Remonty hoteli to dobra robota.Ja mam też małą firmę budowlaną we Francji i też zajmuję się odnową tyle,że starych kamienic.Jeśli są zlecenia to o pracę można być spokojnym.Potraktuj luźno mój wpis,bo sam nie mam doświadczenia.Ale wizy do USA to ogólnie sprawa bardzo indywidualna.
Powodzenia.
Niski poziom ? W jakim sensie? Bo chyba nie chodzi Ci o grę,bo statystyki przemawiają zdecydowanie za nim.Pax staty ma z pewnością pod ręką więc zawsze można się przekonać.
Tak,Dani lubi pajacować ale po imprezach nie lata co miesiąc.Niedługo to Ney będzie latał na urodziny do babci,cioci i wujków.Poza tym co to za kumple z Premier League? Co interesuje go gala dla najlepszych piłkarzy PL.Nie dość,że nie w formie,nie dość,że do końca sezonu 3 kolejki...Szkoda gadać.
Jeśli chce zająć miejsce Leo to nie tędy droga.Zresztą -to moje zdanie-nigdy nie zajmie miejsca Leo.Nie ten charakter,nie ta ambicja.Marzenia zbyt wcześnie spełniły się młodemu Brazylijczykowi.
Rodzina upraszcza sprawę.A z wizą będzie Tobie akurat łatwiej,jeśli masz tam punkt zaczepienia.Jeśli nie byłeś karany w Polsce tym lepiej.Nie piszę na podstawie własnego doświadczenia ale moich bliskich znajomych,którzy wyjechali w podobnym wieku jak Ty też mając rodzinę za oceanem.W tej chwili nie ma też powszechnego obowiązku służby wojskowej.To też ułatwia nieco procedury.
Neymar przyłapany przez paparazzi jak bawił w Londynie.Po meczu ze Sportingiem piłkarze dostali dwa dni wolnego to ten se pojechał do kumpli .Akurat kiedy ważą się losy mistrzostwa i do tego Ney domaga się podwyżki.Zadziwia mnie coraz bardziej.News pewnie za chwilę ukaże się na stronie chyba,że juz ktoś pisał o tym http://blaugrana.pl/uploads/news/0_500/571e152264615.jpg
Przepraszam,że późno odpowiadam na post.Ronaldinho dla mnie był takim piłkarzem.To piłkarz,który miał absolutną kontrolę nad piłką,potrafił dograć piłkę na centymetry,magik jakiego nie widziała planeta Ziemia.Z piłką potrafił wszystko.Andres ma jednak tę przewagę,że gra na okrutnie wysokim poziomie ładne 8 sezonów.
Ostatnie zakupy podczas meczu z Arsenalem były nawet bogate,ale dali zniżkę 30% to człowiek wybierał jak małpa w lumpeksie.No i 3 szaliki,koniecznie.Jak na starego grzbieta to nawet może wyglądać mało poważnie.
Ale do transferu to i z każdej wypłaty w roku bym dorzucił.
A już na poważnie to naprawdę wartościowy piłkarz,dlatego ja nie wyobrażam sobie,że ktoś może pomyśleć o jego sprzedaży,nawet ( a może przede wszystkim ) kiedy muł przyjdzie do Paryża.
Ten post pod spodem powinien być czytany jako pierwszy...Gra Neymara irytuje,jego zachowanie czasem również.Każdy może mieć słabszy okres i Ney też ma do tego prawo ale najbardziej martwi mnie to ,że ta sytuacja go frustruje.Za wszelką cenę szuka gola,wstrzymuje akcję dryblingami w miejscu i potrafi być złośliwy wobec przeciwnika.Niebawem nawet piłkarze drużyn,które "sprzyjają" Barcelonie zaczną traktować Brazylijczyka tak jakbyśmy tego nie chcieli by go traktowano.W ocenach potraktowałem go bardzo surowo,nawet może za surowo,wystawiając mu ocenę 5,5.Ale chłopak jest naprawdę daleko od swojej optymalnej dyspozycji.Najlepsze na tego typu sytuacje są treningi tego co nie wychodzi.Widać też po nim duże zmęczenie sezonem.Leo jak to Leo-fuoriclasse,jak mawiają Włosi,jak zaczaruje to nie ma zmiłuj.
Miło,że LE pozwolił Bartrze zagrać w II połowie.Tego chłopaka naprawdę nie powinien Lucho skreślać.Jaką przewagę ma nad nim Verma,że kosztował ileś tam milionów funtów? Tak szklanego zawodnika trudno spotkać .
Czy Vidal coś nawywijał ? Bo brak tego zawodnika w kadrze meczowej kolejny raz daje sporo do myślenia.Dla mnie to wygląda,że podpadł LE.
No to się Suarez rozstrzelał na koniec sezonu.Można było sie spodziewać,że Sporting nie będzie stanowił zagrożenia i tak było.Alen dziś zupełnie niewidoczny a przecież potrafił się pokazać na tle kolegów kilkakrotnie z dobrej strony.
Zawodnikiem meczu oczywiście zostaje Luisito,El Pistolero (człowiek z pistoletami jak lubi mawiać Hudson-uwielbiam tego komentatora choć mało rozumiem angielski ) ale świetny mecz dla mnie zagrał dzis Don Andres-Ilusionista i Mascherano ( ten to ma kondycję za pół drużyny).
Wyobraźnia poniesie mnie troszkę dalej-było już,że nie wyobrażamy sobie Barcy bez Puyola,Xaviego,Leo itd.Ale gdy odejdzie Andres nie wiem kiedy znów zobaczę kogoś,kto tak panuje nad piłką,ktoś kto z taką gracją nią operuje ,tak świetnie podaje i komu tak trudno tę piłkę odebrać.
Dla mnie niezłe bo stac go na trochę więcej.Dobre to byłby za duży komplement.Dziś Barca miała bardzo dużo miejsca na boisku ale tego miejsca było też dużo dla Depor.Albo brakowało im skuteczności albo po prostu nie wiedzieli co zrobić z piłką.To,że Barca zagrała na 0 z tyłu nie znaczy,że jestem zadowolony z postawy obrony.Oczywiście to brak pressingu powodował,że Depor przedostawał się zbyt łatwo na nasze pole karne,ale obrona wyglądała na dziurawą.Jedynie Mascherano był wszędzie.Na lewej,prawej stronie,na stoperze po obu stronach,często Marca asekurując.Wynik trochę przesłania pewne braki i z drużyną,która przyciśnie może nie wyglądać już tak kolorowo.Oczywiście dzisiejszy wynik pozwala się wreszcie cieszyć i miec nadzieję,że obrona mistrzostwa stanie się faktem. Ale jeśli raz jeszcze obejrzysz spotkanie Zrozumiesz o czym piszę.Nie chcę wymieniać tu poszczególnych sytuacji ale przyjrzyj się uważnie grze obrony w tym spotkaniu.Nie mam oczywiście wątpliwości,że Marc powinien częściej dostawac szansę i z pewnością nie kosztem Vermaelena czy Mathieu.
Oczywiście wszystko co piszą w Onecie,AS-ie czy The Sun to nie kompletne brednie choć często to plotki i większość materiału trzeba przesiewać przez grube sito to zgadzam się absolutnie,że Barca powinna ściągnąć tego piłkarza do siebie.Oczywiście duże zainteresowanie spowoduje wzrost ceny gracza ale taki jest teraz rynek.Za porządny produkt płaci się porządne pieniądze.
Mądry człowiek,który swoje w życiu przeszedł.Niestety młodzi coraz rzadziej biorą sobie do serca rady starszych ludzi,których uważają za lekko "zacofanych" i nie pojmujących dzisiejszej rzeczywistości.W życiu są jednak wartości ponadczasowe,które nas kształtują.
Okulary przeciwsłoneczne to nie jest powód do krytyki,czapka z daszkiem już tak.Natomiast nie pojmuję jak klub nie może się wtrącać w sprawy piłkarza.Przecież klub to jego pracodawca i ma prawo oczekiwać profesjonalizmu od człowieka,któremu płaci grubą forsę.Wrażliwość,delikatność to żadne wytłumaczenie.Klub jest najważniejszy.Czy to oznacza,że ma przymykać oko na wszelkie występki,które mają wpływ na jego formę,grę czy relacje z kolegami?
Gra w tym klubie do czegoś zobowiązuje.Jeśli wszyscy będą chodzić na paluszkach wokół Neya a ten będzie dalej wywijał to trzeba mocno się zastanowić czy to wszystko ma sens.Byłoby szkoda,gdyby się nie ogarnął bo piłkarz z niego wyśmienity i wszystko co najlepsze dopiero przed nim.Po spotkaniu na Calderon czasu na refleksję brakło ale na fryzjera już nie.
Sam fakt gry w Barcelonie przy boku Leo nie uczyni go wielkim.Trzeba sobie na to zapracować.Absolutnie nie zgadzam się z tym,że klub powinien go zostawić samemu sobie.
Jeśli myślimy natomiast o wrażliwości w tym sensie,że trzeba mu pozwolić na wszystko,bo są kluby,które czekają tylko by wpłacić klauzulę i jeśli Ney (hipotetycznie) dopuszcza się domniemanego szantażu wobec zarządu,sztabu oraz swoich kolegów,to taką sytuację należy rozwiązać w trybie natychmiastowym.Bowiem ,im dalej w las tym ciemniej.
Neymar w tym klubie ma wszystko:pieniądze,sławę o jakiej marzył,sukcesy,gra obok najlepszego piłkarza w historii futbolu,ma uwielbienie kibiców (jeszcze) a może mieć jeszcze więcej.W jego wieku to osiągnięcia niebywałe.Ale do Barcelony nie przychodzi się tylko po sławę i pieniądze.
Sytuacja jest jest inna,bo na początku każdy punkt ważny ,szczególnie dla Deportivo,które musiało ich nazbierać by nie martwić się o utrzymanie,teraz przewagę mają dość bezpieczną.Oczywiście to podkładanie się traktujmy raczej w kategoriach głupiego żartu.Barca powinna wywieźć stamtąd punkty nie licząc na niczyją łaskę,bo jest na tyle silną i poważna ekipą,że powinna sama sobie poradzić w takiej sytuacji.To byłby wstyd dla tak utytułowanej ekipy by żebrała o punkty z drugiej strony jednak Depor spinać się nie musi,to pozwoli na zachowanie resztek sił na ostatnie 4 spotkania.Dla mnie najtrudniejsze będzie z rzeźnikami zza miedzy.Jeśli poczują ,że mogą strącić Barcę ze stołka lidera i zrobić miejsce dla swoich panów z Madrytu,to nie będą kalkulować.
Byc może stracimy jeszcze punkty ale rywale stracą je również.Sytuacja była na tyle komfortowa,że faktycznie nikt nie wierzył,że pójdzie aż tak źle.Można było jednak snuć przypuszczenia na podstawie liczby rozegranych spotkań i dokonywanych rotacji a właściwie ich braku.Ale z drugiej strony kim miał ten Lucho rotować ? Liczę,że jakieś wzmocnienia będą na przyszły sezon,bo nasza ławka prezentuje się bardzo mizernie na tle innych wielkich europejskich klubów.
Jak to byliśmy lepsi od Valencii ? Od kiedy w futbolu istotne są wrażenia estetyczne a nie gole? Może i brakowało szczęścia ale to podobno sprzyja lepszym.Zresztą jakoś do mnie nie dociera taka argumentacja. Frajersko roztrwoniona ta przewaga w lidze.LM można zrozumieć,nie każdego sezonu gra się w finale i wygrywa ale liga przy odrobinie rozsądku powinna zostać w Barcelonie i nadal wierzę,że zostanie,choć będzie to trudne zadanie.Byłoby o wiele łatwiej gdyby LE nie przykładał tak wielkiej wagi do CdR czy nawet KMŚ.
No i zarząd też się skrobie,bo na ławce powinien zasiadać komplet zmienników wysokiej jakości.Tymczasem w Barcelonie to kuleje w każdym sezonie.
Nie chce mi się wierzyć,że do końca sezonu obie drużyny z Madrytu nie stracą punktów.Niech Depor ma w pamięci dzięki komu grają nadal w LLiga a będzie dobrze.
Ney robi sobie coraz więcej wrogów.Już w tym sezonie pół ligi polowało na jego nogi,w przyszłym strach pomyśleć.Ktoś juz napisał-brak kapitana pokroju Puyola.Każdy dostałby z liścia i byłby porządek na boisku . Ney tak w kadrze jak w Barcelonie,przegrywać nie umie.
Raz jeszcze,szczególnie do tych,którzy uważają,że piłkarzom się nie chce.
Na dzieńdzisiejszy w sezonie :
Barca 55 rozegranych spotkań
Real 43
AM 48
Mamy najkrótszą ławkę z całej trójki i ten skład był eksploatowany niemal non stop.Nie było takich rotacji jak w zeszłym sezonie,niestety.Once de gala,bo rekordy,once de gala bo CdR i tak w kółko.A panowie,którzy zostali zakupieni by pomóc w końcówce nie odpalili póki co.Potrzebne są wzmocnienia bo każdy ma swoją granicę.Obejrzałem z odtworzenia obszerną relację,Ivan oddychał getrami a i tak Lucho trzymał chłopaka,nie wiem bardzo w jakim celu.Piłkarz też człowiek,potrzebuje odpoczynku.
Nie oglądałem dzisiejszego spotkania bo ostatnie kosztowały mnie zbyt wiele nerwów,jak na człowieka,który zbliża sie do "pięćdziesiątki".Miałem jednak taką nadzieję,że ten mecz jednak wygramy.
Szkoda,że tak frajersko tracimy ligę,bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić,że do końca sezonu Barca wygra wszystkie spotkania.Wierzyć jednak trzeba
Nie wiem dlaczego LE tak uparł się na ten puchar nie naszego króla.Benitez nieświadomie ( a może świadomie) zrobił przysługę rywalom z SB.
Barca w tym sezonie rozegrała 54 spotkania,AM 47 a druga drużyna z Madrytu tylko 42.Czasem nie można mieć wszystkiego.Ja zamieniłbym ten finał CdR na półfinał Champions.
Ludzie są zmęczeni ,rotacje niby jakieś były ale MSN wychodziło na każde spotkanie.A CdR można było potraktować ulgowo,nie tylko to rewanżowe z Valencią.Mam nadzieję,że nagle Nietoperzom nie zachce się grać pod koniec sezonu.Utrzymanie mają a puchary im nie grożą.Realnie to 3 spotkania mnie niepokoją:Valencia,Espagnol i Depor.Diabli wiedzą co do łba im strzeli.
kinia1990, nie wolno tak pisać.Można szukać przyczyn porażek,słabszej formy ale nie można pisać,że mamy nikłe szanse na mistrza.
Bo zeżarła nas pycha.Nas,kibiców.Barca biła rekordy,jeden po drugim a my czekaliśmy na następny.Przecież ta drużyna już jest wyjątkowa,nie ma takiej drugiej,której kibice mogliby cieszyć się z tylu osiągnięć w tak krótkim przecież okresie czasu.Ale my byliśmy zachłanni,chcieliśmy być jedyni i niepowtarzalni,choć i tak jesteśmy.Chcieliśmy powtórki z ubiegłego sezonu i każdy głośno o tym mówił.Nie bez znaczenia były słowa piłkarzy,którzy mówili "postaramy się powtórzyć sukces z ubiegłego sezonu".
Jeszcze nie tak dawno na L'Equipe czytałem,że nie ma obecnie drużyny,która mogłaby pokonać Barcelonę.Przed GD u buka kurs na Barcę był 1,54 ,na rywala 5,40.Tymczasem przegrana goni przegraną.W lidze dystans stopniał do minimum,w Champions już nie ma Barcelony.Nawet ja,który zwykle pozbawiony jestem zbytniego optymizmu ,nie wierzyłem w taki obrót sprawy.Nie wierzyłem,że Barca nie zdoła strzelić gola,choć jednego,na Calderon.
Ale to jest właśnie karma.Wszyscy widzieli już koniec sezonu z minimum 4 pucharami i równie paradną fiestę jaka miała miejsce na koniec zeszłych rozgrywek.A LE powtarzał:"liga się jeszcze nie skończyła a Puchar Europy będzie obronić niezwykle trudno".
Ból jest pewnie tym większy bo mierda wśliznęła się do 1/2 ( a co będzie jak wygrają ?)
Jak powiedział Pep,to jest nadal najlepsza drużyna na tej planecie.I tego się trzymajmy.Sukcesy jeszcze kiedyś przyjdą.
Inna sprawa,że to co się dzieje z formą wszystkich niemal zawodników jest wielką niewiadomą.
1
Remonty hoteli to dobra robota.Ja mam też małą firmę budowlaną we Francji i też zajmuję się odnową tyle,że starych kamienic.Jeśli są zlecenia to o pracę można być spokojnym.Potraktuj luźno mój wpis,bo sam nie mam doświadczenia.Ale wizy do USA to ogólnie sprawa bardzo indywidualna.
Powodzenia.
10
Szacunek też dla Ciebie,że zadałeś sobie trudu by czegoś więcej dowiedzieć się o tym człowieku.
6
Niski poziom ? W jakim sensie? Bo chyba nie chodzi Ci o grę,bo statystyki przemawiają zdecydowanie za nim.Pax staty ma z pewnością pod ręką więc zawsze można się przekonać.
5
Tak,Dani lubi pajacować ale po imprezach nie lata co miesiąc.Niedługo to Ney będzie latał na urodziny do babci,cioci i wujków.Poza tym co to za kumple z Premier League? Co interesuje go gala dla najlepszych piłkarzy PL.Nie dość,że nie w formie,nie dość,że do końca sezonu 3 kolejki...Szkoda gadać.
Jeśli chce zająć miejsce Leo to nie tędy droga.Zresztą -to moje zdanie-nigdy nie zajmie miejsca Leo.Nie ten charakter,nie ta ambicja.Marzenia zbyt wcześnie spełniły się młodemu Brazylijczykowi.
2
Rodzina upraszcza sprawę.A z wizą będzie Tobie akurat łatwiej,jeśli masz tam punkt zaczepienia.Jeśli nie byłeś karany w Polsce tym lepiej.Nie piszę na podstawie własnego doświadczenia ale moich bliskich znajomych,którzy wyjechali w podobnym wieku jak Ty też mając rodzinę za oceanem.W tej chwili nie ma też powszechnego obowiązku służby wojskowej.To też ułatwia nieco procedury.
10
Neymar przyłapany przez paparazzi jak bawił w Londynie.Po meczu ze Sportingiem piłkarze dostali dwa dni wolnego to ten se pojechał do kumpli .Akurat kiedy ważą się losy mistrzostwa i do tego Ney domaga się podwyżki.Zadziwia mnie coraz bardziej.News pewnie za chwilę ukaże się na stronie chyba,że juz ktoś pisał o tym
http://blaugrana.pl/uploads/news/0_500/571e152264615.jpg
1
Przepraszam,że późno odpowiadam na post.Ronaldinho dla mnie był takim piłkarzem.To piłkarz,który miał absolutną kontrolę nad piłką,potrafił dograć piłkę na centymetry,magik jakiego nie widziała planeta Ziemia.Z piłką potrafił wszystko.Andres ma jednak tę przewagę,że gra na okrutnie wysokim poziomie ładne 8 sezonów.
1
Ostatnie zakupy podczas meczu z Arsenalem były nawet bogate,ale dali zniżkę 30% to człowiek wybierał jak małpa w lumpeksie.No i 3 szaliki,koniecznie.Jak na starego grzbieta to nawet może wyglądać mało poważnie.
Ale do transferu to i z każdej wypłaty w roku bym dorzucił.
A już na poważnie to naprawdę wartościowy piłkarz,dlatego ja nie wyobrażam sobie,że ktoś może pomyśleć o jego sprzedaży,nawet ( a może przede wszystkim ) kiedy muł przyjdzie do Paryża.
10
Ten post pod spodem powinien być czytany jako pierwszy...Gra Neymara irytuje,jego zachowanie czasem również.Każdy może mieć słabszy okres i Ney też ma do tego prawo ale najbardziej martwi mnie to ,że ta sytuacja go frustruje.Za wszelką cenę szuka gola,wstrzymuje akcję dryblingami w miejscu i potrafi być złośliwy wobec przeciwnika.Niebawem nawet piłkarze drużyn,które "sprzyjają" Barcelonie zaczną traktować Brazylijczyka tak jakbyśmy tego nie chcieli by go traktowano.W ocenach potraktowałem go bardzo surowo,nawet może za surowo,wystawiając mu ocenę 5,5.Ale chłopak jest naprawdę daleko od swojej optymalnej dyspozycji.Najlepsze na tego typu sytuacje są treningi tego co nie wychodzi.Widać też po nim duże zmęczenie sezonem.Leo jak to Leo-fuoriclasse,jak mawiają Włosi,jak zaczaruje to nie ma zmiłuj.
Miło,że LE pozwolił Bartrze zagrać w II połowie.Tego chłopaka naprawdę nie powinien Lucho skreślać.Jaką przewagę ma nad nim Verma,że kosztował ileś tam milionów funtów? Tak szklanego zawodnika trudno spotkać .
Czy Vidal coś nawywijał ? Bo brak tego zawodnika w kadrze meczowej kolejny raz daje sporo do myślenia.Dla mnie to wygląda,że podpadł LE.
Ładny wynik,mogliby tak grac już do końca...
4
No to się Suarez rozstrzelał na koniec sezonu.Można było sie spodziewać,że Sporting nie będzie stanowił zagrożenia i tak było.Alen dziś zupełnie niewidoczny a przecież potrafił się pokazać na tle kolegów kilkakrotnie z dobrej strony.
Zawodnikiem meczu oczywiście zostaje Luisito,El Pistolero (człowiek z pistoletami jak lubi mawiać Hudson-uwielbiam tego komentatora choć mało rozumiem angielski ) ale świetny mecz dla mnie zagrał dzis Don Andres-Ilusionista i Mascherano ( ten to ma kondycję za pół drużyny).
Wyobraźnia poniesie mnie troszkę dalej-było już,że nie wyobrażamy sobie Barcy bez Puyola,Xaviego,Leo itd.Ale gdy odejdzie Andres nie wiem kiedy znów zobaczę kogoś,kto tak panuje nad piłką,ktoś kto z taką gracją nią operuje ,tak świetnie podaje i komu tak trudno tę piłkę odebrać.
1
Dla mnie niezłe bo stac go na trochę więcej.Dobre to byłby za duży komplement.Dziś Barca miała bardzo dużo miejsca na boisku ale tego miejsca było też dużo dla Depor.Albo brakowało im skuteczności albo po prostu nie wiedzieli co zrobić z piłką.To,że Barca zagrała na 0 z tyłu nie znaczy,że jestem zadowolony z postawy obrony.Oczywiście to brak pressingu powodował,że Depor przedostawał się zbyt łatwo na nasze pole karne,ale obrona wyglądała na dziurawą.Jedynie Mascherano był wszędzie.Na lewej,prawej stronie,na stoperze po obu stronach,często Marca asekurując.Wynik trochę przesłania pewne braki i z drużyną,która przyciśnie może nie wyglądać już tak kolorowo.Oczywiście dzisiejszy wynik pozwala się wreszcie cieszyć i miec nadzieję,że obrona mistrzostwa stanie się faktem. Ale jeśli raz jeszcze obejrzysz spotkanie Zrozumiesz o czym piszę.Nie chcę wymieniać tu poszczególnych sytuacji ale przyjrzyj się uważnie grze obrony w tym spotkaniu.Nie mam oczywiście wątpliwości,że Marc powinien częściej dostawac szansę i z pewnością nie kosztem Vermaelena czy Mathieu.
Służę linkiem do spotkania
http://www.matchhighlight.com/full-matches-review/spanish-la-liga-full-matches-review/deportivo-la-coruna-vs-barcelona-3/
4
I bardzo przyzwoite spotkanie Bartry w dzisiejszym spotkaniu.
1
Zmęczony Ivan znalazł dziś nawet siłę by strzelić gola.Jakże inaczej ogląda się takie spotkanie po serii gorzkich porażek.
1
Oczywiście wszystko co piszą w Onecie,AS-ie czy The Sun to nie kompletne brednie choć często to plotki i większość materiału trzeba przesiewać przez grube sito to zgadzam się absolutnie,że Barca powinna ściągnąć tego piłkarza do siebie.Oczywiście duże zainteresowanie spowoduje wzrost ceny gracza ale taki jest teraz rynek.Za porządny produkt płaci się porządne pieniądze.
5
Do tego transferu to nawet ja się dołożę xd.Transfer-marzenie.
1
Więc załóż czapkę z daszkiem na pogrzeb kogos bliskiego,że tak się wypowiem bezceremonialnie.
15
Mądry człowiek,który swoje w życiu przeszedł.Niestety młodzi coraz rzadziej biorą sobie do serca rady starszych ludzi,których uważają za lekko "zacofanych" i nie pojmujących dzisiejszej rzeczywistości.W życiu są jednak wartości ponadczasowe,które nas kształtują.
2
Okulary przeciwsłoneczne to nie jest powód do krytyki,czapka z daszkiem już tak.Natomiast nie pojmuję jak klub nie może się wtrącać w sprawy piłkarza.Przecież klub to jego pracodawca i ma prawo oczekiwać profesjonalizmu od człowieka,któremu płaci grubą forsę.Wrażliwość,delikatność to żadne wytłumaczenie.Klub jest najważniejszy.Czy to oznacza,że ma przymykać oko na wszelkie występki,które mają wpływ na jego formę,grę czy relacje z kolegami?
Gra w tym klubie do czegoś zobowiązuje.Jeśli wszyscy będą chodzić na paluszkach wokół Neya a ten będzie dalej wywijał to trzeba mocno się zastanowić czy to wszystko ma sens.Byłoby szkoda,gdyby się nie ogarnął bo piłkarz z niego wyśmienity i wszystko co najlepsze dopiero przed nim.Po spotkaniu na Calderon czasu na refleksję brakło ale na fryzjera już nie.
Sam fakt gry w Barcelonie przy boku Leo nie uczyni go wielkim.Trzeba sobie na to zapracować.Absolutnie nie zgadzam się z tym,że klub powinien go zostawić samemu sobie.
Jeśli myślimy natomiast o wrażliwości w tym sensie,że trzeba mu pozwolić na wszystko,bo są kluby,które czekają tylko by wpłacić klauzulę i jeśli Ney (hipotetycznie) dopuszcza się domniemanego szantażu wobec zarządu,sztabu oraz swoich kolegów,to taką sytuację należy rozwiązać w trybie natychmiastowym.Bowiem ,im dalej w las tym ciemniej.
Neymar w tym klubie ma wszystko:pieniądze,sławę o jakiej marzył,sukcesy,gra obok najlepszego piłkarza w historii futbolu,ma uwielbienie kibiców (jeszcze) a może mieć jeszcze więcej.W jego wieku to osiągnięcia niebywałe.Ale do Barcelony nie przychodzi się tylko po sławę i pieniądze.
1
Podobno zawieszenie na 3 spotkania ale to info pochodzi z onetu.Mam nadzieję,że to plotka.
16
Powinien Puyol wrócić do szatni,tam potrzebny jest ktoś z dużymi jajami.
3
Sytuacja jest jest inna,bo na początku każdy punkt ważny ,szczególnie dla Deportivo,które musiało ich nazbierać by nie martwić się o utrzymanie,teraz przewagę mają dość bezpieczną.Oczywiście to podkładanie się traktujmy raczej w kategoriach głupiego żartu.Barca powinna wywieźć stamtąd punkty nie licząc na niczyją łaskę,bo jest na tyle silną i poważna ekipą,że powinna sama sobie poradzić w takiej sytuacji.To byłby wstyd dla tak utytułowanej ekipy by żebrała o punkty z drugiej strony jednak Depor spinać się nie musi,to pozwoli na zachowanie resztek sił na ostatnie 4 spotkania.Dla mnie najtrudniejsze będzie z rzeźnikami zza miedzy.Jeśli poczują ,że mogą strącić Barcę ze stołka lidera i zrobić miejsce dla swoich panów z Madrytu,to nie będą kalkulować.
1
Byc może stracimy jeszcze punkty ale rywale stracą je również.Sytuacja była na tyle komfortowa,że faktycznie nikt nie wierzył,że pójdzie aż tak źle.Można było jednak snuć przypuszczenia na podstawie liczby rozegranych spotkań i dokonywanych rotacji a właściwie ich braku.Ale z drugiej strony kim miał ten Lucho rotować ? Liczę,że jakieś wzmocnienia będą na przyszły sezon,bo nasza ławka prezentuje się bardzo mizernie na tle innych wielkich europejskich klubów.
1
Jak to byliśmy lepsi od Valencii ? Od kiedy w futbolu istotne są wrażenia estetyczne a nie gole? Może i brakowało szczęścia ale to podobno sprzyja lepszym.Zresztą jakoś do mnie nie dociera taka argumentacja. Frajersko roztrwoniona ta przewaga w lidze.LM można zrozumieć,nie każdego sezonu gra się w finale i wygrywa ale liga przy odrobinie rozsądku powinna zostać w Barcelonie i nadal wierzę,że zostanie,choć będzie to trudne zadanie.Byłoby o wiele łatwiej gdyby LE nie przykładał tak wielkiej wagi do CdR czy nawet KMŚ.
No i zarząd też się skrobie,bo na ławce powinien zasiadać komplet zmienników wysokiej jakości.Tymczasem w Barcelonie to kuleje w każdym sezonie.
1
Nie chce mi się wierzyć,że do końca sezonu obie drużyny z Madrytu nie stracą punktów.Niech Depor ma w pamięci dzięki komu grają nadal w LLiga a będzie dobrze.
8
Ney robi sobie coraz więcej wrogów.Już w tym sezonie pół ligi polowało na jego nogi,w przyszłym strach pomyśleć.Ktoś juz napisał-brak kapitana pokroju Puyola.Każdy dostałby z liścia i byłby porządek na boisku . Ney tak w kadrze jak w Barcelonie,przegrywać nie umie.
1
Raz jeszcze,szczególnie do tych,którzy uważają,że piłkarzom się nie chce.
Na dzieńdzisiejszy w sezonie :
Barca 55 rozegranych spotkań
Real 43
AM 48
Mamy najkrótszą ławkę z całej trójki i ten skład był eksploatowany niemal non stop.Nie było takich rotacji jak w zeszłym sezonie,niestety.Once de gala,bo rekordy,once de gala bo CdR i tak w kółko.A panowie,którzy zostali zakupieni by pomóc w końcówce nie odpalili póki co.Potrzebne są wzmocnienia bo każdy ma swoją granicę.Obejrzałem z odtworzenia obszerną relację,Ivan oddychał getrami a i tak Lucho trzymał chłopaka,nie wiem bardzo w jakim celu.Piłkarz też człowiek,potrzebuje odpoczynku.
0
Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić by w Barcelonie działo się to co za kadencji Beniteza w Madrycie.
4
Nie oglądałem dzisiejszego spotkania bo ostatnie kosztowały mnie zbyt wiele nerwów,jak na człowieka,który zbliża sie do "pięćdziesiątki".Miałem jednak taką nadzieję,że ten mecz jednak wygramy.
Szkoda,że tak frajersko tracimy ligę,bo jakoś trudno mi sobie wyobrazić,że do końca sezonu Barca wygra wszystkie spotkania.Wierzyć jednak trzeba
1
Nie wiem dlaczego LE tak uparł się na ten puchar nie naszego króla.Benitez nieświadomie ( a może świadomie) zrobił przysługę rywalom z SB.
Barca w tym sezonie rozegrała 54 spotkania,AM 47 a druga drużyna z Madrytu tylko 42.Czasem nie można mieć wszystkiego.Ja zamieniłbym ten finał CdR na półfinał Champions.
Ludzie są zmęczeni ,rotacje niby jakieś były ale MSN wychodziło na każde spotkanie.A CdR można było potraktować ulgowo,nie tylko to rewanżowe z Valencią.Mam nadzieję,że nagle Nietoperzom nie zachce się grać pod koniec sezonu.Utrzymanie mają a puchary im nie grożą.Realnie to 3 spotkania mnie niepokoją:Valencia,Espagnol i Depor.Diabli wiedzą co do łba im strzeli.
kinia1990, nie wolno tak pisać.Można szukać przyczyn porażek,słabszej formy ale nie można pisać,że mamy nikłe szanse na mistrza.
1
Bo zeżarła nas pycha.Nas,kibiców.Barca biła rekordy,jeden po drugim a my czekaliśmy na następny.Przecież ta drużyna już jest wyjątkowa,nie ma takiej drugiej,której kibice mogliby cieszyć się z tylu osiągnięć w tak krótkim przecież okresie czasu.Ale my byliśmy zachłanni,chcieliśmy być jedyni i niepowtarzalni,choć i tak jesteśmy.Chcieliśmy powtórki z ubiegłego sezonu i każdy głośno o tym mówił.Nie bez znaczenia były słowa piłkarzy,którzy mówili "postaramy się powtórzyć sukces z ubiegłego sezonu".
Jeszcze nie tak dawno na L'Equipe czytałem,że nie ma obecnie drużyny,która mogłaby pokonać Barcelonę.Przed GD u buka kurs na Barcę był 1,54 ,na rywala 5,40.Tymczasem przegrana goni przegraną.W lidze dystans stopniał do minimum,w Champions już nie ma Barcelony.Nawet ja,który zwykle pozbawiony jestem zbytniego optymizmu ,nie wierzyłem w taki obrót sprawy.Nie wierzyłem,że Barca nie zdoła strzelić gola,choć jednego,na Calderon.
Ale to jest właśnie karma.Wszyscy widzieli już koniec sezonu z minimum 4 pucharami i równie paradną fiestę jaka miała miejsce na koniec zeszłych rozgrywek.A LE powtarzał:"liga się jeszcze nie skończyła a Puchar Europy będzie obronić niezwykle trudno".
Ból jest pewnie tym większy bo mierda wśliznęła się do 1/2 ( a co będzie jak wygrają ?)
Jak powiedział Pep,to jest nadal najlepsza drużyna na tej planecie.I tego się trzymajmy.Sukcesy jeszcze kiedyś przyjdą.
Inna sprawa,że to co się dzieje z formą wszystkich niemal zawodników jest wielką niewiadomą.