0

Zmiana oceny Xaviego byla naturalna konsekwencja Waszych wpisow, z tego samego wzgledu o pol oceny wyzej ma Pedro.

Alexis - czesto pojawiaja sie kontrowersje przy jego notach, sugestii, ze ktos go niby nie lubi nie brakuje. To nie tak. Nie moge mowic za wszystkich z zespolu oceniajacych, ale osobiscie jestem wielkim zwolennikiem tego chlopaka. Uwielbiam go. Ma spore umiejetnosci, pracowitosc, duzy jak na napastnika przeglad pola, swietna technike uzytkowa i wielki potencjal - wszystkie te cechy na pewno zaprowadza go do sukcesu na Camp Nou. Ale oceny to co innego, tu nie ma prostych odpowiedzi, bo trzeba uwzglednic wszystkie aspekty, a nie ulotne i malo merytoryczne rzeczy jak wrazenie.

Przy ocenach oprocz ogolnego zdania na temat danego napastnika liczy sie to, ze moglby troche czesciej zamieniac sety na gole. I rzadziej sie klasc. I mnostwo innych rzeczy, bo traktujemy swoje zadanie na tyle powaznie, ze sympatia (lub jej brak) do danego zawodnika nie powinna wplywac na ocene. Czy jest niska, czy wysoka.

W przypadku Alexisa niskie oceny nigdy nie sa bez powodu. Rozumiem, ze jego fani sa, eufemistycznie mowiac, wyrozumiali na akty jego diabelnej nieskutecznosci i boiskowej nieprzydatnosci, ale to nie moze byc tak, ze Aleksowi wiecznie dajemy fory za "starania". Gra w tym klubie tyle i tyle, okres ochronny na jelenie sie skonczyl. Poza tym przy nizszych ocenach szczegolnie polegamy w tercecie oceniajacych na swoim wzajemnym zdaniu. Przy Alexisie prawie zawsze jest wsrod nas jednomyslnosc (w odroznieniu np. do ocen Busquetsa, Valdesa czy Messiego) - czy to po jego lepszym meczu, czy gorszym. Gdy zanotuje wystep pozytywny - od razu jest efekt w przypadku 6 czy 7 dla Chilijczyka, takze absolutnie nie jest tak, ze ktos go nie lubi i daje 2 z automatu. Tylko, ze wtedy w komentach nie ma o tym ani slowa, a potem zdziwienie na koniec miesiaca, ze ma chlopaczyna taka wysoka srednia.

Fakt, Alexisowi bardzo brakuje boiskowego egoizmu, ktory nie tyle "kosztuje go statystyki" (to oczywiste), ile burzy swobode jego gry i automatyzm roznych decyzji. Ale to nie jest usprawiedliwienie na wszystko, bo gdy ktos ma sete, dwusete, pusta bramke i to spartoli - trudno uznac to za zasluge. Z paroma bramkami na koncie, graloby mu sie po prostu latwiej, ale od paru miesiecy tak jest, ze bramek brak, a Alexis przez caly ten czas gra praktycznie to samo, co wczesniej. Nie robi sie z niego pazera, ani ego-player (co czasem widac to po Villi). Dlaczego? Bo taka jego rola w tej ukladance.

Poza tym procz wszystkich swoich zalet, Alex ma wielki szacunek do kolegow z druzyny, ktory w jego przypadku przejawia sie wielkim, niekiedy krancowym altruizmem. Najlepiej widac to na przykladzie jego gry z Messim - Leo jest w poblizu, Sanchez ma okazje strzelac - podaje. Leo w poblizu, Sanchez ma okazje podac - tez podaje. To niesamowite. Totalne przeciwienstwo Ibry, respekt + pewien rodzaj serwilizmu + z cala pewnoscia wspomniane powyzej zalecenia taktyczne. "Efekt Messiego" to tylko przyklad, ale skutki sa takie, ze Alexis bedac na boisku bardzo rzadko gra "na siebie" i stad jego statystyki przy jednoczesnie bardzo dobrych wynikach druzyny. Nie ma w tym przypadku, ani dysonansu, ale trzeba umiec to zauwazyc. Alexis jest trybikiem w doskonale funkcjonujacej maszynie i jego bramki tej maszynie nie sa wcale niezbedne. Alexis ma zapier*iczac, grac pressingiem, rozszerzac gre, czasem kogos przedryblowac, znowu poszerzac gre i jak spadnie mu na noge pilka, to zaleznie od strefy boiska albo oddawac ja asap Xaviemu/Iniescie/Fabsowi/Messiemu/Albie, albo oddawac strzal. Cala reszta jest OK, ale w polu karnym Alexis czasem zachowuje sie jakby na skille zamienial sie w mgnieniu oka z Pawlem Brozkiem. I za to go besztamy czasem jakas trojczyna, bo ten gosc powinien miec w tym sezonie 15 bramek. Co najmniej! Nie sa nie zbedne, rzeklem, ale czasem by sie przydaly. Choc raz na piec "setek":) W kazdym razie gdy zagra mecz dobry - taka tez jest ocena, i strzelenie/niestrzelenie gola nie ma tu wylacznego znaczenia.

Dostrzegam(y) to wszystko i wcale nie ulatwia nam to zadania jako oceniajacych:) Czesto mowicie - taki sam mecz Alexisa, a tydzien temu mial 6 czy 7, a dzisiaj 3. W tym rzecz - to nie sa takie mecze. Poza tym Alex gra okresami bardzo nierowno (wiek, nieregularne szanse od Tito, urazy i dochodzenie po nich do formy) co tez komplikuje sprowadzanie jego boiskowych dokonan do cyferek.

Pewne jest jedno - ocena jego gry wymyka sie prostym schematom i latwym uogolnieniom, dlatego zalecam wieksza wstrzemiezliwosc przy wszelkich polemikach i probowanie ograniczania tych polemik do wystepu pilkarza w danym, konkretnym meczu przy danych, konkretnych ocenach tyczacych tegoz meczu.

0

Al FCB: Co innego podziw, co innego zwykla sympatia. Pewnie z racji b. mlodego wieku i efektownego (co prawda momentami, ale pod wzgledem stylu gry i wszedobylskosci to byl troche taki archetyp Leo z malutka domieszka Inzaghiego:) stylu gry to byla dla mnie taka maskotka tamtej druzyny. Ulubiona postac, zdecydowanie. W przeciwienstwie np. do takiego Thiago Motty albo Gerarda Lopeza, ktorych nigdy nie lubilem. A dla dzieciaka, ktoremu 5 czy 20 milionow dolarow to praktycznie taka sama abstrakcja, byla to zyczliwosc zupelnie nie spaczona jego metka. Widzialem na boisku chlopaka, pilkarza, a nie kase - uroki dziecinstwa, hehe. Za to gdy po paru latach, troche lepiej znajac realna wartosc pieniadza:) zajrzalem sobie w sieci za ile dokladnie Saviola wtedy trafil do Barcelony, to sie troche zdziwilem, ze AZ tyle. Inna rzecz, ze byly to inne czasy, gdy pierwsza informacja przy transferze nie byla wyboldowana gigaczcionka suma transferu, a informacje kto zacz. Papiery mial, z poczatku wrazenie robil swietne, pozniej oczywiscie roznie bylo. Patrzac calosciowo, to obiektywnie rzecz ujmujac Saviola okazal sie dosc kosztowna wpadka transferowa klubu, bez watpienia, ale trudno, lajf. To nie jego wina, ze ktos przecenil jego skille, gdybysmy w kazdej dziedzinie cenili wylacznie Messich, Mozartow i Cezanne'ow swiat bylby dosc przykrym miejscem i pewnie dlatego jest zupelnie inaczej. Wracajac do naszego Kroliczka-nie-Playobya, to abstrahujac od kwestii finansowych, Saviola nastrzelal dla Barcy wzglednie sporo goli w trudnym dla niej czasie i nie wypada tego negowac. Plus co bardzo dla mnie wazne - potrafil z godnoscia poszukac swojej szansy gdzie indziej gdy w klubie przestano na niego stawiac, malo tego - nawet do Realu odszedl z honorem podkreslajac, ze idzie tam, gdzie chca dac mu szanse. To nie jest przypadek GdS czy Assulina, ktorzy po odejsciu z CN znikneli fanom z radaru. W Realu to nie bylo to, umiejetnosciami troche niedomagal, ale tez Real nie potrzebowal wtedy takiego typu napastnika. Za to w Lizbonie, slabszej lidze, klubie drugiego europejskiego garnituru, ale z aspiracjami i ciekawym skladem stanowil naprawde solidna czesc zespolu. Genialnie, cudownie wygladala momentami jego wspolpraca z Aimarem. Rozumieli sie bez slow, poszukaj na tubce. Staty goli z calego pobytu w Portugalii tez kazdy moze sobie sprawdzic online, a odrodzenie skutecznosci, nabranie wiary we wlasne umiejetnosci pozwolilo mu wreszcie na ponowny angaz w PD. To chyba nie przypadek, ze Saviola wrocil do Hiszpanii;)

Takze nie bylo wiele wiadomosci ze swiata pilki, ktore ucieszyly mnie ostatnio tak jak jego transfer do Malagi:)
ps I to, ze nie sypie golami jak z rogu obfitosci, nie ma tu nic do rzeczy. Conejo to nie Messi. Ale rzetelny pilkarz, porzadny czlowiek, ktoremu po prostu nalezy sie szacunek, i ktory swoja postawa doczekal sie po tylu latach zyczliwego wspomnienia nie tylko od jednego fana Barcy, ale jak widac po komentach - nawet kilku. Milo.

0

Jeden z moich ulubionych pilkarzy Barcy. Na Camp Nou mu nie wyszlo, ale nie zawsze wszystko kazdemu wychodzi. Duzo o nim mowi, ze wolal w tym wieku wybrac obiecujacy pilkarsko projekt Malagi ze swietnym trenerem za to na granicy wyplacalnosci niz slodka emeryturke na Bliskim Wschodzie, Chinach, Australii czy nawet MLS. Dzieki za ten wywiad, Eoren:)

0

@uzeyros: Mowienie w taki sposob pokazuje tylko, ze nie dostatecznie rozgladasz sie wokol. Znajomi, znajomi znajomych, sasiedzi, dalsza rodzina, taka lub inna znana twarz z telewizji. Na calym swiecie lekarze co chwile dokonuja cudow i wcale nie trzeba byc Rockefellerem zeby ich praca dala czlowiekowi zdrowie i jak najszerzej rozumiane zycie. To nie lata 80. gdy wysokiej jakosci opieka medyczna byla dostepna tylko dla krezusow. Zreszta calkiem klarownie widac ten postep z takiego miejsca jak Polska. Jasne, na mapie zaawansowanej medycyny wciaz sa biale plamy i trzeci swiat, ale sugerowanie, ze powrot do pelnej sprawnosci zdrowotnej po czyms takim jest mozliwy jedynie pod okiem top-specjalistow jest niepowazne. Tym bardziej, ze nie mowimy tu o skomplikowanej infekcji wielonarzadowej, ale wzglednie prostym zabiegu jakim jest przeszczep. Owszem, jednego z wazniejszych organow, ale pierwszy to przeszczep watroby na swiecie? Pierwszy "transplantee", ktory wroci do pracy? Kpina.

Tym bardziej, ze nikt nie potrafi oszacowac, na ile Abidal tempo regeneracji swojego organizmu zawdziecza opiece wysokiej - najwyzszej, prawda, niewatpliwie - klasy specjalistow, a na ile jednak ponad dwom dekadom wyczynowego uprawiania sportu. No ale kto by sie nad tym zastanawial, na pewno lipa i sciema :)

0

Wasze komentarze nigdy nie pozostają bez naszej reakcji, bo inaczej cała ta robota z naszej strony byłaby bez sensu. Czytamy wszystkie i nic nie zostaje bez echa. Część ocen po zmianach, nt. not Sancheza i Tello wkrótce wklikam jeszcze krótki komentarz od siebie w uzupełnieniu do tego co wcześniej napisał Ściahu. nisko się kłaniam i serdecznie pozdrawiam

0

@Jooe: Zacznijmy od tego, że mieć >1 interwencję w meczu.

0

@Jooe: Strzały rozpaczy fruną sobie przeważnie w gołębie. A za 20 strzałów w światło bramki -- hmmm, zostaje naturalnie kwestia jakości tych strzałów, ale 7ka w kontekście takiej mnogości na pewno zasługiwałaby na rozważenie...
Ale na dzisiaj koniec gdybynierstwa.

0

@Joeee: Sytuacja sytuacji nie równa. To nie był Jerzy Dudek kontra Szewczenko ani Valdes w Paryzu (aka Valdes in Paris), zresztą rywal najlepszy moment na strzał przegapił i zwlekał za długo. Oczywiście VV miał w tym spory udział własny, ale dla przypomnienia liczba interwencji w 90 minut gry: 1. Doceniając klasę tej interwencji, to mimo wszystko jak za jedną interwencję w meczu, 7 wydaje nam się oceną fair:) W kontekście, nie zapominajmy, 3 strat, a bywało już u VV w takich meczach 0 czy 1. Tym razem były 3 i nie pozostało to bez wpływu na taką, a nie inną ocenę.

0

No to po kolei:
Valdes - tu wszystko jest w opisie, z naciskiem na ostatnie zdanie. Dla przypomnienia, liczba interwencji w meczu: 1.
Pique - ocena poszla w gore.
Alves - bez zmian, bo gdyby nie chorągiewka sędziego skończyłby mecz z asystą na koncie i wtedy nasza rozmowa wyglądałaby trochę inaczej:) Wizualnie był momentami "wszędzie", aktywny, solidnie w obronie (co zostało pominięte przez wszystkich postulujących zmianę oceny Brazylijczyka) i dwa czy 3 samolociki tym razem nie powinny przysłaniać "plusów dodatnich" i ogólnie bardzo pozytywnego obrazu gry. No i to podanie do Pedro, ehhhh:/
Inna rzecz, ze obniżenie Alvesowi do 7 w kontekście not Alby i Valdesa nie wydaje się uzasadnione faktami.
Busquets - byłoby wyżej, ale był to błąd z gatunku gol-babol. Powinien być. 8,5 tym razem wystarczy:)
Messi - o pół noty wyżej, reszta jest w opisie.
Alexis - 6
Fabregas & Pedro - bez zmian. Fabs nie miał meczu doskonałego, ale to, co zagrał - rzeczywiście wystarczało już w tym sezonie do tego miana, stąd też stosownie wysoka sama nota. No ale Pedro zagrał zjawiskowo, 2 gole strzelone, 2 kolejne zabrał mu sędzia, 5 odbiorów. Zasłużył chłopaczyna, bez żartów:)
Na koniec wyjątkowo dziękówki indywidualne, ale też jest za co: hoeniker, Aqualitek, CyPeK, mekston, jaume, Król Leonidas, Geble
PS Tak wysoką jakością wpisów tylko utrudniacie nam robotę ;P

0

Dziękujemy za wszystkie merytoryczne komentarze. Czytanie ich w takiej ilości to prawdziwa przyjemność dla oceniających:)
Po konsultacji oceny są już po zmianach. Za chwilę więcej detali.

0

Z kolei Sanchez - jak już mówiło wiele osób w komentarzach i my tu i ówdzie w ocenach: robienie wiatru nie może być przy Alexisie wymówką każdorazowo. Cokolwiek dobrego chłopak nie zdziałał w tym meczu, na końcu leży jedno i to samo określenie: nieskuteczność. Słuszność mieli ci, co przypomnieli, że to Chilijczyk był osobą, która wyprowadziła Leo na sytuację sam na sam z Hernandezem w drugiej połowie i z kilkoma innymi detalami rzeczywiście są to argumenty na rzecz podwyższenia mu oceny. Ale wszystkim heroldującym tezie, że efektywność jego poczynań w tym meczu dorównywała "Pedrowi" ;) mogę tylko polecić powtórne obejrzenie meczu.

@Tello - oceny rezerwowych zawsze cechują się osobną miarą, o czym wyczerpująco mówią kryteria oceny. Punkt 4 kryteriów oceny graczy:
http://www.fcbarca.com/kryterium-ocen-zawodnikow.html
Wszedł na półtorej minuty w bardzo ważnym momencie meczu i samemu zrobił bramkę tuż po tym jak rywal strzelił na wynik stykowy i w każdej chwili jakąś bramką z doopy może doprowadzić do remisu. Co można chcieć więcej od rezerwowego? Co można więcej zrobić w dwie minuty? Pytam poważnie, bo naprawdę jestem ciekaw rzeczowej i logicznej odpowiedzi, która jest inna od "nic". Gdyby np. dostawił tylko nogę czy strzelił bramkę mniej lub bardziej zwykłą, ale wystartować w kole środkowym z asystą dwóch rywali, minąć ich i jak dziecko ośmieszyć trzeciego, a na koniec z zimną krwią wydymać bramkarza mieszcząc piłkę technicznym strzałem tuż przy słupku. Powtórzę się: czego chcieć więcej? Miał jeszcze zaśpiewać i zatańczyć?

@oburzeni Villą - Jeżeli nie wystarczają komuś argumenty rzeczowe (w opisie) tudzież wizualne (oglądanie meczu, powtórki), zachęcam do zerknięcia na jeden z wcześniejszych komentarzy @Paxa. Gra Villi niemal minuta po minucie. Wszystko na talerzu.

0

Co do podstawowej kwestii przewijającej się w komentarzach, czyli oceny Pedro i Alexisa - nawet jeśli rozrzut pomiędzy pierwotnymi notami tej dwójki (AS: 3 i PR: 6,5) był istotnie za duży, to ich zastąpienie kolejno "czwórką" i "piątką z plusem" stanowi bardziej efekt wsłuchania się w głosy większości niż własnego przekonania. Bywa i tak, przy takiej liczbie komentów w tym kierunku pozostało mi tylko obniżyć ocenę Kanaryjczyka i trochę podwyższyć Alexisowi. Ale że niby zagrali w tym meczu na równo - to już tęga przesada.
To, co moim zdaniem bilansuje dokonania Pedro na korzyść w tym meczu względem Alexisa to świetna współpraca na prawicy z Alvesem. Kilkoma wymianami piłki, wzajemnym ruchem bez piłki i obiegnięciami/zbiegnięciami robili wiatrak z Lolka, który w Valladolid robił za lewego obrońcę. Poza paroma centrami Daniego (ujętymi w tekście na plus Alvesowi) i zejściami do środka Pedro (j.w.), sami rzadko byli beneficjentami takiej geografii ustawienia rywali, bo raz po raz oddawali piłkę do środka. A tam już Xavi czy Messi wiedzieli co z tym zrobić, wchodząc jak w masło w zwolnione działalnością DA i PR przestrzenie. Reszta dokonań Pedrito (pozytywnych i negatywnych) jest w opisie, którego de facto nikt z komentujących nie uzupełnił o nic szczególnego, ale rzeczywiście możemy się zgodzić, że przytoczony całokształt bardziej niż na 6 czy 6,5 zasługuje na 5,5. Ze względu na wszystko, co powyżej, jednak uznałbym Pedro za pozytywną postać tego meczu (czego nie da się rzec o Alexisie), nawet jeśli ostatecznie miałaby to być "pozytywność" (aka pozytywizm:) o pół oceny.

0

@victor_valdes i podobne: Takie komentarze kompromituja wylacznie komentujacego.
Narobienie wiatru - owszem bylo. I dlatego nie ma jedynki.

Ogladnij(cie) mecz jeszcze raz, wymien(cie) jedna jedyna akcje, w ktorym Deul dostal pilke, zrobil z nia cos kreatywnego i jej nie stracil.



[hint: w tym meczu nie znajdzie sie takowej]

0

Ocena Deula - lepsza byc nie mogla. Talent talentem, ale od oceny talentow sa felietony. Odwazna, trudna decyzja o dwoi, ale absolutnie sluszna, majac w pamieci wydajnosc wszystkiego, co Gerard pokazal nam przez niespelna 25 minut (czyli duzo). Tak sie w pierwszej druzynie Barcy po prostu nie gra i przed tym chlopakiem sporo pracy. Jest w stanie ja wykonac, a nam na pewno da jeszcze wiele okazji do wyzszych ocen.

btw. Sciahu, jestem pod wrazeniem debiutu w roli "jedynego sprawiedliwego". Swietne, wywazone oceny, jak zwykle bogato i rzetelnie uzasadnione. W pelni trafne noty graczy najwazniejszych dla meczu (Villa, Adriano, Deulofeu, Planas, sr. obroncy, JdS, Pinto), reszta to detale.
Swietna robota!!!

0

fantastyczna sprawa!

0

3. Carvalho - zostaniemy chyba na swoich pozycjach, bo sprawiasz wrazenie, ze Ci dobrze ze swoim zdaniem. Mi zas odpowiada wlasne. W tej kwestii faktow obiektywnych brak, wiec chyba sie nie przekonamy:)

@MzW, whatis i inni nt. Atletico:
"Najciekawsze w artykule jest to że autor zapomniał całkowicie o Atletico".
"No i brakuje w tym wszystkim jednego, jakże ważkiego elementu, na Bernabeu jest -11 ale na Vicente Calderón jest znacznie cieplej."

Nie brakuje.
"Atlético? Wrócimy do pytania po derbach Madrytu"
- Nie wiem, MzW, mialem to wyboldowac, zeby tak uwazni czytelnicy jak Ty zauwazyli?:) W tym zdaniu znajduje sie cala recenzja potencjalu Atletic na odegranie wazniejszej przezen roli w biezacej kampanii ligowej. Kalendarz uniknal Atleti starcia z kims z dwojki Barca-Real do tej pory i nazywanie ich zagrozeniem wiekszym od Realu jest na tym gruncie zupelnie bezzasadne. Jak Atleti poplynie z Realem, nie bedzie mialo ani "az" 8 punktow przewagi nad Realem, ani "az" 3 straty do Barcelony co w znaczacym stopniu zaburzy proporcje, kto bardziej zagraza liderowi i dlaczego. Jak Atletico zremisuje - dystans do Barcy i tak moze spasc. A tydzien pozniej spasc moze jeszcze bardziej jesli Barca wygra z nimi bezposrednio. W tydzien zweryfikuje sie cala rzeczywista wartosc Atleti i dlatego wole wlasnie tyle zaczekac. Pomimo wszystkich ich atutow (trener, Falcao, Arda Turan, Juanfran, Koke, Godin, Filipe Luis, Tiago) wnioskowanie o jakosci Los Colchoneros tylko na podstawie ich passy z reszta ligi i Superpucharu - nie wydaje mi sie merytorycznie zasadne, a bardziej przypomina wrozenie z fusow.

Wrocimy do pytania po derbach Madrytu:)

0

@karmol2: "Czytam Twój komentarz..."
Nie wiem czy przeoczyles linki, ktore podalem w poprzednim komencie, ale z samej ciekawosci mogles rozne rzeczy wpierw posprawdzac, bo "fakty", na ktore sie powolujesz nie sa rzetelne, co zaraz sobie wyklarujemy.

1. Jesli ws. Kaki mowisz o sezonie biezacym, to masz zapewne na mysli mecze towarzyskie Brazylii z Irakiem (11.10) i Japonia (16.10, Wroclaw zreszta). Kaka zagral w tychze lacznie 152 minuty (= o 15 minut mniej niz u Mou w 13 kolejkach - taka ciekawostka na boku), strzelil 2 gole i mial 1 asyste. Majac na mysli szanse od "Wybranca" zaraz po w meczu ligowym, nie mozesz miec na mysli innego meczu niz 20.10.2012, 2:0 z Celta Vigo. I tu kinder niespodzianka: Kaka zagral tam "az" 45 minut, a nie 90.
Jak? Caly tercet Ozil-Modrić-Kaka nie gral przekonujaco, ale kazdego kto stwierdzi, ze Kaka byl z nich najslabszy rubasznie przyjdzie mi wysmiac. Poza tym to Kaka asystowal przy jedynej bramce pierwszej polowy (Higuain), w kazdym razie w uznaniu za te zaslugi decyzja Mou juz w przerwie (!) wyladowal na lawce. Sadzac kogos z klasa - to trzeba umiec.

2. Varane - w sezonie 2011/2012 znalazl sie 23 razy poza kadra meczowa, w obecnym sezonie 8-krotnie w 19 meczach w 4 rozgrywkach. Nie trzeba byc Helmuthem ani Dorota "IQ 183" Rabczewska zeby wykminic z zapodanego uprzednio linku: http://www.transfermarkt.de/de/raphal-varane/leistungsdaten/spieler_164770.html
co znaczy "ohne Einsatz im Kader".
Zreszta, dane o tym, kto gdzie siedzial w jakim meczu kazdy w necie moze znalezc sobie sam, one nie sa scisle tajne - czasem mam wrazenie, ze niektorym uzytkownikom sieci, google sluza tylko do sprawdzania streamow meczow, stron z torrentami i tego, gdzie mozna znalezc nagie fotki Emmy Watson.

0

@whatis, u99artur: Podkrecenie? Gdzie, kiedy? No waszmosciowie racza wybaczyc:) Sama wzmianka o sezonie 91/92 wyraznie zaznaczam, ze nie ma sie co jarac, sezon dlugi itd, a przez caly tekst od "podkrecenia" wrecz zwiewam i uciekam. Tranquillito, ladies n gentlemenos. No i caly akapit 'Tymczasem w Barcelonie' jest uaktualnionym nawiazaniem do watku ciagnietego w arcie, o ktorym raczyl wspomniec u99artur. @whatis: z szarawego jest dalej szary, o czym szczegolowo wspominam tu i owdzie, wymieniajac z imienia i nazwiska mankamenty gry Barcelony, ktore nadal sa aktualne. Natomiast faktycznie jestem szczerze zaskoczony postawa Realu w ostatnich 2-3 tygodniach i eskalacja malych rysek (brak wyciagniecia wnioskow z 3:2 z City, waska kadra, brak porzadnej alternatywy dla Benzemy i Higuaina, wyolbrzymienie zaserwowanego przez media "problemu z cantera", nieumiejetne korzystane z Modricia, dalsze gnebienie Kaki, slabnaca forma fizyczna CRona - btw. dostal wolne wczoraj i na pewno zagra lepiej w sobote niz w ostatnich 2-3 meczach) w mierzalny drugim miejscem w grupie i 11 oczkami dystansu do lidera i 8 (!) do Atletico kryzys. Tym rzeczywiscie troche sie przejalem, ale chyba troche mniej niz Marca, Sid Lowe i Weszlo, wedle ktorych tytul jest juz rozstrzygniety... Chociaz w sumie okladke z Marki moglem zasadzic na fotke tytulowa, niech to licho! [mrug]

Naleze do pokolenia cules, ktore era mroczna 2000-2003 zahartowala w pokorze na cale zycie. Pep dal z pokory tylko korepetycje dodatkowe. Takze nikt tu nie odpala werkowfajer, Barce czeka jeszcze duzo pracy i sezon 91/92 daje wszystkie argumenty dlaczego. Z drugiej strony jak juz napisal ktos w komencie po drodze - presja na Real tylko bedzie rosla, wystarczy chocby remis z Atleti, pechowe losowanie w LM i braka awansu do finalu CdR, a forma Realu pograzy sie jeszcze bardziej.

"nie ma żadnej pewności jak zakończy się ten sezon dla Azulgrany", pozostaje czekac i obserwowac. A jest co, bo kolejne akty madryckiej tragedii tego sezonu sledzi sie z zapartym tchem.

0

@Karnol & El dominatore: W pelni sie zgadzam, ze Varane to wielki talent i piekna perspektywa dla obrony Krolewskich. Jednak chyba nie do konca sie zrozumielismy i stad Wasza linia argumentacji - mowiac o stanie dzisiejszym Varane jest bardziej Raphaelem kim? niz podstawa madryckiej defensywy na lata. Pamietamy przeciez jego chwiejna i niepewna forme, jaka prezentowal rok temu gdy dopiero wchodzil do druzyny. Jak dostawal szanse na wiosne - wcale nie bylo megasuperhiper lepiej. Mecz z City itp - wszystko prawda, ale w miedzyczasie bylo tez pare innych. Wypunktowalem juz, w ktorych konkretnie spotkaniach kopal sie w glowe (Barca, Apoel, Borussia w tym sezonie i inne), dlatego nie mowmy o tym, co sie u niego "zapowiada", bo juz osmy rok z rzedu zapowiada sie na mistrzostwo Anglii dla Arsenalu, a w dwumeczu z Chelsea zapowiadalo sie na final LM dla Barcy... W kwestii Varane'a chodzi mi jedynie o to, ze Mou promuje go momentami na sile i wynika to ogromnym stopniu (jak wiele rzeczy u tego trenera) z przyczyn pozasportowych. Widzac jak czasem gra on (w tym sezonie tez) lub Albiol (!), a nawet probowany na srodku Arbeloa i majac swiadomosc, ze Carvalho siedzi sobie w tym samym czasie na trybunach albo w domu w kapciach przed tv - chce mi sie smiac. Wyslanie jednego z najbardziej kompetentnych i doswiadczonych obroncow calej La Liga na trybuny posylajac w boj lebiegi (Albiol) albo nieopierzonych mlokosow (Varane) to doprawdy genialny plan trenera. Tym bardziej, ze ogromna wiekszosc skladowych obecnej formy Carvalho jest blednie interpretowana jako "starosc", a jest spokojnie do ogarniecia i nadrobienia wystawianiem faceta regularnie w meczach. No ale kazdy ma prawo do wlasnej opinii:)

Z juniorami w pilce powinno byc wszystko po kolei (przyklad: Barca, Borussia, Arsenal, Malaga w tym sezonie, wczesniej Napoli, Udinese, Ajax), a w Realu wszystko musi byc na juz. Gdyby Varane rozegral caly zeszly sezon w Castilli, a w tym byl dochodzacym z rezerw (jak Sergi Roberto czy Deul w Barcelonie) dzis bylby jeszcze lepszym zawodnikiem, A tak jest tylko niezlym.

0

@karmol2 ~ 17:10
Wszystkie, co powiedziales - jest mi doskonale wiadome. I upieram sie przy swoim zdaniu we wszystkich rzeczonych kwestiach.

1) Varane - ma oczywista potencjal, ale jest tez swoista gierka Mourinho z madridismo: "A ja stawiam na mlodziez. Tylko nie Wasza!" Co do jego jakosci sportowej, Varane gra swietnie ze slabymi rywalami, ale w meczach z co grozniejszym rywalem (Barcelona, LM, nawet Apoel lol) popelnia bledy nie przystajace do poziomu druzyny. Mourinho o tym dobrze wie i jak nie chce go wystawic na jakichs leszczy, to nawet nie daje mu miejsca w meczowej 20ce! (23x w 2011/12). Rafal Stec nazywa takie zjawiska "cialem obcym" i to doskonala recenzja wielu meczow Varane'a z kims lepszym niz Celta, Alcoyano, Sociedad, Rayo czy Granada (z ktora w maju tez gral zreszta slabo). Przypomnij sobie dokladnie z kim Varane gral w tym i poprzednim sezonie:
http://www.transfermarkt.de/de/raphal-varane/leistungsdaten/spieler_164770_2011.html
http://www.transfermarkt.de/de/raphal-varane/leistungsdaten/spieler_164770_2012.html
Odwrotnie do sytuacji Kaki, Varane gra, bo jest "czlowiekiem "Mou'a". Proste.

2) Carvalho nawet w takiej formie (spozniajacy sie w kryciu, z kiepskim refleksem, bez rytmu meczowego) zjada na sniadanie Albiola. Marginalizowanie Carvalho w takim stopniu, ze na 19 meczow tego sezonu ledwie dwukrotnie dostaje miejsce w kadrze meczowej (!) [= nie mowie o grze w meczu, ale wlasnie o calej meczowej 20ce] nie ma nic wspolnego ze sportowa pilkarza. Jest manifestem, osobista vendetta, ze nie odszedl z klubu latem. Tym wlasnie jest traktowanie w tym sezonie Carvalho.
Swoja droga, skoro w lidze gosc nie zasluguje chocby na jedno powolanie, jak to mozliwe, ze w Pucharze Krola nie dosc, ze dostaje powolanie, to gra nie po kwadrans, ale 2x 90 minut, nie polamal sie i nie sprowokowal osmiu rzutow karnych? Zastanawiales sie nad tym przez chwile?:) Tlumaczenie wyalienowania Carvalho z druzyny wiekiem czy jego forma jest w swietle wszystkich przytoczonych faktow wysoce naiwne.
Kaka - oczywiscie, ze jego kariera jest otwarcie sabotowana przez Mourinho.

3. Mourinho we wszystkich dotychczas prowadzonych przez siebie klubach inaczej patrzyl na kupionych przez siebie pilkarzy, a tych zastanych juz w szatni - wiadomiks, do ktorej grupy nalezy Kaka. 2. Mourinho w tym sezonie zwyczajnie nie daje Kace "sie rozegrac". Zamiast dac mu zagrac w 3-4 meczach z rzedu (jak Pep Ibrze, gdy ten sie zacial; pozniej tez Fabregasowi; Tito Fabsowi na przelomie wrzesnia i pazdziernika br.), Mou rzuca mu jakis ochlap typu 30 minut raz na 5 meczow. Przeciez to kpina! a nie "szanse na gre". Jakim cudem on ma nabrac meczowego rytmu? Ani razu Jose nie wpuscil go w lidze czy LM na 90 minut udowadniajac wszystkim (dziennikarzom, mediom, druzynie, Perezowi, Kace, samemu sobie), ze w Realu chlopaczyna nadaje sie najwyzej do podawania pilek w Valdebabas. Troche smutno sie na to patrzy, bo kazdy inny trener odzyskalby Kake (cieszacego sie - co zrozumiale - duza admiracja Pereza) dla Realu. Prawdopodobnie z duza korzyscia dla madryckiego klubu, bo facet naprawde jest na dzis w niezlej formie, zblizonej do wczesnej wiosny, gdy kilkoma asystami i golami odegral ogromna role w utrzymaniu przez Real zacnej przewagi nad Barca gdy wszystkie inne strzelby solidarnie sie zaciely.

Kaka moze byc teraz nawet w lepszej formie niz wtedy - byl jednym z czolowych pilkarzy kadry we wszystkich meczach, ktore zagral dla Brazylii w tym sezonie (2 gole i asysta), ale "dzieki" Mourinho nie ma absolutnie zadnej szansy rozpedzic swojej gry w klubie. Esta la vida, hombre. Zamiast przywrocic druzynie rozgrywajacego, ktory nawet kwadransem gry po przesiedzeniu miesiaca na lawie daje druzynie wiecej niz Modrić przez caly mecz --- Mou woli i w tej kwestii grac w swoja gre. Postawic za wszelka cene na swoim, kierujac sie nie dobrem klubu ani dobrem pilkarza, lecz wszystkimi powodami, dla ktorych jego trenerska kariera w Barcelonie nie wyszla poza prezentacje w powerpoincie.

0

@RasWhiteNiggaInParis ;) Oczywiscie, ze mozna sie nad tym pozastanawiac dluzej, bo to naprawde fascynujaca sprawa, przynajmniej dla mnie. Jesli trafilaby sie okazja i czas, badz moim alibi na taki art, heh :p

@KingLeonidas: j.w. Moze bedzie okazja rozwinac ten temat i pokrewne. Np. w rozwazaniach o sytuacji w tabeli bardzo brakuje mi schwycenia watku, ze Zarzad Barcelony autentycznie blysnal geniuszem w planowaniu tegorocznego presezonu. Florentino Perez tymczasem decyzja o wyslaniu druzyny do USA wkrotce po Euro podjal jedna ze swoich najgorszych decyzji jako prezes klubu (mowie o obu kadencjach, ofc). Efekty wycieczki do USA Real bedzie zbieral do maja (A moze i dluzej > Puchar Konfederacji 2013 moze tylko dodatkowo skumulowac u Krolewskich zmeczenie z lata straconego w tym roku.), skoro nawet Ronaldo juz zaczal. Forma wpadla mu ostatnio w wieksza depreche niz dekolt jego dziewczyny, gra najslabiej odkad przyturlal sie do Realu i - tak jak mowisz - wlasnie brak tej fizycznej swiezosci winil bym tu bardziej niz cokolwiek innego (np. dylematy gdzie by tu spedzic przyszly sezon).

@Stelios23: Rownie trafne spostrzezenie. Real lawki nie ma... wroc: ma, ale Mou nia nie gra, albo gra tak by udowodnic Markom i ASom zeby zamkneli dzioby - (anty)zarzadzanie Kaka, brak powolan dla Moraty, ogolne korzystane cantery wylacznie dla mydlenia prasie oczu itd.

@ yaaneck: Ciekawostka jak ciekawostka, ale wyciagniete wnioski - te dopiero sa ciekawe! Powinszowal:)

@Pgla: Na wszystkie Twoje pytania 24/7 szukaja odpowiedzi madryckie i katalonskie media. Dodac do tego ploty, plotki i ploteczki, a wniosek o tym, ze Mou po sezonie - jak ujal to Hunter w swoim ostatnim felietonie - "moves on" brzmi jakby mniej sci-fi, nieprawdaz?

0

@all: Ocena Messiego zostala przeciez za Spartak zmieniona, zreszta zgodnie z tym co wczesniej zostalo napisane w komentach. Warto takie rzeczy sprawdzic przed uzyciem ich jako argument na cokolwiek.
http://www.fcbarca.com/44907-oceny-za-rewanz-na-luznikach.html

Oceny Pedro i Thiago delikatnie zmienione pod wplywem Waszych opinii. pozdrowienia

0

@Messimilian: Nie ma za co dziekowac. Tak to chyba powinno byc... I bedziemy dbac by bylo tak dalej mozliwie jak najczesciej :)

0

@Messi - Skonsultuję to jeszcze ze Ściahem, z którym razem ocenialiśmy ten mecz, ale tymczasem subiektywnie podzielę się prywatą:)
Z calej masy wpisow na temat oceny Lio, moim skromnym zdaniem tylko komenty @tediko i kilka dlugosci roweru za nim @mat159 rzetelnie i sprawiedliwie oddaja poczynania Messiego w tym meczu. Koment @tediko oddaje moim zdaniem doskonale postawe Leo w Moskwie, meczu, ktory decydowal o awansie, wiec byl wazny. Wiele razy w meczach takiego kalibru widzielismy Messiego-egoiste, Messiego-strzelajacego w golebie, Messiego-tracacego pilki i ciagle ignorujacego lepiej ustawionych partnerow. Tu tego nie bylo. Jak stwierdzil @mat159 - praktycznie kazda decyzja, jaka podjal w tym meczu, byla decyzja swietna, optymalna ze wzgledu na geografie ustawienia obroncow i partnerow, potencjal akcji i tak dalej. Jak wspomnialem - skonsultujemy to jeszcze - ale moim zdaniem za takie wystepy, moze nie urywajace rzyc z wrazenia, ale "dyskretnie perfekcyjne" TEZ nalezy sie ocena najwyzsza z mozliwych. Szczegolnie gdy efektami sa 2 gole, asysta i awans.

W innym przypadku musielibysmy uznac, ze efekty gry cenimy w ocenianiu wyzej niz jej jakosc. Efekty moglyby byc troche kuriozalne: Valdesowi 8-9 nawet jak nie bylo zadnego celnego strzalu, bo "przeciez zachowal czyste konto", pomocnikowi wiecej niz 8 tylko jak ustrzelilby gola lub asyste, a napastnikom dychę bez co najmniej hat-tricka to juz w ogole zapomnij. Mysle, ze taka 10 tez ma sens, choc oczywiscie pokornie zgodze sie, jesli w takim pogladzie nie bede mial stosownej do utrzymania tej noty sily merytorycznego przebicia.

@ "A za miedza bija Murzynow" - oczywiscie, ze mozna ogladac mecze w rozowych okularach. Jarac sie tym, ze klub wygral fartem, pan X trzykrotnie kopnal sie w czolo, "ale przeciez nie bylo z tego gola, wiec hip hip hurra i dajemy mu 7", oceniac napastnikow przez pryzmat wrazenia jakie raczyli zrobic, a nie efektow, i w ogole rozdawac 10-ki na lewo i prawo za samo to, ze Barca nie jest Sampdorią, Lechią ani przynajmniej Arsenalem, ale na FCBarca.com jako oceniający wolimy traktować swoją robotę rzetelnie. Oceniać sprawiedliwie, możliwie obiektywnie, z przywolaniem konkretnych akcji z konkretnej minuty i stosownie do zaslug w ciagu danych 90 minut. Jesli ktos uwaza, ze pilkarzy jej/jego ulubionego klubu mozna oceniac wylacznie w skali 5-10 - pewnie, sa inne portale, inne oceny. Ale ich wartosc merytoryczna nadzwyczaj czesto dazyc raczy do zera. Jak juz powiedzialem, traktujemy "te zabawe" powaznie i dokladamy wszelkich staran by takie byly te oceny.

Nie znaczy to, ze jestesmy nieomylni, jedynie to, ze skoro oceniamy w skali 1-10 to jestesmy zobowiazani korzystac z calego dobrodziejstwa inwentarza, nawet jesli 1ke wystawia sie z ciezkim sercem. Nie oceniamy za nazwisko, narobienie wiatru czy ladne oczy. Stosownie do zaslug - przynajmniej o to sie staramy:)

0

@ Alves - mnostwo bledow, ktorych nawet nie ma potrzeby wymieniac, bo wszyscy pozasypiaja. 6,5 jest doskonalym kompromisem pomiedzy "plusami dodatnimi" (gol bedacy zdecydowanie zasluga wlasna: swietna decyzja i jeszcze lepsze wykonanie; kilka innych sensownych akcji na obu polowach boiska) z cala reszta, ktora poirytowala by nawet Sw. Piotra. Gdyby ten byl cule.
@ Fabregas - przypomnijmy sobie choc jedna JEGO akcje w tym meczu. Asyste, rozprowadzenie akcji, zryw z dryblingiem, sensowny strzal. Tylko jedna.

Czekam.
[Po kwadransie]
Wciaz czekam...
[...]
No i sie nie doczekalem.

A do tego zmarnowana "stówa", jedna-druga strata "na kontrę" i dlugie fragmenty boiskowej anonimowosci. O co chodzi? 5,5 to wcale nie jest srogi werdykt za taki mecz. Ba, mysle, ze to w pelni uzasadniona nota motywowana rzetelną obserwacją boiskowych wydarzeń.
@Iniesta - osobiscie, byl dla mnie najwiekszym zawodem tego meczu tylko, ze moja opinia osobista nie ma tu znaczenia dominujacego, bo 1) jest nas dwoch 2) to oceny, a nie felieton. Po prostu na lewym skrzydle gra mniej efektywnie, druzyna ma z niego mniej pozytku, a dodatkowo czestym schodzeniem do srodka oniesmiela i utrudnia gre Fabsowi - i nie ma co tego rozkminiac, bo to fakt. Widzielismy to w zeszlym sezonie, widzielismy we wtorek. Solidna, porzadna szostka nie jest przeciez taka zla.

0

@ Pique - fajnie, ze sprawil na wielu z Was w calym meczu dobre wrazenie i nas tez to cieszy. Tylko, ze jak z 4-5 najgrozniejszych akcji rywali w jego rejonie, trzy koncza sie jego failem - to chyba tego "dobrego (... not)" mamy na tapecie troche za wiele. Przeciez wszystkie trzy sytuacje sa precyzyjnie wypunktowane w tekscie. Geri jest po kontuzji i twierdzenie, ze zaraz po powrocie z rehabilitacji zasluguje bezkrytycznie na oceny 7-9 za sama obecnosc na boisku jest naiwnoscia. Albo dowodem na potrzebe odwiedzenia okulisty. Ostatnio szlo mu bardziej bezblednie, tym razem tu i owdzie sie nie popisal i ocena jest jedynie tego logiczna konsekwencja.
@ Mascherano - Pique kolekcjonowal tzw. bledy mniejszego kalibru. Masche przytrafil sie za to wielblad duzego gabarytu, ktory powinien skonczyc sie golem i skonczylby sie gdyby Barca grala z kimkolwiek z rywali, jakich ma w grupie daleko nie szukajac Real. Takie bledy musza miec przelozenie na ocene, w przypadku tego, co zrobil na Luznikach Javito, osobiscie wycenilbym to na -1,5, ale mam pelna swiadomosc, ze czasem bywam wobec roznych zjawisk nazbyt krytyczny, wobec czego uznajmy wspanialomyslnie, ze bylo to -1. Co oznacza, ze przy optymistycznym zalozeniu, ze Masche zagral generalnie na 8 spotykamy sie z moim redakcyjnym ziomem Sciahem przy - i tak wysokiej (!) jak na mecz z kims kto nie oddal ani jednego strzalu ani nie bombardowal naszej polowy dywanomymi nalotami - ocenie 7. Ma sens? Chyba troszke tak.

0

@all: Oceniajacy zawsze czytaja wszystkie komenty, bo gdyby bylo inaczej rownie dobrze mogliby wysylac je sobie nawzajem na gadu gadu. Takze teksty o tym, jak to bardzo Redakcja N I E przejmuje sie Waszymi opiniami, uprasza sie zachowac najwyzej dla swojego psychoterapeuty. Zawsze traktujemy powaznie Wasze wpisy, sledzimy wszystkie - jedynym i ostatecznym dowodem jest tu czestotliwosc zmieniania ocen. I nie chodzi tu o statystyke (!), lecz zasadnosc - gdy wpisy formulowane sa z sensem, oceny zmienia sie z przyjemnoscia, bo nikt nie jest nieomylny. Moim zdaniem reagujemy zawsze gdy tylko jest ku temu powod, a mowiac o "reakcji" mam oczywiscie na mysli zmiane oceny. Majacych watpliwosci, goraco zachecam do sprawdzenia wszystkich tekstow ocenowych z biezacego sezonu, wystarczy wpisac "oceny" w searcha strony i po 5 minutach wszystko jasne. Ja rozumiem, ze wpis "Boze, Boze, Bozenko, jak mi zle, bo redaktor X zignorowal wpis moj, mojego kolegi i pieciu innych, co maja identyczne zdanie" popelnic latwiej, ale dbajmy tu o choc troche powagi, bo kazdy z oceniajacych swoja comeczowa robote traktuje odpowiedzialnie i powaznie. Jak nie zauwazyliscie do tej pory (nie tylko przyklad zmiany ocen pod wplywem wpisow, ale tez wlozona w to praca i - nie ukrywajmy przez falszywa skromnosc:) - relatywnie wysoki poziom merytoryczny wynikajacy z co najmniej 2-krotnego obejrzenia meczu przez min. 1ego oceniajacego i solidny research - staty, powtorki, inne dostepne w necie teksty ocenowe - poprzedzajacy kazdorazowa publikacje artykulu), uwierzcie na slowo:)
@ ocena Pedro - OK, kwestia interpretacji i moze rzeczywiscie nie ma potrzeby byc wzgledem jego wystepu az tak krytycznym by konczyc to piatka. Podniesienie mu oceny na 6 bedzie chyba optymalnym wyborem.

0

Z Deulem tranquillo, krok po kroku. To jest osobowosc boiskowo dominujaca, co widac i w Barcy B, i w kadrze. Albo nad soba popracuje i szanse w pierwszej druzynie zacznie dostawac regularnie za 6-12 miesiecy, albo nie bedzie mu sie chcialo czekac i wyfrunie w swiat - uderza ostatnimi wypowiedziami coraz czesciej w tony pokorne, bo doskonale wie, ze w tym 2im scenariuszu zawsze moze czekac kariera GdS'a. Ale Blazeq swietnie zwraca tu uwage, ze slowa slowami, a na boisku jak Gerard egocentrykiem byl, tak jest dalej.

Ani Pep, ani Tito nie sa fanami takiego typu pilkarza jak dzisiejszy Deulofeu, pilkarza i czlowieka - co widac doskonale w ilosci minut jaka mlody dostawal od pierwszego i (nie) dostaje od drugiego. To nie jest grzeczny Jeffren, ktory jak nie dostawal pilki, to trudno - Deulofeu nie dostanie jej raz, drugi, trzeci to w czwartej akcji najchetniej nie oddawalby nikomu. Ani Sergiemu Roberto, ani Iniescie czy Messiemu, widzielismy to juz w CdR. Fryzurki, tatuaze - wszystko dla ludzi, ale u Gerarda wyglada mi to troche na ekspiacje tego, ze mu dolce vita lekko zaszumialo w glowie. Oczywiscie, ze taki talent jest nie do pogardzenia, ale Barca jako zespol i instytucja procz porzadku na boisku, wymaga tez porzadku w glowie.

Dlatego tyle minut (mowie o zeszlym i obecnym sezonie) dostaje Tello. Ktory ma talentu duzo mniej niz Deulofeu, ale wiecej boiskowej dojrzalosci co najmniej tyle samo wiecej. Tello rozumie znaczenie slowa "druzyna" i dlatego gra w Barcy 'A', a nie B.

0

propsiki dla Autorki za zacne tlumaczenie;)

0

Zgodnie z Waszymi komentarzami, oceny zostały lekko doszlifowane.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: