1

@JarekS Tylko nie wiem czy zgubienie punktów przez Atletico, kosztem Realu jest korzystne. Real ma nad nami przewagę bezpośrednich pojedynków na razie, różnica bramek jest bardzo niepewna, bo Real broni lepiej. Może lepiej by Real w swoim trudnym meczu zgubił punkty, by dał się wyprzedzić, a jeśli Sevilla wygra swój zaległy mecz, to będzie do Realu tracić tylko 2 punkty to też zrobi mu presję, a my zyskamy choć minimalny margines.
Liczyć wtedy na to, że gdzieś Atletico zgubi punkty, ale nie koniecznie na rzecz Realu, co powinna nam dać co najmniej wicemistrzostwo. Real może nawet się załapać na miejsce 4. Tak ja sobie kombinuję.

1

"Jako sędziowie powinniśmy mieć dodatkową zapłatę od rządu "
Nie, no też bym, się wkurzył - tyle lat sędziować dla Realu, a tylko premie uznaniowe i gadgety od Perezeza, zamiast normalnej wypłaty :D

1

@masik86 tylko jak zaczniemy grać z 2 skrzydłowymi, albo wystąpią za bocznych wahadłowych, co moooocno ograniczy ich w ofensywie, bo będą musieli wracać do obrony. W klasycznym 4-3-3 nie masz 3 obrońców, którzy zabezpieczają wyżej grających pomocników i zapewniają równowagę.

1

@masik86 ale nie są to skrzydłowi z pozycji, w związku z czym po powrocie Fatiego, będzie po prostu ciasno z minutami.

1

@Herbert " choć wszyscy członkowie byli obecni, i że nie istniał protokół"
jak na moje, to nie, co zostało użyte jako podkładka, żeby wyniki głosowania uwalić (trzeba odwołać, przegrywamy).

1

JA bym zwrócił uwagę na dwie rzeczy.
W dzisiejszej piłce, w której tak bardzo liczy się intensywność, Barca ma 2 tryplety, sekstet kilka dubletów - zawsze walczy o 3 trofea. To świadczy o tym, że jednak nie jest tak źle i musi gdzieś czasem zagrać na 50%, żeby mieć siły na walkę na 3 polach. A bywaliśmy źle przygotowani fizycznie na tle innych drużyn, szczególnie za Valverde, więc propsy dla naszych 30+.
Tylko Bayern zdobył sekstety oprócz nas, a sezon miał wyjątkowy - miał dwa presezony - przed przerwą na pandemię i końcówkę, miał mniej meczy w których miał okazję się pomylić, także łatwiej było Bayernowi tak dzieląc wysiłek się przygotować na taki maraton, a dodatkowo ze swojej strony pracują nad tym aspektem wzorcowo -na ich tle, dziś pewni ie wyglądalibyśmy tak źle za Koemana.

Druga rzecz to ustawienie. Busquets, Pique, Alba mając swoje stare role w 4-3-3 umierali musząc pokryć olbrzymie przestrzenie. Przy 3-5-2 wszyscy są asekurowani, mają mniejsze przestrzenie do pokrycia. Busquets nie musząc drałować w te i we w te, znów ma okazje zaprezentować swoje atuty w defensywie i okazuje się być wciąż ważnym graczem a nie hamulcowym - ostatnie mecze z Sevillą to najlepszy Busquet od 3-4 sezonów zaryzykuję tezę. Pique mając asekurację Minguezy i Lengleta czyści każdą piłkę górną czy dolną, która miała uruchomić wysuniętego gracza rywala przy kontrze. Lepiej wyprowadzamy piłkę z obrony mając Minguezę, Lengeta a przede wszystkim Pique. Jest mnóstwo zysków. Problem tylko jeden - nie ma tu miejsca dla skrzydłowych w typowej roli.

6

@Persyfl przeciueż to proste - dziecko jest chronione od poczęcia do narodzin, potem do 18 jest etap "niewolnictwo", zaraz potem "do roboty leniuchu, jedna ręka i jedna noga, to nie powód do wyłudzenia renty dla lekarza orzecznika ZUS" (znam taki przypadek osobiście), no i na końcu znów zyskujesz ochronę państwa, po śmierci mózgowej. Czego nie rozumiesz ;D

4

@FutbolToMagia załóżmy że Twój personalnie kompas działa, a co jeśli ktoś leczy grypę "leżeniem w piecu", a nieposłuszeństwo "zimnym prysznicem". Co jeśli uważa, ze dzieci to mają w polu pomagać a nie do głupiej szkoły chodzić?
A co jeśli ktoś 500+ wydaje na alkohol i fajki, "bo on się już narobił, jak bachora machał", a dziecko chodzi głodne i kradnie?
Czy wtedy społeczeństwo ma stać biernie bo dziecko to "własność" takiego rodzica i on wie lepiej?

3

@FutbolToMagia
to czemu piszesz o formie "własność" ? Twoje dzieci z momentem przyjścia na świat, zyskują podmiotowość, ochronę prawną, obowiązki (szkolny np.).
Na prawdę uważasz, że rodzice "posiadają dzieci", czy może raczej, są ich opiekunami do 18 roku życia, z wieloma zdefiniowanymi obowiązkami, prawami, ale i moralnością, która każe im o jak najlepsze życie dla tych dzieci się starać.
Gdy ta moralność zawodzi, powinni być pozbawiani praw do opieki nad dzieckiem, które jako istota nie będąca w stanie sama o siebie zadbać, musi być przedmiotem szczególnej troski, także ze strony państwa, wyrażanej w postaci prawa powstającego zgodnie z najnowszą naukową wiedzą.

4

@FutbolToMagia czyli wśród "tradycyjnych wartości" jest też niewolnictwo i praca nieletnich? A, ok.

8

ale jak przegra, to "wie, ale nie powie" ? :D

8

@Persyfl @YeastMoss @Bykunn
Wiecie co mnie ewidentnie zastanawia? Mówi się, że do dyskusji potrzeba 2 stron, tylko raczej trudno mówić o równowadze argumentów, kiedy na przestrzeni tej jednej dyskusji, wyrażając pewną adekwatną do naszych czasów wiedzę, użyliście naukowych argumentów, prawa, porządkowaliście dyskusję po poruszanych tematach i definicjach, a jedynymi próbami polemiki osób broniących tzw. "tradycyjnych wartości", było przywoływanie subiektywnego poczucia urazy, zgorszenia, argumenty anegdotyczne, własne doświadczenie, "wydaje mi się" oraz wycieczki personalne.
@sylweste.r wyrażał uznanie dla determinacji w budowie pewnego zestawu argumentów, który powinien każdemu myślącemu człowiekowi pozwolić postawić pewne kroki, na drodze do skruszenia tego betonowanego uprzedzenia, ale rzecz to prawdziwie godna podkreślenia, więc też uznanie wyrażam.

Trudno też, patrząc na przebieg dyskusji, nie wysnuć wniosku, ze im ktoś bardziej nielogiczny, nie potrafiący ocenić prawdopodobieństwa informacji, pozbawiony wiedzy w zakresie naukowej metodologii, oceniający rzeczywistość tylko z poziomu własnego doświadczenia, tym bardziej potrzebuje wiary, dogmatów, by zbudować jakiś fundament dla siebie w świecie. Dlatego być może, tak trudno te fundamenty rozbijać. Wtedy wydaje mu się, że moralność, wiedza co dobre a co złe musi pochodzić zewnątrz i musi być akceptowana jako zestaw, choćby zawierała rzeczy niebezpieczne i skrajnie nieprzystające do czasów.

2

@YeastMoss "Piwo bardzo by mi odpowiadało :) Może w lepszych czasach uda się zorganizować takie spotkanie, obyśmy doczekali w zdrowiu nie dostając k****cy ;)"

Wcale nie związanej z napięciem seksualnych, choć niektórzy wszystko do tego sprowadzają ;)

3

@Bykunn Ciekawe jest to, że każdy homofob (za którego oczywiście sam się nie uważa...
Dobre, ubawiłem się.
Logicznie tego nie wytłumaczysz wojownikom "antytęcza", ale podsumowanie ładne. Szkoda że nie ma na tej stronie emotki ROLF :D

3

@WiatruuV2 czyli w sumie śledzisz piłkę dla jaj :D

11

swoją drogą, za Valverde jakoś tak beznadziejnie było, ze nawet lepsza pod względem składu i bardziej doświadczona drużyna, leżała mentalnie - wszystko przychodziło łatwo, aż do którejś fazy, jak przeciwnicy się wykazywali cechami wolicjonalnymi.
Koeman mając gorszy materiał, ulepił zupełnie inną drużynę - walczącą i mobilizującą sie nawet na rzeczy średnie.

Fakt, że kiedyś zaskoczeniem bywało odpadnięcie po wygranej w pierwszym meczu LM czy nie zdobycie mistrzostwa, a teraz remontada z Sevillą w PK jest wydarzeniem sezonu, co jest miarą czasów w jakich się znaleźliśmy, ale dziś trzeba przyznać, że tak jak Koeman ma braki taktyczne, tak wolicjonalnie zbudował drużynę i sprawił że 99% jej graczy czuje się ważna.

1

@sylweste.r w meczu z Celtą nawet drobniejszą wersję takiego czegoś i to poza polem karnym, natychmiast wychwycił VAR, cofnął akcję i dał Lengletowi czerwoną sędzia. Da się? Da.
W ogóle mam wrażenie, że za takie przewinienia jak walenie łokciem jak się zastawiasz, albo przypadkowe uderzenie jak bronisz, to karani są wyłącznie gracze Barcy.
Przecież nawet w sytuacji, gdzie piłka się otarła o klatę Lengleta i o rękę, to najpierw gracz Sevilli miał zbyt wysoko uniesioną nogę - ponad głowę Francuza, dlatego ten tak ułożył ciało by nie dostać kopa w twarz.

7

@thiago1305 Martin B ! :D

1

@JarekS (pyskówka z Fatim/Pedrim, opinia Koemana, opinia Pimienta, opinia Luisa de la Fuente czy opinia Cucurelli)
Z tego grona, zdania Koemana trudno było nie poznać ale mógłbyś coś przybliżyć o reszcie, bo nie słyszałem?

Teraz dwie rzeczy. Rozumiem teraz, że rozgraniczasz sferę przygotowania, rytmu, dbałości o szczegóły od przełożenia stricte tego na boiskową siłę - ok, kwestia kryteriów, ale jednak napisanie "sam fakt że przytoczyłeś fakt że utrzymał się na nogach w walce z Thomasem nie świadczy dobrze o piłkarzu", trochę dziwnie brzmi. To tak, jakby dieta, siłka, trening, był celem w samym sobie, a to że osiąga dobre rezultaty na boisku , wygrywa pojedynki z rywalami uważanymi za grających siłowo, bezpardonowo, było niewiele poprawiającym w jego ogólnie złej ocenie epizodem. Chyba to tak nie działa.
Messi do 23, może później, roku życia doił kolę, jadł chipsy, a miał 3 złote piłki już wtedy, był w drodze po 4 i nie było na niego mocnego. Też żaden z niego przykład pracy w detalach w tym wieku, a jednak boiskową wydajnością przyćmiewał wszystkich.

1

@JarekS o ile co do Clue masz rację, to mam wrażenie, że trochę Puiga nie doceniasz - gdyby był tak słaby, to w meczu z Atletico nie stoczyłby kilku udanych pojedynków z Thomasem.
Puig akurat kilka razy pokazywał, że potrafi się obronić przed sporo większymi kolesiami, zostając na nogach, więc tak bardzo fizycznie odstawać nie może.

2

@Bykunn zwłaszcza że w tej Armii Czerwonej de facto, służyło 330 tys bez mała Polaków pod koniec wojny. Można było mieć nadzieję na wyzwolenie. Niestety prawda szybko wychodziła na jaw.

6

@CZaras do uznania wielu Twoich argumentów, w dyskusji z @Bykunn trudno się nie skłaniać, ale na koniec, przychodzą mi do głowy 2 ALE. A jak wiadomo, wszystko przed, "ale" jest mało ważne.

Otóż po pierwsze, gdzie leży granica między oceną a opisem zachowania. Czy jeśli dala przykładu napiszesz, że spośród 5-7 najbardziej znanych, zorganizowanych, liczebnych grup żołnierzy wyklętych, te 3 dowodzone przez wspomnianych przez @Chakalaka dowódców, dopuszczały się morderstw, pacyfikacji, zbrodni na ludności cywilnej, to jest to ocena, czy kontekst?
Czy pewnej interpretacji nie narzuca zwykła, niezmienna, nienaruszalna, niewątpliwa i najprostsza moralność - dla chcących i potrzebujących, może być uzasadniana prawami boskimi, lub konwencjami Haskimi i prawem karnym.
Czy z zemsty, a taką należy wielu tym działaniom przypisać inspirację, działa się w stanie "psychologii tłumu"? Przecież sądy nie stosują łagodzenia kar planowanych na zimno, a wkroczenia do wsi, mordowania, nie da się "zorganizować spontanicznie", jeśli ktoś mieni się człowiekiem.
Czy wreszcie, pewna ocena nie jest wymuszona przez statystykę? Z 700 tysięcy partyzantów AK walczących w czasie wojny, niemal nie było przypadków by partyzanci cechowali się szczególnym okrucieństwem wobec ludności cywilnej, a przecież Niemcy pacyfikowali wsie za samo podejrzenie wspierania partyzantki.
Z drugiej strony, w 1947 roku, czynnie walczących z nowym porządkiem było ledwie 2 tys żołnierzy, a mimo to, z podobnych okolic czasowych tych przypadków jest znacznie więcej. Teza zrównująca skalę obu konfliktów upada.
Wiem, że sprawa jest bardziej skomplikowana, ale by nie oceniać, trzeba by przyjąć nawet w Twoich założeniach, że normą tamtych czasów, jest nie tylko całkowity brak moralności, ale motywacje takie jak zemsta, "ratowanie państwa" choćby jego ludność miała stanowić cenę, można logicznie uzasadnić.

Po drugie wreszcie - gdy odejdziemy od ocen, to czy właśnie podkreślanie zasług, samo w sobie nie jest oceną? Zasługi, to termin zakładający szerokie spektrum dobrych uczynków, pozytywnych, wyróżniających się zachowań. Czy jeśli walczysz w 1947 roku, z najeżdżającymi Twój kraj Sowietami, (w optyce tamtych ludzi, by trzymać się kontekstu historycznego), to wrogiem statystycznie najważniejszym nie powinni być oni sami, a nie ludzie z rożnych przyczyn akurat im służący w postaci LWP ? Rozumiem, ze trzeba utrzymywać konspirację i nikt w UB swoją tożsamością i partyzancką rolą się nie powinien chwalić, ale jako cele akcji wybierałbym obiekty wojskowe, składy, coś jednoznacznie uderzającego w sowietów, mając świadomość że działam wśród ludności cywilnej własnego ponownie okupowanego kraju. I teraz rozumiem, ze większość grup składających się na kolejne formy oporu jak Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość, nie miała aktów terroryzmu na ludności cywilnej w zamiarze, ale skoro tak łatwo wyłowić te negatywne przypadki, skoro stanowią taką dużą część, skoro Ci ludzie posuwali się do współpracy z UPA, to ciężko mi nawet z optyki tamtych czasów usprawiedliwić te czyny, lub uznać ich logikę.

5

" i tylko w dziewięciu przypadkach nie udało mu się tego zrobić." A to ciekawe, bo ja z meczów Barcy co najmniej 3 sytuacje pamiętam kiedy VAR popełnił błąd, a mogło być ich więcej, czy to znaczy, że podczas tych 24 kolejek co najmniej, rozegranych przez pozostałe 19 ekip, zaledwie 6 błędów popełniono? Czy wliczyli wczorajszy brak karnego Casemiro i źle odgwizdany spalony Sociedad?
Czy może to raczej przypadek, w którym "96.54% of all statistics are made up" ?

"Wszystkie kontakty są oceniane, musimy nauczyć się, że lekki kontakt to nie karny. "
A później przypominasz sobie ostatni mecz, w którym Lenglet zetknął się stopami z graczem Eibar i był karny, a na drugim końcu mecz zGetafe, gdzie Nyom łokciem przestawił Fatiego dwa razy i nie było nic, albo pierwszy ligowy z Sevillą, w którym Messi był nadepnięty w 93 minucie, w polu karnym Sevilli, albo wślizg Casemiro w el Classico z nogami Messiego - tu już kryteria obowiązują, ba wtedy nawet nadmierny kontakt to nie karny.


1

@juri90 też prawda. A to ledwie jeden mecz.

6

@cyron1 CaseVIRo :D

17

a co się oczywiście Casemiro upiekło - powinien być karniaczek dla Sociedad.

2

@Bartas7VeB



Za takie coś Lenglet dostałby chyba z 5 meczy zawieszenia.

1

@michalm21 dokładnie tak samo mam. Według zasad Bartka byłoby to bardzo trudne. Faktem jest też, że istniał za Laporty problem fikcyjnych "członków", martwych dusz i innych cudactw służących wyłudzaniu wejściówek. Tylko to co zrobił Rosell generalnie było wylaniem dziecka z kąpielą i jasnym sposobem, by uciąć Laporcie głosy wyborcze, bo poza Katalonią miał przewagę już wtedy.

3

"Rozpoczyna się nowy cykl sukcesów* z odpowiednim zarządzaniem La Masią, Barçą B i pierwszym zespołem."

*małym druczkiem "z których pierwsze nastąpią za 25 lat" :D

18

Och, jakby Messi za takie coś dostał 2 żółtą kartkę, to zakładam że za takie faule na nim, też powinny być kartki. Wtedy wszyscy nasi rywale w La Liga musieli by kończyć mecze w 9 albo 8...
Ta pierwsza kartka była bardzo dyskusyjna.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?