Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
challenger
"Kto mógł przewidzieć takie problemy kadrowe w obronie? To on zmuszał do grania silną, „galową" jedenastką w nie wymagających tego meczach początku roku kalendarzowego"
Przewidzieć nie tyle mógł, co musiał. To jest psi obowiązek trenera. Tak jak Ty lubisz jak myszołów obejrzeć każdą sytuację z innej perspektywy i mieć w miarę ogólny pogląd, tak też szkoleniowiec MUSI przewidywać skutki swoich decyzji. To działa trochę jak giełda. gdzie najmniejsza zmiana lub korekta wpływa na przyszłe wydarzenia. Kontuzje się zdarzają, ale po to ma się szeroką kadrę, aby z niej korzystać. Wtedy te bolączki nie zaszkodziłyby tak dobitnie. Oczywiście, że by nie zniknęły. Jednak granie tym samym składem przez liczbę X spotkań wskazuje na braki wyobraźni trenera. A to już jest niedopuszczalne. Vilanova pobiera pieniądze za gospodarowanie klubem. W skład tych powinności wchodzi również i rozsądne żonglowanie podstawową jedenastką w trakcie sezonu, o czym wspominałem niejednokrotnie. Tego nie czynił wylewnie. Wielka szkoda.
Choroba Tito, temat-rzeka. Spłycę go twierdząc, iż śmiesznym jest trzymanie niezdolnego do prowadzenia statku kapitana i mianowanie w jego miejsce bosmana. Na tak wielkiej pływającej platformie jest to nie do pomyślenia. Brak profesjonalizmu przeważył nad kordialnością. Infantylne argumenty typu "ale nic się takiego przez to nie stało" mnie nie przekonują. Należy dbać o odpowiedni status i bezpieczeństwo klubu - a te było zagrożone. Kończąc już - całe szczęście, że ten rozchybotany postrach mórz płynął swoją własną trasą. W przeciwnym razie byłoby gorzko. Gorzej niż dzisiejszego poranka w Madrycie. I głowach ich kibiców. Amen.
0
Simone połknął socjopatę w naprawdę pięlknym stylu :)
Cieszę się xname, że odpowiednio oceniałeś pewną osobę z punktu widzenia jego widzimisię. Od dawna o tym piszę, ale cóż jak widać czasami warto:)
0
Ogólnie to możemy się cieszyć z niedoli naszych rywali ( i to jest normalne i zdrowe, w odwrotnej sytuacji oni poczynaliby dokładnie tak samo), ale z tego co swoimi własnymi oczami obejrzałem - to mimo wszystko byli w trakcie meczu stroną zdecydowanie lepszą, ale jak wiadomo to futbol i takie rzeczy są zdecydowanie zbyt małe, aby decydować o końcowym rezultacie. I tak też się stało. Może nie do końca sprawiedliwie, ale jednak zdobywca tytułu to jedyny w swoim rodzaju tryumfator i nie warto go umniejszać. Taki jest przecież futbol.
0
Gratuluję pierwszego zwycięstwa Altetico nad Realem od bodajże 14 lat. Ukłon wielki - w takim momencie pokonać zdawałoby się, że to przeznaczenie. Czas nie stoi w miejscu. I wszystko jasne. Chyba.
0
Bądźmy obiektywni. Ten wynik dla Realu do tragedia, Mordęga i wstyd. Jak można przegrać na swoim stadionie Puchar, który miał być balsamem na ten sezon? Zadośćuczynieniem za potknięcie się w ramach La Decimy? Spalił priorytet, spaliły i poboczne opowiastki. Mnie to nie interesuje. Jednak mistrzostwo Hiszpanii jest, ale nie o tym chciałem. To jest dzień bolączek i lamentu w tamtej ekipie. Co będzie dalej? Wesoły Portugalczyk chyba ma odpowiednią maskę. I ligę. Tak mi się wydaje. I wielbion na odchodnym będzie. To już raczej fakt z kryteriów tych niepodważalnych!
0
Zaczyna się upadek Madrytu z ręki z Mourinho, który już przepowiedziałem dawno temu.
0
O ile ojciec brazylijskiego kanarka ma usprawiedliwienie na negocjowanie mu kontraktów twardą ręką (siostry, bracia, wujaszkowie i ciotuchny, kuzynki, babki, dziady - sporo tego, a wyżywić jakoś trzeba) to już prezes Santosu odfruwa myślami w idylliczne rejony. Oczywiście własnej wyobraźni. Czy ten pan postradał zmysły? Przestraszona żółta ptaszyna ma przecież już tylko rok kontraktu. A on więzi w klatce swoją gwiazdkę, serwuje jej wodę i mizerne ziarenko dziennie, tupiąc przy tym nóżką, że dopóki nie oskubie wszystkich piórek z tego interesu to nie wypuści w żadnym wypadku. I tenże sam pan śmiało peroruje o należności w wysokości 100 mln euro, oczywiście należy się również jakiś bonus albo premia. A to wskazuje, że poczciwy i spracowany Ribeiro zapomniał się ponownie zaszczepić przeciwko wściekliźnie wywołującej likantropie. Tak jak w tamtym roku. To jest wyjaśnienie jego powtarzalnych, bulwarowych i jarmarcznych zagrań. Zasmucony ptaszek co to pięknie chce śpiewać już teraz w największej europejskiej operze przez te całe zamieszanie może stracić coś ze swojej magii. Tego nie chce na pewno żadna ze stron, a już szczególnie nasz Drakula. Ten rozsierdzony i bezlitosny finansowy potwór jest w stanie bezpardonowo wyszarpać złotą klatkę z łupem zbyt pewnego siebie prezesika Santosu. Kataloński wampir kontra brazylijski wilkołak. Ostatnie rundy nadciągają. Zapowiada się krwawa jatka.
0
Chiny. Rosja. Francja. USA. Niech idzie gdzie chce, obyśmy wydoili za niego ile się da i mądrze to zainwestowali. A bohaterowi newsa nie pozostaje nic innego jak podziękować za te wszystkie lata i życzyć powodzenia w spełnianiu własnych aspiracji.
0
Porównania Ronaldinho z Messim są niepotrzebne. Zupełnie. Przede wszystkim wciąż grają w piłkę, a tak poza tym to jest inna skala tytułów, indywidualnych trofeów, statystyk, podejścia do futbolu, profesjonalizmu czy chociażby życiorysu. Różnią się także w sposobie gry i to diametralnie. Długo by to opisywać, jakie są z tego korzyści dla drużyny czy dla oka kibica. Po zakończeniu przez nich piłkarskich karier obiektywniej będzie można zestawić ich sylwetki, ale i wówczas pewnie nie zaliczę tego zadania do tych łatwych. Chyba - bo jednemu z nich zostało jeszcze parę dobrych lat gry w futbol.
0
"Wystarczy być lepszym od swoich konkurentów tu i teraz. Tylko to się
liczy."
Spośród dwóch armii (o podobnym potencjale) stojących naprzeciw siebie zwycięża ta, która ma lepszego głównodowodzącego. Takiego, który jest zawsze dysponowany, nie musi na pergaminie wypisywać poleceń swojemu adiunktowi, również i takiego, który nie ma narzuconych odgórnie ram bitewnych od króla. Generał żonglujący odpowiednimi formacjami dostosowanymi do możliwości wroga. I rzeczywistości. Stratega podejmującego odważne decyzje, nie bojącego się odpowiedzialności. Myśl, a potem czyn. Tak się rodzi postęp, oczywiście zawsze podsiany elektryzującym ryzykiem.
Ewolucjonizm jest nieubłagany. Wykorzystał zimową drzemkę sztabu oficerskiego i uchybienia zdrowotne ich zwierzchnika. Jak ameba odpowiednio zmieniał kształty, aby nas zwodzić lub stopować. Nie opłakiwał różnej maści kontuzji w naszej kadrze. Nie pochylał się nad nieuzasadnionymi eksperymentami. On przejechał się po nas sumując wszystkie błędy. Zależne od klubu jak i niezależne. Teraz ten ewolucjonizm jedzie dalej śmiejąc się nam w twarz. Tylko dzięki mądrym głowom ukrywającym się w strukturach FC Barcelony możemy przejrzeć na oczy. I reagować. Należy zacząć od oczyszczenia w zarządzie. Może nie personalnego, ale na pewno psychicznego. Trzeba bezceremonialnie spalić dogmat o nieomylności stylu katalońskiego. To nie jest prawda objawiona. Wskaźnik piłkarsko-duchowy? Owszem, ale nie aksjomat. Potem do tak skrupulatnie budowanej filozofii klubu odpowiednio dostawiać, odejmować, przestawiać, modelować, naginać konkretne założenia trenera. Na każdy mecz być może inne. To zadecyduje czy "ten ewolucjonizm" nie będzie nas zostawiał w tyle, a może i go przegonimy tworząc nowe, doskonalsze sportowe trendy, nową historię futbolu?
0
Słyszałem dzisiaj, że podpisał z Bayernem, jutro z Barceloną, pojutrze z Realem. Następnie pewnie jeszcze ktoś z ligi angielskiej lub francuskiej. I tak oto nie dość, że już teraz Brazylijczyk jest podzielony procentowo między kilku właścicieli - tak też po przejściu do Europy chłopaczyna zostanie pokrojony jak urodzinowy tort i rozdzielony między głodnych prezesów największych piłkarskich marek. I tak grałby dwa tygodnie w Hiszpanii, potem miesiąc w Anglii etc. On sam nie chcę czegoś takiego, a i wie, że musiano by pod niego prawo naginać. A, że zdecydować się na jeden klub nie jest w stanie to już wiemy od bodajże dwóch sezonów - i Reinkarnacja Pelego siedzi w rodzimej lidze kapryśnie niszcząc emerytów i rencistów.
0
xname
Kocha Bayern? Wątpię. To jest tylko jego miejsce pracy jak KFC, Pepsi czy inna renomowana marka. Pep wychował się w Barcelonie. Tutaj się kształcił, dojrzewał, rozwijał i zdobywał trofea - jako piłkarz i trener. Tak ogromnej ilości czasu spędzonego na Camp Nou się nie zapomina. Wydaje mi się, że Guardiola mimo, iż jest profesjonalistą i będzie dobrze wywiązywał się ze swoich obowiązków w Monachium to raczej na hasło "miłość" (w rozumieniu stricte przygody sportowej) - zareaguje retrospekcyjnym obrazem pastelowego domu oraz wspomnieniami słonecznej młodości czy chwil chwały i zwycięstw w swojej pierwszej trenerskiej karierze. Stąd nie szafuj tak bezmyślnie tym słowem.
0
Poza tym - jaki kapitalizm?
Dałeś sobie wmówić, że żyjemy w takim ustroju gospodarczym, a to jest humbug. Wolny ekonomiczne kraj nie narzuca takich lub niektórych w ogóle - podatków dochodowych, od towarów i usług, akcyzy, od nieruchomości, od spadków i darowizn, od gier losowych, od kopalin, różne opłaty targowe, miejscowe, uzdrowiskowe etc. Nie chce mi się wymieniać tego całego rabunku.
Co dla nas robi górnik lub nauczycielka? Przede wszystkim to powinni pracować dla siebie, z godziwą pensją w prywatnej firmie, a nie mieć z góry ustalone widełki tego, ile się napchają niezależnie od wydajności. Górnik ma tanio wydobywać węgiel, a nauczycielka dobrze uczyć. Ich wygody nie są ważne. Obecnie mamy węgiel horrendalnie drogi, do którego dopłacamy grube pieniądze. Edukacja jest w złym stanie (poziom nauczania, papierkowe roboty), nauczyciele mają swoją kartę, która gwarantuje im rozmaite przywileje.
Kapitalizm rodzi patologie? Daje ludziom żyć. Normalnie - jak wolni ludzie, a nie jak bydło, które należy przeprowadzać przez ulicę dla jego dobra. Nie ma 100 % zdrowych psychicznie istot, więc co należy w takim wypadku trzymać cały naród za twarz? To jest zamordyzm. Jeśli ktoś pokaleczy się nożem albo zamorduje nim innego człowieka to nie oznacza to, iż należy zakazać noży! Tylko eliminować szkodliwe jednostki. Srogim więzieniem. I będzie dało się swobodnie oddychać w tym nadwiślańskim kraju.
0
Trzeba było biegać za piłką to też byś tyle zarabiał.
0
juliancarax
Najwyraźniej zapomnieli o Pucharze Katalonii.
0
King Leonidas
Reforma finansów wg Rosella :
- płatne toalety, ksero, bieżąca woda w kranie
- wycofanie z obiegu kart promocyjnych na klubowe suweniry
- kary porządkowe dla kibiców stąpających po nieparzystych numerach schodków
- opodatkowanie słów "Real", "Ronaldo", "żel" oraz "łupież"
- podpisanie umowy inwestycyjnej z mudżahedinami
- zamknięcie nierentownej linii produkcyjnej z katalońskimi długopisami, kubkami i zegarkami i przesunięcie siły roboczej na chałupnictwo
- środki przeznaczone na reklamę Barcelony w wioskach : kurdyjskich, wietnamskich, indyjskich, a nawet kolportaż haseł pod mongolskie jurty
- droższe bilety na mecze kobiet
- stopniowe wyrównywanie wieku emerytalnego dla zawodników i zawodniczek
- reforma przywilejów emerytalnych służby mundurowych, ukrócenie ich rozdętych prerogatyw ( ochroniarze, strażacy, pogotowie elektryczne oraz wodociągowe)
- montaż kas fiskalnych u przysłowiowej babci klozetowej
Faktycznie. Masz rację - możemy dać radę.
0
Już widzę jak sprzedają Ville, Pedro i Sancheza, żeby zebrać pieniądze na te transfery.
0
Z tego co się orientuje z Keitą była trochę inna historia. Jemu skończył się kontrakt, gdyż nie rozegrał odpowiedniej liczby spotkań zapisanej w umowie gwarantującej mu jej przedłużenie o kolejny sezon. Nie możliwym byłoby go sprzedać za 0 (sic!) co sugeruje autor newsa. Szczerze to nie pamiętam takiego przypadku w ogóle.
0
MESSIah16
Nie interesuje mnie Brazylia. Będę trzymał kciuki za Hiszpanię i Argentynę. Co do Neymara to bardzo dobry piłkarz, ale jeszcze nieograny w Europie, do tego zostaje mu tylko rok kontraktu, więc ktokolwiek z Santosu myśli o pieniądzach większych niż 30 mln euro za transfer to życzę im powodzenia. Nie samym marketingiem żyje rozsądny prezes - i ten nie da się oskubać na większe pieniądze.
0
MESSIah16
To jest medialny projekt Brazylia 2014 spod szyldu Pelego - dlatego poświęca mu się więcej czasu.
0
Jak będą tak kręcić lody na kilka frontów to za rok Rosell puści te całe brazylijskie towarzystwo w samych kapciach.
0
Widzę, że rozczłonkowali Neymara w tej Brazylii. Ile stron ma procenty praw do jego osoby? Chyba połowa kraju Kawy chce wydoić jego przyszłego pracodawce, ale ta sztuka się im nie uda. Na pewno nie na taką skalę o jakiej sobie zamarzyli. Za rok zostaliby pogonieni z torbami, więc teraz w pocie czoła muszą się uwijać, aby jak najwięcej nawkładać sobie do kieszeni. A czasu coraz mniej.
0
Śledzi ktoś uważnie całą transmisję? Oglądałem kawałkami, ale ani razu nie widziałem Pedro. Czy on już osiągnął poziom mistrza w grze w chowanego, i to na zaledwie kilku metrach kwadratowych? Czy tak nieszczęśliwie trafiałem, że akurat go nie mieścił się na ekranie?
0
remik031
Czas to pojęcie względne. 23 kolejka to był dzień 10.02.2013. Dzień chwały i zwycięstwa Alexisa nad samym sobą. Strzelił gola. Jak można nietrudno policzyć do tego momentu Chilijczyk przeleżał pół sezonu jak zahibernowany pod lodem (ok 730 minut bez bramki oraz zanotowane 3 asysty).
Teraz natomiast prezentuje się dobrze. W sumie zgromadził niezłe statystyki. Pewnie zostanie. I w porządku, bo jeśli ma tak grać to będzie z korzyścią dla zespołu, a i ja z julikiem będziemy mieli się z kogo od czasu do czasu pośmiać i powspominać te demony z przeszłości, gorsze niż te z Wietnamu czy Iraku jak Sanchez miał bombardować pozycje rywala, ale za bardzo się starał i nie trafiał. Było ciężko w odwrocie, ale daliśmy radę. Teraz już Alexis zamontował nową lunetę i dopóki jej nie stłucze to może ustrzelić oprócz bażanta, rysia i chupacabry także i większą zwierzynę. Trzy kolejki do końca. Licznik naszego skrzydłowego bije. Poczekajmy na podsumowanie jego tegorocznych łowów.
0
Alexis Sanchez - pierwszy gol w lidze strzelony w 23 kolejce podczas spotkania wygranego z Getafe 6-1. Od tego czasu forma cały czas rośnie. Przy takich postępach po cichu liczę na Złotą Piłkę.
0
vorvex
Dzisiaj z mikrofonu momentami wiało taką nudą jak podczas radiowych transmisji pogrzebu Bieruta.
0
"Problemy z plecami Daniego Alvesa"
Czy to ma coś wspólnego z Zubizaretą ?
0
juliancarax
Nie wiesz może kto prowadzi do przerwy w tym meczu ? :D
0
galix22
Każdy zasłużył w mniejszym lub większym stopniu - tak funkcjonuje drużyna. Jednak 11 wybrać trzeba. A będąc szczerym to i Andrzej, i Czesław byli od niego lepsi w tym sezonie ligowym.
0
1) Zagrają piłkarze, którzy całym sezonem zasłużyli sobie na to, aby otrzymać pierwszy w tym roku szpaler (nie licząc kontuzjowanych)
2) Od początku, ci, którzy jeszcze mistrzostwa nie zdobyli nigdy - Alba, Song, Cesc, Alexis