0

"jak juz fauloje to ze zloscia"

Mi sie to akurat bardzo podoba. W ten sposob mowisz na boisku obroncom: jeszcze raz takie cos i ja tez cie moge wyslac do szpitala. Podoba mi sie, ze Neymar to taka zadziora, a nie dzentelmen zawsze i wszedzie, nawet jak mu spaceruja po rekach. Strasznie mi brakowalo tego, ze Messi, Villa, Pique, Xavi, Iniesta, Pedro, Sanchez zwyczajnie nie potrafia takiego Arbelola, Rudobrodego, rzadziej Marcelo czy Pepegow kopnac w kostke albo zasadzic lokietka pod zebro jak sedzia sie odwroci, bo okazji przez ostatnie 4 lata bylo az nadto. Ibra to bylo co innego, ha ha. Neymar w kasze dmuchac tez se nie da, duzy plus w moich oczach.

Oczywiscie, chodzi o to zeby nie przesadzic, bo cie polamia, ale takie znaczenie swojego terenu jak jestes slabszy fizycznie od takich Chielliniego czy innych bykow to podstawa przetrwania na boisku i pokazania sedziemu, ze nie damy sie kopac bezkarnie i lepiej niech przypomni sobie, ze ma kartki w kieszeni. Wtedy team faulujacy wiecej od razu zluzuje pompki.

0

@pax: Wiosną w lidze po powrocie Tito gral samograj. Zawodnicy grali sila mentalnego rozpedu, wynikajaca z solidarnosci z chorym Vilanova, który wlasnie wrocil, "dla niego". No ale tak nie da sie awansowac do finalu Ligi Mistrzow i to wyszlo jak szydlo z worka. Samo PSG bylo mega fartem, bo Barcelona powinna byla przegrac i rewanz, i awans. Tito byl na lawce fizycznie po powrocie, ale nie psychicznie i budowanie na tym argumentacji, w ktorej sugeruje sie jego trenerska totalna niekompetencje - wydaje mi sie troche naduzyciem.

Fajnie i zwiezle napisala odmienna od Twojej opinie o kompetencjach Tito @silver912 kilkadziesiat komentow wczesniej, zachecam Cie do zajrzenia.

0

@ silver912 Jak zwykle koment wysokiej klasy merytorycznej, oby wiecej tak rzeczowych i stonowanych wypowiedzi.

0

Byc moze zabrzmi to jak herezja, ale ja wole zostac z Fabregasem, Neymarem, Tello i sprzedanym Thiago.

0

Jeeeeeeeeeeeeeeest !!! :)

0

@LukaszNidzica i Adriano: Tak, obiwniajmy trenera za bledy dyrekcji sportowej i oszczednego zarzadu. Skoro juz rozmawiamy, to niech w tej rozmowie bedzie choc troche powagi, mozemy?

Kazdy w klubie wiedzial, ze Bartra to nie ten poziom. Niestety, nikt nie (prze)wi(e)dzial, ze Pique zatrzyma sie w rozwoju z powodu stylu zycia gwiazdy rocka i przygruchania jednej z dam, na widok zdjecia ktorych (a nie towarzystwa we wlasnej sypialni) wszyscy nastolatkowie na swiecie slinia sie jak niemowleta (no i dodatkowo dorobil sie potomka, co tez zmienia czlowiekowi zyciowe priorytety); tak szybko zestarzeje sie Puyi i wypadnie na pol sezonu ze skladu; w kluczowych momentach sezonu do dyspozycji nie bedzie Masche.

Chcial Tito Silve latem 2012? Chcial. Ale go nie dostal, bo klub chcial przyoszczedzic. Wyszlo bokiem, teraz pewnie ten blad zostanie naprawiony, ale za wystawianie Adriano na stoperze odpowiedzialnosc ponosza dwie osoby i zadna z nich nie nazywa sie Tito Vilanova, ale Zubizarreta i Rosell.

Takze 70% komentarza pt. "wszystko i na temat" i "jednego z najlepszych komentarzy na stronie" :) to stek populizmow i brak rozroznienia ktora osoba pelniaca jaka funkcje w klubie ponosi za dane zjawisko odpowiedzialnosc.

