1

@Alo_Vi Jeżdżą tam akurat bez końca, rok w rok w Stanach gra po kilka wielkich marek.

Ja już nie mogę czasem słuchać o tym rynku amerykańskim tak spragnionym piłki. Pele i Beckenbauer mieli tam przynieść wielki boom na piłkę. MŚ 1994 to samo. MLS też. Messi i spółka tak samo.

Od dobrych 40–50 lat w kółko krąży nawijka o rychłym podboju Stanów przez piłkę nożną. I coś większego z tego wynikło? Mniej więcej tyle, co z przewidywań ekspertów z lat 80., że niebawem będziemy mieli mistrzów świata z Afryki.

2

@sokot Ileś tam temu już mieli i odmówili. Przecież te wynalazki ze Stanami to jeszcze przed COVID-em Tebas chciał przepchnąć i Pérez jasno odmawiał.

0

@Barca_bwo Z tym to może i ma, tylko akurat sami Amerykanie mają na tę „tradycję” czy inną „integralność rozgrywek” wywalone, a my tutaj w Europie nie. Taka jest subtelna różnica. ;)

4

Precz z „umiędzynarodowianiem” rozgrywek hiszpańskiej krajowej ligi piłkarskiej.

Tyle mam do powiedzenia panu Javierowi. Niech sobie tam płacze w kącie nad tym „jednym meczem z 380” do końca swoich nieszczęsnych rządów.

0

No niewątpliwie kiedyś nadejdą. :P

0

@slayer Ale nie zgodzę się tak czy tak z tym, że Neymar i Hazard nie byli na najwyższym poziomie przez wiele lat. Jak dla mnie jednoznacznie byli.

Ich zjazd nie za bardzo zresztą wziął się z odejścia od profesjonalizmu, bo obaj to akurat niemal od zawsze mieli z nim na bakier. ;)

3

@yzyr Jak dla mnie akurat byli przez wiele lat. Chyba że dla Ciebie wiele lat to kilkanaście, to wtedy rzeczywiście nie. ;)

1

@Guillegavira I co, ma się cofnąć wehikułem czasu o 40 lat? :)
Kiedyś po prostu nie było pewnych wzorców profesjonalizmu. Albo były zupełnymi wyjątkami od reguły.

4

@staszekpk Będzie standardowy już komunikat o Montjuïc i podziękowania za z rozumienie i wsparcie w tak złożonym, a zarazem ekscytującym procesie, jakim jest powrót na nowe Spotify Camp Nou. :)

0

@Ramon_Villaverde OK, tylko jeśli wtedy większość się tak prowadziła, to siłą rzeczy mało kto musiał starać się być inny. Teraz jest jednak „nieco” inaczej. ;)

2

@Fake69 Daty nie podają, ale dopiero co któryś tam z dyrektorów mierzył w mecz z Athletikiem, a to jest jednak dość konkretny termin. ;)

No i połowa listopada jako czas na otrzymanie tej licencji też padał wprost i oficjalnie od ludzi z klubu.

0

@barcelonaLM Choć i tak byłby to powrót z mniejszą pojemnością niż zapowiadaną... rok temu. :P

3

A później wychodzi Laporta czy inna pani Font i opowiadają, jak wszystko idzie zgodnie z planem. :)

Ta sama pani Font w październiku... zeszłego roku mówiła, że na powrót planują wypełnić od razu 62 tysiące miejsc i ruszyła procedura zgłaszania się socios na zapełnienie tych miejsc.

W październiku 2024. Teraz o 62 tysiącach to już nawet nikt nie mówi, bo jest problem z 45 tysiącami. Z czym do ludzi?

4

Długi tekst, a w zasadzie nie wnosi niczego, czego już byśmy nie wiedzieli albo czego nie można domyślić się lub wywnioskować na własną rękę.

4

Zabrakło mi kluczowej informacji – czy drużyna zjednoczyła się bardziej niż kiedykolwiek. :)

0

Ciekawe, czy w Barcelonie już o tym wiedzą. :P

0

O „snuciu spekulacji, które nie mają pokrycia w rzeczywistości”, to własnego dobra Laporta niech już lepiej nic nie mówi. :P

0

@ElKamil Niewątpliwie. ;)
„Wywiad został nagrany wcześniej - gdy dziennikarz Sportu odwiedził Argentyńczyka w Miami”.

5

Jedyne, czego brakuje w tym tekście, to... miejsca rozegrania meczu. ;)

1

@AxelF A to swoją drogą. Na razie de la Fuente broni się wynikami i niestety RFEF stoi za nim murem nawet przy takich cyrkach.

0

@AxelF „RFEF miał być od razu poinformowany o całym zajściu i o tym, że będzie wymagane dojście zawodnika do siebie”.

„Od razu”, czyli PO zabiegu. A czy w reprezentacji wiedzieli, że jest planowana ta konsultacja, to cholera wie. Przecież klub też może zmyślać.

2

Aha, czyli powołaliby go tak czy tak, wiedząc o prawdopodobnym zabiegu?

Dobry kabarecik tu ogólnie leci. :)

2

@messimalarz123 Przypominać o tym, że chciał odejść, jednak trzeba. Choćby dlatego, że niektórzy zbudowali sobie mylne wyobrażenie, że tak nie było.

Powody to już inna para kaloszy.

19

Tośmy się wiele dowiedzieli z tego wywiadu dekady. Ale w sumie można było się spodziewać. :)

2

Czyżby zapomniał już, że sam chciał odejść rok wcześniej? :)

Ale przynajmniej dość jasno potwierdził, że teraz w Stanach to już nie jest kariera, bo karierę to miał w Europie.

0

@Soetie Mówił tak ogólnikowo, że wszystko można pod to podpiąć. „Dużo mówiło się o mojej pubalgii, o tym, że byłem smutny, a to wszystko były kłamstwa”.

„To wszystko”, czyli i to, i to. ;)

1

@Bernard777 A tutaj doznał jakiegoś nagłego przypadku? Nie, tak to sobie zaplanowali.

To porównanie nie ma sensu.

0

@Mlody96 Nie, dowiedzieli się o 13:47. O 22:40 poznali szczegóły.

0

O, a ja myślałem, że ta cała pubalgia Yamala to jednak kłamstwa, sam tak przecież niedawno mówił. :P

3

Domaganie się wliczania zmiany przed meczem do zmian w trakcie meczu to jest podobny poziom absurdu, jak niedawne żale Criszczianu Ronałdu o to, że bramek z ligi arabskiej nie wlicza się do Europejskiego Złotego Buta. :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?