Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ciuus
Warto byłoby przyjąć jakieś kryterium tej "lepszości". Cała kariera? Ostatnie 2-3 lata, sezon czy tylko mecz? W przeciwnym wypadku zakiwasz się w gęstwinie pojęć. Sympatie swoją drogą, a rzeczywistość swoją....
Polonez był w latach 80-siątych królem polskich szos. I niewątpliwie to była wtedy marka. Jednakże technologia poszła do przodu, a formuła tego wyrobu stała się przestarzała. I nie można porównywać rozklekotanej polędwicy do najnowszej generacji aut. Chyba, że chcesz - w takiej sytuacji zawsze możesz spróbować się pościgać z Medcedesami, Mazdami... Odpowiedź dostaniesz po kilku sekundach.
Wspominasz, iż Ronaldinho zawsze będzie lepszy od innego gracza, ale jednocześnie podkreślasz, że decydujące sprawy jak zwinność, kondycja, forma fizyczna nie mają znaczenia, bo i tak będzie najwspanialszy mimo braku tych atutów. Spróbuj wyjąć z samochodu rozrusznik, klocki hamulcowe lub filtr oleju...
Porównać Zizou z Callejonem możesz, ale jeśli odniesiesz się do momentów w karierze Francuza, a nie jego obecnej dyspozycji. I wiadomo kto w tym pojedynku będzie górą. Zawodnik siedzący na ławce rezerwowych nigdy nie będzie najlepszy - w danym momencie. Im więcej przebywa poza pierwszą 11 tym dłużej nie może udowodnić, iż jest najlepszy. Nie ma ku temu okazji. Zatem przyjmij jakieś kryterium i wyjaśnij o co Ci chodzi.
0
Fernando Torres
Zgadzam się, że Lopez jest obecnie lepszy. I nie dostrzegam tutaj żadnej afery ze strony Mou, tylko racjonalną decyzję, która działa na korzyść klubu. Mam jednak małe pytanie - dlaczego w takim razie większość kibiców Królewskich chciała, aby Iker zdobył Złotą Piłkę? Sam przyznajesz, że poziom Świętego od 2 lat jest niestabilny. Skąd więc wzięły się w owym czasie takie buńczuczne hasła sporej części madridistas?
P.S. Odpowiedz na chłodno - nie ma tutaj żadnej prowokacji z mojej strony.
0
Zanim rozpęta się tu piekło, widzieliście to ? Polski Wilhelm Tell -->
0
StrangeFruit
W żadnym wypadku. Bardzo lubię czytać inteligentne i żartobliwe komentarze, a Twój doprowadził mnie do łez. W pozytywnym tego słowa znaczeniu :)
0
StrangeFruit
Rozbawiłeś mnie do łez :) Uważam, że jednak Jego Błyskotliwość choruje na podagrę, stąd te rzępolenie. Poza tym czasami warto spryskać takiemu potrawę pestycydami.
0
duch toma joad
Gdzie tam. Jakże bym śmiał uderzać w takich rekinów biznesu.
0
juliancarax
Znajdziesz lepszego bramkarza od Niemca za 10 mln euro?
0
duch toma joad
To razem będziemy świętować. "„Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur, ostał ci się ino sznur.”
Zamiast Ter Stegena - Reina. Czołobitność z mojej strony w kierunku panów wygrzewających półdupkiem skórę w fotelach.
0
"Francuz z Valencii w tym sezonie został przemianowany przez Ernesto Valverde na stopera i gra na tej pozycji wychodzi mu całkiem dobrze."
Zbyt małe doświadczenie jako środkowy obrońca. Troszkę już za stary. Całkiem dobrze - to zbyt mała rekomendacja jak na progi Barcelony. Poza tym mam nadzieję, że era eksperymentów w Dumie Katalonii się skończyła, a już na pewno na tak newralgicznej pozycji. Jednym słowem - plotka.
0
ściah
Ok. Ta bramka to jednak znacznie głębszy problem. Raz - Pinto fatalnie wybił piłkę, co nie pozwoliło się ustawić odpowiednio stoperom. Nie byli w jednej linii, nie zdążyli wyjść tak, aby złapać na spalonym rywala. Dwa - futbolówka przeszła Songa, po czym Adriano w pewnym momencie się zawahał i dopiero później ruszył z kopyta. Trzy - obrazuje to dobrze zdjęcie nr 2. Zawodnik Betisu startuje, a Alba sobie stoi. Nie ważne co sobie myślał w tej sytuacji - jego zawodnik ucieka, a on go nie kryje. To się kończy tym, że musi nadrabiać sprintem - ta sztuka się nie udaje i pada gol. Można by rzecz, że wina rozkłada się na : a) Pinto b) Songa c) Adriano d) Albę. Ciężko ocenić kto tu najbardziej zawinił.
0
pax
Pytałem już kiedyś - zapytam i teraz. Jesteś kibicem Barcelony od 1988. Dlaczego w takim razie niemal każda Twoja wypowiedź odnosi się do Asturyjczyka? Skoro potrafisz tak dobrze analizować grę, z jakiego powodu nie rozciągasz tego na innych piłkarzy tylko znęcasz się nad Villą? Wybacz, ale nie rozumiem tego zupełnie. Jest to dla mnie jakiś fenomen, którego nie jestem w stanie przetrawić w swoim ograniczonym umyśle.
0
Na wesoło parafraza znaczenia tego spotkania.
- Puk, puk
- Czego?
- Krach w systemie Euro.
- A co mnie to gówno obchodzi?
- A przyniosłem flaszkę, panie Ferdku
- A to zapraszam.
0
pax
I w tej materii masz zupełną rację i Cię popieram. "Poznacie prawdę, a ona Was wyzwoli". Chyba, że się machnąłem i czegoś nie uwzględniłem podczas artykułowania owych statystyk.
0
pax
Spoko - rozumiem Twoje wzburzenie. Nie dorabiaj jednak do mojej odpowiedzi jakichś pokątnych teoryj (nie ja za nie odpowiadam) - tylko Ci odpisałem, bo o to prosiłeś.
0
pax
Wyciągnę Cię z tego dantejskiego kręgu piekieł, w którym się gotujesz i napiszę - z tego co się orientuję to 0 bramek i 1 asysta.
0
Moim skromnym zdaniem :
Tello - 7.5 - dzięki niemu nie byliśmy skazani na mozolne klepanie, świetnie ustawiał się przy linii, otrzymywał długie piłki, co jest nietypowe na styl Barcelony i stwarzało możliwość przesuwania się formacji, podczas rajdów Cristiana. Nieprawdopodobny strzał w poprzeczkę, do tego gdyby nie nieudolność Villi miałby asystę. To jest nasze remedium na bezproduktywne klepanie. Ocena zdecydowanie w górę.
Alexis - 8 - może i trochę momentami zagubiony, ale bramkę strzelił i do tego wspaniale wyczekał tempo akcji przy asyście do Messiego. Miał kilka niezbyt szczęśliwych zagrań, jednak warto zaznaczyć te dwa punkty do klasyfikacji kanadyjskiej, absorbował obronę rywali, kilka razy nawet próbował szarpnąć co mnie zdziwiło powiem szczerze przy jego dotychczasowych bezpłodnych dryblingach.
Messi - 8.5 - joker w talii, który wchodzi i decyduje o losach spotkania. Po zameldowaniu się Argentyńczyka na murawie od razu objęliśmy prowadzenie, po czym jeszcze dobiliśmy przeciwnika i zapewniliśmy sobie 3 pkt. Człowiek - instytucja. Można by rzecz, na problemy - Messi. Warto to docenić. W pierwszej połowie mimu natłoku sytuacji, nikt oprócz Chilijczyka nie był w stanie skierować piłki do siatki.
Song - 7 - nie miał żadnej winy przy pierwszej bramce. Nie dość, że chłop jest wysoki i otrzymał niespodziewaną piłkę to pomimo swoich warunków nie był w stanie do niej dojść. Futbolówka przeszła jeszcze Adriano oraz wylądowała w strefie Alby, który zgubił krycie. Nie wiem jak można go za to winić. Kolejny dobry mecz w jego wykonaniu. Ostatnimi występami zasługuje na pozostanie w naszej kadrze na przyszły sezon.
To chyba tyle - reszta moim zdaniem (podkreślam MOIM) obiektywna.
0
MadridistaForEver
Wiadomo - mecz meczowi nie równy. Natomiast kiedy ostatnio Atletico z Wami wygrało?
0
MadridistaForEver
Pełna zgoda. To także będzie sprawdzian dla Atletico przed meczem z Wami :)
0
Chocholi tanie na otarcie łez. Mistrzami i tak jesteśmy MY!
0
ACMmateusz
Wasza Dostojność jeszcze nie śpi?
0
Jaki Isco? Raz, że to jest podobny poziom do Thiago. Dwa - Fabregas nakrywa go czapką, tylko jeśli jest odpowiednio ustawiony. Trzy, Sergi Roberto nie miał tylu okazji, aby się wykazać. Po co nam ten gracz Malagi? Jest jeszcze w odwodzie magik Iniesta i nierówny Xavi. No po co on nam? Wytłumaczy mi to ktoś?
0
xname
Odpowiedz na mój argument o porażce Chelsea w finale KMŚ z Corinthians, a potem uciekaj - w przeciwnym razie będziesz ludkiem chorym psychicznie na tle swoich manii i fobii. Czekam.
0
xname
Jest inna, bo dostali od Corinthians. Co za brednie wypisujesz! Na Twoim miejscu schowałbym łeb jak struś w piasek.
0
xname
Oczywiście Messi gra tyle samo spotkań w reprze co w klubie. Panowie - owacje na stojąco się należą!
0
xname
Obecnie nie ma turnieju, który by to potwierdził. Jako za rok Niemcy sięgną po złoto to postawią kropkę nad i. Mieli to już zrobić wiele razy i za każdym razem potykali się tuż przed metą. To Ciebie najwyraźniej boli myślenie. Jest coś takiego jak przepisy - a w świetle ich Hiszpanie są najlepsi. Zerwij te klapki z oczu. Wielkie turnieje rządzą się swoimi prawami, pożyjemy - zobaczymy.
0
xname
Chelsea nie wygrywała największych turniejów na przestrzeni 2008-2012, więc te porównanie jest kulą wystrzeloną w płot. Przestań jątrzyć.
0
xname
Mistrzostwa Świata są za rok. Do tej pory Hiszpanie są najlepsi czy Ci się to podoba czy nie. Poza tym przez 13 miesięcy zdarzyć się może wiele, więc skończ z tymi życzeniowymi dywagacjami.
0
Od kiedy to Niemcy są najlepszą reprezentacją na świecie? Z tego co pamiętam to Hiszpania zdobyła Mistrzostwo Świata i dwukrotnie Mistrzostwo Europy ostatnio. Skąd takie wnioski? Być najlepszym na papierze nie oznacza, że potwierdzi się to w turnieju co nasi zachodni sąsiedzi już udowodnili w ostatnich latach, także powstrzymałbym się z tą germańską biegunką.
0
Kompletnie nie interesuje mnie wynik tego meczu. Nadużyciem byłaby hipoteza, iż zdobędziemy tytuł dzięki indolencji Madrytu w lidze. Totalna bzdura. Bujda na resorach. To nasi piłkarze wywalczyli ją swoimi poczynaniami na murawie - raz lepszymi, raz gorszymi. To nie Królewscy zdobywali za nas skrupulatnie punkty. W żadnym wypadku to nie jest ich zasługą, lecz naszą. Sytuacja, w której to oni przegrywają bądź remisują tak samo nie jest spowodowane usilnymi modlitwami płynącymi z Katalonii. To były wewnętrzne problemy ich obozu. Świat sportu nie pochyla się nad rywalem, w tym wypadku gigantycznym rywalem - ale korzysta z chwilowych niedomagań i powiększą swój dystans nad peletonem. My wykonaliśmy kawał dobrej roboty. To jest niezaprzeczalne. Histeryczne usprawiedliwienia madridismo mnie nie przekonują. Wielka marka musi być spójna, zwarta i gotowa w każdej chwili podnieść rękawice - oni nie byli, a my owszem. Szliśmy jak burza. Szczególnie taki fachowiec jak Mourinho na pewno nie dopuściłby do tego, abyśmy odjechali im z horyzontu już kilka miesięcy temu z powodu introspektywnej słabości swoich decyzji. A jednak zniknęliśmy jak kamfora. I co to Madryt podkładał nam się w każdej kolejce? Nie! Z nimi rozegraliśmy dwa spotkania. Oczywiście byli bardzo trudnym rywalem, nieraz lepszym, ale o końcowym tryumfie w lidze decydują najdrobniejsze szczegóły. Te są po naszej stronie. I będą po ostatnim gwizdku w tym sezonie. Taka prawda.
0
Staram się, ale chyba nie jestem w stanie wyobrazić sobie jak muszą czuć się dzisiaj kibice Czerwonych Diabłów. Na myśl przychodzi mi intonacja pieśni - "Odszedł pasterz nasz". Oczywiście nie dosłownie, ale jednak coś w tym jest. Człowiek, który w dobie galopującego konsumpcjonizmu i zmiennych jak wiatrak koniunktur przeszedł przez pustynię Gobi z jednym klubem na barkach ok. 27 lat budzi we mnie ni mniej, ni więcej jak respekt, szacunek i głęboki pokłon. SAF to ikona angielskiej piłki nożnej. Obawiam się, że po jego przejściu na emeryturę firmy produkujące gumy do żucia zmniejszą swoje obroty. Nic już nie będzie takie samo. Naprawdę.
Jest to człowiek zasługujący na słowa najwyższego uznania. Barwna legenda. Motywator. Energiczny i zdecydowany trener, który nie tylko nie uznawał dogmatów o świętych krowach, ale także wychował wiele piłkarskich ikon. Łącze się z fanami United w bólu i nadziei. Nadziei, "że nie wszystek umrę". Kończąc wątek - życzę kolejnego wspaniałego trenera w szeregach angielskiego potentata z historią. Manchester na to zasługuje. Chapeau bas panie Ferguson!