@JimMorrisonFCB oj, ja tutaj pisałem regularnie jakoś w 2006 roku i nawet gdybym pamiętał (a z ręką na sercu - nie pamiętam), to chyba nie chciałbym oglądać swoich komentarzy pisanych w wieku 14 lat :D
@JarekS ale to jest pomieszanie z poplątaniem, bo to oczywiste, że na potrzeby FFP nie liczy się moment podpisania umowy, a moment rejestracji piłkarza. Ba, sam tak przecież zakładasz, bo w Twoich wyliczeniach piszesz, że Christensen i Kessie "zrobili ujemny bilans w lipcu 2022 roku" - ale gdyby tak było, to kara powinna zostać nałożona za sezon 2022/23 (bo sezon 2021/22 zakończył się 30 czerwca 2022, a oni byli piłkarzami odpowiednio Chelesa i Milanu).
Dlatego w ogóle nie uważam, aby tytuł był mylący, bo taka jest właśnie prawda - Barcelona została ukarana m.in. za podpisanie kontraktu z Christensenem i jest to kuriozalne, bo kara została nałożona za sezon, w którym był on zawodnikiem Chelsea (2021/22).
@JarekS a wyjaśnisz analogią do jechania samochodem: - czemu jest kara za kontrakt z Alvesem, a nie ma kary za Ferrana (oba kontrakty podpisane jeszcze w 2021, skuteczne od stycznia 2022)? - czemu jest kara za kontrakt z Christensenem, a nie ma za Kessiego (oba kontrakty podpisane wiosną 2022, zarejestrowane w sezonie 2022/23)? - czemu nie ma kar za transfery rejestrowane pomiędzy (Aubameyang, Adama)?
No i gwóźdż programu, czyli jak budżet płacowy Barcelony w sezonie 2021/22 mógł obciążyź piłkarz, który wtedy był zawodnikiem Chelsea? :)
P.S. Trochę było też komentarzy na zasadzie "trzeba odejść od mitycznego DNA". To ja się możę spytam - a kiedy ostatnio mieliśmy trenera, który miał pojęcie, o co w tym DNA chodzi?
Valverde przynajmniej nie udawał i tu chyba wszyscy się zgodzimy, że nic on z filozofią Barcelony nie miał wspólnego.
Setien był trenerem, który może i w nią wierzył, ale miał za mało jaj, żeby ją wdrażać - w swoim decydującym meczu opracował plan anty-Bayern, próbując zwężyć grę i zagęścić środek czterema zawodnikami, w tym Sergim Roberto i Arturo Vidalem; przypomnieć, jak wyszło?
Koeman z kolei może i miałby jaja, żeby grać z tą filozofią w zgodzie, ale po prostu nie chce, bo w nią nie wierzy. O tym, w co wierzy zamiast niej, jest właśnie ten tekst.
Naprawdę to, że Valverde grał w piłkę w Barcelonie, Setien gadał o Cruyffie na konferencjach, a Koeman robił jedno i drugie, nie czyni z nich praktyków filozofii Barcelony. Nie mają oni z nią wiele wspólnego.
Słowem, to nie jest czas na odejście od barcelońskiego DNA - to jest czas na powrót do niego. Odeszliśmy od niego już dawno, na boisku, ale i poza nim, licytując się z całym światem na pensje i transfery. O tym, gdzie nas to zaprowadziło, chyba mówić nie muszę.
I trochę optymizmu (przynajmniej dla mnie) na koniec - o tym, że akurat tę kwestię Laporta doskonale rozumie, jestem w pełni przekonany. Nie wiem kim będzie kolejny trener, ale wierzę, że będzie bardziej "barceloński" niż trzej poprzedni razem wzięci.
Dzięki za miłe przyjęcie i za taki odzew! Tylu komentarzy się nie spodziewałem, więc pozwolę sobie zbiorczo się odnieść do najczęściej poruszanych kwestii.
Może nie podkreśliłem tego w tekście, ale ja naprawdę jestem realistą jeżeli chodzi o to, co się stanie po zwolnieniu Koemana. Po pierwsze, nie uważam, że nagle o pracę u nas będą się bili Pep czy Lucho. Po drugie, nawet gdyby się nie bili, a w zamian tego dogadali się na wspópracę w tandemie, to nie uważam, żeby byli w stanie z aktualną drużyną zdobyć tryplet.
Ja doskonale zdaję sobie sprawę, że przed nami lata chude jeżeli chodzi o zdobywanie trofeów. Mamy zupełnie niezbalansowaną kadrę i to pod wieloma względami. Jednym z nich jest to, że z jednej strony mamy zawodników, którzy najlepsze mają już długo za sobą (właściwie wszyscy kapitanowie), z drugiej graczy, którzy na swój najlepszy okres jeszcze poczekają (nazwijmy ich ogólnie mlodzieżą), a z trzeciej - piłkarzy, którzy nigdy nie mieli, nie mają i nie będą mieli poziomu na granie w Barcelonie (niech każdy sobie sam przyporządkuje, których). Tych, którzy już teraz są w pełni ukształtowani na poziomie właściwym do bronienia naszych barw, ale jeszcze nie przebrzmiali, jest naprawdę mało.
Moje oczekiwanie wobec najbliższego trenera Barcelony polega głównie na tym, żeby skupił się na tej drugiej grupie. Po chłopakach naprawdę widać potencjał, ale potrzebują od trenera wsparcia głównie w dwóch aspektach: psychologicznym i taktycznym.
- o tym pierwszym jest pierwsza część tekstu, czyli to, że Koeman im nie ufa - to zresztą chyba widzimy teraz wszyscy podczas ostatnich konferencji prasowych. Młodzież musi być wprowadzana z rozsądkiem, ze świadomością, że może popełnić jeden, czy drugi błąd. U Koemana widzę koszmar z polskiego szkolenia: "nie kiwaj, bo stracisz!".
- o tym drugim aspekcie jest druga część tekstu, czyli porzucanie stylu, w którym ta młodzież się od dziecka wychowywała; zaprzeszczenie lat pracy w imię czego? Próby rozpaczliwej wygranej z Granadą? Długoterminowo nie ma to najmniejszego sensu - jeżeli chłopaki metodą prób i błędów nie nauczą się wygrywać z Granadą, to z Bayernem nie będą w stanie rywalizować nie tylko przez najbliższe lata, ale wręcz nigdy.
O Koemanie można sporo powiedzieć, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to człowiek uparty, a z drugiej - bardzo pewny siebie i przekonany o swoich racjach. Mam wrażenie, że Laporta liczył na to, że go urobi, ale to się po prostu nie stanie. Dlatego potrzebujemy zmiany i potrzebujemy jej już - nie na kogoś, kogo Laporta będzie mógł urobić, ale na kogoś, kto tego urabiania nie będzie wymagał, bo sam z siebie będzie w powyższe wierzył. I to powinno być kluczowe przy wyborze nowego trenera.
@Rhaan okej, jeżeli Twoim zdaniem w naszej sytuacji i konieczności wymiany pokoleniowej "trener nie jest po to żeby uczyć zawodników grać pod presją i dryblować" to raczej się nie dogadamy. Grunt, że mamy trenera, który przytomnie podpowie zawodnikom, że skoro Pique jest najwyższy to najłatwiej będzie trafić piłką akurat w jego głowę :) pozdrawiam
@y13 okej, czyli po prostu nie zgadamy się co do oczekiwań - ja od Koemana ani rok temu, ani w tym roku nie wymagałem i nie wymagam mistrzostwa. Ba, wolałbym jedno miejsce w lidze niżej w zeszłym roku w zamian za dodatkowego zawodnika z Barcy B ogrywanego zamiast Braithwaite'a. Skoro mamy inne wymagania, to i naturalnie nasze oceny będą inne. Pozdro.
@Rhaan ale skąd obecni zawodnicy mają to umieć? Braithwaite czy Pjanić nigdy tego nie umieli i umieć już nie będą. Młodzi zawodnicy natomiast mogliby się tego nauczyć, ale do tego potrzebują czasu. Potrzebują możliwości popełniania błędów przy zaufaniu trenera. A nie kogoś, kto będzie się za nimi chował.
Guardiola akurat to doskonale rozumiał. Czy taki Pedro w 2008 roku to był zawodnik w pełni ukształtowany? Diament jaki trafia się raz na 20 lat? Czy jednak trener mu zaufał i się opłaciło?
@y13 myślałem, że to oczywiste w kontekście całego tekstu. Oczywiście, że wystawiasz młodzież od początku na Bayern. Ale nie, żeby w tym meczu zadebiutowała, tylko po tym, jak ogrywałeś ich cały zeszły sezon w meczach z Granadą czy Levante - i o tych zaniechaniach jest ten tekst.
Ba, nawet w tym sezonie mieliśmy 2-0 z RSSS u siebie do przerwy. Kiedy weszli młodzi? Pierwsze zmiany to Sergi Roberto i Emerson w 71'.
@th@les, odpisałem na Twitterze - a dodatkowo teraz szukam trochę informacji o tej firmie i szczerze mówiąc dużo nie znajduję, ciężko ocenić ich wiarygodność w ogóle. ale, że Freixa mówił, że chętnie udostępni kontakt nawet jak nie wygra, to można to wypróbować, oby bez niego :)
@AxelF niestety pełna zgoda. np. to porozumienie ws. pensji jest bardzo niebezpieczne.
na przykładowych liczbach: - hipotetycznie zarabialiśmy 100, a na pensje wydawaliśmy 70 - teraz zaczęliśmy zarabiać ledwo 50, a na pensje dalej wydawaliśmy 70, więc zrobił się problem - w efekcie powiedzieliśmy, że zapłacimy teraz 35, a 35 później - teraz więc jest okej, bo zarabiamy 50, a wydajemy 35... - ... ale później przestanie być okej, bo zaczniemy znowu zarabiać 100, ale wydawać będziemy normalne 70 + odłożone 35, czyli łącznie 105.
problem nie znika, jest tylko przeniesiony w czasie i uderzy nawet mocniej. chyba, że jakimś cuduem zaczniemy zarabiać więcej niż przed pandemią.
@th@les dzięki, bardzo miło słyszeć! co do Bartomeu to będzie ciężko, trzeba będzie determinacji i na pewno byłby to wieloletni proces. a jeżeli chodzi o wybory to myślę, że liczą się tylko ci dwaj i kto nie wygra to dla Barcelony będzie dobrze (na szczęście nie widać nikogo mocnego z ekipy Rosella i Mundo Deportivo); dla mnie faworytem mimo wszystko jest Laporta, ale sam będę się decydował z głosem pewnie w ostatniej chwili.
btw, jeżeli temat Cię interesuje to właśnie skończyyliśmy nagrywać odcinek podcastu gdzie poruszamy właśnie między innymi tę kwestię, a im bliżej do wyborów, tym na pewno będziemy o tym mówić częśćiej
@AxelF bardzo chętnie poczytam ten tekst jeżeli znalazłbyś linka. btw, Laporcie zarzucano straty wynikające ze sprawozdania finansowego - tutaj strat na koniec 10 lat zgodnie ze sprawozdaniami nie ma; ale jak mówisz opcją na pewno jest pozew o niegospodarność.
Ja jeszcze tylko dodam, że zapewnianie sobie prawa pierwokupu do piłkarzy to naprawdę specjalność zakładu. Już od transferu Davida Villi w 2013 roku mieliśmy prawo pierwokupu do Saula i odnowiliśmy je przy okazji afery z nielegalnymi negocjacjami z Griezmannem.
Łącznie zapłaciliśmy Atletico już 17 milionów euro, żeby mieć możliwość wyrównania oferty za Saula, a coś mi mówi, że nawet nie będzie czego wyrównywać, bo po prostu spędzi całą karierę w Madrycie.
@Ansufati123 pierwokup wygasa przy pierwszej sprzedaży jak się z niego nie skorzysta. albo wyrównujesz ofertę innego kupującego (tu: Interu) albo przepadło.
Hej wszystkim! Wybaczcie, że dopiero teraz, ale jednak uznałem, że moje konto z 2005 roku nie nadaje się, żeby dalej go używać, a na nowym musiałem odczekać 48h na możliwość napisania komentarza ;) przede wszystkim, w imieniu Adriana oraz własnym, wielkie dzięki za wszystkie pozytywne opinie! myślę, że to nie ostatni raz, gdy nas tu widzicie, więc oby były szczere, a nie tylko miłe ;)
Co zaś do samego wywiadu - Marc nigdy nie gryzie się w język, a ma do powiedzenia wiele ciekawych rzeczy. Stąd też pomysł na rozmowę akurat z nim. BTW, ja bym się wcale nie zdziwił gdyby się okazało, że rozmawialiśmy z osobą odpowiedzialną za komunikację pod rządami nowej ekipy. I byłoby to dobre dla Klubu.
13
@JimMorrisonFCB oj, ja tutaj pisałem regularnie jakoś w 2006 roku i nawet gdybym pamiętał (a z ręką na sercu - nie pamiętam), to chyba nie chciałbym oglądać swoich komentarzy pisanych w wieku 14 lat :D
56
Dzień dobry! :)
3
@JarekS ale to jest pomieszanie z poplątaniem, bo to oczywiste, że na potrzeby FFP nie liczy się moment podpisania umowy, a moment rejestracji piłkarza. Ba, sam tak przecież zakładasz, bo w Twoich wyliczeniach piszesz, że Christensen i Kessie "zrobili ujemny bilans w lipcu 2022 roku" - ale gdyby tak było, to kara powinna zostać nałożona za sezon 2022/23 (bo sezon 2021/22 zakończył się 30 czerwca 2022, a oni byli piłkarzami odpowiednio Chelesa i Milanu).
Dlatego w ogóle nie uważam, aby tytuł był mylący, bo taka jest właśnie prawda - Barcelona została ukarana m.in. za podpisanie kontraktu z Christensenem i jest to kuriozalne, bo kara została nałożona za sezon, w którym był on zawodnikiem Chelsea (2021/22).
1
@JarekS a wyjaśnisz analogią do jechania samochodem:
- czemu jest kara za kontrakt z Alvesem, a nie ma kary za Ferrana (oba kontrakty podpisane jeszcze w 2021, skuteczne od stycznia 2022)?
- czemu jest kara za kontrakt z Christensenem, a nie ma za Kessiego (oba kontrakty podpisane wiosną 2022, zarejestrowane w sezonie 2022/23)?
- czemu nie ma kar za transfery rejestrowane pomiędzy (Aubameyang, Adama)?
No i gwóźdż programu, czyli jak budżet płacowy Barcelony w sezonie 2021/22 mógł obciążyź piłkarz, który wtedy był zawodnikiem Chelsea? :)
5
P.S. Trochę było też komentarzy na zasadzie "trzeba odejść od mitycznego DNA". To ja się możę spytam - a kiedy ostatnio mieliśmy trenera, który miał pojęcie, o co w tym DNA chodzi?
Valverde przynajmniej nie udawał i tu chyba wszyscy się zgodzimy, że nic on z filozofią Barcelony nie miał wspólnego.
Setien był trenerem, który może i w nią wierzył, ale miał za mało jaj, żeby ją wdrażać - w swoim decydującym meczu opracował plan anty-Bayern, próbując zwężyć grę i zagęścić środek czterema zawodnikami, w tym Sergim Roberto i Arturo Vidalem; przypomnieć, jak wyszło?
Koeman z kolei może i miałby jaja, żeby grać z tą filozofią w zgodzie, ale po prostu nie chce, bo w nią nie wierzy. O tym, w co wierzy zamiast niej, jest właśnie ten tekst.
Naprawdę to, że Valverde grał w piłkę w Barcelonie, Setien gadał o Cruyffie na konferencjach, a Koeman robił jedno i drugie, nie czyni z nich praktyków filozofii Barcelony. Nie mają oni z nią wiele wspólnego.
Słowem, to nie jest czas na odejście od barcelońskiego DNA - to jest czas na powrót do niego. Odeszliśmy od niego już dawno, na boisku, ale i poza nim, licytując się z całym światem na pensje i transfery. O tym, gdzie nas to zaprowadziło, chyba mówić nie muszę.
I trochę optymizmu (przynajmniej dla mnie) na koniec - o tym, że akurat tę kwestię Laporta doskonale rozumie, jestem w pełni przekonany. Nie wiem kim będzie kolejny trener, ale wierzę, że będzie bardziej "barceloński" niż trzej poprzedni razem wzięci.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
3
Hej wszystkim!
Dzięki za miłe przyjęcie i za taki odzew! Tylu komentarzy się nie spodziewałem, więc pozwolę sobie zbiorczo się odnieść do najczęściej poruszanych kwestii.
Może nie podkreśliłem tego w tekście, ale ja naprawdę jestem realistą jeżeli chodzi o to, co się stanie po zwolnieniu Koemana. Po pierwsze, nie uważam, że nagle o pracę u nas będą się bili Pep czy Lucho. Po drugie, nawet gdyby się nie bili, a w zamian tego dogadali się na wspópracę w tandemie, to nie uważam, żeby byli w stanie z aktualną drużyną zdobyć tryplet.
Ja doskonale zdaję sobie sprawę, że przed nami lata chude jeżeli chodzi o zdobywanie trofeów. Mamy zupełnie niezbalansowaną kadrę i to pod wieloma względami. Jednym z nich jest to, że z jednej strony mamy zawodników, którzy najlepsze mają już długo za sobą (właściwie wszyscy kapitanowie), z drugiej graczy, którzy na swój najlepszy okres jeszcze poczekają (nazwijmy ich ogólnie mlodzieżą), a z trzeciej - piłkarzy, którzy nigdy nie mieli, nie mają i nie będą mieli poziomu na granie w Barcelonie (niech każdy sobie sam przyporządkuje, których). Tych, którzy już teraz są w pełni ukształtowani na poziomie właściwym do bronienia naszych barw, ale jeszcze nie przebrzmiali, jest naprawdę mało.
Moje oczekiwanie wobec najbliższego trenera Barcelony polega głównie na tym, żeby skupił się na tej drugiej grupie. Po chłopakach naprawdę widać potencjał, ale potrzebują od trenera wsparcia głównie w dwóch aspektach: psychologicznym i taktycznym.
- o tym pierwszym jest pierwsza część tekstu, czyli to, że Koeman im nie ufa - to zresztą chyba widzimy teraz wszyscy podczas ostatnich konferencji prasowych. Młodzież musi być wprowadzana z rozsądkiem, ze świadomością, że może popełnić jeden, czy drugi błąd. U Koemana widzę koszmar z polskiego szkolenia: "nie kiwaj, bo stracisz!".
- o tym drugim aspekcie jest druga część tekstu, czyli porzucanie stylu, w którym ta młodzież się od dziecka wychowywała; zaprzeszczenie lat pracy w imię czego? Próby rozpaczliwej wygranej z Granadą? Długoterminowo nie ma to najmniejszego sensu - jeżeli chłopaki metodą prób i błędów nie nauczą się wygrywać z Granadą, to z Bayernem nie będą w stanie rywalizować nie tylko przez najbliższe lata, ale wręcz nigdy.
O Koemanie można sporo powiedzieć, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że to człowiek uparty, a z drugiej - bardzo pewny siebie i przekonany o swoich racjach. Mam wrażenie, że Laporta liczył na to, że go urobi, ale to się po prostu nie stanie. Dlatego potrzebujemy zmiany i potrzebujemy jej już - nie na kogoś, kogo Laporta będzie mógł urobić, ale na kogoś, kto tego urabiania nie będzie wymagał, bo sam z siebie będzie w powyższe wierzył. I to powinno być kluczowe przy wyborze nowego trenera.
8
@Rhaan okej, jeżeli Twoim zdaniem w naszej sytuacji i konieczności wymiany pokoleniowej "trener nie jest po to żeby uczyć zawodników grać pod presją i dryblować" to raczej się nie dogadamy. Grunt, że mamy trenera, który przytomnie podpowie zawodnikom, że skoro Pique jest najwyższy to najłatwiej będzie trafić piłką akurat w jego głowę :) pozdrawiam
1
@y13 okej, czyli po prostu nie zgadamy się co do oczekiwań - ja od Koemana ani rok temu, ani w tym roku nie wymagałem i nie wymagam mistrzostwa. Ba, wolałbym jedno miejsce w lidze niżej w zeszłym roku w zamian za dodatkowego zawodnika z Barcy B ogrywanego zamiast Braithwaite'a. Skoro mamy inne wymagania, to i naturalnie nasze oceny będą inne. Pozdro.
2
@Rhaan ale skąd obecni zawodnicy mają to umieć? Braithwaite czy Pjanić nigdy tego nie umieli i umieć już nie będą. Młodzi zawodnicy natomiast mogliby się tego nauczyć, ale do tego potrzebują czasu. Potrzebują możliwości popełniania błędów przy zaufaniu trenera. A nie kogoś, kto będzie się za nimi chował.
Guardiola akurat to doskonale rozumiał. Czy taki Pedro w 2008 roku to był zawodnik w pełni ukształtowany? Diament jaki trafia się raz na 20 lat? Czy jednak trener mu zaufał i się opłaciło?
26
@y13 myślałem, że to oczywiste w kontekście całego tekstu. Oczywiście, że wystawiasz młodzież od początku na Bayern. Ale nie, żeby w tym meczu zadebiutowała, tylko po tym, jak ogrywałeś ich cały zeszły sezon w meczach z Granadą czy Levante - i o tych zaniechaniach jest ten tekst.
Ba, nawet w tym sezonie mieliśmy 2-0 z RSSS u siebie do przerwy. Kiedy weszli młodzi? Pierwsze zmiany to Sergi Roberto i Emerson w 71'.
0
@th@les, odpisałem na Twitterze - a dodatkowo teraz szukam trochę informacji o tej firmie i szczerze mówiąc dużo nie znajduję, ciężko ocenić ich wiarygodność w ogóle. ale, że Freixa mówił, że chętnie udostępni kontakt nawet jak nie wygra, to można to wypróbować, oby bez niego :)
0
@ramon59, dzięki!
0
@Rioletto, dziękuję!
8
@ChangeIsGood dziekuje, bardzo mi miło!
1
@AxelF luzik, myślałem, że może masz pod ręką akurat, nie ma co się kłopotać szczególnie ;)
1
@AxelF niestety pełna zgoda. np. to porozumienie ws. pensji jest bardzo niebezpieczne.
na przykładowych liczbach:
- hipotetycznie zarabialiśmy 100, a na pensje wydawaliśmy 70
- teraz zaczęliśmy zarabiać ledwo 50, a na pensje dalej wydawaliśmy 70, więc zrobił się problem
- w efekcie powiedzieliśmy, że zapłacimy teraz 35, a 35 później
- teraz więc jest okej, bo zarabiamy 50, a wydajemy 35...
- ... ale później przestanie być okej, bo zaczniemy znowu zarabiać 100, ale wydawać będziemy normalne 70 + odłożone 35, czyli łącznie 105.
problem nie znika, jest tylko przeniesiony w czasie i uderzy nawet mocniej. chyba, że jakimś cuduem zaczniemy zarabiać więcej niż przed pandemią.
2
@th@les dzięki, bardzo miło słyszeć! co do Bartomeu to będzie ciężko, trzeba będzie determinacji i na pewno byłby to wieloletni proces. a jeżeli chodzi o wybory to myślę, że liczą się tylko ci dwaj i kto nie wygra to dla Barcelony będzie dobrze (na szczęście nie widać nikogo mocnego z ekipy Rosella i Mundo Deportivo); dla mnie faworytem mimo wszystko jest Laporta, ale sam będę się decydował z głosem pewnie w ostatniej chwili.
btw, jeżeli temat Cię interesuje to właśnie skończyyliśmy nagrywać odcinek podcastu gdzie poruszamy właśnie między innymi tę kwestię, a im bliżej do wyborów, tym na pewno będziemy o tym mówić częśćiej
2
@AxelF bardzo chętnie poczytam ten tekst jeżeli znalazłbyś linka. btw, Laporcie zarzucano straty wynikające ze sprawozdania finansowego - tutaj strat na koniec 10 lat zgodnie ze sprawozdaniami nie ma; ale jak mówisz opcją na pewno jest pozew o niegospodarność.
23
Ja jeszcze tylko dodam, że zapewnianie sobie prawa pierwokupu do piłkarzy to naprawdę specjalność zakładu. Już od transferu Davida Villi w 2013 roku mieliśmy prawo pierwokupu do Saula i odnowiliśmy je przy okazji afery z nielegalnymi negocjacjami z Griezmannem.
Łącznie zapłaciliśmy Atletico już 17 milionów euro, żeby mieć możliwość wyrównania
oferty za Saula, a coś mi mówi, że nawet nie będzie czego wyrównywać, bo po prostu spędzi całą karierę w Madrycie.
3
@Koriolan, dzięki!
2
@Ansufati123 pierwokup wygasa przy pierwszej sprzedaży jak się z niego nie skorzysta. albo wyrównujesz ofertę innego kupującego (tu: Interu) albo przepadło.
2
Hej wszystkim! Wybaczcie, że dopiero teraz, ale jednak uznałem, że moje konto z 2005 roku nie nadaje się, żeby dalej go używać, a na nowym musiałem odczekać 48h na możliwość napisania komentarza ;) przede wszystkim, w imieniu Adriana oraz własnym, wielkie dzięki za wszystkie pozytywne opinie! myślę, że to nie ostatni raz, gdy nas tu widzicie, więc oby były szczere, a nie tylko miłe ;)
Co zaś do samego wywiadu - Marc nigdy nie gryzie się w język, a ma do powiedzenia wiele ciekawych rzeczy. Stąd też pomysł na rozmowę akurat z nim. BTW, ja bym się wcale nie zdziwił gdyby się okazało, że rozmawialiśmy z osobą odpowiedzialną za komunikację pod rządami nowej ekipy. I byłoby to dobre dla Klubu.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Komentarz usunięty przez użytkownika