2

@Xonar a nie mają żadnych "fizoli" jak to modnie tu ostatnio sporo głosów na LR wskazuję potrzebę posiadania takich w każdej drużynie, nie mają typowej 9, nie mają jakichś wybitnych obu obrońców - Diaz jest świetny, ale do pary wszyscy są przeciętni. Są po prostu doskonale zorganizowani, wiedzą co mają grać.
Bywa że właśnie kogoś do strzelenia zabraknie, czy niezbyt dobry obrońca popełni błąd, więc w LM to kosztuje, ale systematyczni są niesamowicie. To jest zasługa trenera.

1

@Persyfl jeny, muszę sprzedać dzieci w jazyr żeby mieć czas na TV. Wtedy będę i lewakiem i wyłączę myślenie :D Tyle wygrać za jednym razem :)

1

@Ojciec5tkidzieci tak się zastanawiałem, o kim tak ostatnio głośno jest i co to jest za Baśka. Może dlatego że w ogóle TV nie oglądam, poza meczami mam braki popkulturowe :)

1

@Roni_10 już go paru tu zjechało jak burą sukę, że nie chciał przyjść w objęcia Bartka.

1

@pax czyli twierdzisz że 7 odbiorów piłki wystarczy, żeby policzyć te dwie tragiczne straty w których rywal stworzył w zasadzie najpoważniejsze zagrożenie dla naszej bramki dosłownie do ostatnich minut niemal, za niebyłe i wystawić zawodnikowi 6, a więc ocenę powyżej średniej? To ciekawe.

1

Denerwuje mnie maniera niesymetrycznego traktowania słabych występów Busquetsa i De Jonga. Holendrowi słusznie wytknięty marny występ, tymczasem tak samo marny, z wielu podobnych powodów i okraszony dwiema sytuacjami na bramkę dla rywala mecz Busquetsa, jest oceniony 2 razy wyżej. Tymczasem on też nie wraca w obronie, też holuje, kiwa w miejscu zamiast szybciej podać, też nie walczy z rywalami, a jeszcze w tym meczu zanotował wielokroć groźniejsze straty.
Co panowie oceniający, ostatnia prosta na walce o ZP dla Busquetsa? ;)

3

@van Baster "było oprzeć wielki klub na wychowankach ale to było zanim powstał Unia Europejska i zawodnik był własnością klubu'
chyba odrobiną wcześniej. Gdzieś koło 1860 jeszcze na południu Stanów każdy mógł mieć "swojego" zawodnika, pod warunkiem że był czarnoskóry. Mógł i grać i zbierać bawełnę. Komu to przeszkadzało.
Musiała nadejść "zła unia" z północy i skończyć z tą "chlubną tradycją".

2

@cracker róznica między nimi jest mniej więcej 7 krotna. 7 krotna w zarobkach. Uzupełnienie składu za mniej niż 2 mln jest ok. Za ponad 10, to strzał w stopę.

2

@against_modern_football "Nie zrozumiałeś chyba mojej wypowiedzi, bo strasznie daleko popłynąłeś. No nie ma w takim sensie, że nie rosną na drzewie, rząd nie jedzie pekaesem do niemiec zbierać szparagi i zarobione pieniądze wkłada do budżetu tylko biorą się ze składki wszystkich Polaków płacących Polaków,"
A teraz jeszcze raz przeczytaj swoją wypowiedź. Teraz odpowiedz na pytanie, czy to Ty nie napisałeś precyzyjnie o co Ci chodzi, czy to ja czegoś nie zrozumiałem. :

"Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze,"
A teraz druga Twoja wypowiedź :
"wkłada do budżetu tylko biorą się ze składki wszystkich Polaków płacących Polaków, więc rozdysponowane są przez rządzących ale dalej należą do Polaków."
Wytłumacz mi proszę zatem, jak konkretne pieniądze mogą zostać z punktu widzenia księgowości należeć do Polaków i do skarbu państwa. Tzn płacąc podatki nie przeksięgowują Ci tych pieniędzy?
Nadajesz tu metafizyczny sens, zamiast stosować logikę i zasady rachunkowości.

". Dotyczyło to tego, że autor tego wątku chce odebrać publiczną opiekę zdrowotną ludziom, którym ta opieka się należy jak psu buda."
Należy jak psu buda? Na konferencjach konfy można dojść do innych wniosków. Ale to temat na inną dyskusję. Temat dotyczy sensowności zmuszenia Polaków do sczepień i tu się zgadzam z autorem. szczepionki Covid powinny być wpisane na listę obowiązkowych i tyle.

7

@Don-Corleone Niestety z pieśnią narodową, wyszliśmy sami z siebie i stanęliśmy na wschód, za granicą z Białorusią.
I tak to trwa. Niestety po zwycięstwie PO i jej 2 kadencjach, Kaczyński i ferajna trafnie zdiagnozowali nasz naród - ludzie są prości, leniwi i nie trzeba im nic tłumaczyć. Trzeba przejąć media, by móc im wkładać do łba co mają myśleć.
Reszta już poleciała. Kolejni wrogowie prawdziwego Polaka i stałe poparcie w żelaznym elektoracie jest. Tak ten naród oburzyły ośmiorniczki za 50 zł.
A to wszystko tylko po to, by pociotki, wujki się nachapali. By za pieczą nad łąką CPK można było sobie płacić 50 tys miesięcznie. Wszystkie te służby są tylko potrzebne, by tę władzę konserwować.
Trudno. Może znów za paręnaście lat odzyskamy wolność, może się wszystko naprawi, może znów będzie normalnie. Mam nadzieję ze względu na dzieciaki.
Oby też dla dobra państwa, udało się choć kawałek z tych miliardów odzyskać. By żona Obajtka, która jest w zarządzie spółki budującej mur z Białorusią za 1,5 mld, nie mogła powiedzieć że zaoszczędziła z emerytury na te 300 mieszkań.

3

@macio_944 "Ciężko jest mi to poprzeć dokładnymi danymi, ponieważ takich raczej nie ma."
Nawet są. W stanach sprawdzano korelację między wiarą w teorie spiskowe, zachorowalnością na coronę (unikanie szczepień/maseczek, nie dostosowanie się do restrykcji) i poglądami prawicowymi. Powiem że przerażająco się pokrywały.
Oczywiście należałoby to odnieść do Polskiego gruntu, ale tak. Bodaj w zeszły piątek koło 16 w Antyradiu w odjechanych wspominali o tym badaniu Zientarscy.

2

@against_modern_football "Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze,"
Znaczy jak nie ma? To jak płacisz podatki, to wieczorem 1 maja ubierasz się jak Ci z gangu Olsena i idziesz odebrać to, co Ci rząd przechowuje?

Płacisz podatki (chyba) i w momencie ich zapłaty, te pieniądze przestają być twoje, poza 1% odpisu. Nie decydujesz bezpośrednio na co pójdą, wybierasz tych co decydują. Jeśli Ci się nie podoba wybór większości, jesteś bardziej radykalny niż 80% ludzi, to sobie wyjedź tam, gdzie podatków się nie płaci (własna wyspa na pacyfiku, nie wiem).
To że wszystkie pieniądze, które wydaje przez budżet rząd i wszystkie agencje, pochodzą z tego co nam zabierają, nie sprawia magicznie, że tych pieniędzy w ogóle nie ma, czy że sa dalej twoje.

3

Z dobrej strony pokazał się Busquets? Kiedy. Kiedy zaliczał stratę, po której szły 2 z najgroźniejszych akcji rywala?

1

@Marcelinho99 Może jednak dlatego, że Ten Messi robotę robił.

1

@matinvvk tylko zagranie w pole karne po ziemi na pałę, też nie jest żadnym rozwiązaniem. Łatwiej je opanować, rozpocząć kontrę.
Chodzi o to, by w drugie tempo włączał się ktoś po krótkim krosie, albo na obieg. To z takich akcji rodzi się sporo okazji, a nie do linii i wstrzeliwanie piłki góra/dół.

1

@TeDer O ile w pierwszym meczu z Deportivo, nawet mimo niekorzystnego wyniku, miałem poczucie że to działa. Była intensywność, skupienie (poza feralną bramką), generalnie nie pozwalaliśmy im pograć, tak wczoraj sporo więcej chaosu, braku pomysłów, strat. Sił starczyło na 25 minut pierwszej połowy i 10 drugiej. To stanowczo zbyt mało.
Wiem że to nie wina tego Barjuana, ale spadek, a wyciąganie wniosków po 2 meczach to absurd, ale tak pod kątem odczuć jednak z Deportivo in plus, wczoraj znacznie słabiej.

1

FdJ dziś na prawdę słabo. Zapewne jeden z najsłabszych na boisku w ogóle. Trudno powiedzieć czemu to tak wygląda, ale we moim odczuciu nie jest w pełni sprawny. Zupełnie inaczej się porusza niż jak ciągnął grę Barcy w tamtym sezonie w środku pola.
To chyba najgorsze poza ogólnym obrazem, bo trenerzy pewnie z powodu osłabień dalej będą go wystawiać.

2

@TaciqQ A asystę porzy golu Fatiego zaliczył Mingueza. Ot i zagwostka.

1

@Gwyn Też był na Aa i 5 znaków ;)

1

@Gwyn ja ? (15 znaków)

2

@michal26 " jednak jeżdże ok. 40-50k rocznie i na każdym kilometrze oszczędność nawet 10s. robi robotę."
żeby na 1000 metrów, zaoszczędzić 10 sekund musiałbyś ze 100 km/h przyspieszyć do 140!
Rozumiesz skalę. Musiałbyś nie zwalniając nawet na ułamek sekundy, jechać 50 km więcej niż pozwalają przepisy na zwykłej drodze. Niewykonalne.
Na autostradzie zmienia się skala, ale również wymusza to bicie rekordów. 10 sekund na każdy kilometr.
Trochę się ta matma nie styka.

2

@michal26 ale rozumiesz, że nikt nie twierdzi, że nagle zachodzi zagięcie czasoprzestrzeni, i zmniejszając prędkość szybciej przebywa się większą drogę.
To RZECZYWISTE badania, jak ilość aut przyczynia się do zahamowania płynności ruchu. To ma bezpośrednie przełożenie na realne warunki - jesli wszyscy jadą z dopuszczalną prędkością, zachowują bezpieczny odstęp, to jedzie się płynnie, nie tworzą się "bottlenecki" w których nagle bez przyczyny nie jest wykorzystana przepustowość drogi, albo kilka aut jedzie wolniej, by jedno jechało szybciej.
Może twoje 10 lat za kółkiem jest jednak mniej warte niż lata badań uniwersysteckich nad upłynnianiem ruchu?
To trochę na razie rozmowa "fakty naukowe" kontra "chłopski rozum".

4

@michal26




https://www.researchgate.net/publication/261750737_Traffic_Experiment_Reveals_the_Nature_of_Car-Following/fulltext/03314f360cf2220c94574081/Traffic-Experiment-Reveals-the-Nature-of-Car-Following.pdf
jak widać dowód, że Twoje "spina mi się" nie pokrywa się z faktami istnieje. Dopuszczasz już możliwość, że co do innych swoich ocen też możesz się mylić ?

2

@Ojciec5tkidzieci
Ad 1)Ale jedna ważna sprawa. Kary to narzędzie nie środek sam w sobie. Karzesz dlatego, ze ktoś powoduje zagrożenie, nie dla samych kar (chyba że chodzi o reperowanie budżetu, ale dlatego pewnie @Persyfl pisał o karach progresywnych, ja dodałbym jeszcze proporcjonalne do PiT. by gwarantować dotkliwość, a nie łupić).

"odnosnie tego wcisniecia gazu na pustej drodze. Tu odnosilem sie do drog poza miastem"
Ale czy poza miastami nie żyją ludzie. Nawet poza miejscami oznakowanymi jako teren zabudowany. A zwierzaki? Jak na pustą wtargnie Ci przy 120 dzik, to nic nie zrobisz, a o Twoje rozbite auto może się walnąć ktoś inny. Milion scenariuszy których nie przewidzisz i chodzi o uznanie faktu ich istnienia.
(P.S. jeśli myślisz że Dzika zauważysz na łące przy prędkości 120 km/h to mogę Ci zagwarantować że jesteś w głębokim błędzie. Parę razy byłem ze swoim kolegą myśliwym na polowaniu, raz szliśmy cichutko przez ściernisko - resztki sięgające do kostek, dzik zerwał się z ziemi i zaczął uciekać 5-7 metrów od nas, równie zaskoczony co my. Zupełnie nie było go widać. Kolega nawet nie zdążył się złożyć. Wybacz, ale twierdzenie że przebiegającego z rowu dzika zauważysz przy 120 mając na to dziesiąte sekundy i pokonując autem 40 m/s bez mała to wybacz, ale się mylisz).

"Ale co, jesli wszyscy mieszkancy obszaru, ktory oznaczony jest znakiem "obszar zabudowany" uwazaja go za niedostosowany do warunkow, jakie panuja na danym odcinku?"
Tylko ponownie powtórzę - to kierowca uznający taką możliwość przeprowadza ankietę, przed zastosowaniem się do znaku? Mieszkańcy mają wpływ zwracając się do właściwych organów. Jeśli znak tam stoi, to znaczy że zgodnie z Polską mentalnością olewają go, zamiast zadziałać.

Ależ proszę, jest genialny ;)

6

@Ojciec5tkidzieci "Co do kwestii pieszy - kierowca: ja się tu odnosiłem do orzekania, z czyjej winy doszło do wypadku. Nigdzie nie pisałem, że chodzi mi o wypadki śmiertelne. "
Tylko orzeczenie winy jest rzeczą zupełnie wtórną. Nie ma znaczenia, czy to pieszy był nieuważny, czy kierowca. Podobnie jak z wypadkiem 2 aut. Nie ma znaczenia dla końcowego rezultatu kto zawinił. Ważne że w wypadkach ludzie zostają ranni, inwalidami, giną. Że straty dla gospodarki to wiele miliardów. Że przez to, także jeżdżący bezpiecznie płacą wyższe składki na OC.
Skutki tego wszystkiego można minimalizować, tworząc warunki, w których nieuważny pieszy ma mniejsze szanse zginąć/zostać poważnie ranny/zostać kaleką.
Po raz kolejny - nie ważne z czyjej winy. Takim warunkiem jest infrastruktura, świetna, bezkolizyjna, bezpieczna. Tylko to warunek dość abstrakcyjny, bo nie można zrobić idealnej infrastruktury bo trzeba by zupełnie pieszych od samochodów odizolować, a w miastach to nierealne. Drugim warunkiem, są prawne ograniczenia w ruchu - ograniczenia prędkości, tak dobrane by ruchu nie hamować, a więc nie mniejsze niż naturalne jego tempo, ale też nie większe niż takie, by nie stwarzać ryzyka ponad konstrukcyjne możliwości pojazdów.
Widzisz teraz logikę? I na to skomplikowane równanie, nałóż kierowców, którzy sobie jeżdżą jak chcą, bo oni są "szybcy i bezpieczni", "jeżdżą brawurowo i zajebiście"


Wynik to właśnie jeden z najwyższych odsetków wypadków śmiertelnych, czyu w ogóle ilości wypadków na 1000 aut w europie.

"I to był argument anegdotyczny, z moich własnych obserwacji podczas wykonywania obowiązków służbowych. "
Czyli w sumie nie argument, bo "anegdotyczny" to nie taka ładna nazwa argumentu, tylko historyjka która z argumentem w dyskusji może mieć zupełnie niewiele wspólnego poza ogólnym tematem.

' jednak potem piszesz o rzekomych chłopakach" Ależ dyskusję rozpocząłeś w wątku, od poparcia zdania @michal26 co definiuje już w pewien sposób grupę chłopaki, ale korzystając z okazji, chciałbym uściślić, ze mówię o wszystkich którzy bronią przekraczania prędkości, w tym absolutnie brawurowego przekraczania prędkości, i poza deklaracjami o "braniu odpowiedzialności" chyba nie macie wyobraźni co taka deklaracja oznacza. Uogólniam, jednak postawa "to nic złego" jest właśnie pierwszym przyczynkiem do tej śmiertelności i ilości wypadków.

"a jakiś pipidówach, gdzie są dwa domki na krzyż, a ograniczenie obowiązuje przez kilka kilometrów. "
Nie jestem ekspertem od ustawiania znaków, i niestety nie wiem czym akurat takie ustawienie jest spowodowane - może granicami administracyjnymi i faktem, że drogę przekraczają regularnie piesi, może potencjałem na dostawienie iluś kolejnych domków. Poza tym, nie rozumiem dylematu -od ilu domków to już "prawdziwy teren zabudowany" ? 6, 7, 10, 20 ? To znaczy że każdy jeżdżąc sam sobie ma odpowiadać na to pytanie i w razie czego pruć 90 na 50 ? Chyba znak o którym wspomniałeś, to jakaś wskazówka i być może rezultat działania kogoś kto tam mieszka i czuł się zagrożony i punktu widzenia społecznego, ma do tego większe prawo niż przejeżdżający kierowca do nerwów na stratę 1 minuty, które zajmie dłużej pokonanie takiego odcinka z prędkością 50 a nie 90. Społeczeństwo to interesy wszystkich i wrażliwość na tą prawdę, to właśnie clue mojego podsumowania.

" prędkość przekroczę sobie na pustym odcinku drogi, gdzie co prawda jest ograniczenie prędkości, ale jak napisałem - nikogo tam nie ma,"
Ale wytłumacz mi teraz proszę, skąd możesz być tak pewien, skoro jak twierdzisz, piesi tylko czychają żeby wyskakiwać pod samochody? (drobna ironia). Ale poważnie, zawsze, ale absolutnie zawsze jesteś pewien jakie ukształtowanie dma droka, jak szybko może się coś na niej pojawić i z jakiego kierunku, jeździsz tylko w absolutnie idealnej widoczności by coś takiego stwierdzić ? Dopuszczenie do siebie faktu, że na drodze nie jesteś jedyny, nawet na pustej potencjalnie, to pierwszy krok do zrozumienia idei zakazów wszelkich i wyzbycia się tego egoizmu. To podstawa i najważniejsza zasada ruchu drogowego - ograniczonego zaufania. Ograniczonego zaufania także do własnej oceny sytuacji i trzeba sobie dać szansę, by zminimalizować skutki takiej złej oceny w miarę rozsądku i nie uważania że jest się na każdym kroku bardziej kompetentnym niż ludzie odpowiadający za takie rzeczy jak oznakowanie drogi, przepisy drogowe itd.

"- lubi wcisnąć mocniej pedał gazu miała nad sobą znacznik z informacją dla pozostałych uczestników ruchu "UWAGA, DROGOWY ŚWIR I PSYCHOL"."
Nie, mówię tak tylko o tych, którzy ten fakt zadeklarowali radośnie choćby w tym wątku dyskusji, absolutnie ignorując logikę, prawo, statystyki. Może parę osób by żyło, gdyby ludzie z takim podejściem oklejali swoje samochody nalepkami o zaproponowanej przez Ciebie treści.

4

@kacperowski20 tylko to takie gdybanie. Nie wiadomo co ma zaplanowane. Może spotkanie z potencjalnym sponsorem, może kolację z firmą negocjującą naming rights do CN... kto wie. Raczej nie wykręcałby się, bo chce zostać w chacie, obalić browarka i obejrzeć film na netflixie.

1

@Przemas8411 Ja bardziej żałuję, że nie mamy napastnika godnego Suareza z najlepszego sezonu. Niechby miał na razie ledwie talent i styl podobny i 19 lat, ale perspektywy by takim napastnikiem się stać i dwóch gości - prawo i lewo nożnego na skrzydła a'la Pedro.
Pedro z Barcy to był genialny gość. Nigdy nie był napastnikiem widowiskowym, z bajecznymi statystykami, ale był niezwykle pracowity i przede wszystkim niesamowicie inteligentny, czytający grę. Facet zawsze wiedział kiedy i jaką strefę zaatakować, gdzie się pokazać, wykończenie miał takie, że zawsze umiał wykorzystywać te swoje szanse.
To nie przypadek, że Pedro pierwszy strzelił gole we wszystkich rozgrywkach w których brał udział i 2 z nich w finałach jeśli się nie mylę. Otwieracz przestrzeni na skrzydle i niezwykle przydatny gracz.
Teraz takich dwóch i Napastnik który potrafi się cofnąć, rozegrać, ma dobre wykończenie, ale i świetnie dostrzega partnerów.
Środek pola nam już rośnie. Z takim składem byłaby to piękna szansa na odzyskanie gry w swoim stylu.

7

@Ojciec5tkidzieci @michal26
"Kierowca jadący 50km/h też nie ma fizycznej możliwości wyhamowania przed pieszym, który nagle "wskakuje" na jezdnię. Niestety, niektórzy potrafią poruszać się w taki sposób, że nic nie świadczy, że zaraz skorzystają z przejścia dla pieszych. "Absolutne nadużycie.
Samochody są od wielu lat konstruowane tak, by zmniejszyć szansę na zrobienie krzywdy pieszemu - od likwidacji ozdóbek maski, po strefy zgniotu, sztywność masek mniejszą, niż wynikałoby to z potrzeb i zalet konstrukcyjnych aut, po to, by właśnie nieprzewidziany wypadek dał szansę przeżycia pieszemu. Sens tego procesu trwającehgo od dsziesiątków lat, jest taki, że te zabezpieczenia działają i w stosunku do kierowcy i pieszych do około 55 km/h. Jeśli jedziesz 70 to nie tylko zmiejszasz szanse na hamowanie, ale na to, że jak się z pieszym zderzysz, to te systemy go uratują, bo uwzględniwszy hamowanie prędkość spadnie poniże 30 km/h.
Zachrzanianie po autostradzie jest przyczyną zapewne znacznej większości wypadków które tam mają miejsce, bo tam nie ma skrzyżowań. Jeśli tak, to przekroczenie o 40+ km na godzinę, jest takim samym debilizmem, bo oddala potencjalnych innych uczestników zdarezania od szansy przeżycia.

Nie ma logicznych argumentów by bronić jazdy "bo tak mi się chce, bo taki jestem niezły kozak" Przepisyu są po to by je respektować.

" Idiotycznie rozumowany przez społeczeństwo przepis, który wszedł w życie do 1.06 że pieszy ma pierwszeństwo przed pojazdem juz nie na przejściu, ale wcześniej. "
Zauważalne złagodzenie skutków i zmiejszenie ilości kolizji z udziałem pieszych od tego momentu, dowodzą czego innego ale cóż...

Widzisz, tu różnimy się w kwestii egoizmu - Dla Ciebie widać droga jest do tego, byś Ty szybko dotarł na miejsce, a inni się martwili by nie wejść Ci w drogę, a ja jestem zdania, że droga jest sposobem docierania na miejsce bezpiecznie dla wszystklich.
Może jestem idiotą nieczułym na potrzeby wewnętrznych demonów prędkości niektórych LR ale jakoś nie potrafię się wczuć w wasze priorytety chłopaki

6

@michal26 ."Idąc tym tokiem rozumowania, to zakażmy jechać więcej niż 30 w mieście, 60 poza a 80 na autostradzie. Wszak ktoś może zginąć..."
wiesz, polska ma najbardziej bodaj liberalne większość limitów prędkości a i tak "naród" gremialnie podchodzi do nich "wolnościowo" czyli stosuje jak już stoją z radarem.
Są kraje Europy gdzie prędkości są zbliżone do podanych przez Ciebie, a prędkość podróży wzrasta dzięki jej płynności. Jakoś tam to działa.

"Jeśli spowoduje wypadek, to ponoszę pełną konsekwencje tego czynu."
A powiedz, której z ofiar wypadków zwróciło to życie, bo jakoś mi się nie widzi by zabitemu robiło rózniće na ile wsadzą pirata który go zabił. Od taka myśl.

4

@michal26 "Akurat ten podany przeze mnie o możliwości skręceniu w prawo mimo czerwonego światła jest przepisem kapitalnym."
Wyobrażam sobie ten przepis, funkcjonujący na szerokich drogach USA przecinających się pod kątami prostymi, w mieścinach środkowego zachodu w jakiś stanach, nie wyobrażam sobie, funkcjonującego w skali Polski, na podobnie rozległym terytorialnie obszarze, ale obejmującym aglomeracje z uliczkami które często są tam od średniowiecza na 2 furmanki szerokie, tysiącem samochodów i parkującymi wszędzie furami. Dowolność interpretacji takiego przepisu w naszych warunkach, zatrzymałaby ruch uliczny.
Już teraz mamy mnóstwo amatorów jazdy na "późnym pomarańczowym", jak byś dodał do tego "panie, było czerwone, ale on dopiero nadjechał jak ja już byłem na skrzyżowaniu, pewnie zapi..ł", i ilość stłuczek, środków potrzebnych do ustalenia sprawcy, robi się z tego kosmos. I wbrew temu co mówisz, Amerykanie w większości poza południem, są społeczeństwem dość obywatelskim i jednak pewne normy jak szacunek do prawa leżą głęboko w ich świadomości.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: