hanc
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Co to za zakazane gęby? :-)
Niby ładnie, ale na stronie głównej Barcelony, przekręcili dwa nazwiska.
0
Masq, nie wnikaj. Samoth_ to szpieg z FCB24.
Z ciekawostek warto wspomnieć, że był przeciwny Messiemu tylko dlatego, że ten jest Argentyńczykiem.
Nie warto zawracać sobie głowy. :-)
0
Rozumiem, że zgadujesz, że Valdes był najsłabszy? Okazuje się, że równie marnie grali: Krkic, Pique i... Dani Alves, a słabsi byli Yaya i zwłaszcza Abidal.
Generalnie obrona (w tym Puyol i Marquez) grała słabo i jedyni, którym niewiele można zarzucić to kontuzjowany Milito, oraz Sylvinho i Caceres, którzy Camp Nou oglądają tylko na pocztówkach.
0
Jak Tottenhamowi będzie szło tak dalej, to Gio będzie niedługo gwiazdą Championship.
0
9 mln za sezon gry + 60 mln dla Atletico. Ktoś by musiał ostro upaść na głowę, żeby podczas gdy gramy 1 wysuniętym napastnikiem (a nie pamiętam Kuna na skrzydle), a mamy w odwodzie już trzech ludzi na tę pozycję, z czego jeden dużo lepszy, a do tego w formie (Eto'o), drugi również strzelający ostatnio sporo (Henry), a do tego bardzo utalentowany trzeci, kupować jeszcze jego.
Piłkarz dobry, ale my szukamy skrzydłowego.
0
Pisałem od końca, więc pomyliły mi się punkty.
0
1) Valdes zaczął wychodzić z bramki, gdy piłkę przyjął Busquets.
2) Gdy Busquets podając piłkę do Xaviego, stracił ją na rzecz Maxiego, VV był już wysunięty.
1) W momencie strzału Valdes stał w polu bramkowym.
2) Valdes nie dostał loba, więc przy tym strzale jego wysunięcie z bramki nie może być traktowane jako błąd.
3) Piłka została uderzona bardzo mocno i przy samym słupku. Do tego, można powiedzieć, z zaskoczenia.
0
Zanim coś napiszesz, przeczytaj regulamin. Mnie to nie zabiło...
0
Zrozum człowieku, że gola strzelili nam po stracie pod naszym polem karnym. Jak my mamy piłkę, to każdy (włącznie z bramkarzem) wychodzi do przodu. To wina Busquetsa i chyba Pique, którzy nie potrafiąc się dogadać, wyłożyli piłkę na strzał Maxiemu. A ten posłał bombę w róg i tyle. Bramkarz stał dobrze i tyle. To samo zresztą Bojan. Wszedł i zaraz potem asystował przy golu Henrego.
Relacja LIVE jest w porządku, ale przynajmniej gole wypadałoby oglądać, bo chłopaki też je wrzucają...
0
Ale macie podjarkę.
Osrajcie tego człowieka, bo to sfrustrowana mierda (przeczytajcie nick z prawej do lewej) i zamiast przejmować się frajerem, który zaraz dostanie bana, przejdźcie do porządku dziennego.
0
"Valdes zawinił przy golu"! Wypas. Widzę, że w Sporcie oceny publikują chyba byli skoczkowie narciarscy.
Do tego kompletnie nie rozumiem, czemu Eto'o dostał tylko 8. Nie dość, że strzelił 2 bramki, to jeszcze rozegrał masę piłek, a i pamięta odbiory w pierwszej połowie blisko środka boiska i pressing przy którym Ujfalusi musiał zmieniać pieluchę co dwie minuty.
0
Nic dzisiaj nie będzie słychać, poza fanatycznym dopingiem Fan Clubu Barça Polska! :-)
0
W telewizji pokazano tylko jedną racę, która spadła jakiś metr - dwa metry od sektora zajmowanego przez kibiców Espanyolu.
0
Jaki jest sens porównywania skrzydłowego do środkowego pomocnika?
Hleb ma lepszą dynamikę, zwrotność, drybling, a do tego podania po ziemi. Poza tym często szuka nogi przeciwnika i przez to wywalcza sporo rzutów wolnych.
Van der Vaart też jest dynamiczny, ale nie aż tak, a jego atutami są z kolei przerzuty i dobry strzał z dystansu i stałych fragmentów.
Porównujemy dwóch innych ludzi. Żeby tego było mało, jeden jest typowo lewo, a drugi prawonożny.
Jedyne podobieństwo upatruję w tym, że mimo iż każdemu przypisałem jakąś pozycję na boisku, to jednak wydaje mi się, że obaj mogą pełnić różne role, przy czym Hleb lepiej czuje się na skrzydle, a vdV nie pamiętam np. na prawej stronie, a co najwyżej kilka lat temu dostał w Ajaksie parę szans na lewym skrzydle.
To tyle jeśli chodzi o porównanie.
0
Dobra informacja. Ostatnio (zwłaszcza było to widoczne z Espanyolem) brakowało nam kreatywnego zmiennika.
0
Katalończyk kocha Eidurka, tylko jeszcze nie może się przełamać, żeby to przyznać. :-)
0
Sciah, nie przerażaj mnie z tym Figo...
0
Zgadza się. Mam nadzieję, że Rijkaard da wreszcie pograć Pibito, zamiast Gudjohnsena, bo marnuje się nam na ławce ogromny talent.
Hala el Conejo!
0
Skończcie z tym obrażaniem człowieka. Każdemu zdarzają się błędy i tyle. Może z Niemcami i z Chorwatami też sędzia przeszkodził nam wygrać? NIE! Polacy grali żenująco słabo, a jedynego gola na turnieju zdobyli po bramce ze spalonego, którą to podarował nam asystent Webba.
Gówno się nam należało, a nie zwycięstwo i winić można co najwyżej piłkarzy, którzy grali tak, jakby to był towarzyski mecz oldboy'ów.
0
Sędzia angielski, czyli pewnie będzie pozwalał na więcej, choć jak przypominam sobie mecze Premiership, to mimo wszystko dość często rozdawał kartki i gwizdał (wbrew pozorom) przewinienia.
Jeśli na linii będą asystować mu ci sami ludzie co na Euro, to możemy być spokojni, że przymknął oko, jeśli goście strzelą gola ze spalonego.
A jak nie wygramy, to przynajmniej dzieci będą miały na kogo zwalać.
0
Za to Espanyol zasłużył na takiego dyrektora sportowego. A teraz stara się zakrzyczeć sprawę, że bydło z Montjuic zaczęło rozwalać swój stadion.
0
Czyli co? Tutaj od Rijkaarda też się nic nie zmieniło? :-)
0
Deulofeu jest z rocznika '94.
0
Ten z 17 to Mamadou Sylla. W tej kategorii wiekowej gra chyba jeszcze niejaki Olivier Moussima, ale występuje na pomocy, więc stawiam na Syllę.
0
Przypomina mi się temat o Ebwelle... Znowu to samo.
PS: Panie Redaktorze, literówka się zdarzyła: ten piłkarz nazywa się Deulofeu.
0
Guardiola póki co nie widzi w pierwszym wyjściu Toure i woli stawiać nawet na niedoświadczonych ludzi z rezerw, zamiast na niego, więc nie ma o czym mówić.
0
Świetnie... Już mamy w Polsce rząd, który decyzje opiera o to, co powie społeczeństwo (czyli w tym też te 90% ludzi, którzy o polityce pojęcia nie mają). Trener też ma wierzyć ankietom i domorosłym ekspertom, którzy twierdzą, że Barcelona gra dwoma stoperami?
Mizeria Iniesty na skrzydle w zeszłym sezonie, utwierdziła mnie w przekonaniu, żeby nie ruszać go ze środka. Bo kto ma być wyznacznikiem jego gry na tej pozycji? Sporting Gijon? Bez żartów proszę. A co wtedy ze środkiem pola? Dokąd nie wróci Hleb, albo Henry, na środku pomocy ma grać w ważnych meczach Busquets?
Komedia.
0
Gczo77, nie zrozumiałeś mnie. Wyraźnie piszę, że chodzi o PUBLICZNĄ krytykę. Czyli mówienie w mediach źle o zespole.
Wolałbym, żeby trener wszystkie swoje zastrzeżenia przekazywał piłkarzom OSOBIŚCIE, a NIE ZA POŚREDNICTWEM MEDIÓW.
Jeśli bowiem jest coś nie tak, to i tak na piłkarzy spada ogromna fala krytyki i nie za złe uważam, jeśli trener dołącza się do niej.
Problemy należy rozwiązywać w 4 oczy.
0
Mojej postawy wobec Guardioli nie określiłbym jako "przeciwnik". Daję mu czas, ale od dawna powtarzałem, że widząc go na ławce trenerskiej, czuję ogromną niepewność, która to nie byłaby moim udziałem, jeśli naszym trenerem byłby ktoś doświadczony. Np. Hiddink, Lippi, itp.
Druga sprawa jest taka, że nie wiemy co się dzieje w szatni, ale wiemy co na konferencjach. Ja jednak jestem zwolennikiem "szkoły" Rijkaarda i Laporty, którzy nigdy publicznie nie objeżdżali swoich podopiecznych (prezes trenera, trener piłkarzy), a wszystko co do nich mieli, wyrażali w 4 oczy, a nie obnosili się z tym w mediach i nie dołączali niepotrzebnie do fali krytyki i hordy krytykantów.
Wiem, że robienie publicznie szopki jest dla zawodników bolesne i mogą poczuć się zdradzeni.
Nie mówię, że Rijkaard jest lepszy od Guardioli, aczkolwiek uważam, że doświadczenie to sprawa niebanalna. Ale przede wszystkim nie godzę się na tak żałosne argumenty. Prasa chce się czepiać: ok, niech się czepia. Chce wynosić na rękach Pepa? Niech to robi. Ale ma być to uczciwe. Zgadzam się z tym, że Guardiola słusznie wprowadził większy rygor niż Ryjek, ale twierdzenie, że nasz poprzedni trener nie mówił piłkarzom tego, co myśli o jego grze (chodzi mi o krytykę) to zwykła bzdura, oszczerstwo i chamstwo. On po prostu nie krytykował piłkarzy publicznie. I to jest ta różnica.
Zwracam uwagę na to co dzieje się w mediach. Jak w dokładnie takim samym stylu, ale po gorszej grze dostaliśmy od słabej Numancii, to od razu pojawiły się głosy, że: "ale lepiej niż za Rijkaarda". Co lepiej? Dostać w dupę od beniaminka, to jest "lepiej"?
Poza tym, co z tego, że Guardiola stwierdził, że nie widzi Deco, R10 i Eto'o w składzie? Co z tego wynikło? Równie dobrze mógł zadeklarować, że Thuram, któremu wygasa kontrakt odejdzie. Deco już na wiosnę stwierdził, że jeśli nic nie wygramy, to odchodzi i Guardiola jeśli chciał pokazać jakim jest kozakiem, to mógł co najwyżej pokusić się o jego zatrzymanie. Równie "odważnie" mógłby zadeklarować, że w lato na pewno nie będzie śniegu. Sprawa Deco była przesądzona zanim ktokolwiek wziął go pod uwagę jako trenera. Tak samo zresztą z Ronaldinho, który nie od wiosny, ale od półtora roku chciał się urwać.
Jedynym piłkarzem, któremu w zasadzie postawił się Guardiola był Eto'o, bo jako jedyny z tej trójki wiązał swoją przyszłość z Camp Nou. I ile wynikło z tej deklaracji Pepa? Eto'o został, czy odszedł? No, kto postawił na swoim?
0
Kolejna część żenującego spektaklu prasowego pt: "Czemu Guardiola mimo wszystko jest lepszy od Rijkaarda". Tym razem czytamy:
"Guardiola zdążył już pokazać, że w przeciwieństwie do Franka Rijkaarda, potrafi powiedzieć drużynie, co o niej myśli"
Po prostu bzdura nad bzdury i nawet nie nadinterpretacja, ale bezczelna manipulacja faktami. Aczkolwiek trzeba oddać jedno redaktorowi Goala, wykazał różnicę między trenerami Barcelony.
Póki co, Guardiola, o ile udzielił takiego wywiadu, mógł zrobić rzecz absolutnie karygodną: naskoczyć publicznie na swoich piłkarzy. Rijkaard zawsze bronił w mediach swoich podopiecznych. Czy to źle? Czy wolimy trenera, który pierze brudy publicznie? Ja zdecydowanie nie.
Czy z kolei fakt, że Rijkaard zawsze bronił w prasie podopiecznych świadczy o tym, że nie gani drużyny, gdy ta gra źle? Jeszcze raz: CZY TO ZNACZY, ŻE RIJKAARD PRYWATNIE POKLEPYWAŁ PIŁKARZY I NIGDY ICH NIE OCHRZANIŁ? Jeśli autor tego artykułu tak uważa, to lepiej, żeby zamiast bawić się w Goal.com, przekwalifikował się na Balet.ru, bo najwyraźniej albo ma zerowe pojęcie o piłce, albo jest oszczercą.
Zastanówmy się nad tym. Czy lepiej jeśli trener przekazuje piłkarzowi w 4 oczy co ma do niego, czy może lepiej, jak ten dowiaduje się o zastrzeżeniach trenera co do jego gry z prasy? Odpowiedź jest oczywista.
Ale czemu się dziwić, jeszcze przez długi czas będziemy świadkami szopki na zasadzie:
- "legendarny pomocnik (G) jest lepszym trenerem, bo był legendarnym pomocnikiem, w przeciwieństwie do poprzednika (R), który był tylko legendarnym pomocnikiem";
- "trener bez absolutnie żadnego doświadczenia pierwszoligowego (G) jest lepszym trenerem niż trener, który prowadził już nie tylko zespół pierwszoligowy, ale i reprezentację.
Przykre to, ale taka jest prawda. Laporta wiedział co robi wciskając żywą legendę na stanowisko trenera. Pep odmówić nie chciał, ani nie mógł i słono za to zapłaci. To przykre...
A jeżeli liczycie na sukcesy, to radzę jednak już teraz sobie darować. W tym roku raczej nic nie ugramy. Po dwóch latach posuchy, nic samo nie zaskoczy z powrotem. Skład był, jaki jest, może tylko ławę mamy krótszą, a podejścia z dnia na dzień nie zmienimy. Od dawna było wiadomo, że sezon 08/09 trzeba poświęcić na odbudowę zespołu i dlatego jakieś przebłyski będzie widać może w grudniu, może w styczniu. To jest naturalna kolej rzeczy.
Rijkaard też pod względem trofeów "stracił" pierwszy sezon. Tutaj na moje oko będzie identycznie.
Ale kciuki trzeba trzymać i należy mieć nadzieję... Fajnie by było się pomylić.