misterio
Dołączył/a: lipiec 2023
Warszawa
13 obserwujących
3 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
W sumie nie widziałem za bardzo tutaj tego tematu, a jako że twitter grzeje go już kilka dni, to pewnie był – zapytam mimo to. Co myślicie o zarabianiu 4806 PLN brutto, mając ukończony doktorat z fizyki i "10 lat doświadczenia"? Zakładam, że można to było raczej łączyć z osobno płatną funkcją adiunkta, więc pewnie nie było przymierania głodem w kawalerce wynajmowanej od Jakuba Midela. Nadal zestawiając to z topką zagraniczną, to chyba tylko pozostaje się żachnąć.
9
Żałosne, jacy amatorzy się pchają teraz do zabawy. Nie wyobrażam sobie wstawać o jakiejś 4:30 jak jakiś podczłowiek, tylko kulturalnie idę do sklepu dzień wcześniej i 20-25 opakowań wrzucam pod regały i chowam za innymi rzeczami, np. pudełkami z puzzlami. Potem na lajcie można iść zebrać co Twoje po 17:00, jak już skończysz pracę w kołchozie.
Ogólnie lubię patrzeć też na Polaków, kiedy ich mijam w alejce sklepowej z pełnym koszykiem Lego, a na ich twarzach maluje się mieszanka zazdrości, nienawiści, konsternacji i zdziwienia. Z porad: trzeba uważać, bo serio potrafią się trafić takie Janusze-cebule, co jak odwrócisz się na chwilę, to Ci wyciągną z koszyka zestaw lub dwa. Kiedyś popełniłem ten błąd amatora, ale teraz to już zupełnie co innego.
Klocki Lego to tylko początek, jak człowiek dobrze ogarnie różnego rodzaje kapsułki do zmywania, proszek do prania (chemia ogółem), kawy w promocji 1+1, to potem na allegro spokojnie na sztuce wjeżdża od 15-25% zysku. W zależności od miesiąca można drugą pensję programisty (która znowu taka mała nie jest) wyciągnąć.
Kto jeszcze nie ogarnął modelu FIRE w inwestowaniu, ten ogólnie przegrywa w życie. U mnie niedługo all inkuziw w Egipcie za tę kasiorkę, a w musicie marznąć w polskim błocie pośniegowym.
2
@ifoa Alone I break, No way - Korn; Behind blue eyes - The Who; Creep - Radiohead. W sumie sporo tego jest, długo by wymieniać: https://pobierak.jeja.pl/images//b/f/c/187646.jpg
0
@Cryptolis Zastanawiam się jak polexit pomoże na ETS.
5
@Szklaner Gambit barceloński, słusznie.
0
Zostały niecałe 24h do rozpoczęcia "meczu sezonu". Łapiemy się do TOP 8, czy jednak baraże? Jakoś wyjątkowo przewiduję ciężary. Co prawda w ostatnich dwóch meczach przeczucie mówiło, że ma być łatwo, gładko i przyjemnie z rozstrzygnięciem już do przerwy.
1
@FcPortoFan1999 Kojarzy mi się PRL-em.
7
Mam teorię, że każdy urodzony w latach 90' lub wcześniej kojarzy ten konkretny wzór dywanu.
3
Całe szczęście, że ktoś na górze wpadł na ten pomysł z meteorytem. GG, well played.
2
@Bilon87 Jeżeli wypłacisz przed 60. rokiem życia (z technicznego punktu jest to zwrot z rozwiązaniem umowy) to dostaniesz 100% swoich wpłat, 70% wpłat pracodawcy (30% trafi do ZUS), potrącą ci 19% od zysków kapitałowych, przepadają w całości dopłaty Państwa. Nadal wychodzisz na plus, ale niewątpliwie po 60. roku życia będzie to więcej, bo przy tamtych założeniach ta inwestycja na starcie ma zwrot około 75%. Ciężko znaleźć drugą taką.
@Archie Wyprzedził.
24
@Lukikiki Oczywiście, że jest sens inwestować i zarobić. Niestety nie ma sensu inwestować i stracić... 300 zł za konsulting inwestycyjny się należy.
0
@BorzyKrzys Dzisiaj do pracy w makijażu?
https://cdn-useast1.kapwing.com/static/templates/clown-applying-makeup-meme-template-thumbnail-5e7af3be.webp
3
@escarabajo Nie wiem, o co chodzi z tą dramą. Jednak ogólnie sofizmat "a u Was Murzynów biją" to nie jest zbyt rozsądny.
1
@Laminedependencia Technicznie strzela ważne gole, nadal nie wiem czy to były najlepiej wydane pieniądze w sytuacji gdy ich nie mamy, ale podczas absencji Pedriego muszą być.
1
@MessiForeverTheBest Nie wiem o co chodzi, ale tak.
3
@MesQueUnClub_87 Tak, stosuje się do zaleceń lekarza, ale od 15 lat nie przepisali mi żadnego. W zasadzie w tym czasie tylko COVID, grypa, jelitówka. Antybiotyk raczej na powyższe nie pomoże.
0
@MessiForeverTheBest Parafrazując klasyka: Eutanazja na życzenie, bez życzenia zresztą też.
2
Pomyślcie o tym przy niedzielnym obiedzie.
2
@Transu96 Oddajcie czasy Dragon Ball, kiedy to był adventurer.
0
@marcin62 Coś się nie do końca spina z danymi, bo elektorat Konfederacji to 3/4 mężczyzn do 1/4 kobiet, a jak wiadomo to mężczyźni statystycznie znacznie częściej (6-8 razy) strzelają samobóje.
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/kto-glosuje-na-konfederacje-cbos/
Ale jakby pisałem już o błędzie przeżywalności kiedyś, więc nie będę się powtarzał.
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16163984
Żeby te dane miały sens, to trzeba do tych liczb dodać poglądy tych co się skutecznie targnęli na swoje życie też, bo jak to mówią: dead men tell no talles.
Nadal jednak nie da się wykminić z tego bzdury którą napisał autor. Jakby nawet przy przewadze którejś partii to pozostanie korelacją, bo zmiana popieranej partii nie uleczy Ci depresji. Po prostu jak zmienisz partię, to będzie więcej osób z depresją popierało tę partię...
8
To klasykiem. Po co my debatujemy nad przyjściem Alvareza, jak on i tak nie przyjdzie.
1
@Kgorecki2500 Jak na crossfit to klasa, inaczej obciach.
1
@FCBparasiempre Ciężko go ocenić. Wizualnie sprawiał wrażenie "cwaniaka". To chyba on dość mocno działał przy transferze Ronaldinho. Porobił też wałki przy Neymarze, ale z drugiej strony Brazylijczyk pewnie inaczej trafiłby do Realu. Najgorzej, że z jego "namaszczenia" przyszedł Bartomeu, który dał piłkarzom wejść sobie na głowę.
3
@kanver_ Do pewnego stopnia tak, należy jednak pamiętać, że dużo teorii post-Newtonowskich powstało, bo matematyka był "mądrzejsza" od fizyki. Choćby STW, gdzie już równania Maxwella pokazały, że prędkość światła jest stała i niezależna od obserwatora: c = 1/√(μ₀ ε₀).
Dużą zaletą tak jak pisałem jest jakiś teoretycznie weryfikowalny aspekt. Niektóre teorie to tylko matematyczny "framework", jak choćby teoria strun.
5
Jakie są Wasze przemyślenia na temat teorii tego, że Wielki Wybuch nie był początkiem, ale końcem? Konforemna Cykliczna Kosmologia (ang. Conformal Cyclic Cosmology, CCC), bo o niej mowa – to model zaproponowany przez Rogera Penrose'a w 2010 roku. Według tego modelu Wszechświat się nie kończy, tylko przechodzi przez cykle nazywane eonami.
Podstawowa konstrukcja Penrose’a polega na połączeniu przeliczalnego ciągu otwartych czasoprzestrzeni metryki Friedmanna–Lemaître’a–Robertsona–Walkera, z których każda reprezentuje Wielki Wybuch, po którym następuje nieskończona ekspansja w przyszłości. Penrose zauważył, że przeszłą granicę konforemną jednej kopii czasoprzestrzeni FLRW można "przyłączyć" z przyszłą granicą konforemną innej kopii po odpowiednim przeskalowaniu konforemnym. W szczególności każda pojedyncza metryka FLRW jest mnożona przez kwadrat czynnika konforemnego, który zbliża się do zera w nieskończoności czasopodobnej, efektywnie prowadząc do "ściśnięcia" przyszłej granicy konforemnej do konforemnie regularnej hiperpowierzchni. Rezultatem jest nowe rozwiązanie równań Einsteina, które Penrose przyjmuje za reprezentujące cały wszechświat podzielony na sekwencję sektorów nazywane "eonami". [Wikipedia]
Od strony matematycznej dość spójnie spina się to z OTW, a ciekawą własnością tego modelu jest fakt, że jest falsyfikowalny (weryfikowalny). Mianowicie istnieje propozycja (na razie oczywiście niepotwierdzona), że ślady po tym, co przewidujemy jako kierunek ewolucji Wszechświata pod nazwą "ery czarnych dziur" powinny przenosić się między eonami. Tak więc "era czarnych dziur" z poprzedniego eonu powinna pozostawić po sobie ślady w mikrofalowym promieniowaniu tła w eonie obecnie trwającym.
Jak się zapatrujecie na teoretyczną możliwość, że Wszechświat jest od zawsze na zawsze?
https://arxiv.org/abs/2503.24263
https://www.fuw.edu.pl/~nurowski/prace/Robin.pdf
0
@escarabajo Nie wiem jak jest w Chinach, bo nigdy nie byłem, ale na oko można założyć, że kulturowo jeśli chodzi o różnego rodzaju zwroty grzecznościowe dość zbliżona do Japonii. Tam też nie wypada zostawić napiwku i jest to źle odbierane.
Nie wnikam z czego owe zasady wynikają, jakieś są i uważam, że gość zawsze powinien się dostosować do zachowań umownych przyjętych w danym kraju.
Oczywiście nie każdą rzecz da się wcześniej wiedzieć, ale chyba nie o tym jest wątek, bo ten się rozpoczął od "celowego" wyjechania do kraju, żeby łamać ogólnie przyjęte, niepisane zasady w nim.
3
@BorzyKrzys @Karol145 Ja się zgadzam, że to wyzysk i przerzucanie kosztów. Dlatego też napisałem, że się z tym fundamentalnie nie zgadzam, bo to kapitalizm w najgorszym możliwym wydaniu, a jego kolebką przecież było USA.
Nie mniej jeśli jedziesz do jakiegoś kraju powinieneś postępować zgodnie z zasadami tam panującymi nie ważne z czego wynikają albo nie musisz tam jechać. Byłem na spotkaniach biznesowych w Omanie, to nie można było na przykład podać ręki kobiecie.
Zasady nie muszą się Wam wydawać logiczne czy wpasowywać się w wasz absolut moralny, żeby ich przestrzegać jak jesteście gośćmi.
@daniel32778 To mam taką ciekawostkę, żebyś ich przypadkiem nie dawał w Japonii, chyba że chcesz komuś ubliżyć za coś.
6
#MaloKogoBoAnime. Nadrabiam powoli serię Fate, na jakieś większe podsumowanie pewnie przyjdzie pora w cyklu co warto obejrzeć w okolicach kwietnia. Jednak muszę przyznać, że historia mimo że niewybitna, to jednak lepsza niż początkowo zakładałem. A poza tym ufotable gotuje (w sumie jak zawsze) jeśli chodzi o aspekt wizualny biorąc poprawkę, że to z 2011.
10
@AssisMoreira Ja się na przykład fundamentalnie nie zgadzam z kulturą napiwkową, ale jestem zdania, że jak odwiedzasz kraj jako gość, to dostosowujesz się do zasad w nim panujących nawet jeśli się z nimi nie zgadasz, albo tam nie lecisz/jedziesz.
Nie wyobrażam sobie, że powiedzmy wbijam do onsenu w Japonii odziarany i się kłócę z obsługą, że tatuaże to wyrażenie siebie i nic im do tego. Tak samo nie żułbym gumy w Singapurze.
Zresztą zakładam, że jakby osoby z tego wątku dopytać, a jaki stosunek mają na sprowadzane zwyczaje przez Ukrainców do nas, które konfliktują z naszymi to zaraz powiedzą, że goście powinni się dostosować albo wypad, ot co logika.
1
@AssisMoreira Nie tyle jestem jej zwolennikiem, co bodajże napisałem kiedyś rozkminę, że po pierwsze nie bylibyśmy w stanie rozróżnić dostatecznie zaawansowanej cywilizacji, która "zarządza" tym światem spoza jego wnętrza od tego jak Boga opisują przeróżne religie – w myśl zasady, że każda dostatecznie rozwinięta technologia będzie nieodróżnialna od magii. A po drugie jeśli pokażemy, że symulacja potrafi uruchamiać nawet prostą symulację (dochodzi do rekurencji procesu), to mamy w zasadzie nieskończenie wiele światów symulowanych (abstrahując od ich złożoności), a tylko jeden prawdziwy. Dlaczego to akurat nasz ma być prawdziwy? Zupełnie ten sam problem, gdzie Biblia centralizowała Ziemię we Wszechświecie.
Ja jestem raczej zwolennikiem, że nie ma "bytu wyższego", bo wtedy nie ma problemu, że możemy być symulacją. A powstać moglibyśmy chociaż z tego, że o dziwo rzeczywistość na kwantowym poziomie nie lubi próżni, co objawia się choćby fluktuacjami. To jednak dawałoby wniosek, że jesteśmy dziełem przypadku.
Co do tego jaką ocenę bym wystawił stwórcy tego świata, przy założeniu że istnieje? Nie wiem, nie mam opinii.