AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Jon_Snow a może bardzo dobrej dyspozycji Benzemy np., xA ma we wszystkich rozgrywkach łącznie 1.7 a zaliczył 3 asysty. (2 w lidze 1 w LM).
Także jest tu pole do dyskusji.
1
Dembele na treningu z kolegami : ej, chłopaki, dzwonili do mnie z klubu, że jakiś kontrakt mi się kończy. Gdzie to dokupić?
Chłopaki : Dembus, to tobie płacą za kontrakt.. (fascepalm)
Dembus : Tak, a gdzie?
Chłopaki : No w Barcelonie, jak podpiszesz kontrakt
Następnego dnia na konferencji
Dembus - chce grać w Barcelonie. Chce nowy kontrakt
Po południu
Agenci Dembele: ej, ale wiesz, że gdzie indziej też Ci zapłacą?
Dembele No co ty, na prawdę?
i tak 6 misięcy.
1
"Przede wszystkim chcemy, żeby został, bo to ważny gracz, który ma inne umiejętności od pozostałych. Naszym celem jest przedłużenie kontraktu."
Koeman brzmi tak, jakby Dembele był zbawicielem co najmniej.
A ja mam w pamięci 1:1 z tamtego sezonu z PSG, najprawdopodobniej najlepszy mecz Koemana w Barcelonie, kiedy gracze się spięli i cisnęli PSG jak guma w gaciach.
W tamtym meczu Dembele to mógł i powinien mieć hattricka. Taki to jest piłkarz zbawca.
Wcale nie jestem przekonany, czy jeśli nie zejdzie poważnie z pensji, to przedłużanie kontraktu z Dembele to taki super pomysł.
2
@Barca_Big_Moment może różnica wynika z tego, że w kadrze dostaje wsparcie gracza, który ma jakość do rozegrania piłki od obrony i patrząc na heatmapy, to w sumie gra niżej niż Busquets - Rodi/Koke. Wtedy Busquets może zagrać odważniej, więcej zaryzykować, a przegląd pola, wizję wciąż ma bajeczne.
To po prostu trener potrafi wyeksponować atuty i zabezpieczyć słabe strony gracz zestawieniem, taktyką.
Frankie nie jest typem Rodiego/Koke. Jako box to box z przewagą zadań ofensywnych traci sporo atutów bo gra daleko od pola karnego rywala. Mnie wydaje się też, że jest wybitnie zajechany patrząc na to, jak prezentował się w styczniu tamtego roku (zapierdzielał aż miło). Więcej by wnosił grając szybką piłkę, mając opcje do rozegrania na jeden kontakt. U nas kleci z gówna. Nikt mu się do podań nie pokazuje, więc często zmuszony do dryblingów.
1
Tak na prawde w Barcelonie Busquets zagrał w tym sezonie 2 bardzo dobre mecze - z Valnencią wybitny i Classico dobry. Reszta mocno przeciętne lub tragiczne.
Trochę bym się wstrzymał z tymi peanami, bo nawet w owym Classico, wszyscy jakoś łatwo przełknęli że przy akcji bramkowej Alaby mimo że był za linią piłki, to absolutnie w obronie się nie przydał, a powinien. Nie zdążył. Do De Jonga by były wątpy w takiej akcji. Obniżenie oczekiwań, nie jest oznaką rozwoju zawodnika.
1
@Kamiloza91 Może inaczej - Barca stała się średniakiem w ekstraklasie europejskich zespołów. Wśród 20-24 zespołów, które miały utworzyć Superligę, kwalifikujemy się w 2 dziesiątce i to raczej w środku.
Zgadzam się z diagnozą, że to przez kiepskiego trenera, który nawet z tego potencjału kadrowego co mamy, nie potrafi wykrzesać wiele. To taki sam "fachowiec" co Poch, który nie wie jak wykorzystać najlepszego gracza świata i wysyła go na skrzydło, przez co Messi dostaje 20 piłek na mecz, ma dalej do bramki i ma znikomy wpływ na gę i jeszcze by być produktywnym i mieć dośrodkowanie z lewej strony lewą nogą, to zbiega na lewe skrzydło. Totalny bezsens.
Koeman nie ma takich tuzów i z taktycznymi dylematami sobie również nie radzi.
Tylko jak Pochettino ciągnie w dół PSG które jest naszpikowane gwiazdami i drugą zmianę ma lepszą niż podstawowe składy wielu drużyn, to pół biedy, bo Koeman niezbyt mocną drużynę też dołuje.
Tylko wciąż nie zmienia to faktu, że odwracanie naszej sytuacji na poziomie instytucjonalnym się dopiero rozpoczęło i żaden trener nie ma co liczyć na solidne podstawy na dziś, poza talentem w szkółce.
Masz rację, że na pewno fachowiec na najwyższym poziomie, ze współpracownikami od przygotowania kondycyjnego, bo ilość wypowiedzi byłych graczy, którzy są zaskoczeni jak wszędzie indziej się dużo pracuje, jest stanowczo zbyt duża, na pewno by robotę zrobił. Tylko wciąż jestem zdania, że Barca to zbyt duże ryzyko dla trenera z umiejętnościami i nazwiskiem, na którego czeka mnóstwo lepszych na dziś klubów, z jaśniejszą, bardziej klarowną sytuacją, w których można więcej zyskać a w razie niepowodzenia nie spada się z tak wielkiego konia.
1
Grono osób tutaj, wypowiada się tak, jakby medycyna była nauką 0-1. (kontuzjowany-całkiem zdrowy). Tymczasem jest zupełnie inaczej. Zawodnik może mieć całkiem dobre odczucia, lub nie powiedzieć o czymś sztabowi bo chce grać, sztab może na podstawie wyników fizycznych, monitoringu parametrów, może potwierdzić że zawodnik odzyskał poziom fizyczny przy pewnych obciążeniach, ze rezonanse wychodzą dobrze itd. i dopuścić, czyli dać zielone światło. W tym momencie, wszystko zależy od trenera, jak szybko i jak intensywnie wprowadzi takiego zawodnika po kontuzji.
Koeman słowo rotacja przypomina sobie jak już nie ma kogo wystawić, więc dla niego zawodnik choćby i bez odpowiedniej ilości sesji, ale z "zielonym światłem" osławionym, to już gracz na wyjściowy skład. Tak załatwił Pique, Pedriego, De Jong jest w trakcie, Alba też się nie może doleczyć.
Chłop jest ze swojego końca totalnie nieodpowiedzialny, niestety jak zwykle winy dostrzega wszędzie indziej. A nie chce mi się wierzyć, że ktoś kto był profesjonalnym piłkarzem, mniej się na tym zna niż LR.
1
Ten Deal to zrobiliśmy z Suarezem. Chłopak nie grając nawet pełnych meczy, mając 1,8 strzału na mecz strzelił 6 goli.
1
@Jon_Snow faktycznie jak przeczytałem, to trudno wyczuć było że "dobrego" użyłem nieco ironicznie. Tak, oczywiście że Vini jest już dobry. Czy bardzo dobry, może nie koniecznie, bo to jednak wymaga myślenia, wizji co zrobić po dryblingu, a nie kompletnego żywiołu.
Na pewno ma potencjał na bycie gwiazdą.
2
Ciekawe ile tych dryblingów Viniego się udało. Pewnie koło 5, co czyni go całkiem skutecznym graczem w tym względzie i wartym przemyślenia jak go wyłączyć na przyszłość, a nie postawić najmniej zwrotnego i najwolniejszego z graczy którzy mogą zagrać na boku obrony.
Messi takie ilości prób notował przy ciągłej obecności 2-3, a często i więcej rywali, ale to fenomen. Vini ma na razie parę lat, gdzie jeśli dopisze fizyczność, to będzie robił dym na speedzie. Jeśli do tego nauczy się gdzieś w trakcie myśleć, lepiej przewidywać, to ma zadatki na gracza dobrego.
1
@Szreko może tak. Tu jak powinien się zachować Gavi pewien nie jestem, na pewno nie jest tak zupełnie bezużyteczny, bo Kroosa odcina. Ale generalnie możesz mieć rację.
1
@PatrychoO No chyba pan na kanapie, po ostatnim meczu to właściwe zdjęcie.
1
@Yoshi94 A najlepsze jest to, że o ile do Koemana w roli trenera Barcy jestem totalnie krytycznie nastawiony, bo brak jakiegokolwiek planu na drużynę bije po oczach... albo inaczej, próby wcielania pomysłów, które nie mogą się udać, bo nie mamy zawodników którzy robią takie rzeczy, jak Koeman sobie wymyśla, a narzekanie na to w prasie nic nie wnosi, tak uważam jednak, że przedstawianie "nieudolności trenera" na podstawie błędów indywidualnych 2 graczy w kontrze rywala, i to dopatrywanie się pomyłki jednego z tych graczy zupełnie nie tam, gdzie ją popełnił, to już jakieś opary absurdu naszego domorosłego taktyka.
1
@Szreko "avi(chyba) widzi, że Depay traci piłkę i nawet nie próbuje naciskać Alaby"
Bo naciska na niego Depay i można mieć jeszcze nadzieję że coś zdziała. Po drugie odcina linię podania do wycofania do Kroosa, co też było ważne.
1
@Rewolucja123 absolutnie się mylisz - gdyby Mingueza poszedł do Vinciusa od razu, to ten przy swojej zwrotności zrobiłby go jeszcze łatwiej i sam miał autostradę. Może skończyłoby się faulem, może nie. Nie wiem. Ale Mingueza poza tym, że brak mu szybkości, zwrotności (nota bene, nad tymi cechami Busquetsa w tej samej akcji, śmignąłeś jak kozica, nie zająknąwszy się o ich roli dla braku asekuracji), nigdy nie był obrońcą wybitnym w 1:1. Z jego punktu widzenia stara się zagrać bezpiecznie - opóźnić Vinciousa, dać swoim kolegom czas na powrót, w miarę możliwości zamknąć najprostsze linie podań. Widzi przecież wracających Busquetsa, Depaya. Może mieć nadzieje, że jeśli zyska chwilę, to ktoś doskoczy do Vinciusa, albo przynajmniej nadąży za akcją w powrocie do obrony.
Tymczasem Depay odpuścił i sprawa się rypła.
1
@Kamiloza91 Tylko w sumie Arsenal ma gwarantowane z samej TV takie kasy, które Barcelonie będzie trudno zdobyć. Teraz wytargować ofertę od sponsora, trzeba espai Barca zbudować. Transfery myślę to nas będzie stać może jakieś uzupełnienia, okazje. Na pewno nikt wielki.
W Liverpoolu jeszcze przed Klopem poprawa sytuacji zaczęła się od poprawy finansów - sprzedaży kilku graczy za grube miliony - max co można było dostać. (później sfinansowaliśmy im Beckera i Van Dijka, by przebudowę skończyli).
Podkupili scouta z City, który wyniósł loginy i hasła do bazy danych graczy, z super zaawansowanymi statystykami, analizami, obserwacjami (w lutym chyba tego roku, sprawa sądowa się zakończyła ugodą, a Liverpool dwa lata bezprawnie korzystał z tych danych). Niby to mały epizod, ale to tylko cząstka całego budowania zaawansowanego scoutingu, dzięki któremu kupili świetnych graczy - Klopp mówił jakiego typu gracza chce, a scouting mu proponował 2-34 nazwiska, on dawał priorytety dyrektorowi sportowemu, a tern zamykał negocjacje.
Spora część z tych przygotowanych przez scouting nazwisk, to były wybory nieoczywiste - Salah, np miał opinię przeciętnego w Romie, a jednak w Liverpoolu zdiagnozowali, że to gracz który będzie robił wybitne statystyki -
https://pilkanozna.pl/index.php/Wydarzenia/Ligi-zagraniczne-Anglia/1007542-czy-futbol-mona-obliczy-nowe-technologie-zmieniy-wszystko.html
A mimo wszystko, Liverpool potrzebował wielu lat, by przeskoczyć kilka pozycji w tabeli, w końcu wygrać mistrzostwo (mnóstwo kłopotów z kontuzjami w City) i wygrać LM (też spora doza szczęścia, choćby w dwumeczu z nami).
Ta odbudowa to proces na lata, z konkretnym planem i cierpliwością i zapleczem przede wszystkim. Mogło nie udać się nic, do dziś - wieczne drugie miejsca i nikt wtedy by Liverpoolu, mimo wykonanej pracy nie chwalił, tak jak chwali dziś. Byli o kroczek od takiej klęski w LM, a w lidze City miało na prawdę słabszy moment.
Teraz porównaj to z naszą sytuacją - długi, totalna katastrofa organizacyjna, brak strategii, żądanie wyników na już przez wszystkich, słaby trener, porzucenie stylu, do którego się kształci szkółkę, co w przyszłości jeszcze utrudni młodzieży debiut, zachowanie środowiska Barcy jakbyśmy byli mocarstwem, a jesteśmy średniakiem (jak ZSRR), a uswiadomienie sobie realnej pozycji to wręcz baza do startu.
Znajdź trenera, który ma nasz styl, bo na wychowankach musimy grę oprzeć z powodów finansowych, a jednocześnie nie boi się takiego wyzwania.
1
@PatrychoO ram powinien Ronaldo wracać do domu. To jemu powinien być wierny MU ;)
1
@Yoshi94 na tym filmiku to Puig i Roberto robią lepsze wrażenie :D
1
@Kamiloza91 Arsenal ma przynajmniej kasę a nie długi. Już chyba kogoś łatwiej znaleźć, kto odbuduje klub, który relatywnie niedawno był gigantem w ultra medialnej lidze , niż żeby odbudował walącą się pod własnymi długami, bez szans na wzmocnienia, z "dziadostanem" z długimi kontraktami i grając ą w coraz bardziej przeciętnie interesującej La Liga Barcelonie...
Niestety. Ktoś musiał by Barcę kochać, rozumieć i mieć tendencję do olbrzymiego ryzyka swojej kariery.
2
Nie jest ten artykuł wielką niespodzianką. W sumie wszyscy to wczoraj widzieli. Problem w tym, że Busquets, wcale nie grający jakoś doskonale, jako jedyny stworzył zagrożenie ze środka pola i posłał 4 wybitne piłki w takim tłumie, z czego 2 doszły adresatów.
Tylko to wciąż świadczy o tym, że nie umiemy grać środkiem, trener nie ma na to koncepcji, zawodnicy nie wiedzą co robić, a Koeman wręcz przenosi ciężar rozegrania na skrzydła co kończy się beznadziejnymi albo blokowanymi wrzutkami, a te które dolecą są do nikogo bo nikt pola karnego nie atakuje.
4
@Comentateiro Ale też nasz genialny trener, narzekający na sztab medyczny, przyłożył największą cegiełkę i zachowuje się tak, jakby nie miał pojęcia o obciążeniach w piłce i pół życia oglądał ją na konsoli z paskami "zdrowia" w fifie.
1
@slayer Nie, biedny Koeamn się dowiaduje że pół składu który wystawił, jest kontuzjowane, dopiero po meczu. Absolutnie wszyscy wiedzieli, tylko nie trener który ten skład wybrał.
2
Wiele osób tu pisz, ze to wina sztabu medycznego, ale skoro on informuje o ryzyku trenera, a ten wciąż tym składem gra, to o co chodzi?
Kto mimo twierdzeń o odwadze i stawianiu na młodych, boi się wystawić Puiga/Gonzaleza/kogokolwiek za De Jonga, Czemu nie da zagrać Lengletowi za Pique, skoro i tak kontuzjowani to nie wzmocnienie na Real. Czy przegrana 3-1 byłaby tragedią, gdyby zagrał Balde zamiast Alby na prochach?
3
@Deraxium ale Vincius dzięki dryblingowi na Minguezę zazwyczaj miał hektar miejsca. Fati miał przy sobie non stop kilku obrońców, podobnie jak Memphis, bo graliśmy tragicznie całym zespołem przy braku ruchu bez piłki.
7
@bady48 ale "winą" trenera jest sposób w jaki się drużyna organizuje na boisku, to w jaki sposób się gra uklada, by dany gracz miał tę szansę. Benzema czy Vincius też nie trafiali, a jednak miał kto zrobić robotę, bo kilka pewnych szans mieli. Kto u nas miał podobna setkę więcej? Aguero to nawet nie setka, bo Dest swoją wcześniejszą pomyłkę odrobił dając asystę z naprawdę niewygodnej pozycji.
To wina słabości taktycznej. Piłka to zawsze gra błędów, ale jeśli doprowadzasz do sytuacji, że cały twój plan zależy od tego, czy w jednej jedynej sytuacji zawodnik, który nawet nie jest napastnikiem, trafi do bramki, to jesteś słabym trenerem.
7
Nasze podania w ogóle są nie produktywne. Większość drużyn z nami gra pressingiem, bo gubimy się przy nim niemiłosiernie. ale dziś Real udowodnił, że nawet jak się nam zostawi 70 metrów to i tak mamy problem ze skonstruowaniem akcji.
2
@FLYP tylko co to miało za znaczenie, skoro on się po otrzymaniu piłki z hektarem za plecami, wracał już na 30 metr....
6
"Kontrolowaliśmy grę, ale pokonali nas po kontrach"
To jak, kontrolowaliście, czy jednak was pokonali?
Bussi, ty całkiem inteligentny jesteś, ale pleciesz najgorsze dyrdymały z całej drużyny.
To nawet Koeman choć znowu powie "a nie mówiłem że jesteśmy gorsi", przynajmniej nie zakłamuje rzeczywistości tak bardzo.
3
@hazo428 ale znów w każdym decydującym momencie akcji, kiedy przychodziło do finalizacji podejmował głupie decyzje, nurkował, albo zagrywał niecelnie a myślenie zajmuje mu 2 tempa dłużej niż bieganie. Mnóstwo jeszcze wody upłynie w Manzaneres zanim chłopak zyska jedno i drugie i stanie się wybitny.
1
Leo to powiedział, bo widział jak wygląda zespół po kilku meczach. Teraz też wszyscy widzą, dlatego na razie deklaracja Fatiego raczej na "podniesienie morale".