3

@ryba84 ja mam listę banów z tamtego okresu - jak ktoś zaczynał każdą dyskusję od "ucieka, sprzedać, kończy się" to dostawał u mnie "bana im. owczego pędu" :)

16

@Filipfcb2000 ewidentny koniec. Wystarczy teraz powklejać komentarze z listopada tamtego roku z LR i wielu pozakłada drugie konta ze wstydu. :)

2

@Ojciec5tkidzieci bo przynajmniej 2 ostatnie źródła skupiają sie na badaniu subiektywnego zaufania do źródeł - opinie o nich są przytaczane anegdotycznie - np. podsumowanie, że TVP jest po prostu obiektem memów.
Tamto badanie, z tego co pamiętam - postaram się znaleźć obiektywne źródło - koncentrowało sie na obiektywnych wskaźnikach - właśnie publikacje fałszywych/niepotwierdzonych wiadomości, korzystanie ze źródeł o wątpliwej jakości. Znalazłem tylko kto to przeprowadzał - to było Oxfordzkie studium na temat wpływu dużych mediów na opinie i ich rzetelności pod tym kątem.

W sumie uważam, że nieporównywalną rzeczą jest badanie postrzegalności, - bo choć polaryzacja sceny politycznej powoduje że nie ufa się mediom z "drugiej strony", co jasne, nie jest to wcale obiektywny wskaźnik, a nawet i tu mimo zwycięstw pis i nachalnej propagandy wciąż większe zaufanie ma Wyborcza.
Takie kryteria jak rzetelność informacji demaskują za to te reżimowe media.

2

@Simusamu10 Nie żeby coś, ale akurat Twoje zdanie to mało miarodajny miernik. Jest w europie instytucja badająca pojawianie się fake newsów, sprawdzalność źródeł, klarowność oddzielania opinii od treści informacji, jasność co do zasad reklamy (wiele tych wskaźników ma różne wagi). W Polsce akurat z blisko setki przebadanych mediów w roku 2019 bodaj, Wyborcza miała najwyższy wskaźnik. TVPiS, radio, te śmietniki Karnowskich czy Sakiewicza utrzymywane z reklam orlenu, maiły taką przepaść, że wypadły jak goebbelsowskie kroniki filmowe.

2

@Chakalaka a najlepszew, ze na co dzień, to Ci prawicowcy ogólnie walczą z porno i nie chcą żeby im mniejszości uczyły masturbacji dzieci. Dopiero po godzinach robią rankingi na stronie z piłką :D

1

Ostatnio oglądałem świetny mecz z Valencią. Wygrana 5-0, a co bramka to ładniejsza. Kobiety grają bardziej zorganizowaną, lepszą technicznie piłkę niż nasza ekstraklasa. Pewnie nieco odstają siła, szybkością, ale patrzy się na to lepiej niż na te widowiska co nam serwują w rodzimej lidze faceci, właśnie ze względu na polot, fantazje, umiejętności.

P.S
Bilans Bramkowy Barcy Femini to teraz 99-3

4

@6bakero jedno zastrzeżenie, które czyni Twój tekst karykaturą - on raczej nie umrze, a zabije.

4

@Tridente2015 akurat czepianie się Pique za szpileczki słowne, jest niepoważne, bo Ramos dokładnie takie same szpileczki wbija kiedy ma okazje. Że wyniki w lidze ostatnie kilkanaście lat, zwykle sprawiały że to Pique miał częściej okazje do szpileczek, to już inna inszość.
Co zaś do zachowania na boisku, Pique zawsze był gentlemanem . Nigdy nie był brutalny. Tymczasem w Realu grał cały tabun graczy, którzy nie tylko słynęli z aktorki, ale umyślnie z premedytacją kopali, usiłowali zrobić krzywdę zawodnikom z piłka, bez piłki, zwłaszcza Messiemu - Alonso, Ramos, Pepe, , Arbeloa, Contentrao, Marcelo. Zupełnie przekroczona granica sportowej rywalizacji - chodziło wprost o zrobienie krzywdy, przestraszenie rywala przed potencjalnym szwankiem na zdrowiu, lub przyprawienie go o kontuzje. Vide celowe nadepnięcie Pepe na rękę Messiego i wiele innych. Dodawszy do tego ich wieczny immunitet na kartki, to drużyna zupełnie poza ramami gry w piłkę.
W Barcelonie ostatnich lat, nie grał nikt taki i wszystkie ich porównania są naciągane. A Alba, Suarez to symulanci, ale nie więksi niż Marcelo, Ronaldo, Pepe. Także tu się wyrównuje. A widać też po zdublowanych nazwiskach w obu rubrykach, że Pepe i Marcelo to najgorszy dla mnie gatunek uprawiających piłkę ludzi. Brutale, nie wahający sie przed celowym zrobieniem komuś krzywdy, sami symulujący przy byle kontakcie.

1

@JarekS Z drugiej strony, przed transferem Suareza do Barcy też mówiło się że to zupełnie inny typ napastnika. Ba, pierwsze pół roku, kiedy notował asystę od czasu do czasu i nie bardzo był widoczny w akcjach, w zasadzie to potwierdzało. Przełamał się w classico, ale dopiero Suarez z następnego sezonu to była moc.
Haaland na dodatek jest bardzo młody. Ma tak wiele czasu by poprawiać jeszcze wiele rzeczy. Jest w wieku, w którym grają u nas zawodnicy w Barcy B. Lewandowski, dziś bezsprzecznie jeden z najlepszych graczy świata, golleadorem prawdziwym został zaledwie kilka lat temu, a rozumienia gry, roli ustawienia, wizji, podania, nauczył się pod okiem Guardioli i później. Chłopak w wieku 20 lat ma całą karierę by doszlifować te cechy, a ma już to, czego brakuje najbardziej - szybkość, skuteczność, grę w powietrzu z racji wzrostu.
Mbappe widziałeś jak wyglądał w rewanżu? co chwilę się przewracał, symulował, był zły i miał 1 groźną akcję w meczu. Haaland jestem pewien przynajmniej fizyczną walkę z obrońcami Barcy by podjął, a doświadczenia w LM ma jednak od Mbappe 3 sezony mniej w LM.

4

@JarekS To wszystko ma swoje powody. Już wcześniej pisaliście o burdelu kontraktowym, np. w stosunku do czytelnego systemu Realu.
W skali zarządzania miejscami czasem do ogrywania swoich młodych zawodników, Real też robi to lepiej - mają konkretny plan - Real Castilla- wypożyczenie zagraniczne - wypożyczenie krajowe. Choć zajmuje to kilka sezonów, taki 21 latek przychodzi z doświadczeniem rożnych lig, zwykle z minutami.
Barca działa chaotycznie, raczej reaguje na to, że ma za dużo/za mało zawodników na jakiejś pozycji i trzeba zapchać dziury lub odciążyć płace, a nie ma systematyczny plan.
Metodologia pracy la Masi za Rosella/Bartomeu zmieniła się wielokrotnie i ciągle na gorsze. W pewnym momencie starano się zrobić z Barcy klub, który oprócz gry, robi interesik na boku na sprzedażach kupowanych za 5 i sprzedawanych za 7-10 mln zawodników, którzy dostają 5-7 szans w kadrze - Mina taki właśnie przykład.
To wszystko nie koreluje z budową jasnej drogi dla wychowanków. Stracono kilku cennych.
Ale też w tym wszystkim, mamy na prawdę szczęście do trenera, który wobec zastanych okoliczności, nie wahał się jako pierwszy od lat Guardioli zapewne, ryzykować wyniku sportowego na już, wobec celu długoterminowego, jakim jest przygotowanie zmiany pokoleniowej kadry. To użycie wychowanków, by okrzepli w pierwszym zespole, skróciło czas w jakim byli gotowi do gry na poziomie La Liga/CL o 2,m może 3 sezony w niektórych wypadkach. To zaprocentuje zaoszczędzonymi dziesiątkami milionów na kolejne transfery, które zaoszczędził nam Koeman. W obecnej konfiguracji dokonał cudów.
Ja tylko żałuje że po pierwszym meczu z 3-5-2/3-4-3, kiedy kolejny nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, porzucił to ustawienie na dość długo, bo jak widać świetnie jest dopasowane do naszej kadry i kto wie jakby się wtedy potoczyły mecze z PSG i czy nie mielibyśmy kilka pkt więcej w lidze. Może to była właśnie kwestia oszlifowania kadry...
Faktem jest, że mecz w Paryżu był jednym z 2 najlepszych naszych meczy ostatnich 5 lat, jeśli nie najlepszym. Nawet to jak przygotowany jest Messi do gry bez piłki, sprawia, że teraz lata Valverde/Setien wydają się gigantyczną stratą czasu bo gdyby wtedy tak kadrę przygotowywać, zapewne parę tytułów więcej/upokorzeń mniej byśmy mieli na koncie.

3

@draxidox ok, Nie rozumiem rozbieżności mojej analogi - Twoje pieniądze z podatków to swego rodzaju subskrypcja umowy społecznej w której funkcjonujesz. Możesz ją zmienić zmieniając kraj zamieszkania. To jedyna forma wpływu oprócz wyborów, jaki na nią masz.
Wpłaciłeś pieniądze do budżetu państwa - do różnych skarbonek, ale Państwo zachowuje możliwość przesypywania między nimi. To nie są Twoje pieniądze. To były Twoje pieniądze, ale już nie są. Tak samo jak w momencie sprzedaży dóbr, usług. Wymieniłeś je na "pakiet lojalnościowy RP" z dobrodziejstwem inwentarza kształtowany przez wynik wyborów.
Jakiekolwiek inne rozumienie systemu - zachowanie praw do środków, wolność rozporządzania nimi, musiałaby regulować umowa - tak dzieje się w III filarze, w domyśle ma się dziać PPK itd.
By stworzyć stosunek cywilnoprawny regulujący roszczenia, wymagana jest umowa w dowolnej formie - Ty ze skarbem Państwa nic nie zawierasz - ciąży na Tobie jednostronne zobowiązanie, realizowane pod groźbą użycia środków karnych. Trochę nie wyczerpuje to prawnej definicji "roszczenia tytułu własności"

Teraz jeszcze raz - państwo dysponuje różnymi środkami, pochodzącymi z podatków, dodruku pieniędzy, inflacji, kredytów itd... W tym morzu, podatki są największą bodaj częścią (jak dużą w stosunku do innych, nie wiem w szczegółach), natomiast Twoje konkretne podatki, są malutką kropelką, o ile nie rozmawiam z multimiliarderem ochoczo płacącym wszystkie podatki co do grosza w Polsce.

Mówienie że Państwo nie ma własnych pieniędzy, jest takim samym fałszywym uproszczeniem, jak powiedzenie, że ma Twoje.

Jeśli uważasz że jest inaczej, spokojnie przysługuje Ci ścieżka prawna w trybunale sprawiedliwości, skoro nie ufasz organom Państwa które jest stroną w sporze. Skoro w tym sporze formalnie nie jesteś, znaczy że masz świadomość absurdalności swoich twierdzeń i ich użyteczności jedynie na LR dyskusjach w roli uproszczeń.
To by było na tyle.

4

@draxidox
"Tak naprawdę wsypujesz kasę do kilku skarbonek" No własnie, sam to potwierdzasz. WSYPUJE. Skoro ja coś wsypuje to znacz, że pozbywam się czegoś mojego. Skoro ja coś wsypuje to znacz, że pozbywam się czegoś mojego."
Czyli prawo własności przechodzi z Ciebie, na skarb Państwa - pozbywasz się i przestaje być Twoje. Jak kupujesz colę w sklepie, to sprzedawca nie rości sobie praw do decyzji kto ją wypije i kiedy. I tu przechodzimy do akapitu pierwszego.,..

"W momencie jak będziesz miał kiedyś przyjemność (lub nie) podpisywać umowę o pracę"
Mylisz 2 pojęcia - nie podpisujesz umowyu z ZUS, tylko z pracodawcą. Na obu stronach tej umowy, ciążą obowiązki fiskalne, które nie wynikają z żadnych zgód na nie, a z ustroju prawnego państwa.
Podsumowując - możecie obaj ryzykować umową "na czarno", ale ale fakt, że obu wam się to na krótką metę opłaca, czyni was wspólnikami, a nie stronami w tym procederze. Jasne że upraszczam, ale clue jest takie - nioc nigdy ZUS z Tobą nie podpisał i nie zobowiązał się do niczego.

Waloryzacja, kształt światczeń a nawet fakt ich wypłacania, są regulowane ustawami, a te można zmienić.

"Skąd te pieniądze biorą w ZUS/OFE? Z nieba? Czy z pracy Polaka, Polaków, Polek, którzy te pieniądze wypracowują i tak jak napisałeś, wsypują do skarbonek."
A potem decydują o tych wydatkach przedstawiciele wybrani w wyborach powszechnych. Czy to takie trudne? To już nie twoje pieniądze. Zapłaciłeś je.
Uproszczenie, że "drogi się buduje z moich podatków" jest pożyteczne, jako wskazanie kto faktycznie tworzy budżet, niemniej jest tak samo nieprecyzyjne jak Twoje twierdzenie. Jeśli uważasz inaczej, polecem z konkretnie swoich podatków zbudować choć 2 km drogi regionalnej....

2

@draxidox "Człowiek ten także godzi się, że część tych jego pieniędzy idzie na bieżące utrzymanie emerytur (ZUS) i także mógł chcieć godzić się "inwestować" kasę na fundusz (OFE/PPK)."

to czekaj, pokaż mi moją zgodę, bo jakoś sobie nie przypominam.

W praktyce to jest umowa społeczna - kształt systemu państwa, który przyjmujesz z dobrodziejstwem inwentarza, więc podobnie nie masz wpływu na to, jak między skarbonkami Państwo będzie przesypywało pieniądze.
Możesz wpływać na ten system wyborami raz na 4 lata i tyle Twojej roli. Po więcej jedź do Szwajcarii.

Ten pracujący człowiek na starcie ma w budżecie państwa dług który wypracowały mu swoją niegospodarnością poprzednie pokolenia, lub nadwyżkę którą wypracowały gospodarnością. Tak się składa, że w obecnych okolicznościach większość państw ma raczej to pierwsze a finansowanie długiem jest od upadku parytetu dolara w złocie powszechną praktyką.
Teraz funkcjonując w tym systemie, odpracowujesz de facto część odsetek, bo dług się stale powiększa. Czy myślisz wciąż że jakieś pieniądze są Twoje? Nie to rządy decydują które zobowiązania krótkoterminowe nimi spłacają i czy stać je, by nie sięgać po pieniądze funduszy celowych z jednej skarbonki, bo w innej ciągle brakuje.
Nie zawsze nawet obecny rząd ma na to wpływ, bo często dziedziczy sytuację po poprzednikach.

Tak naprawdę wsypujesz kasę do kilku skarbonek, ale wiele z nich wydaje więcej niż zarabia i finansowane są deficytem finansów publicznych, dotacjami z budżetu. I przy tym wszystkim nie spinamy się z bieżącymi wydatkami. Taka jest sytuacja, a musimy jeszcze oddać grubo ponad 60% PKB, więc liczenie że akurat Twoje pieniądze się przechowają niezależnie od okoliczności, że w ogóle są Twoje, a nie sytemu to po prostu naiwność i nieznajomość realiów.

4

@Avatarr Po pierwsze prześledź strukturę PIT jakąś część wpłat stanowią wpłaty od 2 i 3 progu podatkowego (3- tzw "składka solidarnościowa") przez co osiąga się jakąś progresję.
Po drugie, 500+ też w jakiejś mierze trafia do najbardziej potrzebującej - to że pewnie z połowa jest marnowana na wcale nie najbardziej potrzebujących to inna sprawa, ale wciąż 50% ludzi znajdujących się w Polsce na miejscu pierwszym w kategorii przyczyn zagrożenia ubóstwem (opracowania GUS, wiele innych), więc wielodzietności, dostaje jakąś pomoc.
Teraz już sama fizyczna likwidacja nie spina się o 20 mld. Administracyjna likwidacja ministerstw, bo ich kompetencje ktoś musiałby przejąć, to kilkaset mln max miliard. Gdzie 19? Gdzie ta pomoc dla najuboższych, jak osiągnąć progresję podatkową?

Więc jak widzisz nie - nic tu się nie spina i w sumie bez znacznie bardziej szczegółowego planu to taki sam populizm, jedynie stojący na wyższych nogach wykształcenia ekonomicznego.

1

@draxidox OFE/ZUS to fundusze celowe. To tak jakbyś dziecku obiecał, że zamiast dawać mu do ręki 100% kieszonkowego 30% będziesz oszczędzał i wypłacisz jak stuknie 18. To czy będziesz je trzymał w śwince skarbonce z napisem ZUS, OFE czy normalnie w portfelu, co do zasady nie ma wpływu na fakt, że tych pieniędzy Twoje dziecko wydać nie może, nie może nimi rozporządzać, poza umową z tobą. /Przy czym społeczna umowa jaką jest ZUS i OFE, doprecyzowane ustawami, choć to niefajne, mogą być bez naruszenia prawa w każdym momencie jednostronnie zmieniane. Tyle fakty.
Zwłaszcza że model w życiu jest bardziej skomplikowany, i obecnym emerytom wypłaca się pieniądze z kasy pracujących, bo budżet ZUS się nie spina i wymaga dosypywania co rok.

12

@zwyklykibic93 nie, zupełnie nie. Będę miał wyjątkową radość jak tym razem PSG dostanie oklep od Bayernu i kogo będzie straszył wtedy śmiercią na ulicy Mbappe, jak nie będzie miał łeb niższego Alby :)

4

@Chakalaka punktem wspólnym takich dyskusji staje się jednak jedna rzecz. Wyborcy konfederacji/PiS stawiają znak równości między obecnymi aferami a rządami PO.

Pierwsi, by odróżnić swoją formację, "bo inni kradną, są siebie warci", nie biorąc pod uwagę że i w Konfederacji jest mnóstwo polityków, którzy są wątpliwi moralnie, a już gdzieś w tej polityce funkcjonują na długo że rzecz jest sprawdzalna, natomiast sama formacja pogrąża się w hipokryzji i groźnej narracji wykluczenia/walki/wrogów.

Wyborcy PiS interes mają oczywisty - symetryzować zachowania, jakkolwiek symetryczne by nie były.

Kolejna sprawa, to domniemane złodziejstwo. Od 5 lat PiS się meczy, by choć pokazowo kogoś skazać z przeciwnej strony - stale odgrzewają jeden kotlet "Nowak i jego zegarek", oraz gdzieś jakiś samorządowiec prawomocnie skazany, a był związany z PO.
W drugą stronę o pomówieniach nie można mówić - ujawniane są fakty - negocjacje, kwoty, nagrania, majątek przepisany na żony, korupcja, pomijanie w oświadczeniach majątku, nepotyzm - spisy dziatek pracujących w spółkach skarbu państwa długości biblii, niegospodarność, "sztandarowe projekty narodowe" - kosztujące miliardy i równie szybko plajtujące - przekopy, CPK, Ostrołęka... to nie tysiące jak zegarek, nie setki tysięcy nie miliony nawet, ale miliardy. Nikt nawet z propagandą TV się nie kryje, a jeśli kogoś obraża Tusk mówiący że pieniądze z OFE nie są własnością, ale funduszem budżetowym, to co powiedzieć o mordach zdradzieckich, gorszym sorcie, zaragrożeniu polskości, twój ból jest większy niż mój?

Żadnej symetrii tu nie ma. Cham dorwał się do władzy z innymi chamami i chamstwo pielęgnuje i wychwala. Wiem, że wielu nie-chamom też się podoba, że Ci "jaśnie państwo" też dostali, a przy okazji coś się z "Chamskiego stołu" skapnie za to poparcie - 500+, 13,14 emerytura. Tylko powtórzę, to nie symetria. To katastrofa, po której będziemy nadrabiać cywilizacyjne zapóźnienie jak po komunie, którą de facto jest - ostatnim pląsem chamów, którym komuna wmówiła że chamstwo to też sztuka. Wiek wyborców PiS też to potwierdza.

P.S
Nie jestem zadeklarowanym wyborcą PO. Moim marzeniem jest życie w społeczeństwem, w którym chamstwo i cwaniactwo nie są najważniejszymi do przeżycia cechami, ale to, by ludzie wychodząc z autobusu miejskiego mówili "do widzenia" kierowcy. Chciałbym by była na rynku partia wolnorynkowa, liberalna, dostrzegająca że ludzie potrzebują wsparcia, niektórzy bardziej, że jest XXI wiek i że świat się zmienia. Musiałaby przy tym mieć dobre kadry. Niestety nie ma takiej w skali kraju.

3

@Dankhog 11 kolejek to 33 punkty do zdobycia. Barca mając większość prostych rywali, jest po serii, w której na takiej samej przestrzeni zdobyła 31 pk. Gdyby doliczyć remis/porażkę z mocniejszym rywalem, to wciąż mnóstwo punktów - wszystkie 3 drużyny mają podobny kalendarz i takie same ilości punktów. Nawet 10 punktów różnicy nie byłoby niemożliwe, a gra toczy się o 4-5, więc wciąż wszyscy są w grze.

0

@AxelF "kreatywnym Pianicem" - autokorekta :)

2

@tom9001 pisanie "Oj dzieci, dzieci," szczytem merytoryki. Tak.

2

@Koriolan nie wspominając o przychodach z transferów zrealizowanych "kreatywnym Pianiem", które to owocują 4 kolejnymi latami w których poniesiemy koszty amortyzacji niesprzedawalnego gracza.
Obniżka wynagrodzeń, a de fecto rozłożenie ich na lata poczynając od obecnego roku księgowego, to też tylko sztuczka księgowa. I można by tak długo.
Niedawno był świetny tekst o finansach Barcy, o tym, od jak długiego czasu tonęły i jak bardzo to nie ma związku z pandemią. Kolega @Pyziol chyba nie czytał.

3

a to ciekawe, że wpływ na to, jak duże musiały być te gwarancje i jak kosztowne (odsetki, oprocentowanie), decydowało głównie to, jak rządził Bartomeu, którego zarządu Tusquets był członkiem.

7

Absolutnie to już się nie mieści w moim pojęciu. Busquets asysta podnosząca ocenę, czyli jedno z wielu niebezpiecznych podań do Messiego, który otoczony co najmniej 2 lub 3 piłkarzy rywala w przestrzeni metra, tym razem genialnym zagraniem zamienił sytuację na gola "stadiony świata". Równie wielki wkład Busquetsa, co przy golu Messiego z Realem przy rajdzie przez pół boiska.
Całkiem spory worek niecelnych podań , dograń niebezpiecznych, do piłkarzy pod kryciem, przy których to kolega notował statystycznie stratę, strat. Nieco nadrobione postawą z przodu, ale kurczę, taka ocena to mogła by być dla kogoś na pozycji co najmniej mediapunta, a raczej skrzydłowego/bocznego napastnika, który swoje straty i złe podania notuje przy próbach zagrań do przodu.

Tymczasem De Jong, będący wszędzie, absolutnie starający się być pod grą, wielokrotnie kluczowy w grze na wyprzedzenie - "Minus za sytuację w 2. minucie, w której został ograny i nie zablokował strzału." No nie wiem co musi zrobić gracz na pozycji Libero, bo umówmy się - bezbłędne występy na takiej pozycji to raczej 9-10 a nie 5.

Griezzman? Gol oczywiście in plus, ale pozostałe rzeczy to detale i nieśmiertelna "gra w obronie - wybicie głową w 21. minucie", "ważną interwencję w polu karnym w 64. minucie." - umówmy się, w ofensywie, poza golem, zdziałał nie dużo więcej niż Dembele, który nie zasłużył z kolei w mojej ocenie na notę wyjściową, bo co miał to zepsuł, a nie zagrał nawet jednej konstruktywnej piłki.

Trincao - tragiczna zmiana i jego największe "osiągnięcie" to głowa w dół i strata piłki we własnym polu karnym. Puig ofensywnie, wykazał się bardziej niż Dembele, przez cały jego pobyt na boisku....

1

@theOneAndOnlyKing oczywiście to dowcip - w Madycie zawsze gadali o Villarato, choćby fakty świadczyły o czymś dokładnie przeciwnym.
Z drugiej strony, małe kluby często podnoszą kwestię nierównego traktowania, a one akurat rację miewają, choć przeciw Barcelonie rzadziej, bo ostatnio ewidentnie to nam sędziowie nie umieją ustalić kryteriów fauli podobnych do rywala, o czym świadczy wskaźnik kartki/faule w przekroju sezonu - jeden z najwyższych w lidze, mimo ze faulujemy w ogóle mało.

3

@Ghazul3293 Akurat Font już pogratulował Laporcie.

3

@Hopner15 "albo poszedł grać mecz piłkarski i w szatni się zaraził" z iloma profesjonalnymi piłkarzami stykają się starsze panie? Więcej - z iloma Ty się stykasz? Mniemam że o profesjonalistów chodzi, bo orliki głupie zamknięte od miesięcy, więc tam się nikt nie zaraża.
I tak, wolno zabraniać, na tej samej zasadzie, jakiej wolno zabraniać kradzieży.
Przecież dla kogoś posiadanie Porshe może być żywotną potrzebą, a że nie stać go na własne, za to umie odpalić każde - czemu mu zabraniać posiadania porshe? - w myśl Twojej logiki. Tylko abstrahując od tyego co w cywilizacji przyjęliśmy za karalne/nie karalne (był czas, że chodzenie do chrześcijańskich kościołów karalne było), to ta sama zasada - mierzalne, łatwe do zdefiniowania i określenia prawem dobro społeczne jest ważniejsze niż potrzeba jednostki jeśli zachodzi konflikt.

3

@Hopner15 tyaki to problem, że między godzinnymi mszami spędzają 6*24 + 23 godziny poza własnym gronem, i w każdej z tych godzin potencjalnie mogą zarazić kogoś, kto do kościoła nie chodzi i inaczej nie miałby kontaktu z ogniskiem. Nawet epidemiolodzy nie ustalą kto był na mszy, czy z kim się stykał zarażony delikwent, a to dla wyznaczania kwarantanny istotne.

5

@Damian11 mieszkam w miasteczku koło 15 tys mieszkańców i o codziennej spożywce, zwłaszcza dostarczanej rano, nikt tu nigdy nie słyszał. Można se zamówić produkty suche i konserwowe i kosztuje to 40 zł. ekstra co najmniej. Także o "dostawie zakupów" to kulą w płot.

3

@BarcaInfo z meczami w TV o tyle nie trafione, że mecze SĄ tylko w TV od roku i oprócz paru łysoli z Legii wszyscy zdają sobie sprawę, ze to najmniej ważna z potrzeb. Tymczasem Kościoły w Polsce są i były otwarte, nawet jak pandemia zbiera żniwo, a wszelkie restrykcje to martwe przepisy, bo i tak w kościele wszyscy starsi ludzie stoją w 5 przednich ławkach bardzo często....
Absurdalność utrzymywania tego zakazu, wobec np. zakazów przemieszczania się dzieci do 16 roku życia od 8 do 16, każe przypuszczać że ktoś akurat zdrowie to przy pandemicznych ograniczeniach, ma w największym poważaniu, a kościelna hierarchia ma tak duży wpływ że o żadnym zamykania kościołów, czy ograniczania realnego uczestnictwa w maszach, za tej władzy nie będzie.

3

@Chakalaka imperium ojca rydzyka :)

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?