0

Skasowane, ponownie wstawione wyżej

4



Doszliśmy już tak daleko w politycznej wojence, że jeden z popularniejszych komentatorów politycznych prawicy, częsty gość Republiki czy wPolityce, pisarz fantastyki Jacek Piekara wprost stwierdza cytując:
"Jeśli ktoś poda mi armatę, by do rządu Tuska strzelić, to nie zapytam kim ten ktoś jest i jakie ma intencje, ale skoncentruję się na tym, by salwa była celna..."
Rząd Tuska może się podobać albo nie ale to jest polski rząd, wybrany w legalnych wyborach głosem większości Polaków.
Jeżeli w dyskursie politycznym zaczęto formować narrację selekcji ludzi na Polaków (tych co z nami) albo Niepolaków (tym co przeciwko nam) a potem na bazie tego zaczniemy pompować, że przeciwko Niepolakom można używać nawet zewnętrznych wpływów o nieznanych intencjach to dążymy do tragedii.
Tej samej tragedii przez którą Polska zniknęła z map na ponad wiek.

13

@Safrani Gdyby coś takiego zrobili, to by mieli zapewnioną konstytucyjną większość dla PiSu.
Z programami socjalnymi działa to tak, że uzależniają, nie tylko beneficjentów ale i cały rynek.
Moment w którym powinno się zabrać 500+ minął w 2015 roku podczas wyborów parlamentarnych, dziś jak się te pieniądze zabierze, to milionom osób przestanie się spinać budżet domowy, bo i ceny poszły do góry przez to, że na rynku było więcej kasy.
Likwidacja PITu byłaby drobną kompensacją, ale niedużą albo wręcz minimalną a do tego progresywną w górę, czyli bogaci zyskiwaliby więcej niż biedni.
Przykładowo gość zarabiający 12500 zł miesięcznie zyskałby 1700 zł miesięcznie czyli więcej niż 800+ za dwójkę dzieci za to osoba zarabiająca 4500 zł miesięcznie zyskałaby 240 zł.
A to prosty przepis na to, żeby wkurzyć wystarczającą ilość wyborców, żeby stracić sejm i senat.
To jest niestety bolesny koszt rozdawnictwa, ludzie wpadliby w problemy finansowe a w tej sytuacji mało by ich obchodziło czy 800+ jest zdrowe dla państwa czy nie.

0

@JanuszKorwinMikke Gówno pokazały. Porwać cepa z bantustanu który nie ma się nawet czym bronić to nie jest wybitna sztuka.
Chwilowo ludzie się cieszą z wyrwania Maduro ale potem trzeba taki kraj utrzymać w swojej strefie wpływów a ruscy z chinami znacznie lepiej radzą sobie w propagandzie niż USA. I kwestia jak USA zamierza to kontynuować.
Na chwilę obecną nawet amerykanie nie są zadowoleni z rządów Trumpa (spadek w ciągu roku z 52% aprobaty i 40% dezaprobaty do obecnych 42% aprobaty i 53% dezaprobaty), jak pójdzie jemu i jego niekompetentnym mapetom w zarządzaniu marionetkowym krajem?

1

Vinicius ma tą technikę użytkową ale to jest tak absolutnie nudny zawodnik. Niewiele kreatywności, ciągle jazda tym samym schematem, dostać piłkę sprint pod linię końca boiska i potem wrzutka w kierunku przedpola albo próba przedzierania się wzdłuż linii. I tak w kółko, cały mecz, mecz za meczem, cały czas.
Czasem działa, czasem nie działa, ale to bez znaczenia, w kółko to samo.

0

@sergio5 W ogóle uznanie, że ten sędzia byłby przychylny Barcelonie xD Jeżeli już to by się bardzo srał dyktować coś kontrowersyjnego na naszą korzyść bo jeszcze przed meczem został posądzony o stronniczość więc próbowałby udowodnić, że jest bezstronny.

2

@draxidox Głównie chodzi o to, że komputer to cały ekosystem, który musi być przemyślanie złożony, żeby nie robić wąskich gardeł albo nie strzelać armatą do kaczki.
Przykład najbardziej spieprzonego zestawu jaki widziałem.
Kumpel kupił kompa do którego wsadzili mu Intela i7 w wersji K, płytę główną z chipsetem B, 8 GB RAMu na dwóch kościach 4 GB DDR4 w prędkości 2133.
Zasilacz 300W nieznanej mi firmy.

Dla laika to nie wygląda źle, ale:
1. RTX 2050 to kastrat, dobry w cenie, ładny w opisie (bo wtedy był nówką kartą) ale ma mocno ograniczoną moc.
2. Procesor i7 przy takiej grafice to armata na kaczki, zysk mocy utopiony słabą wydolnością grafiki, do pracy jeszcze ok ale do gier marnowanie pieniędzy, jeżeli jesteś leszczem co nie wymieni samej karty.
3. Ważniejsze, że procesor w wersji K przy płycie głównej wersji B, to był jakoś 2021 czy tam 2022. Wersja K procesora ma odblokowany mnożnik, więc da się go podkręcić, ale laik tego nie zrobi to po pierwsze a po drugie i ważniejsze, płyta główna z chipsetem w wersji B nie pozwala podkręcać procesora, więc gość przepłacił za chłodzenie (bo do wersji K nie dają fabrycznego) i za procesor którego potencjału nigdy nie użyje.
4. 8 GB RAMu już wtedy było bardzo mało a jeszcze w dwóch kościach więc jakbyś chciał dołożyć RAM to albo musiałbyś dokupić drugą parę 4 GB albo wywalić do śmieci stary i kupić nowy. Do tego 2133 to najniższa możliwa prędkość DDR4
5. No i zasilacz, nie wiem czy bezpieczny, firmy nie kojarzyłem ale 300W przy tym sprzecie to takie mocno graniczne a z kalkulatora wychodziło, że pod pełnym obciążeniem to nawet przekraczał pobór, a gdy komputer przekracza pobór mocy to załącza lejek, tak zwany throttling czyli ograniczenie wydajności.

Tak ładnie można się załatwić na zestawie z Allegro, opisany jako gamingowy a nie warty swojej ceny, ale babcia kupująca wnuczkowi na komunię skąd ma wiedzieć?

Co do zestawów z tej strony fanboy, przeglądając poszczególne pozycje widzę że są całkiem dobrze zbalansowane więc ktoś kto to robił, zna się na rzeczy. Myślę, że bezpiecznie można kupić to co proponuje.

5

@draxidox Nie chodzi o to, że są słabe tylko takie gotowce są robione dla ludzi co się nie znają i da się im wcisnąć syf po taniości a wziąć za to duże pieniądze.
Ale nie jest zasadą, ze każdy gotowiec jest gówniany a i za bardzo wyjścia nie masz, z takich dużych firm chyba tylko Komputronik składa zestawy z tego co sam wybierzesz, resztę musisz poskładać sam albo brać jakiegoś lokalnego magika za kasę.
Jak chcesz coś kupić, zapytaj nawet tutaj, znajdziesz sporo ludzi którzy doradzą.
Tylko zawsze zaczynaj od budżetu jaki masz.

2

Ciągle zaskakuje fakt, że Garcia jeszcze nie zagrał w meczu reprezentacji. Stan na 4 stycznia jest taki, że nie ma lepszego bramkarza na świecie, nawet Kurtuła nie daje rady z takimi sytuacjami jakie dziś wyłapał Garcia.

0

@pt9 Przeszłość Vecny jest znana, wiadomo jak stawał się zły, kim był naukowiec i skąd miał walizkę oraz czy Henry (Vecna) wcześniej był zły.
To wszystko wiemy bo to pokazali, tylko jest jeden problem, że zrobili to w sztuce teatralnej, której nigdy nie zobaczysz xD
Nie wiem, może nagrali tą sztukę i za jakiś czas ją puszczą na Netflixie, ale na chwilę obecną duża część historii jest ukryta za niedostępną formą przekazu.

3

@Kgorecki2500 Jak nie oglądałeś to wyjaśnię, że serial kręci się wokół D&D, dzieciaki z serialu są nerdami i każdego wroga nazywają od postaci ze świata lochów i smoków.
Istnieje taka postać jak Vecna Nieśmiertelny Król

0

Uwaga spojler Stranger Things.

Co do Stranger Thingsa, zasadniczo nie mam nic przeciwko ujawnieniu orientacji Willa, choć zrobili to w komiczny sposób.
Czy było istotne? Dla przeszłości postaci tak, z resztą sygnały dawali już 2 sezony temu.
Nadaje to pewnego obrazu zachowania tej postaci w poprzednich sezonach co miało wpływ na jego podatność wobec Vecny.
Ale w finałowym sezonie się zesrali.
Vecna grozi Willowi, że jeszcze zostanie użyty do czegoś, Will w ramach tego stwierdza, że musi ujawnić orientacje bo jest szpiegiem i Vecna będzie chciał wykorzystać to przeciwko niemu (miał mu rzucać homofobiczne żarty czy co?).
No powiedzmy, że jeszcze ma to sens, tylko to był ostatni raz, kiedy poruszono temat Willa, cały finałowy odcinek gość był postacią drugoplanową, Vecna więcej się do niego nie odezwał, po prostu pominęli kompletnie to co odcinek wcześniej napisali xD

Ogólnie pierwsze 4 odcinki były fajne, druga część sezonu znacznie gorzej a finał... Nie sądziłem, że da się przebić Grę o Tron.
Tam przynajmniej walka trwala cały odcinek i zginęła masa bohaterów, w Stranger Things zmarła jedna postać która nikogo nie obchodziła a do drugiej postaci mieli tak mało jaj, że nawet nie mogli jej jednoznacznie uśmiercić.
Cała reszta, nawet zraniona zraniona nie została.
Nie wiem jak w tak katastroficznym scenariuszu autorzy mogli dopuścić do tego, że przez cały sezon nadciągającego armagedonu nie zmarła nawet jedna istotna postać.

0

@Kgorecki2500 To w końcu Netflix przejął WB?

1

@kamyk_23 Moi rodzice kiedyś robili hurtem cytrynówkę wraz ze znajomymi. Też miała takie cudowne działanie, mogłeś siedzieć 10 godzin ją pić i nic nie czułeś dopóki nie próbowałeś wstać xD

2

@Kgorecki2500 Jestem grudniowym alkoholikiem. Zawsze mi tak wychodzi, że przez grudzień wypijam więcej alkoholu niż przez poprzednie pół roku

3

Ojciec kolegi taki dobry bimber robi, że to głowa mała.
Smak kwaśnej maliny, żadnych dodatkowych składników poza cukrem.
Jest słodka, jak dla mnie aż za bardzo bo po większej ilości człowieka mdli jakby słoik nutelli zjadł, ale za to kac jak marzenie.
Zaliczyłem już 3 libacje z jego udziałem i kompletnie nic, człowiek wstaje rano jak należy, zero rewolucji żołądkowych, ewentualny lekki ból głowy załatwiany jednym ibupromem choć np. dziś nie dolega mi kompletnie nic choć wczoraj raczyliśmy się przez 5 godzin.

0

@robsesh Ale nie było bezczynności, po prostu masz ograniczone zasoby, nie zmaterializujesz sobie miliona pługów i miliarda ton soli.
U nas też było sypane, sypią już od świąt i co z tego?
Problemem wczoraj nie był lód tylko warstwa śniegu, sól po wymieszaniu z wodą powoduje obniżenie temperatury zamarzania co zapobiega gołoledzi (ale tylko do -9*C), roztopi też cienką warstwę śniegu o ile nie pada.
Jak pada, kolejne warstwy śniegu rozcieńczają roztwór solny aż do zaprzestania działania.
Ale to mówimy o niewielkich ilościach, milimetrach.
Przy tym co się wczoraj działo, żeby pozbyć się ilości śniegu z jednej godziny opadu musiałbyś rozsypać 3 tony soli na każdy kilometr trasy.
Więc żeby odśnieżyć solą odcinek między Olsztynkiem a Olsztynem musiałbyś rozsypywać 75 ton soli... Co godzinę.

Po prostu czasem nie da się niczego zrobić, nie wyślesz pługów do odśnieżania dróg przed śnieżycą, sól w niczym nie pomoże.
Z resztą w tej Holandii jak im spadł większy śnieg gdzieś z miesiąc temu to było to samo co u nas.

0

@Kozinho. Podstawowym problemem mentalności wschodniej (a taką niestety wciąż mamy) jest to, że zawsze jest winny.
Służby działają zgodnie z wyznaczonymi regułami, reguły są po to, żeby rozdysponować zasoby ponieważ nie masz fizycznej możliwości nagle wystawić na całe województwo miliona odśnieżarek.
Trasa była odśnieżana, ale padało 3cm śniegu na godzinę, tego się nie da odśnieżyć na bieżąco bo za dużo pada.
Doszło do zatoru, samochody stanęły i pługi nie miały jak przejechać, koniec historii.
Czy dało się coś zrobić lepiej? Może tak, może nie, ale nie zawsze da się zrobić coś więcej. Czasem jedynym winnym jest natura, no ale jej do więzienia nie zamkniesz.

0

@LOPEZ16 To jest ogólnie szersze zagadnienie niż tylko tematy pogodowe.
Co mnie też wkurza, to jak za każdym razem jest pieprzenie, że łee w Polsce to nie ma innowacji, nie mamy własnej motoryzacji, nie budujemy aut elektrycznych, nie stawiamy centrów AI itp. itd.
I to wszystko oczywiści wina rządu, który powinien sam zainicjować wszystko.
Bo nie da się zrobić, żeby przedsiębiorcy sami założyli biznes i zrobili coś innowacyjnego? Do budowy aut elektrycznych koniecznie musisz mieć spółkę skarbu państwa, nie da się samemu założyć takowej firmy.

4

@clyde To się dzieje na całym świecie, Anglia umiera jak spadnie 2 cm śniegu. Ale tam się ograniczają w ruchu kto nie musi (wręcz przesadnie) i nie zwalają winy na wszystkich dookoła, że pogoda jest taka a nie inna.
U nas o tej śnieżycy wiadomo było od 3 dni.

13

Wielka afera bo S7 się zablokowało przez śnieżycę.
To jest kolejny pokaz czegoś, czego nie znoszę w tym narodzie. Polak głupi, za Polaka załatw, za Polaka zrób a jak nie pomożesz Polakowi to wina rządu.
Prognozy pogody pokazywały od dawna, alert RCB ostrzegał, co zrobili ludzie? Wsiedli w samochody na wywaleniu i wiśta w huragan.
Oj, śnieżyca zasypała drogi, pługi nie mogą dojechać bo się zator zrobił, wina rządu.
Co zrobić powinien mądry człowiek gdy nadają komunikaty o ekstremalnych warunkach pogodowych które utrudnią ruch?
A) Zmienić plany i nigdzie nie jechać
B) Lecieć na YOLO, bez choćby szczątkowego przygotowania
Potem się najwyżej władze oskarży, że pługi nie posypały solą (jakby sól miała pomóc przy kilkudziesięciu centymetrach śniegu) albo nie zaczęli odśnieżać zanim się śnieg pojawił.

I to nie tylko kwestia wczorajsza, bo to jest klasyk praktycznie co roku przy każdym zdarzeniu.
Grad czy ulewa rozwala komuś dom? No biedny, niech państwo zapłaci bo przecież Polak nie ubezpieczy chałupy bo to 40 zł miesięcznie kosztuje.
Rzeka wylała i komuś zalało chałupę bo wybudował się na terenach zalewowych? Niech rząd da tym ludziom pieniądze bo zostali bez dachu nad głową.
Jeszcze często tu się argumenty pojawiają, że przecież urzędnik pozwolił się tam wybudować, bo to urzędnik ma myśleć za obywatela, zgoda urzędnicza jest protekcja przed powodzią.
Już pominę, że rolnicy też ubezpieczają tylko tyle ile wymaga prawo co powoduje, że tylko 4 z 14 milionów hektarów w Polsce jest ubezpieczona, bo tam sprawa jest bardziej złożona i da się to zracjonalizować, choć dalej statystyki wskazują, że większość rolników nie aktualizuje sumy ubezpieczenia a potem płacze, że za mało im chcą wypłacić.

Nie wiem kiedy w Polsce wykiełkowała taka mentalność, że nie trzeba dbać o własne bezpieczeństwo, ale to jest bardzo ale to bardzo powszechne myślenie.

4

@mekston Obecność McLarenów w czołówce to chyba tylko dla spokoju zaglosowali.
Leclerc czy Russell wyciągali ile mogli z auta, McLarenowcy nie wyciągnęli nawet połowy tego co już nie tyle mogli, co musieli wyciągnąć.
Jestem prawie pewny, że gdyby w McLarenie siedział Max, Leclerc czy George to nawet byśmy się nie zastanawiali kto zostanie mistrzem, tymczasem jeden spadł za taczkę Verstappena, drugi fartem uciułał mistrzostwo na 2 punkty.

0

@maroon A tak, z tym to masz rację. Niby zapewnili w umowie większy nadzór i pilnowanie zrównoważonego rozwoju ale bez żadnych sankcji.
Rzecz tylko dalej w tym, że umowa ma więcej stron pozytywnych dla nas a oni i tak to będą robić i nam to sprzedawać, tyle że bez umowy.

0

@Karol145 Rynek i tak sam idzie w kierunku molochów a nie małych gospodarstw.
Polska jest dość zacofana więc u nas jak na razie małe gospodarstwa jeszcze mają przewagę nad molochami w kwestii wydajności, ale na zachodzie już się to zmieniło i poprzez inwestycje w rozwój doszli do poziomu, gdzie molochy już potrafią zbierać większy plon z hektara niż mali, których nie stać na innowacyjność.
Do nas też to dotrze i naturalnie przejdziemy w molochy rolnicze zamiast miliona Staśków co mają po 2 hektary.
To jest proces którego nie zatrzymasz bo z rozwojem technologii zanikają przewagi małych gospodarstw, które nie zniosą presji rynku.

Trzymanie norm, już to opisywałem. Importer odpowiada i rozlicza się przed sanepidem, inspekcją handlową i Inspekcją jakości.
Więc oni mogą się nie trzymać norm, nie wcisną nam żarcia niezgodnego z przepisami bo to europejskie firmy są odpowiedzialne za to, żeby produkt był legalny na rynku.

O ekosystemie też już mówiłem, Mercosur narzuca dodatkowe standardy hodowli, bez umowy mogą robić co chcą a my i tak od nich kupujemy, więc umowa jest tu na plus.

A te ciekawsze rzeczy do handlu... No też pisałem, umowa z Mercosur to tylko w niewielkiej części kwestia żywności, nam ta umowa jest potrzebna głównie do dywersyfikacji zasobów strategicznych w tym właśnie metali ziem rzadkich. Umowa gwarantuje nam preferencyjne warunki co by uniezależniło nas od Chin.

0

@maroon Ta wypowiedź jest tak mało precyzyjna, że wręcz nieprawdziwa, bo wrzucił do jednego wora cały zbiór zagadnień.
Nie istnieją prawne problemy w ocenie zgodności z normami bezpieczeństwa, odpowiedzialność leży na importerze który ściąga towar do Unii więc podlega pod prawa unijne.
Inaczej jest w kwestii standardów dobrostanu i hodowli, tutaj niewiele można zrobić jeżeli kraj eksportujący się nie zobowiązał albo nie udostępnia informacji.
Ale to czy wylesiasz dżunglę pod uprawy to coś innego niż sprzedaż towaru z nielegalnymi pestycydami, bo to udowodnisz laboratoryjnie w Europie i po prostu importer dostanie po pi**ie.

Oczywiście, zdarzają się sytuacje gdy przyjedzie do nas syf, ale jest to działanie nielegalne, ktoś musiał podrobić papiery i wewnątrz Unii też to się dzieje.

0

@th@les Nie, ale opierają się o wiele nieprawdziwych przesłanek.
Są tacy, którzy mają o co się spierać, większość nie ma ale wystarczy pogadać i się dowiesz, że sami niewiele wiedzą co w tej umowie jest.
Jak wspomniałem kilkukrotnie, Europa już teraz importuje żywność za 170 mld, z samej Mercosur są to 20-25 miliardów a umowa dająca Europie wiele profitów wyceniana jest na 2 miliardy do 5 miliardów za 10 lat.
Dokładnie taki sam jazgot i protesty byly w 2016 jak podpisywano umowę z Kanadą, straszono tym samym co teraz. Że rolnictwo upadnie, że zaleje nas tania żywność, że będziemy żarli chemię.
Nic się nie wydarzyło, mamy umowę, rolnictwo nie upadło, a to nie Europa dostała słabej jakości żywność tylko Kanada wysokiej jakości, bo musieli się dostosować do norm dzięki czemu zaczęli jeść normalne jedzenie a nie trutki jak do dziś się żre w USA.
Piałem o tym, to mit, jedno wielkie kłamstwo. Towary z Mercosur muszą spełniać te same wymogi co produkcja w Europie, nie ma żadnego odstępstwa.

Co do twojej opowieści o psującym się jedzeniu, nie jestem specjalistą od biologii ale zawsze mi się wydawało, że to niekonserwowane produkty psują się szybciej niż te zalane chemią.

3

@Karol145 I właśnie to jest największy mit.
Jest potrzebne, bo rynek rolno-spożywczy to tylko nieduża część i to mało istotna.
Większość rzeczy objęta jest limitami kwotowymi które do tego często są niższe niż obecny import.
To co jest najważniejsze dla Unii to po pierwsze, otwarcie rynku, to jest 280 milionów osób.
Stąd się wzięła ta bajka o tym, że to dla Niemców bo będą auta sprzedawać.
Nie, nie tylko Niemcy i nie tylko auta ale duża ilość przemysłu.
Do tego dostaniemy preferencyjny dostęp do zasobów naturalnych. Ropa, gaz, metale ziem rzadkich. Rzeczy absolutnie kluczowe w nowoczesnej gospodarce i to rzeczy, których w Europie za bardzo nie mamy.

Zajmowanie się tylko rolnictwem i wmawianie głupot, że to upadnie przez podpisanie umowy to jest właśnie propaganda pomijająca najważniejszy dla Europy aspekt tej umowy

3

@Fog_W_1899 Nie zgadzać to się możesz z tym, czy lepszy majonez Kielecki czy Winiary.
W powaznych rozmowach albo używasz argumentów albo nie masz o czym gadać.
Przeczytałem kilka razy twój komentarz i nie znalazłem dosłownie żadnego argumentu za to epitety i jakieś odklejki o nazistach.

1

Komentarz usunięty

2

@Kobieras Umowa z Mercosur akurat nie obejmuje pszenicy poza nasionami, więc to słaby przykład.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?