Gary
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Częstochowa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Safrani Ja wybieram walki, które chcę toczyć i tej mi się nie chciało. To znaczy kiwnąłem głową po czym przez jakiś rok zwracałem się bezosobowo lub wcale. Mógłbym postawić sprawę na ostrzu noża, ale czułem, że to nie jest dobry moment. Teściowa pomogła nam przy weselu, była po operacji, nie chciałem wchodzić w kłótnię, która też odbiłaby się na mojej Żonie. Może błąd, liczyłem, że sama stwierdzi, że tak jest niewygodnie i zaproponuje przejście na ty. Ale to chyba nie nastąpi. A teraz już trudno to odkręcić.
2
@Arkon Ale z teściami czy z żoną? xD
1
@July_6_BcN Dla mnie to jest dziwne i niekomfortowe, w mojej rodzinie nie było to przyjęte. Teściowa sobie zażyczyła, żeby się do niej zwracać "mamo", teść najpierw chciał na ty, ale potem uznał, że "tato", żeby było spójnie. W efekcie unikam jak mogę zwracania się w ogóle, raczej robię to bezosobowo, chyba że już nie da się tej "mamy" obejść.
Żona mówi do moich rodziców "mamo" i "tato", ale to jej wybór, tak została nauczona. Moi rodzice woleliby chyba na ty, ale nic nie mówią. Bratowa mówi do moich rodziców na ty, chociaż w porównaniu ze mną czy moja Żoną to gówniara. xD
1
@Tasde To zamrażaj, serio. Stosuję i sprawdza się idealnie.
2
@July_6_BcN Tak, tłumaczenie się za kogoś przez telefon jest bardzo niefajne. Unikam jak mogę, wolę przejąć korespondencję mailową, żeby niżej było widać, że przejmuję sprawę po kimś.
@MessiForeverTheBest Aspekt mowy ciała to też istotna sprawa. Na szczęście zarządzam zespołem zlokalizowanym w jednym miejscu, więc mogę kluczowe rozmowy toczyć twarzą w twarz, współczuję managerom, którzy mają zespół rozsiany po świecie i muszą o podwyżkach czy awansach gadać przez Teamsa, nie widząc reakcji drugiej osoby.
0
@BorzyKrzys Rozumiem, że to plan dla dziewczynek? Za mało podstaw Onlyfansa.
2
@directedbyfcb No właśnie też wczoraj oglądałem z wrażeniem "O, ten jebany przez wszystkich de Jong gra dziś dobrze, zwłaszcza w porównaniu z resztą, może nie będzie wreszcie jebany." Wchodzę na La Ramblę i pierwsze co widzę, to jechanie po de Jongu.
3
@Safrani Tak, potwierdzam, że kasę zwracają szybko. W Luxmedzie mamy coś takiego jak Swoboda Leczenia (nawet jak konkretny lekarz nie współpracuje z Luxmedem, to można do niego iść, jeśli dana specjalizacja/zabieg jest w pakiecie i zwracają 70%, limit to bodajże 600 zł na kwartał) i z tego korzystałem. W poniedziałek wysłałem papiery, w czwartek miałem kasę na koncie.
@NeroTFP1 - poproś swój HR o warunki współpracy/SLA (u mnie ten dokument się nazywa bodajże "Standardy dostępności"), tam powinniście mieć określone ile maksymalnie się powinno czekać na daną specjalizację.
2
@NeroTFP1 W Luxmedzie jest podobnie, nawet była mega chryja 2 lata temu u mnie w firmie. Dobrze, że nie choruję, bo byłbym czołowym zadymiarzem w takich sprawach, a tak to raczej tylko się przyglądam.
Nie wiem, jak jest w Medicoverze, pewnie to też zależy od firmy i tego, jaką ma umowę z danym dostawcą usług medycznych albo brokerem, ale u mnie jest zdefiniowane, w jakim czasie powinna się odbyć wizyta u danego specjalisty. Jeśli nie ma żadnego lekarza danej specjalizacji dostępnego, to dzwoni się na infolinię z reklamację i oni zgadzają się na umówienie się na własną rękę i zwrot 100% kosztów. Kolega korzystał z tego. Ale i tak jest to wkurzające, że prywatnie jest termin a na pakiet nie.
4
@July_6_BcN zależy z kim. Ale na początku mojej drogi zawodowej nie znosiłem, dopiero z doświadczeniem się do tego przekonałem. Moja Żona dalej nie znosi i robi wszystko, żeby takich rozmów unikać. W poprzedniej pracy miała kolegę, który takie rzeczy za nią załatwiał.
1
@Safrani w kwestii przepychanek, która partia zrobiła więcej lub mniej to mi szkoda czasu i nerwów, dla mnie najważniejsze jest, żeby ta elektrownia w końcu powstała, bo to jest kluczowy krok w kierunku bezpieczeństwa energetycznego oraz tańszej (mniej drogiej) energii.
2
@July_6_BcN Żony dzielą się na 2 kategorie: dobra żona i obrażona. xD
1
@July_6_BcN Na Boże Narodzenie dostałem od Mamy życzenia: "Życzę Ci, żeby wszystko było dobrze. Ale jak będziesz się słuchał Żony, to będzie." xD
1
@Nightraider to mnie rodzice wychowywali w szacunku do pieniądza i też raczej nie dawali odczuć, że dobrze nam się wiedzie, w sumie długo sam o tym nie wiedziałem tak do końca. Jak się na tym głębiej zastanowić, to faktycznie miałem lepiej niż np. kumple ze wsi/miasteczka, gdzie jeździłem na wakacje (rodzinna miejscowość dziadka, miał tam baaardzo stary dom używany latem jako letniskowy), ale najwyraźniej nie snobowałem, bo do teraz mam kontakt z niektórymi osobami stamtąd. Ciuchów markowych raczej nie miałem, a i nieszczególnie chciałem. Auta też nie mieliśmy wypaśnego, za to miałem zajęcia dodatkowe (angielski, potem niemiecki, tenis) i jakieś wyjazdy zagraniczne.
1
@Kinginiesta jeszcze miał piłkę na lewej nodze, naprawdę powinien to samemu kończyć. Eric grał słabo, ale tamto podanie super zagrał do Raphinhi.
0
@supraomnes1 Co jedno pytanie to "ciekawsze".
@July_6_BcN "ja zostałam wychowana w duchu, że zięć i synowa są jak własne dzieci i tego będę oczekiwać od swoich rodziców wobec mojego męża i tak też zamierzam traktować małżonków swoich dzieci." moi rodzice tak traktują moją Żonę. Czasem sobie myślę, że jakbym się z nią pokłócił, to stanęliby po jej stronie.
3
@Nightraider Jestem dzieckiem prawniczki. xD Ale nie jestem snobem, co najwyżej chamem i prostakiem. xD
Chodziłem do dobrego liceum, było sporo osób z bogatych domów, ale raczej nie było snobowania. A nawet jak pojedyncze osoby to robiły, to w znośny sposób (jedną osobę kojarzę na pewno). Byliśmy nastawieni na dobre wyniki w nauce, ale też mieliśmy poczucie humoru, dystans (przynajmniej większość z nas) i była duża grupa zajarana piłką, więc po szkole często zostawaliśmy pograć, w poniedziałki oraz w środy/czwartki, gdy grała LM piłka była najważniejszym tematem rozmów, fajnie było.
0
@szpildinio Tak. Zdarzało się, że oboje korzystaliśmy z Żoną w tym samym momencie i nie było problemu.
1
@gumaz Tak, nawet ostatnio widziałem się z kumplem z liceum. 3 osoby z tego grona były na moim ślubie. Jak są spotkania klasowe, to staram się być, aczkolwiek niestety często mi nie pasuje, bo mieszkam 230 km od Warszawy. Ale przynajmniej 70% ludzi po maturze widziałem chociaż a raczej więcej. A maturę zdawałem 19 lat temu.
@Nightraider "nie. Miałem okropne towarzystwo i zupełnie się odciąłem." Ja tak miałem w gimnazjum. Absolutnie tragiczna, patusiarska szkoła. Do kibla wolałem biegać do domu niż stykać się z dresiarnią jarającą szlugi.
0
@VeB 1899 Oczu, dlatego tak celnie strzela.
0
@Colon Co tylko wpasowuje się w to, co o nim sądzę.
1
@blakkudium Aż dziw, że nie kazali mu jeść w kałuży na murawie. Widać, że jednak nie są tak niegościnni.
0
@Colon Bublik to jeden z ciekawiej grających zawodników, dobrze, że postawił na większą procentowość a mniej pajacowania. Będę mu kibicował.
A Shapo też gra fajny tenis, chociaż on moim zdaniem ma problem z mentalem i/lub trafnymi wyborami taktycznymi. W sensie, że albo brakuje mu kortowej inteligencji, albo w niektórych momentach odcina mu mózg.
2
@kubix05 Wiadomo, marzenie.
0
@Varkond to u mnie połowę tego. xD Nie no, aż takim karłem nie jestem, ale 168 cm wzrostu i teraz około 65 kg, ale na studiach ważyłem 52 kg.
0
@Zimny Bez socio będzie ciężko. Tak jak napisał @Criss18Barca stadion mały, Barca dostaje bodajże 5% biletów, więc poniżej 1000 sztuk. O ile fani Slavii nie będą sprzedawać swoich biletów tak jak robili to Cules fanom Eintrachtu, to nie byłbym optymistą.
1
@Varkond Dzięki. To pierwszy rok, gdy faktycznie solidnie trenowałem, więc liczę, że jest jeszcze spore pole do poprawy. Zejście poniżej 45 minut jest spokojnie w zasięgu, a kto wie czy w dłuższej perspektywie nie uda się pobić życiówki z czasów studiów.
@Safrani Najpierw półmaraton. Ale maraton w Barcelonie też jest na liście celów życiowych.
0
@DonCarletto Nie zmieniaj tematu, pluton egzekucyjny już ładuje broń. xD
14
@NeroTFP1 A ludzie mają to w dupie. xD
8
Przebiegłem Bieg Częstochowski (10 km) w 45:30. Nastawiałem się na 46 minut, więc nawet było lepiej niż zakładałem. Jestem bardzo z siebie zadowolony.
@heniusss chyba z Tobą gadałem o bieganiu, to oznaczam.