6

Oby nic nie odstawili na Gran Derbi. Ogromne zainteresowanie mediów, mnogość transmisji, sporo kibiców. Efekt psychozy gwarantowany.

14

Akurat czytam książkę o Cantonie i natknąłem się na taki fragment związany z Cruyffem:
"Podczas jednej z pierwszych wizyt na marsylskim stadionie, dwudziestego października 1972, mały Eric, siedząc na ojcowskim karku, był jednym z czterdziestu ośmiu tysięcy kibiców, którzy widzieli broniący Pucharu Europy Ajax Amsterdam triumfujący nad Marsylią 2:1. Piękna gra Holendrów zrobiła na sześciolatku ogromne wrażenie - od tego dnia żaden zespół nie był w stanie w wyobraźni Cantony zająć miejsca drużyny Johana Cruyffa. Cruyff artysta i wizjoner, zaszczepił w Ericu taką miłość do stylu gry Pomarańczowych, że ten gdy Francja mierzyła się z Holandią w meczu decydującym o awansie do Mistrzostw Świata, życzył przegranej... Francuzom."

17

Cruyff był człowiekiem wybitnym. Nie tylko epokowym piłkarzem, ale i wspaniałym trenerem. Mało kto będąc zawodnikiem unikatowym (np. 3 Złote Piłki, 3 Puchary Europy pod rząd), stawał się również utytułowanym trenerem (Puchar Europy, 2 Puchary Zdobywców Pucharów, 4 Mistrzostwa kraju, 3 Puchary krajowe itd.). Jednak same trofea, a oprócz nich nagrody indywidualne - król strzelców, sportowiec roku, trener roku i inne - to tylko wierzchołek góry lodowej. Esencja El Flaco tkwiła w czym innym. Był piłkarskim rewolucjonistą. Najpierw stał się motorem napędowym taktyki Rinusa Michelsa - futbolu totalnego. Był tam dyrygentem, wizjonerem, zwornikiem tej idei. W następnych latach ją rozwinął, uelastycznił, sprawiając że piłka nożna stała się czymś kolorowym, fantastycznym, wręcz magicznym. I oczywiście swoje dziedzictwo przekazał dalej. Dzięki temu mamy przyjemność z oglądania gry i dokonań obecnej Dumy Katalonii. A dla samej FC Barcelony był Zbawicielem, który przychodząc po raz pierwszy na Camp Nou dał Katalończykom nadzieję i wiarę w to, że znów mogą wygrać Mistrzostwo Hiszpanii, że tłamszeni przez reżim Franco, odbudują swoją dumę wokół klubu, który był dla nich opoką w najtrudniejszych czasach. Johan swoją grą porywał, zapełniał po brzegi miejsca na stadionie, który wcześniej borykał się z niską frekwencją. Nie sposób wszystkiego opisać, co zrobił dla Dumy Katalonii i światowej piłki nożnej - jako gracz i jako szkoleniowiec. Dlatego jest on symbolem klubu, któremu kibicujemy. FC Barcelona przeżywa żałobę nie na pokaz, ale w rzeczywistości. Hołd oddany na cześć Johana Cruyffa to zdecydowanie za mało. Nie piszcie nic o czarnych barwach - to co bardziej razi w oczy, to dyskusje na ten temat, które są nie na miejscu.

23

Cruyff był blisko związany nie tylko z FC Barceloną, ale i z Katalonią. Dobitnym tego dowodem jest nadanie imienia synowi - Jordi. Wówczas katalońskie imiona była zakazane przez Franco. Kilkukrotnie opuszczał urząd, kłócąc się z oficjelami, że nie chce, aby jego potomek nazywał się Jorge, ale właśnie Jordi. I w końcu dopiął swego.

4

Już pod koniec ubiegłego wieku przedstawiciele Barcelony z ramienia prezesa Nuneza oraz delegaci Manchesteru United, którzy negocjowali przejęcie klubu przez Ruperta Murdocha spotykali się, aby utworzyć silną europejską ligę, roboczo nazywaną superligą. Oczywiście ich celem było zwiększenie zysków. W następnych latach temat jak bumerang wracał na tapetę. Największe kluby piłkarskie Starego Kontynentu ochoczo potakują głową na takie rozwiązanie. Żadne to novum i najpewniej w końcu coś takiego powstanie.

4

Hitlera nie da się zaszufladkować w żaden sposób. Łączył w sobie idee prawicowe i lewicowe, a przede wszystkim był lawirantem politycznym, starając się utylitarnie podchodzić do rzeczywistości. Już sama nazwa partii jest synkretyczna - Narodowo-Socjalistyczna. Opierał swoją ideologię na pogańskim kulcie, jednocześnie nie walczył ostentacyjnie z chrześcijaństwem, gdyż wiedział, że straciłby u ludu poparcie. Zwalczał i komunistów, i konserwatystów. Piętnował marksizm, ale i liberalizm. Gospodarczo realizował interwencjonizm, roboty publiczne, dodruk pieniądza, tydzień roboczy trwał 36 godzin, wydłużano urlopy. Z drugiej strony raj mieli kapitaliści, którzy zajmowali się przemysłem zbrojeniowym. Przykłady można mnożyć w nieskończoność. Nazizm był po prostu totalitaryzmem, opartym na psychopatycznym antysemityzmie, eugenice, manipulacji, kontroli społeczeństwa i negacji Traktatu Wersalskiego.

2

Patrząc przez pryzmat historyczny i odrzucając na bok wszelki ładunek emocjonalny, to w stu procentach zgadzam się z tym cóżeś naskrobał :)

5

Oglądałeś może Apocalypto? Tam są takie słowa, których sens jest mniej więcej taki - każda wielka cywilizacja upada podbita przez inną ze względu na rozkład wewnętrzny, jaki ją trawi od dawna.

Piszesz o problemach tożsamościowych w połowie 20 wieku. Kto sponsorował Hitlera? Kto miał interes w rewolucji październikowej? Dlaczego USA uprawiały do pewnego stopnia politykę izolacjonizmu? Dlaczego USA 'używały' Lusitanii i Pearl Harbor do włączenia się w dwie wojny światowe? Dlaczego zginął JFK? Po co USA były wojny w Iraku i w Afganistanie? Jak powstał FED? Czy przypadkiem za tym nie stoi kult pieniądza, przemysł bankowy i zbrojeniowy?

Nie wiem co mogłoby być takim mianownikiem, wymaga to głębszej refleksji niż naprędce pisany komentarz na tym portalu.

4

W Polsce mamy Tatarów, którzy są muzułmanami, a do tego czują się Polakami i patriotami. Są to ludzie normalni, życzliwi, nie sprawiający najmniejszych kłopotów. Nikomu do głowy nie przyjdzie konstrukcja jakiejś bomby czy krzywdzenie bliźniego. W znaczący sposób różnią się od islamistów z Europy Zachodniej, którzy dzięki liczbie stadnej, poczuli moc. Warto pochylić się nad słowami Winstona Churchilla z 1899 roku na temat mahometan, ale zapewne je znasz.



I owszem są na Zachodzie normalni muzułmanie, ale moi znajomi, którzy pracowali z Arabami we Francji twierdzą, że są oni w znacznej większości strasznymi radykałami. Mieli wstęp do ich gett, tylko dlatego, że pomagali tym, z którymi pracowali, ale i to spotykali się z próbami agresji czy nienawiści. W takich sytuacjach 'ważniejszy' Arab walił w łeb tych do nich skaczących - ot, prawo dżungli. Nie wspominając o tym, że na ulicach rozpalali ogniska, schodziło się ich bez liku i policja nawet nie interweniowała. Gdyby ludzie biali zrobili coś takiego, już dawno siedzieliby w areszcie za zakłócanie spokoju w przestrzeni publicznej. Gdzie tu równość wobec prawa?

8

Możesz się zgodzić bądź nie, ale moim zdaniem Stary Kontynent przede wszystkim przeżywa głęboki kryzys tożsamościowy, którego jutrzenką jest marksizm kulturowy. Przedefiniował on wiele pojęć, pozostawił spore spustoszenie, ale w głównej wierze doprowadził do depersonalizacji przeciętnego Europejczyka, któremu wyrwano korzenie i zasadzono nowe drzewko, łamliwe, podatne na wszelkie wiatry i ruchy powietrza. Obecnie nie widzę szans na rozwiązanie tego toczącego Europę problemu, ponieważ zasoby ludzkie zdolne do podejmowania działań zostały uszczuplone do żenujących rozmiarów. Unia jest w rękach bandy zindoktrynowanych kretynów. Gmach ich idei trzęsie się w posadach, ale nie zamierzają dokonać ani jednej reformy, więc ów budynek w niedalekiej przyszłości runie z potężnym impetem. W przeszłości Arabowie mieli problemy z podporządkowaniem sobie naszego kontynentu i to w sytuacji, kiedy był on podzielony interesami konkretnych państw, wypowiadających sobie wojny. Teraz niby zunifikowany, a jakże śmiesznie słaby, nie jest w stanie nic zrobić. Może się jedynie przyglądać jak kolejne przyczółki padają. I najwyraźniej będziemy świadkami czegoś epokowego, przełomowego.

1

Nie masz mnie za co przepraszać, bez przesady. Lata protestu i młodzieńczego buntu już dawno mam za sobą. Dobrej nocy :)

1

Napisałbym per 'Morderczy Ziemniaku'... ale mogę się mylić :)

Bardzo się cieszę, że moje komentarze Cię śmieszą, bo niezwykle często taką mam intencje konstruując swoje przemyślenia. Jeśli chodzi o poruszoną przez Ciebie kwestię, w metryce widnieje, że jestem katolikiem, choć w rzeczywistości niepraktykującym lub rzadko praktykującym. W przyszłości niczego nie wykluczam, bo byłoby to zarozumialstwem.

2

Swego czasu hobbystycznie interesowałem się astrofizyką, jednak na temat, który Cię interesuje nie wiem nic, a przynajmniej tak mi się wydaję. Na półce czeka na mnie "Krótka historia czasu" Hawkinga i być może tam coś znajdę na ten temat, jak już się za nią wezmę oczywiście :)

@GenerałXavi
A mógłbym wiedzieć skąd Twoje zainteresowanie i dlaczego wykluczasz u mnie ateizm lub katolicyzm? Po Twojej odpowiedzi, dam Ci znać na nurtujące Cię pytanie :)

11

Wrzucam dość ciekawy i nietypowy temat, aby choć trochę odpocząć od dzisiejszej polityki, która roziskrzyła La Ramblę.
Niedawno znalazłem kapitalny blog prowadzony przez osobę chorą na schizofrenię paranoidalną. W niesamowity sposób opisuje swoje przemyślenia. Warto choć trochę przeczytać, aby się zgłębić w to jak funkcjonuje mózg u takiej persony. Lekturę proponuję zacząć od pierwszego wpisu, do którego podam link, a następnie iść chronologicznie.

http://psychoza-paranoidalna.blog.onet.pl/2010/03/02/poczatek-choroby/

5

Nie masz pojęcia o czym piszesz. Małżeństwo jest zawierane w celu posiadania potomstwa, wychowania dzieci i przedłużenia rodu. Prześledź historię, etymologię oraz aspekt filozoficzny. Dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Mam nadzieję, że z wiekiem pewne sprawy zrozumiesz.

4

Nie wiem po co wplotłeś tutaj spowiedź. Oczywiście, że chodzi o partnera, a niby o kogo innego?

Para homoseksualna nigdy nie będzie mieć potomstwa. Para heteroseksualna i owszem. W przeszłości brak potomstwa wiązał się ze wstydem, rozpadem małżeństwa, uznając taki związek za bezowocny. Obecnie technologia i medycyna poszły do przodu i bezpłodność można leczyć, często z pozytywnymi rezultatami. Choćbyś eksperymentował nie wiem jak przy tożsamych narządach homoseksualistów, to nigdy z plusa i plusa nie otrzymasz dziecka. Wadliwy plus i minus jest w stanie zostać naprawiony celem uzyskania potomstwa. To jest fundamentalna różnica na kanwie prawa naturalnego.

6

Złe porównanie. Każda para homoseksualna nie może mieć dzieci, to wynika z prawa naturalnego. Ile kombinacji byś nie wykonał, jakbyś się nie wyginał i nie próbował, to rezultat zawsze będzie taki sam. Zaś bezpłodność to nieliczne wyjątki, odstępstwo od reguły. Nie da się tego porównywać. Zresztą celowo utajniona bezpłodność jest podstawą do stwierdzenia nieważności aktu małżeństwa.

10

O jakiej równości mówisz? Jeśli naprzeciw siebie stoi ktoś niski i wysoki, to równość ma polegać na ubraniu niższego w kilkunastocentymetrowe koturny czy może obcięciu wyższemu nóg za kostki?

Miłości nie można szufladkować i nikt nie powinien bronić homoseksualistom trzymania się za ręce, bycia w związku czy wspólnego mieszkania. Jednak nie stawiajmy świata na głowie. Celem małżeństwa jest kopulacja i potomstwo. Homoseksualiści nie są w stanie mieć dzieci, więc nie mogą być małżeństwem. Chyba że zmienimy definicję. Stąd już niedaleko do tego, aby koń Kaliguli Incitatus został mianowany na senatora.

7

Parafrazując Woltera - Gdyby ISIS nie istniało, należałoby je wymyślić.

6

Aż nie wiem jak się ustosunkować do tak naszpikowanego argumentami komentarza.

30

Nie mam zwyczaju do obchodzenia takich okazji, ale tym razem się o to pokuszę. Dzisiaj swój 1000 dzień na tym portalu obchodzi nie kto inny, jak mój serdeczny przyjaciel, człowiek kordialny, dobroduszny, żartobliwy, posiadający ogromną wiedzę na temat sportu (ale i nie tylko), zawsze chętny do wymiany zdania i rozmowy. Najjaśniejsza i niekwestionowana gwiazda tejże witryny, wprowadzająca wesołą, a czasami hulaszczą atmosferę. Dużo zdrowia, bo wiem, że jest Ci potrzebne, Donie :)

5

Na pewno będzie tak jak piszesz. Mnie przeraża jeszcze coś innego. Zastanawiam się czy przez ten terror nie zostaną wprowadzone takie przepisy o bezpieczeństwie, które doprowadzą do uszczuplenia praw i wolności, aby łatwiej było kontrolować ludzi. I może to nastąpić przy aprobacie przestraszonego społeczeństwa, które będzie szukać każdej drogi ratunku.

18

Aż żal patrzeć jak bezbronna jest Europa Zachodnia i w jakim jest stanie. Niegdyś kolebka i generator cywilizacyjny, a dzisiaj zadłużona, zdziczała, atawistyczna i przestraszona z powodu nieudanego eksperymentu multi-kulti. Marksizm kulturowy doprowadza ich na skraj przepaści. Instytucje unijne uważające się za demokratyczne są autorytarne. Komisja Europejska jest selektywnie wybierana za pośrednictwem głów państw członkowskich, zdominowanych przez socjalistów i komunistów, a Parlament Europejski stanowiący wzór nowoczesności nie ma nawet bezpośredniej inicjatywy ustawodawczej. Przy tym zajmuje się spłuczkami, marchewkami, oscypkami, równouprawnieniem i obroną demokracji - wszędzie poza unijnymi strukturami. To co istotne i logiczne nie ma dla nich żadnego znaczenia. Zalew uchodźcami? Niż demograficzny? Nadmiar regulacji? Rozbudowana biurokracja? Wysokie podatki? Są ważniejsze sprawy. A część Polaków błaga o pomoc światłych mędrców z Brukseli w przywróceniu władzy Ludowi, uznając ich przy tym za demokratów. To dopiero jest ciemnogród! I fragment Narodu dalej krzyczy, że chce do Europy. A gdzie my mieszkamy? W Azji?

3

Komentarz usunięty

12

"Bananowce do prawidłowego rozwoju potrzebują klimatu ciepłego i wilgotnego. Wysoka jakość owoców zależy od dużej ilości wody i wysokiej temperatury..."

Tymczasem w Madrycie...

6

Ten wielopłaszczyznowy spisek, tkany w najciemniejszych korytarzach przy akompaniamencie opętańczych śmiechów, polega ni mniej, ni więcej na tym, że mało kto lubi zwycięzcę. Jeśli pierzesz niemal wszystkich jak leci, to po kilku latach zbiera się pokaźne grono, które z chęcią wsadzi ci drzazgę pod paznokieć. Oto cała twarz międzynarodowej konspiracji.

15

I po meczach Realu, i słabszych występach Barcelony. Poziom żenady ewoluuje w wisielczy humor, tryskając galopującymi gagami. Polecam patrzeć na to z tej strony, a uśmiech nie zejdzie Ci z ust.

5

Do połowy. A z jakiego powodu, bo zapomniałem?

7

A czemuż to portugalski dandys użył dzisiaj nie tylko pomady, ale i również kremu brązującego? Czyżby po meczu miał mieć występ choreograficzny w miejscowej tancbudzie?

4

Podejrzewam, że boiskowe wydarzenia mogą zostać odsunięte na dalszy plan i po wielokroć przyćmione przez pogodnych sympatyków każdej ze stron tego pojedynku. Solidnych argumentów nie zabraknie, a krwawym naparzaniom się po pyskach końca nie będzie. Urocza pocztówka z Polski zostanie ostemplowana, a następie wysłana i dostarczona do rąk własnych krystalicznie czystej i uczciwej organizacji piłkarskiej o zasięgu europejskim, która sprawdziwszy, że w kopercie nie ma ani wąglika, ani żadnego czeku, włoży ją między bajki.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?