Takiego wylewu dawno tu nie czytałem. Nie dziwi mnie, że " nowy" kibic Barcelony pisze, że Real gra z kontry, a Barca klepie", bo może nigdy nie śledził gry Blaugrany, ale kibicom, którzy są tutaj od lat już się dziwię. Przecież Real zawsze grał z kontry za wyjątkiem 2-6 bodajże, kiedy Pellegrini chciał zagrać z Barceloną pozycyjnie. Barca też od zawsze klepała po obwodzie z taką jednak różnicą, że piłkarze byli w ciągłym ruchu i wymieniali się pozycjami, a w pressing zaangażowana była cała drużyna poza Leo. Poza tym blisko 16 metra rywala w kluczowym momencie następowało przyspieszenie, wrzutka za kołnierz obrońców i finalizacja mniej lub bardziej udana. Dziś gra jest statyczna, bez wymiany pozycji, szukania wolnego pola, szybkiej wymiany piłki itd. Przestańcie więc bredzić o archaicznej filozofii, bo wina leży po stronie organizacji gry i przygotowania piłkarzy pod względem mentalnym, fizycznym i taktycznym. Kibicowanie na tej stronie zamieniło się w powszechny hejt, a najwięcej pomyj wylewają ci, którzy widzieli w Xavim drugiego Pepa. Niewielu ludzi zachowało zimną krew gdy Xavi obejmował Barcelonę i niewielu przewidziało jak zakończy się ta przygoda z trenowaniem Barcelony. Nie pamiętam już gdzie, ale jakiś debil nawołuje do spalenia koszulek Xaviego, jeśli ktoś jeszcze posiada. Trudno funkcjonować w takiej spolecznosci. Rozumiem frustrację i krytykę, sam od dawna nie jestem zwolennikiem pomysłów Creusa, ale pewnych granic się po prostu nie przekracza.
@Avec Zamiast powtarzać bzdury z niepewnych źródeł, rzuć okiem na wyniki spotkań, które prowadził wam Munuera, a jak znajdziesz jeszcze chwilę porównaj z Barceloną. Rzuć też okiem na derby z Espanyolem, które sędziował, może jakiś mądry wniosek przyjdzie Ci do głowy.
@FCBparasiempre Szacun, że ktoś pamięta i ktoś docenia. Dla mnie absolutny numer jeden, bo Ramalletsa nie pamiętam. Pamiętam za to jak bronił Zubi i to również był bramkarz wybitny, numer 2 w moim zestawieniu.
Ładnie sobie z Carlo cukrują, ale zgodzę się z Xavim, że Ancelotti to jeden z najlepszych trenerów, jakich znam. Od zawsze chciałem, by kiedyś popracował w Barcelonie. Czasem coś chlapnie od rzeczy, ale to w niczym nie umniejsza jego warsztatu. Natomiast jeśli chodzi o Cruyffa to Creus odleciał. Dobrze, że El Flaco tego nie czyta, dzisiejsza Barca niewiele ma wspólnego ze stylem, jaki zaszczepił Barcelonie Cruyff. Xavi może nie jest trenerem wybitnym ale jest z pewnością bystrym gosciem. Trudno jest polemizować ze zdaniem, które jest tytułem tego materiału, choć po RSSS sam powiedział, że Barca nie zasłużyła na wygraną. Jeśli jednak drużyna wygrywa, to takie gadanie, że nie zasłużyła trochę mija się z celem. Pod warunkiem oczywiście, że decyzje sędziów nie wypaczyły wyniku.
Biedny Odriozola, nogę mu wydłużyli... Szkoda klawiatury na komentowanie wylewów tej madryckiej szczujni. Dziwne, że Perez jeszcze nie rozgonił tego towarzystwa, bo jakby nie było, takie materiały kompromitują i wręcz ośmieszają RM.
Wczoraj dałem ciała myląc Sotto Grado z Del Cerro Grande. Tak bywa czasami, jak człowiek jest po pięćdziesiątce (oczywiście wiek mam na myśli, nie zaś małe, szklane naczynie)
@LS Rafal Kowalczyk w mojej opinii jest świetnym prowadzącym i myśle, ze z powodzeniem mógłby prowadzić studio w każdej telewizji sportowej i piszę to całkiem serio. Maciek to chodząca encyklopedia. Jak dołożymy do tego Gajdka i Błażeja, to mamy naprawdę wyśmienity skład do opowiadania o piłce z każdej strony: taktycznej, prawnej i ekonomiczno- pewnej. 6 tys. subów to niezły wynik oczywiście, ale oni zasługują na więcej. Kanały, które mówią o banałach, ich główne treści to jakieś ciekawostki, często w ogóle mało istotne, mają znacznie większe zasięgi.
@udarpawarotam To całkiem naturalna kolej rzeczy w większości klubów i Barca nie stanowi tu żadnego wyjątku. Inną kwestią jest jak potoczy się dale taka współpraca, ale byli piłkarze przede wszystkim znają środowisko, klub i na pewno jest im łatwiej dotrzeć do piłkarzy jak ludziom z zewnątrz bez dużego doświadczenia, zwłaszcza do tych młodych, którzy są na etapie rozwoju, którzy potrzebują autorytetu. Oczywiście życie pokazuje, ze często takie rozwiązania nie zdają egzaminu.
Co oznacza, że Pedri może wymusić powrót do gry? To nie trener ze sztabem o tym decydują? A może to jednak Xavi chce ten powrót przyspieszyć. Czyżby Pedri był aż takim głupcem i zapomniał sezon 2021/22?
Faktycznie, Torres to jest pro pełną gębą. Kontuzje się mnożą, jedna po drugiej, a najlepszy klub w jakim pracował to Leeds, jednak po 35 meczach poszedł w odstawkę. Oczywiście był Al Saad, jakąś Larnaka i Apoel Nicosia. Gość rozrywany przez najlepszych w tej dyscyplinie... Nikt jednak nie pogoni kumpla Xaviego z podwórka. Inna sprawa, że Miguel stał się wszechwiedzący i pewnie ma jeszcze dostęp do historii chorób całej ekipy. W sztabie Xaviego jest jeden fachman i nazywa się De La Fuente, trenuje bramkarzy od 12 lat w Barcelonie. Reszta ma takie doświadczenie jak Xavi w trenowaniu, choć Freud był przynajmniej genialnym pomocnikiem i nie ma wała, by nie rozumiał taktyki. Pisałem zaraz po jego przyjsciu do Barcelony, że ten sztab go pogrąży, że Xavi pcha się na minę z własnej woli i na własne życzenie.
Nie zachwyciła? II połowa była wręcz kompromitująca. Roque zanim zacznie coś strzelać to sporo wody w rzece upłynie. Takie okazje po prostu musi wykorzystywać. Jeśli nie trafia takiej setki to co on ma trafić.? Żeby nie było, że znów moje prognozy dla tego piłkarza się sprawdzą... Zaraz ktoś zarzuci, że trema, że potrzeba czasu, że dochodzi do piłki i takie tam cuda. Z tej akcji powinna być bramka i nie ma tu dyskusji. To nie klasyk tylko mecz z 4 ligową drużyną, a gość strzela prosto w bramkarza. To nie jest ocena transferu, żeby ktoś się nie przyczepił. Transfer ocenię na koniec sezonu. To jest ocena sytuacji, z której Brazylijczyk powinien wyjść zwycięsko, jeśli taki z niego talent jak wszyscy piszą. Bo jeśli chłop nie będzie strzelał to jaki z niego będzie pożytek? Mecz uratował kolejny raz przeklinany tutaj Raphinha, takie są realia. To piłkarz irytujący, nie ma co do tego wątpliwości, ale zabierz Rafę z drużyny i kto będzie robił te "cyferki"? Na razie nie ma chętnych, którzy mieliby na to ochotę i mogliby to zrobić. Już nie chcę się czepiać składu i SR, ale można było w jego miejsce wpuścić jakiegoś młodego, który złapałby minuty, ale Xavi jest zbyt wygodny. Może w którymś momencie brakło mi rozsądku przy pisaniu tego posta, ale kolejny raz gra Barcelony powoduje we mnie negatywne emocje.
To chyba dobrze, że Napoli zbiera baty i jest słabe, Barcelonie będzie łatwiej. Nie chodzi tu przecież o to by wojować w LM, bo na to Barca jest zbyt słaba, ale o to by w tej nędzy zarobić trochę kasy. Awans do 1/4 tę kasę gwarantuje.
Mbappe, Haaland, Judę czy Kane nawet nie otarli się póki co o klasę takich piłkarzy jak Diego, Dinho, Ronaldo Nazario, Zidane, Cruyff czy best od the best- Lionel Messi. Ostatni, który miał taką szansę, leczy dziś kontuzje stopy będąc piłkarzem ligi arabskiej. Neymar na własne życzenie popychany pazernością ojca zdecydował, że nie znajdzie się w panteonie tych najjaśniej błyszczących gwiazd, które potrafią zamienić futbol na teatr. Moja przygoda z piłką zaczęła się od kibicowania Brazylii, w której grali jeszcze Zico, Socrates, Cesar, Leandro czy Leao (bramkarz). Oczywiście samą grę pamiętam lekko przez mgłę, mecze oglądało się na telewizorze czarno-białym i tylko przy okazji MŚ. To był piękny i radosny futbol, odpowiednik Harlem Globetrotters. Ta miłość do Brazylii siedziała we mnie bardzo długo, właściwie do momentu, w którym Ney poszedl do PSG, ale to już inna historia. W '86 na MŚ objawił się Maradona, w '92 Barca sięgnęła po Puchar Europy i to był też początek mojej nowej miłości. Cruyff kiedyś powiedział, że "jakość bez rezultatu jest bez znaczenia, rezultat bez jakości jest nudny". Od lat '90 objawiła nam się cała masa indywidualności, które sprawiały, że futbol oglądało się z ogromną przyjemnością. Rijkard, Van Basten, Gullit, Romario, Baggio, Guardiola i tak można wymieniać bez końca. Ale to nie ilość strzelonych goli czy asyst decydowała o atrakcyjności futbolu, a sposób gry poszczególnych piłkarzy czy drużyn. Dobre wyniki były jedynie dodatkiem. Futbol stał się grą bardzo zamkniętą, sędziowie chcą być częścią widowiska, analitycy meczowi kombinują jak nie stracić gola, a nie jak najpierw strzelić. Piłkarze już w wieku lat 18 otrzymują bajońskie kontrakty, stają się bogaci, więc motywacji do rozwoju jest nieco mniej. Do tego dochodzą firmy bukmacherskie, które lubią sobie pomieszać w tym piłkarskim kotle, co powoduje, że piłka jest nastawiona głównie na zysk, nie na zadowolenie kibica. Może rozminąłem się nieco z treścią artykułu, ale wbrew pozorom, autor poruszył taki temat, o którym można by książki pisać. Jakość i magia w futbolu stają się deficytowe. Ale jeśli taki Bordalas uważa, że jego drużyna gra ofensywny futbol, a Xavi nam wmawia, że widzieliśmy intensywność w 1 połowie meczu z LP...
Ciekawa spółka, której akcje kosztują 1 euro, a jedynym partnerem poważnym jest Barcelona ( chyba jedynym w ogóle), takie informacje można znaleźć na ich stronie. Nie mam pojęcia o ekonomii ale to śmierdzi, a komentarz poniżej chyba najlepiej opisuje sytuację. Jeśli Laporta będzie robił interesy z takimi podmiotami to smród za Barceloną będzie ciągnął się bez końca.
@LS Super, że ktoś jeszcze poświęca czas na oglądanie UTDLR. Ja już nie będę wychwalał, bo robiłem to wiele razy, ale ten program jest naprawdę świetnie prowadzony i nie potrafię zrozumieć małej liczby obserwujących i oglądających. Małej, relatywnie do ilości Czytelników tej strony. Może to dlatego, że brakuje plotek, że jest za bardzo merytoryczny.
Cyt: " W drugiej połowie byliśmy lepsi, jeśli chodzi o grę, ale jeśli chodzi o nasze wartości, intensywność, rytm... to było dobre przez cały mecz. " Mam ogromny szacunek do Xaviego, tak jak zapewne cała masa kibiców, ale Xavi ewidentnie tego szcunku nie odwzajemnia sprzedając nam takie bzdury. Jaka intensywność w 1 połowie? Do 65 minuty było łażenie po boisku i czekanie w miejscu na podanie, duże problemy ze sforsowaniem defensywy rywala, która miała wystarczająco dużo czasu by się organizować. Ale podobno telewizja kłamie, ruska szczególnie, a to z ruskiego streamu miałem obraz. Jakości wyśmienitej, ale kłamliwy, jak wynika ze słów Creusa.
Balde, oprócz tego, że biega nie daje zupełnie nic. Wszystkie podania pod nogi rywala. Ale cała reszta to podobny poziom. Ciężko kogoś wyróżnić, może De Jonga i Rafę za chęci, bo poziom gry Brazylijczyka pozostawia wiele do życzenia. Zresztą, zmiennik nie spisał się lepiej i wyłapał żółtą, co staje się normą. Jako tako pokazał się Ferran, ale tu nie ma co debatować nad występem poszczególnych graczy, bo wszystkim jakby odjęlo ochotę do gry, jakby nie wiedzieli co mają właściwie grać. Krytyka Roque po dzisiejszym meczu jest naprawdę nie na miejscu. Kolejne spotkanie, gdy trzeba było gonić wynik i drżeć do końca o korzystny rezultat. Zmian nie widać żadnych, za to zwątpienie na twarzach piłkarzy już tak. No i ten karny... Czy Gundo faktycznie był popchnięty aż tak mocno, czy po prostu wykorzystał okazję? Oglądałem na laptopie i nie widziałem tej sytuacji tak dobrze. Stracony gol chyba na konto Peñi, mógł zrobić więcej, tak mi się wydaje.
Jestem zbyt głupi by zrozumieć koncepcje gry Barcelony, zwłaszcza w fazie konstruowania akcji. Nie rozumiem tej bierności, braku ruchu bez piłki czy szukania sobie pozycji.
29
Takiego wylewu dawno tu nie czytałem.
Nie dziwi mnie, że " nowy" kibic Barcelony pisze, że Real gra z kontry, a Barca klepie", bo może nigdy nie śledził gry Blaugrany, ale kibicom, którzy są tutaj od lat już się dziwię. Przecież Real zawsze grał z kontry za wyjątkiem 2-6 bodajże, kiedy Pellegrini chciał zagrać z Barceloną pozycyjnie. Barca też od zawsze klepała po obwodzie z taką jednak różnicą, że piłkarze byli w ciągłym ruchu i wymieniali się pozycjami, a w pressing zaangażowana była cała drużyna poza Leo. Poza tym blisko 16 metra rywala w kluczowym momencie następowało przyspieszenie, wrzutka za kołnierz obrońców i finalizacja mniej lub bardziej udana. Dziś gra jest statyczna, bez wymiany pozycji, szukania wolnego pola, szybkiej wymiany piłki itd. Przestańcie więc bredzić o archaicznej filozofii, bo wina leży po stronie organizacji gry i przygotowania piłkarzy pod względem mentalnym, fizycznym i taktycznym. Kibicowanie na tej stronie zamieniło się w powszechny hejt, a najwięcej pomyj wylewają ci, którzy widzieli w Xavim drugiego Pepa. Niewielu ludzi zachowało zimną krew gdy Xavi obejmował Barcelonę i niewielu przewidziało jak zakończy się ta przygoda z trenowaniem Barcelony. Nie pamiętam już gdzie, ale jakiś debil nawołuje do spalenia koszulek Xaviego, jeśli ktoś jeszcze posiada. Trudno funkcjonować w takiej spolecznosci. Rozumiem frustrację i krytykę, sam od dawna nie jestem zwolennikiem pomysłów Creusa, ale pewnych granic się po prostu nie przekracza.
0
@Avec Zamiast powtarzać bzdury z niepewnych źródeł, rzuć okiem na wyniki spotkań, które prowadził wam Munuera, a jak znajdziesz jeszcze chwilę porównaj z Barceloną. Rzuć też okiem na derby z Espanyolem, które sędziował, może jakiś mądry wniosek przyjdzie Ci do głowy.
0
Xavi dość asekuracyjnie...
0
Jaki problem, kontrakt z Nike się skończy, podpisać Pumę i po kłopocie. Mam nadzieję, że nie będzie koszulek w kratkę.
1
@FCBparasiempre Szacun, że ktoś pamięta i ktoś docenia. Dla mnie absolutny numer jeden, bo Ramalletsa nie pamiętam. Pamiętam za to jak bronił Zubi i to również był bramkarz wybitny, numer 2 w moim zestawieniu.
0
Ładnie sobie z Carlo cukrują, ale zgodzę się z Xavim, że Ancelotti to jeden z najlepszych trenerów, jakich znam. Od zawsze chciałem, by kiedyś popracował w Barcelonie. Czasem coś chlapnie od rzeczy, ale to w niczym nie umniejsza jego warsztatu. Natomiast jeśli chodzi o Cruyffa to Creus odleciał. Dobrze, że El Flaco tego nie czyta, dzisiejsza Barca niewiele ma wspólnego ze stylem, jaki zaszczepił Barcelonie Cruyff.
Xavi może nie jest trenerem wybitnym ale jest z pewnością bystrym gosciem. Trudno jest polemizować ze zdaniem, które jest tytułem tego materiału, choć po RSSS sam powiedział, że Barca nie zasłużyła na wygraną. Jeśli jednak drużyna wygrywa, to takie gadanie, że nie zasłużyła trochę mija się z celem. Pod warunkiem oczywiście, że decyzje sędziów nie wypaczyły wyniku.
0
Biedny Odriozola, nogę mu wydłużyli... Szkoda klawiatury na komentowanie wylewów tej madryckiej szczujni. Dziwne, że Perez jeszcze nie rozgonił tego towarzystwa, bo jakby nie było, takie materiały kompromitują i wręcz ośmieszają RM.
3
Wczoraj dałem ciała myląc Sotto Grado z Del Cerro Grande. Tak bywa czasami, jak człowiek jest po pięćdziesiątce (oczywiście wiek mam na myśli, nie zaś małe, szklane naczynie)
0
Cyt: "Wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym tygodniu, jednak ostatecznie operacja została wykluczona"
Hallooo, jest tam kto?
1
Na VAR siedział ten głupek, Del Cerro Grande, który już "pomógł" Barcelonie dwukrotnie w meczach z Getafe i Granadą.
10
Więc niech Chelsea płaci, jaki problem.
0
@LS Rafal Kowalczyk w mojej opinii jest świetnym prowadzącym i myśle, ze z powodzeniem mógłby prowadzić studio w każdej telewizji sportowej i piszę to całkiem serio. Maciek to chodząca encyklopedia. Jak dołożymy do tego Gajdka i Błażeja, to mamy naprawdę wyśmienity skład do opowiadania o piłce z każdej strony: taktycznej, prawnej i ekonomiczno- pewnej. 6 tys. subów to niezły wynik oczywiście, ale oni zasługują na więcej. Kanały, które mówią o banałach, ich główne treści to jakieś ciekawostki, często w ogóle mało istotne, mają znacznie większe zasięgi.
0
Geri to gość pełen pomysłów które z powodzeniem realizuje. Gość ma głowę na karku nie od parady.
0
@udarpawarotam To całkiem naturalna kolej rzeczy w większości klubów i Barca nie stanowi tu żadnego wyjątku. Inną kwestią jest jak potoczy się dale taka współpraca, ale byli piłkarze przede wszystkim znają środowisko, klub i na pewno jest im łatwiej dotrzeć do piłkarzy jak ludziom z zewnątrz bez dużego doświadczenia, zwłaszcza do tych młodych, którzy są na etapie rozwoju, którzy potrzebują autorytetu. Oczywiście życie pokazuje, ze często takie rozwiązania nie zdają egzaminu.
1
To pokazuje jaki jest poziom mentalny części polskiej społeczności.
5
Co oznacza, że Pedri może wymusić powrót do gry? To nie trener ze sztabem o tym decydują? A może to jednak Xavi chce ten powrót przyspieszyć.
Czyżby Pedri był aż takim głupcem i zapomniał sezon 2021/22?
0
Faktycznie, Torres to jest pro pełną gębą. Kontuzje się mnożą, jedna po drugiej, a najlepszy klub w jakim pracował to Leeds, jednak po 35 meczach poszedł w odstawkę. Oczywiście był Al Saad, jakąś Larnaka i Apoel Nicosia. Gość rozrywany przez najlepszych w tej dyscyplinie...
Nikt jednak nie pogoni kumpla Xaviego z podwórka.
Inna sprawa, że Miguel stał się wszechwiedzący i pewnie ma jeszcze dostęp do historii chorób całej ekipy.
W sztabie Xaviego jest jeden fachman i nazywa się De La Fuente, trenuje bramkarzy od 12 lat w Barcelonie. Reszta ma takie doświadczenie jak Xavi w trenowaniu, choć Freud był przynajmniej genialnym pomocnikiem i nie ma wała, by nie rozumiał taktyki. Pisałem zaraz po jego przyjsciu do Barcelony, że ten sztab go pogrąży, że Xavi pcha się na minę z własnej woli i na własne życzenie.
4
Artykuł na wp.pl "Wszedł i strzelił, uratował Barcelonę". Mają niezłą jazdę w polskich mediach.
2
Nie zachwyciła? II połowa była wręcz kompromitująca. Roque zanim zacznie coś strzelać to sporo wody w rzece upłynie. Takie okazje po prostu musi wykorzystywać. Jeśli nie trafia takiej setki to co on ma trafić.? Żeby nie było, że znów moje prognozy dla tego piłkarza się sprawdzą... Zaraz ktoś zarzuci, że trema, że potrzeba czasu, że dochodzi do piłki i takie tam cuda. Z tej akcji powinna być bramka i nie ma tu dyskusji. To nie klasyk tylko mecz z 4 ligową drużyną, a gość strzela prosto w bramkarza. To nie jest ocena transferu, żeby ktoś się nie przyczepił. Transfer ocenię na koniec sezonu. To jest ocena sytuacji, z której Brazylijczyk powinien wyjść zwycięsko, jeśli taki z niego talent jak wszyscy piszą. Bo jeśli chłop nie będzie strzelał to jaki z niego będzie pożytek? Mecz uratował kolejny raz przeklinany tutaj Raphinha, takie są realia. To piłkarz irytujący, nie ma co do tego wątpliwości, ale zabierz Rafę z drużyny i kto będzie robił te "cyferki"? Na razie nie ma chętnych, którzy mieliby na to ochotę i mogliby to zrobić.
Już nie chcę się czepiać składu i SR, ale można było w jego miejsce wpuścić jakiegoś młodego, który złapałby minuty, ale Xavi jest zbyt wygodny. Może w którymś momencie brakło mi rozsądku przy pisaniu tego posta, ale kolejny raz gra Barcelony powoduje we mnie negatywne emocje.
7
To chyba dobrze, że Napoli zbiera baty i jest słabe, Barcelonie będzie łatwiej. Nie chodzi tu przecież o to by wojować w LM, bo na to Barca jest zbyt słaba, ale o to by w tej nędzy zarobić trochę kasy. Awans do 1/4 tę kasę gwarantuje.
2
@Aveiro Bo temat, który został przez Ciebie poruszony jest bardzo ciekawy, a sam artykuł dobrze napisany.
2
Jutro przeczytam, że to Khelaifi kupił Messiemu ZP, bo ktoś po swojemu zinterpretuje tę informację. To jakiś absurd
25
Mbappe, Haaland, Judę czy Kane nawet nie otarli się póki co o klasę takich piłkarzy jak Diego, Dinho, Ronaldo Nazario, Zidane, Cruyff czy best od the best- Lionel Messi. Ostatni, który miał taką szansę, leczy dziś kontuzje stopy będąc piłkarzem ligi arabskiej. Neymar na własne życzenie popychany pazernością ojca zdecydował, że nie znajdzie się w panteonie tych najjaśniej błyszczących gwiazd, które potrafią zamienić futbol na teatr.
Moja przygoda z piłką zaczęła się od kibicowania Brazylii, w której grali jeszcze Zico, Socrates, Cesar, Leandro czy Leao (bramkarz). Oczywiście samą grę pamiętam lekko przez mgłę, mecze oglądało się na telewizorze czarno-białym i tylko przy okazji MŚ. To był piękny i radosny futbol, odpowiednik Harlem Globetrotters. Ta miłość do Brazylii siedziała we mnie bardzo długo, właściwie do momentu, w którym Ney poszedl do PSG, ale to już inna historia.
W '86 na MŚ objawił się Maradona, w '92 Barca sięgnęła po Puchar Europy i to był też początek mojej nowej miłości.
Cruyff kiedyś powiedział, że "jakość bez rezultatu jest bez znaczenia, rezultat bez jakości jest nudny".
Od lat '90 objawiła nam się cała masa indywidualności, które sprawiały, że futbol oglądało się z ogromną przyjemnością. Rijkard, Van Basten, Gullit, Romario, Baggio, Guardiola i tak można wymieniać bez końca. Ale to nie ilość strzelonych goli czy asyst decydowała o atrakcyjności futbolu, a sposób gry poszczególnych piłkarzy czy drużyn. Dobre wyniki były jedynie dodatkiem. Futbol stał się grą bardzo zamkniętą, sędziowie chcą być częścią widowiska, analitycy meczowi kombinują jak nie stracić gola, a nie jak najpierw strzelić. Piłkarze już w wieku lat 18 otrzymują bajońskie kontrakty, stają się bogaci, więc motywacji do rozwoju jest nieco mniej.
Do tego dochodzą firmy bukmacherskie, które lubią sobie pomieszać w tym piłkarskim kotle, co powoduje, że piłka jest nastawiona głównie na zysk, nie na zadowolenie kibica.
Może rozminąłem się nieco z treścią artykułu, ale wbrew pozorom, autor poruszył taki temat, o którym można by książki pisać. Jakość i magia w futbolu stają się deficytowe. Ale jeśli taki Bordalas uważa, że jego drużyna gra ofensywny futbol, a Xavi nam wmawia, że widzieliśmy intensywność w 1 połowie meczu z LP...
4
Jak napisał Adrian Białkowski na X, to strój dla Spidermana.
3
@Mando Zerknij w komentarze @JarekS . Bardzo dobrze opisuje przyczyny spadku formy piłkarza i trudno jest się nie zgodzić z tym co napisał.
1
Ciekawa spółka, której akcje kosztują 1 euro, a jedynym partnerem poważnym jest Barcelona ( chyba jedynym w ogóle), takie informacje można znaleźć na ich stronie. Nie mam pojęcia o ekonomii ale to śmierdzi, a komentarz poniżej chyba najlepiej opisuje sytuację. Jeśli Laporta będzie robił interesy z takimi podmiotami to smród za Barceloną będzie ciągnął się bez końca.
1
@LS Super, że ktoś jeszcze poświęca czas na oglądanie UTDLR. Ja już nie będę wychwalał, bo robiłem to wiele razy, ale ten program jest naprawdę świetnie prowadzony i nie potrafię zrozumieć małej liczby obserwujących i oglądających. Małej, relatywnie do ilości Czytelników tej strony. Może to dlatego, że brakuje plotek, że jest za bardzo merytoryczny.
1
Cyt: " W drugiej połowie byliśmy lepsi, jeśli chodzi o grę, ale jeśli chodzi o nasze wartości, intensywność, rytm... to było dobre przez cały mecz. " Mam ogromny szacunek do Xaviego, tak jak zapewne cała masa kibiców, ale Xavi ewidentnie tego szcunku nie odwzajemnia sprzedając nam takie bzdury. Jaka intensywność w 1 połowie? Do 65 minuty było łażenie po boisku i czekanie w miejscu na podanie, duże problemy ze sforsowaniem defensywy rywala, która miała wystarczająco dużo czasu by się organizować. Ale podobno telewizja kłamie, ruska szczególnie, a to z ruskiego streamu miałem obraz. Jakości wyśmienitej, ale kłamliwy, jak wynika ze słów Creusa.
2
Balde, oprócz tego, że biega nie daje zupełnie nic. Wszystkie podania pod nogi rywala. Ale cała reszta to podobny poziom. Ciężko kogoś wyróżnić, może De Jonga i Rafę za chęci, bo poziom gry Brazylijczyka pozostawia wiele do życzenia. Zresztą, zmiennik nie spisał się lepiej i wyłapał żółtą, co staje się normą. Jako tako pokazał się Ferran, ale tu nie ma co debatować nad występem poszczególnych graczy, bo wszystkim jakby odjęlo ochotę do gry, jakby nie wiedzieli co mają właściwie grać.
Krytyka Roque po dzisiejszym meczu jest naprawdę nie na miejscu. Kolejne spotkanie, gdy trzeba było gonić wynik i drżeć do końca o korzystny rezultat. Zmian nie widać żadnych, za to zwątpienie na twarzach piłkarzy już tak. No i ten karny... Czy Gundo faktycznie był popchnięty aż tak mocno, czy po prostu wykorzystał okazję? Oglądałem na laptopie i nie widziałem tej sytuacji tak dobrze. Stracony gol chyba na konto Peñi, mógł zrobić więcej, tak mi się wydaje.
2
Jestem zbyt głupi by zrozumieć koncepcje gry Barcelony, zwłaszcza w fazie konstruowania akcji. Nie rozumiem tej bierności, braku ruchu bez piłki czy szukania sobie pozycji.