Johnnie_Walker
Dołączył/a: październik 2014
Warszawa
11 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
Kocham rozpamiętywanie tego co było 2 lata temu. Jakie to ma znaczenie teraz? To tylko gorzej o nim świadczy, bo jeśli jeden na 3 lata się udały to możliwości są takie : 1. Przypadek w pierwszym sezonie, 2. Koniec pomysłów, 3. Odechciało się pracować.
0
Jak i kocham tę gadkę, już nie nie mogłem doczekać aż się pojawi na okładce. Wszystkie mecze finałami! Przypomina się ostatni sezon Guardioli, sezon z Martino na ławce, końcówka poprzedniego, jest i ten. Czyli każdy sezon, który można uznać ząb mniej udany, a po którym coś następowało. Najmniej w zeszły roku, dlatego teraz mamy powtórkę z rozrywki. Jak zarząd nie zacznie normalnie funkcjonować i nie ustabilizuje sytuacji w drużynie to zostaniemy na poziomie Arsenalu sprzed 2/3 lat czyli max. drugie miejsce w lidze, ćwierćfinał ligi mistrzów (drugi rok z rzędu) i cieszymy się z pucharu krajowego. Nie chce mi się nawet tych szmatławców czytać, ale ta ciekawość jest silniejsza ode mnie :D
3
Żebyś się nie zdziwił jak ten potencjalny remis da im kolejny punkt nad nami ;)
0
Z tym, że nie widzę Messiego i Coutinho razem w pomocy. Zobacz jak to wyglądało chociażby jak grali Xavi i Iniesta. Obaj dominowali stricte w środku, Iniesta był bardziej ofensywnie nastawiony, a Xavi pomagał w pressingu w środku i rozdzielał piłki lekko z tyłu. Jeśli Messi miałby grać jako typowa '10', wtedy bardziej widzę system taki jak ma np. Bayern, czyli do ofensywnego pomocnika dwóch środkowych, silnych, walczących w środku, ubezpieczających tyły. To bardzo dobrze działa. Podobnie grał Juventus. Dybala jako ofensywny pomocnik, Cuadrado i Mandžukić na skrzydłach i Khedira z Pjaniciem trochę bardziej na tyłach. Jak dla mnie, gdyby znaleźć dobrego partnera Busquetsowi, takiego który bardziej by rozgrywał, ale wspomagałby go fizycznie i razem mogliby przecinać ataki przeciwników, to mogłoby się sprawdzić. Trzeba najpierw znaleźć system, który uporządkuje defensywę i pomoże odzyskać dominację w środku, a jestem pewny, że Messi, Suarez, Neymar, wspomagani kolejnym skrzydłowym, bocznymi obrońcami i cofniętymi pomocnikami spokojnie dadzą sobie radę w ofensywie.
0
Właśnie w tym sęk, żeby nie czekać aż się ten ostatni płomyczek do końca spali, bo będzie to samo co z Milanem. To co działało się skończyło, a nic więcej nie mamy. Busquets w moim mniemaniu może jeszcze bardzo dobrze grać, to kwestia przygotowania fizycznego, dobrego rozdzielenia obowiązków i przede wszystkim dobrych partnerów w pomocy. Ile widzę miejsca dla takich zawodników jak Gomes, Rakitić czy niestety też Denis, za których Busquets ma wykonywać robotę w rozegraniu. On może pomagać, a nie być centrum akcji ofensywnych zespołu. Dlatego mówię, dobrze porozdzielać obowiązki, dobrać zawodników pod kątem ich wzajemnego uzupełniania się, dobrych technicznie, walczących o każdą piłkę i potrafiących wziąć odpowiedzialność na siebie, a do tego zacząć stosować pressing całym zespołem i nie mówię, że będzie od razu kolejny tryplet, ale będzie zespół walczący, z tożsamością, uzupełniający się. Stąd podaje przykład takiego Tolisso. Może nie jest teraz jednym z najlepszych pomocników świata, ale ma wielki potencjał i cechy, które tej Barcelonie są potrzebne, jak zaangażowanie na całej długości boiska, świetne wyszkolenie techniczne, siła i umiejętność przytrzymania piłki. Jak dla mnie, taki zawodnik w przeciągu 2-3 lat kozę stać się odnośnikiem dla wszystkich pomocników na całym świecie, a nie kosztowałby tyle ile taki Verratti czy Thiago.
0
Jak dla mnie, ofensywnym pomocnikiem na najwyższym poziomie może być Messi. Wolałbym skrzydłowego walczącego na całej długości boiska. Nie jestem przeciwnikiem Coutinho co do zasady, bo bardzo go lubie i uważam, że to aktualnie jeden z najlepszych zawodników świata, ale jeśli miałbym wybrać jego i Messiego ja skrzydle, albo Messiego jako mediapuntę i skrzydłowego takiego jak Lemar czy Lucas Moura to wybieram opcję numer dwa. I wtedy może pomocnik, który powalczy fizycznie w środku, dobrze rozegra, będzie stosował pressing?
20
No nie mogę, patrzę na te informacje i jakbym czytał o Realu Madryt. Wziąć trenera magika i kupić wielkie nazwisko, na pewno przyszły sezon będzie sukcesem. I ta sama gadka praktycznie rok w rok. Tu trzeba system zmienić, poukładać role w drużynie. Aktualnie obrońcy są odnryzgrywania przy bramce i posyłania lagi na dobieg do tridente, które ma samo wszystko zrobić. A pomoc w ofensywie jest od niczego w zasadzie. Dlaczego przestało stosować pressing? Dlaczego nie ma zawodnika, który jest w większości klubów na topie, takiego który lata od bramki do bramki, atakuje i broni ja całego? Czemu Messi nie został jeszcze przesunięty na stałe na mediapuntę, skoro praktycznie ciągle tam gra i tak jest skuteczny? Czemu zespół ciągle nie może grać bez Iniesty? Czemu skrzydła nie wspomagają obrońców w defensywie? Tu transfer Coutinho nie będzie lekarstwem. Trzeba wykorzystać to, że można odkupić Deulofeu za bezcen, może Lemara, który haruje na całej długości boiska, umie walczyć fizycznie, rozegrać, strzelić, nie mówię już o prawej obronie, ale do pomocy lepiej jest kupić silnego rozgrywajacego, niż typowo ofensywnego pomocnika. Jakiś Tolisso, albo ktoś w tym stylu. A jak już muszą kupić kogoś ofensywnego, to czemu nie np. Eriksen, który będzie o połowę tańszy? I co nam po sprzedaży Mascherano i Turana, jak znowu grać będzie Gomes chociażby. Chciałbym w końcu trenera z wizją, filozofią, który zauważy w końcu, że ten cykl się skończył i trzeba budować coś nowego, w inny sposób, a nie odgrzewać kotleta.
0
Odpowiedź jest w pierwszym komentarzu. Jeśli chcesz go porównywać do nie grającego Denisa czy Gomesa, który na oewno jest w top 3 najgorszych graczy sezonu w Barcelonie, to możesz go chwalić, ale prawda jest taka, że w ostatnim czasie Iniesta gra słabo i choćby w meczu z Juventusem czy Malagą po prostu szło rwać sobie włosy z głowy patrząc na jego postawę i niestety, ale wczoraj Gomes rozegrał lepsze spotkanie, a i Rakiticiowi się zdarzało grać lepiej i również bardziej kreatywnie, choć przyznaję, nie ma sensu mówić o kreatywności Ivana, Gomesa i spółki, bo cała pomoc Barcelony, powtarzam, cała (!) nie ma w sobie choćby grama tej zalety. Są schematyczni, powtarzalni i nieefektywni. Wszyscy. Smutne, ale prawdziwe.
1
To jest najsmutniejsze z tego wszystkiego. Oglądamy Barcelonę, dalej grają tacy zawodnicy jak Messi, Suarez, Neymar, Iniesta, Pique, reszta też to nie fryzjerzy i piekarze, a profesjonalni piłkarze i nie dość, że nie widzę tu stylu gry Barcelony to nawet nie widzę zaangażowania w walkę. Coraz częściej widzę wybicia na pałę, długie podania do ataku, bo przecież MSN samo akcje wykreuje i wykończy, a zero odpowiedzialności na innych formacjach. Z tym, że MSN też już powoli przestaje tak działać, też mają gorsze mecze, też często im się nie chce biegać i drużyna wygląda, jakby dopiero co wyszli od chirurga po kastracji. To jest nie do pomyślenia, to nie jest ten futbol totalny Cruyffa, gdzie każdy był napastnikiem i obrońcą, to nie systematyczna i dopracowana w każdym detalu gra Pepa, to jakiś jeden wielki chaos. A klub idzie w zaparte i udaje, że wszystko jest na miejscu. Tu nie potrzeba tylko wzmocnień, trzeba przedefiniować system gry drużyny. Transfer pomocnika nic nie zmieni, jeśli będzie grał tak jak reszta. Gdzie są nowi wychowankowie? Przecież właśnie po to ładuje się grube miliony w szkolenie młodzieży, żeby nie ładować kolejnych grubych milionów w transfery takie jak Gomes. Przykro mi, ale Barcelona stała się trochę podróbą galaktycznych. Liczę na to, że przyjdzie trener z pomysłem, z ogniem w oczach, rządzą zwycięstw, odwagą, żeby posadzić tych, którzy nie grają dobrze i żeby postawić na młodzież. Projekt trzeba zmienić, bo ten przestał funkcjonować po finale Ligi Mistrzów w Berlinie, od tamtej pory jest ogromna tendencja spadkowa. A ta statystyka to tylko dowód na to, że coś nie działa i to od podstaw, bo można wybaczyć przegraną, szczególnie z taką ekipą jak Juventus, ale nie brak zaangażowania, pomysłu, próby, odejście od filozofii, które nie daje żadnego efektu.
0
Bo co, bo to Iniesta i choćby walnął samobója to go trzeba pochwalić?
0
Nie mówię, że dalej gra tak samo, ale Xavi też był krytykowany dwa sezony z rzędu, zresztą słusznie, a nagle okazało się, że gdy był bardziej zmiennikiem, alternatywą, w pewnym sensie dodatkiem, potrafił bardzo przysłużyć się drużynie i taki obrazek chciałbym widzieć w przyszłym sezonie z Iniestą.
0
To że nie ma w Barcelonie lepiej rozgrywajacego pomocnika pokazuje tylko poziom drugiej linii. Iniesta gra słabo, po prostu. Jest zachowawczy, traci wiele piłek, nie stosuje dobrze pressingu, nie wchodzi w drybling, dzisiaj oprócz jednego wyjścia na pozycje nie pokazał nic pozytywnego, fatalne wstępy z Malagą, Deportivo, nawet z Granadą i Celtą się nie popisał, mimo zwycięstw. Już Rakitić w ostatnich meczach miał większą częstotliwość przebłysków względnie dobrej formy, co oczywiście dzisiaj podręcznikowo podważył. Iniesta w tym sezonie gra raczej przeciętnie, od początku, łapie urazy, gra dość mało. Powinien od przyszłego sezonu mieć taką rolę jak Xavi dwa lata temu, to mogłoby się sprawdzić.
1
Akurat w ostatnich meczach jest jednym z najgorszych na boisku, poza jednym meczem z Sevillą.
1
To samo mówiono Xaviemu sezon przed trypletem, a potem okazało się, że taki gracz w zespole był jak złoto.
0
Powiem tak, wiem, że Alba gra w kratkę i jego forma generalnie, odkąd przyszedł, nie jest stabilna. Potrafi zagrać genialny mecz, a potrafi spartolić drużynie robotę. Ale! Jest jednym z najlepszych bocznych obrocie świata, jest niesamowicie szybki, dobry w grze kombinacyjnej, dobrze zgrywa się z Messim i Neymarem i jednak ma doświadczenie zarówno jako obrońca czy kiedyś jako skrzydłowy i jestem przekonany, że dałby drużynie więcej jako wahadłowy w tym systemie, niż np. w ostatnim czasie daje Iniesta, który gra koszmarnie, jest bezproduktywny w ataku i praktycznie nic nie daje w obronie. Jeden mecz w Sevilli, a reszta to fatalne zawody w ostatnich meczach. Lucho ma system, którego nie umiem pojąć, gdzie wystawia niektórych zawodników mimo ich fatalnej gry, jak Gomes, Rakitić, na początku sezonu Busquets, Mathieu, a pomija tych dobrze grających i w zasadzie nie wiadomo w imię czego. Dziękuję mu za tryplet, ale mam nadzieję, że do swojego odejścia nie zrobi zbyt dużego zamieszania w drużynie, a przyjdzie ktoś kto to wszystko poukłada, bo jak na razie problemami Barcy przede wszystkim są brak zaangażowania, pomysłu na grę, pressingu i alternatyw ofensywnych dla coraz częściej niedziałającego MSN. Pomoc została całkowicie wykastrowana, a obrona mimo dobrych transferów nie może podnieść się z desek, bo wszędzie jest chaos. Mam nadzieję, na powrót do systemu 4-3-3, poukładanego, z zawodnikami w formie, wiedzącymi jakie mają zadania do wykonania i walczącymi o każdą piłkę, czym m. in. Alba potrafił się wyróżnić. Perspektywa tego samego projektu jest tym, co najbardziej odrzuca od Unzue jako następcy Lucho.
0
Widzę, że mamy jasnowidza. Wywróż mi proszę szóstkę w totka, to podzielimy się pół na pół.
0
No no, tak sobie tłumacz. Spalonego nie było, a kto stanął i kto biegł nie ma znaczenia. Błąd sędziego na naszą korzyść i to dużą.
0
Ale wy jesteście śmieszni z tym narzekaniem na sędziego. Bo wam nie na rękę to od razu źle, a o nieuznanym golu dla Juve to już pewnie nie powiecie.
0
Ostro widzę, bo Mascherano w pomocy i Mathieu na obronie to duże ryzyko w takim meczu. No chyba, że to ma być 5-2-3, to wtedy aż dziw, że Lucho chce tak defensywnie. Liczę na dobry mecz MSN i walkę o każdą piłkę. Sensowny wynik w tym meczu to może być na prawdę bardzo dużo w kontekście rewanżu. Przynajmniej Gomes na ławce i jest szansa, że z niej dziś nie wstanie. Za to dobrze, gdyby potem pojawił się jednak Alba czy Paco.
0
Wiadomo, ale o czymś to mówi. Złota piłka to też tylko plebiscyt ;)
0
Nie no, sory, ale spłycasz to. Mało który skład ma na każdej pozycji wybitnego piłkarza, może Hiszpania jest dość równa, Francja jeszcze, ale nawet Niemcy czy Belgowie mają braki i mimo to grają świetnie. Bo chodzi o to, żeby każdy wykonywał dobrą robotę na swojej pozycji i Argentyna ma na prawdę solidnych piłkarzy. Choćby taki Mercado, który w Sevilli gra i to dobrze i dużo. Ale takich przykładów jest więcej, każdy z tych zawodników jest w przynajmniej dobrym jak nie bardzo dobrym klubie europejskim. Mówi o Sevilli, Romie, Interze, City, Velencii, Villarrealu, Lazio i tym podobnym. I tam grają, a nie grzeją ławę i radzą sobie dobrze. Nie każdy musi być zawodnikiem pierwszego składu, ale wystarczyłoby mi, gdyby w pierwszym składzie Messiego, Dybalę, Higuaina, Di Marię, Mascherano, Otamendiego wspomagali piłkarze tacy jak Pastore, Mercado, Rojo, Pereyra czy Roncaglia, którzy może nie są czarodziejami, ale poziom trzymają, są solidni. A do tego silna ławka. Dobre poukładanie takich piłkarzy może być kluczem do wielkich sukcesów, ja nie mam co do tego wątpliwości. A do tego dochodzą tacy jak Icardi, Lavezzi, Lamela, wielu innych, którzy mogą swoimi umiejętnościami wspomóc tak silną jedenastkę. Braki w reprezentacji to norma, patrz na Niemcy, którzy wiele razy grali Höwedesem na lewej flance, Kimmichem na prawej, Mullerem czy Schurrle jako napastnikami. Kwestia tego jak ja braki reaguje selekcjoner i jak wykorzysta potencjał który ma.
0
Dziwi mnie to trochę. Tyle mówi się o Aleñii, Carbonellu, Cucurelli, Mujice, a nominacje dostał Sarsanedas. Ciekawe. Szkoda, że tylko jeden od nas, widoczne są te lata zastoju, niestety.
0
Dla mnie to jest fenomen, jak można wykastrować ekipę tak genialnych piłkarzy tak, że jeszcze niedawno faworyci najbliższego mundialu mogę się nawet nie zakwalifikować. Dobry trener, sensowne powołania (!!!) i pomysł na grę, który uwzględni siłę ofensywną ekipy, to ideał i kimś kto to zrobi może być Samoaoli. Życzę tego tej reprezentacji.
3
No też bym tak znowu nie przesadzał, że nie ma komu grać. Na prawej obronie jest choćby Mercado i Zabaleta, na lewej przez jakiś czas grał Rojo i nieźle sobie radził, w środku Mascherano, Pareja, Musacchio, Garay, Roncaglia, Otamendi, Fazio, Funes Mori, a w środku pola może nie jest wybitnie, ale kilku dobrych graczy tam występuje, czy powinno występować, choćby Biglia, Kranevitter, Di Maria, Gaitan, Enzo Perez, Banega, Pereyra, Pastore, jest doświadczony Gago. Nie mówię już o niepowołanych w linii ataku, jak np. Lamela. Na prawdę z Argentyńczyków dałoby się zrobić wybitną ekipę. Nawet na bramce nie musi grać Romero, choć kiedyś nieźle sobie radził, a mógłby Rulli. Nie chcę nawet wymieniać takich piłkarzy jak właśnie Messi, Aguero, Dybala, Higuain, Lavezzi, którzy stanowią o sile tej ekipy, a których praktycznie każda reprezentacja może im zazdrościć. To wszystko kwestia tego kogo trener powołuje i jak to ustawia, a jeśli nie umie wykorzystać potencjału zawodników ze swojej reprezentacji i grają jacyś 'magicy' to bc dziwnego, że to wszystko się nie broni. Ja np. nie mogę zrozumieć, daleczego Argentyna mając taką siłę ataku nie gra systemem z trzema obrońcami, a większą ilością ofensywnych zawodników. Szczególnie w obliczy problemów z bocznymi defensorami pomysł sam nasuwa się na myśl.
0
No wszystko się zgadza, jak najbardziej, są w uprzywilejowanej pozycji i to jest jeden z czynników, który powoduje, że klub jest tak świetnie prowadzony. O to mi właśnie chodzi, nie ważne jakie są okoliczności, bo życie nie jest sprawiedliwe, oni po prostu prowadzą politykę najbardziej sensownie w Europie (moim zdaniem). A te przemyślane transfery... cały czas zastanawiam się jak oni to robią, że cały świat przepłaca, a oni sprowadzają świetnych zawodników za normalne ceny.
0
Nie idź tą drogą, na prawdę, przestań szukać spisków i zwalać winę na wszystkich wokół, tylko nie piłkarzy swojej ekipy. I te komentarze o "fałszywym, wymuszonym "obiektywizmie"" są po prostu nie na miejscu, bo co Ty możesz powiedzieć o tym czy jakiś typ myślenia jest fałszywy i wymuszony? Jesteś zaślepiony i nie przyjmujesz argumentów, dowodem na to jest całe to Twoje wyliczenie. Więc konkretnie : 1) co to znaczy, że gdyby chcieli to by mogli szybko rozpocząć? A dlaczego mieli chcieć? Dlaczego nie migli poczekać na reprymendę sędziego? Dlaczego nie mogli chcieć wrzucić w pole karne, co Neymar skutecznie blokował? Skąd w ogóle takie myślenie? Nie mieli obowiązku rozpocząć szybko i tego nie zrobili i pretensje do nich za to są żenujące. Z resztą, nie ma o czym gadać, nie byłoby kartki, gdyby Neymar nie zachował się głupio, nie ważne jakie masz do sędziego pretensje, to Neymar dał mu podstawę do kartki. 2) kolega już napisał, nie ma czegos takiego jak faul na pierwszą i drugą żółtą kartkę. I znowu, jakiekolwiek pole do dyskusji nie istnieje, Neymar nie miał szans dojścia do piłki, więc jego faul można potraktować jako taktyczny albo wyładowanie nerwów, niebezpieczne zagranie, znowu nie fair-play, kartka z automatu, gdyby dał mu bezpośrednio czerwoną to i z tego by się wybronił, a jak Neymar się tak zachował mając już żółtą kartkę to pokazał tylko poziom swojej głupoty, bo dał sędziemu wszelkie powody do wyrzucenia go z boiska. 3) i 4) konsekwencja to jest zupełnie inny temat, nie związany z tym zdarzeniem i to tak nie działa, że jak Ronaldo nie dostał zasłużonego zawieszenia to i Neymar powinien nie dostać. Tamto byłoby błędem i jeśli teraz zawieszą Neymara to nie będzie błędem, dwie odrębne sytuacje. Z resztą, o tym czy Neymar zostanie zawieszony nie decydował Gil, o tym zadecyduje komitet, a tego jeszcze nie wiemy, nie znamy decyzji, więc nie ma co się burzyć. Jak dla mnie, mam dość pajacowania ja boisku i niezależnie od tego, że wiele osób nie dostało zasłużonego zawieszenia, a niektórzy dostali niezadłużone, Neymar swoim zachowaniem zasługuje ja karę i jeśli ją dostanie to nie będę się dziwił, ani protestował, tak jak w przypadku każdego innego zawodnika, który na to zasłuży. A to, że Gil pracował fatalnie to zupełnie inna sprawa, że Camacho powinien wylecieć z boiska, wszystko się zgadza i nie mówię, że to było dobre, sprawiedliwe sędziowanie, mówię, że akurat w tej kontrolnej sytuacji Neymar powinien wylecieć z boiska i wyleciał, a jeśli dostanie zawieszenie za swoją głupotę i szczeniactwo to też się nie zdziwię. I żaden argument nie działa przeciwko tej tezie, bo niezależnie od tego jak potraktował innych zawodników, że nie wywalił piłkarza Malagi, Neymar po prostu zasłużył na to co dostał i to świadczy tylko o nim. Tyle!
0
Nie napisałem, że grał na czas tylko opóźniał grę, a to nie to samo. Musiał zawiązać buta, ale szczerze, wszyscy to mają w dupie, pozostałych 21 piłkarzy nie ma obowiązku czekać na niech ze wznowieniem. Ok, chciał uczestniczyć w akcji, ale sędzia zwrócił mu uwagę, że łamie przepisy. A Neymar? Lacha na to, bo on tak postanowił i tak będzie. Za to kartka, to jest zachowanie nie fair-play i nie słuchanie sędziego. Nie ma pół cienia wątpliwości, że kartka się należy. A drugi faul to jest chyba jeszcze bardziej oczywiste, wjechał mu nogami w nogi, niby walcząc bark w bark, nie mając żadnej szansy dojścia do piłki, dołożył do tego rękę. To wyładowanie emocji porównywalne do zachowania z meczu z PSG i faule innych nie mają tu nic do rzeczy. Świat nie jest tak zbudowany, że jak inni robią mi źle, to ja mogę też robić źle i wszystko w porządku. Tak myślą dzieci, a nie dorośli ludzie. Niezależnie od tego, że inni go faulują, on zachował się źle i został za to słusznie ukarany. Tyle w temacie. I jeszcze te porównania do innych "bo Ronaldo zrobił tak, to Neymar też może". Kolejny przykład dziecinnego rozumowania. Może wtedy Ronaldo też powinien po prostu dostać kartkę i tyle, to żaden argument broniący Neymara. Ale powiem Ci chłopie, tak na koniec, podziwiam Twój upór. Nie mieć argumentów i walczyć do końca w imię niczego to na prawdę na swój sposób imponujące.
0
Oczywiście, że tak, wszystkie kluby z topu są dobrze zarządzane, tak samo Real, Atletico, Arsenal (wbrew pozorom) i wiele innych, ale np. Barcelona czy Real mają manię kupowania za ogromne pieniądze największych europejskich gwiazd, które czasem nie wypalają tak jak się od nich oczekiwało i sprzedawano jeż dużą stratą. A jak się patrzy na transfery Bayernu, takie jak Costa, Coman, Renato, Lewandowski, Hummels, Neuer, to są zawodnicy na długie lata do pierwszej jedenastki i to za jedną trzecią tego co by wydała Barcelona czy Real. Nie mówiąc o lepszej polityce płacowej czy wejściówkach na mecze (w tym to w ogóle przoduje Borussia, ale w Niemczech generalnie bardzo dobrze to działa).
0
Jeszcze nie został za to ukarany i nie wiadomo czy zostanie, także spokojnie. A chamstwo to to było, nie ma o czym gadać, niezależnie od tego czy mu się upiecze.
2
Praca sędziego to jedno, a zachowanie Neymara drugie. To nie powinno iść w parze, że jak sędzia źle ocenia to dajemy mu dodatkowe powody do ukarania nas. I proszę, przeanalizuj te sytuacje ponownie, bo te kartki były oczywistą oczywistością. Nie trzeba być członkiem komitetu wykonawczego FIFA, żeby wiedzieć, że za opóźnianie gry (czyt. zachowanie wbrew zasadom fair-play) i jednocześnie nie słuchanie poleceń sędziego jest żółta z automatu, jak czerwo za faul przy sam na sam. A druga sytuacja to już był tylko pokaz debilizmu Neymara i jak za to nie widzisz żółtej kartki, to równocześnie nie możesz mieć pretensji za ostrą grę takich kosiarzy jak chociażby Costa, który z takich zagrywek słynie i regularnie jest za nie karany. Nie widzę w ogóle pola do wątpliwości, czerwona mu się należała jak psu buda.