Zajezdzanie zawodnikow - zgoda. Ale nie jesienia, kiedy przez 3 miesiace Fabs rozegral jeden mecz (Real) przebywajac na boisku jednoczesnie u boku ktoregokolwiek z duetu Xavi/Iniesta i to po 2 miesiacach sezonu, a decyzje z lawki, zmiany kadrowe i taktyczne ratowaly druzynie tylek w kilku meczach ligowych generujac bezcenna na tamten moment i w ogolnie wiosennym rozrachunku przewage punktowa nad Realem. Wrzucac wszystkie zale do jednego wora zawsze mozna, ale wystarczy 10 sekund kogos kto w miare regularnie ogladal mecze Barcy na przestrzeni calego sezonu, by takie sylogizmy obrocic w pyl, a perspektywe rozmowcy uznac za zasadna drastycznie mniej niz radykalnosc (i kipiace z kazdej linijki wpisu przekonanie o slusznosci) stawianych tez. pzdr

0

Mysle, ze odpowiedz na wiekszosc Twoich pytan jest prosta: nowy sezon, nowy dzien, nowe szanse i nowe nadzieje. W uproszczeniu mozna by powiedziec: Tito po powrocie byl dalej w Nowym Jorku, bo NYC bylo mega swiezym wspomnieniem i nic dziwnego, ze mu to jeszcze z glowy nie ulecialo.

Ale ten sezon sie skonczyl. Tak jak ktos fajnie to ujal w komentarzu: Tito spedzi z zespolem caly okres przygotowawczy, co na calkiem dlugim dystansie czasowym pozwoli mu znow poczuc sie w pelni coachem, i w konsekwencji odciac sie od kwestii uniemozliwiajacych mu to w kwietniu.
Zarzad na pewno tez "zachecil" go do poszukania nowych opcji taktycznych, dodal mu wsparcia no i sklad bedzie mocniejszy. Poza tym tak, jak wspomnialem w tekscie - dla Tito to byc moze ostatnia szansa na udowodnienie swojej trenerskiej jakosci, tego, ze nie jest tylko trenerem z przypadku i pogrobowcem Pepa. Mysle, ze zgodzimy sie obaj, ze jesli Vilanova polegnie w przyszlym sezonie (co moze byc nawet rownoznaczne z: ugraniem znow majstra/majstra-i-czegos-innego-krajowego jak CdR albo SH, ALE przy podobnej w stylu i rozmiarze klesce w LM) to niepredko znajdzie nowa posade na takim poziomie... Dlatego wydaje mi sie, ze sam bedzie dla siebie najlepsza mobilizacja, motywatorem. Gdyby sezon zaczynal sie jutro, to podzielalbym nastroje z wiosny, ale w Superpucharze czeka nas spokojniejszy dwumecz niz z Realem, a istotne mecze zaczna sie taka naprawde dopiero w grupie LM. Czyli "mamy duzo czasu".

Oczywiscie, jesli lekarze zasugeruja mu w trakcie sezonu rezygnacje i zrezygnuje - to te nadzieje okaza sie oczywiscie plonne.

Nowotwor ma swoja specyfike i pewnych rzeczy nie przeskoczysz samym "chceniem", ale wielu diagnostow zgadza sie, ze gdy czlowiek jest w rytmie, ma co robic, ma sie czym zajac, niesie to w okreslonych przypadkach efekt terapeutyczny, na zasadzie umyslu wspierajacego organizm w walce z choroba. Ta okreslona okolicznoscia jest takze uplywajacy czas, to, ze do momentu rozpoczecia na dobre sezonu (jesien) od powrotu Tito minie pol roku. Jesli druzynie bedzie sie ukladalo OK, z jego koncentracja i jakoscia jako I trenera tez powinno byc OK. Oby.

Niezaleznie od powyzszego, sprawa zasluguje na pochylenie sie nad osobna kwestia: na jaki czas opcja jest Tito przy zalozeniu, ze bedzie zdrowy, a druzyna bedzie grac zgodnie z oczekiwaniami? Mysle, ze to temat wystarczajaco zlozony by doczekal sie swojego tekstu za jakis czas.

ps dzieki za konstruktywna krytyke co do jakosci tekstu. faktycznie, pewnym fragmentom tekstu przyda sie lekka polerka.

0

@all: Gdyby Villa mial chociaz 10 meczow, w tym 2-3 w rundzie pucharowej LM, wiosna takich jak rewanzowy z Milanem, to taka opinia jak plynaca z art'u nie mialaby racji bytu. Do wiosny mialem identyczne zdanie do wszystkich Was krytykujacych punkt widzenia z art'u. Ale dwumecz z PSG, totalna padaka z ligowym Realem, ktory to mecz Villa powinien byl zagrac na 200%, bo gral o miejsce w skladzie na Milan, no i juz dozynki z Bayernem - tego bylo za wiele.

Czas Villi w BCN minal, przykre, ale takie zycie. Poza tym po kontuzji to jest inna kompletnie jakosc pilkarza; inna sprawa, ze runda jesienna 2011 tez nie mial rewelacyjnej, a wrecz mial slaba o czym dzis jakos nikt nie pamieta.

Villa jest dzis wart moim zdaniem jako pilkarz 15 mln euro, a Barca potrzebuje kogos lepszego, czegos nowego. Zegnaj David, witaj Neymar.

0

W porownaniu do hiszpanskich - nie maja. Nie ma w takim stwierdzeniu zadnej przesady, jesli spojrzymy na takie slowa z kontekstu, z perspektywy jakiejs calosci. To tak samo jak powiedziec, ze pod wzgledem finansowym zdrowa jest pilka holenderska i zbanowanie ostatnio dwoch klubow z III ligi nie zmienia zasadnosci takiego stwierdzenia, bo niestety minely dawno czasy, ze rozne zjawiska byly czarno-biale i jak dana liga spoko finansowo, to w 100%, a jak tylko w 92,5% to oznacza, ze "#$

0

Dokladnie, podzielam zdanie Ice'a, @wpw raczy chyba zartowac. Poza tym za miesiac czy rok obaj mozemy w kazdej chwili napisac tekst na ten sam temat i ja przynajmniej nie wykluczam, ze moje zdanie moze w tym czy innym aspekcie ulec zmianie.

A co Ty napiszesz? Kolejny dziecinnie prztyczkowy koment? :)

0

@hoeniker, messiiiiii: Pod względem fajerwerków, pojedyncznych akcji w pojedynczych meczach i youtube'a można by pokusić się przy odrobinie dobrej woli i procentow lawinie o uznanie tego sezonu w wykonaniu don Andrzeja za lepszy niż oba rzeczone.

Pod wzgledem korzysci dla zespolu - nie ma mowy. Zacny przekrojowo (bo Iniesta tez mial w lidze mielizny formy, wszystko jest w podsumowaniach miesięcy) sezon ligowy to nie wszystko. Oba wiosenne Reale? Nic. Asysta na 3 min. do konca po 'wszystkiemu' i bez znaczenia? wow, chapeau basy, szkoda, ze nie o 80minut wczesniej --- aaaaa, w8, 80 minut wczesniej Real jeszcze mial ochote bronic... Kolejny mecz "o wszystko": Milan? OK, w porzadku, byl ogien, bylo dobrze, jemu duzy plus. PSG i Bayern? Nic. W 334 (!) minuty nic. Ze z Bayernem caly zespol gral kupiche? i co z tego, co to za usprawiedliwienie?! Dla gracza tego formatu to wrecz potwarz - takie "wyjasnienia", interpretacje. Iniesta nie trafil tego strzalu przeciwko Holandii, machnal sie jak dziecko, no bo to final Mundialu byl, wicie-rozumicie, duza presja, pelne trybuny, ludzie w tv "patrzaja", te cholerne wuwuzele, no ciezko bylo, ciezko... To samo mozna by powiedziec o Stamford Bridge, a jakos dziwnym trafem Iniescie nie przeszkadzalo to w podjeciu odpowiedniej decyzji i w efekcie pociagnieciu zespolu poziom wyzej niemal w pojedynke... Czemu takiego momentu, chociaz jednego, chocby w 54% nie bylo przez rzeczone 334 mins? I o to chodzi. Ani w rewanzowej Supercopie (90 minut), ani z Bayernem, ani z Realem 1:3 CdR, ani chocby z PSG nie bylo ani krztyny Iniesty ze Stamford. Dla niektorych moze to i przykry bilans, ze Iniesta w tym sezonie blyszczal de facto tylko z Malagami (gol i poltorej asysty - 4:1; gol i asysta - 4:2), Levantami (gol i 3 asysty; 4:0), Betisami (2 wypracowane bramki; 2:1) itd. itp., ale prawdziwe i chyba trzeba odpowiedniego dystansu do roznych zjawisk by to zauwazyc. Nikt nie musi sie zgadzac z poszczegolnymi tezami, bo wszyscy jestesmy rownymi sobie kibicami, ale skoro ktos popelnia koment, to rozmawiajmy merytorycznie, mozemy?

@FCBdimic: dziekuje, ze chociaz czesc osob slucha ze zrozumieniem. przynajmniej czasami, bo przeciez nikt tu zadnych objawionych czy nieobjawionych prawd nie sprzedaje :P Garsc watkow pod dyskusje, dyskutujmy przeto.

0

@Cochise, hoeniker: Busquets na zero?! Zart. Jesienne lajty z ligowymi sredniakami i planktonem ligomistrzogrupowym vs. padaka totalna i disaster w decydujacym momencie sezonu na poziomie polfinalu Pucharu Krola + polowa 1/8, oba mecze 1/4 i oba 1/2 finalu Ligi Mistrzow. Powinszowac 3mania proporcji, 'mocium pany' :)

0

@BJJ: Tello.
+ jesienią: Fabregas, Alba, Busquets i Vilanova.
Wiosną: Song.

0

Nie, ta ksiazka nie zostala wydana w polskim tlumaczeniu, podobnie jak wiele wspanialych pilkarskich/trenerskich biografii i innych ciekawych ksiazek o pilce. Dla wielu moich znajomych taki temat stanowil mobilizacje do doksztalcenia sie w mowie Szekspira;) Po angielsku mozna ja kupic na ebayu albo tak jak autor - na odpowiednim pchlim targu.

0

Nic dziwnego, ze dorobek bramkowy "sredni" skoro sezon 11/12 (o ktorym mowisz) byl wyjatkowy ze wzgledu na reforme rosyjskiej ligi i mial... 44 kolejki.

Doumbia mial wiec kiedy strzelac. W ostatnim najlepszy strzelec mial 13 goli, sezon trwal 30 kolejek, a to troche roznica :)

0

Za Espanyol (ligowy) oceny sa tu:
http://www.fcbarca.com/48394-oceny-za-mecz-z-espanyolem.html
Malaga pojawi sie na stronie dzis, przepraszamy za ten parodniowy poslizg.

0

Nastepny sezon Premiership bedzie najbardziej fascynujacym od lat, moze nawet wroce do ogladania angielskiej regularnie.

Chelsea - faworyt. Swietna, mloda druzyna, mnostwo gwiazd, charyzma Cecha, Lamparda i Terry'ego, no i Mou na lawce.
MU - faworyt nr 2, Moyes ma duzo do udowodnienia, SAF bedzie go wspieral z tylnego fotela, druzyna w gazie, RvP w najlepszym punkcie kariery.
City - przychodzi Pelle, ktorego szanuje i bardzo lubie, wlasnie ze wzgledu na osobe trenera chyba bede im kibicowal pomimo szejkow u steru, bo pilkarzy na ladny styl gry maja az nadto tyle, ze Mancini nie zawsze potrafil to wykorzystac. Poza tym jest tam "nasz" Yaya. City ma mega sklad, tylko przez te lata brakowalo im dobrego trenera. Teraz nareszcie maja trenera z - przynajmniej moim zdaniem - topu, porzadnego fachowca. Pellegrini nie nalezy jeszcze do elity elit, w ktorej sa Fergie (dzis "asystent" Moyesa), del Bosque, Lippi, Mourinho i Guardiola, moze jeszcze Hiddink, ale na jej bezposrednim zapleczu, i to raczej z szansa - obok Kloppa i Moyesa - awansu po tym sezonie, a nie perspektywa trwalego na tym zapleczu trwania (jak van Gaal, Ancelotti, Scolari i paru innych). Moim zdaniem dzieki Pelle City stanie sie czarnym koniec przyszlego sezonu Premier League i na braterskiej wojnie MU z Mourinho moze bardzo skorzystac jesli tylko bedzie regularnie punktowac z leszczami. Pellegrini o to ostatnie raczej bedzie umial zadbac, bo jest dobrym motywatorem.
Arsenal - przebudowa, byc moze ostatnie tango Wengera. Tez urwie pare punktow scislej czolowce bijacej sie o mistrza.
Liverpool - wyposzczeni po ostatnim sezonie, a tez maja swoje ambicje.

0

Zachowaj takie wstepy jak z poprzedniego posta na inne okazje i nie przesadzaj z capsem, a ban sie nie zdarzy z braku podstaw - proste.

0

@silver912: Nie no bez przesady, nic nie 'urazilo', pisze te teksty juz jakis czas, do tego oceny, wiec do roznych komentarzy jestem przyzwyczajony, uwierz na slowo. twoj lekko dosadny wpis byl przeciez napisany w tonie wzajemnego szacunku, w porownaniu do tego co czasami tu widuje byl i tak z tych softowych ;) dlatego luz, tak jak wspomnialem wczesniej, wzialem to za konwencje, styl wypowiedzi, a styl dobra rzecz. Duzo bardziej wole cos ironicznie doszpilajacego autora (do bolu nie bedzie nic, juz daaawno uodporniony lol) niz konformistyczne, banalne i bezplciowe pierdu-pierdu; niewazne jak slodkie i wobec autora czolobitne.

Hmm, patrzac na drugi akapit twojego posta, to w sumie ciekawe, ze wobec interpretacji pozegnania z Abim sie roznimy, a co do oceny sprzedazy miejsca na koszulkach... tez sie roznimy. No ale to tytulem dygresji jeno, na pewno bedzie okazja rozwinac temat przy okazji innego tekstu.

W dalszej czesci bardzo podoba mi sie Twoja definicja 'klubu'. Podoba mi sie dlatego, ze sam mam inna. Moim zdaniem "klub", to TYLKO instytucja, grupa osob majacych realny wplyw na jego funkcjonowanie, bieg wydarzen. W pewnym sensie z naciskiem na pracownikow, ale struktura wlasnosciowa Barcy sprawia, ze nie tylko.

A zatem [kolejnosc nieprzypadkowa]: zarzad (ogolem, jako cialo glosujace rozne sprawy), prezes, pilkarze, dyrektor ds. sportowych, trener, w okreslonych przypadkach sztab szkoleniowy (asystent, trener bramkarzy, skauci), dyrektor ds. finansow + cala galeria postaci trzeciego i dalszych planow o wplywie mniej lub bardziej skromnym (dzial marketingu, dzial relacji sponsorskich, szef szkolki, rzecznik klubu, klubowi negocjatorzy przy kontraktach, pan od trawy na Camp Nou itd.) ORAZ wylacznie w okreslonych przypadkach (glosowanie nad wotum nieufnosci, wybory zarzadu itp.) socios z prawem do glosu (NIE: wszyscy socios, socios bez prawa glosu zaliczam do kibicow-filantropow).

Kibice to kibice, ujalbym to: zyczliwi obserwatorzy. Nic wiecej. Dziennikarze - obserwatorzy z wieksza niz w przypadku kibica zdolnoscia wspolwplywania na rozne sytuacje dot. klubu. Szczegolnie w Hiszpanii. To, ze akurat ostatnio media katalonskie nie bruzdza tyle co madryckie nie pozwala zapominac, ze w przeszlosci wielokrotnie bywalo dokladnie odwrotnie.

0

@silver912: Auć, czemu tak werbalnie ostro? Kazdy ma prawo do swojego zdania, ale to zonglowanie pieciolatkami jest troche splyceniem mojego - i Ice'a tez, tak wyszlo - glosu w dyskusji. Troszke pojechalas (u c, i learn) tu po bandzie, ale rozumiem, ze taka konwencja troche na zasadzie hiperbolizacji problemu. Cool, styl tez sie liczy:) ale sie nie zgadzam ;p

O swietym Mikolaju Karolek juz wie, ale ta karta idei i wartosci zagrawszy w tym tekscie z premedytacja. Po to ja i pare innych osob utozsamiamy sie jakos z tym konkretnym klubem, a nie kibicujemy City, Realowi czy Monaco, ze uwazamy, iz pewne wartosci powinien pielegnowac. Mam mniej fundamentalne niz wielu fanow Barcy poglady na Qatar Airways, rozstanie z Guardiola czy pare innych spraw dot. funkcjonowania klubu, ale w tym przypadku mam takie stanowisko, a nie inne (nawet jesli zdolny jestem do popelnienia rownie sugestywnego tekstu o dokladnie odwrotnym w tej sytuacji przeslaniu). Reszta swiata nie musi mnie obchodzic gdy mowimy o pilce, a mowimy przeciez w dodatku o pilce na bardzo konkretnych szerokosciach geograficznych. O to wlasnie o to chodzi: ze w tym konkretnym barcelonskim zakatku tego swiata te idee zawsze byly mniej lub bardziej zywe. Przypominajac o tym, nie musze od razu wskakiwac na glowke w bajorko uogolnien, ze jak caly swiat idzie w te czy inna strone, to czas milczec albo sie powiesic. Nie ma co biezyc ze skrajnosci w skrajnosc. Wiele wyborow tego zarzadu popieram, ta podoba mi sie mniej. Szarosc, koloryt, a nie wylacznie zerojedynkowo. Instytucje z wyzyskiem i manipulacja sa, pewnie, ale wyborem kazdego prywatnym czy chcemy miec z nimi cos wspolnego czy nie. Dlatego do takiego Matrixa w wolnej chwili zapraszam, daje sie wytrzymac ha ha.

Poza tym zauwaz, ze nie jade po calosci: nie zwalniam zarzadu, nie epitetuje Rosellowi, nie glosze, ze wszelkie akcje charytatywne FC Barcelona Fundació na rzecz dzieci w Afryce przez najblizsze X lat sa przez pryzmat jednego wydarzenia zupelnie bez znaczenia, ani nic podobnego. Po prostu, w tej sytuacji klub (jak wyjasnilem troszke wyzej, wlasnie KLUB jako calosc, a nie TYLKO zarzad, czy TYLKO prezes) mnie jako jego kibica i bylego soci zawiodl, i skoro mam gdzie, to czemu by nie napisac. Zapewne Ice mial podobne intencje... Takze na pewno zaden z nas z pewnoscia nie domaga sie czasu 'mikolaj: reaktywacji'. To musze jasno i stanowczo zdementowac!
Pozdrawiam, mam nadzieje na kontynuacje watku, bo jestem ciekaw odpowiedzi.

0

@ LeB i JdS. W pewnym sensie tak ja sobie wyobrazam. Dla uscislenia: nie 4 mecze, a 20. Komu w klubie zrobiloby to krzywde? Przynajmniej na takie Bayerny nie musialaby wlazic taka miernota (mowie o sytuacja biezacej na tamta chwile, a nie "perspektywicznym wychowanku bla bla bla zieeeew zieeew") z konca lawki jak Bartra, a Abi - sytuacja abstrakcyjna, ale mysle, ze wiesz co mam tu na mysli.

Zgodnie z tym, co mowisz, logicznie sprzeczne jest tylko zachowanie zarzadu. Wywod jedynie przytacza 'zaserwowana' gawiedzi sytuacje.

Propozycja zarzadu o stanowisku administracyjnym? Wspomniec o nim z rzetelnosci? Co za zart. Taki sam jak ta propozycja. Tani chwyt marketingowy dla "uprzyjemnienia" medialnej atmosfery zwolnienia - tym byla ta propozycja i niczym innym, niczym wiecej. Dziwne, ze osoba wyglaszajaca tak zdecydowane sady nie potrafila wychwycic tak subtelnej roznicy.
Jak Abi faktycznie wroci do klubu, to milo, ale na ten moment ten watek nie ma znaczenia i nie powinien przyslaniac wydzwieku ogolnego calej sprawy.

"Jeżeli zmaga się z nowotworem, to nie gra się zawodowo w piłkę nożną" - mowmy powaznie, uderzenie z pozycji wyroczni nie jest rozsadne w takiej dyskusji. Odpowiem tak: powiedzial kto? Do ktorej kliniki onkologicznej w Warszawie, Stanach, Europie czy Nowej Zelandii dzwoniles zeby uzyskac potwierdzenie tak naiwnej opinii laika? To jest sytuacja bez precedensu w historii sportu, a zatem: ludzkosci. Brutalnie moglbym powiedziec tak: Gdybym widzial Abiego mdlejacego po 90 minutach z Levante, ten art by nie powstal. W Bilbao byl troche zmeczony, ale bez jakiegos dramatu, najwyzej jak jakis papa z brzuszkiem biegnacy mi wlasnie pod oknem za piegowatym dzieciakiem na rowerku. Dlatego skoro Abidalowi pozwolili wychodzic na boisko lekarze z najlepszych klinik swiata, nie widze przeciwwskazan by im nie wierzyc. Jesli lekarze wypuscili go na boisko, on chce grac - to wniosek jest prosty: w ograniczonym zakresie grac moze.

0

@jaume: Gaspart kupil Keirrisona z Henrique i przeplacil za Caceresa w jakichs przewalkowanych transakcjach? Gaspart wydawal kase na prywate z budzetu na cele reprezentacyjne? Wreszczie, czy Gaspart wydal 3+ mln euro na afere szpiegowska?

Nie sadze.

Dlatego zamiast wysylac ksobiego zeby zajal sie zadaniem domowym, odrob wlasne.

0

Skrót myślowy. Każdy wie, jak bylo, i dlatego tak to zapisalem zeby nie wydluzac pobocznego watku w tekscie.

Poza tym, technicznie rzecz biorac, Becks gral za darmo;), bo zamiast na jego konto ta kasa trafiala na charity. Niemniej, dzx za czujnosc:)

0

Nie jest to przypadkowe sformulowanie. Przy strukturze Barcelony, cala wladza nie nalezy do zarzadu - czy to nie-do-konca-precyzyjnie utozsamianego wylacznie z osoba prezesa, czy pojmowanego gremialnie. Struktura wlasnosciowa klubu sprawia, ze mandat Zarzadu (nie chodzi mi tylko o przyszle wybory, ale chociazby zgloszenie wotum nieufnosci, do ktorego prawo ma kazdy socio compromisario (= czlonek klubu z prawem glosu w wyborach). Determinuje to sytuacje, w ktorej prezes MUSI liczyc sie ze zdaniem trenera, w innym przypadku ryzykuje z trenerem otwarty konflikt, czyli sytuacje skrajnie kryzysowa dla trwalosci swojego mandatu (skoro w kazdej chwili ktos moze zglosic wotum nieufnosci). Mowie o tym tak "po prostu", bo w hiszpanskiej pilce nic tego kalibru nie uchowa sie przed mediami.

Przykladem, gdy zarzad Barcelony ugial sie przed trenerem w zblizonej sytuacji byla decyzja o wyjezdzie Messiego na Igrzyska. Szeroko i szczegolowo, ze wszystkimi niuansami, opisal to Graham Hunter w swojej ksiazce. W skrocie: wszyscy wazni w klubie, z Laporta na czele, chcieli pozostania Messiego w klubie, chciano juz isc z FIFA na noze i do sadu. Wszyscy poza trenerem. Gdyby Tito byl przeciw, moim zdaniem znaleziono by rozwiazanie by Abi zostal w klubie. Ale nie zostal.

0

@skubi07:
bardzo wartosciowy glos, oby wiecej tak wszechstronnie wnikliwych i kalkulowanych na chlodno analiz funkcjonowania klubu.

0

Świetny mecz, Regal na mistrza!

0

To temat na osobna dyskusje, ale tylko jeden watek: popatrz na zdjecie Pepa sprzed sezonu 2008/2009 i po jego odejsciu z BCN. Popatrz jak wyglada Mourinho dzis, a jak wygladal 3 lata temu. To nie jest praca na zasadzie przychodze za biurko, 8h i punkt 16:00 adios chocby skaly 5ra1y. To cholernie wyczerpujace zajecie, wymagajace najwyzszej koncentracji.

Poza tym na tym poziomie sportowym trenerzy pracuja de facto 24/7. Kombinowanie, taktyka, sprawy szatni, presja mediow, transfery, finanse, ogolna sytuacja klubu, kminienie jak zdobyc orzewage konkurencyjna nad rywalami itd itp. To nie jest zajecie o poziomie zaangazowania intelektualnego babeczki w urzedzie paszportowym.

Dlatego wydaje mi sie, ze blizej niz "trener to ma luz" jest "trener ma obciazenie zawodowe zblizone intensywnoscia do pilkarzy". Przynajmniej na tym poziomie, w jakiejs Dukli Banska Bystrzyca raczej jest bardziej lajtowo. A skoro przyjmiemy taka percepcje, to bardzo blisko do stwierdzenia: skoro Tito moze w opinii przelozonych robic swoja robote, Abidal tez by mogl. I o to mi chodzilo w tym miejscu.

0

Touche! Najmocniej przepraszam, bo jestem wyczulony by inni byli wyczuleni. A tu niespodzianka.
Skorzystam z dobej rady by nabrac nawyku zerkania w profile, dziekuje za zyczliwy ton :)

0

@Gallaret:
Spokojniej, podyskutujmy, nie ma sie czym podniecac:)
1. Z tego powodu, ze mecz z Bayernem przegralismy w Niemczech, to mamy uznac, ze rewanzu nie bylo? Jakos Villa zagral tak, ze moi koledzy dali mu ocene adekwatna do wystepu. Ktos mu w tym meczu bronil zagrac na 8,5 jak z Rayo?!
2. PSG - asysta na wage awansu, mozna i tak to ujac. Jakos w komentach prawie kazdy agitowal za obnizka mu oceny, a komentarzy bylo tyle, ze troche to mowi o powszechnej oceny wystepu Villi w tamtym meczu.
3. Skoro mowisz o PSG, to odnies sie bardziej szczegolowo do jego meczu w Parku Ksiazat.
4. Supercopa, CdR - wyjatkowo wyraznie jest zawezona czasoprzestrzen artykulu. Mozemy tez mowic o finale na Wembley, ale chyba kiedys o tym pisalem przy innej okazji.
5. Mylisz sie mowiac o pietruszkach. Rayo, slaba zmiana z Celta, Levante, Betis, pol godziny z Atletico - to nie byly mecze o nic, tylko o utrzymanie przewagi nad Realem. Przeciez po remisach z Celta i Bilbao Barcelona nie miala nic za darmo. OK, nie widac tego po wynikach, ale zarowno z Levante (bramka w koncowce Cesca ratuje rzycie) i Betisem (gdyby nie jego podla przed przerwa, o 2:1 Betis moglby pomarzyc; potem bombowe wejscie Messiego ratuje mecz i punkty)
6. Z wiekszoscia Twoich argumentow - zgoda. A mozna je skwitowac bardzo krotko i bardzo tresciwie: OK. Ale jego czas na Camp Nou juz minal. I tego nie zmienisz ani Ty, ani ja, chociaz chcialbym rownie mocno co Ty, Gallaret, mozesz mi wierzyc.

Spojrz na przyklad co mial do powiedzenia na ten temat m.in. @silver912 i zastanow sie pod wplywem takiej opinii, czy Twoj punkt widzenia jest tak zasadny jak sugerowalaby gwaltowna retoryka.

0

Ogolnie: potrafmy czasami oddzielic sentymenty od sportu. Villa jest takim przypadkiem. Osobny tekst, sentymentalny, na pewno bedzie, chyba gdy poznamy faktyczny kierunek odejscia Davida to bedzie dobra okazja. Tymczasem ten tekst mial w zalozeniu byc bardziej pragmatyczny i taki chyba jest.

@Cochise: Nie przesadzajmy, Villa nie gra w Barcelonie od wczoraj, zeby przykladac do tego az tak wielka wage. Poza tym ustalmy fakty: z Milanem nie gral na szpicy, to, ze schodzil tam okazjonalnie to co innego, ale wystarczy sobie przypomniec skad kto zdobywal gole. Villa po wejsciu w "polsrodek" z lewego skrzydla wlasnie. To Messi gral na szpicy ten mecz.

A co do korelacji ustawienia Villi z jego forma i skutecznoscia: z Realem w manicie potrafil z lewego skrzydla robic ogien i strzelil 2 gole, a z PSG juz nie? Dlatego ta pozycja - o czym piszesz - w moim odczuciu bez przelozenia na wnioski z tekstu.

@all i "Nieregularne wystepy" - od polowy lutego (wspomniany uraz Xaviego) w gore Villa gra bardzo regularnie, tym bardziej w porownaniu do rundy jesiennej, ma od groma minut. Co to za mit? Co innego na jesieni (kiedy faktycznie minut mial malo, za malo), ale marzec-maj to zupelnie inna bajka! Przeciez wystarczy zajrzec w kalendarz jego meczow. A to, ze nic z tych jego meczow nie pamietamy (Espanyol, VLD, Bayern, Levante, Depor, padaka z Betisem i Levante) to oczywiscie inna sprawa:) Dlatego zachecam do zajrzenia w nasze oceny:
http://www.fcbarca.com/tag/Oceny
w ktorych meczach Villa gral i jak bezproduktywne byly to wystepy. Dokladna sume minut w poszczegolnych miesiacach mozna sobie sprawdzic w milione zrodel z googla.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: