0

@draxidox Założę się, że to będzie starcie w padla.

0

@Kubsoleon "Dlatego trzeba znaleźć taką, która będzie Cię szanować."
Dokładnie. A nie taką, która oczekuje, że będziesz ją utrzymywał od pierwszego spotkania. Nie na tym polega szacunek.

3

@DonCarletto Bekasa, a nie beksę.

0

@Kubsoleon "Jednak uważam to za standard, że facet płaci na pierwszej randce."
Dziewczyny, które lubią zjeść i napić się za darmo, a potem szukać innego sponsora na kolejny posiłek, też tak uważają. O tym właśnie jest ten temat.

1

@Kessie Rozumiem, że przegryźliście kabel?

0

@sidi12843 No nie wiem. On by się bardziej nadawał na piłkę.

1

@Kidd Może się rozkręci. Jeśli to prawda o trylogii, to tym bardziej dziwne, bo miał mnóstwo czasu i miejsca, żeby to jakoś poprowadzić. Tak jak w Lidze Sprawiedliwości w jego wersji, gdzie rozbudował fabułę o wstawki, które nadały jej wreszcie sens.

0

@Kidd Czytałem wiele opinii przed obejrzeniem i w większości były krytyczne. Ale i tak obejrzałem, trochę dla reżysera, ale bardziej dla Sofii. Ludzie pisali, że to takie nieudolne "Star Wars" i chyba się zgodzę.

1

@Kidd Trailer był mega, ale okazało się, że równie dobrze mógłby być zamiast filmu. Moim największym zarzutem są drętwe dialogi i brak jakiejś ciągłości fabularnej. Jeszcze początek OK, ale potem, jak latają i zbierają ekipę, to żałosne jest. Jakby osobne epizody. Gdyby to była książka, to nie byłaby powieścią, ale chyba zbiorem opowiadań. Obejrzałem ale 4-5/10 maksymalnie. A po trailerze nie mogłem się doczekać. Aha, no i dla mnie sceny akcji (walk) słabe. Potrzebują lepszego choreografa. Do pierwszego Jona Wicka (nie wspominając o Matrixie) nie mają podjazdu, a Keanu nie stał nawet obok Boutelli, jeśli chodzi o możliwość wykonania efektownej choreografii walki.

Edit: Zapomniałem o reżyserze. Mam podobne zdanie. Liga Sprawiedliwości w jego wersji podobała mi się znacznie bardziej (pomijając dziwaczny format obrazu), bo wreszcie fabuła trzymała się kupy. Ale tutaj... Tutaj był olbrzymi potencjał i został - moim zdaniem - zmarnowany.

0

@mrmiki "wietnie się to czyta. Jak się napinasz z każdą wypowiedzią. Znam parę takich osób, to młodość i przekonanie o nieomylności. "
Ja pierdzielę gościu, skończ już pieprzenie tych bzdur. Mam 47 lat. Więc o czym Ty mi tu piszesz? Znowu jakaś socjotechnika? Wyzywanie o dzieciaczków? Wstyd.

"Czasem po prostu z szacunku do drugiej osoby warto zadać pytanie z ciekawości co oznacza zdanie ( dopytać ), ale to cecha ludzi otwartych, a nie zamkniętych tylko w sobie, co próbujesz wmówić mi. "
Pomijając, że to, co napisałeś to kolejny bełkot obliczony na zamaskowanie bzdur, które wyprodukowałeś, to czy Ty pytałeś? Ale kij z tym. Napiszę tak: Jeśli nie umiesz napisać komentarza w zrozumiały sposób, to nie pisz, albo zapytaj kogoś mądrzejszego. Być potem nie musiał udawać nierozumianego mędrca i nie musiał nieudolnie podszczypywać człowieka, który Cię przejechał walcem argumentów.

"Dzięki za rozmowę, bardzo fajna zabawa. "
"Czasem dość zabawnie jest wypuścić takich napinających się rozmówców i poczytać jak się spalają. To tak jak udajesz, że z kimś się ścigasz, on biegnie a Ty zatrzymujesz się po paru metrach..."
Gościu, napisałeś bzdurę. Wyjaśniłem Cię. Nie umiesz tego znieść. Nie potrafisz się z tym pogodzić. Twoja miłość własna została urażona, bo uważałeś się za takiego znawcę, a to, co napisałeś, za krynicę mądrości. Okazało się, że to stek bzdur. To co teraz robisz, to żałosne próby obrócenia własnych błędów i naiwnych fantazji w żart, próbę "wypuszczenia napinających się rozmówców" i temu podobne. Nie masz nic na poparcie własnych twierdzeń. Żadnych argumentów. Żadnej merytoryki. Usiłujesz więc sprawić wrażenie, że celowo udawałeś id.... to jest, niemądrutkiego, żeby mnie do czegoś sprowokować. To właśnie jest dziecinada. Twoje zachowanie.

Szkoda czasu na dyskusje z zapatrzonym w siebie narcyzem, który nie dyskutuje na argumenty. Bo nie potrafi albo nie ma żadnych. Narta.

0

@mrmiki
"Merytorycznie było w pierwszym poście. "
Nie, nie było i napisałem wiele razy, dlaczego.

"Powtorze, gdyby Barca miała dziś odkręcony kurek wygrywalibyśmy tytuły, nie wygrywamy bo w klubie nie ma kasy. "
Bzdura. Miała odkręcony po Neymarze. Wywalono kupę kasy i nic z tego nie wynikło. Zaczęła się wręcz era kompromitacji. Teraz, za Xaviego, również wywalono ponad 200 milionów i jaki efekt? Ty masz chyba jakieś rozdwojenie jaźni, bo piszesz, że wystarczy odkręcić kurek i będzie Eldorado, a wcześniej pisałeś, że gdyby było jak ja piszę (choć nigdzie tak nie napisałem) zawsze wygrywałyby kluby z najwyższym budżetem. Przecież to nie ma żadnego sensu. Pieniądze nie grają, co pokazują kluby, które nam ostatnio wklepały. Widać jak na dłoni, że to nie chodzi o kasę, bo co by Ci dała? Nasprowadzałbyś kolejnych Dembele itp., a oni po paru miesiącach graliby takie same gówno, jak ci obecni. Bo to nie brak kasy powoduje, że piłkarze grają jak grają, a ich degrengolada mentalna i fizyczna. A za to odpowiada zarówno trener, jak i oni sami. Ale Ty udajesz, że tego nie ma, że wystarczy zasilić kasę i będzie znowu wspaniale, choć etap po Neymarze pokazuje, że już wtedy zaczęła się jazda w dół, choć był jeszcze i Suarez, i Messi. Niepojęte, jak możesz tego nie dostrzegać, tłumacząc wszystko brakami finansowymi. Powtarzam, Barca wywaliła ponad 200 milionów i sprowadziła piłkarzy, których chciał trener Xavi. To ile mamy wywalić? Tyle, co w tym artykule?:

https://www.fcbarca.com/115569-cies-barcelona-stracila-ponad-600-milionow-na-transferach-w-ostatnich-dziesieciu-latach.html

I co nam to dało? Wytłumacz, dlaczego my gramy taką padakę, a kluby znacznie mniejsze i biedniejsze od nas wychodzą odważnie, śmiało, grają fajnie dla oka. Co ma taka Girona, czego nie mamy my?

Zacytuję Cię ponownie:
"Powtorze, gdyby Barca miała dziś odkręcony kurek wygrywalibyśmy tytuły, nie wygrywamy bo w klubie nie ma kasy."
Nie. Nie wygrywalibyśmy. Bo to nie brak kasy jest problemem. Brak kasy jest wygodną wymówką. Była kasa, a mimo to Barcelona kompromitowała się rok po roku. Biedny, ale pilny i pracowity uczeń będzie miał lepsze wyniki, niż uczeń bogaty, ale leniwy i gnuśny, choćbyś mu kupił wszystkie pomoce naukowe świata. Zwłaszcza, jeśli jeden ma dobrych nauczycieli, a drugi przypadkowych korepetytorów. Tak jest wszędzie.

0

@Faro Jeśliby zaczęli dobrze grać i w LL i w LM, to jasne, że powinien zostać. Skoro żądamy jego zwolnienia, bo wyniki kiepskie, a gra tragiczna, to sprawiedliwym będzie domaganie się pozostania, jeśli powyższe będzie na drugim biegunie. Inne zachowanie byłoby nie w porządku. Chyba, że sam nadal by chciał odejść. Wtedy trudno.

1

@bari_94 Źle świadczy o drużynie to, że są za trenerem, ale na boisku nie robią wiele, by to udowodnić.

1

@LM10GOAT Dlatego jest u nas taki bajzel. Bo większość, to właśnie "mega sympatyczni goście", za to piłkarze aktualnie w formie średniej (powiedzmy). Jak w całym klubie. Zatrudniani są ludzie na podstawie koligacji rodzinnych lub biznesowych, albo sympatii, bo są fajni, "nasi", itp. Jak asystenci Xaviego. Kompetencje są mnie ważne, niż powyższe.

0

@mrmiki ""dopóki w klubie będą podchodzić Twoja metodą nic się nie zmieni" - wooow. Być może powinienem wystawić Barcelonie fakturę za podejście moją metodą. Jak sądzisz ?
Możesz też wysłać im swoją wtedy zmieni się wszystko."
Kolejne żarciki niskich lotów. Brak argumentów.

"Pytanie drugie, dlaczego tracisz swój cenny czas i wiedzę, na te argumenty i dyskusje z innymi na tej stronie, zamiast zaproponować merytoryczne przemyślenia, tam gdzie będą przyjęte zgodnie z poziomem Twojego mniemania o sobie?"
Zero merytoryki, wycieczki osobiste, usiłowanie sprowadzenia dyskusji na własny poziom, by zapewne pokonać mnie doświadczeniem. Ty naprawdę sądzisz, że mnie tym w jakikolwiek sposób dotkniesz? Przecież dla mnie sam fakt, iż nie odnosisz się do jakichkolwiek konkretnych wypowiedzi i nie próbujesz przeciwstawić im czegokolwiek, co można by uznać za kontrargument, dowodzi, że nie umiesz tego zrobić. Albo nie chcesz konfrontować się z czymś, co może zburzyć Twoją wizję świata. Jak zwał, tak zwał.
Ale odpowiadając: Tracę swój cenny czas z tego samego powodu, co Ty. Może być?

"Co w ten sposób osiągasz dla siebie?"
Jak wyżej, to samo, co Ty. Wypowiedziałeś się, odniosłem się do tej wypowiedzi. Ty odpowiadasz tym absurdalnym postem. Brak słów.

Poza tym, wiesz już, co to efekt skali? Jeśli tak, to przynajmniej coś wyniosłeś z tej wymiany zdań.

0

@MesQueUnClub_87 Czyli możemy uznać, że to kwestia interpretacji? Ja to widzę tak, Ty inaczej. Nie wiem tylko, czemu się tak zdenerwowałeś? Przez to gotowanie? Niepotrzebnie. Ja też bywam hipokrytą.

0

@MesQueUnClub_87 Ja to rozumiem jako dotyczące mężczyzn, którzy chcą żyć z kobietą. A Ty usiłujesz wbić na siłę szpilkę, bo udowodniłem Ci na podstawie Twoich własnych słów, że też zrobiłeś to, co, jak rozumiem, nie podoba Ci się w jej wypowiedzi, czyli podporządkowałeś kobietę pod swoje życie. Bo lubisz gotować. Nieładnie.
Edit: Gdzie tam pada fraza "WSZYSCY MĘŻCZYŹNI"?
A nie, jest, na samym końcu.

0

@MesQueUnClub_87 "(...) że chodzi generalnie o podporządkowanie sobie kobiety pod swoje życie"
"U nas w domu ja np. gotuje bo jest to moja pasja i moja może w ogóle nie gotować."
Dostrzegasz ironię?

"Mam też znajomych, którzy w ogóle nie chcą mieć żadnej kobiety"
Więc nie są żadną stroną w tej dyskusji i nie stanowią również żadnego argumentu. Równie dobrze mógłbyś napisać, że Twój kolega gej nie chce mieszkać z kobietą i dlatego wizja tej babki jest błędna.

:)

Edit: Tak mi się przypomniało:


Coś w tym jednak jest.

0

@MesQueUnClub_87 A w którym miejscu te dwie wizje są sprzeczne? Gdzie się wykluczają? I czy wracając do domu nie chcesz tych wszystkich rzeczy, o których ona mówi? Bo mam wrażenie, że sporo osób (facetów) chce teraz tutaj kreować się na wyjątkowe płatki śniegu, które chcą niby czegoś innego, "bo ludzie są różni", a potem, po latach, narzekają na swoje wybory.

0

@Kengo Oni po prostu lubią jeść. Reszta to pretekst.

2

@tristan87 "A konkurencja jest duża."

0

@Kgorecki2500 Mieliśmy taką rozmowę lata temu. Odnośnie jakiegoś tweeta, czy tekstu w mediach, gdzie właśnie tak to określano, jako "konfiskaty mienia" dokonywane przez Niemców. Nie chce mi się szukać teraz, dawno to było.

1

@Kgorecki2500 "Oj tam, każdemu się zdarza czasem błąd zrobić :P"
Powiedział każdy piłkarz Barcelony :).

0

@Kgorecki2500 Niby racja, ale jednak stosunek społeczeństw danych państw do obu tych działań był zgoła inny.
Edit: "Po takich "kwiatkach" jak ten Von Der Leyen i innych jakoś zaczynam myśleć, że używanie zwrotu "naziści" strasznie spłyca i rozmywa odpowiedzialność za tamte wydarzenia i jednak powinno się po prostu mówić/pisać Niemcy. No nie wiem :/"
O, czyli jednak przekonujesz się do prawdy? Bo kiedyś stwierdziłeś, że nie przeszkadza Ci używanie określenia "konfiskata" na rabunek mienia dokonywany przez Niemców. Ponieważ Ty wiesz, o co chodzi, więc nazewnictwo nie jest istotne. Sam teraz widzisz, że to nie o Ciebie chodzi, a o świat, który nie ma takiej wiedzy jak Ty i urabia się ludzi małymi kroczkami.

2

@Kgorecki2500 "zawarzyć na wyniku"? Bój się Boga studencie!

2

@HighestInTheRoom W debatach biorą udział kandydaci, a nie zwycięzca.

0

Z grupą inwalidzką. Bo już mu przyznano.

1

Kurna, oni ciągle jedzą. Nic dziwnego, że potem nie chce im się biegać, albo dają radę przez 15 minut.

0

@mrmiki "Zadziwiające. Nawet zadałem sobie drut żeby przeczytać. "
Niesamowite. Nie męcz się tak więcej, skoro czytanie sprawia Ci taki DRUT.

"Napisałem jedną wypowiedź. Wystarczy przeczytać ją ze zrozumieniem nie trzeba rozbierać każdego zdania jak na rozprawce tylko po to żeby dać sobie do każdego zdania argumenty."
Na tym polega dyskusja, czego zdajesz się nie wiedzieć albo nie rozumieć. Na przedstawianiu argumentów i kontrargumentów. Napisałeś ŚCIANĘ TEKSTU w jednym poście. Odpowiedziałem odnosząc się do wybranych fragmentów, żeby było czytelniej, BO TAK SIĘ ROBI. Ty jednak nie stosujesz się do własnej rady i nie umiesz przeczytać tego ze zrozumieniem, zamiast tego żądasz, by rozmówca poparł bezwarunkowo Twoje zdanie, bez żadnego pola do odmiennej opinii. Trochę wstyd.

"Wygrałeś masz rację. Każdy twoje zdanie jest mądrzejsze. I już. Zrobione. Tyle że w ogóle nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi jako całości. Niektórzy tak mają po prostu."
A to co ma być? Jakaś nieudolna socjotechnika dla ubogich? Pozorne przyznanie racji, by wyjść na tego mądrzejszego? Na kogoś to działa? Zamiast silić się na żenującą ironię mogłeś odnieść się do moich opinii. Nie chciałeś, albo nie umiałeś tego zrobić, więc uznałeś, że spróbujesz jakichś wycieczek osobistych.

"Oczywiście na piłce też się w ogóle nie znam pomimo tego że grałem przez kilkanaście lat w trzech klubach i nie była to Barcelona. Na pewno człowiek który wiedza bierze z internetu i z telewizji musi to wiedzieć lepiej jak funkcjonuje klub. "
Ty wiesz, jak funkcjonuje Barcelona również z internetu i telewizji. Nie opowiadaj tutaj bajek. Gdybym był kasjerem w trzech bankach spółdzielczych, to też mógłbym wypowiadać się o polityce bankowej w JPMorgan? Albo gdybym pracował na trzech budowach przy betoniarce, to mam kwalifikacje, żeby potem wypowiadać się o prowadzeniu dużej firmy budowlanej lub projektowaniu budynków? Z drugiej strony, czy muszę być kucharzem, żeby stwierdzić, czy jedzenie smakuje mi, czy też nie? Pomijam już fakt, że jesteś anonimowym gościem z netu, zupełnie jak ja, więc możesz stwierdzić cokolwiek i nie ma możliwości potwierdzenia tego. No i pomijając fakt, że nie wiadomo, co tak naprawdę znaczy stwierdzenie "znać się na piłce". Wszołek zna się na piłce, poszedł do Familiady i się skompromitował. Rzeźniczak zna się na piłce, a jako człowiek to raczej nie jest wzorem cnót wszelakich. Mogliby prowadzić klub piłkarski? A Ty, anonimie?

"Jest coś takiego jak efekt skali tylko tyle i aż tyle. "
Sprawdź sobie może, co to dokładnie jest ten efekt skali, na który się powołujesz. Bo wydaje mi się, WYDAJE MI SIĘ, że nie do końca wiesz, o czym piszesz. Co tylko potwierdza, że wcale nie znasz się tak, jak Ci się wydawało, że się znasz.

Na koniec, przypomnę Ci może, od czego się ta wymiana zdań zaczęła i do czego się odniosłem:
"wielu osobom które nie mają pojęcia dużo łatwiej obarczyć jakiegoś człowieka zamiast przyjrzeć się temu że po prostu Barcelona to klub bez kasy a bez kasy to być może jakiś Michael Jordan zrobiłby robotę. "
Napisałeś głupotę. Kłamstwo. Nieprawdę. Kompletną bzdurę. Nie umiesz się do tego przyznać. Gdyby rozmowa była o LM, to może, może miałbyś częściowo rację. Ale nie w dyskusji o poziomie, który prezentuje zespół w LL. Bo w LL praktycznie KAŻDY INNY zespół ma mniej kasy (czego dowodzą problemy z rejestrowaniem zawodników przed sezonem przez wszystkie kluby z wyjątkiem Realu) niż Barcelona. Praktycznie KAŻDY INNY ZESPÓŁ ma też (teoretycznie, na papierze) gorszy skład, niż my. Ile zespołów wydało na transfery więcej, niż my? Znasz się na piłce i skoro wiedzy nie czerpiesz z internetu i TV, to pewnie masz źródła insajderskie i będziesz wiedział.

Żenująca gra naszej drużyny nie wynika wcale z braku kasy. I każdy normalny człowiek to widzi. Czy zwykły kibic, czy komentator, czy tzw. ekspert. To podejście zawodników i trenera do wykonywanych obowiązków daje taki wynik. Ale lepiej zrzucać wszystko na czynniki zewnętrzne. Trawę, sędziów, złą fazę księżyca. Ty wolisz racjonalizować, ja wolę patrzeć trzeźwo. Dopóki w klubie będą podchodzić do tego Twoją metodą, nic się nie zmieni. Naucz się też odpowiadać argumentem na argument, zamiast lać wodę i próbować obrócić wszystko w ironię, bo merytorycznie to już ciężary.

0

@Rewolucja123 Nie znam tego zawodnika, a i klub też chyba jakiś mniej popularny?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?