0

@Gaucho kurde, jeszcze wczoraj mi się nie podobała i twierdziłem, że nadaje się tylko dla pracowników MPO a dzisiaj już całkiem mi się podoba.

0

@Tasde może i bunt dwulatka kończy się około trzydziestki, ale w wieku 6 lat możesz wysłać dzieciaka do Chin albo Bangladeszu, żeby szył T-shirty i na siebie zarobił. xD

1

@jacobFCB po 15 latach niegrania zainteresowałem się szachami na nowo, pośrednio przez "Gambit królowej", bo znajomy obejrzał, zajarał się i zrobił mini turniej, to postanowiłem zagrać. A serialu do teraz nie widziałem.

PS. "Sons of Anarchy" to świetny serial, ale o sezon za długi. Ten 7. sezon to męczarnie.

0

@Faro Kołodko, Balcerowicz to ekonomiści, więc skojarzenie raczej proste.
Łukaszewicz i Zamachowski - aktorzy, a kojarzyłem, że jakiegoś widziałem, więc sobie przypomniałem.

Jeszcze widziałem Stoiczkowa i Ćwiąkałę, Bułgar podpisywał swoje książki a Ćwiąkała był tłumaczem na tym spotkaniu.

Orłowskiego z kolei spotkałem na premierze jego książki o Barcelonie.

0

@Kendi_Brendi no właśnie też rozważamy ten mecz, ale chcielibyśmy już na CN. Czekamy też na kalendarz LM, bo może się uda na 2 mecze polecieć.

2

@July_6_BcN a Ty mi o Zamachowskim.
A oprócz tego jeszcze Bogdan Wenta, to były zawodnik Barcy, więc przy okazji zlotu w Kielcach udało się zorganizować z nim spotkanie i uczyniliśmy go honorowym członkiem fanklubu.

2

@July_6_BcN o, właśnie, przypomniałaś mi o Stanowskim. On i Wojtek Kowalczyk siedzieli rząd albo 2 nade mną na wyjeździe do Manchesteru na 1/4 LM w 2019 roku. Kowalczyk w czasach, gdy mieszkałem jeszcze w Warszawie, mieszkał w bloku naprzeciwko, często widywałem go z psem na podwórku.

Z kolei Piotr Laboga był z FCBP na wyjeździe na mecz z Sevillą w 2009 r., bo Canal+ kręcił materiał o fanklubie. Potem go jeszcze spotkałem w samolocie do Barcelony jak leciał na El Clasico w 2018 roku, to bez Messiego, co Suarez hat-tricka strzelił.

Jeszcze mi się przypomniał Jan Krzysztof Bielecki, był w moim liceum. A Józef Oleksy i Leszek Balcerowicz regularnie byli na uczelni, na której studiowałem, ale nie miałem z nimi zajęć, tylko ich widywałem.

A, jeszcze z jednym aktorem z Klanu grałem 2 razy w turnieju tenisowym. On grał takiego żołnierza, męża Czesi.

1

@Faro Adam Małysz, rok przed wystrzałem formy, więc aż tak się nie jarałem.
Agnieszka Radwańska, mało sympatyczna.
Adam Hofman ten z kolei całkiem spoko, o dziwo.
Dawid Kwiatkowski był przez chwilę na urodzinach kumpla z fanklubu.
Najzabawniejsze to tydzień po tygodniu widzieliśmy różne Rubiki, najpierw w knajpie Piotra, a tydzień później w samolocie Anję. Aż dziwne, że tydzień później nie trafiła się kostka Rubika. xD
Dagmara z "Królowych życia".
Andrzej Gołota, przyjechał po syna, który grał w tym samym turnieju tenisowym, co ja.

3

@pride1899 my byliśmy na rejsie statkiem MSC, więc mieliśmy w Nassau około 8-9 godzin. Tak więc wrażenie może być mylne, ale to, co widzieliśmy nie zachęciło nas do powrotu tam na dłużej. Bardzo podobał nam się ogród botaniczny, a tak to nic jakiegoś wzbudzającego zachwyt. Nie było źle, powiedziałbym, że ogólnie rozczarowaniem to był rejs sam w sobie, nie tego oczekiwaliśmy po zachwytach moich rodziców, którzy na różnych rejsach byli kilkanaście razy, a także mojego kumpla z żoną, którzy też byli chyba na 4. Tak więc na tle rejsu to to Nassau całkiem spoko, ale na tle całego wyjazdu to średniawka.
@usztafik - dzięki za odpowiedź. Z Twojego opisu wychodzi, że następnym kierunkiem w Azji powinna być Indonezja, ewentualnie Kambodża. Jestem ciekaw Twoich wrażeń z Wietnamu.
A w ogóle jakim typem podróżnika jesteście? W sensie bardziej autostop albo jakiś wypożyczony skuter, czy wycieczki z lokalnym operatorem? Hostele albo jakieś namioty, czy bardziej hotele, żeby było wygodnie? Cały czas zwiedzanie czy czasem leżenie i chill? Podróż z plecakiem, czy jednak kilka noclegów w jednym miejscu, żeby zostawić rzeczy i mieć bazę wypadową i potem przemieszczanie się do innej lokalizacji?
Co do miast... Mnie się Bangkok bardzo podobał i moim zdaniem było co zwiedzać.

1

@Gaz ja myślałem, że młody jest pojebany, że tak bez spiny sobie ładuje hat-trick Realowi, ale wciąż nie uświadamiałem sobie skali jego talentu. Czułem, że to będzie świetny gracz, ale nie że przyćmi Ronaldinho. Już rok wcześniej miałem z jednej strony takie uczucie radości, że jest taki wychowanej, a z drugiej żałowałem, że akurat na tej pozycji, bo bardzo lubiłem Ludo.

1

@Kazragore ja ze swoją Żoną mam jak w Korei Północnej: NIE MOGĘ narzekać i MUSZĘ być szczęśliwy. xD

1

@Barca_Big_Moment teraz ja z kolei muszę napisać, że fajnie to rozpisałeś, i ze zdecydowaną większością się zgadzam. Odniosę się więc tylko do tego, z czym się nie zgadzam oraz do jednego fragmentu, który chcę rozwinąć.

1) Moim zdaniem metamorfoza Novaka zaczęła się od początku 2011 roku, nie rok później. Przecież już w 2011 r. on zaliczył ten swój niesamowity ciąg zwycięstw, w tym nad Nadalem, wliczając w to mecze na mączce np. finały Madrytu i Rzymu. Wyraźnie miał wtedy patent na Nadala, ale w 1/2 RG pokonał go Federer, więc nie doszło do kolejnego finału między Serbem a Hiszpanem.
2) Z tym: "w 2009 to Andy wyglądał najlepiej fizycznie bo nikt nie był w stanie go ograć w długich meczach." zgadzam się częściowo - nikt nie był w stanie go ograć poza samym Andym, który potrafił coś odjebać i przegrać. xD
3) Moim zdaniem już pierwsza kadencja Lendla wniosła ogromne zmiany w grze Andy'ego i już wtedy był topowym taktykiem touru. Mauresmo może to rozwinęła (aczkolwiek nie zapadło mi to w pamięć jakoś bardzo a Andy był z tamtego Big 4 moim ulubionym graczem, więc go śledziłem dość uważnie), ale to Lendla wynosiłbym na piedestał.
4) "Medvedev często wspomina o Andym jako jego inspiracji w grze pozycyjnej z głębi kortu." a to jest coś, przy czym chętnie się zatrzymam. Nic dziwnego, że Danił jest obecnie moim ulubieńcem, a wcześniej był nim Andy. Sam gram w tenisa, teraz mniej, ale kiedyś byłem absolutnie uzależniony od tenisowej rywalizacji i większość czasu wolnego poświęcałem na ligi i turnieje amatorskie. Na poziomie amatorskim byłem właśnie takim przebijaczem-taktykiem, doprowadzającym ludzi do szału i wkurwu, jeszcze do tego z pokraczną techniką, no nie mogłem nie polubić Daniła z jego pokrzywionymi uderzeniami. xD

5) Jak patrzę na Drapera to widzę drewno i jakoś nie dostrzegam tego Murrayowego sprytu. Mnie on wygląda jak jakiś redneck z Nebraski czy Alabamy, aż sobie muszę przypominać, że to Anglik a nie Amerykanin. Może go po prostu nie lubię i jestem uprzedzony, ale ja mam skojarzenia z Roddickiem a nie Murrayem. Też Andy, ale nie ten. xD

4

@pride1899 to swoją drogą, ale mnie się japa sama cieszy jak sobie przypominam pannę młodą ustawiającą go do pionu. Wodzirej może był wyższy ode mnie, co trudne nie jest, ale nie jakoś dużo wyższy, a ona jest wysoka, jeszcze na szplikach to już w ogóle patrzyła na niego z góry.

4

@JanZagloba no wiadomo. 2 lata później była świadkową na naszym ślubie.

27

W innym wątku był poruszony temat wesel kolidujących z meczami, to wrzucam swoją historię.
Lat temu 10 z małym haczykiem przyszła do nas przyjaciółka mojej WtedyJeszczeNieŻony z zaproszeniem na wesele. Moja druga połówka spojrzała na datę i mówi tak: "Ale Ty wiesz, że wtedy jest finał Ligi Mistrzów i Barcelona może w nim grać i wtedy nas nie będzie?".

Ta przyjaciółka zna moją Żonę od dziecka i wie jakiego pierdolca miała/ma na punkcie swoich ulubionych sportowców, więc nie próbowała nawet argumentów typu "ale no na moje wesele nie przyjdziesz?" czy "ale to sobie nagracie i obejrzycie później", tylko użyła broni ostatecznej w postaci: "Obiecuję, że jak Barcelona dojdzie do finału, to obejrzycie mecz na weselu, tylko przyjdźcie.".

To był 2015 rok, Barca do finału doszła. Na weselu około 20.30 w osobnej sali obsługa zaczęła rozstawiać nam telewizor. DJ/wodzirej próbował to sabotować (próbował chować kabel czy tam pilota) i gadał, że jak to tak i to jest wesele i tak nie można, ale przyszła panna młoda, zjebała go, że to ona ustala zasady a nie on i że obiecała nam mecz, więc obejrzymy mecz. Po meczu, gdy wróciliśmy na główną salę, też pierwsze co zrobiła, to spytała czy Barca wygrała, wiedząc, że od tego będzie zależał nasz nastrój. xD

Ważne to otaczać się ludźmi, którzy akceptują nasze pojebanie. xD
@July_6_BcN
@gumaz
@Luciano99
@JanZagloba
@Przemek_ES

1

@JohnKennedy swoją Żonę, za każdym razem, bez zawahania.

1

@usztafik my mamy na liście większość wyżej wymienionych miejsc (Tajlandia nam się bardzo podobała, więc chętnie wrócimy, ale na razie czas na coś nowego), ale też nie stronimy od wyjazdów w drugą stronę, na razie były to Meksyk oraz Floryda (w tym rejs statkiem ze stopem w Nassau - swoją drogą rozjebało nas, że większość osób poszła na plażę i/lub destylarni rumu, nie oglądając nic innego, w Muzeum Narodowym Bahamów byliśmy my i jeszcze jakiś 1 koleś, w ogrodzie botanicznym z flamingami i innym ptactwem też garstka osób), a moim marzeniem jest Kalifornia, zaś mojej Żony Peru, więc trochę nie od razu damy radę szybko odwiedzić. Co byś polecił w pierwszej kolejności? Lubimy zarówno przyrodę, jak i zabytki, podobają nam się duże miasta, ale też na każdym wyjeździe chcemy trochę odpocząć i się wyciszyć. Każda rada czy sugestia mile widziana.

PS. W zeszłym roku odbyliśmy 5 podróży zagranicznych: 4 na własną rękę, 1 z biurem. Tylko na tej z biurem było coś zjebane. #jebaćTUI

1

@Bobo25 rocznik 84? To ludzie tak długo żyją? :O To jest dla mnie jakaś nadzieja (rocznik 87). xD

1

@Frimpong źle to policzyłeś. Alvarez mógł zagrać w 59 meczach, ale 5 z nich przesiedział na ławce.
Mecze rozegrane: 54

Mecze możliwe do rozegrania: 59
Minuty rozegrane: 3 448

Możliwe minuty: (59 × 90) = 5 310
Wykorzystanie (w %) ≈ 65 %
Co nie zmienia faktu, że w swoim ostatnim sezonie w City grał dużo.

3

@Huck zgadzam się. Bernal młody i po kontuzji, nie wiadomo czy wróci od razu, Gavi wraca bardzo powoli a kontuzja podobna. Moim zdaniem potrzebujemy głębi składu, sezon długi i ciężki, każdy dostanie swoje minuty. Oprócz Forta, bo jemy Flick najwyraźniej nie ufa.

1

@Elvisek nie, jeszcze się może przydać.

2

@Dzejkob97 pamiętam jak jeszcze przed La Ramblą, gdy działało Forum FCBarca.com, jeden z użytkowników miał tam podpis "Niektóre kobiety są wyjątkowe. Za wszystkie inne zapłacisz kartą Mastercard." xD Tak mi się skojarzyło z tym, co napisałeś.

1

@usztafik no my w Tajlandzii, Meksyku (Jukatan) i na Florydzie też byliśmy na własną rękę, bo wtedy chcieliśmy realizować swój plan zwiedzania, być elastycznym, a do tego na własną rękę wychodziło taniej. Natomiast nie wychodzimy z założenia, że z biurem to dyshonor czy coś, jak chcemy odpocząć a przy okazji zrobić parę wycieczek i coś zobaczyć, to sprawdzamy, czy taniej będzie samemu, czy z biurem. Nawet jak się leci z biurem nie ma obowiązku brać od nich wycieczek i na miejscu można sobie zwiedzać na własną rękę. Kos to w ogóle specyficzny przypadek wśród naszych wyjazdów, bo to był rok 2021, wciąż jakieś restrykcje pandemiczne, chcieliśmy się gdzieś zrelaksować, wygrzać, specjalnie wybraliśmy małą wyspę, gdzie jest niewiele do zwiedzania, żeby nas nie kusiło. xD Z biurem było bezpieczniej lecieć, bo nie było wiadomo, kiedy znów jakieś restrykcje mogą wdrożyć, zamknąć granice itp.

A Ty gdzie podróżowałeś na własną rękę? Każda wymiana doświadczeń czy sugestia ciekawego kierunku jest warta cenna.

0

@Encore oraz o to, w jakich sytuacjach kortowych te błędy są popełniane. Jak ktoś wali na pałę z nieprzygotowanej pozycji i nie trafia, to jest to debilizm, zupełnie niepotrzebne zagranie i jeszcze do tego źle wykonane. Jak ktoś atakuje z odpowiednio przygotowanej pozycji albo wybiera ryzykowne zagranie, które w efekcie może zmienić obraz wymiany i minimalnie chybi, to jest to dobra decyzja i tylko złe wykonanie. Tu na filmie mieliśmy idealny przykład obu typów zagrań.

2

@usztafik na szeroko pojęte greckie wyspy (Kreta, Kos, Cypr) lataliśmy z biurem, bo ciężko o loty w dobrej cenie a i na hotele biura mają zniżki i jak się próbuje bezpośrednio rezerwować, to wychodzi drożej. Na wszystkich tych wyspach byliśmy w jednym hotelu cały pobyt i tylko wypożyczaliśmy auto i organizowaliśmy sobie na własną rękę wycieczki.

Ale już dla przykładu Hiszpania wychodzi taniej na własną rękę - czy to Pineda pod Barceloną, czy to Fuertaventura na Kanarach - noclegi + lot zarezerwowane na własną rękę wyszły nas taniej niż z biurem.

1

@July_6_BcN pfff, a to ja mam się starać? Jak baba chce jechać na taczce a nie być ciągnięta za włosy po ziemi, to niech ona organizuje taczkę. xD

0

@gumaz mieliśmy 50 osób na weselu, sala była na maksymalnie 70 zaprosiliśmy 80, ale część tylko z kurtuazji, bo wiedzieliśmy, że nie przyjadą (choć chcieliśmy, żeby były, to nie było zaproszenie na zasadzie "wypada zaprosić, bo się ciotka obrazi" albo "zróbmy przyjemność mamie/teściowej"). Np. moja babcia odmówiła, bo uznała podróż z Warszawy do Częstochowy za zbyt męczącą w jej stanie. To samo brat mojego dziadka, lat wtedy 89 - zaprosiliśmy całą tę gałąź rodziny (9 osób) a wysłali 2 jako delegację.

1

@July_6_BcN a skąd ja wezmę taczkę? Czy @Kessie oprócz rowerów "organizuje" też taczki? xD

1

@July_6_BcN my mieliśmy wesele w piątek. Powód nr 1 - bo nie chcieliśmy mieć z tyłu głowy organizacji wydarzenia przez kilka lat, a w soboty na fajne sale tyle by trzeba czekać. A tak to od momentu powzięcia decyzji o ślubie (nie od zaręczyn, bo te były ponad 5 lat przed takową decyzją, że chcemy ten ślub w końcu wziąć) do ślubu zeszło około 9 miesięcy.

Powód nr 2 był taki, że WtedyJeszczeNieŻona chciała ślub 21. dnia jakiegoś miesiąca, bo 21 to jej ulubiona liczba, a nie chcieliśmy mieć totalnie w środku tygodnia, więc szukaliśmy daty, gdzie 21. w jakimś niezimowym miesiącu wypada tak, żeby to miało sens (piątek albo jakiś dzień przy długim weekendzie, żeby nie było wtedy meczów itp.) i padło na 21/07 w piątek. I mając ustaloną datę szukaliśmy fajnej sali, która ma ten termin wolny. Mieliśmy zniżki od sali, fotografa i DJa zaś większość gości przyszła na wesele, a jeśli nie przyszli, to nie dlatego że to był piątek, tylko z przyczyn wyjazdowych, osobistych (np. dziecko urodziło się im 2 miesiące wcześniej i uznali, że droga 230 km i potem wesele to za dużo) albo zdrowotnych.

A co do wesel i kolidowania z sezonem, to mam ciekawą historię, chyba opiszę w osobnym wątku za chwilę.

1

@July_6_BcN pfff, podnosi? To może jak facet jest duży i silny a kobieta szczupła. W moim przypadku (chuderlawy karzeł) to mogę co najwyżej ciągnąć za sobą za włosy. xD

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: