challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Borneo A czemu nie po SGH-u?
Wątek sportowy w potencjalnym odejściu Leo jest marginalny, więc nie ciągnijmy go dalej.
FC Barcelona nie jest zwykłą firmą. Jest #1 brandem o zasięgu globalnym pod każdym względem mierzonym social mediami. To interbranżowy przedsiębiorczy moloch z rocznymi przychodami w roku obrotowym 2019/2020 (Deloitte) w wysokości 840,8 mln € (też #1 w piłkarskiej branży) ze wzrostem w wysokości 150 mln € r/r (!) o wartości wycenianej przez Forbes na 4,205 mld USD (27.06.2020).
Polecam rozpatrywać klub piłkarski tego kalibru w każdym momencie trochę szerzej niż koncentrowanie się jedynie na piłeczce latającej po zielonej jak Kermit żaba murawie Camp Nou. Zwłaszcza w takim momencie jak post-bayernowe 2:8. W takich chwilach w ekonomii robi się ciekawie.
Problemem Barcy nie są straty sportowe, gdy Lionel Messi Cuccitini zacznie się starzeć. Wtedy wróci sobie na chwilę do Newell's albo zacznie spędzać więcej czasu na swojej prywatnej plaży w Casteldefells. Barca sobie poradzi.
Problemem Barcy, i to sporym, są natomiast potencjalne straty wizerunkowe przejścia Leo do City/PSG i równie potencjalne, acz całkiem realne konsekwencje tychże.
Np. relacjonowane w CNN zamieszki w klubowym sklepiku na Rambli albo publiczne palenie koszulek "zdrajcy" na InstaStory. Chcesz mnie przekonać, że Barca też sobie wtedy poradzi?
Dobry zarządca ma na względzie te rzeczy. Globalna renoma organizacji z cyframi wymieniony wyżej i szacun u interesariuszy (kibice)/ udziałowców (socis) są ważne dla dobrego zarządcy.
Dlatego niezależnie, kto siedzi w fotelu prezydenta tego klubu, wie takie rzeczy.
Mam kilku znajomych po zarządzaniu na Koźminie i trochę więcej po innych kierunkach na Twojej uczelni. Też wiedzą takie rzeczy. Gdzieś od połowy I roku, to całkiem niezła uczelnia.
2
@pluszek Orbitujesz bardzo daleko od sedna. Powody zachowaj dla siebie.
Jeśli Koeman nie wstrzyknie DNA Barcy Griezmannowi, nie wystawi za drzwi Rakiticia, nie ogarnie Pique z Busquetsem (sprzedając na przykład jednego z nich), nie nauczy grać lepiej Fatiego z Riquim, nie wdroży Pjanića i nie zacznie wreszcie spłacać FdJ, to na miejscu Messiego sam bym odszedł.
Zimą.
5
@Borneo Taka odpowiedź świadczy, że kryteria dobrego zarządzania organizacją o rozmiarze i wymiarze FC Barcelony są Ci raczej obce. I chyba niezbyt cenisz Messiego :)
25
Bzdura.
Oczywiście, że Barca może spaść niżej. Wystarczy, że Koeman nie wypali, a Messi odejdzie zimą.
0
@Messibestplayerintheworld Zmienione, dzięki.
0
Bardzo dobrze, że na stronie za każdym razem pojawiają się wieści od Figo zahaczające o tamten mecz czy okoliczności jego przejścia do Realu. Zawsze czyta się je z ciekawością. Mam wrażenie, że nienawiścią do Portugalczyka zioną głównie osoby, które we własnym życiu przeżyły bardzo mało. A na pewno nie były nigdy podstawione przed sytuacją zbliżoną do Figo w tamtym momencie: zachować, co mam, czy iść gdzieś indziej, ale po więcej - czy to w sferze zawodowej, czy osobistej.
Dochodzi do tego moja obserwacja, że licznym komentującym postać Figo brakuje podstawowej wiedzy o okolicznościach tego transferu. Chaos związany z roszadą na stanowisku Prezesa Klubu - tego lata po 22 (!) latach odszedł Josep Lluís Núñez - nie mógł pomóc sytuacji Figo. Portugalczyk był uznawany wtedy za najlepszego piłkarza świata. Złotą Piłkę 2000 (przyznawaną w listopadzie) dostał praktycznie za grę w Barcelonie. Przed okresem letnim kataloński klub obiecał mu podwyżkę, Gaspart mu jej odmówił. Sytuację wykorzystał Florentino. Do samego końca Figo czekał na ruch katalońskiego klubu i przedwstępna umowa z Realem pozwalała mu wycofać się w ostatniej chwili z ustaleń z "Królewskimi", aby pozostać w Barcelonie. Gaspart się uparł. Odmówił agentom Figo podwyżki. Typowa sytuacja "kto ma większego..." Mercedesa, ale Gaspart źle ocenił swoje argumenty. Perez został prezesem i uzyskał od madryckich banków środki na zapłacenie klauzuli, co przed zakończeniem całej sytuacji wydawało się nierealne (haha, "pun intended"). Gaspart wielokrotnie przyznawał się później do swojego błędu w tej sytuacji.
Można powiedzieć, że klub z Camp Nou zawiódł swego najlepszego piłkarza. Można powiedzieć, że go oszukał. Właśnie w takich okolicznościach Figo postanowił odejść do Madrytu po transferze, który obrósł później milionem mitów. To Barcelona wypięła się na Figo. Nie na odwrót.
W książkach Alfredo Relaño i Jimmy'ego Burnsa, do których miałem przyjemność napisać przedmowy, ten kontekst opisany jest obszernie i precyzyjnie. Podobnie jak w "Fear and Loathing in La Liga" Sida Lowe, która póki co nie ukazała się po polsku.
4
bardzo dobrze. akceptuję to. obecny zarzad jest duzo lepszymi negocjatorami niz sie wszystkim wydaje.
kara 300 euro otwierala atleti droge do uzyskania reszty klauzuli sprzed 1 lipca na drodze sadowej. eaaaaasy. Barca mialaby z tym wiekszy problem niz fryzura Olgi Tokarczuk z utrzymaniem sie w kadrze. dowody przeciw FCB w tej sprawie sa jednoznaczne.
wszyscy tak robia. roznica, ze Atleti sie chcialo tym zajac, a innym klubom sie nie chce.
uprzejme negocjacje z Atleti jedyna droga.
przepraszam, tak jest panie madrycki prezesie, chcecie 10? dobrze, dorzucamy piatke i dziekujemy.
ostatnio jak sprawdzalem 80 > 15. pozdro dla kumatych cules, bo widze, ze pojazd po Barto za 3, 2, 1.
0
@ForcaMilosz o sancho mowiono to samo
7
jest łatwo [emoji nutka] [emoji nutka]
być wysokim w Japonii [nutka] [nutka]
Media swietuja czyste konta z #10, #5 i #14 druzyna ligi jak Rosjanie aneksję Krymu.
Zostawię tylko na tej internetowej lodówce kartkę-przypominajkę, że Barca jest pierwszym klubem pilkarskim swiata wydajacym na druzyne ponad pół miliarda euro.
W tym kontekście defensywa wciąż gra dno.
Umtiti wczoraj wszedł w mecz pewnie jak dziecko pierwszy raz na rowerek.
Busquets mial wiecej strat otwierajacych akcje rywalom niz ma lat.
Albiego w walce o gorne pilki dalej przeskakuje kazdy wyzszy od biurka. (Załącznik raz: statystyki wygranych "głów" Carvajala.)
Semedo pozostaje rondem FC Barcelony. Daje się objechać każdemu, kto tego spróbuje.
Przyjdzie Atleti, Real, Liverpool, ktokolwiek lepiej zorganizowany w ataku niż zgraja z Football Managera znana jako Inter Mediolan (dzisiejszy mecz, smh) i będzie weryfikacja chwilowej "potęgi" obrony Barcy.
Marc-Andre ter Stegen ostatni raz byl na prowadzeniu klasyfikacji Zamory, gdy po mojej dzielnicy w najlepsze hasały dinozaury.
Bramkarz. Corocznego. Mistrza. Hiszpanii.
"Załatanie" dziur w obronie po 3-0 z Eibarem. Dobre, dobre.
5
Tylko wypożyczenie zimą. Najlepiej Ajax albo Dortmund.
0
@El dominatore Zazdroszcze. Nie moglbym wybrac tylko trojki.
Mam za to fantastyczną siódemkę. Dinho, Messi, Xavi, Puyol, Iniesta, Abidal, Ibrahimović. Espaldinhę tego wielkiego świra pamietam jakby byla wczoraj z Eibarem.
Wyróżnienia specjalne: Eto'o, Valdes, Rivaldo, Cocu.
A Koeman zawsze stanowil ciekawa opcje. Jego Holandia duzo lepsza niz lipa, jaka popelnial w Evertonie.
8
Zawsze zostanie dla mnie najlepszą "9-ką" w historii Klubu.
2
@juliacicha Rewelacyjny, potrzebny artykuł. Przyjemnie się czytało :) Fajnie, że wspomniany dziennik Ara. Jego niezależność od aktualnych układów klubu z innymi mediami jest bardzo ceniona na miejscu.
32
Jedni, jak Simeone czy Cristiano, mają potrzebę udowadniania, że mają jaja, "zręcznie" i dosadnie.
Inni uzyskują ten sam efekt właściwymi słowami.
"Lekarze wykonują swoją pracę, piłkarz też, a koniec końców decyduje trener, czyli ja. Zdawałem sobie sprawę z ryzyka, bo rozmawiałem z lekarzami. To mógł być decydujący dla nas mecz, udało nam się awansować. Musieliśmy w pewien sposób zaryzykować. To ja podjąłem decyzję".
12
Jako nastolatek był czołowym piłkarzem swego pokolenia w Hiszpanii. Każdy dziennikarz, który był blisko klubu, widział w nim ogromny potencjał. Gdy miał 15-16 lat katalońscy i hiszpańscy reporterzy prześcigali się w artykułach, do czego będzie kiedyś zdolny. Graham Hunter powiedział mi, że to największy talent Masii od Messiego.
Zapamiętałem te słowa, śledziłem jego karierę z rosnącym współczuciem. Zainteresowanie wielkich klubów, jakie wymienił AxelF, było na serio. Karierę położyły mu kontuzje. Szkoda. Nowe miejsce, nowe możliwości. Oby szło mu w Japonii jak najlepiej.
Warty dużego docenienia gest klubu, że umożliwiono mu tak eleganckie pożegnanie. To w pewnym sensie echo tego, za jak wielki uważano go talent - i że Bartomeu wraz z dyrekcją sportową nie zapomniały o tym, choć zachwytów nad Samperem minęło blisko 10 lat.
Ten chłopak spędził w klubie 18 lat. Pożegnano go stosownie do jego stażu.
0
Symptomatyczne, że Valverde w gronie "wspaniałych" graczy Realu pominął Ramosa czy Carvajala. Przypadek?
Na pewno :]
1
Grales kiedys w meczu z sedzia i kartkami?
To, co nazywasz - i czesc zawodowych dziennikarzy - symulowaniem fauli, w wiekszosci przypadkow (polowie, jesli mowa o Suarezie) jest "wyeksponowaniem" mniej lub bardziej ostrego wejscia rywala, aby chronic swoje nogi. Sygnal dla arbitra: halo, on gra ostro. Raz - niech bedzie, moze sie zdarzyc. Ale Messiego czy Dembele, a w zeszlym sezonie Inieste, defensywni pilkarze rywali (czyli w lidze czasami i ośmiu ludzi) fauluja na mecz po kilka razy kazdy.
A gdy mecz sie konczy, to takie Getafe, Espanyole, Alaves, etc. koncza z trzema-czterema kartkami. Z czego dwie za grozace powazna kontuzja pyskowanie.
Jak jest mozliwe, ze jeden pilkarz ma w meczu 6 fauli i zadnej kartki? Tak, ze albo jestes profesorem wslizgow jak Puyol, albo wlasnie grasz w przeciwko Barcelonie.
Cala reszte z typową dla siebie fachowoscia opisal Ledsbourne. Przeczytaj jego post jeszcze raz i znajdz sobie na tej stronie kilka takich wypowiedzi pilkarzy rywali z ostatnich tygodni. Przyjemnego czytania.
1
Nie uwazam, ze to jest takie proste, ze kazdy ma swoje zdanie i tyle.
Jesli nawet sympatycy tego klubu gubia proporcje, ze Barcelonie daje sie kartke za kazdy sredniolekki faul, a jej rywali nie wyrzuca sie z boiska, gdy nalezy to robic - nic dziwnego, ze kibice innych druzyn uwazaja problem za wydumany, a sedziowie robia, co chca xD
Statystyki, ktore wymieniles sa zbedne. To statystyki (braku) kartek (regularnie fauli, chociaz) przeciwnikow Barcelony za wslizgi, przewinienia i zagrania bez pilki stanowia sedno problemu. Tak dlugo, jak Barca utrzyma prowadzenie w lidze, Madryt mróz, a AS i Marca - czytelnikow, problem bedzie trwal, bo - to zadna tajemnica - niewielu ludzi pilki w Hiszpanii podnieca sytuacja, gdzie z 14 ostatnich mistrzostw 9 zdobyl katalonski klub.
Powtorze, bo wyglada, ze trzeba: I połowa z Gironą, liczba kartek obu klubow vs. ich gra - wystarczy ogladac uwaznie mecz. I poprzedni. I nastepny. Tylko tyle, az tyle.
Ale jesli lubisz statystyki, sprawdz sobie takie: kartka/ liczba fauli FC Barcelony wobec wskaznikow kartka/ liczba fauli Espanyolu/ Getafe/ Girony/ Atletico/ Bilbao/ Realu...
Barca najbrutalniej grajaca druzyna ligi? Jaaaasne.
37
Dużo za dobry bramkarz na siedzenie na ławie. Cichy bohater większości meczów jakie grał dla klubu.
Oby znalazł po sezonie jakąś solidną przystań w Anglii. Wyrwanie miejsca Onanie w Ajaksie raczej przestało być opcją.
2
każdego żenuje co innego :) mnie zażenował np. Cuellar zgrywający kontuzję oka, gdy Suarez uderzył/drasnął go w okolice barku.
wszedł VAR, ale hiszpańscy sędziowie pozostali hiszpańskimi sedziami.
Barca jest liderem, Messi mimo dziesiątek wjazdów w niego na pełnej sezon w sezon nie miewa przewlekłych kontuzji - to wszystko, co w całej sytuacji jest dla mnie istotne.
1
Nie jest złe dla wszystkich - jest złe dla konkretnych drużyn w bardzo konkretnych sytuacjach przez sędziów, których spokojnie można posądzić stronniczość. I w przypadku kilku nazwisk w Hiszpanii posądza się od lat.
@Vidal: może i mógł. w drodze do szatni Arturo spotkałby Pere Ponsa. co Twoim zdaniem przedstawiała klasyfikacja żółtych kartek obu drużyn po I połowie?
moim: dobry żart.
Natomiast podejście przedstawiane m.in. przez Ciebie utwierdza mnie w przekonaniu, że temat sędziowania w Hiszpanii w tym sezonie mimo wejścia VAR zasługuje na artykuł.
2
Przez takie podejście i pochwalanie Messiego za jego reakcję sędziowie do dzisiaj byliby ślepi na połowę fauli na Barcelonie. Tylko dzięki temu, że Suarez, Alba, Paulinho i Vidal od czasu do czasu postanowią się poopalać na murawie - jest inaczej.
Przypominam, że w manicie za Mou Ramos musiał prawie urwać Leo nogę, aby wreszcie wylecieć z boiska, a za bandycki atak na Villę przy innej okazji Arbelol nie dostał nawet żółtej. Wolę ubaw z oglądania i słuchania hejtów na LS9 i Albę niż Messiego o kulach przez 2/3 sezonu.
0
@mój koment up :)
2
Bardzo "surowe" to są takie teksty.
Gdyby sędziowie w Hiszpanii nie bali się - bo kampania przeciw nim przy meczach Barcelony potrwa w madryckich mediach póki zgraja Solariego będzie za plecami lidera - sięgać po czerwone kartki w każdej nadającej się do tego sytuacji, Getafe i Girona kończyliby oba mecze w 9-kę. Tylko dlatego Alba, Busquets i Suarez muszą kłaść się po każdym mocniejszym faulu na murawę. Bez tego kary indywidualne dla rywali Barcy byłyby jeszcze rzadsze.
To wyniosione z Masii podejście Messiego typu nadstawienie drugiego policzka gdy kopią, a przed nim Iniesty i Xaviego, znieczuliło sędziów w Hiszpanii na zasadzie "wstał, gra, no to nic się nie stało, zostawię sobie kartki na kiedy indziej".
Ibra nie był ideałem, ale w takim meczu raz, drugi, trzeci wbijał łokieć, gdzie trzeba i obrońcom rywali ochota na brudne granie za chwilę jakimś dziwnym trafem przechodziła.
1
Bo najbardziej ewidentna była trzecia, której nie dostał pod koniec I połowy za wjazd w Rakiticia?
0
Zgadza sie, generał Batista utrzymał władzę aż do 1959 roku. Jednak odwoluje sie we wspomnianym fragmencie do tego, ze ruchy rewolucyjne zaczęły się na Kubie w 1953 roku. Uważam, że juz wtedy zakonczylo sie el dorado Lansky'ego i jego mocodawcow, wiec ma to odzwierciedlenie w artykule. W pierwszej połowie dekady pieniądze Syndykatu przestały być na wyspie bezpieczne. Podobnie podchodzi do tego większość historyków tamtego okresu. Wielkie interesy nie lubią zamieszania.
Fidel moze i nie byl z poczatku tak antyamerykanski jak pozniej, ale od zawsze byl antymafijny. Pomoglo mu zyskac poparcie i dojsc do wladzy. Lansky jako szef operacji finansowych nie mial z nim o czym mowic. W tym swietle wydluzenie prosperity Pieciu Mafii na wyspie na lata 1959-60 trzeba uznać za błędne.
Nie chodziło tylko o gangsterów. Castro widzial we wszystkich wspolpracownikach Batisty zagrozenie dla rewolucji i utrzymania wladzy. Pozwolenie ok. 300 tys. ludzi - ktorymi w wiekszosci byli urzednicy i zausznicy poprzedniego rezimu wraz z rodzinami - na opuszczenie wyspy w latach 1959-62 oraz operacja "Piotruś Pan" są tego mocnym odzwierciedleniem.
Polecam @ https://themobmuseum.org/blog/fidel-castro-death/
Poza tym nalezy dodać, że w 1933 dobiegł końca "Szlachetny eksperyment". Roosevelt był pod presją biznesu, więc 21. poprawka stała się faktem. Można było wysłać konny zaprzęg Budweisera do Białego Domu, acz 21. poprawka... praktycznie zachęcała stany do ograniczania dystrybucji alko. Prowadziło to do skrajnie niejednolitego prawa między poszczególnymi stanami. Mafia strzegla swoich wplywow na Kubie dalsze półtorej dekady.
Stan Mississippi jako ostatni zniósł prohibicję w 1966. W stolicy Virginii do dzisiaj kluby muzyczne mają obowiązek zamykać bar o 2:00. Aby uniknąć podejrzeń, smutny "ostatni gwizdek na drinki" leci przeważnie o 1:15. O wpół do drugiej kończą się imprezy.
https://www.supercall.com/culture/when-last-call-every-state
Równolegle, już na terytorium USA, dorastało drugie dziecko Lansky'ego. Las Vegas. W 1931 stan Nevada zalegalizował działalność hazardową. Budowa tamy Hoovera w latach 1931-1936 sprawiła, że w okolicy pojawiła się masa robotników - ze świeżo zarobionymi pieniędzmi i masą ochoty na zabawę. Dołączenie USA do wojny wstrzymało rozwój Vegas. Po wojnie nic nie mogło go zatrzymać.
Tempo rozwoju Vegas podkreśla m.in. otwarcie Moulin Rouge w latach 50-tych, pierwszego zintegrowanego rasowo kasyna w USA. Hawana przestala byc Lansky'emu i Pieciu Rodzinom potrzebna. Biznes w Newadzie krecil sie juz na dobre. Znikniecie Tony'ego Strollo w 1962 i Joe Bonnano zmienilo sytuacje, ale to juz inna historia.
Rajd Che i Fidela na Hawanę (1958) zmiótł same niedobitki mafijnych wpływów. W 1959 doszło zaś do innego historycznego zdarzenia. Na południowym odcinku bulwaru The Strip odsłonięto słynny banner "Welcome to Fabulous Las Vegas, Nevada" (https://www.familyvacationsus.com/wp-content/uploads/2016/06/LasVegasSign-feature.png).
Reszta jest jaskrawo-neonową historią.
10
Wprost i na temat. Kciuki w górę.
A odp. na pytanie o kontakty FdJ z Tuchelem i Pepem - klasa.
4
Każda inwestycja idzie w pakiecie z ryzykiem strat. Cou okazuje się inwestycją taką sobie. Dlatego perspektywa sprzedaży go za 100-110 milionów PSG czy United wydaje mi się nie od rzeczy.
Minął rok odkąd tu gra. Dalej wygląda na boisku jak by to był nie rok, a maks. miesiąc.
Odpalony Dembele jest od Cou 10x przydatniejszym drużynie grajkiem, krótko- i długookresowo. Jeśli De Jong da radę, za rok o tej porze Coutinho na Camp Nou nie będzie.
6
Jeśli "zemstą" za przechwycenie de Todibo, de Jonga i Rabiot ma być sprzedanie Cou za 100+, to bardzo uprzejmie poproszę.
12
Bywa niemożliwe przez żaden z wymienionych przez Pepa powodów. Mimo wszystko wciąż są obiecujący piłkarze, którzy nie są łasi na petrodolary i wolą wybrać kluby mające dłuższą historię niż 15 minut.
I bardzo dobrze.
Świat piłki stałby się bardzo smutnym miejscem, gdyby finansowane wprost z PKB petropaństewek folwarki al-Khelaifiego (Katar PSG) i Mansoura al Nahyana (Emiraty Manchester City) podzieliły między siebie wszystkie rodzące się talenty.