1

@cat_r37
Kolego, a na jakiej podstawie twierdzisz, że Ronald Araujo (21 lat/191 cm) ma znacznie większe umiejętności od Todibo (20 lat/190 cm).
W ilu meczach oglądałeś jednego i drugiego piłkarza. W meczu I drużyny nasz wychowanek rozegrał, w niepełnym wymiarze jeden mecz. Todibo grał kilka i zaprezentował się naprawdę dobrze.
Moim zdaniem "czas" Pique powoli mija, a zakończenie jego kariery w Barcelonie nastąpi po sezonie 2020/202.
To przesądza, że w sytuacji w której klub pozbył się Y. Miny to właśnie Todibo i Araujo winni być podstawowymi prawymi stoperami.

4

Tragizm zaistniałej sytuacji ma jednak moim zdaniem kilka pozytywów, a mianowicie;

- zarządu klubów z większą roztropnością będą przystępowali do podpisywania kontraktów. FIFA, EUFA czy oddolnie krajowe federacje mogłyby narzucić wzorem NBA maksymalny poziom płac I zespołu, np. 150 mln euro brutto na 25 piłkarzy, bowiem tylu piłkarzy może liczyć maksyma I zespół. Ażeby jednak ochronić się przed kombinowaniem zarządów klubów, kwotę tą winno się przeliczyć na jednego piłkarza (150 mln/rok : 25= 6mln). Dlaczego? No bo patrząc na kadrę np. Barcelony która ma obecnie w I zespole 21 piłkarzy kwota jednostkowa byłaby wyższa (7,150 mln, co mogłoby zachęcać kluby do celowego „kombinowania” ze składem.

Ponadto należałoby się zastanowić nad tym czy nie wprowadzić „piłkarskiej ustawy kominowej’, która określałaby maksymalny poziom kwoty brutto wypłacanej przez klub danemu piłkarzowi, np. 5 * średnia, tj. np. 5 * 6 = 30 mln.

Piłkarze wiedzieliby, że w innych klubach i tak nie dostaną więcej więc z większą roztropnością podchodziliby do swoich kontraktów szukając klubów w których mogą osiągnąć wyższe cele drużynowe jak i indywidualne.

Klub złapany na przewałach byłby karany np. karą dwukrotnie wyższą od udowodnionej kwoty przekrętu.

- FIFA, EUFA czy oddolnie krajowe federacje winny wspólnie wypracować wzorzec umów by doprowadzić do uzdrowienia sytuacji w której to piłkarz może stawiać warunki a klub tak Popradzie obecnie niewiele może. Płaca winna mieć charakter motywacyjny. I tak jedną z możliwości jest podzielenie wynagrodzenia na dwa elementy:

- zależny od ilości rozegranych minut,

- zależny od sukcesów zespołowych,

- zależny od sukcesów indywidualnych

Jeżeli chodzi o wynagrodzenie zależne od rozegranych minut można je ustalić na przykład tak:

- grałeś jako piłkarz jedenastki wyjściowej - 100% stawki,

- grałeś jako zmiennik ale dłużej niż 50% czasu gry - 95% stawki,

- grałeś jako zmiennik ale krócej niż 50% czasu gry - 85% stawki,

- „grzałeś ławę” – 75% stawki,

- byłeś w 18 powołanych, odesłany na trybuny 70%,

- byłeś zdatny do gry, ale nie zostałeś powołany 65%,

- nie byłeś powołany z powodu kontuzji 55%,

- nie byłeś powołany z uwagi na kary dyscyplinarne 50%.

Kolejnym obszarem ograniczenia kosztów winna być narzucona kwota płacy zarządu, dyrektoriatu sportowego i administracji co moim zdaniem obroniłoby chociaż w jakimkolwiek stopniu kluby jako „przedsiębiorstwa” od zbyt rozdmuchanych kosztów.

Rozwiązań jest najprawdopodobniej wiele.

Moim wpisem chcę zachęcić innych do przedstawienie swoich propozycji gdyż chyba każdy z nas ma świadomość, że obecny system płac, transferów w piłce nożnej jest względnie mówiąc chory i dający znaczne obszary do przewałem.


0

Pytanie zasadnicze z kim obecnie przedłużył zarząd umowę (tak wynika z artykułu).
Osobiście uważam, że najwyższy czas pożegnać się z Messim i jego ferajna: Pique, Suarez, Alba, Rakitić, Vidal, a poniekąd i Busqetsem.
Ich pensje brutto to wydatek dla klubu ok.200- 250 mln euro. I to jest problem. Pozbycie się tego nawisu umożliwi kompleksową przebudowę drużyny, nawet gdyby to miało się wiązać z brakiem tytułów w najbliższych dwóch sezonach.
Oddajmy Messiemu i jego "ferajnie" wszystko co cesarskie lecz na Boga jego/ich czas minął, a każde przeciąganie chwili kiedy zdecyduje się/zdecydują się na zakończenie kariery w Barcelonie jest dla klubu złym rozwiązaniem.
Barca dryfuje na mieliznę osiągnięć sportowych dlatego jest konieczny powiew świeżości, który może ten trend odwrócić.
Postawmy na młodych i wzorem innych klubów nie kupujmy na siłę piłkarzy za setki milionów. Popatrzmy na Borussię Dortmund, która opiera swoją siłę na młodych, niedrogich, a jednocześnie świetnie się zapowiadających piłkarzach. Lecz czy działacze Barcelony potrafią takowych pozyskać.
Raczej jednak nie gdyż póki co Barcelona na polu trafnych transferów zajmuje chyba ostatnie miejsce, a na tle Realu wypada wręcz tragicznie.

1

@endriuuu2
Nie zgodzę się z Tobą. Umtiti potrzebuje minut, a potencjał ma zdecydowanie większy od Lengleta, który tak po prawdzie jest przeciętnym stoperem

1

Jak się tak przyglądnie transferom jakie dokonała Barcelona w ostatnich latach to można dojść do przekonania, że na tych transferach wcale nie zyskał klub lecz jego włodarze. jestem przekonany, że na transferach Coutinho, Dembele, Grizmanna, ale i innych sporo kasy zarobili Bartomeu i spółka, a być może i niektórzy piłkarze.
To co się dzieje w drużynie to patologia i myślę, że póki nie nastąpi zmiana w zarządzie klubu, z drużyny nie odejdą Rakitić, Vidal, Messi,Suarez, Pique, Alba, oraz Busqets drużyna powoli ale sukcesywnie będzie osiadać na mieliźnie przeciętności.
Boję się jednak, że ten sabotażysta Bartomeu przed upływem swojej kadencji (X.2021 r.) jeszcze na nieszczęście klubu przedłuży kontrakty z pięcioma ostatnimi "staruszkami".
Obecny sezon z uwagi na "koronowirusa" spółka pn. FC Barcelona najprawdopodobniej zakończy ze sporą stratą (mniejsze przychody przy wysokich kosztach stałych) dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby z wielkimi honorami podziękować w/wym za grę w Barcelonie, a sezon 2020/2021 przeznaczyć na rozpoczęcie projektu "Barcelona po epoce Messiego".
Z kolei płace brutto wymienionej siódemki piłkarzy to rząd kilkaset milionów euro/rok. Tu jest zatem gigantyczna rezerwa, która może pozwolić za 2-3 lata na odbudowę drużyny
A na chwile obecną sytuacja finansowa klubu jest na tyle słaba, że nie ma co myśleć o spektakularnych transferach dlatego osobiście postawiłbym na młodych.
Ściągnąć z powrotem do klubu Todibo, Wague, Alenie, a nawet jak by się udało Cucurelę, wzmocnić nie co linię ataku ((np. wychowankami oraz jednym spektakularnym transferem; wg mnie klub winien postawić nie na drogiego Martineza(cena ok 110 mln) lecz Wernera z Lipska (ok.80 mln), który jest zdecydowanie bardziej stabilnym piłkarzem; o ile tylko szłoby przekonać Niemca do gry w Barcelonie)).

0

@Pablit
Pytanie tylko, na czym polega kreatywność w grze Coutinho. On nawet w Bayernie nie jest kreatywny nie mówiąc co grał u nas

4

Panowie po co ten hejt na Rivaldo.
Byłby on uzasadniony ale wg mnie jego ocena wymienionych piłkarzy jak najbardziej trafna, a zwłaszcza w odniesieniu do Martina Braithwaite'a.

0

Moim zdaniem obecną kadrą już nie wiele osiągniemy. Koniecznym gruntowna przebudowa drużyny, a to moim zdaniem oznacza odejście przynajmniej Rakiticia, Vidala oraz Coutinho (raczej nie sądzę by Bayern go wykupił nawet za 70 mln). Piłkarz ten w obecnym klubie podobnie jak to miało miejsce u nas przeplata niezłe mecze meczami słabymi. Po prostu nie przekonuje. moim zdaniem już Alenia dałby nam więcej niż Brazylijczyk dlatego ja osobiście chciałbym powrotu do nas Alenii i Cucurelli.
Jeżeli chodzi o tego ostatniego to jestem przekonany, że jako zastępca Alby świetnie by się sprawdził, mając przy tym podobne cechy ofensywne jak nasz podstawowy lewy obrońca. Problem w tym, że nasz zarząd kompletnie spieprzył sprawę z Cucurellą.
Wymiany wymaga linia obrony jako całość.
Wielu tutaj pisze by sprzedać Semedo. Moim zdaniem niesłusznie gdyż jest po prostu lepszym obrońcom od S.Roberto, a do tego powoli się rozkręca czego nie można powiedzieć o naszym wychowanku.
A zatem Semedo, a do niego dołaczyć Wague (o ile taka możliwość istnieje). Jako zmiennika dla Pique widzę Todibo, który nieźle spisuje się w Schalke. Żałuję, że Barca pozbyła się Y.Minę, który dobrze gra w Evertonie.
Gdyby nie głupota naszego zarządu w osobach Y.Miny i Todibo mogliśmy mieć prawych stoperów na lata.
Uważam też, że nie ma potrzeby kupować "lewego" stopera. Umtiti (27 lat) i Leglent (25 lat) gwarantują wystarczający poziom, a do tego są jeszcze młodzi. jest faktem, że Umtiti w ostatnich miesiącach miał "problemy" zdrowotne ale jak sądzę są one już poza nim.
A zatem o ile istniałaby szansa "odzyskać" Cucurelę, sprowadzić Minę oraz Wague oraz Todibo nasz blok obronny mógłby mieć obsadę:
Semedo/Wague - Pique/Todibo/Mina - Umtiti/Lenglet - Alba/Cucurela/Junior(?)
Podstawową zaletą takiej obsady byłoby to, że obrona znacznie by się odmłodziła, a do tego gaże tych piłkarzy byłyby nie duże(sama korzyść).
Jeżeli chodzi o linię pomocy obecnie mamy: Rakitić, Vidal, S.Roberto, Busqets, Arthur, De Jong. Gdyby zrezygnować z dwóch pierwszych, a nawet trzech, sprowadzić Alenię, wprowadzić do I zespołu Puiga i innych młodych cofnąć do pomocy Messiego (za sezon pozyskać klasowego rozgrywającego)i młodzież ogrywać.
Napad wymaga wzmocnienia gdyż dwie nasze gwiazdy mają już 33 lata, a do tego transfer Grizmanna był raczej chybiony, podobnie jak i Coutinho.
Moim zdaniem klub nie powinien stawiać na Martineza lecz postawić na Wernera, który jest wg mnie zdecydowanie lepszym napastnikiem od Argentyńczyka, który nawet w lidze włoskiej nie jest jakąś gwiazdą.
A swoja drogą działania zarządu by pozyskać środkowego napastnika są tragiczne. Był za grosze do wyciągnięcia za grosze 24- letni Urugwajczyk Maximiliano Gómez, no ale po co jak można kupić za dziesiątki milionów kogoś innego i to w cale nie lepszego. A on teraz świetnie sprawdza się w Valencii.
Moim zdaniem naszego "problemu" kadrowego w ataku nie poprawi Neymar ani Martinez.
O ile nie Werner to warto zastanowić się czy nie istnieje możliwość wyciągnięcia kogoś z Borusii Dortmund. Klub ten moim zdaniem prowadzi obecnie najlepszą politykę transferową. Kadra I zespołu jest najmłodsza z wszystkich drużyn 5 najsilniejszych lig w Europie. Już obecnie w tej drużynie mamy kilka perełek: Hoaaland(19lat), Giovani Reyna(17), Alexander Isak(19), nasz Mateu Morey(19) czy Julian Brandt(23).
Również na rynku włoskim jak się wydaje ciekawymi piłkarzami są:
Pedro z Caliarii(16 bramek w tym sezonie w lidze włoskiej), IIićić oraz Muriel z Atalanty, mający odpowiednio 15 i 13 bramek w sezonie, przy czym IIićić jako jedyny z tej trójki nie wykonywał rzutów karnych (Pedro 3, a Muriel 5)
Barca moim zdaniem w ostatnich latach przekonała się, że nie ma co wydawać setek milionów na piłkarzy, których transfery mogą okazać się zwykłymi niewypałami.

2

Część z was jest skłonna sprzedać Umtitiego tłumacząc to jego kontuzjami. Zadam pytanie a kto ich nie miał.
Zauważcie, że Setien w ważnych meczach mając do wyboru Lengleta i Umtitiego stawia na tego drugiego.
Moim zdaniem Umtiti ma zdecydowanie większy potencjał od swego młodszego rodaka, a do tego nie ma takiej inklinacji do gry faul (zwłaszcza do popełniania głupich fauli).
Fakt ostatnimi czasy Umtiti miał dwie długie kontuzje ale teraz gra i to coraz lepiej i myślę, że o ile przepracuje w pełni przyszły pressezon to stanie się podstawowym naszym "lewym" stoperem.
Po co go sprzedawać a następnie kupować innego niesprawdzonego. To by było bez sensu, podobnie jak bez sensu była sprzedaż Y.Miny do Evertonu (gdzie świetnie sobie radzi) czy wypożyczenie Tadibo do Schalke.
Inni proponują sprzedanie Semedo. Chyba koledzy jesteście nieświadomi tego co proponujecie. Przecież Portugalczyk jest zdecydowanie lepszy od S.Roberto i również przez Setiena jest wystawiany w ważniejszych meczach.


2

Mamy Cucurelę oddajemy na wypożyczenie a w jego miejsce sprowadzamy za grube miliony Juniora Firpo.
Mieliśmy młodych i zdolnych stoperów (prawonożnych) Minę, Todibo , którzy mogli być świetnymi następcami Pique (zarówno Mina w Evertonie jak i Todibo w Schalke - pokazują, że mają/mieli naprawdę duży potencjał, tak samo jak Digne, uznany ostatnio za najlepszego lewego obrońcę ligi angielskiej). Barca kupując piłkarzy nie ma kompletnie wizji ich rozwoju marnując tym samym nasz narybek.

0

Moim zdaniem zdecydowanie lepszą i bardziej sprawdzoną opcją jest Werner z Lipska. Piłkarz ten strzelił w 115 meczach 70 bramek. Martinez jedynie 6 w 26 meczach dla Interu. Nie róbmy zatem z Argentyńczyka jakieś gwiazdy bo znowu zapłacimy ponad 100 baniek za piłkarza, który nic nam nie da. A takich już mamy, którzy ciągną Barcę na dno: Coutinho(120+40 mln), Dembele(110+20 mln) , Grizmann(100+20 mln kary)

0

Lautaro Martinez (174 cm) w Interze: 26 meczy ligowych 6 goli
Timo Werner (180 cm) w Lipsku: 115 meczy ligowych 70 bramek.
Pozostawiam to bez komentarza

1

A mnie Ronaldinho nie żal. Każdy z nas jest panem swego życia, odpowiada za swoje czyny.
Zadam pytanie który z Was stanąłby w obronie kogoś "anonimowego", któremu przydarzyłyby się błędy będące udziałem Brazylijczyka, ale i innych znanych sportowców, celebrytów.
Boje się, że niewielu z Was.
Oczekujemy by prawo było równe dla wszystkich. I słusznie tego żądamy, a jeżeli tak to trudno. Można zatem powiedzieć do Ronaldinho: "cierp ciało jak ci się chciało". Nic nie usprawiedliwia z nieznajomości prawa.


0

Nie wiem na ile informacje są prawdziwe ale o ile pochodzą one ze źródła to wydaje mi się, że zarząd nie mając kasy na transfery jest zgoła skłonny sprzedać tych piłkarzy drugiego planu na których może więcej zarobić.
Stąd pojawia się nazwisko Semedo, pomimo, że Portugalczyk w obecnym sezonie pokazał, że jest lepszym piłkarzem od S.Roberto, co wskazywało by na to ażeby sprzedaż naszego wychowanka kosztem Semedo. No ale cóż tam.
Moim zdaniem Barca winna:
- nie przedłużać umów z Messim, Suarezem, Pique i Busqetsem (dziwne, że wszystkim tym piłkarzom umowy upływają w tym samym czasie co kadencja Bartomeu),
- po tym sezonie podziękować z wielkimi honorami: Suarezowi, Vidalowi, Rakiticiowi,
- podjąć działania celem sprzedaży Coutinho. Podzielam, że za Brazylijczyka możemy odzyskać nie więcej jak 70-80 mln euro (raczej ta pierwsza kwota)
- doprowadzić do powrotu do klubu Tadibo, Wague, Cuculelli, Alenii,
- zastanowić się nad potrzebą "trzymania" w zespole Grizmanna. osobiście boję się, że Francuz wzorem Coutinho nie sprawdzi się w Barcelonie.
Pomimo, że nie jestem zwolennikiem powrotu do nas Neymara, byłbym jednak skłonny to zaakceptować. Problem w tym czy PSG chciałby pozbyć się swojej gwiazdy oraz czy sam Neymar chciałby do nas wrócić. Jego zwrotny transfer byłby finansowo uzasadniony wyłącznie gdyby włączyć w te operację Coutinho lub Grizmanna lub obu (o ile PSG chciałoby dopłacić np 30-40 mln).
- zastanowić się nad potrzebą trzymania w drużynie Juniora Firpo, zwłaszcza gdyby miał wrócić Cucurella oraz mając dodatkowo prawych obrońców z Barcy B np. Sergio Akieme.
- wprowadzić na stałe do I drużyny Fatiego, Puiga, Ronald Araújo, Álex Collado
- o ile potwierdziłyby się informacje o zainteresowaniu klubu Timo Wernerem i Lautaro Mrtinezem to z dwójki tych piłkarzy postawiłby jednak na Niemca, który jest pewniejszy i ma zdecydowanie lepsze statystyki od Argentyńczyka:
Timo Werner w Lipsku 115 meczy - 70 bramek
Lautaro Martinez w Interze jak dotychczas w 26 meczach strzelił 6 bramek.
Za Niemcem przemawia wg mnie również siła i wzrost.
- poza tym co napisałem powyżej wartym zastanowienia się jest kwestia przydatności w drużynie Dembele. Osobiście jednak coś mi mówi, że on może się jednak u nas sprawdzić. Ale z drugiej strony trudno nie zgodzić się z opinią, że to jest droższy Vermaelen.


0

@Anonymus0608
Ale to było wówczas gdy Barca była u szczytu, gdy Messi, Xavi, Inesta i inni. A po drugie powyższe dane troszkę "podrasowałeś" gdyż już np. wziąć pod uwagę samą ligę hiszpańską to byłoby już znacznie gorzej. Arda bowiem w 36 meczach strzelił bowiem jedynie 5 goli (0,138 bramki/mecz).
Dla przykładu krytykowany przez większość Grizmann w LL w 26 meczach strzelił 8 goli (0,308 bramki/mecz)

0

Miałeś chamie złoty róg został ci się jeno sznur...

0

Co to będzie gdy domy będą musieli "oddawać" Messi czy Suarez

0

Myślę,że sprowadzenie Grizmanna był wielkim nieporozumieniem. Osobiście jestem ciekaw, kto tak po prawdzie stał za jego transferem do Barcelony. Zarząd, trener Valverde, piłkarze? trudno nam nie będąc w środku o tym przesądzać. Uważam jednak, patrząc na mnogość nieudanych transferów, że Barcelona stała się po prostu "pralnią pieniędzy", miejscem prowadzenia różnego rodzaju szwindli i to na dużą skalę.
Czy nie dziwi, że zarówno Laporta jak i Rasell mieli problemy z prawem. Osobiście nie zdziwiłbym się gdyby wymiar sprawiedliwości dosięgnął również Bartomeu.

0

Myślę, że w klubie mają świadomość, że o ewentualny sukces szansa istnieje jedynie w La Lidze, w której nie wiadomo jakimś "cudem" jesteśmy liderem grając tak beznadziejnie, a przy tym mając tak słabą kadrę.
A zatem by sezon kompletnie nie oddać na straty trener dostał prikaz walcz o jedyne trofeum w zasięgu klubu.
Taki scenariusz jest wielce prawdopodobnym dlatego też Setien gra tymi, którzy "sprawdzili" się wcześniej.
W linii ataku nie licząc Messiego mamy niestety jedynie trójkę piłkarzy: "drogiego" Grizmanna, "tarana" Braithwaite'a oraz młodzika Fatiego.
Pytanie którymi z nich uzupełnilibyście nasz atak.
Moim zdaniem Duńczyk w rozegranych meczach pokazał się naprawdę nie źle i póki co ja osobiście postawiłbym na niego a nie na Fatiego.
Ostatnie bardzo słabe występy Grizmanna mogą dać trenerowi do myślenia czy przypadkiem to Francuza nie posadzić na ławie.
A swoją drogą jak to jest, że piłkarz który kosztował Barcę 120 mln (100+20 kary) nie potrafi pociągnąć drużyny, nie potrafi stanowić wartości dodanej na boisku.

3

Redakcja jak nasz zarząd hołubi Messiego za zasługi.
Redakcja na szczęście daje jedynie punkty z którymi można się zgodzić lub nie natomiast nasz oszalały zarząd chce Leosiowi przedłużyć obecny kontrakt, który przypomnę kończy się w maju przyszłego roku, tj. po sezonie 2020/2021), z Messim który już obecnie daje coraz mniej drużynie.
Czy klub stać na wydawanie milionów na piłkarza wybitnego, który jednak powoli, ale powoli gra coraz słabiej, coraz mniej daje drużynie.
Jak dla mnie z Messim nie należy przedłużać kontraktu.
Należy go pożegnać z wielkimi honorami (podobnie jak Suareza i Pique), oddać cesarzowi co cesarskie lecz na koniec powiedzieć "powodzenia na nowym miejscu" gdzie będzie mógł odcinać kupony od swojej wybitnej kariery.

4

Panowie Redaktorzy co wy macie do Semedo. To już jest śmieszne

10

Jak ma stawiać na młodych kiedy zarząd i kibice oczekują na siłę nie tylko sukcesów, wygrywania meczu ale również, a może przede wszystkim zmiany stylu gry na lepszy.
Wg Setienowi nie tylko przeszkadza zarząd ale również sami piłkarze, w tym zwłaszcza ci najważniejsi (na co wskazuje artykuł z przed kilku dni0, tj. Messi, Suarez, Pique, Alba, a możei inni.
Ci piłkarze , niezależnie od formy muszą grać bo tego chce Messi, który pomimo, że jest naszą największą gwiazdą powoli również staje się naszym największym problemem.
Wszyscy widzą, że Barca się stacza, nie ma przy tym zarządzie i potencjale piłkarskim liczyć na sukcesy. Osobiście uważam, że ten sezon będzie pierwszym od dekady w którym nie zdobędziemy jakiegokolwiek tytułu. Nie z tą kadrą piłkarzy. Barca ma 7-8 piłkarzy po wyżej 30- lat, który rządzą. Oni wszystko w piłce klubowej już osiągnęli więc tak po prawdzie pobierając wielomilionowe wynagrodzenie bawią się w piłkę.
Jakieś zmiany mogą nastąpić za nowego prezydenta lecz niestety do tego czasu klub zmarnuje kolejne półtorej roku, a i finansowo się dalej pogrąży, nie mówiąc o tym, że Bartomeu dla swoich korzyści (pod stołem) ma zamiar przedłużyć kontrakty z Messim, Suarezem i jeszcze kilkoma innymi.
To byłby dramat dla klubu.
Już w tym sezonie winna następować zmiana pokoleniowa. Sezon przeznaczyć na straty i "starszyznę" zastępować młodymi. Problem jednak jest taki, że i w drużynie rezerw nie za dużo piłkarzy, którzy mogliby w naturalny sposób zasilić pierwszą drużynę stając się jej filarami.
Nie zmienia to tego, że osobiście podziękowałbym już latem, z wielkimi honorami: Pique, Rakiticiowi, Vidalowi, Suarezowi, a sprowadził z wypożyczenia Tadibo, Wague, Cucurelę,, a po sezonie 2020/2021 definitywnie z fanfarami pożegnałbym Messiego i Busqetsa.
Odejście tych piłkarzy zmniejszyłoby fundusz płaco o ok. 60-70 %.
Rozważyć należałoby również dalszą przydatność w drużynie Coutinho (którego Bayern raczej nie wykupi).
Kto za nasze ikony. Niestety prawdę powiedziawszy klub nie roztropnie prowadzi politykę transferową i nie chodzi tylko o to, że drogo kupuje, a tanio sprzedaje ale przede wszystkim o brak wizji gry drużyny i dobór piłkarzy pod tą wizję.
No bo gdyby było inaczej to czy do Barcy trafiłby piłkarz o profilu Grizmanna i to za 120 mln (100 + 20 mln kary).
Wielu trenerów, którzy jeszcze dwa, trzy sezony temu marzyli by móc trenować Barcę widząc bałagan panujący w klubie, mały potencjał kadry, układy panujące w szatni obecnie takiego marzenia już się pozbyli.
Trenowanie Barcy nie jest dzisiaj jakąś nobilitacją, gdyż takowe dają jedynie sukcesy, puchary, a Barca w obecnym składzie ich nie gwarantuje.
A więc koniecznym jest przebudowa drużyny. Będzie to możliwym gdy podziękujemy za wszystko obecnemu zarządowi i wymienionym powyżej piłkarzom.
Mając świadomość, że Suarez i Messi wzorem Inesty będą mogli za zasługi odejść za darmo myślę, że korzystniejszym byłoby gdyby oni odeszli jak najszybciej.

0

Wielu tutaj ma podzielone zdania, kto tak po prawdzie odpowiada, że ten budynek pod nazwą BACELONA trzęsie się jak osika na wietrze, by nie powiedzieć że się wali.

Wielu wskazuje na zarząd inni na sztab szkoleniowy, a jeszcze inni na piłkarzy.

Myślę, że przyczynili się do tego po części wszyscy, a jak się wydaję w najmniejszym stopniu sztaby szkoleniowe.

Jeżeli chodzi o władze klubu to my kibice powiedzieliśmy chyba wszystko.

Niestety klub nie miał w XXI wieku szczęścia na dobrych prezydentów, którzy dziwnym trafem po zakończeniu swoich kadencji mieli problemy z wymiarem sprawiedliwości. Zarządu Laporty, Rasella i obecnie Bartomeu broniły wyniki, a właściwie szczęśliwy traf, że w La Masii w pewnym czasie pojawiła się grupa chłopców, którzy po kilku latach, po wejściu do I zespołu przez kilkanaście lat zapewniała klubowi sukcesy. Sukcesy te jednak nie wynikały z właściwej, dalekowzrocznej i przemyślanej polityce sportowej, z wizji rozwoju drużyny czy też trafionych transferów lecz właśnie z tego co napisałem wcześniej. Zarząd niestety nie robił za wiele by zapewnić klubowi sukcesy po epoce Puyola, Xaviego, Inesty, Suareza, Messiego, a nawet w jakimś stopniu również Neymara. Klub niestety nie robił prawie nic by mieć alternatywne rozwiązania na wypadek gdyby któryś z podstawowych piłkarzy odszedł. No bo tak po prawdzie kogo pozyskaliśmy jako następców w/wym. Za Puyola przyszedł Veramelen, za Xaviego nikt, za Inestę De Jong(?) za Suareza de facto nikt (nie liczę na Braithwaite’a gdyż wg mnie jest to rozwiązanie tymczasowe, a nie perspektywiczny transfer). Klub też jakoś nie działa w kierunku znalezienia następcy Messiego, co więcej chce jeszcze „pod stołem” zarobić krocie przedłużając z Leo obecny kontrakt, który przypomnę kończy się za rok, w maju, tj. na 5 miesięcy przed zakończenie kadencji Bartomeu. Moim zdaniem obecny prezydent liczy na swoją dolę przy podpisywaniu nowych kontraktów dla Messiego i Suareza. Bartomeu działa w myśl słów z Wesela Wyspiańskiego „ Niech na całym świecie wojna byle katalońska wieś zaciszna byle katalońska wieść spokojna”. A więc niech się dzieje co chce byle do jego kieszeni szła gruba kasa.

Klub też nie posiadał alternatywy dla Neymara, pomimo wiedzy jaki to typ człowieka, któremu wyłącznie zależy na kasie. Brak zmiennika dla Neymara spowodował nerwowe działania i nieprzemyślane, a może wręcz przeciwnie przemyślane przez prezydenta działania, w konsekwencji których trafiają do Barcy Coutinho i Dembele.

Osobnego przeanalizowania wymaga rola piłkarzy w tym wszystkim bałaganie. Uważam, że jest ona niedoceniana. Moim zdaniem w dużym stopniu zbyt dużą rolę w drużynie odgrywa Messi; nasza ikona, ten chłopak z przedmieść Rosario.

Jak się wydaję Messi miał już duży wpływ na „dobór” partnerów od wielu lat, już za Guardioli. Jak można przypuszczać to on stał za „pozbyciem” się Ibry. To on toleruje w druzynie jedynie swoich kumpli, w tym Suareza, Pique, Albę, którzy niezależnie od prezentowanej formy, o ile tylko są zdrowi muszą grać. Myslę, że to Messi i jego przyboczni stoją za naciskami na zarząd by sprowadzić powtórnie Neymara, co byłoby chyba gwoździem do trumny. To Messi nie współpracuje z Grizmannem bo woli wspierać karierę Fatiego, którego agentem jest brat Leo. Nie dziwi zatem, że część odważniejszych, a jednocześnie rozsądniejszych piłkarzy zaczyna się buntować tą hegemonią Messiego, który mysli, że jest czymś więcej niż klub. Symbolem tego sprzeciwu jest Ter Stegen. Pojawiające się informacje o jego sprzedce z Leo oraz jego ewentualnym odejściu z klubu może świadczyć, że to „starszyzna”, która w wyczynowej piłce osiągnęła wszystko nie jest zainteresowana wyczynowym jej uprawianiem lecz zabawą w piłkę nożna, biorąc za tę zabawę liczące w dziesiątki milionów pensje.

Kończąc powiem tak. Problemem Barcy jest zarząd, który realizuje swoje interesy oraz sami piłkarze tacy własnie jak: Pique, Alba, Suarez, Messi, Rakitić, Vidal, a nawet Busqets. O ile oni będą w drużynie tak wielki klub jak FC Barcelona będzie dryfował na mieliznę












3

Ewentualny powrót Neymara to najgorsze co mogłoby się nam przydażyć.
Brazylijczyk to człowiek nieodpowiedzialny, niepoważny i wyzbyty z godności.
Człowiek który co róż skarży Barcę o t miliony miałby znowu u nas grać? To jakaś paranoja.
Neymar to ciągły problem: a to pojedzie na urodziny siostry, a to się wykartkuje by móc pojechać na karnawał do Rio, a to pojedzie sobie na turniej pokera.
Jego powrót do Barcy to kolejna okazja do balang w szerszym składzie, z Neymarem, Suarezem, Pique, Messim....
Barca nie potrzebuje Neymara. Dojść chybionych transferów:
Turan, Gomes, Neymar, Coutinho, Dembele, Grizmann .... i co znowu Neymar.
A już wiem dlaczego o tym się mówi. Bartomeu chce na koniec swojej kadencji dostać grube milony pod stołem: za ewentualny transfer Neymara, a to za bezsensowne przedłużenie kontraktów z Messim, Suarezem, a kto czy nie również z innymi "starzykami"

0

@Pawel1980
Czy pamiętasz słynna rozmowę 4-ch kapitanów z Enrique. Dopiero po tej rozmowie zespół zaczął grać i koniec końców sięgnął po potrójną koronę.
Wcześniej Enrique kompletnie nie umiał zarządzać drużyną

0

@Lucassito
Czy coś Ci się pomieszało?

19

Jak wynikało z jednego z artykułów na stronie Barcy największymi zwolennikami pozostania w klubie Valverde byli Messi i Suarez, a więc nasze największe gwiazdy.

Myślę, że ci spełnieni sportowo piłkarze, a przy tym mający „swoje” lata po prostu są już znudzeni intensywnymi treningami, a jedynym czynnikiem, który trzyma ich w klubie to wysokość kontraktu.
W przypadku Messiego to ok. 60-70 mln euro brutto, w przypadku Urugwajczyka ok.20.

W/wym. oraz Pique, Busqets i Alba osiągnęli w zasadzie wszystko w klubowej piłce nożnej więc po co dalej mają „zapieprzać” na treningach.

Przychodzi NOWA MIOTŁA i widzi, że bractwo jest „rozpasane”, nie przygotowane do walki na boisku przez 90 minut, co wszyscy świetnie widzimy co tydzień, kiedy to naszym ok. 60-70 min. odcina „prąd”.

Trener wymaga no to zamiast uderzyć się w pierś piłkarze uderzają w trenera. Paranoja.
Żaden piłkarz, nawet Messi nie jest kimś nad klub.
Jak dla mnie Setien jest jak najbardziej trafionym wyborem.
Efekty jego pracy powoli wszyscy dostrzegamy.
Problem w tym by tylko sami piłkarze nie sabotowali trenera i jego sztabu. A jeżeli którymś z nich się nie podoba zapieprzanie na treningach to WON z klubu.

Trzon naszego zespołu (7 piłkarzy) ma już sporo ponad 30-tkę.

33 lata mają: Pique, Suarez, Messi, Vidal

32 lata: Busqets, Rakitić,

31 lat: Alba

Jeżeli do tego dodamy jeszcze 29 letniego Grizmana to można stwierdzić, że ósemka najlepiej zarabiających piłkarzy Barcy ma ok. 30 i więcej lat.
Są to w większości piłkarze spełnieni i chcący obecnie odcinak kupony ze swej kariery, w zasadzie bawiąc się jedynie w piłkę nożną, którym w ciągu najbliższych 3 okienek transferowych należy koniecznie podziękować za wszystko co zrobili do klubu, dla nas kibiców.

Barca jest chora i dlatego im szybciej podejmie się działania uzdrawiające tym krócej będzie trwał okres rekonwalescencji i powrotu do pełnej sprawności. Ostre, lecz jednak konieczne cięcia mogą jedynie pomóc klubowi.

2

Sarabia na tle Simone to aniołek.
Może by p.Messi zamiast pozwalać sobie na szorstką rozmowę z Sarabia wpłynął na kolegów by ci razem z nim na treningach bardziej "zapieprzali".
A tak po prawdzie to moim zdaniem klub winien po sezonie 2020/2021, kiedy Messiemu zakończy się kontrakt podziękować z wielkimi honorami Leo za cudowne lata jakie dał Barcelonie i nam kibicom i ... nie przedłużać z nim umowy.
Każda bowiem kolejny sezon gry Messiego w Barcelonie to utrwalanie "układów" kumpelskich i przedłużanie agonii drużyny.
Barca po Messim będzie istniała. Barca bez Messiego te umie grać. Przypomnę dwa/trzy mecze bez Messiego: wygrany 2:1 rewanż z Interem w Mediolanie (najlepszy na boisku Alenia); 3:0 z Realem (3 bramki Suareza); 4:1 z Realem ( bramki m.in. Neymara i Inesty).
Moim zdaniem gdy nie ma Messiego zawodnicy w większym stopniu brali odpowiedzialność za wynik meczu. Gdy natomiast jest na boisku Leo to piłkarze zarabiający po kilka-kilkunastu milionów odpowiedzialność przenoszą na Mesiego.

0

Tragikomedia. Ten zarząd kompletnie nic nie potrafi.
A może pieniądze na transfer piłkarza pozyskać poprzez zwolnienie co najmniej 50% osób odpowiedzialnych za transfery. No bo tak po prawdzie co oni robią przez cały rok skoro gdy jest potrzeba to nie umieją nic zdziałać

0

I jeszcze jedno. Proszę zwrócić uwagę, że w przypadku Barcy i Realu mamy podobną sytuacje:
U nas kontuzje nieprzerwanie dotykają/dotykały Vermaelena i Dembele natomiast w Realu Bale i Hazarda.
Proszę zwrócić uwagę, że aż trzech z tych piłkarzy przyszło do Hiszpanii z ligi angielskiej, uznawanej za najbardziej intensywną na świecie.
Można zatem zadać pytanie jak wyglądają przygotowania do sezonu w Anglii, a i w Niemczech a jak wyglądają w Hiszpanii?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: