challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
"Ostatni mecz z Bilbao pokazał, że to nie napastnik jest nam potrzebny, a pomocnik." - ciekawa opinia. Myślę, że do tego wątku czas wrócić po sezonie.
Doceniajmy też klasę, plan taktyczny i dyspozycję rywala.
Haliloviciowi dalbym jeszcze kolejny rok na zsylce. Za to wysuplalbym te 3 mln zapisane w klauzuli wykupu sprzedanego przed sezonem Denisa Suareza. Beda z niego pilkarze.
Do tego czasu keep calm n watch Arda Turan, jak sądzisz? Na te wymogi, co wymieniłeś, widzę w nim poważnego kandydata.
2
Kontrakt Messiego ani zapisy statutowe odnośnie relacji długu do EBITDA to nie są nowe doniesienia. O zapisie podnoszącym pensję Leo na koniec sezonu 16/17 dziennik ARA pisał już w styczniu zeszłego roku. Inne media ostatnio sobie o tym przypomniały, ale nie są to nowości, które wypłynęły ledwo co. O statutowych ograniczeniach wydatków w zimie Sport i MD też donosiły w zeszłym roku, regularnie informowaliśmy gdy pojawiało się coś na ten temat:
http://www.fcbarca.com/65214-nie-bedzie-wiecej-transferow-w-tym-sezonie.html
http://www.fcbarca.com/66100-sport-w-styczniu-barca-bedzie-mogla-wydac-dziesiec-milionow-euro.html
Życzenia trenera należy szanować, ale od księgowości w klubie są inni. Limit długu do EBITDA to nie jest przecież kaprys ekipy Bartomeu żeby uprzykrzyć życie trenerowi, ale mechanizm chroniący stabilność finansową klubu. W innej sytuacji to 18 mln oczywiście wyglądałoby inaczej. W tym konkretnym przypadku popieram stanowisko zarządu.
2
Wcześniej był to poważny problem. Od dwóch sezonów przestał być aktualny. Swoje zasługi ma poprzednia dyrekcja z Zubizarretą na czele, interesy ubiegłego lata (Traore, Deulo, Pedro) trzeba łączyć z przyjściem Ariedo Braidy.
Fabregas (33 mln), Sanchez (42,5), Pedro (27), Adama Traore (10), Deulofeu (6 - sprzedany, nie wypozyczony), Denis Suarez (4 mln) --- moim zdaniem same dobre interesy. Patrzac po sumach mozna nawet powiedziec, ze swietne. Nalezy dodac do tego uzyskanie lacznie 8,5 mln euro za tak zbednych w klubie klientow jak Jonathan dos Santos, Bojan, Tello, Montoya i Grimaldo.
Wszystko na dystansie od lata 2014.
Razem bardzo dobry bilans. Kiedys bylo wiele przypadkow niekonczacych sie wypozyczen, obecnie Barca juz umie sprzedawac.
0
Czyli łącznie za Montoyę przytulone 2,5 mln euro. Dobry interes. Jeden z kilku w ostatnim czasie, czuję efekt Braidy.
2
Wiekszosc komentujacych widze po linii najmniejszego oporu. W tej dziwnej sytuacji strony sa dwie: pilkarz i trener. Nikt nie jedzie pilkarza. Czemu nie poszedl na wypozyczenie w miedzyczasie? Czemu do polowy okienka nie bylo choc jednej ploty typu aston villa pyta o Valdesa? Czemu nie wykupil kontraktu? Czemu woli tracic resztke kariery w imie udowodnienia czegos klubowi? (bo nie chodzi tylko o trenera) Czemu Valdesa przez cala runde jesienna poza jednym, i tak poszlakowym, artykulem sida lowe nie ma wgl w mediach? Manchester to az tak fajne miasto?
Kazdy kto jedzie tylko Van Gaala moglby wpierw choc postawic sobie te pytania. Opinie zawsze moga sie roznic ale w tego typu sytuacji watpie by byl jeden winny.
0
Tomek jak zwykle klasa relacja! Cska mialo 16/30 za 3 i do tego 61% skutecznosci za 2 w tym meczu. Tez tak chce! Kosmos statystyki. Dodac do tego nieobecnosc meczowa Tomicia z Satoranskym, zagrali disaster i wykluczenie - mocno naciagane - Navarro --- to i tak wyczyn ze na koniec bylo TYLKO 11 w plecy. Chetnie zobacze rewanz w Palau watpie w podobne numery cska :)
2
Tekst w dużym stopniu napisany wcześniej, publikowałem jak wróciłem do domu, przeoczyłem i zostało :) dzięki, poprawione
0
Dzięki za troskę ziomeczku. nie spóźnij się w czw :)
0
Ja to przyjmuje jako co wolno wojewodzie to nie Tobie...Leo ;) Messi mogl byc juz wtedy najlepszym jakosciowo pilkarzem ekipy jej statystycznym liderem ale nie kims formatu Xaviego ani Iniesty. Balague pisze o konkretnych momentach w czasie, np. 2010 rok, to piec lat temu! ile Leo mial wtedy lat? Czy wiek i pozycja w druzynie uprawnialy Xaviego z Iniesta do tego typu besztu Leo? Sadze ze tak. (Poza tym nie zauwazylem w meczu. Jak ktos ma link bede wdzieczny.) Czy pozycja w szatni uprawnialy Leo? Sadze ze nie. I nie w tej formie tak ostentacyjnej ze widac ja na standardowej relacji tv z meczu nie trzeba nawet szukac dodatkowych kamer i polemik z tego bylo tyle.
W klubie jest hierarchia. Co wtedy - to wazne: x lat temu gdy LM mial inna pozycje w ekipie niz dzis gdy jest jednym z graczy o najdluzszym stazu i jednym z kapitanow - mogli Puyi, Xavi, Valdes, Iniesta, to (jeszcze) nie Messi, nie w tej formie i nie wobec m.in.kogos formatu Villi.
@podporzadkowanie: mozna i tak to ujac. Czemu nie? Merytorycznie sie zgadza. Klub wypchnal dwoch topowych napastnikow swiata (eto'o i ibra) zeby zrobic miejsce Messiemu tracac na to sporo gotowki, a dwie inne megagwiazdy zeslal na skrzydlo (henry i villa). Dwa przypadki sam moge nazwac podporzadkowaniem ekipy Leo (eto'o i henry) dwa inne uproscmy (jeden sie polamal, z drugim byly problemy dyscyplinarno-motywacyjne ktorych nie umial rozwiazac trener) ze byly w lt interesie druzyny (ibra i villa). Z ta akurat teza Balague o p-porzadkowaniu sie nie zgadzam bo to bardziej skomplikowane ale rozumiem ze ktos moze cos podobnego napisac. Nie nadawalbym takiemu pojedynczemu zdaniu nadmiernego znaczenia.
2
"A według mnie jedyne co dają, to wypełnienie luki w spotkaniach wygranych już minutę po losowaniu" - cos w tym jest. Czy to zle? Osobna sprawa. Nie powiedzialbym i mimo to doceniam ich role. Kazda duza druzyna celujaca grubo na wiosne potrzebuje miec zmiennikow do grania jesienia. Real Ancelottiego skonczyl sie po roku m.in. dlatego, ze nie mial swoich Munirow i Sandrow.
Sytuacje marnuja, nie szkodzi, Neymar czy Suarez strzela w kolejnej akcji albo za kwardans, tak ja to widze. Ale za jakimis leszczami nikt z MNS wracac sie nie bedzie pod wlasne pk ani pressowac na srodku boiska, a mlodzi owszem. Uzupelniam tylko, mysle, ze nie mijamy sie w ocenie wiele, "tylko" zasadniczo :)
Co do Pedro - Munirowi do niego 30 milionow roznicy. Takie porownania to troche gubienie proporcji. Napisalem gdzies nizej: przydatni sa na tu i teraz, moze za jakis czas ich w klubie nie bedzie, a to tez swiadczy o klasie kibica czy umie docenic postaci z 2ego czy 3ego.
1
Sa przydatni na teraz i byli za darmo, pensje groszowe. Kazdy inny kosztuje hajs - transfer i amortyzacja w pensji. Wiem, nie Twoj hajs, moj tez nie, ale jednak :)
1
Te dryblingi i gra z pilka daly juz 2 albo 3 karne w sezonie, wiec nie przesadzalbym z tym, ze jest bezuzyteczna. Poza tym jedna asyste mial ekstra po indywidualnej akcji, juz nie pamietam ktora.
Czytalem jeden fajny artykul twierdzacy, ze Munir ma wiekszy potencjal i powinien zostac, a Sandro nie. Jak znajde potem to podesle.
1
2/2 To nie tak, ze sypia anegdotkami jak ciocia na imieninach - to, ze wiedza co dzieje sie na Camp Nou po prostu slychac w rozmowie. To jeden z powodow, ze nie przyjmuje ich opinii o najbardziej chocby pomnikowych postaciach klubu (Pep, Leo, inni) zbyt krytycznie.
Mam chwilami niepopularne zdanie o roznych sytuacjach odnosnie Barcy. I drugi powod jest taki, ze w ich slowach wielokrotnie znajdowalem potwierdzenie swoich wlasnych spostrzezen z meczow lub innych sytuacji dot. klubu i pilkarzy. Jasne, wysypuja w ksiazkach wiele puzzli, nie wszystkie do siebie pasuja, ale do moich przemyslen czy przekonan pasuje calkiem sporo. Moze nie sa to obiektywnie sluszne opinie czy spojrzenie na sprawy - ale sa moje i takie mam. To tylko moj punkt widzenia, kazdy ich ksiazki odbiera na swoj sposob.
@wątek: dla mnie drugi tt o Munirze to tez zart.
Analiza zdarzen z boiska jest niepelna, bo na boisku widzimy ulamek, te rzeczy dzieja sie na treningach, w szatni, z dala od kamer. Jesli cos widzimy na meczu to tylko eskalacje jakiejs sytuacji, ktora zaczela sie dawno, moze miesiace wczesniej, jak w kazdym srodowisku pracy. Ale to juz mglisty teren indywidualnych odczuc i tego jak ktos sam postrzega rozne rzeczy, wiec nie ma co wchodzic w to glebiej.
Sytuacje z Alexisem czy Tello mam w pamieci, nie googlalem tego nigdy. Moim zdaniem Alexis ze wszystkich byl przez Leo besztany najczesciej, zwlaszcza w duzych meczach 1ego sezonu - u innych kojarze pojedyncze sytuacje (w tym te, ktore podales, z Villa >1, moze ze dwie w sumie albo trzy), ale z Sanchezem bylo tego wiecej.
1
1/2 Ciete masz na tego Balague'a :P Przy paru okazjach odnosiles sie w ostatnim okresie do przytaczanych przez niego faktow, opinii badz sposobu relacjonowania pewnych zdarzen. Nie jestem zaskoczony, znajac Twoja opinie np. o Messim.
Widze to troche inaczej.
Jesli moge podzielic sie spostrzezeniem na podstawie tych paru wpisow, ktore widzialem, odnioslem wrazenie, jakbys czytajac te fragmenty, o ktorych mowisz, szybko ustawial sie kontra, "zrazal sie" do autora jesli mozna tak powiedziec. Przewaznie je kwestionujesz, nie ma balansu pol na pol. Moze traktujesz niektore wzmianki nazbyt doslownie albo za bardzo wyjmujesz je z opisywanego kontekstu. Jak bys byl na zajeciach z "Critical thinking", nie wiem czy miales kiedys, ale pewnie wiesz co mam na mysli.
Czytajac ksiazki Balague i Huntera slucham uwaznie. Nie biore kazdej opinii za prawde objawiona, tylko slucham. I czasami cos pomysle, w koncu to o czym pisza tez jest mi znane. Wiadomo, ze pewne fragmenty to subiektywizmy, inne przeinaczaja mniej lub bardziej subtelnie pewne fakty czy polprawdy aby pasowaly do watku badz konkluzji. Nie zgadzam sie ze wszystkimi. Jednak poza tym: te ksiazki (Hunter o najlepszej druzynie swiata, Balague o Guardioli choc to de facto kronika Barcy 2008-2012 z glownym bohaterem) sa pelne nieznanych lub pominietych sytuacji z codziennego zycia druzyny, fascynujacych refleksji o Barcelonie i pilce w ogole, intrygujacych wypowiedzi oraz ciekawych wnioskow. Te wnioski, z ktorymi sie nie zgadzam tez sa ciekawe, bo po prostu sa konkluzjami kogos, kto poswiecil temu chwile czasu, wie o czym pisze, gruntownie przemyslal i to widac.
To goscie, ktorzy do sytuacji, ktore my ogladamy w telewizji maja blizszy dostep. Zaleznie od sytuacji, jest to dostep bezposredni lub do tych, ktorzy maja bezposredni. Rozmawialem z oboma, moge tylko to potwierdzic.
0
W tym meczu wszystkie strzelby byly potrzebne do konca. Zeby miec spokoj na rewanz (wynik 3:1 moim zdaniem nie dawal go do konca, z 4:1 raczej nic nam nie grozi) i juz rewanzu dac komus odpoczac. 10m gry wiecej zeby za tydzien odpoczac 70-90. Trzeba bylo przewage +2 graczy przelozyc na bramke i dlatego cale MNS zostalo. W meczu na takiej intensywnosci i emocjach mlody by przepadl, Suarez mial okazje, Neymar w koncu strzelil gola.
@Nolito - oczywista sprawa, Celta ma swoje cele, a Nolito razem z nia. Na pewno zgrabniej mu odejsc latem niz teraz. Jednak pewnosci, ze latem Barca po niego wroci to on nie ma. Gdy w letnim oknie Barca uwolni kapital (ok. 50-60 mln) to gracz w jego wieku za taka cene przestaje byc okazja i klub moze wziac zamiast kogo tylko bedzie chcial.
Z Suarezem juz mniejsza o skille. Konstrukcja jego umowy to jakas masakra. Wymog zaplacenia Man City 800k euro za kazde 10 spotkan w FCB sprawia, ze koszty pozyskania go z Villarrealu trzeba jak najmocniej minimalizowac. Przy transferze w lato klauzula jest ustalona na 3 mln, na zimowe okno nie, wiedzac, ze Barca moze byc w potrzebie Villarreal moze krzyknac nawet 7-8, a jak nie to miec wy*ebongo, bo to Barcy zalezy na dealu, im nie. Niezaleznie od tego jakie ma perspektywy, sprowadzenie go przed latem bedzie slabe. Juz wole nikogo w zime niz przeplacanie Suareza.
0
Espanyol to nie byl mecz dla nich. Za "skomplikowany" rywal - nie chodzi mi o sucha jakosc ale ze to derby tym bardziej po remisie ligowo. Nie widzialem ich w skladzie chocby z lawki i zupelnie sie nie zdziwilem. Pierwszy mecz dwumeczu, ranga, potrzebne gole i to 0-0 w glowie - msn caly czas. Zobaczymy jak jutro spodziewam sie ardy, messiego i munira.
Co do Pedro - jesli nie przyjdzie Nolito imo jego minuty dostanie glownie Arda. W konfiguracji 4-4-2 lub 4-3-3 wiosna rola sandro i muni znow bedzie marginalna latem zadnego moze nie byc juz w klubie. Mysle ze beda sprzedani z opcja pierwokupu identycznie jak Deulo.
Poza tym - coz, niektore zagrywki Lucho sa dla mnie dosc zagadkowe. Uwazam ze nie mozna wykluczyc ze poki trwa okienko bedzie chcial udowodnic cos zarzadowi. Przeciez ta jego wypowiedz na ostatniej konferencji po dojsciu Aleixa z Arda "no nareszcie moge rotowac/robic zmiany" jest w moim odczuciu wyrazna aluzja do niedawnej sytuacji i polemik ze zmian nie robil. Enrique ponoc chce Nolito na maxa, mowil mi o tym Balague, on i Hunter pisza o tym regularnie w artykulach. Transfer jest niemozliwy ze wzgledow formalnych w tym okienku klub moze wydac < 10 mln inaczej beda wybory. To nie opinia czy cos, tak wynika z liczb i zapisow w statucie. Moim zdaniem Lucho do ostatniego dnia okna moze chciec ugrac wypozyczenie Nolito. Jesli Celta bedzie twardo sie nie zgadzac (choc przeciez mozna sie umowic na platnosc odroczona do lata) moze Lucho zaakceptuje d.suareza - tak tez odczytuje jego odp ostatnio na pytanie czy woli zamknac transfery asap czy bedzie czekal do ost.dnia okienka. Powiedzial cos w stylu "zobaczymy"
0
Mialem podobnie jak sam gralem w pile na podworku albo w pdst/liceum. Umialem docenic lepszosc innych na boisku. Czasami wracalo to fajnie gdy niektorzy vice versa w innych dziedzinach.
Takze rozumiem i to podejscie szlachetne, oby kazdy sportowiec tak mial. Tylko ze to utopia. Jak opisujesz nie ma gwarancji ze bedzie w danej syt bo ludzie sa rozni. Nie kazdy umie przegrywac z klasa a w grze sa tez takie "techniki" jak te Mourinho czy hack-a-shaq/deandre itd. a mimo to trzeba umiec nad soba panowac. Tu rodzi sie caly problem w "sprawie Neymara" ze zbyt czesto moim zdaniem brakuje wczucia sie w inna osobe. Ja go nie skosze, Ty tez nie a zjawi sie Ramos z Godinem albo inny drwal z Espanyolu i podstawia noge albo lokcia wsadza gdy sedzia nie patrzy. Jak na ulicy - ludzie w sporcie sa skrajnie rozni, zdarzaja sie tacy z klasa ale nie brakuje wrednych ani skonczonych maderklakierow i kazdy idacy w dowolnie pojmowane prowo- czy to trikiem, gestem czy odfaulowaniem- powinien sie z tym liczyc, moim zdaniem. Bo gdy kolo rozkreci sie za bardzo i zadna ze stron sie nie opanuje traca wszyscy.
0
Co do przywitania Ney'a przez rywali w lidze to troche rozmowa o jajku i kurze. Moim zdaniem jak sie pojawil to jeszcze czesciej niz ostatnio miewal ochote "zabawic sie" z rywalem (dla porzadku: kosztem rywala) albo zanurkowac w murawe jak mu cos nie wyszlo, wiec te opinie o nim z nieba sie nie wziely. Przeciez nie faulowali go czesciej, bo mu zazdroszcza pryszczy ;P Ale zdaje sobie sprawe, ze z ta pierwszoscia jajka i kury tu to odczucia indywidualne, wiec ciach watek.
Co do robienia sztuczek ogolnie - mowimy tylko o 2 sytuacjach z calosci jego dokonan w FCB. Czy lambretta w Barcelonie zdarzala mu sie przy innych okazjach? Przypuszczam, ze nie sadze i stad ta roznica, o ktorej mowa.
Panownie nad meczem - proste. Panowanie nad swoimi nerwami - to juz nalezy stopro do pilkarza.
0
Prawda, ze jest mlody, dlatego mysle, ze szybko mu przejdzie. Wladze klubu tez swoje widza i nie chca wyslania go do spa w srodku sezonu, wiec jestem pewny, ze po Espanyolu pod tym katem bylo z nim pogadane. Co do paru odniesień do brazylijskiej kultury futbolu u Ney'a, to tam też nie przepadali za jego popisówkami. Jest na yt wiele akcji jak po jakimś triku go kosili albo gonili po boisku z lapami jak w benny hillu. Kto sieje wiatr, czasem zbierze burze, prosty cykl zycia.
0
Swietnie opisane. Na najgorszej jakosci powtorce widac, jak czeka, zwleka z zagraniem, bo juz wie co zrobi - dokladnie jak mowisz.
Ktos napisal, ze jak go mija inny gostek na boisku, to cmoknie "wow", spoko i gra dalej. Super, tylko, ze nie wszyscy na swiecie to takie troskliwe misie, ludzie bywaja rozni, zwlaszcza gdy pod samym nosem ktos celowo im pokazuje swoja wyzszosc w jakiejs dziedzinie - i to w derbach przy mocno "podpalonej" wczesniejszymi zachowaniami atmosferze meczu.
0
Widzisz, wydaje mi sie, ze kazdy doskonale widzi roznice. Jedni przyznaja to wprost, inni nie, ale praktycznie w kazdym komencie tu widac, ze ludzie wiedza ocb. Po prostu wiele osob podziela emocje Neymara widzac rzeznie jaka robia sobie na graczach Barcy rywale, ignorujac konsekwencje, bo poki co "nic sie nie stalo". Podniecanie sie tym jest fajne, lecz krotkowzroczne, co na szczescie nie tylko my obaj dobrze tu rozumiemy. Jezeli taka zagrywka skonczylaby sie powaznym urazem (oby nigdy) to mnostwo osob zrobiloby oczy jak 5 ziko w szoku i moze wtedy na te oczy przejrzalo.
Jest dokladnie jak mowisz (cholera, zapomnialem o tym slowie, piszac artykul ;) to NIEPOTRZEBNE. Ney to mlody pilkarz, w pewnym stopniu go rozumiem, ale patrze szerzej i dostrzegam tam potencjalne przykre konsekwencje.
Dobrze dla Neya i reszty, ze nic powaznego sie nie stalo. Kolejnym razem? Nigdy nie mozna miec pewnosci. Ludzie sa rozni, kazdego podpala co innego, a pewien wizerunek prowokatora jaki Neymar juz w Hiszpanii ma - sprawia, ze rywalom naprawde trzeba niewiele aby ich sprowokowal. Kiedys bylo podobnie z Cristiano - tez lapal ostre kosy prawie co drugi mecz. Ale ogarnal sie, poza pk nurkuje znacznie rzadziej niz kiedys, przestal udawac gdy go fauluja i rywale tez traktuja go inaczej.
1
Zgadza sie. Moim zdaniem Ronnie nie byl traktowany przez obroncow jak pastuch, bo nie mial tendencji do takiego rewanzyzmu boiskowego, upokarzania rywali gdy nie przynosilo to zadnej korzysci (podnoszone przez pare osob "osiagniecie" autu? serio? no prosze Was). what goes around, comes back around. Ney oczywiscie kolosalnie sie uspokoil, zbastowal od kiedy przybyl do Europy, ale ta jedna (a w sumie to dwie) sytuacja pokazuje, ze to wciaz w nim siedzi i rywale to widza.
Mowie to z troski o zdrowie zawodnika, a nie zeby cos na sile udowodnic. Fajnie robic show dla swoich kibicow, ale na boisku jest tez druga druzyna. Przy zachowaniach prowokacyjnych nigdy nie przewidzisz reakcji rywala. Pobicie sie z kims na boisku daje chociaz tyle, ze z miejsca gwarantuje pojscie pod prysznic, a tam w kolejnej akcji nikt Cie nie wykosi. Najwyzej fajka mozna zapalic :P
1
Ciekawa perspektywa, troche spodziewalem sie tego porownania :) Moim zdaniem to kwestia formy zachowania: z Munirem czy Sandro na boisku nie ma zlych emocji. Tamten wpis Pique (zreszta ze zdjeciem w szatni razem z Muni jesli dobrze kojarze) byl w luznym tonie, zartobliwym, nie na zasadzie "pojechania mlodego". Przynajmniej ja tak to odebralem.
Opisane sytuacje z Messim wobec Tello, Cuenki, Villi czy Sancheza (dobrze pamietam z meczow) to troche co innego. Tam zamiast usmiechu i luznego tonu byly same zle emocje na boisku, przy kamerach, i dla obsztorcowanego nie bylo w tym nic przyjemnego. Dla Munira pewnie tez nie (sam wie, ze zmarnowal), ale przynajmniej forma inna.
"kurczowo trzymają się wtedy pozycji skrzydłowych" - zdecydowanie sie zgadzam. Te czynniki sa troche paralelne. Srodek "przejmuje" juz Messi czy Suarez, albo schodzacy z lewa Ney (zaleznie z kim Muni/Sandro zostana ustawieni). A to zahacza o ten watek z tekstu o miejscu w szeregu: wypracowanie okazji spoko, ale dalej to sa inni; maja swoje ogniwo lancucha gry, lecz co do zasady nie wychodza poza.
1
Mysle, ze "nie ufa im" to pewne uproszczenie. Sezon wchodzi w inna faze. Zaczelo sie "party time", w sensie pilkarskim mecze decydujace o trofeach. Moze zagraja troche pojutrze, potem z kazdym meczem ich rola bedzie mniejsza. Rok temu o tej porze sezonu tez obaj zostali praktycznie oddani do B. Wiosna prawie nie grali. Co w moim odczuciu nie zmienia tego, ze ich wklad gdy grali/graja - nalezy docenic.
12
Verma na duzy plus, ekstra gral na wyprzedzenie. Czujnie wypunktowane minusy Vidala, Alby i Pique, odpowiednio docenieni Rakitic, Suarez (niedzielni kibice beda mowic tylko o bledach, nie przejmowac sie:) i Turan. Swietna robota, panowie!
1
Widzac co robi Espanyol mozna bylo nabrac ochoty zeby wsadzili im ze trzy bramki, same pietka albo przewrotka, ale za kazda akcja jest reakcja, konsekwencje. Derby to derby, wielkie emocje i nieumiejetnosc przewidywania jak na dane zachowanie zareaguje rywal, moze miec rozne przykre efekty - i o zasygnalizowaniu jak te efekty moga w dlugim okresie Barcy zaszkodzic chodzilo mi w tym watku. Na co kto zasluzyl to rzecz wzgledna, i czesto zalezy od punktu siedzenia.
1
Z Costa tez byla afera. Skrytykowal go Robben i przez pilkarskie Niemcy przetoczyla sie debata troche podobna do tej jaka mamy teraz
1
@iksajotien: Dokladnie to mialem na mysli, dzieki
0
2/2 Splaszczenie ligi - mysle, ze to tez efekt "ogarniecia" sie klubow "drugiej sily" La Liga, wypracowania wlasnego przepisu na swoje sukcesy. Sevilla ma Monchiego, Atletico Simeone i wiecej wolnej gotowki niz pare lat temu, Valencia zyskala inwestora po ogromnych problemach finansowych przez budowe Nuova Mestalla i kryzys finansowy, Celta - nie wiem, spytam Eoren :P W pierwszych sezonach Pepa Barca loila Atleti kilkoma golami, Valencia tez nie byla rywalem w poscigu po tytul. Stad Real z Barca nie gonia sie na 100 punktow w sezonie.
Wydaje mi sie, ze jest cos jeszcze: ten sezon jest szczegolny, nie do konca miarodajny. Latem jest Euro i CA Centenario, poprzednia Copa America byla ledwie kilka miesiecy temu. Grafik jest napakowany daleko poza granice rozsadku (@superpuchary w 6 dni) i sila rzeczy Real z Barca mierzace wysoko w LM maja mniej pary na lige i, moim zdaniem, traca czesciej punkty niz wskazuje pilkarski potencjal. Oczywiscie moge sie mylic, ale jestem ciekaw czy plaska czolowka utrzyma sie za rok i gdzie wtedy beda Zolte Lodzie, Celta czy inni.
Neville ma kontrakt w Valencii do czerwca. Moim zdaniem jak sie sprawdzi to moze byc kandydatem (w duecie z Giggsem) do United. Jak sie nie sprawdzi, to w Valencii tez nie zostanie dluzej. Mlodosc swietna, potwierdzam, znasz An Education? Polecam tez La Isla Minima, hiszpanski kryminal osadzony w latach 70., jest teraz w niektorych kinach.
0
1/2 Gdyby skonczylo sie golem na 4:1 to inna bylaby i moja :P ale to nie byla akcja bramkowa i zupelnie przeciez inna od tamtej z Villarreal - nawet jak by minal tych dwoch, to nawet najdalej wysuniety skrzydlowy popedzilby z drugiego konca boiska go wykosic. Co zaslugiwaloby na potepienie i ew. komitet, ale czy bym sie zdziwil? Nie.
Do Ibry zawsze :) Sam nie pomogl sobie w Barcelonie, wiec tylko ten sentyment zostaje ;)
Terminarz terminarzem, bo wyglada na to, ze obaj beda cennym wzmocnieniem na ten szalony okres (przy zalozeniu, ze Barca dojdzie w CdR do polfinalow:). Zwlaszcza Arda. Jego zagranie do Leo na 1:0 to jest dokladnie ten typ asysty, jakich caly sezon brakuje od Rakiticia i Iniesty. Takie asysty mialem na mysli mowiac o "bezposredniosci" stylu gry Turana. Fajnie, ze juz w drugim meczu przywital sie z kolegami asysta.
Vidal do koca sezonu bedzie zmiennikiem Alvesa - mysle, ze hierarchie wyraznie zaznacza Lucho dotychczasowymi wyborami. W Copie to Alves zagral od pierwszej minuty, w lidze Vidal zszedl juz w 63 czy 64 minucie. W kolejnym sezonie ta hierarchia moze sie odwrocic, ale jesli nie wydarzy sie nic niespodziewanego, to Dani bedzie w podstawie.