0

To nie płączcie też, jak Wenger wyciąga młodych. Po co mają się u nas marnować, skoro w Arsenalu na pewno pograją?

0

wpwelement

Kompletnie się z Tobą nie zgadzam. Talent, to talent, a nawet gdyby nie był utalentowany, to co to za maniera bez pytania podbierać zawodników? I tak jak powidział Bingoo, tutaj aż dusi się człowiek od hipokryzji, dokładnie wypomniał psioczenie na Wengera, ale jeżeli Barca tak robi, no to "trudno, co się dziwić". Śmieszne.

Pozdrawiam.

0

KingLeonidas

Za żadne skarby funkcja odpowiedzi do Ciebie nie chciała mi zadziałać, więc piszę po staremu. Bardzo celna uwaga z różnorodnością i przywołaniem piłkarzy sprzed kilku sezonów. Przyznam szczerze, że był moment, w którym dałem się omamić tym twierdzeniom, że wzrost jest niepotrzebny, że inteligencją da się ugrać wszystko, że da się grać tak, żeby unikać walki w powietrzu. Jak pokazał mecz z Bayernem, czy też ten sezon, to jest mówiąc najprościej, jak się da gówno prawda. O ile w poprzednich sezonach było ciut inaczej w składzie, to i piłkarzy Barcy dla mnie sprawiali wrażenie szybszych, dynamiczniejszych, a w tym sezonie byli strasznie wolni, momentami nie dało się na to patrzeć. Nie wiem, z czego to wynika, najpewniej z przygotowania fizycznego, ale coś trzeba z tym zrobić w przyszłym sezonie. Muszą być przynajmniej agresywniejsi, a w miarę możliwości dołożyć trzeba wzrostu i kilogramów. Fizyka jest w dzisiejszych czasach bardzo ważna, o ile nie najważniejsza, co pokazują mecze, gdzie słabsze drużyny są w stanie wybiegać zwycięstwo, co pokazują również nasi siatkarze, którzy na papierze powinni wszystkich odprawiać do domu w godzinkę, a póki co sami są odprawiani. W Barcie nie ma czystej siły fizycznej, a jak jeszcze zabarkło przygotowania, rytmu, dynamiki, to niestety zobaczyliśmy tą rzeź urządzoną przez Monachijczyków. Przyznam, że przed tamtym dwumeczem myślałem, że oni psychicznie nie mieli mocy na PSG, no ale jeżeli pozwolili sobie wklpeać 7:0, to chyba problem leżał po prostu w mięśniach.

Pozdrawiam.

0

Czekam z niecierpliwością na tekst o Szwedzie. "Przez niego" rozpoczęła się moja przygoda z Waszym portalem i patrząc na wątpliwą popularność Szweda wśród kibiców Barcy będę musiał uważać, żeby również "przez niego" ta przygoda się nie zakończyła.:)

0

Geble

To prawda, że z aktorstwem mógłby sobie dać spokój.

sanchis
Nie, różnica między nami jest taka, że ja pierwszy na pewnie nie zacznę grać chamsko, natomiast na pewno nie dam się kopać i okładać łokciami przez 90 minut. No i nie kładę się po byle faulu i nie zwijam z bólu w przeciwieństwie do tej łysej pi*dy.

0

No tak... "zapalczywość", cóż za ładne słowo...Barca powinna kupić kolejnego zawodnika, który będzie dawał się kopać i deptać przez 90 minut przeciw Madrytowi prawda? Jestem przekonany, że nie da się wyprowadzić z równowagi na czerwoną kartkę, a serce mi rośnie, jak widzę jak z ogniem w oczach jak pies czasami walczy z obrońcami, nie zawsze czysto i fair. Bardzo dobrze. A nawet jak by się wściekł i takiemu Pepe czy wiecznie niezadowolonemu Alonso strzelił w pysk, to chyba bym w ramach wdzięczności jego plakat powiesił nad wyrem.

0

No właśnie, oni nie zapomnieli jak się gra w piłkę i stąd ostatnio przytoczyłem słowa Tito, który świetnie powiedział, "nie potrzebujemy nowych piłkarzy, tylko odzyskać tych starych". Jeżeli chodzi o ewentualną sprzedaż, to z mojej strony powodem byłaby chęc wstrząśnięcia zespołem, ale żeby nie było niesprawiedliwie, to nie poleciałby sam.... na pewno nie chodziłoby tutaj o grę.

0

Budujący jest ten felieton. Może wreszcie ktoś zauważył, że komentarzy po porażkach czy gorszych meczach nie da się po prostu czytać, a głupota z nich bijąca oświeca pół Europy. Może niedługo chorągiewki przestaną wiać, albo przynajmniej hulać z jednej na drugą. Nie ma tutaj o czym dyskutować z Challengerem, bo facet po prostu dobrze prawi. O ile nie mówiłem kategorycznego nie na myśl o sprzedaży Pedro, to przy wyborze Villa- Pedro sprawa jest oczywista. Już pal licho pochodzenie obu zawodników, ale tak jak wspomniał autor - wiek, kolejno szybkość, gra na skrzydle, po co nam dziewiątka, jak tam może grać Messi, Alexis i Neymar, a po co Villa, skoro Ci wszyscy + Pedro, Tello na skrzydle są od niego lepsi? Jedna czy dwie bramki/akcje tego nie zmienią i z całym szacunkiem dla Davida, ale szkoda takich wysokich pieniędzy.

Co do Szweda - ok, zgadzam się, jeżeli facet naprawdę robił problemy nie akceptując prostych zasad. Ale czy w Barcie nie przydałby się ktoś, kto ma własne zdanie? Ktoś kto Ramosa wytarga za mordę na boisku? Kto nie mówi wszystkim dookoła, jaki to świat i przeciwnicy są wspaniali? Fair play też ma swoje granice. Nie ma Szweda, nie ma mojego kochanego Iworyjczyka, Mascherano spokorniał, jak by cane corso stracił zęby, a Barca dalej daje się wszystkim kopać. Tak w skrócie.

0

poza tematem:

Johan Cruyff błysnął myślą, że Barca powinna rozwazyć sprzedaż Messiego, bo Neymar, bo umowy, bla bla, bo problemy... zastanawiam się, czy Rosell jednak dobrze nie zrobił odsuwając go z wirtualnego stanowiska honorowego prezydenta klubu? Sam zaaczyna robić problemy i szukać dziury w całym już przed sezonem...

A co do Thiago, to oby został i nie ma się co podniecać plotkami póki co.

0

Valdes hipokryta. Nie lubię, co by nie mówić, że nienawidzę takiego zachowania. Powtórzę to, co pisałem już wiele razy: jak to możliwe, że mówi, że jest zmęczony psychicznie, po czym cieszy się z tego, że zostanie jeszcze na rok? Że jak? Jak ja jestem zmęczony psychicznie będąc w miejscu A, to przemieszczam się do miejsca B, a pozostanie w miejscu A kolejnego roku doprowadziłoby mnie stanu dużego wku*wienia. Valdes nie ośmieszaj się więc więcej, tylko wybywaj szukaś psychicznego luzu. Lubiłem Cię, zrobiłeś swoje, swoje spieprzyłeś i już nie męcz dupy innym zawodnikom, ani całemu otoczeniu swoimi romantycznymi historyjkami.

0

Bez kitu fajnie, że ten co zaczął bana nie dostał. Nie rozumiem? Dlatego, że nikt nie zgłosił jego postu, a tamtego tak? To jak redakcja dostaje ostrzeżenie, to bez wchodzenia w dyskusję rzuca banem?

0

Może ekonomiści byl niedouczeni i narobili kłopotów będąc przekonanymi, że są cwani i mądrzy. Nigdy się nie dowiemy, natomiast ja nigdy nie zgodzę się z niewinnym, grzecznym opisem wizerunku Messiego. Chłopak ma jaja i ogień w oczach, co nie raz pokazywał na boisku, czasami nie grając fair. :)

0

Świetny pomysł. W przypadku, gdyby ktoś od razu zapłacił gotówką całą kwotę, to dorzuciłbym Iniestę w pakiecie.

0

Czy redakcja ma jakieś fundusze, które można przeznaczyć na wycięcie w pień tych pie*dolonych spamerów?

0

wyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyypieeeeeeeeeeeeeeee************daaaaaaaalaaaaaaaaaaaaaaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

0

Byłem na "nie", jeśli chodzi o Luiza, ale jak oglądałem wczoraj, jak z buta wjeżdżał we włoskich zawodników, agresywnie, łokcie leciał, to się prawie zakochałem i chętnie bym go przytulił w Barcelonie. Poustawiałby trochę te madryckie łajzy i może w oczach barcelońskich piłkarzy zobaczyłbym ogień. On + agresywny Neymar, to już by było coś. Jeszcze Zlatan do kompletu i tym zwierzętom odechciałoby się głupich zagrywek. :)

0

No to jest wielki Neymar. Oczywiście jestem bardzo szczęśliwy, ale staram się zachować chłodną głowę i wydaje mi się, że szukasz dziury w całym. Jeżeli 21-latek pakuje dwa woleje dwiema różnymi nogami, drybluje, cały czas prowokuje faule, zaskakuje strzałem z wolnego samego Buffona, a do tego zapieprza w obronie prawie jak Alexis, to jak tutaj się nie zachwycać?

Z tą nieregularnością w kadrze, i to jeszcze porównaąj do "wyczynów' Lewandowskiego to się rozpędziłaś już totalnie :). Według wikipedi Neymar w 36 meczach strzelił 22 bramki. Lewandowski nawet nie zasługuje w tych statystykach, aby buty nosić za Neymarem, bo jeszcze je upieprzy nieporadnością. Włąśnie o tym pisałem niedawno, ze Lewy jest za słaby na Barcę, bo on pracuje w dobrze działającej maszynie, a samemu nic. Neymar weźmie piłkę i przedrbyluje dwóch, a Lewy? Jedna prostopadła piłka z Macedonią? Tragedia. Także wracając do tych statystyk Neymara, jak widzisz... są dobre cały czas, wiem, e tutaj ludzie sa przyzwyczajeni przez Messiego do 80 bramek w 15 meczach, ale Neymar póki co jest tylko człowiekiem. Bardzo młodym dodajmy.

0

Ale Neymar na tym turnieju zrobił więcej, niż ten strzał. Chłopak jest naprawdę fantastyczny i jak to napisał ostatnio Stanowski: "czy wszyscy myśleli, że cała Brazylia zakochała się w jakimś pierwszym, lepszym grajku? Że Real i Barca biją się takimi kwotami o jakiegoś przeciętniaka?" i miał rację. Pisałem już, że w Brazylii gra się tak samo jedną piłką i po 11, Oscar i Lucas sobie ładnie radzą w Europie, więc naprawdę nie ma podstaw, aby Neymar nie miał się sprawdzić. Może się spalić psychicznie, ale nie wygląda na takiego.

Pozdrawiam.

0

No nie gadaj kolego. Nie lubię Marcelo, ale dzisiaj rozegrał dobry mecz, a może i bardzo dobrze, jakby dokładniej przeanalizować.

0

To Neymar da Silva Santos, z butów magia kapie
wiem, do brameczki ciągle trafia, odruchowo cieszysz japę,
jedzie powoli jak Papież, wzywa kibiców na apel,
czego ku*wa nie łapiesz? Madryt się dusi, Neymar zaciska kabel!

Paluch już przerabia tracki z najnowszej płyty. :)

0

Patrząc na natężenie zawodów i prędkości nie ma tak wiele tych wypadków i ofiary zdarzają się również rzadko... ale niestety jeszcze się zdarzają.

0

Ciekawe, czy po dzisiejszym meczu Neymara dalej będą gadki, że chłopak się nadaje tylko na ligę brazylijską, czy jeszcze Hiszpanii musi też zapakować brameczkę?

0

c.d.
Mówiłem o tym dawno temu, że logiczne jest eksponowanie topowego swojego zawodnika i opieranie na nim gry, najlepszy musi być jak najwięcej czasu pod grą, a potwierdził to Pep w swoim wykładzie w Meksyku, czy gdzie on tam przemawiał. A propos złego przygotowania fizycznego, małego ruchu z przodu, stąd mogła się brać zachowawcza gra Xaviego, który nie ma papierów na dryblowanie a'la Iniesta i tutaj wychodziła być może jego wielka inteligencja, a nie regres i wzork marniejący z wiekiem. Pisałem o tym gdzieś tutaj niedawno, ze kapitalny Zieliński nawet z Maceodnią nic nie pokazał, a po meczu powiedział "nie było ruchu z przodu". W Barcelonie też go nie było. Dlatego jak sobie myślę o tym wszystkim, to żądam rewanżu z Bawarczykami i chciałbym jeszcze zobaczyć jakiś ważny mecz bez Messiego, choć może i nie, bo to oznacza dla niego kontuzję lub więzienie (he-he, pośmiane). Tak samo wszystkie czynniki, o których pisałeś. Niech oni już się nacieszą tymi dziećmi, niech będą wku*wieni za poprzedni sezon, niech będą zdrowi, dostaną trochę spokoju i czasu, złapią rytm i ja już słyszę, jak pomrukuje motor w barcelońskim walcu.

Pozdrawiam.

0

Cochise

Odniosę się do Messidependenciio, o której wspomniałeś. Do końca nie jestem do niej taki przekonany. Popatrzmy na okoliczności:
wiadomo, że drużynę buduje się od tyłu i to spokój od środkowych obrońców ustawiających choćby wysokość linii czy pressingu daje stabilność i budowę pod dalszą grę, tą z przodu. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Dalej kontuzje innych zawodników i EWIDENTNIE zły stan fizyczny chyba wszystkich poza Messim. Przecież wszyscy widzieliśmy, że piłkarzy Barcy byli 2 razy wolniejsi i słabsi od Monachijczyków, ale tego nie zrzucałbym na ilość wielu minut dla poszczególnych graczy, tylko raczej złych treningów. Przecież w poprzednich sezonach, szczególnie tych pierwszych Pepa oni też grali dużo. Może to wszystko się nazbierało, a może to był po prostu błąd w przygotowaniach. Jak widać po Villi, który "mógł grać" i w Barcelonie lekarze równają do ogólnego, miernego poziomu lecznictwa.:) Zwróćmy uwagę, że zazwyczaj bez Messiego Barca wygrywała i tak zdecydowaną większość meczów, a bramki strzelali inni. Oczywiście, ze Leo jest geniuszem, najkepszy w historii, ale strzela dużo, bo tak jest ustawiona gra, a nie daltego, że inni nic nie potrafią.

c.d.

0

Pax
Wygrał z Realem, superpuchar przegrał przez indywidaulne błędy. Tito ruszy łbem za Valdesa i nie wykopie piłki w aut, ani nie wykorzysta sam na sam za Iniestą, a wtedy Barca robiła z nimi co chciała, natomiast 2:2 na Camp Nou też nie jest wstydem, pamiętajmy, że rok wcześniej było 2:1 dla Realu. :)

0

Gallaret

Ale Ty mieszasz wszystko. Tyle razy już Ci tłumaczyłem wszystko, a Ty dalej swoje. Wrzucasz mecze z silniejszymi rywalami z wiosny do meczów odwracanych jesienią, w czym znaczący udział miały zmiany Tito. Czy to przejście na trójkę obrońców, wprowadzenie Villi. Jeżeli Barca odwraca mecz 10 razy, a sporo bramek ładuje w ostatnich 15 minutach, no to rozumiem, ze nie jest zasługa trenera, tylko piłkarzy tak? A jak Barca przegrywa, to już wina Tito, a nie piłkarzy? Ty za to mówisz o Messim, który owszem grał sam, ale wiosną, a tutaj o jesieni nikt nie pamięta. Nie wiem, ile razy muszę pisać to samo? Mam wrażenie, że od dwóch miesięcy piszę o tym do orzygu, często zwracając się do siebie, a Ty dalej z klapkami na oczach ciagle to samo.

0

A jeszcze tytułem zakończenia. Ja nie jestem zwolennikiem teorii, że był myślami gdzieś indziej w trakcie meczów. Moim zdaniem po prostu przegrali, ale przyczyny tej porażki nie są tylko takie, że Tito niczego nie wymyślił, tylko jego wcześniejsza nieobecność, beznadziejna fizyka piłkarzy, kontuzje, nieregularność.

Pozdrawiam.

0

Pax

Wszystko sprowadzasz do tego, że Tito jest albo słaby, czy tam nie do końca dobry, zwał jak zwał, albo do tego, że jest nie w porządku, bo będąc nie w pełni zdrowym przejął ponownie stery po powrocie z Nowego Jorku. A jest trzecia opcja, Tito był święcie przekonany, że da radę, a najzwyczajniej w świecie się przeliczył, tak jak każdy z nas z czymś w życiu się przeliczył. Kolejna rzecz, jeżeli leczenie się zakończyło, to co miał zrobić? Chciał wrócić i pewnie nie dopuszczał do siebie myśli, że nie będzie nadążał, może nawet to do niego nie dotarło. Czy miał siedzieć w Nowym Jorku, bo "nie panowie, sorry, ale nie skupię się na pracy"? Nie rozsądzam, bo to jest mega ciężka sprawa, a psychika ludzka jest zbyt złożona i zbyt wiele czynników tutaj gra, włączając w to fatalną formę fizyczną drużyny, ale nie zgadzam się z Tobą. Jużwczoraj na to zwróciłem uwagę w Twoim poście do Challengera, ale nie chciało mi się ruszać tematu, ale widzę, że dalej forsujesz temat "Tito jest zły, bo będąc nie w pełni zdrów przejął drużynę". To nie może być takie proste.

Pozdrawiam.

0

Kurde, źle sobie wyobraziłem sytuację z Fabregasem, ale jestem zmęczony, wybacz, ale teraz dostrzegłem dopiero, że on tutaj nie miał znaczenia, skoro gdy już był, to Thiago zaliczył wzrost, ale to i tak nie gwrantuje, że minuty Thiago rosłyby tak znacząco... Thiago po prostu musi być cierpliwy, tak jak Xavi kiedyś był.

Pozdro

0

W 10/11 nie było Fabregasa, więc mam spore obawy, że Twoja teoria o tendencji wzrostowej ległaby w gruzach. O kontuzji na szczęście sam wsponiałeś. Co do stawiania Tello w Gran Derbi... Christian grał dosyć dobrze i to mógł być jakiś element zaskoczenia, więc chwała, ale jakby nie patrzeć przegrał. Czy jak Tito postawi na Delofeu i przegra to też będzie wielki? Ogólnie zgadzam się, że Pep więcej stawiał na wychowanków, ale miał pod to lepsze podstawy. Cała maszyna pracowała, była świetna gra, więc wymiana jednego, czy dwóch elementów nie powodowała niczego złego, a teraz? Jest problem i chyba nie ma miejsca na eksperymenty. Co do Xaviego, to też bym go nie skreślał. Mozliwe i chyba wielce prawdopodobne, że grał dosyć zachowawczo, bo nie miał do kogo grać z przodu i w tym momencie wychodziła jego boiskowa inteligencja, żeby trzymać pilkę i nie narażać się na kontry. Dobrym przykładem jest ostatni mecz Polska - Macedonia, gdzie świetny Zieliński też wiele nie zdziałał i sam powiedział po meczu "nie było ruchu z przodu". W Barcelonie też go nie było, a to, że przez 3 miesiącie, to osobna sprawa.

Pozdrawiam.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: