0

Nie był to występ doskonały, ale solidny i nieszkodliwy - a to 1) w meczu tej rangi 2) tuż po urazie 3) przeciw tak dobrym piłkarzom jest dużym osiągnięciem.
Kilka jego przerzutów to cukiereczki.

3

Szkoda, że przytrafiło mu się coś takiego. Cała akcja mało, bo tylko w końcowej fazie, jest odpowiedzialnością Bravo - zgodnie z najlepszymi tradycjami współczesnych mediów ktoś musiał zostać kozłem ofiarnym. Takim okładkom nie warto poświęcać uwagę, poza tym były do przewidzenia.

Więcej winy leży gdzie indziej: taktycznie u Pepa, bo wysokim ustawieniem obrony (tak samo jak w Bayernie) naraził zespół na górne piłki. W tej akcji górna piłka była z przypadku, ale City było wielokrotnie bezradne przy nich i kontrach. Błąd taktyczny. Druga rzecz to mało roztropni obrońcy City - czemu w tej akcji nikt się nie cofnął w porę żeby ubiec Bravo/zaasekurować przy bocznej linii żeby miał do kogo podać? Czas był, ta piłka trochę leciała.

4

Z tonu części komentarzy wynika, że ich autorzy reagują na opinię odmienną od własnej za małym dystansem, a zbyt dużymi emocjami. Można się nie zgadzać z klasą, ale to jak z nauką pływania. Przychodzi z czasem. I nie każdemu się uda.

Odbiór opinii z artykułu musi być różny, bo Pep na zawsze ma miejsce w historii tego klubu. Jego osoba, forma opuszczenia Camp Nou i kariera "po Barcy" zawsze będą wywoływać kontrowersje. Można rozmawiać o tym z kulturą, można bez.

@Morm: Szanuję Twoje zdanie i cieszę się, że się tu znalazło.
Natomiast nie można się zgodzić, że się nie różni. To kwestia proporcji. Barcelona ma kręgosłup składu ze szkółki, do którego dodaje transfery. Kluby, które wymieniłeś, mają fundament z transferów, do którego dodają następne transfery. Wyjątki (jak dawniej Casillas; dziś: Chalobah i Loftus-Cheek w Chelsea; Nacho, Morata >16l. i Lucas Vazquez w RM; Rabiot w PSG; Adarabioyo w przedsionku City) są nieliczne i rzadkie. Jak na kluby tego formatu, jest ich śmiesznie mało. Do tego mało który pełni w drużynie rolę porównywalną z wychowankami Barcelony w Barcelonie.

@Baros1990: Zdania wypowiadane przez ludzi na konferencjach prasowych to jakaś świętość i należy wierzyć w każde słowo? Mam inne zdanie. City i Pep osobiście mają udział w namieszaniu w barcelońskiej bramce latem - tyle. Inaczej ani ter Stegen, ani Bravo nie mieliby dokąd iść, bo wszystkie liczące się kluby Europy miały bramkę obstawioną. Fakty są tu moim zdaniem mocno jednoznaczne i stoją w sprzeczności z dyplomacją Pepa ze wczorajszej konferencji. Poza tym sam potwierdził telefony z oboma bramkarzami. To, co zrobił, jest zabronione przepisami FIFA. Za kaperowanie Neymara Barca obrywa (i słusznie), za to samo Pepa się broni. Taki paradoks.

@Radek Barcelona: Jak wyżej: proporcje.

@Johnnie_Walker: Wyważony, mądry komentarz mądrego komentującego. Nie ze wszystkim się zgadzam i tym lepiej. Bardzo wiele podzielam. Wolny wniosek polania zdecydowanie ma mój głos!

3

Mylisz się x2. Tytuł jest w celowniku i jako taki jest poprawny. Socio (mnoga: socios) po kastylijsku, soci (socis) po katalońsku. Pozdrowienia.

1

Suarez powinien za to zobaczyć tyle czerwonych kartek, co Cristiano w zeszłym sezonie. Madryccy hipokryci znowu w formie. Wcześnie coś, GD dopiero w grudniu.

0

Dorsey trafił wolnego to musieli wygrać.

1

Fajny wpis rdam, wyszła fajna dyskusja.

Nie obchodzi mnie, jakie są aktualne statystyki Paco. Znam je i zupełnie mnie nie obchodzą. Suarez debiutował w klubie z Realem w październiku. Pierwszą bramkę w lidze miał w grudniu. Pierwszą w ogóle zrobił z Nikozją, po 395 minutach. Nie mogłem się martwić, miałem max spokój. Były asysty, otwierające podania, a jego wkład, pracowitość były wzorcowe. Uwielbiałem go od pierwszego dnia w Barcy, są świadkowie.

Z Paco mam podobnie, z jedną różnicą. Na ten moment wystarcza mi jedno dobre zagranie na mecz, bo efekty przyjdą później niż u Suareza. Miesiące/lata później. Nie tygodnie. Przychodząc do Barcy Alcacer nie ma za sobą tylu lat kariery, co Uruczo. Ale ma talent, iskrę, umiejętności i pokorę. Gdy gra, przyglądam mu się dokładnie. Zachowanie w polu karnym, wyjście do piłki, ułożenie ciała i strzał przy tamtej poprzeczce i golu Neya to była poezja, symfonia. Gdy ktoś go krytykuje albo wystawia tu oceny 4-5 to czas się śmiać, bo samym ściąganiem za sobą obrońców Paco robi wielką robotę przy każdym wejściu na boisko. Zainteresować sobą rywali jak na boisku są Neymar, Suarez, Iniesta to samo w sobie jest wartość.
Poza tym: kiedy doszedł do drużyny. Wystarczy przypomnieć sobie, jak wyglądała jesień Fabregasa po tym jak przyszedł w końcówce okienka i nie przepracował presezonu w klubie. Paco też nie, a jest młodszy, mniej doświadczony. Te długie negocjacje z Valencią robią mu bardzo ciężko, z najlepszymi piłkarzami świata zgrywa się z marszu. To trudne.

Efekty przyjdą późno. Uważam, że jego plan na ten sezon to częstować bramkami słabsze drużyny w Pucharze Króla, nie odstawać za bardzo od kolegów podczas wejść z ławki (póki co efekt imo satysfakcjonująco) i ciężko pracować na treningach, jak najwięcej się uczyć. Niech zdobędzie w lidze pięć goli i rozwija swoją grę. Potencjał na resztę ma wielki i go widać, choć przyznaję, że na tę chwilę trzeba szukać go w detalach i mocno się przyglądać.

0

Brak typowej w takich sytuacjach irytacji Lucho i zbesztania dziennikarza przy pytaniu o Vidala sugeruje, że Vidal zagra od początku.

9

Ktos powinien wyslac do klubu informacje, ze Masche jest zawieszony :]

9

Skoro pojawiają się tak konkretne informacje, wprowadzenie tego turnieju do kalendarza jest tylko kwestią czasu. Zyska na pewno duże zainteresowanie w Ameryce Południowej, gdzie nawet czołowe kluby mają duże problemy finansowe (w lidze argentyńskiej tylko dwa nie mają długów). CONMEBOL poprze każdy projekt dający dodatkowe pieniądze. KMŚ nie wzbudza tam żadnego podniecenia, bo kibice i działacze dobrze wiedzą, że w jednym meczu zwycięstwo klubu południowoamerykańskiego z Europą jest bliskie zeru. Taka "mała liga" trochę zwiększa szanse na niespodzianki. Więcej meczów to więcej szans, że faworyci się potkną. Dla klubów z Europy pomysł o tyle atrakcyjny, że letnie torunee na basen w Pekinie albo do USA robią latem i tak. A tu robi się szansa na większą kasę, a "gra o coś" lepiej się sprzeda. Reszta świata będzie szczęśliwa z jednego miejsca.
Liczące się kluby to poprą. Kibice nie muszą oglądać.

13

Świetne podejście, takich ludzi trzeba w tym klubie. Tylko kwestia czasu, jak zacznie strzelać. Długookresowo widać tu kandydata na następcę Suareza.
Kontekst sprawy z Cuellarem: http://www.101greatgoals.com/101ggvideos/hijo-de-puta-sporting-gijon-keeper-pichu-cuellar-goes-epic-rant-sneak-journalist-video/

0

Nic nie zostalo powiedziane o przeklenstwach. Skoro sobie dopowiadasz, przeczytaj moj komentarz jeszcze raz.
Moze i wiesz, ale kazdy kolejny wpis pokazuje, ze niewiele rozumiesz.
Facet, ktory od pieciu minut jest trenerem kadry i zastapil na tym stanowisku zdobywce MS i ME, a mialby przy pierwszej okazji otwierac na konferencji szafe z demonami dzielacymi nie tylko hiszpanska pilke, ale cala Hiszpanie. Naiwne masz podejscie.

3

Postaw kropkę i grzecznie przeproś. @gukwa kulturalnie odpowiada, a w odpowiedzi wypluwasz jakieś wycieczki osobiste i umniejszanie rozmówcy. Twój komentarz jest obrzydliwy i chamski. W dodatku się mylisz. Sytuacja w Hiszpanii wygląda w skrócie dokładnie tak, jak opisane przez @gukwa. Stanowi to przyczynę tonu wypowiedzi w tej sytuacji, jak ta Lotepeguiego. Mogę się tylko podpisać pod takim wyjaśnieniem. Skąd? Ludzie jeżdżą za granicę i czasami czytają.

Skoro czegoś nie wiesz - posłuchaj, podziękuj i staraj się zrozumieć. Kolejnym razem.

26

Roberto nie jest ofiarą wirusa FIFA, a tego, że na 11 meczów tego sezonu zagrał u Enrique 8x po 90 minut. Od 13 września przez trzy tygodnie zaliczył cztery pełne mecze, w których nie zszedł z boiska nawet na minutę - ani w kanonadzie z Celtikiem, ani w Gijón. Opuścił w tym okresie Leganes, ale dłużej by tak nie pociągnął. Mowa o urazie mięśniowym, typowa przeciążeniówka. Bardzo ciekawe, co wykombinuje na Depor Lucho, bo tutaj jak rzadko kiedy sam nakręcił sobie bicz.

0

Swego czasu Pique mówił wystarczająco dużo bzdur, także z pozycji reprezentanta na konferencjach na kadrze czy w wypowiedziach pomeczowych. Bywał arogancki i to do całkiem niedawna. Snapchaty, buta, mało eleganckie szpilki w Madryt itd. Nie każdemu się to musiało podobać, zwłaszcza w regionach Hiszpanii tradycyjnie niechętnych Katalonii. Puyol, też Katalończyk, w końcowym etapie kariery miał szacunek wszędzie, gdzie grał klub, Pique nie. Z czegoś to wynika. Podobnie jak wizerunek Xaviego, który w wielu regionach Hiszpanii ma przezwisko Xavi "byliśmy lepsi" Hernandez. Wystarczy pogadać z ludźmi.

Na szczęście dla Barcy i samego Pique ostatnio ograniczył kontrowersje. (Zbiega się to z jego najlepszą formą boiskową od lat. Sądzę, że bez przypadku.) Skoro mówił dokładnie o tym - "gdy siedzę cichutko (...)" - na konferencji ledwie parę dni temu, przed Włochami, to sam doskonale czuje nastroje ludzi. Ale ludzie są pamiętliwi i sytuacja z rękawami doskonale to oddaje.

Oczywiście nie popieram lejących teraz pomyje. Są w błędzie. Chcę tylko powiedzieć, że można zrozumieć, skąd wynika taka postawa w Hiszpanii i sam Pique ma w tym częściowo udział. Nazwisko ma jedno i pewne teksty ludzie zapamiętają mu do końca życia.
http://www.fcbarca.com/72896-pique-wydaje-sie-ze-kiedy-siedze-cichutko-lepiej-widac-moja-dobra-gre.html

2

Oceny tutaj czy z innego fachowego źródła stanowią głos w dyskusji, nic więcej. Po występach Denisa z tego, co widziałem, dawałbym mu po minimum +1 wyżej niż miał tu, ale to subiektywna opinia i każdy futbolwidz ma swoją. Co w moim przekonaniu mniej sporne, to jego zagrania, wskaźniki kluczowych podań i dobra orientacja w grze. Ma jedną świetną cechą: gra wzdłuż boiska, nie w poprzek. Moim zdaniem mimo wczesnej fazy sezonu i małego zgrania, już teraz widać, że Barca będzie mieć z niego mnóstwo pożytku.

2

Taki był zamiar, dzięki za odczytanie tak artykułu i komentarz.

2

W tym fragmencie celowo sformułowanie o wzmocnieniu letnim. Turan zaczął grać w styczniu, Rafinha to wychowanek.
Kto z takiej trójki jest najwartościowszy - to już osobna kwestia.
Odnośnie reszty, to staram się, żeby było przejrzyście i spójnie. Jeśli przedstawiłem coś w sposób niejasny, to moja wina.

2

Dzięki, miło :] Nie, to nie odp. nikomu. Tekst był zaczęty wkrótce po meczu, szkoda, że nie udało się dokończyć wcześniej. Natomiast co do innych Autorów piszących na stronie, to szanujcie wszystkich, bo poświęcają swój czas. Jeśli ktoś się z czymś nie zgadza w warstwie merytorycznej to spoko, tylko można zawsze z sympatią.
Dwóch podstawowych z pomocy out to zbytni optymizm na tym etapie sezonu. Choć Lucho i tak będzie to robił :P Skoro musi, korzystniej dla płynności gry jeśli częściej z udziałem Rafinhi i Denisa. Za to Gomes tylko obok dwójki z zestawu B-I-R. Tak było raz, z Celtikiem. Wtedy zagrał najlepiej.
Póki LE nie wrzuca Masche na def. pom. częściej, tej opcji nie ma. Dla mnie jest pomysłem na odciążenie Busiego odkąd trafił do klubu, a tu widzisz.

4

Do tych NAJtrudniejszych dodaję Athletic. Dobry mecz i mimo ciasnego wyniku pewna wygrana. Zawsze trudny teren, a kilkoma ostatnimi wynikami pokazali ambitne plany na ten sezon. Dobili do czołówki, z Barcą sąsiadują o punkt.

O Denisie prawda, że nierówno. Z tym zastrzeżeniem, że w obszarach, które na moje wyczucie zależą od ogrania, nałapania minut. Tam, gdzie decyduje talent i skill, to widzę świetność i to kalibru lepszego niż się spodziewałem. Miał w tym sezonie kilka takich zagrań, że nie wolno mówić z kim się kojarzą żeby nie zapeszyć.

3

słuszne spostrzeżenie, dzięki Ci za nie. trochę tak było. doszlifowałem kanty w niektórych miejscach, może jest trochę lepiej ;)

z wyważaniem otwartych drzwi, to nie do końca. opisom meczu towarzyszyło wiele innych opinii. może tak to odbierasz, bo mamy w tej kwestii zbliżone zdanie, ale natknięcie się w mediach na dalece różne nagłówki albo strzęp dyskusji w innych kierunkach nie było problemem, sporo tego. zamiast prób analiz decyzji Lucho powierzchowny pojazd za rotacje w stylu "tu trzeba łapać punkty, Atleti z Realem czyhają"; albo skupianie się na błędach ter Stegena i tym, ileż Barcy spustoszenia czynią.

poza tym wyważać zawsze można na inne sposoby :) ilu widzów danego meczu, tyle opinii, a różnice rosną, im dalej w detale. sam się zdziwiłem swoją przenikliwością, gdy w wyjściu na Celtę czułem kłopoty przez zamieszany środek (obrony i pomocy) i 'podstawowe' wahadła na atakującą środkiem właśnie Celtę. inne były rotacje z Munirem i Sandro, inne są teraz gdy Iniesta startuje 1 na 3 mecze, za mało gra Digne i z tajemnej przyczyny Denis Suarez nie zaczął niczego od miesiąca. takie mecze jak Celta to dobra okazja skonfrontowania spojrzenia z inną perspektywą. nawet jeśli otwarcie pogawędki wypadnie raz na jaki czas cokolwiek chaotycznie. pozdro!

14

"kupno wielkiej gwiazdy było w minionym okienku transferowym nieosiągalne pod względem ekonomicznym"
Ja bym powiedział, że nie było celem klubu.

7

Mądry facet z wartościowymi opiniami. Powiew świeżości na tle wszystkich wypowiedzi, którymi żyją twittery i facebooki. Świetna robota, Darek!

23

Swietna sprawa z wyszczegolnieniem mediow i dziennikarzy. Warto to utrzymac.

0

Po każdym meczu Realu xD

0

Rozmawiając z kimś, kto ma większą orientację w temacie od Ciebie, przeproś i wycofaj się z klasą zamiast każdym kolejnym postem udowadniać, że przyjęcie innego punktu widzenia niż własny w tym przypadku przekracza umiejętności.

0

Bomba tyka, ale na ławce Realu, ostatnio nadawała coś o czyichś matkach. CR7 chyba nie będzie umiał starzeć się z godnością i tylko czekać na wysyp rojas directas dla niego, na jakie zasłużył ze 3 razy w zeszłym sezonie.

0

Jest jakiś zapis w przepisach, że w takiej sytuacji bez kartki i kończy się na wolnym??

0

Obaj wiemy, że zagrywka Luisito nie była przypadkowa :) Przy czym jak napisałem @up Amorebieta akurat zebrał owoc tego jak zawsze gra z Barcą.

Fakt, że atak na Digne'u z początku też wyglądał groźnie, ale i on mógł wylecieć gdyby sędzia mniej przychylnie zinterpretował jego wejście z II połowy.

0

Takich typów jak Amorebieta nigdy mi nie szkoda. Doczekał się, nie tylko tym meczem. Z kartką dla ter Stegena wyglądało na pewny pewniak, ale może przepisy RFEF dopuszczają w takiej sytuacji zagranie przypadkowe i brak upomnienia? Jeśli tak, to oczywiście sędzia zrobił z siebie błazna, ale ani to pierwszy raz w La Liga, ani najbardziej bulwersujący. Dziwne, że nikt nie wymienia wejścia Digne'a. Z powtórki pachniało gipsem, a nie dostał nawet żółtka, co mu się należało stopro.

W każdym razie w świat idzie, że Barca też umie na ostro i bardzo dobrze.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: