0

@szkodastrzepicryja Piqué to na razie nawet formalnie nie może startować. Dopiero gdy dwa lata miną od jego odejścia.

0

W skrócie – Przepisów Gry nie naruszył, ale mózg zgubił gdzieś po drodze.

Nie dość, że z konsekwencji i logiki swoich działań Manzano nie słynie już od lat, to jeszcze jak mało który sędzia w Hiszpanii przekomicznie odgrywa rolę szeryfa, z czego śmieją się chyba wszyscy dookoła.

0

@Lukiss To widocznie mam problem ze słuchem. Widać też przecież, że tuż przed tym kopnięciem jeden z graczy Valencii drze się na sędziego, że czemu nie kończy (no bo w jakiej innej sprawie?).

Miał to przerwać dla jasności wcześniej, a nie taka popelina, że Diaz zdążył sobie jeszcze przejąć piłkę, wyprowadzić ją za pole karne, złożyć się do dośrodkowania. Widocznie pary w płucach zabrakło panu Gilowi..

0

Komentarz usunięty

0

@norbi77 Jeśli już o przepisach mówimy, to nie ma czegoś takiego jak „doliczył siedem minut”, tylko „doliczył CO NAJMNIEJ siedem minut”. Sporo czasu tam uciekło w tym pierwotnie doliczonym.

Przede wszystkim Manzano ośmieszył się tym, że jeśli już rzeczywiście chciał gwizdnąć, żeby nie kontynuowali tej akcji po wyjściu piłki z pola karnego, to powinien to zrobić od razu, a nie po tym ostatecznym dośrodkowaniu. To jest śmiech na sali.

Chociaż w sumie mnie nic już nie zdziwi w tym kraju, gdzie federacja uznała, że trzeba doliczać minutę za każdą zdobytą bramkę, bo to... nienaturalna przerwa w grze. Debilizm jakiś, łagodnie mówiąc.

1

@jackost Tak, pierwszy. Właściwie nie ma obowiązku gwizdania po raz drugi czy trzeci na koniec połowy czy meczu, to bardziej zwyczaj, zresztą różnie stosowany.

5

Swoją drogą Manzano podjął tu – mimo wszystko nie aż tak spektakularną – próbę przebicia najbardziej znanego kretynizmu tego typu z MŚ 1978, gdy sędzia zakończył mecz w czasie dośrodkowania z rogu...


1

@jackost Pierwszy gwizdek był jeszcze, gdy piłka dopiero wchodziła w pole karne.

9

I teraz pomyślmy jeszcze, że Manzano jest praktycznie wizytówką hiszpańskiego środowiska sędziowskiego na skalę FIFA i UEFA. Palce lizać po prostu, nigdy nie pojmę, jak zaszedł tak wysoko...

1

@Tasde Teraz jest sześć sekund dla bramkarza, będzie osiem. Problem jest nie tylko w egzekwowaniu, ale i w tym, od którego momentu te sekundy liczyć. Przecież bramkarze czasem specjalnie rzucają się na piłkę tylko po to, żeby kraść czas, a zawsze mogą się bronić, że to niby „parada”.

4

@MesQueUnClub_87 Zwłaszcza że zwykle kompletnie nie mają racji.

Kwestia obyczajów. Jeśli ktoś przełączy sobie z meczu Primera División na naszą E-klapę, to dozna kulturowego szoku, bo u nas prawie nie ma roju pszczół wokół sędziego, a przy weryfikacji VAR jest niemal wojskowa dyscyplina w porównaniu z cyrkiem hiszpańskim czy włoskim, gdzie kompletnie przeszkadzają sędziom w komunikacji (i to nieraz... na własną niekorzyść).

0

@szkodastrzepicryja Przepis z trzymaniem się linii przy karnym był martwy, teraz jednak znacznie bardziej tego pilnują niż dziesięć czy piętnaście lat temu. Przecież takiemu Dudkowi w Stambule chyba wszystkie obrony z serii jedenastek by dzisiaj cofnęli.

7

A co tu można wyrokować o gościu, który w tym sezonie był dostępny przez dwa lub trzy miesiące?

2

Haha, całe te powiązania klubowo-medialne w Barcelonie to jakiś kabaret na skalę nieznaną chyba nigdzie indziej.

Nie dość, że media nie są „odpowiednio zjednoczone” z drużyną, czego Xavi nie może przeboleć, to jeszcze takie jaja. :P

Nie dość, że sam klub ma samozwańczego rzecznika prasowego, którego nienawidzi (Tebasa), to Xavi ma niby rzecznika, z którym nie ma kontaktu...

0

„Zasada sześciu sekund dla bramkarzy to już przeszłość i grono sędziowskie chciałoby ją przywrócić”.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaczęli egzekwować to od dziś. Oprócz tego, że taki sędzia zostałby zjedzony jeszcze na boisku.

15

I teraz wyobraźmy sobie wcale nie tak nieprawdopodobny skład Superpucharu Arabii 2025: Real, Girona, Athletic, Mallorca.

No nie jest to coś, na co z zapartym tchem czekają szejkowie i ich wielbłądy.

2

Pokrzepiające słowa rzecznika prasowego Barcelony – nie wszystko stracone!

0

Nie no, skoro tak dobrze idzie niby dlatego, że Xavi ogłosił rezygnację, to chyba tym bardziej byłby strzał w kolano. :P

0

@mleczkoo Bo tak przecież było przez kilka lat, że prawie wszyscy z La Masii przepadali i niemal jedynym rodzynkiem był potężny Sergi Roberto...

0

@Majkosz Nie będzie już w LM grup w dotychczasowym rozumieniu.

1

„Girona grała dziś z Rayo w 26. kolejce LaLigi, podchodząc do tego spotkania z trzeciego miejsca w tabeli. Drużyna Míchela zwyciężyła i awansowała na trzecią pozycję, spychając Barcelonę na najniższy stopień podium”.

Co tu się wydarzyło? Girona awansowała z trzeciego na trzecie, spychając Barcelonę na trzecie? :P

0

Co to jest za „nius”, jak to było w mediach już ileś miesięcy temu?

1

O, znowu zjednoczenie!

5

Oj, widzę, że media nadal nie są odpowiednio zjednoczone z drużyną! Biedny Xavi na szczęście niedługo od nich odpocznie.

7

„Niekochani”, odc. 391.
Naprawdę niepokoję się o stan mentalny Generała.

0

@lysy1015 Ale ja mówię o słowach Xaviego, no co ja na to poradzę, że ich wspomniał? Zresztą on akurat mówił na ich korzyść, widocznie nie czytałeś. ;)

0

@Tridente2015 Ja nie wiem, czy tam też nie ma jakiejś klauzuli w prawach telewizyjnych, że przykładowa Barcelona gra w poniedziałek maksymalnie tyle a tyle meczów w sezonie. Ale głowy sobie uciąć nie dam, czy teraz też tak jest.

1

Co nie zmienia innej części wypowiedzi Xaviego, że nie rozumie, czemu Real gra w niedzielę.

A że wyszło śmiesznie, to inna sprawa. :P

0

@Tridente2015 To byłby płacz, że w poniedziałek, bo w poniedziałek „poważne kluby nie grają”. ;)

1

„Zwycięstwo w tym meczu będzie oznaczać zrównanie się punktami z drugą w tabeli Gironą”.

Hmm, Girona ma dwa punkty przewagi...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?