8

Koniec Vardrytu - Jaume Roures, człowiek, którego firmy są odpowiedzialne za powtórki i VAR w La Liga, jest teraz oficjalnie członkiem zarządu Barcelony ! :D

1

@matt121 Umówmy się, dla wielu piłkarzy przechodzenie między ligami to nie jest problem, dla innych jest.
Pod Ronaldo w Realu totalnie ustawiono drużynę, tak, jak pod Messiego, czego owocem były nieprawdopodobne osiągnięcia. Tak samo było w Juventusie.
Pod 19-20 letniego, drużyny jeszcze nikt nie ustawiał, a osiągnięcia notował z roku na rok coraz lepsze wyniki, dopiero po tym zaczęto drużynę ustawiać od niego.
Po drugie między PL a La Liga nie ma przepaści w poziomie, a Serie A wręcz słynie z długowiecznych snajperów - popatrz na wiek topowych strzelców.
To wszystko jest naturalne. Po prostu. Wydajność w ligach jest porównywalna, nawet dla takich zawodników jak Dżeko - notował podobną regularność w Bundesligi Lidze, PL, Serie A... czemu robić z tego niesamowity atut? Mess strzelił więcej bramek zespołom Top 6 PL niż Ronaldo, a nigdy tam nie wystąpił.

Ten wskaźnik G+A/90 jest w miarę obiektywny dla kariery, jeśli Messi ma go na poziomie znacząco wyższym niż Ronaldo, to jednak świadczy o tym, że jest lepszym graczem z obu bardzo dobrych. I to gdyby tylko "lepszość" sprowadzać do statystyk, bo poza nimi na korzyść Argentyńczyka przemawia jeszcze więcej.
I znowu - nie jest to żadne umniejszanie, tylko fakty.

2

@Midast Z drugiej strony, Cadiz to przypadkowa drużyna nie jest i sprawiała problemy wielu innym ze względu na styl.

2

@matt121 czemu napisanie faktów jest przez wielu odbierane jak "umniejszanie Ronaldo" To Messiemu się pemanentnie umniejsza i jakoś tu więcej wiader gówna na niego spłynęło na stronie kibiców Barcy niż gdziekolwiek indziej.
Takie małe spostrzeżenie. Kiedy Messi w 2018 roku był 5 w plebiscycie ZP G+A/90 min miał wyższe niż Ronaldo najwyższe w karierze. Jakoś nie słyszałem narzekań na umniejszanie Messiemu.
To co piszę to po prostu fakt - Ronaldo przyszedł do Realu który kompletował zespół za setki mln, w szczycie formy, Messi rozgrywał swoje mecze w La Liga jako 17-latek po kilka minut, pierwsze 2 sezony był ledwie w rotacji, więc bramek na mecz miał malutko. Realne porównanie, to kiedy obaj zaczęli być podstawowymi graczami swoich drużyn, a to mniej więcej od przyjścia Ronaldo do Realu.

5

@Barca1992 Ronaldo przyszedł tu w szczycie kariery - na rozpędzie grał gdzie indziej i pod koniec też klub zmienił. W tym samym odcinku co Ronaldo w Hiszpanii, Messi strzelił więcej niż bramkę na mecz - solidni więcej i dołożył mnóstwo asyst.

3

Jeszcze 2 sezony i prawie dogoni Eto'o, a tu takie narzekania że to nie golleador. :D

1

@Qlimax86 czy więc trener, który za nazwiska nie daje fory, ale ocenia na podstawie bieżącej formy nie jest powiewem świeżości na tle gości, którzy zajeżdżali podstawową 13-14 piłkarzy tysiącami minut, nie przygotowując jej nawet fizycznie ?
Dokładnie to napisałeś - w gorszej formie byli podstawowi gracze, to minuty dostali młodzi, nie dlatego że byli młodzi, tylko ze grali lepiej, a nawet jeśli popełniali błędy młodości to Koeman ich nie odstawił. Dla mnie to wielka wartość.

9

@Qlimax86 odwrócę sytuację - nie jest sztuką postawić na młodzika i mieć rotację 30 graczy ze szkółki po 200 minut, bo po błędach im nie ufasz, ale wręcz przeciwnie - największą zaletą Koemana przy tym wszystkim, jest fakt, ze mimo błędów Araujo, Minguezy, Desta, Pedriego, Moriby każdy wciąż cieszy się zaufaniem i ma w tej drużynie niekwestionowaną pozycję.
Funkcją tego jest brak ostracyzmu także ze strony drużyny (Messi nie miał takiej cierpliwości do Deulofeu czy Tello).

Guardiola, Koeaman to dwaj trenerzy, którzy ze szkółki korzystali dużo, odważnie, ale także z głową i świadomością, że młodzi będą popełniać błędy i czasem to będzie kosztować wynik.
Pamiętam jak po jednym meczu słabym Valverde skreślił Mirandę, jak po jednym złym występie pogonił Cucurellę, Puigowi też nie ufał, dopiero Setien dał mu minuty. Valverde żadnego młodego gracza nie zbudował, a Pereza posłał do Rzymu bo miał mniej zaufania niż do Braitmana...

To niewątpliwie w takim klubie jak Barca, gdzie presja wyników jest ciągła, spóźczna na lata.

Co z tego że Real ma bandę młodych na ławce, kiedy oni już powoli pryskają na wypożyczenia/odchodzą, bo Zidane stawia na dziadygów, a nawet jak młodzi grają to z musu. Drastyczna różnica.
Za 2 lata Real będzie miał gorszą sytuację, mimo że kadrę miał dostępną szybciej.

1

@msmsms jestem z czasów kiedy powyżej 50%% dawało Ci 3, a później 2 więc minimum zaliczające.
O testowych pytaniach na żadnej z matur nikt nie słyszał, były tylko zadania /wypracowanie lub ustna...
Także ten :)

2

@cyron1 a co ciekawe, przecież 2-3 lata temu to Real był modelowym przykładem odmładzania kadry, korzystnych zmian wagi zawodników wraz z wiekiem - pozbyli się za 100 mln 33 letniego Ronaldo, sprowadzili Vinciusa, Rodrygo. Mieli Hakimiego w Borussi, Reguliona, Teo Hernandeza, Ordiozolę, po kontuzji wracał Asensio, Isco z Oodegaardem i Ceballosem mieli rządzić środiem. Daul de Thomas bodaj błyszczał na wypożyczeniu do Rayo, przekupiony Kubo...
Miało być tak pięknie, a jest 2021 i wciąż grają Ci sami niemal co zdobywali ostatnią LM i w kadrze kupiony za 160 mln Hazard i Bale za którego płacą pół pensji.

1

@pichichi7 za to jak Messi z Liverpoolem strzelił dwa gole, ale w rewanżu Barca dała się nastukać, to przegraliśmy przez Messiego - fuck logic :)

1

@Peciak To prawda - Puig ma to coś. Zwłaszcza jak ma odrobinę przestrzeni w miejscach w które może kierować takie prostopadłe piłki i ruch kolegów do piłki. Po drugie, jest jednym z najlepszych w naszej drużynie pewnie, pod względem utrzymania/opanowania piłki, ale tak, że już rozgląda się co zrobić w następnym kroku. Nienaganna technika to ułatwia, ale Pedri też ma taką, a jednak Puig po prostu ma lepszy przegląd pola/większe doświadczenie-odwagę w podejmowaniu prób.
Z drugiej strony, kiedy wynik jest na pograniczu, wymaga pewnej umiejętności zarządzania ryzykiem, dostosowania się do tempa ataków Barcy, która nie biegnie do kontr ławą zawodników, to jednak Pedri jest bardziej zdyscyplinowany.
Z trzeciej strony - wczoraj znów przenieśliśmy grę na połowę rywala, dopiero po wejściu Puiga.

Teraz pytanie - czego łatwiej się nauczyć, lub co przyjdzie z wiekiem/doświadczeniem - ta ocena ryzyka podań, odwaga w ich zagrywaniu po ocenie stawienia kolegów, przegląd sytuacji na wypadek różnych rozwojów sytuacji, czy takie taktyczne ogarnięcie, wejście w buty dyktującego tempo akcji.

Może to 2 zupełnie inne pozycje/zadania na boisku? Trudno ocenić, a na razie wobec obecności Messiego, który ma zalety ich obu, upchnąć z nim obu na boisku.

/P.S.
Ciężko też się domyślić czemu Koeman toleruje spuszczenie głowy na piłkę i beznadziejne próby dryblingu wedle planu, który powstał 5 sekund wcześniej u Trincao, który coś takiego odwalił nawet we własnym polu karnym. Co musiał przeskrobać Konrad, skoro jest tak permanentnie pomijany, przy takich niedoskonałościach Trincao... trudno zgadnąć, jak rodzą się akurat te 2 wybory.

1

@gregorio_estornino ZB to klasyfikacja najlepszych strzelców lig europejskich, a dla ligi Hiszpańskiej dane dostarcza gazeta zliczająca bramki w Hiszpanii do trofeo pichichi więc do króla strzelców LA Liga. Tak więc tak - Marca ma wpływ na ZB, bo jak masz taką samą ilość punktów jak ktoś z innej ligi o identycznym współczynniku i odejmą Ci bramkę, to przez liczeie Marcii stracisz złotego buta.
Przeczytaj jeszcze raz, bo w sumie dość jasno do tego piję.

1

Swoją drogą, zakład że Marca doliczy ostatnią bramkę jako samobójczą a nie Messiego?
To na podstawie bramek liczonych przez Marcę jest przyznawane pichichi, i liczony Złoty But, więc to ma znaczenie.
Chyba w roku z 91 bramkami Marca liczyła Messiemu 90, na pewno była taka akcja już, że Messi ma w większości portali jedną więcej bramkę niż według Marci.
Tak samo Marca kiedyś doliczyła Ronaldo jednego gola, jak z wolnego przyładował w plecy Pepe, a piłka się odbiła i wpadła do siatki wyraźnie zmieniając kierunek. Tymczasem dla Marci gol Ronaldo, bo musiał Pichichci wygrać. Także się spodziewam korekt w strzelcach. :)

1

@AxelF No i tu nie chodzi mi, o dyskusyjne karne "podmuch motyla", tylko raczej na zadzie, przeciwnik robi coś naiwnego -
sytuacja zupełnie zero zagrożenia dla bramki rywala, ale Barca dostaje karnego z tyłka, bo przepisy mówią, że kontakt to faul, a że miał miejsce w drugim rogu pola karnego, bez szans na udział w akcji i piłkę miał już bramkarz rywala, a i tak dostajemy karnego bo przepisy....
coś w tym stylu. Po prostu mam wrażenie, ze jakoś niechętnie wyciąga się takie korzystne dla nas interpretacje, jak już jest coś co można.
Z drugiej strony - pierwszy sezon po wejściu VAR i Lenglet czerwona w meczu z Gironą, bo gość go trafił głową w łokieć po tym, jak kopną go w nogę i był sam przekonany że faulował. Lengleta wykręciło po zderzeniu, ale przyczyną było kopnięcie w nogę, przez atakującego gracza Girony. A tu nagle VAR i czerwona dla Lengleta.
Ciągle się to powtarza. W następnym meczu nagle celowa próba zatrzymania gracza Barcy z użyciem łokcia już jest tylko żółta dla naszych przeciwników.

1

@h2o ale co tam było nie tak?


gaya wbiegł w tor biegu Griezza i jeszcze pracowały ręce. Niebo a ziemia z dzisiejszą sytuacją.

1

@Tomek54321 z Atletico zdaje się. 2:2 się skończył mecz. Zaczęło się właśnie że Semedo biegł za kimś z Atletico, tamten uderzył w piszczel Semedo i upadł. Semedo sprokurował identyczną sytuację - wtedy sędzia by być konsekwentnym zachował się równie źle, ale drugi karny to już nie był po dotyku motyla, a wszystko było konsekwencją bardzo złego zachowania w pierwszej sytuacji

5

@MeMyselfAndI odszedł naczelny nurek do Juve, to statystyka leci, ale spoksik do statystycznej średniej to wam i tak brakuje. Musieli byściejnie dostać karnego jeszcze przez 19,5 sezonu.

1

Spoksik, zaraz wyskoczy La Liga i pokaże, że 99.99% decyzji podjętych przez VAR jest słuszna, w tym 100% o karnych.

3

Czy eksperci sędziowscy LR mogą odpowiedzieć na trzy pytania -

1. Czy kryteria faulu zmieniają się w zależności w jakiej strefie boiska do niego dochodzi? Na Albę wpada rozpędzony zawodnik rywala, mimo że ten już jest przy piłce, to impet powoduje upadek - nic nie ma, gramy dalej. 90 kilowy chłop poczuł kontakt z pianką rękawicy i pada podcięty jakby wybił się z trampoliny - karny.

2. Czy ktoś pamięta, kiedy na zawodniku Barcy odgwizdnięto tak dyskusyjny karny? -Dziś Messi pierwszy przy piłce w polu karnym rywala, a obrońca wchodzi w łydkę . Wszystko w bardzo krótkim odcinku czasu, ale nawet nie sprawdzano VAR. Czy kiedyś zdarzyło się, by Barcelonie przyznano takiego naciąganego karnego "boi przepisy tam pozwalają", czy tylko padamy takich ofiarą?

3. Czemu zawodnik który zaatakował łokciem mijającego go Minguezę nie zaliczył czerwonej? Znam teorię - łokieć jako narzędzie/broń ale jakoś nigdy nie stosuje się ta teoria do Lengleta, który kosi na tym czerwone jak opętany.


1

@forest nie, zupełnie nie. To już zależy od wielu rzeczy, oceny ryzyka właśnie, zdolności kredytowej, stóp procentowych, nawet historii z bankiem....
Na pewno przy 7,6 mln euro na członka zarządu, a tak zdaje się ostatecznie wypadnie ta kwota, to małe pieniądze nie są - kilkaset tysięcy z własnej kasy w skali kadencji.

2

@RivaldoVitorBorba
https://media2.fcbarcelona.com/media/asset_publics/resources/000/001/993/original/ESTATUS_ANGLES_2009_COMPLETS_baixa.1312911494.pdf
dokładnie to artykuł 35 statutu reguluje, odnosząc się do do prawa które reguluje działalność klubów sportowych o takiej strukturze własnościowej w Katalonii.

3

@skelert nie dokładnie.

@RivaldoVitorBorba Jest kalkulacja w której poręczenie musi obejmować 15% rocznego przychód, jako gwarancję pokrycia strat, gdyby zostali uznani za winnych pojawienia się strat.
W tym momencie te 15% przychodu to 126 mln euro, które musi pokryć zarząd - od niego zależy jak się podzielą.
Zonk jest taki, że budżet Barto już ma straty, ale dokładnie na pograniczu progu, bo wcześniej wykazywał zyski, ale jednocześnie to wszystko dzięki kreatywnej księgowości - Pianic, odroczenie płac i szereg innych podejrzanych transakcji, wszystkie raty od transferów, to zobowiązania, które de facto zostały krótkoterminowo zrolowane i dlatego zarząd bierze na klatę spory problem.
Nikt im nie karze długów z prywatnej kasy spłacać, ale poręczenia bankowe działają jak kredyt trochę a kredyt to odsetki i jeśli gruchnie że sytuacja jest gorsza i np. wyjdzie duża strata, to koszt odsetek może wzrosnąć.

3

@JarekS " polecam sobie zobaczyć listę piłkarzy którzy zostają i tych którzy odchodzą latem"
Jak na razie ta lista jest równie prawdopodobna jak ten news. Słowem to nic nie wiemy, bo sprzedać kogoś w tych cenach, z tymi kontraktami będzie trudno, a i Wajnaldum to nie najbardziej newralgiczna pozycja do uzupełnienia i gdyby nawet przyszło cały następny sezon grać z tym co mamy plus szkółka to wcale tragedii nie ma.

2

@clyde w Polsce przystojni nie są biedni - 49% managerów/dyrektorów w naszym kraju to kobiety, a jest wiele firm, które zwłaszcza w dużych miastach, stopień feminizacji mają olbrzymi. Tam przystojny facet, będzie się podświadomie cieszył przywilejami przełożonych na tle koleżanek.

2

@Persyfl nabawię się kompleksów - słuch muzyczny mam taki, że gubię rytm nawet klaszcząc przy rubiku :)

1

@BarcaInfo co się czepiasz - on pokazuje "wysoki sądzie mam problemy ze słuchem i nie słyszałem jak mówiła nie, a teraz mnie wpuśćcie do stanów, proszę".

1

Czyli instalują fotowoltaikę na La Massi, żeby zmniejszyć rachunki za prąd :)

34

"zdaniem ASa crack znów zadziwił świat trzema golami w meczu z Cagliari."
Ach, to jak Barca odpada z PSG, ale jedyne 2 gole strzela Messi i jest wyraźnie najlepszy w obu meczach, po Mbbappe nawet z obu drużyn w obu meczach, to i tak Barca odpada "przez Messiego".
Tymczasem w meczu z Porto, CR7 nie istnieje, robi błąd kosztujący gola w dogrywce, ale strzela hattricka przeciw 17 drużynie serie A i nagle "Crack zadziwił świat" .... hmmmm mam taki dysonans poznawczy niejaki.

2

@Pablos99 Ten najlepszy stoper w historii footballu, jeśli pamiętasz jego początki, zaczynał dokładnie jak Mingueza - przegrywał rywalizację na swojej pozycji, zyskiwał minuty na PO (to on na pozycji PO wyłączył Figo w meczu "świński łeb") więc grywał tam całkiem długo. Przez cały ten etap kariery, właśnie z powodu ciężkiej pracy i zadziora przekonywał trenera do stawiania na siebie, bo atutów czysto piłkarskich na tę pozycję mu nieco brakowało. Podobni jak Minguezie.
To, że później z kolei, przesunięty wreszcie na ŚO został jednym z najlepszych ŚO, miało swoje źródło, między innymi w doświadczeniach gry na PO, gdzie nauczył się lepiej wyprowadzać piłkę, nie panikować pod presją. Mingueza te elementy gry, ma już sporo lepiej opanowane, choć brakuje mu nieco zwrotności i charakteru, to zdecydowanie widzę potencjał, który dobrze prowadzany, będzie dla drużyny przydatny.
Czynienie analogi do pewnych wspólnych etapów kariery, nie buduje również, co oczywiste, próby porównania wagi najlepszych wersji Puyola, do Minguezy dziś.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?