0

Bajek
Nie.

ronieli
X lat temu, jeszcze w czasach licealnych naprodukowałem ponad 150 wierszy :)

0

Jak widać tylko dwie rzeczy są pewne na tym świecie. Tylko wobec nich jesteśmy wszyscy równi, nie uznają one żadnych autorytetów. Mianowicie, śmierć i podatki.

0

Jakie istnieją opcje?
1) Messi świadomie złamał prawo i jest winny
2) ojciec Messiego robił przekręty za jego plecami
3) kancelaria prawna postanowiła na boku się obłowić i to ona zawiniła
4) jest to kolejny medialny atak w stronę Messiego mający zniszczyć jego dotychczasowy wizerunek
5) Hiszpania próbuje dokonać precedensu, aby biurokracja mogła bezczelnie ściągać kasę z Bogu ducha winnych sportowców, a ci muszą płacić im haracz, gdyż więcej stracą na uszczerbku związanym z brakiem dochodów z reklam etc
6) prokurator bardzo mocno pragnie awansu, więc uderza w najgłośniejsze bębny

Osobiście uważam, iż co by się nie stało to Leo nie pójdzie siedzieć. Straty materialne dla samej ligi hiszpańskiej byłyby tak ogromne, że to zupełnie nie bilansowało się dla państwa, szczególnie, że Argentyńczyk co roku odprowadza pokaźne sumy na rzecz skarbu państwa. Nikt nie strzeli sobie w kolano, prawdopodobnie chcą po prostu wycyganić sporą kwotę, jednocześnie na prywacie budując swoją medialną pozycję. To są jednak tylko domysły i poniekąd krystalomancja. Tak, aby z czystym sercem stwierdzić co tam się działo - potrzeba więcej dowodów, dokumentów, a tych jako zwykli kibice nie otrzymamy, dopóki nie odbędzie się pierwsza rozprawa.

0

Akurat uważam, że odchudzenie kadry to bardzo mądry postulat Tito, który musi zostać zatwierdzony przez górę, a więc Rosella. Tyle.

0

Przede wszystkim w felietonie zaznaczyłem, że odnoszę się do sprawy Francuza oraz, że uważnie obserwuje wszelkie decyzje Sandro. Część jego postulatów popieram, część nie. Fontas, Villa, Afellay, Bojan etc - bardzo dobrze, że się ich pozbywamy. To Tito stwierdził, że chce odchudzić kadrę, a nie Sandro. W sprawie wytransferowania Thiago jestem oburzony, co niejednokrotnie już podkreślałem.

Poza tym dodam, iż okienko transferowe jeszcze się OFICJALNIE nie rozpoczęło , a my już mamy Reinkarnacje Pelego w swoich szeregach. Taki Real JESZCZE nie ma nawet trenera. Jest sporo czasu, wróżenie z fusów niczego nie zmieni, trzeba czekać na konkretny werdykt w sprawie obrońcy. Póki co większość tego, co czytamy to są spekulacje i doniesienia prasowe.

0

Jeżeli ten transfer dojdzie do skutku to ciekawi mnie jedna rzecz. Czy Zubizareta będzie mógł spać z czystym sumieniem?

0

W sondzie umieszczonej z prawej strony, odnoszącej się do głosowania na Laportę zaznaczyłem opcję "nie mam zdania". Przede wszystkim z tego względu, iż mandat Rosella wciąż obowiązuje i jest on dopiero na półmetku swoich rządów, nie są one usłane różami, ale i nie należą do wielkich tragedii. Cieszy mnie, że klub wychodzi z zapaści finansowej, mniej natomiast fakt igrania z Tradycją. Moim zdaniem Laporta to populista, marnotrawca i niestety udokumentowany aferzysta, jeżeli miałby wrócić do władzy to tylko pod warunkiem zmiany Statutu, w którym nastąpiłaby nowelizacja przepisów w sektorze bilansowania budżetu, a dokładniej zakazu uchwalania deficytu budżetowego. Nie chcę wizji, w której za X lat przychodzi komornik czy syndyk i zalepia taśmami budynki klubowe i Camp Nou. Oczywiście Joan ma też swoje dobre strony związane z pielęgnowaniem Tradycji, jednak szala przeważa w drugą stroną (w mojej opinii). Jest jeszcze sporo czasu, pożyjemy, zobaczymy. Nie chciałbym tylko perfidnych nacisków, aby Sandro podał się do dymisji przed zakończeniem swojej misji. To by było nie fair, szczególnie, że jego polityka finansowa nie prowadzi do rozsadzenia klubu, a raczej jego scementowania (sprawa autyzmu Zubiego to już co innego).

0

Może i nie jestem specjalistą z zakresu prawa, jednak parę rzeczy wiem i orientuje się w niektórych gałęziach. Nie chciałem tutaj sypać art. z przeróżnych kodeksów, bo to by się mijało z celem. Tekst nie jest oparty na prawniczym bełkocie, gdyż zdaje sobie sprawę, iż większość użytkowników i tak by nie zrozumiała tej materii. To nie miał być purytanizm kodeksowo-przepisowy, nic z tych rzeczy, tylko luźne powiązanie postaci Józefa K. (też w nieco zmienionej roli) z merytorycznymi argumentami odnoszącymi się i do Rosella, i Abidala. Taka konwencja, aczkolwiek dziękuje za zwrócenie uwagi, jednak jak już podkreśliłem kwestia prawidłowości leksykonu zawodowego nie miała dla mnie większego znaczenia, ponieważ skupiłem się bardziej na innych aspektach :)

Pozdrawiam.

0

Czy klub wystąpił o rentę inwalidzką? Gdyby to zrobił Abidal utraciłby licencje na grę w lidze hiszpańskiej i nie mógłby występować na boisku. Co więcej, jako, że rak nie jest wpisany w konsekwencje wykonywania zawodu - Eryk otrzymywałby pensje w wysokości ok 2-3 tyś euro miesięcznie, tym samym tracąc kilka zer z kontraktu.

Tak samo jak Tito był pielęgnowany przez klub podczas choroby, podobnie rzecz miała miejsce w sprawie Francuza. Nie wiem czy zauważyłeś, ale używałem zwrotów - klub, a jego głową jest Rosell, więc skoro całe zło jest przypisywane jemu, nawet, gdy nie podejmuje bezpośrednich decyzji to dlaczego dobro, które wytwarza KLUB ma być mu zabrane? Brak konsekwencji.

O premiach się nie wypowiadam, bo nie o tym był ten felieton.

0

Nikt nie jest sędzią we własnej sprawie, więc dla Twojej wiadomości nie przyznałem w tym temacie żadnego plusa, ani minusa. Jeżeli mnie oskarżasz to przedstaw dowody, a jeśli nie to zamilknij na wieki.

0

Przede wszystkim składam podziękowania na ręce Ice'a i challengera. Karol podsunął mi pomysł, abym spróbował wziąć byka za rogi i na swój własny sposób opisać to jak widzę sytuację z Abidalem. Ice z kolei pomógł mi w korektach, rozszerzeniu perspektywy (mimo odmiennego zdania) oraz w publikacji. Jestem Wam za to Panowie bardzo wdzięczny. Bardzo lubię pisać i cieszę się, że udostępniliście mi taką możliwość. To także pokazuje, iż pluralizm na tej stronie istnieje.

Konwencją jest to, iż jestem Adwokatem, a więc tak jak w/w redaktorzy starali się być "prokuratorami" i wyłuskać to co najgorsze, ja znalazłem pozytywne strony tego całego zamieszania. Oczywiście, mój tekst odnosi się do casusu Francuza, a nie także innych działalności Rosella - koszulek, zawirowań w zarządzie etc.

Dziękuje za wszystkie pozytywne komentarze - wiem, że moja praca nie była nadaremna. Z pokorą przyjmuje opinie odwrotne i uznające, iż zbłądziłem. Uzasadniona krytyka jest potrzebna i mobilizująca do ciągłej poprawy, ewolucji. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się napisać coś dla Was - w zupełnie już innej materii.

Pozdrawiam.

0

Wypowiedzi Rosella, proszę bardzo :

"Agent Víctora Valdésa powiedział nam przed kilkoma dniami, że ich intencją jest, by bramkarz wypełnił kontrakt do końca, co bardzo nas cieszy".

O zastępcy Valdesa
„W tym sezonie go nie będzie, ale to nie znaczy, że trenerzy nie będą szukać go w ciągu roku. Powinniśmy mieć jednego lub dwóch zastępców, gdy Víctor odejdzie".

Jedyna opcja jest taka, że Prezes kłamie.

0

Było info, że zostaje, więc koniec tematu.

0

Po co ten cały młyn o portero?

"Bartomeu: Jeśli Valdés wypełni kontrakt, nie kupimy bramkarza"

0

2/2

Nie posądzam o ślepotę w sprawie Mou, ale czytając słowa o oddaniu w lenno instytucji jaką jest Real Madryt jednemu człowiekowi uśmiechnąłem się tylko szyderczo, żeby nie powiedzieć bezceremonialnie popukałem się w czoło. Chciałoby się rzecz, że Portugalczyk musiał ustawić na ogromnej wysokości swoje reaktory Tesli, skoro zasięg pajęczej nici tkanej przez JM trafił, aż do domu profesjonalnego redaktora. Cóż, rozumiem tę opinię, ale się z nią w żadnym stopniu nie zgadzam.

Oczywiście także znając "miłosierne serce" pewnego tłumacza, zatrudnionego obecnie w Chelsea nie spodziewałbym się, iż odda nam Luiza. Skoro tak, może warto byłoby zapytać o stopera, który jest możliwy do sprowadzenia?

Czekam na kolejną część wywiadu.

0

1/2

Przede wszystkim, gratulacje dla challengera za urozmaicenie i ubogacenie strony o dział wywiadów. Z przyjemnością obserwuje się pracę, którą wkładasz w rozwój portalu.

Przechodząc jednak do meritum. W kwestii mądrego zarządzania Bundesligą i wszystkich aspektów z tym związanych całkowicie zgadzam się z panem Grzywaczem, tak ja i również w materii skostniałej struktury i rozkodowanej filozofii gry, o której swego czasu często pisałem. Potrzebny jest asumpt do niekonwencjonalnej gry, element zaskoczenia. Takim będzie prawdopodobnie Neymar, który z każdym meczem w kadrze potwierdza swoją klasę. Jednak już nazwanie Kanarka cyrkowcem zakrawa na groteskę i obojętność w temacie. Cóż, pan Marcin jest zadeklarowanym kibicem Realu, jednak warto byłoby choć trochę głębiej liznąć sedna sprawy, zanim wyda się tak krzywdzący werdykt. Już pan Rabij, żyjący w realiach futbolu południowoamerykańskiego, w pełni profesjonalnie wytłumaczył wszelkie zawiłości związane z Reinkarnacją Pelego.

Natomiast bardzo mądrze interlokutor naszego redaktora zauważył przemiany pokoleniowo-systemowe zachodzą na przestrzeni lat w Barcelonie. Słusznie stwierdził, że dopóki widzi się złoty tron, nikt nie zamierza dekapitować króla. Nie wyobrażano sobie oddającego regalia Ronaldinho, tak teraz nikt nie jest w stanie fantazjować o Messim ustępującym roli naczelnego cracka innemu zawodnikowi, a to przecież kiedyś nastąpi. Ciekawe spostrzeżenie wyrywające z błogiego stanu i przeświadczenia o niemożliwości zachodzenia pewnych nieustępliwych praw natury. Jednak na to jest zdecydowanie zbyt wcześnie. Tak mi się wydaje.

0

Skąd to wiesz? Zajmujesz się chiromancją, krystalomancją, kabałą, ezoteryką, okultyzmem, spirytyzmem? Gdzie to wyczytałeś?

0

Spoko, tylko, jeśli ściągnie go Pep, który także opiekował się Thiago, tak jak Tito, to będziemy mieć dwie sprzeczne opinie na temat jego talentu. Po prostu sprawa nie rozbija się w ogóle o jego potencjał czy umiejętności, a czas spędzony na boisku.

0

W pewnym sensie to pan Blatter upadł na głowę - oni grają zupełnie inaczej. Poza tym czekam na montaż czujników w piłce lub możliwość korzystania z kamer przez sędziego, żeby nie było kopert pod stołem jak chociażby w przypadku Korei Płd.

0

Wydaje mi się, że Messiniemu chodziło o coś innego. Powód jest oczywisty - więcej gry, ale już to do jakiego klubu ma przejść nie, wiec De Gea przekonuje, żeby wybrał Man Utd np. zamiast Bayernu. Podobna rola jaką odegrał Alves podczas transferu Neymara, który wybierał między Barcą, a Realem.

0

Coraz bardziej obawiam się, że z okienka transferowego, mającego być objawieniem, radością pozostaną smutne wspomnienia. I wcale nie chodzi tutaj o brak pieniędzy w sakwie. Jak obliczyłem powinniśmy mieć jeszcze (po sprzedaży oczywistych oczywistości oraz zgodnie z konstrukcją transferu Neymara) ok 65-75 mln euro. Kasa taka, że można spokojnie sprowadzić dwóch obrońców, jednak problem jest zgoła innej natury. Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać kluby namaszczone przez finansowych krezusów, a te psują rynek niemiłosiernie, gdyż ich transfery nie są zależne od renomy, sukcesów, a tylko i wyłącznie od pana, który w średniowieczu wjeżdżając do miasta na koniu, gubiłby złote podkowy. Innymi słowy nastąpiło zabetonowanie sceny piłkarskiej. Przejścia do klubów będą zależne jedynie od świetnej pracy skautów wyłuskujących młode talenty, tudzież woli samych zawodników z topu, którzy mają własne marzenia o grze w konkretnym klubie. Po prostu będzie diabelnie ciężko wyciągać sprawdzonych graczy. Zrobił się czysty biznes, zacznie wiać nudą, a europejski futbol może stać się przewidywalny. Stąd też, zarząd w razie fiaska rozmów z tymi najlepszymi, nie powinien skomleć o ich przyjście, a raczej zabrać się za wyławianie utalentowanego narybku, a takiego nie brakuje, szczególnie w lidze holenderskiej, francuskiej czy belgijskiej. Karty na stół, czy Silvy, Luizy i inne tuzy mają zamiar kręcić jeszcze nosem. Nie można tego przeciągać w nieskończoność.

0

challenger

Spoko, tak tylko sobie dyskutujemy. Uważam, że się mylisz w sprawie Busiego. Zauważ pewną prawidłowość, on był eksploatowany ponad stan, do tego miał kontuzję. Nie chcę jeździć po Tito jak po łysej kobyle, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi, ale zbyt rzadko rotował składem, co w późniejszych fazach odbiło się nam czkawką. Chyba każdy pamięta jesień spod znaku "once de gala", aż do porzygu?

0

Tylko podałem początkowe przyczyny, dalej moja niechęć się nawarstwiała jeszcze usilniej, typu gol strzelony ręką przez Scholesa, głupkowate wypowiedzi Campbella, patrzenie z wysoka na Polaków, a niepilnowanie własnego rozgardiaszu podczas Olimpiady, to, że bardzo często na nich trafiamy w przeróżnych eliminacjach, bufoniada, która rozgrywa się przed każdym turniejem w Niemczech, emigracja naszych zawodników do ich repry, trywialny stosunek do naszego sportu, chociażby słowa Linekera, o biegających facetach i zawsze wygrywających Niemcach. Nie chce mi się dłużej tutaj wyszukiwać powodów, ale mam swoje, tak jak i te w stronę drużyn, którym kibicuje. Każdy ma inne - proste.

0

Chodzi mi tylko o reprezentacje, a nie rozgrywki ligowe czy konkretne kluby.
Włochy - od zawsze nudził mnie ich futbol, nie lubię defensywnej gry
Francja - za pokonanie Brazylii 0-3
Niemcy - mecz z Polską rozegrany w skandalicznych warunkach w '74
Anglia - za Euro '96, za skandowanie w '73 wobec Polaków - Animals, ogólnie za chamstwo, buractwo i góralską muzykę

0

Turniej jest ciekawy. Przystawka przed Mundialem, tylko szkoda, że tak długo będzie trzeba czekać na danie główne...

Za rok mam nadzieję, że Francja, Włochy, Anglia i Niemcy nie wyjdą nawet z grupy. Wiem, że to nierealne, ale czuję sporą awersję wobec tych drużyn.

0

Włochom kibicowałem chyba tylko raz w życiu. W finale z Francją.

0

Nie cierpię włoskiej piłki. Banda wyrachowanych defensorów plus kieszenie wypchane czterolistnymi koniczynkami. Od czasów Inzaghiego potrafili strzelać nawet plecami...

0

Szpaku dzisiaj w miarę trzeźwy. Z rzadka mu się język plącze.

0

Nic z tego nie rozumiem.

0

Pytałeś o Messiego, a nie Neymara, więc nie wiem po co teraz wyjeżdżasz mi tutaj z Kanarkiem.

Argentyńczyk za to pod rząd strzelał po widowiskowych dryblingach, ośmieszaniu rywala, kiwaniu bramkarza czy też lobbując pod rząd jak z Bayerem mając obrońcę na plecach. Nie ma piłkarza, który jest idealny we wszystkich fragmentach gry, także nie rozumiem za bardzo tych pytań o jego gole z woleja. Każdy specjalizuje się w czymś innym, futbol to nie jest etatystyczny świat, w którym każdy ma robić to samo.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?