Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Już nie będę się pastwił nad Pique, mam za to pewne wątpliwości co do Gaviego. Wielki szacunek za walkę, pasję, poświęcenie w grze, ale ten chłopak chyba jest jeszcze za młody, żeby grać w pierwszym składzie. Zdarza mu się biegać jak kurczak bez głowy, robi drobne błędy w środku i przede wszystkim mało daje w kreacji. W pakiecie z Pedrim ta pomoc wydaje się niedojrzała, brakuje pewnego elementu typu Modrić, jakiś KDB czy nawet nasz Frenkie (gdyby wziął ciężar gry na siebie). Bardzo ciekawi mnie jak Xavi ułoży drugą linię w nadchodzącym klasyku.
2
@NaFazieHitman Moim zdaniem naiwne jest myślenie, że PO przegrało wybory przez same nagrania lub, że był to jakiś bardzo ważny czynnik. Ludzie, wbrew wszelkim pozorom, nie są tacy głupi i jakby im się żyło dostatnio to na pewno nie zdecydowaliby się na zmianę władzy przez taką błahostkę, a przecież wówczas media aż tak nie grillowały pewnych kontrowersyjnych tematów jak za obecnych czasów pisowskiej reżimówki, bo telewizja (zarówno TVP, jak i TVN) była - nazwijmy to - w rękach PO czy też sprzyjała jej bardziej niż PISowi. Obecnie partia rządząca cały czas ma wpadki wizerunkowe, które wkurzają poszczególne grupy społeczne - wszystkie niesnaski związane z pandemią, inflacja, nowe podatki, idiotyczne reformy albo pojedyncze babole różnych polityków. Czy ma to jakieś znaczenie? Raczej nie, bo Kaczyński jest genialnym socjologiem i politykiem z latami doświadczenia, perfekcyjnie rozczytał nastroje społeczne i nimi żongluje. Poprzedni rząd, z naprawdę wielu powodów, które także mają swoje umocowanie jeszcze w przemianach gospodarczych i społecznych lat 90tych, po prostu tego robić nigdy nie umiał, już nie mówiąc o obecnych czasach, gdzie spin doktorzy opozycji to po prostu debile.
1
@kamyk_23 Kolego drogi, ja to wszystko znam i uwielbiam :D
18
@Sau_Ron Wtedy była złota era tego nowoczesnego popu, ileż to hitów wydali wówczas Black Eyed Peas, Lady Gaga, Rihanna, Pitbull, JLo, Shakira, David Guetta i cała masa innych artystów, którzy czasami wstrzelali się w rynek z jakąś mega nutką. Osobiście nie mogę się przekonać do obecnej muzyki, tym bardziej, że na ten moment królują klimaty rapowe albo trapowe. Co więcej, raczej nie przemawia przeze mnie boomer, bo jara mnie najbardziej muzyka drugiej połowy XX wieku ;)
0
@Image Przepraszam bardzo, czy ja tłumaczę wszystko szczęściem? Odnoszę się tylko i wyłącznie do dzisiejszego rywala i tak - mieli kupę farta, bo fakt, że Lewy (!) nie trafia w światło bramki z 5 metrów czy Pedri z zimną krwią nie urywa siatki w pierwszej połowie to sprawy zupełnie niezależne od Bayernu, tam roli nie grało nic innego jak właśnie ich szczęście dzisiejszej nocy. Nie zabieram im zasług za strzelone bramki, ale mecz był wyrównany ze wskazaniem na nas, mowy nie ma o jakimś pragmatyzmie Bayernu. Takie pieprzenie zweryfikował kiedyś Ajax na wspomnianym Realu, gdy po pierwszym meczu słychać było gadki o wyrachowaniu, aż przyszedł rewanż, gdzie Holendrzy (wtedy 3x lepsi piłkarsko niż Biali) tym razem wykorzystali okazje i pojechali z nimi jak z furą siana.
12
Ja kompletnie nie przyjmuję do wiadomości takiego gadania, że Bayern zagrał pragmatycznie, dał się wyszumieć czy przeczekał nas. Mieli po prostu dużo szczęścia, tylko tyle i aż tyle, równie dobrze mogli dostawać 0:2 po 45 minutach. Jestem bardzo zadowolony z chłopaków i z pewnością patrzę z optymizmem w przyszłość ;)
0
@VeB10Ronnie 1) "Playmaking" to pojęcie, które chyba najczęściej jest podawane w złym kontekście. Można je powiązać ze stylem gry, który prezentował Xavi, Schooles, Zidane czy często Messi, czyli kreacją, regulowaniem tempa, utrzymywaniem się przy piłce itp. Ostatnie podanie (asysta) to zupełnie inna sprawa.
2) Nikt nie mówi, że Ronaldo na przestrzeni kariery nie potrafi rozegrać piłki czy pięknie jej dograć, po prostu Messi jest w tym aspekcie geniuszem (a wspominam Leo z oczywistego względu wiecznej kłótni :D)
3) 3/4 zagrań z powyższego filmiku to wcale nieskomplikowane podania, w szeroką uliczkę, mijające zaledwie jednego obrońcę albo podania wzdłuż pola karnego, wrzutki. Z Lewym spokojnie można by taką kompilację zmontować.
1
@Sulimo Prawdopodobnie obejrzę na filman.cc tak jak poprzednie dwa odcinki :D
0
W ogóle kiedy dokładnie wychodzi nowy odcinek Rings of Power? Gdzieś mignęła mi informacja, że już jutro o 3 w nocy będzie można obejrzeć.
0
@Encore Paradoks polega na tym, że gdyby Ronaldo był wystawiany w pierwszym składzie to dalej strzeliłby w lidze około 15-20 goli. On wcale nie wygląda źle fizycznie, a w polu karnym wciąż jest szalenie groźny. Po prostu w końcu trafił się trener, który mając na szali balans drużyny i indywidualne popisy Cristiano, wybrał dobro zespołu.
1
@Sulimo Ja sam narzekam, bo naczytałem się Tolkiena i mam pewne wyobrażenia o postaciach, miejscach i fabule, ale jednocześnie postanowiłem, że machnę ręką na te rzeczy, niech przynajmniej zrobią serial lepszy niż Wiedźmin.
1
Rings of Power dotychczas dotyka ten sam problem co netflixowego Wieśka - ciężko w to uwierzyć, ale oba seriale są po prostu lekko nudne, dłużą się, co jak na fantasy jest bardzo dziwne, być może przez to, że jestem czytelnikiem Tolkiena i wiem, czego mniej więcej się spodziewać. Na ogromny plus na pewno można zaliczyć wszelkie sprawy związane ze scenerią czy efektami specjalnymi, gra aktorska wypada dosyć nieźle, gorzej jeżeli chodzi o stroje czy same dialogi. O dziwo do tej pory, wbrew wszelkim obawom, serial wcale nie gwałci materiału źródłowego, jeżeli przymknąć oko na te niuanse związane z długością fryzury, brodami, kolorem skóry. Oczywiście zmienili charakter Galadrieli, inaczej podeszli do kwestii Valinoru czy Hobbitów ale mimo wszystko twórcy poruszają się w pewnych ramach, w obrębie jakichś zasad i być może uda im się oddać ducha Mistrza. Czekam z oceną do końca sezonu ;)
3
@Pawel13sz Ale mi go brakuje w Europie, aż się łezka w oku kręci ;(
5
@Marcelinho99 Przede wszystkim Bayern to maszyna, skrzydła wchodzą w pole karne jak szalone (łącznie z bocznymi obrońcami), cała pomoc wysoko siada na przeciwnika, w dodatku mają takich majstrów dogrania jak Tomek Młynarz czy Kimmich, a Lewy idealnie wpasowywał się tam jako środkowy napastnik, który nie musi jakoś bardzo brać na siebie ciężar gry.
8
Nie oceniając w ogóle występu Lewego, nie wiem jak można czysto piłkarsko zestawiać w jakikolwiek sposób Polaka z Messim czy liczyć, że będzie to w pewnym stopniu równorzędna wymiana zawodników. Leo to jedno wielkie zagrożenie już 40 metrów od bramki, trzeba go podwajać i zamykać przed nim przestrzenie, żeby czasem nie posłał jakiejś piłki przeszywającej pomoc, nie zrobił przewagi dryblingiem albo nie uderzył z dystansu. Dzisiaj obserwowałem sposób poruszania się Roberta, jego prezencję na boisku, ogólne możliwości (całościowo niezły występ) i - przy całym szacunku do niego - Robur wiele nam da, swoje nastrzela, ale indywidualnie żadnym wybawicielem nie będzie. On potrzebuje podań, ktoś mu musi napędzać ciągłe ataki albo chociaż wrzucać dobrze piłki w pole karne. Boję się, że przyjdą mecze z najlepszymi i Lewy zostanie wyłączony z gry, a potem wyleje się na niego rzeka gówna ze strony polskich ekspertów.
1
@msmsms Neville jeden z najlepszych prawych obrońców w historii piłki? Równie dobrze można by napisać, że Gareth Barry to jeden z najlepszych pomocników ever.
3
@michal26 Walaszek to Bareja naszych czasów.
6
@Pawel13sz Suarez to jest typ zawodnika, który - pomimo swojego wieku i formy fizycznej - takimi zagraniami strzela gole niemożliwe do strzelenia i samemu wygrywa mecze. Liczę, że na mundial wstrzeli się z formą ;)
2
@Vampir707 Najwyższą formą wieśniactwa i megalomanii jest zaprezentowanie w dyskusji argumentu "ja to skończyłem takie i takie studia tu i tu". Nie ma to żadnego wpływu na słuszność twoich racji i z miejsca przekreśla ciebie jako interlokutora. Tak na przyszłość (no chyba, że jesteś po prostu trollem - w tym wypadku no big deal).
1
@Kusco15 Jeżeli chodzi o kwestię rozpatrywania powyższej sprawy pod kątem płci to być może zachodzi tu pewien paradoks - jeżeli od lat zawsze mężczyźni popełniają większość zbrodni, tzn. wszyscy mężczyźni są zbrodniarzami, to nikt nie jest zbrodniarzem, zanika jakiekolwiek rozróżnienie. Rasy są pojęciem szerszym, obejmują i kobiety i mężczyźn, w dodatku jest ich więcej i zachodzą tam większe dysproporcje w różnych kwestiach.
3
@Kusco15 Być może chodzi w tym wszystkim o pewne skrajności, tzn. wielkie zbrodnie popełniają mężczyźni, mężczyźni są silniejsi, większość osadzonych to faceci, jednocześnie zdecydowaną większość wynalazków zgłaszają faceci itd. Można się burzyć, ale jednak kobiety są - ogólnie rzecz ujmując - słabszą płcią, nie tylko pod względem fizycznym, ale i mentalnym(?), ich rola często łączona jest z opieką nad dziećmi i domem, a nie z prowadzeniem wojen czy politykowaniem. Oczywiście to pewne przypuszczenia.
2
@koziar Popraw mnie jeśli się mylę, ale Morgoth potrafił kształtować świat podczas Ainulindalë, jeszcze jako Melkor, po swoim upadku chyba nie miał już aż tak potężnych mocy. Ponadto jednak Fingolfin przegrał z nim starcie 1 vs 1.
2
@koziar To nie był zwykły elf, tylko drugi syn Finwëgo, braciak Fëanora, urodzony jeszcze w Amanie, a więc i bardzo potężna postać, zgoła inna, mocniejsza od swoim pobratymców z późniejszych dni. Tak samo Ungolianta, choć nie była żadnym Valarem, udało jej się w zasadzie pokonać Morgotha (gdyby nie pomoc Balrogów). Historia też nie wydaje mi się naiwna, wśród swoich sługusów Morgoth miał jednak istoty myślące, przeróżnych majarów i nic dziwnego, że nie chciał wyjść przed nimi na tchórza.
1
@Emhyr Najbliższy, następny mecz po wczorajszym ;)
1
Kiedy Argentyna gra jakiś mecz?
18
Seedorf to absolutny fenomen pod każdym względem, jeden z najlepszych pomocników w historii, który w tym momencie (poważnie) ma lepszy przerzut czy strzał z dystansu niż jego rodak Frenkie xD
1
@Suker Ale ja mówię o całej nowożytnej historii, zresztą wspomniane klasyki też miały inny przebieg niż reszta meczów Realu o poważną stawkę.
3
@norbi77 Inna sprawa, że my ich znamy jak własną kieszeń, dużo meczów przeciwko sobie, w dodatku Bernabeu nas kompletnie nie paraliżuje.
10
Chyba jedyny klub, wobec którego Real odczuwa jakiś rodzaj kompleksu, respektu, strachu to Barca. Tylko my z nimi potrafimy grać normalnie i jakimś cudem niwelować wszelakie szczęśliwe wydarzenia na boisku, nawet będąc pod formą.
1
@mrlogic90 Wyraźnie wspomniałem mecze na szczycie, o najwyższej randze - tam Real naprawdę ślizga się trochę jak nasza Barca w sezonie 2018/19, gdzie w końcu trafiliśmy jak kosa na kamień, a tym kamieniem był Liverpool w rewanżu.
@rk Ja mimo wszystko będę się upierał, że to tzw. psi swąd i w końcu Real się przejedzie na takim graniu.