constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Kurde, niechcący nacisnąłem opublikuj...
w każdym razie nie robi mi różnicy, czy Barca potknie się dwa razy, a City 4, czy odwrotnie, tym bardziej, że Barca i Real wzajmenie sie nakręcają... nie wierzę, że kiedykolwiek slabość reszty obniży szanse kolosów na arenie europejskiej i sądzę, że inne ligi zdominowaliby podobnie, jak hiszpańską. W półfinale rok temu była klęska, zgodzę się, ale to się więcej nie wydarzy...
0
Czy na pewno Premier League zostawia tak w tyle Bundesligę? Że jest najlepiej sprzedającą się ligą? Wydaje mi się, że to w Bundeslidzie jest największa frekwencja na stadionach, więc można dyskutować, co oznacza najlepsze wypromowanie? To, że Polacy wolą oglądać angielską piłkę w TV nie przesądza sprawy. Tak samo nie porównywałbym Anglii i Hiszpanii, bo odkąd pamiętam Anglicy jarają się piłkę bardziej, chodzą na mecze chętniej, częściej i drożej za nie płacą i nie jest to raczej spowodowane kryzysem. Tak po prostu jest. Tak jak w Polsce się kocha siatkówkę, tak w Anglii piłkę. Tak samo jeżęli chodzi o atrakcyjność... styl grania... to co autorka sama napisała... i czy teraz można mieć do kogoś za to pretensje? Kazać grać szybciej, lagę, od pola karnego do pola karnego? Ja tego nie chcę, tak jak nie chcę dużo bardziej wyrównanych praw telewizyjnych. Pieniądze niczego nie załatwią, a tylko Barca straci... przejdzie kryzys, wszyscy zaczną inwestować, to i w piłce zadzieje się lepiej. Poza tym, co komu za wyrównanymi podziałami w innych ligach, skoro pierwszą trójkę można obstawić w ciemno tak samo jak w Hiszpanii? Nieprzewidywalność angielskiej ligi jest tylko legendą, bo w ostatniej dekadzie miała tylu mistrzów, ilu Hiszpania. Nie robi mi różnicy, że United potknie
0
Dalej uważam, że mierzenie miarą Barcy nie ma sensu. Oczywiście, że pieniądze pomagają, tak samo jak hajs od szejków, czy rusków czy ogromne ceny biletów i ogólnie większy hajs z praw telewizyjnych, a Barca jest zjawiskowa... dobra przeczytam później ten artykuł..
0
Eoren
Nie miałem czasu póki co przeczytać artykuł, ale rzuciło mi się w komentarzach Twoje pytanie odnośnie 100 punktów w sezonie... czy 6 pucharów w jednym sezonie, 5:0 z madrytem, 100 bramek jednego piłkarza i 4 złote piłki z rzedu to normalne? Stoimu przed najlepszym zespołem w historii, więc tych porównań absolutnie nie brałbym pod uwagę, bo United na Wembley czy Chelsea na Camp Nou wygklądały tak samo jak Levante czy Betis czy inne cuda.
0
Ciekawa zmiana wyglądu... zawsze to coś nowego, zawsze na czasie, nowocześniej.
Z ocenami się na ogół zgadzam w swoim skromnym zdaniu, bardzo jestem dumny z Alexisa i z siebie, zę chłopaka tak zaciekle broniłem w ubiegłym sezonie. Serce rośnie niesamowicie, gdy oglądam jego grę. Oczywiście po jednym meczu nie ma co popadać w przesadni optymizm, ale pomijając dyspozycję Levante, to chyba wszyscy widzieli, że Barca grała o niebo lepiej, niż w rundzie rewanżowej ubiegłego sezonu... złapali wiatr w żagle i aż boję się to mówić, ale wyczuwam cięzki rozpie*dol w tym sezonie. Chcę Monachium w półfinale.
0
Przecież to hejter... . Jedyny cel w marnym życiu, to wku*wianie ludzi na forum.
0
Był błysk, szybkość, agresja... to była Barca.
ps. A pamiętam, jak wszyscy szczekali i psioczyli na Alexisa, a on zamknął mordy malkontentom z takim przytupem, że aż chyba zęby pogubiliście.
ps2. Xavi... przepraszam, że zwątpiłem.
0
duch toma joad
Nie, no co Ty... lepiej wprowadźmy zasadę jak w Polsce. Niech ma 29 lat, a my nazywajmy go talentem i mówmy, że ma czas. :) Po pierwsze jak zagra słabo i napiszemy, że zagrał słabo sezon stracony, decyzja błędna, to ocenimy tylko fakty. To co się wydarzyło, a nie jestem Gandalfem , zeby wróżyć... mam czekać 10 lat i wtedy wrócić do tej sprawy? Poza tym gnojek chciał odpowiedzialności, docenienia, minut, więc jak ma takie zdanie o sobie, to recenzje powinny być bardzo krytyczne i surowe.
0
Nie chciałbym oglądać Fabregasa na pozycji fałszywej dziewiątki. Moim zdaniem jest za wolny na to, brakuje mu dynamiki. Jeżeli nie daj Bożę Messi będzie kontuzjowany, to ja wystawiłbym na szpicy Alexisa, a skrzydło wtedy dla Pedro czy Tello.
0
To jak tak reagujesz na głupoty, to zadbaj o siebie i zanim się znowu do mnie zesrasz zręcznie pomijając najbardziej wkurzonego Mandzukicia to użyj google. Tyle.
0
warsawiak
Zaczynasz mnie wnerwiać. Chyba naprawdę jesteś z wawy co? Rusz swoim ... łbem i użyj google, a nie tutaj podszczekujesz w moją stronę.
0
Nie. Biorę na poważnie ich zachowanie i słowa z oficjalnego portalu Bayernu.
0
Nie widziałem, że był chory... w takim razie zobaczymy co dalej będzie się działo. I tak atmosfera już nie jest z tego co widać w Monachium na najwyższym poziomie. Wypowiedzi i zachowanie Mandzukicia, Robbena, Schweniego. Zobaczymy...
AxelF
Nie napisałem, że nie doczytałem do końca, to raz, a dwa... osobiście nie trawię takich gadek. Żali się jak panienka, że nie czuł się doceniany. Dobrze, że poszedł, tam go docenią. Minutowo Cesc nie wygląda źle, ale nie mamy chyba wątpliwości, że nie jest kluczową postacią, a wręcz ostatnią z najważniejszych, bo jak tylko pojawiały się problemy, to on pierwszy siadał na ławce. Zobaczymy, jak będzie w tym sezonie. Gdyby Thiago powiedział, że nie chce już siedzieć na ławce, to byłoby jasne, ale teksty o docenianiu i urzekających historiach dla mnie są beznadziejne.
0
Bardzo mi się podoba takie podejście Taty mimo tego, że chętnie zobaczyłbym jakiegoś stopera w Barcie. Brawo Martino.
0
W moich oczach Thiago stracił bardzo wiele. Jak przeczytałem najpierw, że "urzekła go historia Bayernu", to pokręciłem głową, bo nie trawię takiej sztucznej kurtuazji i pieprzenia tego, co wszyscy chcą ode mnie usłyszeć. No chyba, że jest takim materialistą, którego urzekły 2 czy 3 finały ligi mistrzów, ale to jeszcze nic... jednak jak zobaczyłem "nikt w klubie o mnie nie walczył", to zamknąłem kartę w przeglądarce mówiąc pod nosem "spie*dalaj Thiago". Sorry. Jestem szczery. Te słowa pokazały, że jest niedojrzałą gwiazdeczką, rozpakryszoną i chyba bardziej dziewczynką, niż facetem. Powtórzę się - kapitan Arsenalu Londyn, kadrowicz, stawiany w czubie pomocników na świecie Cesc Fabregas przychodzi i może siedzieć na ławce bez kapryszenia, a gówniarz kręci nosem, gdzie doskonale wie, że obok ma najlepszych pomocników na świecie - Iniestę i Xaviego i jedyne czego trzeba, to czasu. Tylko czasu. Pisałem,że Thiago w Monachium kariery nie zrobi i jestem ciekawy, jak to będzie. Wyszedł w meczu o superpuchar i spartolił, w lidze już nie wyszedł, a nie wszyscy tam jezcze są w formie i Guardioli też już za Alcantarę się dostało. Jestem zbudowany postawą Roberto w presezonie i trzymam kciuki z całego serca, żeby posłał Alcantarze buziaka po bramce na Allianz Arenie, za to pieprzenie o tym jak to o niego nie walczyli. Nie życzę Thiago źle, ale też nie życzę mu dobrze, nie wzrusza mnie ani nie rusza to co się będzie z nim działo.
I jeszcze dalej chce mi się śmiać, jak sobie przypomnę gadanie, że Cesc nie zablokuje gry Thiago... bo przecież gra na bramce, a nie na pozycji Thiago prawda?:)
Ostatnie pytanie.. o co chodzi z matematyką nienawiści?
0
Odradzałbym palenie gównem...
0
Ale to dzisiaj była petarda... ja pie*dolę, siedziałem i cieszyłem się jak głupi. Europa się boi, jestem tego pewny. Widać, zę wszyscy ożyli, Alexis gra jak natchniony (nie będę się chwalił, że zawsze go broniłem :)), Messi wiadomo - legenda i Pedro wrócił, do tego Neymar. Jak ktoś się nie boi, to jest głupcem...
0
Polak...
zlituj się...
0
Shear
Wiadomo, że na stadionie jest głośniej, ale nie było za bardzo słychać czegokolwiek, ale mniejsza o to... niestety nie mogłem się przekonać o tym na własnej skórze, choć jak sobie pomyślę o śpiewaniu "independencia", to chyba się z tego faktu cieszę. Pewnie wielu ludziom stąd zajdę teraz za skórę, ale - co to ku*wa miało być? Uwielbiam Barcę, kibicuję od zawsze, ale to było dla mnie mega niesmaczne. Nie mamy o tym poijęcia, nikt z naszych rodzin, ani nas samych nie doświadczył niczego związanego z tym faktem. Dziwne. :)
0
Wyglądał ładnie ten transparent, ale jeżeli chodzi o samo kibicowanie, to nie wiem, czy tylko w telewizji tak było, ale pomyślałem "pikniki". Sorry...
0
Też mam dziwnie pozytywne i dobre przeczucia co do tego trenera. Wierzę, że się uda, również nie wiedziałem kim on jest, ale seria newsów poprawiła mój humor. Jeżeli chodzi o Bielsę, to martwiły mnie jego ewentualne konflikty z piłkarzami, bo jakieś dymy wewnątrz drużyny są ostatnią obecnie rzeczą potrzebną Barcie. Teraz odnośnie artykułu... bardzo mi się podobał, ale zastanawiam się, gdzie i kto był pomocnikiem box to box u Guardioli? Szczerze to tylko Keita mi do tego pasuje, ale on nie grał w pierwszym składzie, więc moim zdaniem mocno na wyrost napisane....
Jeszcze odniosę się do przytoczonego tutaj mojego ulubionego stwierdzenia, że ktoś nie ma doświadczenia w Europie... nie jest to zarzut do autora, bo oczywiście tak mówią prawie wszyscy i prawie zawsze jeżeli chodzi o kogoś spoza Europy, więc zapytam się po raz kolejny, czy w Argentynie piłkarze jedzą kibiców? Gra się na 4 bramki i 6 piłek? Na rolkach? Rękami? Nie kminię... oczywiście kultura jest inna, ale żeby przez różnorodność kultury ktoś sobie nie poradził, to zwyczajnie nie był dobry. To wszystko.
0
I całe szczęście.
0
Zmartwiło mnie "przygotowanie fizyczne nie jest kluczowe", bo jak było widać w meczu z Monachium jest to czynnik absolutnie kluczowy. Jedyna nadzieja w złym tłumaczeniu i tym, że sens był taki, iż nie będzie ich zajeżdżał na treningach.
0
A gdzie słyszałeś? Podczas domówki w Katalonii od jego znajomych?
0
NIe chodzi mi teraz o to, żeby nadmiernie krytykować Laportę, ale nie przesadzajmy też z wybielaniem go. Co z tego, ze la masia zaczęła teraz wykuwać talenty? Została założona dużo wcześniej i jego szczęście, że akurat teraz był prezesem. R10 czy Guardiola to były decyje, do których namawiali go współpracownicy, a nie, że on wbrew wszystkim postawił na swoim. To samo z Messim, co z tego, ze stał się najlepszym piłkarzem świata za Laporty? Jaki jest jego w tym udział? Jego szczęście. Naciągasz sprawę kolego... :)
0
Chudini
Moim zdaniem Barca na UNICEF-ie zarabiała. Reklamowanie samych siebie jako "mes que un club", bo pomagamy bylo na pewno zdevydowanie więcej warte, niż te marne kilkaset tysięcy euro rocznie. Sam Drogba więcej pewnie przeznaczył na pomoc, niż Barca. W sytuacji gdy wydaje się na pensje pracowników ponad 200 mln euro, bycie więcej niż klubem i wpłacanie miliona jest... nie wiem, czy śmieszne, ale na pewno nie róbmy z Barcy czy Laporty wielkich bohaterów.
0
Jeszcze frytki do tego i zatańczyć panie Moyes? Nie ma takiej opcji. Cały czas miałem mieszane uczucia co do Cesca, raz się cieszyłem, raz denerwowałem, ale po zachowaniu Thiago to Cesc zyskał u mnie dożywotni props za to, że - powtórzę się - przyszedł tutaj jako gwiazda i kapitan Arsenalu, siedzi na ławce i nie marudzi, nie jęczy. To jest właśnie zaangażowanie, oddanie, miłość, niesamowite. Gdyby Cesc się wku*wił to bym rozumiał, ale Thiago? Pomijając brak tego oddania, to brak cierpliwości i trzymania emocji na wodzy to duży minus i czasami duże cierpienie, doskoanel się o tym przekonałem nie raz. Brawo Cesc!
ps to też muszę powtórzyć... Cesc nie zablokuje Thiago prawda? :D
0
A idź chłopaku i już mnie nie denerwuj. Mnie nie "urzekła w ostatnich latach historia wielkiej drużyny z Monachium" i nie mogę na Ciebie patrzeć.
0
"nie zawsze lepsza drużyna wygrywa" - no właśnie Eoren! A nie mówiłem? Nie chciałaś mi wierzyć... :)
ciekawy artykuł, dobrze wiedzieć, co porabiał ten cały Martino, bo bez bicia przyznaję się, że gościa nie znam. Rzuciło mi się natomiast w oczy zdanie o tym, jak bardzo intesywny pressing wyniszcza zawodników. Więc teraz pomyślcie o tym, dlaczego tak, a nie inaczej wyglądała Barca. 5 sezon z rzędu grać tak intensywnie, że United na Wembley, na swoim podwórku wyglądał jak dzieci we mgle... dobrze, że odzyskali chociaż mistrza.
0
Wyzdrowiej, wróc i skop dupska wszystkim, Realowi, Bayernowi, pokaż kibicom, ile potrafisz... proszę...