0

Który, to który? :-)

0

Na drugim filmie, w ostatniej akcji gola, z podania Elli gola strzela niejaki Gael Junior Etock (to ten z numerem 8). Jeszcze niedawno mówiło się o nim jako największym talencie rocznika '93. Ale spokojnie, minie rok i znowu będzie podjarka kolejnym Kameruńczykiem - Olivierem Ebongue, o ile tylko nie zakasuje go (choć wiele na to wskazuje) Gerard Deulofeu.

Telenoweli nie będzie końca. :-)

PS: Zaraz, zaraz, a co z Icardim?!

0

Bojan może nie mieć. Zresztą przecież niektórzy mają w kontraktach punkty, że nie mogą sami prowadzić, tylko korzystać z usług szofera.

0

Znaczy to, że nie oglądałeś meczu i nawet nie trudząc się, żeby potwierdzić swoje przypuszczenia, postanowiłeś naskoczyć na redaktora. Okazuje się, że to on miał rację. I co Ty na to?

0

Środek obrony grał wczoraj wybitnie! A do tego jeszcze chyba najlepszy na boisku Keita, który czyścił wszystko i doskonale asekurował pomocników i Alvesa.

0

Keita, albo Toure powinni złapać kartkę na którymś z tych portugalskich frajerów, bo na za dużo sobie pozwalają w środku. Iniesta, Henry, znowu Iniesta, ktoś im powinien przekazać, że naszych nie kopie się bezkarnie.

0

"Styl"? Przecież z Racingiem zagraliśmy jak Polska z SM, tylko, że nasi zawodnicy są po prostu lepsi indywidualnie od Polaków, a i Racing to też nie byle kto.

Byliśmy lepsi indywidualnie, ale graliśmy za wolno, zbyt schematycznie, zbyt jednostajnie, brakowało strzałów, dwójkowych akcji, itd. Polacy z San Marino zagrali na stojąco i Barcelona z Racingiem również. Tylko, że Katalończycy są po prostu szybsi i lepsi technicznie od Polaków i dlatego optycznie mogło to wyglądać lepiej.

Ale jeśli patrzymy na to, na ile procent swoich możliwości zagraliśmy, to zespół Guardioli nie różni się od Beenhakkera niczym.

Ładnie i składnie graliśmy przez jakieś 7-10 minut w drugiej połowie, jak się nagle zorientowaliśmy, że możemy znowu stracić punkty. Ale potem osiedliśmy, a po bramce Messiego, to już w ogóle klapa. Tak to wyglądało.

0

Prasa jest niemożliwa. Po prostu posuną się do wszystkiego, żeby zbudować obrazek ciepła, ładu i spokoju. Ale trudno się na nich gniewać, nie chcą wywoływać paniki.

Aczkolwiek patrząc na te punkty... Całkiem łatwo przenieść się do roku 2006 i popatrzeć, że wówczas można by było napisać to samo. A jak wiadomo, rok 2006, zakończył się już dość nieciekawie. Ale po kolei:

1) Frank Rijkaard. Młody, utalentowany, były piłkarz - legendarny defensywny pomocnik. Wielu nie wierzyło, że da sobie radę, ale zamknął im usta dzięki wygranej w oszałamiającym stylu.

2) Ronaldinho - drugi raz z rzędu, najlepszy gracz świata. Do tego najlepszy obrońca i pomocnik LM, czyli Puyol i Deco (drugi raz z rzędu Liga Mistrzów).

3) A skład wręcz bucha od byłych mistrzów świata (R10, Edmil, Thuram) i obecnych - Zambrotta.

4) Zwłaszcza ostatni wydaje się być doskonałym wzmocnieniem. W końcu to nie byle kto, bo sam Zambrotta! Najlepszy lewy obrońca świata od kilku sezonów.

5) Rijkaard przypomina o wewnętrznym kodeksie, do tego łączą go świetne koleżeńskie relacje z kolegami.

6) Należy pamiętać o tym, że skład jest dość młody. Średnia zawodników - jedna z niższych w LM, a do tego dwaj niezwykle utalentowani - Iniesta (godnie zastąpił Xaviego w drugiej części sezonu) i Messi - wielki talent.

7) Wiele klubów chciało wyciągnąć nam Iniestę, Messiego, Deco i R10, ale wszyscy zostali na kolejny rok, żeby zdobyć 7 trofeów.

8) Sprowadzeni latem Zambrotta i Thuram mają być podporą naszej gry obronnej, a Gudjohnsen pierwszym zmiennikiem. Do tego, do pierwszego składu wskakuje Messi.

9) Czyż ci ludzie nie przekonali tłumów swoimi sukcesami i grą?

10) Liga i Liga Mistrzów? Mało. Teraz walczymy o 7 trofeów, by stworzyć historię! Będziemy walczyć na wszystkich frontach!

Słowa, to tylko słowa.

0

Ja natomiast jestem pewny. No, chyba, że chodzi o tę szmatę sprzed dwóch sezonów i te dwie sprzed czterech?

Lepszego mieć nie musimy. Lepszych niewielu jest.

0

Wyjazdowa porażka z Numancią i remis u siebie z Racingiem. Jeśli posługujemy się słowem "postęp", co uważam za niewybaczalne semantyczne nadużycie, to moim zdaniem przyrównać go można do tego, że najpierw ktoś wpada twarzą w błoto, a potem butem w psią kupę.

Nazwijmy więc to "postępem".

0

3 lata? Chyba coś mnie ominęło...

0

Właśnie nie pamiętam, żeby Eto'o kiedykolwiek poleciał z ryjem do sędziego. Xaviego rozmawiającego z arbitrami również. Co najwyżej gdy ustalał, czy wolnego na gwizdek, czy nie. :-)

Kiedyś był u nas taki np. Edmilson, który zawsze jako pierwszy (obok Puyola) temperował piłkarzy na boisku.

0

Sto lat w Barcelonie!

0

Widać, Sport szybko się nie zraża. Już nam fundują kolejną porcję wyliczanek do składu, choć jak na razie Guardiola stosuje wobec nas i dziennikarzy taktykę: "expect the unexpected". W meczu o punkty, gdzie wypadałoby zmazać wstyd po porażce z Numancią, w składzie dwóch B-Barcelonistów, a do tego bardzo słaby Hleb, który podobno miał nie być brany pod uwagę jako gracz pierwszego zespołu, dokąd nie podciągnie się w katalońskim. :-)

Liczę przede wszystkim na to, że zagra od pierwszych minut Sylvinho i Toure, żebyśmy przypomnieli sobie jak powinien grać lewy obrońca. Atak w zasadzie dowolnie, ale w końcówce mogliby dostać szansę Bojan (żeby się ogrywał) i dzisiejszy jubilat, który ostatnio dla reprezentacji w 2 meczach strzelił 2 gole (zwłaszcza na uwagę zasługuje bomba z wolnego przeciwko Norwegii).

0

Kompletnie nie widzę kapitana w Xavim. Praktycznie wcale nie ustawia zespołu i od święta widać tylko go w sytuacjach, gdy przekazuje coś swoim partnerom. Wiadomo, że obrońcy i bramkarz mają tutaj łatwiej, bo więcej widzą, ale dla mnie świetnym materiałem na kapitana był np. Deco. To, ile ktoś jest w zespole nie powinno być żadnym kryterium. Liczy się wpływ na innych ludzi. Dlatego właśnie Xavi może być mózgiem na boisku, ale na pewno nie kapitanem.Ten sam zarzut mam też do Iniesty, który moim zdaniem też nie nadaje się do tego, zresztą chyba jeszcze bardziej.

Mam nadzieję, że mimo tej niebezpiecznej tendencji, że Barcelona musi być w 100% katalońska (trener, transfery, etc.), nie będzie to kryterium przy wyborze kapitanów.

Pierwszym może być Puyol. Po prostu widać, że non stop komunikuje się z zawodnikami, ma ogromny posłuch w zespole i jest bardzo pewnym punktem obrony. W zupełności mi to nie przeszkadza. W roli drugiego widziałbym Eto'o. Nie dość, że jest najlepszym napastnikiem i siedzi już w klubie od ładnych kilku lat, to nie można mu zarzucić tego, że czasem się nie stara, że odpuszcza, itd. Jest bardzo ambitny i widać, że czasem lubi opieprzyć kolegę, jak nie poda mu piłki, więc z komunikacją problemów nie ma.

A jeśli chodzi o trzeciego, to tutaj widziałbym w zasadzie 3 ludzi:

- Valdes - pewny punkt zespołu, który z racji pozycji na boisku musi ustawiać ludzi i to robi;

- Marquez - świetnie sprawdza się w roli kapitana kadry Meksyku;

- Milito - był świetny jako kapitan w Saragossie, ale niestety obecnie kontuzja go dyskwalifikuje. Może więc w przyszłym roku.

0

Jak to nikt nie umarł? W tej wojnie zginęło pół miliona osób. W Polsce na 11 XI pali się znicze. Oczywiście nikogo nie namawiam, a wręcz odradzam, żeby to robić.

Nie mogę po prostu wyjść z podziwu, że się tu nikt nie rozświeczkował. :-)

0

Co, dzisiaj bez świeczek? Jak to możliwe? CUD!

0

Looky, jeszcze raz się tak do mnie odniesiesz, to napiszę do adminów i Cię zbanują, więc się pilnuj, rozumiesz?!

:-)

Wiedziałem, że to nazwisko zaczyna się na "G" i kończy na "T", ale zapomniałem jak się ten człowiek nazywa ze względu na to, że nigdy nie wywarł żadnego wpływu na klub.

0

Jak widać Gaspart to przewidział. :-) To ewidentna zemsta Laporty i próba zniszczenia zawodnika. :-)

0

A za każdą wypowiedzią tego pana czai się Sandro Rosell.

0

A kim jest ten cały Giralt? Pierwsze słyszę. :-) Ktoś puścił bąka na łamach el Mundo i tyle. :-)

0

Co to za "Hernan" z Sao Paulo? :-) Hernanes.

Hernan to jest Crespo i gra dla Argentyny.

0

Nie nasuwajcie tu wciąż i wciąż tych beznadziejnych kresek, nawiasów i gwiazdek, bo robicie z tego tematu szopkę, a sami narażacie się na wywalenie.

W Święto Zmarłych też chodzicie na cmentarz z nawiasami i gwiazdkami?

0

Warto wspomnieć, że czas Segarry w Barcelonie przypadł na okres słynnej "Barçy Pięciu Pucharów" (1951-1952).

0

Abidal i Toure też są muzułmanami i jakoś rok temu udowodnili, że ramadan nie ma negatywnego wpływu na ich boiskową postawę.

0

Abidal też miał niby mieć z tego powodu problemy. A tutaj nic o nim nie słychać. Czyżby zapomniano o Ericu?

0

Posiedziałby dwa lata w Barcelonie i na pewno dostałby swoją szansę w pierwszej drużynie. Chłopak ma 18 lat i kompletnie brak mu cierpliwości. Szkoda.

0

Kiedy będą bramki Barcelony?

Wynik znam, to było retoryczne pytanie w stronę Guardioli.

0

Gudi to jednak niezwykły człowiek. Praca, jaką odwala w szatni, mająca na celu poprawę atmosfery jest nie do przecenienia. Pamiętam jak w zeszłym sezonie zadedykował bramkę w meczu z Valencią Ronaldinho, który pauzował wtedy, gdyż był w słabej formie i jeszcze gorszym nastroju. Potem Gauczo odwdzięczył mu się za to podobnym gestem. Tutaj widzę piłkarze prowadzą podobne "gierki".

Eidur to wielka persona w klubie, ale jakże niedoceniana...

0

Rav, pamiętasz jak grała ta holenderska kolonia u nas, zwłaszcza w momencie, gdy z piłkarzy z kraju tulipanów mogliśmy wystawiać cały meczowy skład? Ja właśnie tego życzę Realowi. :-)

My bez sensu powielamy część ich błędów, oni naszych.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: