Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wasza Świątobliwość ACMmateuszu!
Tak jak nie mam w zwyczaju katować się powstaniami narodowo-wyzwoleńczymi, które kończyły się totalną porażką i klapą, tak też nie zamierzam tonąć w odmętach dysforii po naszych katastrofalnych meczach. Owszem pamiętać trzeba, wspominać ku przestrodze, ale przede wszystkim należy wyłuskać z takich zdarzeń odpowiednią wizję przyszłości, czyli jak zapobiegać tak fatalnym wydarzeniom, aby już więcej nie miały miejsca. Chciałbym, aby Wasza Eminencja zwróciła na to szczególną uwagę.
Rozumiem, że resentyment u Waszej Dobrotliwości przeważył i te witanie się z gąską było już tuż, tuż, aż tu nagle Messi obciął głowę i nici z mocarstwowych marzeń. Wiem, że to boli. Zdaję sobie także sprawę z tego, iż pławienie się w barszczu z pobratymcami nie wystarcza. Czasami trzeba po prostu wyjść z transparentami opluwającymi rywala, aż pod jego okno. To oznacza, że Wasza Wyniosłość posiada zdrowy mechanizm obronny, aczkolwiek troszkę zbyt napięty. Zaleciłbym Jego Ekscelencji więcej spokoju. Przede wszystkim uprawa ogródka, spływy kajakiem - jak nie pomoże coś bardziej ekstremalnego, typu skok ze spadochronem bądź bungee. Po tak niecodziennym przeżyciu zapewne krew wróci do mózgu i Wasza Dostojność zda sobie sprawę, iż własne sprawy załatwia się w obrębie swojej prywatnej własności - w tym przypadku strony, jakże wielkiego klubu jakim jest niewątpliwie AC Milan. My, uniżeni słudzy Waszej Nadzwyczajności z chęcią będziemy prowadzić mądre dyskusje - jednak po uprzednim skorzystaniu z moich pokornych zaleceń, których celem jest rozgonienie pomroczności jasnej. Mam nadzieję, że te słowa nie będą tylko brzęczeniem much u Waszych uszu lub prochem pod Waszymi stopami. Amen.
0
ACMmateusz
Pomóc Ci pozbierać zabawki i wyekspediować Cię poza orbitę? Nudzę się obecnie, więc służę pomocą.
0
constantine16
Opisywałem tylko i wyłącznie boiskową magię, spektakularne pojedynki, samą grę. A ta była piękna. Po to ogląda się futbol, a przynajmniej ja tak czynię. Jak chcę ujrzeć pranie się po mazakach włączam boks. O Mourinho mam wyrobione zdanie i go nie zmienię. Według mnie jest kabotynem, jednak ta mieszanka kuglarstwa i ogromnej wiedzy o piłce nożnej jest skuteczna. Specjalnie nie polaryzowałem Pepa i Mou na ying i yang. Już to robiłem niejednokrotnie - to była chwila, aby oddać sprawiedliwość widowisku, które gromadziło rekordy widzów na całym świecie. I temu chyba nikt nie zaprzeczy - były to fenomenalne mecze.
0
Spoglądając zupełnie z boku i na chłodno to można stwierdzić, że pojedynki Pep - Mou były zawsze epickie. Oczywiście nie wolne od symulowania, brutalnych faulów, chamskich zachowań lub prowokowania - ale nie o tym chciałem napisać.
W filmie The Prestige rywalizują ze sobą dwaj wielcy iluzjoniści. Walczą ze sobą namiętnie, używają pokerowych zagrywek, próbują zza kurtyn wyłapać niuanse myślenia rywala, czasami ukraść pomysł bądź też oszukać. Są tak świetni w swoim fachu, że nikt inny nie jest w stanie z nimi konkurować. Widowisko całkowicie ich pochłania, żywią się najmniejszym zachwytem publiczności, to dla niej żyją, tworzą, jednak z tyłu głowy zawsze zapalona jest specyficzna lampka - muszę pokonać swojego przeciwnika, arcywroga. To prowadzi do postępu. Takie jest prawo natury. Chcąc pokonać drugiego magika muszą się rozwijać, wpadać na nowe pomysły, teoretyzować, ciężko pracować, a na końcu przelewać to na praktykę. Wszak zwycięzca jest tylko jeden. Tak jak i pokonany.
To były czasy, które już nie powrócą. Skupiając się tylko i wyłącznie na esencji futbolu - piękne czasy, niemal mistyczne. Prasa, pozaboiskowe wycieczki starały się trochę zaburzyć ten obraz - wiadomo prawie całe i barcelonismo, i madridismo w trakcie tych westernowych potyczek w samo południe gotowały się w skwarze słońca. Odeszliśmy od głębi, sedna i sensu tej przepięknej dyscypliny. Teraz nadszedł czas, aby powiedzieć - drodzy trenerzy dziękuje Wam, że przed każdym Gran Derbi siedziałem przed telewizorem jak zahipnotyzowany, że na kolejne El Clasico czekałem z wypiekamy na twarzy. Po ludzku za ten boiskowy teatr marzeń Wam dziękuje!
0
Dzięki za reakcje Looky, a także kłaniam się nisko wszystkim userom, którzy odpowiedzieli na moje wołanie w tej sprawie :)
Nie wierzyłem w żadne słowo o jego odejściu, ale oficjalne info to zawsze oficjalne info. Po dzisiejszej bombie o SAFie...
0
Geble
W takim razie porozglądałbym się za jakimś karateką - nie tylko operuje fantastycznie nogami, ale też i rękoma, co oczywiście już tak ważne nie jest.
0
Pique? Oj, Looky zapomniałeś jeszcze o kilku nietykalnych osobach w naszym klubie - pulchnym kucharzu Jorge, skrupulatnym przycinaczu trawy Alberto zajmującym się także nawadnianiem, spoconym elektryku Carlosie, który opiekuje się reflektorami, zabawnym kierowcy autobusu Conrado (myślałem, że Cuenca nim zostanie na półetatu, ale jednak wolał grać w Ajaxie), zbitym mięśniaku Bernardo ochroniarzu z 20-letnim doświadczeniem, starszym już strażniku Estebanie pilnującym aut na parkingu, starszej już pani Cecilii od sprzedaży klubowych emblematów, kontemplującej życie sprzątaczce Blance odkurzającej gabloty z historycznymi trofeami i oczywiście upierdliwym krawcu Rosella - Benedicto :)
A tak na poważnie - masz może jakieś info z tym zamieszaniem wokół Kapitana? Nie chcę mi się wierzyć w te plotunie o opuszczeniu przez niego Barcelony na rzecz Milanu. Mógłbyś zdementować te wynaturzenia?
0
Nie wiedziałem nic o tej klauzuli. Brać z miejsca. Wiem, że BVB przebąkuje o sprowadzeniu Ter Stegena, zatem trzeba mu zagwarantować odpowiednie zarobki i będziemy mieć bramkarza na lata!
0
challenger
Ter Stegen jest bramkarzem bardzo dobrym i moim osobistym numerem jeden, aby zastąpić VV. Podejrzewam, że bariera językowa na pozycji bramkarza nie byłaby, aż tak potężna (zresztą może się języka nauczyć dosyć szybko, a przynajmniej podstawowych słów - moja, wyjazd, krycie, powrót etc) jak na innych pozycjach. Do tego na początku sezonu zawsze może bronić Pinto, który, aż tak bardzo nie odbiega umiejętnościami od Valdesa. Potem Niemiec już na stałe powinien zawitać do pierwszego zespołu. Dodając jeszcze fakt, iż mamy pre-sezon to i tam obecny zawodnik Gladbach może zgrać się troszkę z zespołem i nabrać wprawy w kierowaniu naszą defensywą.
Reina? Tylko pod warunkiem, że będzie w domyśle rezerwowym, chyba, że doznałby nagle iluminacji i zaczął bronić jak mistrz. Poza tym nie widzę w budżecie pieniędzy na sprowadzenie dwóch bramkarzy - przyjdzie Reinkarnacja Pelego, a jeszcze przecież warto byłoby wzmocnić środek obrony, więc nie wiem skąd te pieniążki zebrać. Kolejna sprawa 10 mln za Pepe? W żadnym wypadku. Real Lopeza ściągnął jeśli mnie pamięć nie myli za 3 mln, a to jeszcze kapitalna różnica. Szczególnie kiedy Drakula skąpi każdego euro - aby przeprowadzić większą ilość transferów, a tym samym doprowadzić do modyfikacji budżetu, trzeba by chyba Sandro przywiązać do drzewa, pozabierać mu telefony, pilnować 24 h/na dobę - i wtedy nie przeczę byłaby szansa na szersze zakupy. Wiadomo jednak, że się tak nie stanie, także wygląda to trochę jak pisanie palcem po piasku.
0
Fernando Torres
Cieszę się, że przy okazji masz też trochę dystansu do samego siebie :)
Jestem kontent zawsze, kiedy ktoś korzysta z moich porad, bo wiem, że dzięki temu może się rozwinąć. Nie mam wobec Ciebie żadnych negatywnych emocji i nie zamierzam Cię glanować - każdy sobie rzepkę skrobie. Jak tylko będziesz fair w stosunku do moich kibicowskich pobratymców, ja również odwzajemnię się szacunkiem. To tyle.
0
Twoje posty poza stylistyka wypowiedzi zawieraja taka sama biede intelektualna jak jego wypowiedzi wiec nie wiem czym sie szczycisz...
Fernando Torres, 3 minuty temu:
100% zgody caratan!
Skwituję to tak ->
0
Zaczyna mi pachnieć siarką - czyżby któryś z diabolicznych i bezwzględnych Administratorów tej strony zbliżał się niosąc w rękach kadzidło oraz pergamin z banami?
0
Caratan
Zgoda, ale ja nie odpowiadam za wszystkich. Nie dam się w tej sprawie ukrzyżować. Jestem odpowiedzialny za własne czyny i słowa, a to że cebulaków nie brakuje po obu stronach barykady - to masz rację. Nie zamierzam jednak atakować tych, którzy piszą u Was - bo to nie moja strona i to oni sami wystawiają sobie świadectwo, tak jak i kibice Królewskich wchodzących na nasz portal. I takich już będę ściągał za smycz do żłoba, wybacz ale nie pozwolę im rujnować ciężkiej pracy i redakcji, i zamiłowania wielu prawdziwych kibiców Dumy Katalonii.
0
Drogi Caratanie!
Treneiro zostanie, gdyż tak ogłosił zarząd, więc się mylisz i muszę zwrócić Ci w tej materii uwagę. Odprawiliśmy już mszę żałobną i nie ma co dłużej płakać tylko po takim kopniaku od życia zebrać się w sobie i iść z żywymi naprzód. Nie dyskutowałbym tutaj z kibicami Królewskich, gdyby nie prowokowali mnie swoją bezczelnością. Mamy kryzys i to jest pewne, ale nikt nie będzie tutaj musiał detonować wszystkich budynków w promieniu -set metrów, gdyż mamy wyrobioną własną tożsamość i filozofię. Jednym pasuje - i ci są kibicami Barcelony, drugimi nie i nie zajmują się tymi kwestiami. Chciałbym jeszcze tylko dodać, iż nie wchodzę na stronę Realu Madryt po to, aby prowokować tamtejszych kibiców. W ogóle bardzo rzadko tam pisuję - ostatnio wcale. Stąd moje zdziwienie fenomenem abordażu na naszą witrynę piratów z szablą w ręce. Po raz kolejny rzucę w eter - Porque?
0
Fernando Torres
Ok już nie trzeba, abym to podkreślał - ciężką pracą swoich rąk uczyniłem to, iż napisałeś zwracając się do mnie z dużej litery. Z głębi serca Ci dziękuję :)
0
Viking
Dziękuje Ci Wikingu! I doceniam bardzo - szczególnie, że napisałeś pierwszy raz od 4 miesięcy i to w sprawie małego, zagubionego podróżnika w rozległym świecie internetu. Cóż mogę więcej dodać - na znak braterstwa uderzmy z radości toporem o puklerz :)
Fernando Torres
Włączam także polityków, postacie fikcyjne, historyczne i inne, jeśli uznam to za stosowne i nie godzi to w czyjeś dobra osobiste. Widzisz, ja niezależnie od tego z kim prowadzę konwersację zawsze piszę z dużej litery, bo to świadczy o moim stosunku do takiej persony, a to, że ktoś szczeka i mnie szanuje to nie mój problem, tylko jego - ja jak już pisałem znam swoją wartość i to w żadnym wypadku mnie nie boli.
0
EdB
Oczywiście, że piłkarski, ale nie znam się na tych serwisach i chciałbym, żeby ktoś mi doradził gdzie najlepiej taki blog założyć.
0
constantine16
Co ja na to poradzę? Boku przecież sobie nie wyrwę z tak błahego powodu.
0
Fernando Torres
Twoje zdanie najbardziej mnie interesuje. Nie czekam na potwierdzenie poziomu swojego IQ z ust/rąk dyletanta. Znam swoją wartość i to mi wystarczy, także to, iż są ludzie na tym portalu, którzy mnie doceniają i również prezentują sobą odpowiednią klasę. Pierwsze zdanie to sama prawda - opisuję piłkarza, a nie człowieka. Jako że to Twój idol to dziwne gdybyś się ze mną zgodził. Nikt przecież nie załatwia się do swojego gniazda. Poza tym pisz Tobie, Cie etc - z dużej litery to świadczy o pewnej dystynkcji, kiedy nawet się nie zgadzasz to respektujesz swojego adwersarza. I to by było na tyle.
0
Fernando Torres
Żałosny to jest napastnik, którego nickiem się sygnujesz. Po co tutaj wchodzisz, żeby bić pianę? Z chęcią czytam komentarze normalnych madridistów, ale Ty do takich nie należysz. Wiem, że jesteś mandragorą, którą wyhodował w swojej szklarni El Jarek, więc nie mogę mieć pretensji do Ciebie - tak samo jak o to, że Ziemia kręci się wokół Słońca. Wkraczasz na terytorium wroga, bezczelnie z buta wykopujesz drzwi, a potem jak dostajesz serią z CKM po jądrach to udajesz skrzywdzonego eunucha. Schizofrenia? Pierwsze objawy czy może wścieklizna, hę? Jaki jest cel przebywania Twojej osoby tutaj? Do zarzutów o kibicowanie od niedawna nawet się nie odniosę, bo są tak żałosne jak zapewnienia rządzących - wiadomo jak mówią, to mówią, a nie robią. Człowieku, wrzuć na luz, spójrz w lustro, stwierdź co już w życiu dokonałeś, a czego nie. Postaw przed sobą jakieś konkretne cele, a nie wchodzenie do obozu rywala i sianie swojej propagandy. Mnie to już naprawdę nie bawi. Czy Wy wszyscy pouciekaliście z jakiegoś domu wariatów, żeby teraz biegać po prywatnych własnościach i gwałcić nas umysłowo? Czasami nie mam już sił na takich frustratów, którzy za wszelką cenę chcą udowodnić swoją rację. Zapisz się do jakiejś naszości albo waszości i tam się realizuj - nie tutaj.
0
Fernando Torres
Sam się zapakujesz w te kartony za 200 euro czy mam Ci pomóc?
0
Wielce czcigodny xname!
Piszę do Ciebie ten list stroskany Twoim stanem psychicznym. Rozumiem, że kurczowo trzymasz się swoich teoryj i chwała Ci za ten konserwatyzm, jednak czy chociaż przez chwilę podczas tej Twojej internetowej peregrynacji od strony do strony niczym z ikoną Matki Przenajświętszej nie dostrzegasz, że nas to mało interesuje? Jak jeden mąż cały zastęp barcelonismo już wie, że dla Ciebie od Gran Derbi ważniejszy jest pojedynek w elitarnej lidze Mozambiku bądź też uganianie się za szmacianką po jakże mistycznych krajobrazach Pampy. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, iż uważasz, że górnik mający do dyspozycji kilof i łopatę w latach 30 ubiegłego wieku jest bardziej wydajny niż nowoczesny pracownik operujący sprzętem technicznym. Tak samo Kukulcan strzelający bramki w cieniu zikkuratu będzie zawsze dla Ciebie bardziej wymowną postacią futbolu niż Messi. My to już wszystko wiemy - my to znamy. Krytykujesz tiki-takę i nazywasz ją antyfutbolem (od razu zaznaczam, że nie gramy obecnie tiki-taki)? Chwała Ci za to! Dzięki Tobie wielu psychoterapeutów wciąż w dobie kryzysu będzie miało pracę. Kontynuując wątek - szukasz poklasku, przecinania wstęg? Tutaj tego nie zaznasz. Wyjdź czasami na zewnątrz i poharataj w gałę. Zbyt duża ilość testosteronu w organizmie szkodzi. Poradziłbym Ci znaleźć kobietę, ale uważasz, że jesteś mizoginem - doradzam oprócz piłki nożnej, siłownię, bieganie lub zorganizowanie klubu podziemnych walk z różnej maści Szczepanami czy Januszami. To pomoże. Ciśnienie zejdzie, a Ty przechodząc katharsis staniesz się nowym człowiekiem, my - odzyskamy wolną przestrzeń na rozmowy i dysputy. Kończę swą opowieść zamiatając czapką kurz spod Twoich stóp, których niegodzien jestem całować.
0
Dodam od siebie tylko jeszcze to :
"Planował pan dymisję?
Planowałem kontynuację. Planowałem kontynuację"
Czas przeszły. Nie planuje, a planował. Najwyraźniej Mou odchodzi. To koniec.
0
Skwituję tę sytuację aforyzmem :
"W Weimarze spotkali się na wąskiej ścieżce w parku Goethe i pewien krytyk literacki. Zobaczywszy Goethego, krytyk warknął :
- Nie ustępuję drogi durniom.
- A ja tak - odpowiedział Goethe i zszedł na bok."
0
Polscy siatkarze pod wodzą trenera Wagnera przebyli mordercze wręcz treningi w górach, aby móc być przygotowanym do walki na najwyższym poziomie przez całe mecze. Rąbali drzewa, przenosili je gołymi rękoma, biegali po stromych zboczach. Każdy kto chciał być w tej drużynie musiał się mu podporządkować. Nie byli to tylko i wyłącznie młodzieniaszkowie. Hubert Wagner powiedział im, że każdy kto pójdzie razem z nim - odniesie sukces, ale musi włożyć w przygotowanie fizyczne całe swoje serducho, wyliczać hektolitry potu, porozbijać ręce po których ma spływać krew. Można to podsumować słowami Churchilla - Krew, pot i łzy. Wyniki były niemal natychmiastowe - najpierw tytuł Mistrza Świata, a później tryumf na Olimpiadzie w 1974 roku z ZSRR. Coś co nikomu nie mieściło się w głowie. Oto Polska Ludowa, zapyziały kraj trzymany za mordę przez komunistów dokonał cudu.
Barcelono, dlaczego nie pójdziesz tą drogą ?
0
Oj było tych wirtuozów futbolu i naprawdę ciężko ich wszystkich porównywać do siebie, gdyż byli rozrzuceni na przestrzeni epok. Cudowni bramkarze - Schmeichel, Zoff czy Jaszyn. Obrońcy jak Maldini, Beckenbauer czy Roberto Carlos. Pomocnicy - Vieira, Makalele, Zidane, Deyna. Ofensywni piłkarze jak - Ronaldinho, Garrincha, Best, Maradona, Cruyff, Pele. Nie da się tak po prostu wrzucić ich wszystkich do jednego kotła. Potrzebna byłaby dogłębna analiza, żeby wykazać kto z nich zasługuje na palmę pierwszeństwa.
Celowo nie wspominam o Messim. On ma przed sobą jeszcze sporo lat kariery, a to, że posiada dokumenty na bycie najlepszym i zapisanie się złotymi zgłoskami w annałach futbolu to jest jasne.
Tak poza tym, zna się ktoś na blogach i innych tego typu pierdołach? Mógłby mi ktoś polecić jakiś serwis? Bardzo lubię pisać - i chyba zdecyduje się na prowadzenie takiego internetowego dziwadła. Życzliwych proszę o kontakt na PW.
0
Chivo312
Dokładnie tak - masz absolutną rację. Wiadomo o co im chodzi (euro-federastom, ale także światłemu Prezydentowi USA). Polskie obozy - Baraki Obamy.
0
pluszek
Kolego nie bądź taki do przodu, zjedź niżej i tam masz jak byk - prawą nogą 6 bramek, lewą nogą 40. To o czym napisałeś to typologia.
0
cudzych wersji*
0
wpwelement
Dobra - różnimy się zdaniem, nie przekonamy się co do własnych wersji w tej sprawie. Przekazuję Ci znak pokoju. Amen.