Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
20
Chyba większość z nas szanuje Nawałkę za osiągnięcia przed mundialem. Spisał się bardzo dobrze. Jesteśmy piłkarskim zadupiem Europy - szczególnie rodzima liga. Ciężko jest zebrać nam dwudziestu zawodników na wysokim poziomie. Dwunastu-trzynastu to jest maks. I osobiście nie mam do niego pretensji o te dwa wyniki. Mam za grę, za taktykę, za to, że nic pokazaliśmy NIC. Byliśmy do bólu nudni, przewidywalni, żałośni. W oczach świata, ósma ekipa w rankingu FIFA doszczętnie się skompromitowała.
6
Dobra wypowiedź Lewandowskiego.
2
Prawie każda reprezentacja na MŚ ma określony styl. Jedni grają piłką i podaniami, drudzy kolektywnie bronią, trzeci wyprowadzają zabójcze kontrataki, czwarci stawiają na pressing i ofensywę, piąci swoją siłę opierają na linii pomocy... i jest w tym wszystkim Polska i Argentyna. Drużyny bez wizji, bez harmonii, bez taktyki. Nijakie. Ot, wysoko umieszczeni w rankingu chłopcy do bicia. Szambo wybija i kibice dopatrują się winy Lewandowskiego i Messiego. Najłatwiej jest rzucić hasełkiem i zamknąć oczy na rzeczywistość. Obydwa państwa mają problemy z miejscowym związkiem piłki nożnej. Obydwa posiadają zawyżone ambicje i instytucjonalny burdel. Obydwa się skompromitowały.
8
Trzeba wreszcie kijami rozgonić PZPN, ten komunistyczny relikt kolesiostwa. W Polsce trenerami zostają przyjaciele z czasów boiska. Już najwyższy czas zmienić mentalność, na selekcjonera powołać Niemca bądź Holendra. Nawet niech nas UEFA wywali z najbliższych eliminacji. Trzeba laserem wypalić raka, inaczej będą przerzuty. Z pokolenia na pokolenie: dziedziczenie stanowisk jak w feudalnym społeczeństwie. To jest główny problem. Po tym napalmie, po zbombardowaniu okopanych pozycji futbolowych magnatów, dopiero możemy myśleć o budowie przyszłości, nowych idei. Bez tego pozostaje nam wypisywanie w internetach cudów na kiju, a Saruman w podziemiach dalej produkuje swoich orków i diabelskie machiny. I na przywódcę Uruk-hai namaszczą jakiegoś Magierę. Konklawe wypchnie kolejnego kozła ofiarnego przed szereg, zwolni sztab szkoleniowy, ostentacyjnie na pysk wywali kilku dyrektorów, może z pompą powoła następnego wiceprezesa ds. szkolenia młodzieży. Trzeba bardzo dużo zmienić, żeby wszystko zostało po staremu.
0
Rozumiem Twoje logiczne wywody, bo nie da się im nic zarzucić... poza wiarą i upływem czasu... po ludzku, po polsku, jestem wkurzony... a jednocześnie... chyba bardziej zrezygnowany... chciałem więcej, jak każdy człowiek, jak każda jednostka, bo jesteśmy egoistami w dowolnej dziedzinie... ale myślałem... wiesz, już teraz nie myślę - JEST STOP. I spokój. W budowaniu repry - kilka miesięcy co najmniej. Czekam jak Budda. Udaję nirwanę.
12
A już tak podsumowując. Po polsku jest mi smutno. Wierzyłem w chłopaków z całego serca. Przed meczem z Senegalem miałem podwyższony puls. Byłem bardziej rozdrażniony niż kobieta przed miesiączką. Przegraliśmy. Zimny kubeł wody wylał mi się nam mój głupi kibicowski ryj. Załamałem się. Straciłem ochotę na mundial. Jak w pierwszej kolejce obejrzałem wszystkie mecze, tak w drugiej połowę. Jak z przekłutego balona zeszło ze mnie powietrze. Gdzieś tam ulotniła się magia mundialu. Bo wiadomo nasi... ten czynnik... ten stresik... ta adrenalina... Mecz z Kolumbią oglądałem z pozycji pewnej porażki, i niestety się nie zawiodłem. Bo widziałem popisy taktyczne... Jestem jednocześnie wkurzony (ale nie w furii), zrezygnowany (ale nie w depresji), zawstydzony (ale nie ośmieszony). Choć powiadają, że cienka linia dzieli... skrajne uczucia... Komu teraz kibicować? Nas już nie ma. Odchodzą główne emocje. To nie będzie to samo. Wciąż są takie reprezentacje jak...
0
Przeczytałem książkę, zresztą bardzo dobrą, o próbach utworzenia Italii. Karbonariusze, te sprawy. Jest sporo świetnej literatury tego typu. Osobiście polecam Szerszenia.
4
Możecie się ze mnie śmiać, ale czuję się zapięty w kakaowe oko przez Bońka. Popierałem go, bo myślałem, że skruszy beton. Lecz ważna jest otoczka, medialność. I w tym jest zdecydowanie lepszy od poprzedników, jak Lato czy Dziurowicz. Czasami trzeba bardzo dużo zmienić, żeby wszystko zostało po staremu. Wydaje mi się, że nasz futbol wciąż jest w diabelskich rękach, wciąż jest odgórnie kontrolowany przez ludzi, którzy ciągną z tego przedni biznes. W dupie tam liga, w dupie tam kadra narodowa. Jako kibice daliśmy się omamić pijarowcom. Zatrudniani są trenerzy, asystenci i sztab szkoleniowy ze względu na znajomości, na to, że w odpowiednim czasie z odpowiednimi ludźmi kopali w piłkę, i teraz, po zakończeniu kariery, dalej mogą sobie dorabiać przed emeryturą. Jeśli dobrze pamiętam, Putin - przy wszystkich jego wadach - w pewnym momencie pierdolnął ręką w stół i rozwiązał rosyjski związek piłki nożnej. Nawet byli zawieszeni w prawach członków UEFA, FIFA. A dostali organizację MŚ i już mają pewny awans do 1/8 fazy pucharowej. Czy czasami radykalne ruchy nie są potrzebne?
35
Kadrę mamy najlepszą od dawna. 10-15 lat temu było nie do pomyślenia, żeby nasi piłkarze grali w takich klubach. Nam potrzeba zaszczepienia myśli, idei. Dziękuję Nawałce za wszystko, bo w wielu momentach spisał się na medal i zasługuje na dłuższy komentarz niż tylko wzmiankę. Jednak... Chciałbym holenderskiego lub niemieckiego szkoleniowca, żeby zaszczepił w nas zupełnie inny gen, inne podejście do futbolu, żeby mógł wpłynąć na szkolenie młodzieży. Piotr Wielki reformując państwo, pracował w niderlandzkich stoczniach jako robotnik, aby zrozumieć system, który sprawia, że są gospodarczo przed Rosją... trzeba nam doświadczenia, filozofii, mądrości... bez tego otrzymamy od czasu do czasu wyskok pełen uniesienia, a potem kryzys... a przecież dla tak licznego narodu chodzi o coś więcej...
24
Najlepiej spierdzielić wszystko na Lewego. Ci sami bez mrugnięcia okiem bronią Messiego. Śmiać mi się chcę. Kiedy nie istnieje zespół, kiedy nie ma ducha, a najlepszym piłkarzem na boisku jest Pazdan - jednocześnie broniący, rozgrywający i wybiegający momentami na skrzydła, to kluczowy piłkarz znaczy tyle, ile igła w stogu siana.
11
Szukanie przyczyn w jakichś pobocznych pierdołach zdradza niezrozumienie tematu. Czy ktoś jest mi w stanie wymienić znanych polskich trenerów na przestrzeni ostatnich 10 lat, którzy odnosili sukcesy? Bo mi bez sprawdzania, do głowy przychodzi jedynie Kasperczak. O czym to świadczy? O tym, że jest nam potrzebna wielka reforma. W dupie tam z mediami, w dupie tam z ciśnieniem. Mamy najlepszą kadrę od dawna. Niemcy biegają, a Meksykanie bawią się z dziwkami. To nie ma wpływu na grę. Za to wpływ ma idea taktyczna. Zagraliśmy dwoma różnymi ustawieniami, a występ był zbliżony. Czym to się różni? Halo, ktoś mi odpowie? TRENEREM. FILOZOFIĄ.
1
Dobra. Zacznę od tego, że nie mamy myśli szkoleniowej. Nie mamy trenerów. Bo kto w Polsce trenerami zostaje? Chłopak co pograł kilka lat w ekstraklasie, a potem pałętał się po zagranicznych ligach, skacząc od drugiej do pierwszej dywizji? Nie twierdzę, że wszyscy z nich w przyszłości będą beztalenciami taktycznymi, ale na pewno wędrówka jako piłkarz poza ojczyznę nie powinna być żadną rekomendacją trenerską, zresztą jak i wieczne pluskanie się w marazmie rodzimej ligi. To tak a propos takich jak Iwan, wcześniej Rząsa i innych. To jest właśnie myślenie a la beton. Ma przyjść nowy wykształcony, inteligentny, błyskotliwy? A gdzie byłeś, gdzie grałeś? Jam osiągnął tyle, a tyle. A ty co? A weź spierdzielaj! Oto drewniana i leśna myśl polska. I stąd ten marazm. Dawna idea tworzy swe wnuki, a wnuki płodzą pra- i praprawnuki. Rozwiązanie jest jedno - trzeba nam zagranicznego trenera, z inną mentalnością, z wpływem na PZPN, z doświadczeniem, które może przekazać Polsce. Najlepiej Niemiec lub Holender. Uważam, że im najbliżej do reformy systemu względem naszych możliwości. O Nawałce napiszę w kolejnym komentarzu...
0
Uważasz ze tamte były lepsze?
0
Idąc, nie da się pisać, kolego?
4
Zanim popierdyknę - wbrew pozorom nie mamy złej kadry. Wręcz napiszę, za Engela i Janasa takiej nie mieliśmy. Leżymy i kwiczymy taktycznie. Tu nie chodzi o zawodników. Nie potrafiliśmy przez dwa mecze zagrać ani ataku pozycyjnego, ani kontry. Kto jest temu winien? Wrócę, szerzej się rozpiszę.
21
Zagraliśmy gorsze MŚ niż za Engela i Janasa. A to już jest wyczyn!
1
Wiecie co, kochani? Idę do sklepu. Będę później.
20
Nie wiem skąd to zdziwienie. Już po pierwszym meczu z przeciętnym Senegalem było wiadome, że jesteśmy nieporozumieniem na tym mundialu. Nie mam żadnych emocji. Przed meczem obstawiałem 3-1 dla Kolumbii. Na razie nie wsadziliśmy nawet tej honorowej bramki...
2
Dlaczego? Podaj argument.
16
Widzę, że emocję górą. Yerry Mina jest przeciętnym środkowym obrońcą. Pytanie tylko, na jakim poziomie taktycznym musi być nasza reprezentacja, że nawet tak bezbarwny i popełniający babole defensor jest ciężki do ogrania? Dramat w kreacji. Dramat na skrzydłach. Po raz kolejny.
1
1/2 fazy grupowej za nami. Napiszę tak: jesteśmy w top 5 najgorzej zorganizowanych taktycznie drużyn. Nieważne jakie ustawienie przyjmiemy i tak rywal nie pozwala nam rozegrać akcji. Jedyna nadzieja w kontrach. Od około 60 minuty na boisku muszą się zameldować Błaszczykowski i Grosicki. Albo coś szarpniemy w tych strefach albo na razie.
34
Tuczą się od wczoraj gadzinowe konta na ćwierkaczu. Za pożywkę biorąc występ Argentyny i Messiego, zapomniawszy, że bez Leo nie byłoby ich na mundialu... dymisji się domagając, katapultowania go z kadry natychmiastowego.
Ponad 30 lat minęło od kosmicznych występów Maradony. Ponad 30 lat rozwoju futbolu, profesjonalizacji pełną gębą - technologicznej, biologicznej, taktycznej, finansowej, słowem, postępu dyscypliny jako trendów ogólnoświatowych. Chciałbym dzisiaj zobaczyć niegdysiejszego Diego Armando z taką Islandią, Australią czy Iranem.
A były, były, były... artykuły o Zespole Aspergera. Messi nie radzi sobie z presją. W Barcelonie jest obdarzony zaufaniem, miłością, czuje się lepiej niż w ojczyźnie. Czy strzeli bramkę, czy nie strzeli, trybuny i tak będą skandować jego nazwisko. I gra jak z nut. Odwdzięcza się kibicom. Zaś Argentyna jest gniazdem jadowitych żmij. Przegrali my mecza. Panie, wszystko nieważne, taktyka nieważna, trener nieważny, wypinający cztery litery przed Rebiciem bramkarz nieważny. Mamy najlepszego piłkarza na świecie - on wszystkiemu jest winien. Łatwa wymóweczkunia?
Sampaoli. Trener, który wszem i wobec, jeszcze przed MŚ ogłasza, że kocha się w najważniejszym ogniwie drużyny i całą taktykę opiera na nim, jest idiotą do potęgi nieskończonej. Wystarczy dowolną metodą owe ogniwo wyszarpać z łańcucha i calutka myśl boiskowa rozlatuje się w drebiezgi. Potem jeszcze nie szanuj pozostałych chłopaków, tylko oficjalnie przed kamerami, mikrofonami, płacz dalej, bo Twój ukochany piłkarz mimo że zasługuje na MŚ, go nie zdobędzie. Gdzie tam Argentyna, gdzie kibice, gdzie team spirit? Nie ma to jak popełnić trenerskie harakiri na oczach świata.
Bez defensywy, a już szczególnie na tym mundialu, nic się nie wygra. Poziom argentyńskiej obrony pikował do kryptodepresji. Polacy mogą sobie z nimi podać ręce i iść na grilla.
Napisałbym jeszcze i więcej, ale i tak mało kto przeczyta ten komentarz. Konkluzje typu - Messi był wczoraj słaby, był cieniem samego siebie, był niewidoczny, był karykaturą kapitana, są oczywiste. Lecz drużyna piłkarska nie tylko jednym zawodnikiem stoi, ale pozostałymi dziesięcioma plus rezerwowymi, trenerem, sztabem szkoleniowym, dziennikarzami i oczywiście kibicami. Wszystko się łączy, wszystko się przeplata. Na końcu pojawia się rezultat. Zasłużona porażka z Chorwacją. Trzy do jaja.
4
Dzisiejszy spektakl swoją drogą, ale bardziej obawiam się tego, że w niedzielę nasi będą grać na tych samych skrzypcach co Messi & spółka, czyli bezradny Lewandowski i obertasy w obronie. Kiedyś może i byłby to komplement, ale niestety bardzo dużo łączy polską kadrę z argentyńską.
8
Co najmniej od kilku lat wiadomo, że na wielkich imprezach piłkarskich tendencja się odwróciła i najlepiej sobie radzą zespoły dobrze zorganizowane w defensywie. Dobitnie pokazuje to trwający mundial. Nawet taka Australia, Islandia czy Iran będą groźniejsze od Argentyny, bo nikt nie odstawi fikołka w obronie, a z kontrataku czy stałego fragmentu gry zawsze coś wsadzić można. Świetny atak na papierze się nie liczy. I trzech Messich przy tak niepełnosprawnej taktycznie drużynie nic by nie wskórało. Inna sprawa, że Leo zjadła presja, był zbyt potulny, nie wziął na siebie odpowiedzialności za kreację - tak jak z Islandią. Nikomu się za samo nazwisko tytuł MŚ nie należy, druzgocąca porażka z Chorwacją jest tego przykładem. Nie widzę sensu usprawiedliwiania ani Messiego, ani Argentyny. Zasłużony oklep. Brakowało tylko, żeby Caballero po tej asyście zdjął spodenki i się wypiął przed Rebiciem.
115
Świetny mecz Ivana. Może wreszcie część jego antyfanów i "znawców" futbolu przejrzy na oczy. Wraz z Luką schowali Argentyńczyków do kieszeni.
7
Defensywy Argentyny i Polski mogą sobie podać ręce. Zresztą w ataku też mają własną wersję Milika. Messi zagubiony. Jak z Islandią kreował grę, dryblował i strzelał, tak dzisiaj przeszedł obok pierwszej połowy.
2
W ostatnich kilku latach obejrzałem prawie wszystkie mecze Bayernu (od przyjścia Guardioli) i śmiało mogę się wypowiedzieć o Thiago. Jeśli jest dostępny za 50-60 mln euro, nie ma się co zastanawiać, tylko trzeba go brać z pocałowaniem ręki.
2
Nie twierdzę, że jest przereklamowany. Nie oglądam Totków, co na wstępie zaznaczyłem, więc oceniam go przez pryzmat tych dwóch spotkań. Miałem nakłamać, że mój wolny czas potrafię rozciągnąć jak majtki z gumy i oszukiwać, jakim to wielkim ekspertem od Eriksena nie jestem?
11
Nie oglądam Tottenhamu, więc się wypowiem... ale tylko w temacie występów Eriksena na mundialu: gra przeciętnie.
2
To co? Teraz Iran dostanie przyspieszenia? Szybki Lopez się włączy? Koniec z leżakowaniem i przedłużaniem rozpoczęcia gry?