Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ja osobiście zauważyłem spadek tej "pasji" do futbolu Messiego już w sezonie 11/12. Może i strzelił 50 goli w lidze, ciągnął drużynę w ofensywie, ale w kluczowych momentach nie widziałem u niego woli walki. Dwa takie przykłady to Chelsea i Real na Camp Nou. W tych pojedynkach Barca potrzebowała "tego" Messiego, a jego nie było. Co z tego, że nastrzelał tyle goli, skoro nie dały one wiele drużynie?
Sezon wcześniej, w pamiętnych czterech pojedynkach z Realem Messi był u szczytu swoich możliwości, umiejętności. Co on wtedy wyprawiał... to było coś niesamowitego. Robił różnicę wtedy, gdy było trzeba. Rok później był inny Messi, który po prostu nie dał rady, co jest normalne. Nie winię go za to, bo jest tylko człowiekiem. Być może gdybym miał podchodzić do karnego w meczu z Chelsea, to potknąłbym się o własne nogi? Nie wiem i nigdy się nie dowiem. Zrobił więcej niż można by prosić, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Nadal mi się śni po nocach ten gol Torresa, czy gol CR7 w Gran Derbi na Camp Nou w sezonie 11/12 i nadal będę żałował, że akurat wtedy Messi nie wyniósł się ponownie ponad przeciętność.
0
Nie ma co porównywać tamtego United z obecnym City, czy Pep Teamu z obecną Barceloną. Te drużyny nigdy się ze sobą nie zmierzą. Liczy się to, co jest tu i teraz, a teraz Barcelona będzie musiała liczyć na łut szczęścia, no i co tu dużo mówić, na geniusz Messiego. Obrona jest dziurawa, a Valdes wszystkiego przecież nie wybroni, przy huraganowych atakach City. Martwi forma Busquetsa, który jest prawdziwą ostoją środka pola- kiedy on gra dobrze, to i cała pomoc również gra dobrze. Pedro przygasł, Alexis też troszkę spuścił z tonu, nie wiadomo w jakiej dyspozycji będzie Neymar po kontuzji. To co może cieszyć, to dyspozycja środkowych pomocników- Xavi, Iniesta i Cesc grają dobrze i to już jest dużo, ale może nie wystarczyć. Nie wiem jak zagra Barcelona, może zagrają rozważnie jak z Atletico? Może Martino wystawi Messiego na skrzydle, a Fabregasa na fałszywej dziewiątce? Nie wiem.
Na szczęście nie tylko Barcę dotknęły problemy, ale również The Citizens. Zgodzę się z tym, że City jest jak najbardziej do pokonania, ale to samo można powiedzieć o Barcelonie. To już nie jest dominująca drużyna, której każdy się boi. Dlatego my możemy zaciskać kciuki i zacierać ręce na pokaz 180, a może i 210 minutowej pięknej, otwartej, ofensywnej piłki. Tu nie ma faworyta, dlatego ten mecz po prostu musi być piękny, pod każdym względem.
0
On sam dobrze wie co mówił. Osobiście zgadzam się ze zdaniem Cappy. Tym opisanym tutaj i tym pokazanym wcześniej. Leo stracił tą "pasję" jak to nazwał jego rodak, ale z drugiej strony nie można odmówić Messiemu zaangażowania jakie pokazał wczoraj, przede wszystkim po strzeleniu bramki.
0
Hen
Nie ważne od jakiej strony się będzie to zdanie zaczynać i tak będzie prawdziwe. Chociaż wtedy, gdy Barcelonie nie szło, to Iniesta wyniósł się ponad przeciętność, a nie Messi.
pliseq13
Też mam takie odczucie, że Bartra grał lepiej od Pique, ale to nie był taki Bartra, którego widzieliśmy nie raz w tym sezonie. Brakowało mu ogrania i to było widać gołym okiem. Moim zdaniem powinien dostawać więcej szans kosztem Mascherano.
0
Gol Alexisa ze spalonego pomógł Barcelonie, co trochę smuci, ponieważ do czego to doszło, żeby Barca musiała korzystać z błędów arbitrów. To pokazuje obecną słabość Blaugrany. Z drugiej strony Pique to kawał chłopa, który bez problemu mógł zasłonić Alexisa. Bez obejrzenia powtórki też bym nie podnosił chorągiewki, bo Sanchez, czy tego chciał, czy nie, zrobił to bardzo sprytnie.
To zwycięstwo można też przypisać szczęściu i Valdesowi. Szczęściu, bo Sevilla mogła podwyższyć prowadzenie, na szczęście dla Barcy, nie zrobiła tego. Valdesowi, bo obronił jedną groźną sytuację, która też mogła zmienić przebieg meczu.
Na plus na pewno Iniesta, dla mnie najlepszy wczoraj. Ciągnął całą grę Barcy do przodu, brał na siebie odpowiedzialność i miał parę ciekawych zagrań. Również, wg mnie, Xavi zagrał naprawdę dobrze. Pomimo jednej sytuacji, kiedy to nie zachował się jak Xavi (w pierwszej połowie, zamiast podać do Montoyi, to strzelił) grał bardzo przyzwoicie. Też, co mi się spodobało, to były zmiany. Martino zaryglował środek pola, dzięki czemu jego drużyna bezsprzecznie kontrolowała mecz.
Messi może i strzelił dwie bramki i asystował przy bramce, której nie powinno być, ale na zawodnika meczu nie zasłużył, wg mnie. Gdy Barcelonie nie szło, nie szło też i Messiemu. Dopiero po strzeleniu pierwszej bramki zaczął grać po staremu.
Na duży minus obrona. Bartra, gdy był w formie przeważnie musiał oglądać Mascherano. Teraz widać, że utracił ten impet z jakim wszedł w ten sezon. Pique głupie decyzje przeplatał dobrymi. Również słabo Montoya, ale też nie ma się czemu dziwić, skoro to Alves gra pierwsze skrzypce na prawej obronie. Defensywa jest naprawdę dziurawa, co nie jest optymistycznym prognostykiem przed dwumeczem z City. Sam Valdes wszystkiego nie wybroni.
0
Wzrost to nie wszystko. Przykładem może być Puyol. Potrafi się dobrze ustawić, wie kiedy wyjść w górę, a poza tym jest silny. Kiedyś do tego był zwrotny i szybki, co sprawiało, że był jednym z najlepszych na swojej pozycji. Przydałby się taki obrońca.
0
Trochę niejasno jest napisane. "O krok od Barcy". No dobra, tylko blisko Camp Nou, czy Mini Estadi? Jeśli miałby trafić do Barcy B, to rozumiem, ale jeśli od razu miałby przejść do pierwszej drużyny, to byłoby to trochę dziwne posunięcie. Jest Roberto, w którego Martino wierzy i jest dobrze grający Rafinha w Celcie, który wraca po tym sezonie. Pomoc miałaby wtedy być aż tak przepełniona? Jeśli ten transfer rzeczywiście dojdzie do skutku, to albo Xavi nie zagrałby już więcej w Barcelonie, albo Halilović z Roberto musieliby odejść na wypożyczenie. Jeśli omawiany byłby transfer wyrośniętego, umięśnionego pomocnika, to wtedy bym to zrozumiał, ale w przypadku przyjścia Chorwata innych opcji nie ma.
Nie mówię "nie" temu transferowi, ale moim zdaniem powinien on (Halilović) przyjść do rezerw albo od razu pójść na wypożyczenie. No i jeśli ten transfer rzeczywiście ma szanse powodzenia, to Barca powinna zrobić to jak najszybciej, żeby nie zaprzątać sobie głowy w lecie niczym innym jak sprowadzenie obrońcy.
0
Jakoś nie widzę związku pomiędzy "najlepiej opłacanym", a "najlepszym". Zresztą, na tytuł najlepszego Messi musi sobie zapracować, bo go utracił w tym roku.
0
Szczerze powiedziawszy wolałbym zawodnika spoza La Liga, choćby dlatego, żeby ominąć zaporowe klauzule odejścia. Poza tym nie tylko liga hiszpańska ma dobrze zapowiadających się młodych zawodników, a do tego przydałoby się powolne odmładzanie drużyny.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
0
Nie wiemy co tak naprawdę siedzi w głowach zawodników. Są wypaleni? Może chcą grać jak dawniej, ale nie mogą? Możemy się domyślać, nic więcej. Ja wierzę, że Martino z zawodnikami chcą jak najlepiej, no ale gołym okiem widać, że coś jest nie tak.
Czy coś trzeba zmienić? Na pewno, ale jeśli już, to nie może to być styl gry. Może to Ronaldinho sprawił, że zacząłem obserwować Barcelonę, ale drugą rzeczą był właśnie ten unikatowy styl gry. Nie można z niego zrezygnować. Jakakolwiek rewolucja nie wyjdzie Barcelonie na dobre.
Wg mnie, to co potrzebuje jakiś zmian jest sztab trenerski. Nie chodzi mi o Martino, ani o ludzi, którzy z nim przyszli, ale o tych, którzy są od dawna, tzn. od Guardioli. Może nowy sposób trener od przygotowania fizycznego dałby Barcelonie więcej świeżości i zapewnił trenerowi większą ruchliwość jego podopiecznych? Co więcej, mi osobiście w Barcelonie brakuje ludzi od tzw.: "czarnej roboty". Za dużo się w Barcie porobiło gwiazd, bo mało kto ma ochotę parać się w grze fizycznej. Brakuje ogólnie balansu pomiędzy siłą fizyczną, a finezją. Nic zatem dziwnego, że wszystkim stają serca, gdy przeciwnik wykonuje np.: rzut rożny. No i czego jeszcze mi brakuje- zawodnika z charakterem. Wszyscy sobie poklaskują, poklepują, ale nie ma zawodnika, który na boisku wstrząsnąłby drużyną. Puyol zwyczajnie odstaje pod względem czysto piłkarskim, dlatego wydaje mi się, że potrzebny jest ktoś nowy, świeży, spoza Barcelony, który nie bałby się wyrazić swojej dezaprobaty kolegom.
Łatwo powiedzieć, ale trudniej wykonać, tym bardziej, że wykonanie nie zależy ode mnie, ani od nikogo na tym forum. Mimo wszystko, uważam, że to są rzeczy, których brakuje obecnej Barcelonie.
0
Gdyby Barca miała trenera z takim temperamentem...
Nie mam nic do dodania. To jak wszystko wyjaśnił Pan Cappa, no cóż, nawet gdybym chciał, nie wiedziałbym jak podważyć tą tezę, że w Messim jest coraz mniej Messiego.
0
Trochę mi się to nie podoba. Głównie chodzi mi o Fabregasa. Cesc gra któryś mecz z kolei, a jest do dyspozycji Iniesta. Co do Bartry i Montoyi to mogą decydować czynniki, o których nie wiemy, np.: słabsza postawa na treningach. Iniesty o coś takiego bym nie posądzał. Również Song może czuć się zawiedziony, bo zważając na dużą ilość minut spędzonych na boisku przez Busquetsa, można się było sugerować tym, że i on odpocznie.
Najważniejsze jest zwycięstwo, nieważne w jakim składzie.
0
Zrozum, że odpisywanie prowokatorowi nie ma sensu. Odpisując mu tylko pogarszasz sprawę, bo gość czuje, że może się z Ciebie ponagrywać, przez co obydwoje zaśmiecacie to forum.
0
Tak naprawdę nie ma czasu na większe zmiany, jeśli już to korekty. Tak jak napisałeś, Barcelona musi grać bardziej wertykalnie, a co za tym idzie musi być zegarmistrzowska precyzja. Może i Barca ma jeden, określony styl, ale tak na dobrą sprawę nie ma antidotum na prawdziwą tiki-takę. Można stawiać autobus, ale nic to nie da jeśli Barca będzie grała szybko i precyzyjnie. No ale jest to "jeśli". Prawda jest taka, że Barcelona jest daleka od grania tiki-taki.
0
*pomiędzy formacją obrony i pomocy.
0
Myślę, że każdy mecz jest inny. City inaczej zagra z Barceloną, bo wie jak z nią trzeba grać. Do tego trenerem jest Pellegrini. Facet wie, że jeśli zostawi sporo miejsca pomiędzy formacją obrony, to o LM może zapomnieć. Nawet Messi bez formy, mógłby zniszczyć w pojedynkę City jeśli dano by mu tyle miejsca.
0
City pokazała, że z obroną może być u nich krucho, ale z drugiej strony, potencjał tej drużyny w ofensywie jest przeogromny. Co prawda wczoraj marnowali jedną sytuację za drugą, ale to nie oznacza, że tak na potęgę będą się mylić w dwumeczu z Barcą.
Mecz dla Barcelony będzie wybitnie trudny. To nie Atletico, czy nawet Real. Te dwie drużyny nie mają takiej siły rażenia. Barcelona zresztą też nie ma, ale na tym polega cały haczyk w grze Barcy. To od środka pola będzie wszystko zależeć. Musi wrócić Busquets do swojej optymalnej dyspozycji, a Iniesta, Cesc i Xavi muszą być zdrowi i utrzymać albo nawet wypracować trochę lepszą formę. Precyzja, dynamika i pressing będą kluczowe, dlatego gracze środka pola muszą być w dobrej dyspozycji. Jeśli Barca opanuje środek pola i zagrają pressingiem, jak już nie raz w tym sezonie, to City może mieć problemy. Ale jeśli to The Citizens opanują środek, to chyba z dalszą przygodą w LM Barcelona będzie musiała się pożegnać. Dlaczego? Obydwie drużyny mają defensywę dziurawą jak ser szwajcarski. Ten kto się cofnie nie będzie potrafił się bronić.
Sam Messi, czy Neymar nie wystarczą. Potrzebna jest drużyna, która się powoli zarysowuje, co jest motywujące. Momentami widać naprawdę dobrą grę Barcy, ale to nadal nie to, nie ma intensywności i nie ma wystarczającej ilości zawodników (w dobrej formie), którzy wynieśliby Barcę na wyższy poziom i na tym poziomie ją utrzymali.
Ten dwumecz to największa niewiadoma 1/8 finału. Jest tyle zmiennych, że jeśli ktoś trafi z wynikiem, to powinien wygrać fortunę.
0
Spójrz na to z innej strony.
Rozumiem sprawę powrotu po kontuzji, ok. Musi się oswoić i ograć. Nie ma formy, co jest normalne po dłuższej przerwie, ale czasami wygląda to tak, jakby Messiemu nadal coś dolegało. Bieganie to podstawa w futbolu i nawet taki geniusz jak Leo nie zrobi czegoś z niczego. Osobiście nie widzę u niego takiej zadziorności i sportowej złości, spowodowanej tymi wszystkimi nieudanymi zagraniami.
To nie jest normalne, a co więcej, jakoby zaprzecza sam sobie. "Mógłbym grać za darmo". Serio? Chyba nie.
0
Jeśli już ktoś przesadza to zarząd albo rodzina Messich. W postępowaniu zarządu brakuje logiki. Mają oszczędzać, a tymczasem zamiast zmniejszać te pensje, oni je podwyższają. Jak zatem Barca ma oszczędzać?
Co do biegania Messiego, to zauważ, że piłka nożna wymaga biegania. Jak to ktoś tu, na tym forum opisał- piłkarz, który nie biega, to jak skoczek, który ma lęk wysokości. Masz rację, że podczas tych swoich sprintów ma więcej siły, ale to nie zwalnia go od tego, żeby chociaż przycisnął przeciwnika, gdy ten przebiega obok niego.
0
Pedro 6,5, a Alexis 5,5? Wg mnie powinno być na odwrót. Obydwoje zagrali drugą połowę, jakby na nią nie wyszli, zaś w pierwszej lepszy był Sanchez. Osobiście wolę piłkarza, który coś próbuje, nawet gdy mu nie wychodzi, od piłkarza, który gra asekuracyjnie, jak Pedro. Hiszpan poza wrzutką na głowę Chilijczyka nic nie pokazał.
Czasami wydaję mi się, że Alves i Alba zapominają o pewnym narządzie znajdującym się w głowie. Nerwy nerwami, ale powinni zdać sobie sprawę, że każdy faul, oznacza przedłużanie gry, tymczasem oni faulowali na potęgę przy stanie 2:3. Poza tym mają chyba oczy i widzą czy kolega z drugiego skrzydła poszedł do przodu z akcją ofensywną, czy też nie. To jasne, że zostanie tylko dwójka obrońców za ich plecami, a to jest niczym zaproszenie dla rywali aby skontrowali Barcę przy najbliższej okazji.
0
Typu właśnie Abidala, który nie będzie zapędzał się jak głupi pod pole karne rywala, tylko będzie balansował drugą stronę, tak jak to robi Adriano, kiedy gra. On widzi kiedy może sobie może pozwolić na ofensywną akcję, a kiedy nie.
Dobrzy rzemieślnicy są w głównej mierze słabo znani. Ja nie potrafię wymienić takiego zawodnika, ale dla ludzi Zubizaretty nie powinno być to problemem.
0
*obydwu
0
Po co po całym boisku? Jest od tego Alba po drugiej stronie. Gdy grają Alves z Albą w jednym składzie, to to destabilizuje całą obronę Barcy, bo obydwóch ciągnie do przodu. Momentami zostaje tylko dwóch stoperów i nikt poza tym. Potrzebny jest solidny rzemieślnik, a nie 30-40 mln pseudo-gwiazda, bo takich zawodników brakuje w Barcelonie.
0
Barca ma dobrych wychowanków, ale nie da się zapełnić każdej pozycji. To fizycznie nie możliwe. Wg mnie brakuje, póki co tylko bramkarzy i def. pomocnika. W Barcelonie B niby takim jest Samper, ale on równie dobrze jest playmakerem rezerw. To jest zawodnik, moim zdaniem, o większym potencjale niż Sergi Roberto. Roberto nic nie pokazał, ale może się to zmienić, na co liczę.
0
Schlebiasz mi, ale jakoś siebie nie przypominam na stołku prezydenckim w Barcelonie. Chodziło Ci o Gasparta.
0
Silva jest bardziej mediapuntą niż playmakerem, dlatego ja osobiście w roli następcy Xaviego go nie widzę. Poza tym 50 mln funtów za 28 latka, to dla mnie trochę przesada, pomimo klasy tego zawodnika. Lepiej pieniądze zainwestować w kogoś, kto pogra trochę dłużej. Dla mnie faworytem był i jest Oliver Torres, ale Zubizaretta z Martino mają inne koncepcje, bo nazwisko tego młodego Hiszpana tylko parę razy się przewinęło. Tata stawia na Roberto, któremu moim zdaniem brakuje trochę talentu, żeby wejść na poziom zbliżony do poziomu Xaviego sprzed paru lat. A Zubi? No cóż, może robić co chce na tym poletku, bo to jego działka, żeby Barca pod względem sportowym nie odstawała, a to czy Bask jest w tym dobry, czy nie, to już inna historia.
0
Ale co do Messiego sprawa ma się inaczej. Miał dużo czasu, żeby oswoić się po kontuzji, poza tym jest profesjonalistą, a profesjonaliści otaczają się różnego rodzaju terapeutami, dietetykami itp. Wg Messi musi po prostu odpalić i reszta już pójdzie. Miał już kilkakrotnie takie serie meczów, gdzie w ogóle nie strzelał, ale gdy już zaczął, to nikt go nie mógł zatrzymać, ani powstrzymać. Kiedy się odblokuje, to też zacznie widzieć kolegów, bo już nie będzie miał takiej presji na te gole.
0
Nijak, bo już nie gram. Kontuzja mi nie pozwoliła. Dwukrotnie złamana kość strzałkowa i piszczelowa, i koniec. Ale mniej więcej wiem o co ci chodzi. Na wfie unikam kontaktu, gdy gramy w piłkę nożną, bo zwyczajnie się boję, że skruszona kość znowu mi się złamie.
0
Jest.
0
Barca pokpiła sprawę i nie zdziwię się, gdy dzisiaj, jak na złość wygrają i Atletico, i Real. Barcelona na to zasłużyła, może wtedy, jakby spadli na trzecie miejsce, zaczęliby trochę biegać po tym boisku, bo wczoraj poza tą jedną akcją Alves-Messi-Iniesta Barca bardzo mało pokazała.
To, że Messi mało biega to było widać już w sezonie 11/12, tyle że wtedy strzelał na potęgę, a teraz, gdy przestał to robić, nagle stracił tytuł "boga" na tym forum. To samo jest mniej więcej z Busquetsem, gość to najlepszy DM na świecie, ma spadek formy i też przenieśliście go na cenzurowany. Pomyślcie trochę, oni są ludźmi, organizmami, które podlegają zmęczeniu. To nie kosmici. To, że akurat teraz obniżyli loty nie ma znaczenia, bo i tak do tego by doszło, prędzej czy później.
Nie ma co panikować, jeszcze sporo czasu do końca sezonu, trudne mecze czekają nie tylko Barceloną, ale i Real, czy Atletico. Byłoby całej trójce bardzo trudno wygrywać każdy mecz, czy to w LM, czy w La Liga, czy w Pucharze Króla.