Herbert
Dołączył/a: sierpień 2020
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Micpqn123 A nie dostał wtedy za protesty?
0
@Campeon87 Zgodnie z Przepisami Gry błędu sędziego nie było. Miał po prostu bardzo szeroki wachlarz interpretacji. Wykorzystał tę możliwość bezsensownie, ale ją niestety miał.
0
@ShawnC Też tak bym to widział, ale niestety Przepisy Gry nie mówią tego w taki sposób i dają bardzo szerokie pole interpretacji. No i niestety była ta interpretacja, jaka była. Obawiam się, że i kolejne odwołanie nic nie da, bo niestety sędzia mógł uznać to za „nierozważną grę”. W życiu nie dałbym za to kartki (a zwłaszcza drugiej), ale niestety – zgodnie z Przepisami Gry – sędzia mógł.
Jedyną szansą byłoby udowodnienie braku kontaktu. A tego udowodnić się... nie da, bo był.
2
Treść uzasadnienia jasno wskazuje, że to odwołanie nie miało żadnych szans.
Skoro kontakt był, a FC Barcelona nie przedstawiła dowodów, że tego kontaktu nie było (bo nie mogła), to decyzja z boiska jest podtrzymana.
Podtrzymana dlatego, że tylko sędzia według swojego widzimisię (trudno to inaczej nazwać) decyduje, czy zobaczył cios, draśnięcie, otarcie czy muśnięcie. Jeśli zobaczył nawet tylko muśnięcie, to Przepisy Gry dają mu swobodę interpretacji. Niestety oderwanej od rzeczywistości, ale uprawnionej przez Przepisy Gry.
0
Problem jest zapewne w tym, że Barcelona z tego sezonu zaliczyła mniejszy lub większy zjazd niemal na każdej płaszczyźnie, a teoretycznie nie ma za bardzo ku temu powodów.
Co to zresztą teraz zmienia, skoro i tak sam Xavi twierdzi, że decyzję podjął dawno temu, zanim nastąpił ten zjazd?
2
Tak po prawdzie Xavi wykazuje się dość sporą naiwnością, jeśli liczy na cokolwiek z zaczepianiem sędziów technicznych. W zdecydowanej większości zespołów sędziowskich ich rola ogranicza się do nadzorowania zmian i donoszenia, co i kto krzyczy z ławki. Poza tym sędziowie główni mają na nich zwykle zupełnie wywalone.
1
O, chłopaki są wreszcie „zjednoczeni bardziej niż kiedykolwiek”. :)
8
„Myślę, że wy już zabiliście tego chłopaka, zanim zaczął grać”.
Matko moja, jakie to jest czasem delikatne środowisko oblężonej twierdzy. Nie wiadomo nawet przed czym się ta twierdza broni.
Przecież Roque w przekazie medialnym był raczej nadzieją i potencjalnym remedium na kryzys Lewandowskiego, kto go „zabijał”? Oni tam w klubie siedzą sobie z rana przy kawce, robią prasówkę i wyszukują, kogo tym razem „zabijają” jacyś „oni”?
20
Olać ich ciepłym moczem i tyle. Niedługo i tak wyczerpie im się tego typu „format” produkcji telewizyjnej.
21
Jeśli przedstawił pięć wersji, to zmieniał je czterokrotnie, a nie pięciokrotnie.
0
@RumbleDelivery Przecież tak samo jest choćby... w Polsce. :)
4
@tervas Z rożnego nie ma oczywiście spalonego. Ale w tej sytuacji jest już drugie zagranie, główka Savicia.
0
@Iniesta997 Przecież Xavi skreślił się sam.
0
„Odnośnie słowa „budowa” też nic nie powiem”.
Uff, wreszcie...
2
@misiekbarca VAR nie może być wykorzystany przy weryfikacji żółtej kartki. Ani pierwszej, ani drugiej. Idiotyzm, ale takie niestety są przepisy.
0
Solidnie to się Koundé przykleił do murawy przy główce Omorodiona w pierwszej połowie. Niech on się wreszcie obudzi. Problem w tym, że nie ma praktycznie jak wypaść z pierwszego składu, to i z motywacją różnie.
1
@fotohobby Najlepsze jest to, że mniej więcej na to samo, co my nazywamy „czeskim filmem”, sami Czesi mówią... „hiszpańska wioska”. :)
3
Najważniejsze, że sędziowie hiszpańscy są „punktem odniesienia”. :P
1
Chłop się już tak pogubił w opowieściach o motywach i momencie podjęcia decyzji o odejściu, że głowa mała.
I jeszcze w kółko o tej presji, tylko gdy pytają go, kto ją narzuca, skąd ją czuje, to odpowiada, że nie od klubu, nie od kibiców, nie od pismaków. To ja już nie wiem. Mimo wszystko wygląda mi to na jakieś problemy „wewnętrzne” Xaviego i tym bardziej nie rozumiem, dlaczego w to brnie.
No i wisienka na torcie – teraz mówi, że zdecydowało „niespełnienie celów”, kiedy w kółko powtarza, że nic nie jest stracone w Primera División i Lidze Mistrzów, a do tego przecież mówił, że i tak podjął decyzję przed sezonem...
0
@pacior95 To myślę, że się zgadzamy w 100 procentach, niech to zrobią raz a dobrze.
Tylko po prostu Laporta i jego ludzie podawali bez cienia wątpliwości 29 listopada 2024, a przecież nikt im nie kazał. Tu pierwszy raz nagle ten cień się pojawia i to tak na zasadzie „my coś kiedyś w ogóle o tym mówiliśmy?”. No ale to Laporta. ;)
1
@Faro Klub twierdzi, że on jest „Made in La Masia”, tylko w Urugwaju mają inne zdanie. :P
0
@pacior95 Tragedia absolutnie nie. Co najwyżej żenada, skoro konkretna data padała z ust Laporty i innych ludzi z zarządu jakieś kilkanaście razy, a teraz nagle jej niby nie ma. ;)
0
@Rivaldinho11 Ale dlaczego Laporta „musiałby go trzymać do końca sezonu”, gdyby Xavi sam nie zrezygnował? Teraz wręcz jest zaszachowany przez Generała, bo jak by to wyglądało, gdyby zwolnił go przed czerwcem, skoro i tak odchodzi?
W imię dobra klubu przedłużają współpracę, której sam Xavi ma raczej dosyć – według swoich słów – już od miesięcy, a Laporta zgadza się na te męczarnie, bo to męczarnie Xaviego, a nie innego trenera XYZ.
0
@bady48 Hmm... ale z drugiej strony Xavi wywalczył sobie znaczną podwyżkę po przedłużeniu kontraktu, którego i tak nie zamierzał już wypełnić do końca. Całe szczęście, że zamierza się zrzec pensji za ostatni rok. Tyle że... nie byłoby w ogóle tego tematu, gdyby nie to przedłużenie.
Chociaż można się pogubić, bo Xavi przedstawił już przynajmniej trzy wersje, kiedy zdecydował o odejściu. Ogólnie cyrk.
0
„Jeśli nie będzie żadnych niespodzianek, pod koniec roku ponownie zagramy na Spotify Camp Nou. Nie ustalamy daty, ale będzie to pod koniec roku”.
Co za kłamczuszek. Za każdym razem mówił dotąd, że planują powrót na 125-lecie klubu w listopadzie.
2
@adukla Ten tytuł jest po prostu żaden. Ani o niczym nie informuje (przecież to nie „nius”), ani nie jest pozytywny, ani negatywny, nie wiadomo, o co w nim chodzi. Wygląda jak przeklejony z czasu sprowadzenia Roque.
To tak, jakby dziś „Rzeczpospolita” czy „Wyborcza” walnęły wielki tytuł „Premier Donald Tusk”. No jest, od grudnia. I... co dalej? Jaki przekaz? :)
0
Jeden z najbardziej pomysłowych tytułów w historii prasy – ten z Roque w „Mundo Deportivo”. Palce lizać, chylę czoła.
0
@bartoszek Dwadzieścia cztery.
4
Nic się nie dzieje, więc „Sport” przychodzi nam z opowieścią, że „kiedyś to było”, ku pokrzepieniu serc. :)
0
@JosepPep Hmm, tyle że przypominam sobie też coś takiego: https://www.fcbarca.com/102347-as-xavi-przeprowadzi-rewolucje-w-sztabie-medycznym.html