sugarcane...

10

Muzyczna batalia, #49 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/BDyNzqXvzyR
---
BREAKOUT "Rzeka dzieciństwa"
album Karate (1972)


Analiza brzmienia / Dlaczego to sztos:
Brzmienie jest surowe, ciężkie, ale jednocześnie bardzo ciepłe i naturalne. Słychać tu prawdziwą, niemal koncertową energię. Gitara Tadeusza Nalepy warczy i ciągnie za sobą cały utwór, a w tle świetnie wibruje zawodząca harmonijka ustna. Perkusja i bas uderzają mocno i miarowo, nadając całości powolny, marszowy wręcz krok. To klasyczny, brudny blues-rock, który brzmi tak, jakby zespół grał tuż obok w zadymionym klubie.

To potężne, zachodnie brzmienie gitary było w ówczesnej Polsce absolutnym ewenementem. Breakout zawdzięczał je oryginalnym, lampowym wzmacniaczom marki Marshall, które zespół kupił i przywiózł z koncertów w Holandii. Dodatkowo, za unikalny klimat utworu odpowiada harmonijkarz Tadeusz Trzciński. Jego partie nagrano z dużym echem (pogłosem), co nadało piosence niesamowitej głębi i idealnie podkreśliło smutny tekst Bogdana Loebla..
-------------------------------------------------------------------------------------
JOHN MAYALL "Nature's Disappearing"
album USA Union (1970)

Utwór brzmi niezwykle lekko, łagodnie i bardzo przestrzennie. Wynika to z jednego, zaskakującego powodu – nie ma tu w ogóle perkusji. Cały rytm opiera się wyłącznie na pulsujących, głębokich dźwiękach gitary basowej. Dzięki temu, że nie słychać głośnych uderzeń w bębny i talerze, wszystkie pozostałe instrumenty brzmią niezwykle wyraźnie i mają mnóstwo miejsca. To bardzo relaksujące granie, w którym można wyłapać każde, najdrobniejsze pociągnięcie struny.

Płytę nagrywano w Los Angeles z amerykańskimi muzykami, m.in. z grupy Canned Heat. Największą ciekawostką tego nagrania jest jednak obecność wybitnego skrzypka Dona "Sugarcane" Harrisa. Jego solówki brzmią tak nietypowo i psychodelicznie, ponieważ muzyk podłączył swoje elektryczne skrzypce do gitarowego efektu podłogowego "wah-wah" (czyli popularnej "kaczki"). W tradycyjnym bluesie tamtych lat był to pomysł szalony i bardzo nowatorski.
---
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.

0

@Draqulius wiesz, zawsze byly te pytania, kim bylby Hendrix bez bluesmenow, dlaczego Zeppelini tak duzo czerpali (kradli) od innych. Kim bylby Zappa bez Varese, Stravinksiego i Xenakisa..
To sa trudne pytania, ale w pewnym sensie, nie stawiam sobie ich.. jesli mi sie podoba to slucha.. chociaz faktycnie pewych kawalkow lepiej slucha sie znajac pewien kontekst.
W muzyce kazdy jest inspiracja dla kazdego... zalezy ile swojego podpisu w tym zostawimy.

1

@Draqulius to tylko zabawa

1

@mekston Ruud jest bardzo szybki, ze zrezygnowal 2 razy z dobiegniecia, swiadczy tylko o jakosci topspina.

7

Muzyczna batalia, #48 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/XmZRQk2L9gd
----
JIMI HENDRIX "Hear My Train A Comin'"
album Live at Berkeley (nagranie 1970)


Brzmienie jest surowe, chropowate i mocno osadzone w estetyce grania na żywo. Słychać tu naturalny brud sali koncertowej i celowe sprzężenia wzmacniaczy. Hendrix gra bardzo luźno, płynnie przechodząc między graniem rytmicznym a partiami solowymi. Utwór charakteryzuje się świetną dynamiką – gitara potrafi grać cicho i czysto, by za chwilę uderzyć głośnym, brudnym przesterem. To blues oparty na pełnej improwizacji, gdzie przestrzeń i ewentualne niedoskonałości są po prostu częścią muzyki.

Hendrix uzyskiwał tę dynamikę głównie dzięki sprawnemu operowaniu pokrętłem głośności w samej gitarze (grał tu na czarnym Stratocasterze - Black Beauty). Zamiast ciągle przełączać efekty na podłodze, ściszał gitarę dłonią, by uzyskać łagodniejszy dźwięk, a odkręcał ją na maksimum, gdy chciał wejść w głośne, nasycone solo z użyciem efektu Fuzz Face.
-------------------------------------------------------------------
STEVIE RAY VAUGHAN "Texas Flood"
album Live at the El Mocambo (nagranie 1983)

W przeciwieństwie do luźnego stylu Hendrixa, tutaj słychać żelazną dyscyplinę i precyzję. Brzmienie jest gęste, "tłuste" i bardzo masywne. Vaughan gra niezwykle siłowo – jego atak kostką w struny jest mocny i pewny, co sprawia, że każda nuta jest wyraźna i głośna. Nie ma tu miejsca na przypadkowy hałas; wszystko jest w pełni kontrolowane. Wibrato palcami na gryfie jest szerokie, a solówki uderzają pewnością siebie i świetnym osadzeniem w tempie.

Sekretem tego potężnego brzmienia gitarzysty były struny. Vaughan zakładał na swoją gitarę ("Number One") bardzo grube komplety (zaczynające się od rozmiaru .013). Granie na tak grubych strunach jest bolesne i wymaga ogromnej siły w dłoniach, ale w połączeniu z rozkręconymi wzmacniaczami Fendera i podłogowym efektem Tube Screamer, dawało to niepodrabialny, gruby ton i bardzo długie wybrzmiewanie dźwięku.
----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.

6

@Hosh a na wielkanocnej nie ma jajek

10

Jestem na Wyspie Wielkanocnej- co te Polki tam wyprawiają- szkoda gadać .

1

@mekston o panie ! Ale wymiana

0

@Encore mieciutko

1

@mekston ze zdazyl Sinner zaregowac przy ostatnim.

6

Muzyczna batalia, #47 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/61gD9A7eAZw
------
LIQUID TENSION EXPERIMENT "Paradigm Shift"
album Liquid Tension Experiment (1998)


To muzyczne tornado, które nie bierze jeńców od pierwszej sekundy. Utwór uderza potężną, niesamowicie szybką galopadą gitary i klawiszy, grających dokładnie te same dźwięki w zawrotnym tempie. Brzmienie jest nowoczesne, ciężkie i bardzo gęste. Gitara ma twardy, agresywny przester, a perkusja uderza z atletyczną siłą, niczym zaprogramowana maszyna, która co chwilę zrywa i zmienia rytm. Mimo ogromnej prędkości i lawiny nut, panuje tu absolutny porządek. Słychać, że wszystko jest dograne co do milisekundy – to dźwiękowy walec, w którym czwórka wirtuozów gra z precyzją jednego, potężnego organizmu. To czysta, sportowa energia i rockowy entuzjazm.

Choć muzycy twierdzą, że materiał powstał w wyniku zaledwie kilkudniowego wspólnego jamowania, "Paradigm Shift" został poskładany w studiu z niesamowitą dokładnością. Tony Levin, muzyk na co dzień znany z bardziej przestrzennego grania (od lat współpracuje z Peterem Gabrielem), używa tu specyficznego, dziesięciostrunowego instrumentu (Chapman Stick), by w ogóle nadążyć za karkołomnymi, metalowymi riffami Johna Petrucciego i Mike'a Portnoya.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
PLANET X "Alien Hip Hop"
album Quantum (2007)

Jeśli poprzedni utwór to słoneczny wyścig sportowych samochodów, to "Alien Hip Hop" przypomina nocne lądowanie mrocznego statku kosmicznego. Brzmienie jest tu znacznie chłodniejsze, niepokojące i celowo "kanciaste". Zamiast pędzących do przodu i wpadających w ucho melodii, słuchacz zostaje przytłoczony ciężkim, dziwnym rytmem, który zdaje się ciągle potykać o własne nogi, a jednak nieubłaganie prze do przodu. Perkusja brzmi obco, wybijając akcenty w najmniej spodziewanych momentach. Klawisze tworzą duszną, filmową atmosferę rodem z kina science-fiction, a gitara zamiast atakować ostrymi riffami, przelewa się między dźwiękami w bardzo gładki, "ślizgający" sposób. To muzyka wymagająca pełnego skupienia, przypominająca rozwiązywanie skomplikowanej układanki w całkowitych ciemnościach.

Tytuł utworu absolutnie nie jest przypadkiem. Perkusista Virgil Donati wymyślił tu rytm (groove), który jest tak ekstremalnie zawiły i nieszablonowy, że muzycy w studiu ochrzcili go mianem "kosmicznego hip-hopu". Co bardzo ciekawe dla audiofilów – na tym albumie miał pierwotnie zagrać na gitarze gigant jazz-rocka, Allan Holdsworth. Ponieważ jednak projekt mocno przeciągał się w czasie, Holdsworth dograł swoje partie tylko do dwóch innych kompozycji na płycie. W "Alien Hip Hop" główny ciężar gitarowy i genialną solówkę udźwignął australijski wirtuoz Brett Garsed, używając techniki jednoczesnego szarpania strun palcami i kostką, co pozwoliło mu uzyskać ten "lejący się", nieziemski ton. Na basie potężny fundament trzyma tu z kolei legenda sceny studyjnej, Jimmy Johnson.
--------------------------------------------------------------------------------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.

2

@mekston ajajaj szkoda

4

Ten jedyny w swoim rodzaju
Ja mam już dość! Drużyna gra jak butelka pusta!
Co to jest? Co oni robią?!

Strunz! Co pozwala sobie Strunz?! Strunz jest dwa lata w Bayernie i gra jak uczeń!

Ci zawodnicy są słabi jak flaszka pusta!

Ja mam dość tych panów! Zawsze tylko krytyka, krytyka, krytyka!

Zawodnicy jak Strunz muszą pokazać charakter! Muszą walczyć!

Ja nie jestem głupi! Wiem, co się dzieje w piłce!”


2

@Safrani @Draqulius @JimMorrisonFCB
Dla mnie Remain in Light jest płytą wybitną , ale na bezludną wyspę zabrałbym chyba jednak My Life in the Bush of Ghosts - która do dziś uważam za jedną z tych , rzeczy które wbiły mnie w fotel przy kilkunastu pierwszych przesłuchaniach .

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: