0

Trochę to i u nas mogłoby popadać, bo chodzę mokry jak szczur całymi dniami, ale żeby była jasność - do Boga się nie wybieram, sorry.

Dla mnie osobiście za pozostaniem Vilanove nie kryje się żadne drugie dno. Po prostu klub uważa, że Tito póki co jest odpowiednią osobą na odpowiednim stanowisku i to wszystko, nie sądzę, aby się bali czy to czyjejś opinii, czy jakichś odszkodowań. A propos opinii to w tym miejscu plus dla Barcy, że nie kierowali się dewizą "a co ludzie powiedzą?" w sprawie Abiego, tylko postąpili tak, jak uważali to za słuszne. Cieszę się, że autor trochę wyluzował odnośnie poprzedniego felietonu o Tito, przyznaję szczerze, że byłem wtedy bardzo zaskoczony. Naprawdę. Pomijając to, o czym Tito myslał, a o czym nie myślał, to myślę,że nie bez powodu prezesi czy kierownicy firm muszą podobnie do pracowników przebywać w firmie. Myślę, że ciężko byłoby zarządzać 30 osobami z domu, a co dopiero zza oceanu, no ale.. to tak nawiasem, bo nie wiemy, co tka naprawdę Tito miał do dyspozycji i czy w ogóle coś miał, bo to też nie jest takie pewne.

Jeszcze wracając do Abidala, to dla mnie jest to zupełnie inna sprawa, nie ze względu na umowę, a rodzaj wykonywanej pracy. To jakby się dziwić, że informatyk po terapii może pracować, a drwal nie bardzo. Nie jestem lekarzem, ale to chyba jest całkiem proste?

Jak większość z was przeważnie kłapie dziobem po redaktorach, to kochani nie zawiedźcie mnie i tym razem nie wygłupiajcie się tylko grzecznie proszę, z prądem, za panem Challengerm, co by Tito i moje oczy odpoczęły do następnych wakacji.

0

Taaaa... umiałby, a Ty co? Wróżka? Pep stawiał niewiele więcej na Thiago będąc trenerem, więc ja nie widzę, żeby gdzieś było napisane, iż to by się diametralnie zmieniło w kolejnym sezonie.

0

Haha, mądrala :D Naprawdę bardzo ciekawe, co się stało, żeś porzucił swoją niezbyt fajną ideę, co by olewać przecinki. Teraz to się nawet przyjemnie czyta, aż chyba częściej teraz będę Ci proponował jakiś beef. :)

Co do tych recept, jak jesteś taki pomocny, to poproszę coś na sranie, bo zazwyczaj po baletach jest naprawdę ciężko.

Pzdr. :)

0

KWestia Thiago... powtórzę się, dla mnie 400 minut w przeciagu sezonu to kropla w morzu. Fabregas nie mów, że nie miał znaczenia, bo miał ogromne. W pierwszej połowie to on grał w pierwszm składzie, a Iniesta na skrzydle. Jeżeli teraz założymy, że to była kwestia chęci posiadania Iniesty na flance, a nie granie Fabregasem, to logiczne, że miał tutaj kluczowe zdarzenie. To samo dalej, kto wie, czy to nie Thiago grałby "za Messiego". Jeżeli dalej będziemy gdybać, no to dwóch pomocników kontuzji na raz nie złapie, a jak złapie jeden, to wejdzie ten lepszy teoretycznie, czyli Fabregas itd. itp. Nie oszukujmy się, że jego transfer nie miał tutaj znaczenia. Walczą o tą samą pozycję.
Co do Valdesa, to nie wiem czemu odszedł. Ja bym powiedział prawdę bez owijania w bawełnę, ale gość w moich oczach stracił dużo. Lubiłem go za charakter, ale on w ostatnim miesiacu pokazał jego kompletny brak. Jest zmęczony, ale cieszy się, że zostaje? Śmieszne. Jak chcę komuś utrzeć nosa, to ucieram, a jak ruszę pustym łbem, że to głupie i się uniosłem to mowię przepraszam i zapominamy o tym, a on wybrał środek pośredni. Czyli taki z dupy.
Co do Qatar się odniosłem w wystarczającym stopniu, choć jeszcze dodam, że jeżeli zmiana "Foundation" na "Airways" była zatajona, no to to jest mega beznadziejna sprawa i za to oooogromny minus, o ile nie dożywotni za kłamstwa. Nienawidzę kłamstw. Zniosę każdą prawdę, ale o tolerowaniu kłamstw nie ma mowy. A co do Cruyffa to czy ta sprawa nie była czasem głosowana? A jeżeli nie była, no to jakby nie patrzeć Rosell działał według prawa, czy tam statutu klubu, ale fakt faktem, ja bym chyba już sobie darował takie "wojenki".
Pozdrawiam.

0

Zacznę od końca:
dla mnie nastawienie użytkowników ma tutaj dwa powody: wyniki, bo przecież Barca już miała wygrywać zawsze, wszędzie i do końca świata oraz opinie redaktorów. Nikt mi nie wmówi, że ludzie się nie sugerują tymi felietonami. Wystarczy pod byle jakim newsem przejrzeć komentarze i już wiele tygodniu temu pisałem o "podlizywaniu się" redaktorom, bo nieważne co i gdzie napiszą i tak mają same plusy. To mówi samo za siebie. Wyjątki się zdarzają, ale baaaardzoooo rzadko. Bo jak ktoś ma czerwony nick, to od razu musi mieć rację... przykro mi, ale ja patrzę na to inaczej. Szacunek oczywiście, ale zgoda niekoniecznie. Jesteśmy takimi samymi ludźmi.

Dalej, jeżeli kibice nie mają w głowie cyferek tylko trofea i styl, to co to za kibice? Też bym chciał samych zwycięstw, ale to nie jest możliwe, a to nie są czasy dla rycerzy. Głupio mi to mówić, bo sam staram się w życiu posługiwać swoim wewnętrznym kodeksem, ale w biznesie nie ma miejsca na romantyzm, a piłka nożna, to przede wszystkim biznes. W ostatniej chwili zawarli rekordową umowę, bo w tym sezonie, czy poprzednim nikt już by takiej nie zaproponował, a pensje, premie, oczekiwania i wymagania rosły i rosną dalej. Chcecie Thiago Silvę i Neymara, bez sponsora i jeszcze najlepiej, żeby dług się redukował. Nie jestem ekonomistą, ale coś mi tutaj tak na chłopski rozum nie bangla.

0

Gallaret

A jakie są zmiany za Rosella? Bo nie wydaje mi się, abyś odczuł jakieś cięcia w budżecie na poziomie "urzędników", a co do kwestii sportowych, to chyba nie myślałeś, że Valdes, czy Xavi będą grali całe życie w Barcelonie? Co do Thiago, to on w ostatnim sezonie Guardioli rozegrał raptem 400 minut więcej, niż w poprzednim sezonie. To jest trochę ponad 6 meczów tak? 6 meczów i 40 minut i czy to jest taki powód do psioczenia na Tito? 6 meczów różnicy na przestrzeni 60? Nie sądzę. Dalej wszyscy rzucają się na Tito, a kto ściągnąl Fabregasa do Barcelony? Jeśli pamięć mnie nie myli, to Guardiola i jak widać to musiało wpłynąć na ilość minut dla Thiago. Obaj są świetni, utalentowani, wychowankami, ale jeden gra w kadrze seniorskiej w pierwszym składzie, a drugi w U-21. Wydaje się naturalną koleją rzeczy,że gra Cesc, zresztą wyniki do stycznia broniły tej decyzji, więc o co są te pretensje? Mnóstwo głosnych i jakże pustych haseł. Guardiola geniusz, a Tito marnotrawca.

0

Wiesz, co tutaj się będzie działo w przyszłym sezonie? "Obawiam się", że tacy piłkarzy jak Pedro, Pique, Xavi będą znowu błyszczeć, że Barca będzie wygrywać, że Tito będzie odnosił sukcesy i wtedy dopiero potoniemy w falach hipokryzji. Z drugiej strony, jak Barca znowu złapie dołek na parę lat, to zaleje nas szambo, to co się dzieje teraz, to jest tylko "zacny" wstęp. Obawiam się, że kolejne sezony skończą się dla mnie banem. :)

Pozdrawiam.

0

Nie, żebym mówił, że UNICEF to bardziej chwyt marketingowy i piękna idea, aniżeli faktyczna pomoc. 20 osób zarabia po parę milionów euro rocznie, a na cele charytatywne leci kilkaset tysięcu euro. Co ostatnio zrobił Beckham? Pozamiatał taką pomoc na lekkiej gumie.

0

Bardzo niemiła niespodzianka ode mnie dla mas, malutki fragment:

"Barcelona odkrywa właśnie, że pod rządami Joana Laporty bywała nie romantyczną piłkarską demokracją, ale dworem kacyka

Prywatne samoloty, z których częściej korzystał prezes niż piłkarze - 360 tysięcy euro za sezon. Zegarki i biżuteria dla piłkarzy i pracowników klubu – 420 tysięcy euro. Kolacje z delegacjami klubów, które przyjeżdżały grać z Barceloną – pół miliona euro rocznie, a do tego 600 tys. za catering podczas meczów na Camp Nou. 480 tysięcy – za rok pracy firmy ochroniarskiej, powiązanej z rządem Uzbekistanu, mimo że wcześniej klub zerwał współpracę z jedną z uzbeckich drużyn, tłumacząc że logo Unicefu na koszulce i kontakty z krajem rządzonym dyktatorsko nie idą w parze. Dla porównania - Unicefowi Barcelona przekazuje rocznie 600 tysięcy euro."

Fajne co? Ale o tym nikt tutaj nie dyskutuje, żadnego tematu. Bo? Bo Barca nie zdobyła sześciu pucharów? Dlaczego odnośnie tego jest cisza, a redaktorzy deklarują publikowanie kolejnych newsów "na niekorzyść" Rosella? Nie jestem wielkim fanem Rosella, ani wielkim przeciwnikiem Laporty, ale nie rozumiem hektolitrów jadu w stronę obecnego prezesa i Tito. To co mówi Sojerrr niżej - wszyscy szczekali, a pojawia się felieton na głównej za Rosellem i pod artykułem cisza. Na dniach ktoś skrobnie coś za Tito i ten znowu będzie super. Nawet jak odejdzie Thiago, a Challenger napisze,że tak jest dobrze dla Barcy, to bezmózgowcy będziecie pieprzyć, że "to jest dobrze dla Barcy". Że znowu muszę to napisać - pieprzone chorągiewki.

"Zaciskam kabel".

0

Niech mnie kule biją! Rany Julek! Ja widzę w Twoim poście znaki interpunkcyjne! Kilka razy oczy przecierałem, poszedłem papsko zimną wodą oblać i dalej je widzę! Mam nadzieję, że "nie jesteś wczorajszy" i ta zmiana in plus utrzyma się na stałe.

0

Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Do Mascherano Abidal to póki co na pewno nie ma startu. Owszem, Abi wypadł super w tych meczach, w których zagrał, ale pisałem już wiele razy, że to były słabe drużyny, końcówki meczów, napastnicy zmęczeni, bo godzinę ganiali za piłkę. Taki występ nie ma żądnego porównania do całego sezonu na pełnych obrotach. Żadnego. Co do Puyola, to też radziłbym nie bawić się w Nostradamusa, bo jeżeli Kapitan ma być gotowy do presezonu, dobrze go przepracuje, to pozostaje nam wierzyć, że wreszcie wszystko będzie dobrze. Często jest też tak, że po długim rozbracie ze sportem pierwsze dotknięcia piłki są całkiem dobre, na luzie, w euforii, a problemy zaczynają się pojawiać później. Abi nie jest nieśmiertelny, nie jest wyjątkowy, on nie ma prawa być w formie. Nie mówię, że nie nadaje się w ogóle do niczego, ale nie wyciagajmy wniosków na podstawie łacznie kilkudziesięciu minut. Nikt o zdrowych zmysłach nie wypuściłby w pełnie zdrowego, zdolnego do grania piłkarza z klubu. Tak samo nie przywiązywałbym wagi do tego, gdzie teraz Abi trafi. Ktoś go może wziąć, żeby pokazać się światu i to wszystko, czas na oceny będzie dokładnie za rok.

Pozdrawiam.

0

8)Rosell
9)Tito
10)Tusk
11)Putin

0

Ludzie, wstrzymajmy się z ocenami do końca sprawy. Mogło być tak, że doradcy Messiego, to niedouczone głąby i to skopali, mogło być tak, że Leo osobiście klepnął taki "przekręt", a mogło być też tak, że wszystko jest w porządku. Poczekamy. Zobaczymy.

0

To o kibicach - cytat tygodnia. Ludzie mają tak przoerane łby, że to jest coś strasznego. Rośnie nowa generacja zjeb*w. Ostatnio na zawodach robotów były rozstawiaone telebimy i ludzie oglądali mecze w jakąś grę internetową, normalnie jak przed meczem piłki nożnej, a emocji było tam więcej niż na piekiełkach na niektórych stadionach. Żeby siedzieć pół dnia i oglądać, jak grają inni?

0

Nie zostawiasz w swoich postach zazwyczaj zbyt dużo miejsca na dyskusje i tym razem również w moim odczuciu masz rację. Napisałeś, że kazdy ma prawo wyrażać swoje zdanie... niestety to prawda. Niestety. :) Pewnie, jestem nerwowy, walę prosto z mostu, nie wstydzę sie tego i nie ukrywam i ta sytuacja, ta ciągła nagonka po tak ciężkim sezonie tym i poprzednim na człowieka, który próbuje ciągnąć cykl również mnie drażni. I to bardzo. I tutaj też nie ma miejsca na dyskusje. Rosell jest zły i koniec. Tito jest słaby i koniec. Jak dla mnie to Ty powienieneś pisać tutaj felietony, ale wiem, że nie jest Ci to potrzebne, mi też nie, wystarczy, że poczytam Twoje komentarze, ale wielu kibicom, szczególnie tym "młodszym" przydałaby się terapia, może wtedy nie zwalnialiby wszystkich jak leci po zdobyciu mistrzostwa kraju i dwóch półfinałach. To co mówisz - zmiany, ale nie radykalizm. Twarda ręka, ale nie na wariata. Bardzo mi się spodobało zdanie Tito "nie potrzebujemy nowych zawodników. Potrzebujemy odzyskać tych, których mamy". Pique, Pedro, Xavi, oni nie zapomnieli, jak się gra w piłkę.

Pozdrawiam.

0

Lechu55

Nie zgodzę się z Tobą. Dlaczego trener miałby odejść? Jego przejścia nie powodują, że będzie pracował gorzej, jedynie ta praca może powodować gorsze leczenie, a w przypadku Abidala choroba sprawiła, że pracowałby gorzej. Choroba ta sama, ale sytuacja diametralnie różna.

Pozdrawiam.

0

Pomi11

Oczywiście, że z gimbusami nic się nie zrobi, ale można to wziąć pod uwagę. Pewnie, ze redaktorzy mogą i muszą wyrażać swoje zdanie, ale powinni też wziąć odpowiedzialność za swoje stanowisko. Widzisz, co się tutaj dzieje, IceMan napisze pod artykułem o Messim "Calineczka je muchy", a i tak ma same plusy, więc skutki "warczenia" w stronę Rosella czy Tito mogą być tylko takie i mieć tylko taki wydźwięk, a ten bezmyślny bełkot pod każdym newsem jest po prostu irytujący. Mam nadzieję, że mnie dobrze zrozumiałeś. Pożądane jest wyrażanie tylko własnego zdania, a nie pisanie pod publiczkę, no ale nie ma się co dziwić, że niektórzy są poirytowani. Jeszcze raz podkreślam, nie chcę żadnej cenzury, ale nie ma się co oszukiwać, że redakotorzy dla bezmózgich mas są do bólu opiniotwórczy.

0

Mówią, że ile pauzowałeś, tyle musisz pracować, żeby dojść do formy sprzed kontuzji i przyznam, że na własnej skórze wiem, że coś w tym powiedzeniu jest, ale zobaczymy... życzę mu jak najlepiej w każdym razie.

0

Siedzisz w jego mózgu, że tak stanowczo mówisz, czym by się zadowolił? Mówił, ze walczy, aby grać, a raz na miesiąc nie można nazwać "graniem". Byłby rozczarowany i wku*wiony, jeżeli by nie grał. Walczył dla Barcy, ale walczył aby dla niej grać, a nie tylko być.

0

Miło widzieć, że antyfan Rosella staje w jego obronie i nie chodzi mi tutaj o stronę, jaką się obiera, ale że są jeszcze ludzie, którzy potrafią, albo przynajmniej starają się być obiektywnymi, bez klapek na oczach...

Co do artykułu, będę szczery - jak zawsze - mnie osobiście męczą takie historie, jak w pierwszych akapitach, no ale oczywiście to nie wpływa na merytorykę, co do której się po prostu zgadzam. Odpowiedzialność, to kolejna sprawa, ale sama gra, a raczej jej brak nie byłaby żadną nagrodą dla Abidala. Od ostatecznych osądów się wstrzymam do końca kolejnego sezonu, bo może faktycznie stanie się rzecz wielka i Abi będzie rywalizował cały sezon na najwyższym poziomie, ale ja nie za bardzo w to wierzę. Czymże jest pogranie 10-20 minut przeciwko drużynom, które są całkowicie zdominowane, średnie, a granie 90 minut przeciwko Bayernowi, Realowi, United? Nie chce mi się wierzyć, że Abi by wytrzymał cały sezon na pełnych obrotach, przykro mi, ale tak jak mowię, ostateczne osądy przyjdą za rok.

ps. Musiałeś wybrać akurat tą książkę?! :)

0

Nie wiem, czy legnie ten wizerunek. Zwalą wszystko na ojca, a tak szczerze, to mnie to nie obchodzi, naprawdę... to zaliczam do jego prywatnego życia, więc nosa tam nie wtykam. Interesuje mnie tylko jego dobra gra i tylko to mnie martwi. Poza tym ja do konca nigdy nie zgadzałem się z wizerunkiem grzecznego chłopca. Na boisku Messi pokazuje więcej jaj, niż cała reszta drużyny, tu popyskuje, tam polecą łokcie, w kibiców piłka, jak tak popatrzeć, to jakieś, powiedzmy incydenty zdarzają się stosunkowo często z udziałem Messiego w porównaniu do innych zawodników, a to, że nie pajacuje po nocach z dziwkami, to inna sprawa.

Co do oszukiwania... oczywiście, to co napisałeś, to prawda, tylko, że państwo, to nie jest ani kumpel, znajomy, współpracownik, czy po prostu człowiek. To jest banda oszustów i kłamców. Oczywiście ja nie zamierzam nigdy oszukliwać, żeby nie pakować się właśnie w takie problemy, ale po stronie władzy i tego całego szamba to chyba jeszcze przez długi czas nie stanę.

0

Geble

Messi i tak nie pójdzie siedzieć, a wysokość kary nie ma znaczenia. Może zapłacić nawet 10 czy 20, a to i tak nie będzie rok pracy. I też nie wskazywałbym na niego palcem i nie krzyczał (oczywiście nie mówię, że Ty tak robisz), a tym osobom radzę zadać samemu sobie pytanie, co sądzą o podatkach w Polsce. :)

0

Nie wiem, czy jest dobry, czy nie, ale trzymam kciuki za jakiegoś bramkarza, a Valdes niech wybywa szukać psychicznego luzu. Nikomu nie jest potrzebny zmęczony bramkarz, ani świadomość, że odejdzie za rok, a i nie zastanawiam się, czy nie jest hipokrytą, czy mu coś do głowy nie strzeliło, bo nie potrafię zrozumieć, jak można być zmęczonym w jednym miejscu, chcieć odejść, a jednocześnie być szczęśliwym, że się tam pobędzie jeszcze rok. Już to pisałem... jak jakieś miejsce mnie męczy, to spie*dalam jak najdalej.

0

Jeny, jakie te tytuły są z dupy... coś strasznego. Nie widzę w artykule niczego, co planuje Tito, żadnych pomysłów, rozwiązań, niczego co przypomina tytuł. Tylko stwierdzenie pewnych faktów. Śmiech.

Oczywiście bez hejtu w stronę redaktorów. Domyślam się, że to tylko tłumaczenie wypocin pismaków.

0

Kolego, dalej będę zdania, że Mascherano w tym gronie nie jest na siłę. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w tej chwili jest to najlepszy stoper w Barcelonie i ma wszelkie predyspozycje, może poza wzrostem, aby grać w defensywie pierwsze skrzypce. Stawianie go na dmf-ie po sezonie, czy tam dwóch na stoperze w sytuacji, gdy jest jeszcze Song będzie dla mnie totalnie poronionym pomysłem.

Co do wielkich nazwisk, to porzuciłbym jednak tego typu oczekiwania. Dalej marzę o Kompanym, ale to się pewnie nie wydarzy.

Pozdrawiam.

0

Fajnie by było, gdyby Neymar wpakował parę bramek Hiszpanom, Włochom i skonczy się gadanie, że "nie grał jeszcze w Europie".

0

Właśnie zastanawialem się ostatnio, czemu nie wezmą Ramiego. Myślę, że to mógłby być udany transfer.

0

Jak mnie wkurza, jak ktoś nie potrafi poprawnie napisać zdania.

0

Dobry jest ten Delofeu. Grał sam i udało mu się zremisować z reprezentacją Chile. #tytuł

0

Chyba kogoś głowa boli troszeczkę od słońca... "nie przedłużam kontraktu, bo jestem wykończony psychicznie", a za 2 tygodnie "jestem szczęśliwy,że został mi rok kontraktu". Albo czegoś nie rozumiem, albo on naprawdę poważnie zachorował. Jak ja jestem zmęczony psychicznie, to zawijam laczki jak najdalej i nie jestem szczęśliwy, jak muszę zostać dłużej.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: