0

@`Sin Każdy jest panem swego losu. Napisałem to w tekście i napisało kilka osób pod, np. @childin 2 września 2020, 11:43 .

Czemu wydaje Ci się, że wiesz lepiej, jaka forma pożegnania jest najlepsza dla Leo? Sądzę, że to jego sprawa. Każdy może mieć swoje zdanie, ale ani myślę krytykować go za to, że odejdzie, jak będzie chciał.

Poza tym:
The pragmatists who say "No one is bigger than the club, even if it's Messi" can be discarded as knowing absolutely zero about this situation or its protagonists.
pl. Pragmatycy twierdzący, że "Nikt nie jest większy od Klubu, nawet jeśli nazywa się Messi" mogą zostać zignorowani jako niemający pojęcia o całej sytuacji ani jej protagonistach. [Graham Hunter]

Polecam Ci kilka linków. Niosą kilka ciekawych wniosków i mogą wpłynąć na to, co uważasz o całej sprawie.


https://www.espn.com/soccer/barcelona/story/4166803/messi-told-barcelona-he-wants-to-leaveand-this-is-why-they-should-let-him-go
https://www.theguardian.com/football/blog/2020/aug/29/forget-the-romance-lionel-messi-will-not-make-manchester-city-better
https://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Ligi-zagraniczne-Hiszpania/1013117-messi-chce-odej-z-barcy-krzy-mu-na-drog.html

1

@DarekP mądrze powiedziane.

0

@hekto dzięki za posta. zgadzam się z tym, co napisał @childin 2 września 2020, 11:43 , że to jego życie. jego decyzje i jego konsekwencje.

poza tym moim zdaniem klub to piłkarze, następnie trener, następnie kierownicy (zarząd), skauci, marketingowcy, odpowiadający za wizerunek klubu i nowoczesność kanałów jego budowania/kreowania/poprawy spece od social mediów i IT, finansiści i fachowcy od sponsoringu. jeśli te rzeczy się zgadzają, działają profesjonalnie, kibice są, będą i mają powody się cieszyć. myślałeś kiedyś o kibicu piłkarskim jako widzu w kinie, gościu w filharmonii, słuchaczu na koncercie?

kibice są interesariuszami jak w każdej innej dziedzinie współczesnej gospodarki. zaś inwestycja emocjonalna w klub, wyniki, pojedynczego zawodnika - cóż, jest sprawą indywidualną. i przeważnie podlega ewolucji z wiekiem.

0

@ToJa79 Każdy jest panem swego losu. Jak stwierdził @childin 2 września 2020, 11:43 to jego życie. Jego wybory i jego konsekwencje.

Messi pracuje na terenie Unii, więc może do woli korzystać z Praw Bosmana, Webstera, sądów, jeśli tylko uzna to za odpowiednie do sytuacji. Co roku od 2016 Leo informował Zarząd Barcy, że odejdzie, jeśli projekt przestanie być konkurencyjny.
Jeśli Bartomeu i jego koledzy z Zarządu uważali to za żarty, no, to się zdziwili.

Doprowadzenie do sytuacji jest przede wszystkim winą obecnych władz klubu. Messiego w jakimś stopniu też, ale warto pamiętać, że on reaguje na niekompetencję ludzi siedzących w biurach Camp Nou (nie wywołuje jej swoimi działaniami), no i dba o własny interes, własną karierę, skoro Barca jest w stanie, który przestał go bawić. Zatrzymywanie dowolnego pracownika na siłę rzadko opłaca się firmie/zespołowi. Taka dygresja.

Polecam poniższe, bo mogą być dla Ciebie ciekawe.
https://weszlo.com/2020/08/25/co-kryja-ksiegi-fc-barcelony/


https://www.espn.com/soccer/barcelona/story/4166803/messi-told-barcelona-he-wants-to-leaveand-this-is-why-they-should-let-him-go
https://www.theguardian.com/football/blog/2020/aug/29/forget-the-romance-lionel-messi-will-not-make-manchester-city-better
https://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Ligi-zagraniczne-Hiszpania/1013117-messi-chce-odej-z-barcy-krzy-mu-na-drog.html

0

@Michal1995 Dziękuję.

0

@Azglahal Dzięki za przypomnienie tego klipu. Widziałem tę reklamówkę dawno temu. Złoto.

0

@Undertaker87 Dorobek bramkowy/pucharowy/osiągnięć każdego wymiaru jest niezależny od tego, co Messi (z)robi dalej. Mógłby skończyć dzisiaj karierę i dalej pozostanie jednym z największych piłkarzy w historii.

Też Ci polecam artykuł Grahama Huntera z tym fragmentem:
The pragmatists who say "No one is bigger than the club, even if it's Messi" can be discarded as knowing absolutely zero about this situation or its protagonists.
pl. Pragmatycy twierdzący, że "Nikt nie jest większy od Klubu, nawet jeśli nazywa się Messi" mogą zostać zignorowani jako niemający pojęcia o całej sytuacji ani jej protagonistach. [Graham Hunter]

Ma kilka celnych wniosków, które rzucają nowe światło na to, o czym mówisz.
https://www.espn.com/soccer/barcelona/story/4166803/messi-told-barcelona-he-wants-to-leaveand-this-is-why-they-should-let-him-go

0

@espanio80 Trudno się z tym zgodzić, bo choćby sprawa kontraktu Leo jest dla nas wyłącznie spekulatywna. Prawnicy nie mają pewności, kto ma rację, w razie braku porozumienia sprawa z miejsca trafia do FIFA (= najwyższej instancji) a Ty masz pewność, że kontrakt jest ważny. Skąd?

Poza tym:
The pragmatists who say "No one is bigger than the club, even if it's Messi" can be discarded as knowing absolutely zero about this situation or its protagonists.
pl. Pragmatycy twierdzący, że "Nikt nie jest większy od Klubu, nawet jeśli nazywa się Messi" mogą zostać zignorowani jako niemający pojęcia o całej sytuacji ani jej protagonistach. [Graham Hunter]

Polecam Ci cały artykuł. Ma kilka celnych wniosków, które może rzucą Ci nowe światło na to, o czym mówisz.
https://www.espn.com/soccer/barcelona/story/4166803/messi-told-barcelona-he-wants-to-leaveand-this-is-why-they-should-let-him-go

2

@AxelF ( @18FCBarcelona99 @Herbert )
Jak zaznaczyłem w kilku miejscach tekstu, widzę w tym, poza innymi rzeczami (zmęczenie relacją z Bartomeu, niekompetencja klubu w takich kwestiach jak wypowiedź Abidala, zatrudnienie Setiena, zachowania Sarabii, transfery itd.), jedno i drugie.

Ucieczkę - bo Messi mógłby z zagryzionymi zębami zostać, trwać dalej. Hell or high water, on bierze pełną odpowiedzialność za kolegów, zespół, wszystkie oklepy z PSG, Juve, Romą, Liverpoolem, Bayernem, wpadki z Chelsea i Atletico, za klub, w którym się wychował. Wychodzi do prasy jak Ramos, przemawia, zapowiada zapi3prz w nowym sezonie na pełnej. I zostaje.
Bo tak wygląda zachowanie osoby odpowiedzialnej za grupę ludzi, jakie przynajmniej w teorii nakłada na piłkarza klubu tego formatu opaska kapitana.

Ambicję - bo w tym wieku zaczęcie kariery w dużym stopniu od nowa to wyzwanie: w innej lidze, bardziej fizycznej, mniej finezyjnej technicznie, szybszej i bardziej wymagającej pod względem pressingu i "gegenpressingu".
Kto mówi, że to banalne iść do City, bo mają nieskończone środki na transfery, topowego trenera itd, za dużo gra w Fotball Managera.

Katastrofalne wyniki Pepa w Europie to #facts. Siódme (!) kolejne upokorzenie (wynik; poziom rywala; obraz gry; bezradność teamu Pepa; wyraźna przewaga rywala, nic typu porażka po spalonym albo karnym z nieba) stają się coraz większym problemem całego projektu pt. City. Za swoje strategiczne błędy Pep jest głośno krytykowany w UK, np. przez ekspertów w studiu (jak Neville, Ferdinand i Henry dla odmiany zawsze są pro-Pep) albo Jonathana Wilsona, który, kiedy mówi o piłkarskiej taktyce, to należy grzecznie usiąść i cierpliwie słuchać.
https://www.theguardian.com/football/blog/2020/aug/29/forget-the-romance-lionel-messi-will-not-make-manchester-city-better

Na maksa się zgadzam, że Leo nie rozwiązuje problemów taktycznych i kadrowych City, jakie uwypuklił obecny sezon (i - zwłaszcza w LM - wszystkie poprzednie Pepa). Dla mnie po wzmocnieniu City Messim Liverpool dalej pozostałby faworytem w lidze.
Bo Klopp jest elastyczniejszy taktycznie, mniej dogmatyczny personalnie, nowocześniejszy w dostosowaniu się do obecnych trendów w futbolu (zmiana z piłki Xavich i Fabregasów na bardziej fizyczny środek pola i szybkie skrzydła z dużą wymiennością pozycji w atakowanej tercji boiska) i na kluczowych pozycjach (bramka, środek obrony, boki obrony, środek pola, napastnicy + mental kapitanów) dobrał sobie lepszych piłkarzy niż Pep. Mówiąc o transferach, Klopp jest dużo lepszym skautem od Pepa, dobierającym sobie graczy spójnie, konsekwentnie i mega wydajnie.

Wilson napisał niedawno, że największą różnicą między obecnym Kloppem, a obecnym Pepem, jest, że pierwszy czyni piłkarzy lepszych, a drugi dawno stracił ten skill (imo gdzieś w trakcie pracy w Bayernie). Podczas gdy De Bruyne czy Fernandinho błyszczą niezależnie od pozycji i systemu gry, a Stones/Laporte/Gundogan/Cancelo/Mendy i inni po przejściu do City spadli w formie o 2-3 piętra, to ewolucja (/ skaperowanie) takich graczy jak Van Dijk, Joe Gomez, TTA, Alisson, Milner, Robertson, Henderson, Wijnaldum, Fabinho, Firmino jest zasługą głównie Kloppa.
A w pojedynczych przypadkach (Robertson, Gomez) - wyłączną zasługą Kloppa.

Kolejna rzecz: Klopp umie uczynić każdy element składu szczęśliwym i przydatnym. Niesamowite. Chwilami zakrawa mi to na jakąś szarlatanerię, czary - np. w przypadku takiego siedzącego na trybunach z uśmiechem na ustach Lallany, harującego jak wariat nawet jak wchodzi na 5 minut Shaqiriego czy Origiego.
Origi z Barcą czy finale był w top formie fizycznej, ale przede wszystkim mentalnej. To zasługa Kloppa. Porównam go do Alcacera. Gdyby w analogicznej sytuacji musiał zagrać w Barcy półfinał i finał LM, choć jest napastnikiem poziomu Origiego, to 5 razy strzeliłby w niebo, trzy potknął o piłkę, dwa kończyłby na spalonym i miał mniej kontaktów z piłką przez cały mecz niż Griezmann w II połowie z Bayernem. Origi zdobył w półfinale dwie, w finale jedną i został mesjaszem (pun intended) Liverpoolu w najmniej oczekiwanym momencie.
Klopp - mistrz.

A atak Messi-Aguero-Jesus nie jest dla mnie w teorii lepszy od Salah-Mane-Firmino.
Chyba, że zweryfikują to wyniki meczów między nimi.

1

@IceMan Dziena, Adi :) Kopę lat, za długo. Łap priva.
Poza tym, scena się Ciebie domaga. Wypada coś z tym zrobić!

2

@Skowa Porównaj sobie liczbę zdobytych goli dla klubu i w karierze Messiego i Henki Larssona, i spójrz ponownie na to, co napisałeś. Próba porównania ich osiągnięć przez umieszczenie w jednym zdaniu wydaje mi się nie do obronienia.

Poza tym:
The pragmatists who say "No one is bigger than the club, even if it's Messi" can be discarded as knowing absolutely zero about this situation or its protagonists.
pl. Pragmatycy twierdzący, że "Nikt nie jest większy od Klubu, nawet jeśli nazywa się Messi" mogą zostać zignorowani jako niemający pojęcia o całej sytuacji ani jej protagonistach. [Graham Hunter]

Polecam Ci cały artykuł. Ma kilka celnych wniosków.
https://www.espn.com/soccer/barcelona/story/4166803/messi-told-barcelona-he-wants-to-leaveand-this-is-why-they-should-let-him-go

0

@th@les Dziękuję. Postaram się przekazać ;)

0

@miguel8 Do piłkarza, pracownika klubu miałeś zaufanie = oczekiwania? To odzwierciedla indywidualne podejście. Przy okazji tworzy nieporozumienia, jak to, o czym mówisz.

Messi nie jest Katalończykiem. Nigdy nie był. Jest wychowankiem/dzieckiem Barcy. Tylko... trochę przybranym, o czym mówił sam, kiedy mówił o Newell's. To NOB uznaje za swój piłkarski dom. Nie Can Barca.

Podobnie jak Cruyff, ale w odróżnieniu od kilku innych zagranicznych legend Klubu - Messi katalońskiego nigdy się nie nauczył. Analogicznie jak Cristiano w Madrycie, wielu Katalończyków od dawna miało parę rzeczy Messiemu za złe (tym brdzj odkąd jest #1 kapitanem) i będąc na miejscu warto spytać, dlaczego. Klub dał mu wszystko, ale korzenie - i jak widać dalsze plany - Leo ma gdzie indziej. To inny przypadek niż Puyol, Xavi, Busquetsa, nawet nie Pique.

Dla wielu osób jego zachowanie będzie zaskakujące. Rozczarowujące.
A może to podpowiedź do ogólnego wniosku, że piłkarze - jak muzycy, aktorzy itd. - po prostu nie są warci zaufania?

2

@estrellas Mam mocną świadomość ekonomicznego i biznesowego aspektu futbolu. Zgadzam się, że są one obecnie bardzo ważne.
Dałem temu wyraz w kilku wcześniejszych artykułach, a niedawno w jednym z komentarzy - razem z konkretnymi cyframi.

https://www.fcbarca.com/96216-okiem-chowanskiego-bunt-messiego,dyskusja-8900417.html#comment-8900417

0

@rk Nie ma co mówić o plusach, że Messi zostanie, bo nie zostanie.
Szybka rundka po twitterze (Bechler, Llorens, Balague, Palmeri, Besa, Torquemada, Sique, Hunter, Lowe, elpartidazo, chiringuito, inne źródła katalońskie i hiszpańskie) rozwiewa wszelkie wątpliwości, jakie można jeszcze było mieć pod koniec zeszłego tygodnia.

Na tę chwilę niewiadomą jest tylko, na jaką formę transferu umówi się jutro Bartomeu z Jorge Messim & City, kiedy sprzeda Suareza Ajaksowi i kogo sprowadzi na ich miejsce.

1

@barcadreed Dziękuję, mój błąd. Liczba medali się zgadza.

1

@FDJ @AxelF @th@les
Z Ibrą problem został. I ten problem stworzył Pep. Precedens. Że jak Messi tupnie nogą, to cały klub ma gónwo do powiedzenia.
Przez zaakceptowaną przez Zarząd decyzję trenera motywowaną stanem duszy najlepszego (acz pojedynczego) piłkarza klub wtopił masę kasy na wystawieniu Ibry tylnymi drzwiami.

Klub, Pep i Messi stracili w ten sposób szacunek wielu bezstronnych obserwatorów, części cules i kibiców. Już wtedy. Późniejsze wypowiedzi Ibry wizerunkowo dosypały do pieca, a znając relacje Besy, Nolli, Balague, Huntera itp. uważam, że Ibra mógł powiedzieć duuuuużo więcej i duuuuużo ostrzej. Widać nie chciał. Dobrze o nim świadczy, mimo wiader hejtów wylanych na niego przez barcelonismo.

Przypomnę, bo warto, że od odejścia z Barcy Ibrahimović ZAWSZE (póki grał w kadrze) jako kapitan "Trzech Koron" głosował na Leo #1 w plebiscycie złotego balona (co można samodzielnie potwierdzić w archiwach list głosowań). To świadczy o jego dojrzałości, uznaniu dla b. kolegi ze składu i rozsądnym podejściu do sytuacji. Za sytuację winił trenera i Zarząd (czyli przełożonych Leo, a nie jego samego). Oceniam to identycznie do Ibry.

Pracownik może tupać, ile ma ochotę. Rozwiązanie takich sytuacji należy do jego pracodawcy (klub) i bezpośredniego przełożonego (Pep). Odejściem Ibry problem się nie skończył. On się dopiero zaczął.
A potem było machanie w meczu rękami na Davida Villę i masa innych sygnałów, że Messi w klubie czuje się wielkim kozakiem. Faksem zasygnalizował zaś, że wyewoluowało mu to w głowie do poczucia się ponad klubem.

A to jest mało cool.

1

@th@les :

W punkt.

"Zgodzę się raczej z punktem widzenia Stanowskiego. Po krótce, Leo niczego już nie chce negocjować, dawał wystarczająco długo sygnały, że projekt mu nie leży. Gdyby był próżny, podobnie jak Busi dalej pobierałby pensję i siedział cicho. Doczekałby końca kariery w Barcelonie, czy nawet tego sezonu i mógłby sobie odejść. W Leo nadal jest chęć wygrywania, Leo nadal ma ambicje sportowe, w przeciwieństwie do wielu jego kolegów klubowych. W 5 dni nie dojdzie do dymisji Bartomeu, nie powstanie nowy zarząd, nawet komisaryczny,w 5 dni nie zwolnią nowego trenera i nie zatrudnią nowego. To już raczej nie jest próba szantażu, a do takiej teorii i ja się skłaniałem. Leo ma po prostu dość, widzi, że to kolejny raz jedynie pudrowanie trupa. Taki punkt widzenia do mnie przemawia, choć wszystko może się wydarzyć. Jesteśmy zdani na doniesienia i spekulacje medialne, nie mamy dostępu do żadnych konkretów. Ja wciąż naiwnie wierzę, że to nie jest koniec Messiego na Camp Nou, choć jestem w stanie zrozumieć jego frustrację. Ja równiez spodziewałem się sensownych zmian, przede wszystkim odejścia Bartomeu. Jeśli Carles Puyol nie przychodzi na Camp Nou, to możemy sobie tylko wyobrazić, do jakiego punktu doprowadził prezes ten wspaniały klub. Nie chciałbym być w jego skórze, gdy uwolnią sprzedaż biletów i otworzą stadiony."

@maciach :
"Pisałem że Koeman skłóci Leo ale stało się to szybciej niż myślałem."

Może w tym największa szkoda? Ból? Że kropli goryczy nie przelał Bayern, City, Bartomeu, Ramos, ktokolwiek, tylko nowy trener pan Koeman.

I to zanim na dobre zaczął pracować.

Facepalm - to jedyny komentarz, jaki przyszedł mi do tego na myśl.

@portero : Prosto, celnie i na temat.

"Do fotki z Bartomeu przy podwyżce jakoś nikt nie miał oporów stanąć. Piłkarze są tak samo winni. Trzeba było mówić, że coś nie pasuje, ale wszystkim pasowały wysokie gaże. Nie oszukujmy się, ta drużyna skończyła się dobrych parę lat temu. LM obnażyła to już 5 rok z rzędu. Czas na zmiany."

@Oiciec :

Dzięki za "w miarę". To miłe ;)

Że Leo jest jednym z winowajców, to jest dla mnie bardzo jasne. Dałem temu pewien wyraz w tekście.

A jeśli próba rokoszu zakończy się faktycznym odejściem (za kasę czy fryty - dla mnie bez istotnego znaczenia) - będzie dla mnie winowajcą głównym. Nie: jednym, a głównym. A to dużo. Wystarczająco dużo, żeby poświęcic zagadnieniu osobny artykuł.

@Lucassito przy kilku okazjach: bardzo w punkt.
Tu najbardziej:

"de Jong, Cou, Griezman czy Fati - mają swoje ograniczenia i swoje ściany, a poprzeczki wysoko postawione nie są. Leo takich ograniczeń nie miał, a wręcz przełamywał kolejne bariery. Jeśli myślisz że odejdzie Messi i nagle będzie mega kolektyw, to powiem tak - kuman ma fart że tak szybko zaczyna się sezon, bo nie dotrwałby do końca presezonu. Na odejściu Messiego klub straci bardziej niż jakby jednego dnia sprzedali wszystkich pozostałych i niższe sekcje. Niewiele osob przychodzi na stadion dla fatiego czy de Jonga, a każdy chce zobaczyć Messiego i jego koszulke. Kazda wielka firma chce być blisko niego. odejdzie Leo, odejdą wielkie kontrakty sponsorskie, a Barca stanie się soliidnym zespolowym przeciętniakiem , dopóki nie pojawi się koljeny Leo lub nowy Iniesta"

@kejdzi @KataloniaMyLive
Messi jeszcze za 2 lata bedzie na boisku dawal wiecej niz kiedykolwiek w swych karierach dawali/beda dawac m.in. Benzema, Rashford, De Bruyne, Aguero, Immobile i Lewandowski. Messi przez ostatnie 3 lata odpoczywa sobie na boisku, gdy tylko chce lub moze, zeby na koniec kariery byc jeszcze chwile Xavim w jakiejs mocnej europejskiej druzynie.
Tydzien temu powiedzialbym: w Barcelonie. Teraz nie powiem.

Btw. Wymienieni pilkarze sa calkiem niezli. I dali w tym sezonie calkiem solidne cyferki.

2

@FDJ @Imonkey
"to on zatrudnił Valverde i go nie zwolnil po Romie. Pierwszy kto byl zapatrzony w Messiego i zrobil z niego guru od ktorrgo nic sie nie wymaga byl wlasnie Bartomeu którego bronisz." (FDJ)

Nieprawda.
Pierwszym byl Guardiola, ktory pokazal Messiemu, ze dla jego komfortu mozna wykopac butem z klubu superpilkarza pokroju Zlatana za trzy paczki fajek i to jest spoko. Nie.

Nie bylo spoko wtedy, bo klub wtopil przez decyzje Guardioli mase kasy. Ani tym bardziej nie jest teraz - przez pryzmat zachowania Leo.

Po Pepie oczywiscie byli kolejni, ktorzy w swoich dziedzinach zrobili to samo co Pep z Ibrą, ale to Pep byl pierwszym, ktory z takim rozmachem zrobil Messiemu w klubie dobrze. Oddanie takiego kota za cwiercdarmo to wrzucenie worka z milionami do ustepu i wcisniecie spluczki.

Bartomeu nie bylo wtedy na fotelu prezydenta, a czy byl wgl w zarzadzie to doszukam; jak bede miec na to czas.

@ Koeman źle podszedl do tematu z ignorancji (nie docenil skali rezygnacji/determinacji Messiego) zmieszanej z kompletnie niepasujaca do delikatnosci sytuacji checia przykozaczenia "ja tu zrobie porzadek - call: Suarez":
Zdecydowanie tak. Oczywiscie sie zgadzam.

@GregSTG :
Powinien polecieć dzisiaj, a nie za X miesięcy.

@cybo (i inni) @Frank :
Spuszczenie glowy, wpatrywanie w buty i zawijka z tonącego okrętu, bo ktos zbesztal ziomka Suareza to cala masa pasujacych slow. Ale na pewno nie "ambicja".

@Diz : dobry zarzad (czegokolwiek o obrotach FC Barcelony) problemow przede wszystkim unika. Wtedy nie musi sobie z nimi radzic.

@dezerter : Cenna opinia, rzeczowa, szczera i nie dziwi mnie, że wielu Czytelników #lubiją.

@H14
"Jaką by Messi nie podjął decyzję to trzeba ja uszanować.".

Nie, nie trzeba. Dla nikogo nie ma takiego obowiązku.
To tylko moja opinia. Subiektywna. Nie trzeba się nią przejąć.

Jeśli nic się nie zmieni do poniedziałku zobaczysz to w wiadomościach. Skoro przy spotkaniu zarządu barcelonistas obrzucili auto Bartomeu obelżywymi słowy i wpadli do biur wczoraj wieczorem "uścisnąć mu dłoń", to ciekawe, czym obrzucą Messiego, jak przyjedzie w poniedziałek na trening?

I tym wypadałoby się przejąć. Gdyż, niezależnie, jaką ma się opinię, to będzie, że tak powiem, medialna bomba.
Równie niekorzystna na zdjęciach i filmikach dla Bartomeu, Messiego, klubu, Koemana, całej drużyny, barcelonismo.

Za to, coś czuję, Sergio Ramos może polubić to.

@paquito88 @AxelF
Doceniam. Rozumiem. Nie zgadzam się (z wnioskami).

Trochę obok tematu: Puyol, Guardiola, Xavi, Suarez - wszyscy mogą sobie wspierać Leo zza klawiatur.

Z wyrwą w jakości składu będą musieli poradzić sobie jego koledzy z drużyny.

Z oglądaniem - kibice.

Tylko, że dobro Messiego w tej sytuacji nie jest dobrem Blaugrany. Warto to stanowczo odróżnić.

Trudno szanować ucieczkę, i to ucieczkę tylnymi drzwiami, w asyście ochroniarzy i prawników.
Forma, jaką Messi wybrał na "zakomunikowanie" światu swej decyzji, zależała wyłącznie od niego. Dlatego dla mnie próby racjonalizowania jego ucieczki, choć stanowią grunt do ciekawej dyskusji, to jednocześnie stanowią stratę czasu.

0

@AxelF Oklaski dał Suarez pod wycenionym (póki co) na 850k lajów komentarzem Puyola.


23

Nie znalazłem na to dobrego miejsca w tekście. Wystarczająco długi. Zostawiam w komentarzu.

FC Barcelona nie jest klubem jak inne ani podmiotem gospodarczym jak każdy inny.

Jest marką #1 światowej piłki pod względami mierzonymi finansami i zasięgami social mediów. To krossbranżowy (8 sekcji sportowych, prawa tv, ‘merch’, bilety, muzeum, eventy, IT, new-tech, PR, dobroczynność, współpraca sponsorska, zarządzanie siecią szkółek, medycyna sportowa, fizjoterapia, socios, wsparcie działalności sieci penyi itd.) przedsiębiorczy moloch z rocznymi przychodami w roku obrotowym 2019/2020 (Deloitte, styczeń 2020) w wysokości 840,8 mln € (też #1 w piłkarskiej branży) i tegorocznym wzrostem przychodów na poziomie 150 mln (!) euro r/r.

W rankingu wartości kapitałowej klubów piłkarskich Barça jest wiceliderem, wycenianym przez Forbes na 4,205 mld USD (27.06.2020), tylko o 0,026 mld straty do pierwszego Realu.

https://www2.deloitte.com/pl/pl/pages/consumer-business/articles/deloitte-football-money-league-2020.html (PDF darmowy, j. angielski)
https://www.forbes.com/consent/?toURL=https://www.forbes.com/soccer-valuations/list
https://en.wikipedia.org/wiki/Forbes%27_list_of_the_most_valuable_football_clubs#Current_ranking


„Messi uwolni ogromny kontrakt, ale ile pieniędzy ‘odpadnie’ Barcelonie bez Messiego? Wystarczy pójść na Camp Nou, aby uzmysłowić sobie, ile on generuje przychodów dla klubu. Tłumy ludzi przychodzą go oglądać, zobaczyć [jego] Złote Piłki, kupić sobie jego koszulkę. Całe miasto kręci się wokół Messiego. Sponsorzy, którzy są przy FC Barcelonie, są z nią dlatego, że jest tam Messi, głównie. Jakkolwiek to zabrzmi, twarz Messiego w koszulce Barcelony jest marketingowo większa niż ten herb. [Bez niego] klub podupadnie.”
Krzysztof Stanowski w rozmowie z Tomaszem Smokowskim, 26.08.2020

Od siebie polecam 24/7 rozpatrywać klub sportowy tego kalibru trochę szerzej niż zawężenie uwagi do piłki latającej po zielonej jak Kermit żaba murawie Camp Nou. Pandemia, walka o wybory, nowy trener, rewolucja kadrowa, uporanie się z 2:8 z Messim lub bez niego – to zdecyduje o przyszłości klubu. W takich chwilach ekonomia robi się ciekawa.

Porównywanie potencjalnego pożegnania z Leo po walce na noże i prawników do odejść Ronaldinho, Cruyffa, Stoiczkowa, Romario, Guardioli, Maradony, Alvesa, Eto’o, Ronaldo, Ibry, Luisa Suareza Miramontesa, Xaviego, Puyola, Iniesty i wszystkich innych jest błędem. Leo nie jest dla klubu „byle piłkarzem”. Jest jego „najlepszym piłkarzem (w historii)”.

Pech klubu w obecnej sytuacji polega na tym, że jest też czymś znacznie więcej.

Messi – wychowanek, który zdobył 6 złotych balonów – stanowi największą wartość drużyny i całej organizacji. Jego odejście oznacza(łoby) nie tylko kryzys sportowy. Oznacza(łoby) kryzys instytucjonalny w skali nie do ogarnięcia w obserwowanych okolicznościach i to na każdej płaszczyźnie – od spadku liczby obserwujących anglojęzyczny profil klubu na Twitterze po odejście głównych sponsorów. Nie trzeba wiele wyobraźni, by zdać sobie sprawę z lawiny konsekwencji.

"Tracąc wychowanka, który został najlepszym piłkarzem w dziejach, Barça straci więcej niż piłkarza, kapitana, strzelca, reżysera, zmorę madridistas, magnes na nowych culés, faworyta sponsorów.
Straci godność.".

A o tym pisałem kilka dni temu.

1

@Barca1922 @th@les
Pewnie chodzi o materiał na tubie ze wczoraj:


Ode mnie do pary:

0

@marian_konopka Możesz obrażać mnie ad personam, ile sobie życzysz. To tylko odzwierciedla Twój urok jako rozmówcy. Nie szkodzi.
Jednak, kiedy w takim "stylu" próbujesz obrazić mój artykuł, no cóż, już wiesz, że też mam klawiaturę.
1) Przed publikacją ten tekst przeszedł przez 3 pary oczu. Dwie inne poza moimi.
Robię z angielskimi idiomami, co pasuje mi do przekazania tezy dotyczącej tematu, sedna i tytułu artykułu. Jeden z elementów felietonu jako formy przekazu. No i pewnej kreatywności językowej, która oczywiście może być Czytelnikowi doskonale obojętną.
2) Nie złapałeś. Nie szkodzi.
Andrzej Konopka jest świetnym aktorem filmowym i teatralnym. Radzę oglądać częściej. Jego role uczą otwartości i luzu, które Twoje komentarze mają w pewnym niedoborze.
DH = jedna z powyższych - obecny na youtubie Duszpasterz Hipsterów. Polecam poznać.
Patrząc na to, co napisałeś, nie mam pojęcia jakiego innego Andrzeja miałeś na myśli.
Natomiast jeśli analogia, choćby i z początku niezrozumiała, Cię urazi(ła), to uprzejmie przepraszam.
3) Nie Tobie oceniać.
Poza tym: potrafię :)
4) Widzę, że uwolniłeś swego wewnętrznego prof. Bralczyka.
Z braku innych argumentów, czyżby?
Poza tym prof. Bralczyk mało byłby kontent z przyjęcia takiej linii argumentacji. Język ewoluuje. Masz na półce nieaktualny słownik i po prostu się mylisz.
https://sjp.pl/kontent
5) Pomyliłeś megalomanię ze słowem "wink".
Poza tym po naszej sympatycznej wymianie uprzejmości wnoszę, że przeczytałem znacznie więcej jego artykułów od Ciebie.
Gdyby było inaczej, zająłbyś się gęściej meritum, zamiast wysadzenia tylu laurek pod moim adresem jako autora. No, ale każdy pisze w sieci o tym, o czym lubi. Spójrz w grafikach googli na Golfa IV w stylu "stance" albo Silvię S12. Mają od Ciebie więcej "dystansu" do świata. Spróbuj kiedyś.
6) @ "Piłeś? Nie pisz."
Niegrzecznie.
"Nie oceniaj innych swoją miarą".
7) Co za bzdura. Gdybyś czytał więcej, częściej i różnorodniej, wiedziałbyś - bez żadnych wątpliwości - że owszem, podlegają.
Wedle uznania autora, wedle decyzji o publikacji, w ramach wybranej formy przekazu (felietonu) i przyjętej konwencji.
Check 1, check 2, check 3, check 4. Next!
8) W tłumaczeniu i copywritingu jest więcej zasad determinujących formę. W publicystyce troszkę mniej.
9) To co, czas przejść do Koemana? Czy katastrofy?

1

@iksajotien 1. Ha ha!

2. Tak właśnie było.

3. Siła sztabu Koemana to sztos, emotka "bicek" i truskawka na torcie.

Może odniosę się do personaliów sztabu osobnym artykułem. Nominacje tego wartymi.

4. Zgadza się. Też przy nich ziewam. Zadałbym mu dużo lepsze.
Tymczasem zachęcam do zajrzenia w 2. część mojej rozmowy z Gasparem, kiedy się ukaże.

"Dowiemy się dopiero jak zacznie prowadzić drużynę w Europie, a nie w kraju, w którym prawa człowieka są pogrzebane pod stosem petro-dolarów." - bardzo zgrabne, jeszcze bardziej słuszne.

5. Bardzo celna recenzja podejścia Valverde i Setiena do Puiga. Koeman lepiej kuma utalentowaną młodzież. Oby było tak, jak piszesz. Piona.

0

@Stelios23 "Na przyszłość więcej treści, mniej skupiania się na formie."

No widzisz, moze z tego wlasnie cala roznica opinii miedzy nami.

Z blednego przekonania, ze ja sie tu skupia(le)m na formie.

Bylem na dluzszych koncertach przy Jasnej 5 niz zajelo mi skonczenie artykułu. Plus ok. 1h na korekte, ogonki, przecinki.
Nie byl to moj najszybciej napisany felieton na FCBarca.com, ale pewnie byl gdzies w top5. Troche ich bylo.

Jako autor tekstu o pilce, koncentruje sie, owszem, ale na meritum pilkarskim.
Taka forma jak @up przychodzi naturalnie. Nawet wariacja na temat 俳句 ("haiku", pl. wers żartobliwy") ze środkowej części tekstu znalazła się sama.

Od Koemana
do Urbana
po taktykę
sukcesu w piłce
prawa
patrząc, jak rośnie trawa

Kto nadąży, czasem się nawet uśmiechnie. Sedno pozostaje sednem:
Albo Koeman, albo katastrofa.

PS: wersja "autentyczna legenda barcelońskiej i światowej piłki" będzie równoważna.

0

@DzizuSS Dzięki za opinię. Subtelnej ironii daleko do atakowania - tego drugiego nie uprawiam.

Krytykę doceniam i zawsze jestem za nią wdzięczny Czytelnikom. Krytyka rozwija - wystarczy, że jest choć trochę konstruktywną.

W walce z niewiedzą, ignorancją, pustosłowiem - autor zawsze stoi na straconej pozycji. To nie "Wiedźmin trójka". Brakuje oręża w wyrazistości, wydajności i pod ręką. Nie szkodzi. Gdybym pisał do szuflady, odzew pewnie byłby mniejszy.

Sid Lowe odpowiada pod swoimi artykułami, to pomyślałem: "a co mi tam" ;)

Czy moja forma odp była stosowna do treści "odpowiadanej" - zostawiam każdemu prawo do własnej oceny i szanuję każdą z nich.
A prawo do odp - zawsze zachowywałem przy swoich artykułach na tych łamach. Staroświecko uważam, że rzeczowe odniesienie się do Czytelnika przeze mnie jako autora stanowi wyraz mojego szacunku do rozmówcy, szacunku i niekiedy szczerego uznania za pozostawioną opinię.

A jak ktoś myśli, że może niemerytorycznie, z dala od Barcy, futbolu, tematu, meritum, ad personam lub ad nauseam sadzić z procy, to hmm, ja też mam klawiaturę. Co mówię tylko dlatego, że ostatnio publikuję rzadko, więc taki styl faktycznie bywa dla części osób zaskoczeniem. Mogę tylko polecić im ten link: https://www.fcbarca.com/okiem-chowanskiego" target="_blank" rel="nofollow">https://www.fcbarca.com/okiem-chowanskiego

pozdrowienia i do zobaczenia pod kolejnym artykułem

3

@Kamilb1988 : 1) Nie cenię City. Ani PSG. Ani Chelsea (no, może trochę).
2) Uciekło Ci sedno wątku, do jakiego się odniosłeś. Będę oglądał Barcę albo nic. Nie zostałem soci z nudów [rolleye].

@th@les : Tak.

@Herbert : wpisz w googla: "Uszaty memy", "puma nubia cinquecento", do "Czarnej plaży" masz linkę w artykule.

Setien był dawniej trenerem repry Gwinei Równikowej. Biografię władcy tego kraju, jednego z ostatnich postkolonialnych dyktatorów uchowanych na świecie, możesz znaleźć online.

Do Teodoro Obianga Nguemy nawiązałem też w tekście o Keicie:
https://www.fcbarca.com/40473-w-ciszy-stadionu-dokad-pojechal-seydou-keita,dyskusja-1135859.html

@szymon351
@marian_konopka
et al.

Marianie, Twój kuzyn Andrzej z pewnością powiedziałby coś ciekawszego. Niekoniecznie w roli DH. Np. w wywiadzie dla mediów.

Nawet jeśli zabrzmi to komuś arogancko (a nie musi) potrafię ocenić, który mój tekst jest mniej lub bardziej "popłynięty".
Ten jest spójny, konkretny, kompaktowy, merytoryczny z dość barwnie (mea culpa; mniej ważne), wyczerpująco (dosyć ważne) i konsekwentnie (najważniejsze) uargumentowaną tezą jadącą od tytułu i leadu 200 po wstriecznoj do ostatniego zdania.

Przyznaję, trudniej to dostrzec, jeśli forma przysłania komuś kontent. Biorę za to odpowiedzialność, widocznie wyraziłem się tu i tam nader swobodnie, aby uwypuklić meritum.

Tylko... czy faktycznie?
I czy to wada?
Po stronie autora wada wyłącznie czy może również, choć tyci-tyci, reklamującego produkt odbiorcy?

1

Kilka rzeczowych, merytorycznych komentarzy, to co? Też mogę.

Zawsze byłem sympatykiem klubu. Nigdy pojedynczych piłkarzy. Jeśli w wątku o Messim ktoś uważa inaczej po przeczytaniu trzech zdań artykułu, mam jedną radę: proszę przeczytaj je jeszcze 5 razy. Zastanów się. Przeczytaj jeszcze dwa.

A zanim podzielisz się wnioskami, zwróć uwagę na sformułowania "straci godność", "wezmę p r z e r w ę" i "nie mógłbym oglądać jej znów pozbawionej godności". Ha! nawet wyjaśniłem, dlaczego.

Z dużych emocji biorą się duże nieporozumienia. Jeśli ktoś ugrzązł w aluzjach i stracił zainteresowanie meritum - szkoda, nie poradzę. Jednak meritum wciąż tam jest, bardzo klarowne dla kibica/czytelnika z otwartym umysłem, który odpuścił sobie werbalne unoszenie po dostrzeżeniu pierwszego heretyckiego swemu światopoglądowi zdania.

Taktyczne analizy zonal_marking vel Michaela Coksa też są nazywane ciężkostrawnymi. Żeby dopłynąć do mety "Imienia róży" Eco i "Odlotu" McDonnella trzeba pokonać zdania zajmujące stronę.
Kto Na To Pozwolił?
W większości aut trzeba zmieniać biegu. Ehh, takie męczące. Stąd nagłe upowszechnienie taniejących z popytem automatów. Żeby hipstersko śmigać se hulajnogą, hulajduszą - trzeba wpierw nauczyć się na niej nie-zabić. Wiersze [wstaw nazwisko] też nie są dla każdego.

Wolę odnieść się do rzeczy w jednym miejscu niż 15 osobnych odpowiedź-na-komentarzach, więc - cytując Wojtka przy Need for Speedzie - let's go!

@GreatGig : nie jest moją zasługą ani winą, że pojęcia trawestacji czy choćby parafrazy (fyi: to synonimy) są Ci obce. Tylko czemu robisz z tego rzekomy zarzut dla tekstu?

Potraktowanie oryginału dosłownie jest jedną z możliwości, jakie daje dobry przekład (w odróżnieniu od dobrego tłumaczenia).

Za takie potraktowanie "Hell or High Water" na angielskim w liceum dostałbym dwóję, to jasne. Za takie potraktowanie tego samego cytatu w artykule dostałem pięć lajków. Wolę pięć lajków. Ich autorzy poza zasadami, czują też duszę języka. To cenne. Spróbuj kiedyś.

@Stelios23 : czyżby barceloński panteon ograniczał się dla Ciebie tylko do nazwiska "Messi"? To by było trochę nieuprzejme. M.in. dla Koemana, a, pomijając zasłużone sławy sprzed ejtisów, Ronaldinho z Puyolem, Bogarde i Guardiolą mogliby się poważnie obrazić.

@KingLeonidas : W moim wieku wszystko przystoi. Prawie ;)

Wierzę w Koemana, bo Everton, Holandia i Eredivisie. Wierzę w Koemana, bo wolę go od obecnego firenado ("kryzys" to delikatne jest określenie) po Bayernie, obu poprzedników i potencjalnej powodzi. Ze zjazdem windą niżej do końca.

Poziom sportowy Leo jest zbyt przydatny Barcelonie po 8:2, aby oddać go City (oddanie za miliony monet dalej pozostanie dla mnie oddaniem, za starszego o 2 lata Crisa w zamian podziękuję, a Neymara nie sprzeda PSG).

O ważniejszym dla mnie od wartości sportowej Leo wątku z godnością klubu już wspomniałem. Tam i w dość długim zdaniu zawierającym "zmorę madridistas" wątek ten poprzedzający.

@Tridente2015 : Może mogłoby być bardziej zgrabnym, to wciąż całkiem zgrabne zdanie. No, jeśli ktoś zna historię FC Barcelony.

@MJW : "No, oczywiście każdy ma prawo do opinii, ale jednak nie zamierzam zaprzestać oglądać Barcy jak odejdzie Messi" - cenię i szanuję. Lubię jak ktoś ma opinię odmienną od rozmówcy, bo tylko to rozwija ludzi.

A gdy jeszcze wyrazi ją kulturalnie - to nawet #lubięto.

@tobiasson92 : Nie ma czasu na innego trenera. Zanim szczątki tej drużyny nie poskładają się do poziomu gleby, trzeba działać asap i działać skutecznie.

Koeman daje na to szansę. Dla porównania: Pepe Mel dawałby mniejszą.

@pluszek : Słowo, którego szukasz, to "retoryka".

Ocenę tejże zostawiam oczywiście każdemu indywidualnie ;)

@van Baster : "Chociaż dziś styl jest mocno zakręcony. Jak sytucja w klubie".

Piękne! [emoji z gwiazdkami w oczach]
Za kontekst dziękuję, uprzejme.

@FioletoweOczy : Rzadko dawali lać wodę. Z matury mam 3. To wystarczająco nieźle. Zapewniam zaś, że umiejętne lanie wody doceniają rówieśniczki. Do kompletu z aromatycznym olejkiem, lampką dobrego wina i szczyptą kreatywności.

Messi jako wychowanek z kolekcją złotych piłek jest skarbem klubu mającym dla niego wartość większą niż ta boiskowa. Nawet wymieniłem dokładne mierniki tejże w przywołanym już tu zdaniu zaczynającym się od "Tracąc wychowanka (...)". Przegapiłeś?

Jeszcze jakieś pytania? Do pozostałych odniosłem się wyżej.

@lukasz9197 : Pep nigdy nie wróci do klubu w roli trenera.
Moooooże kiedyś na emeryturę jako dyrektor sportowy.

2

@martool Widzę 18:1, to jakim tonem piszesz Ty? Nie chce się czytać, to po co odp. Proste. Właśnie wniosłeś do dyskusji pękate 0.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: