FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
Geniusz futbolu ustanawia genialny rekord:
21 maja 1939 r. Ernest Wilimowski, najlepszy snajper w dziejach polskiego futbolu ustanowił niepobity do dziś rekord świata w profesjonalnej lidze, strzelając 10 goli! w jednym meczu! Wydarzyło się to w wygranym 12:1 meczu Ruch Hajduki Wielkie(naturalnie dziś Ruch Chorzów) – Union Touring Łódź. Genialny ,,Ezi”, jak go nazywano, strzelał kolejno w: 15, 20, 32, 53, 65, 66, 70, 80, 85 i 89 minucie. Jak widzimy Wilimowski po przerwie, w 36 minut strzelił 7 goli! To jest wyczyn wręcz nieziemski! Pozostałe 2 gole strzelił nie gorszy od Eziego napastnik Teodor Peterek. Świadkiem tego niezwykłego wyczynu była słynna chorzowska OMEGA, zegar stadionowy, który właśnie 21 maja 1939 zaczął odliczać czas meczów „Niebieskich”. W takt Omegi Wilimowski strzelił 10 goli i przy okazji zaliczył też trzy klasyczne hat-tricki! Na koniec dodam jeszcze że do tych 10 goli zbliżył się tylko jeden równie genialny snajper a mianowicie Fernando Peyroteo, który w meczu z FC Leça w 1942 r. strzelił 9 goli! jednak jemu, dla przykładu nie udało się strzelić aż 7 goli w takim tempie.
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@Symson
@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@Sensible
@patataj
0
Niech wszyscy podpiszą na czele z Umtitim i Dembele! to w dalszym ciągu będziemy grać takie gówno, że z takiego gówna to Xavi żadnego bata nie ukręci!
13
Duma Katalonii w europejskich pucharach:
21 maja 1969 r. FC Barcelona przegrała finałowy pojedynek w Pucharze Zdobywców Pucharów z amatorskim wówczas Slovanem Bratysława 2:3. Mecz odbył się na St. Jakob Stadium w Bazylei w obecności około 19 tys. widzów. Stadion w Szwajcarii po raz kolejny okazał się nieszczęśliwy(poprzednio Barça przegrała tu finał Pucharu Europy w 1961 r.). Amatorzy ze Słowacji mieli w swoich szeregach miedzy innymi mechaników, prawników i inżynierów ale już w 2 minucie spotkania objeli prowadzenie. W 50 minucie przy stanie 3:1 dla Slovana, Carles Rexach strzelił gola bezpośrednio z rzutu rożnego(bramkarz rywali twierdził iż oślepiły go światła), lecz Blaugrana nie była w stanie zdobyć już wyrównującego gola. Przewidziano nawet, w razie ewentualnego remisu, termin meczu rewanżowego w Lozannie dwa dni później ale niestety nie doszło do niego. Ten finał był ostatnim oficjalnym meczem kapitana Ferrana Olivelli, któremu zorganizowano jeszcze spotkanie pożegnalne 6 września. Trzeba przyznać że Słowacy zawsze mieli dobrych piłkarzy a nawet bardzo dobrych jeśli wspomnimy zwłaszcza Josefa Bicana. Zresztą jak się przekonała Barça, amatorów też mieli znakomitych.
@Roni/VEB
@patataj
@NaFazieHitman
@Sensible
@Symson
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@Pawel13sz
10
Z cyklu, najlepsze duety napastników w historii futbolu:
Teraz czas na ukłon w stronę osób, które oglądały piłkę pod koniec lat 90-tych. To wówczas w barwach Manchesteru United brylowali Dwight Yorke i Andy Cole. Tobagijczyk i Anglik ustrzelili łącznie w sezonie 1998/1999 aż 53 gole. Ich imponujący dorobek znacznie przyczynił się do zdobycia przez Czerwone Diabły potrójnej korony (wygranie Premier League, Pucharu Anglii i Ligi Mistrzów w jednym sezonie). United stali się wówczas pierwszą angielską drużyną w historii, która mogła pochwalić się takim osiągnięciem. Chociaż Cole i Yorke nie strzelili goli w słynnym finale z Bayernem Monachium na Camp Nou, to nikt nie był w stanie wyobrazić sobie zespołu bez tej dwójki.
@patataj
@Symson
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@Sensible
@DaPidejpi
@patataj
9
Moi drodzy cules, mija dokładnie 30 lat, kiedy to FC Barcelona zdobyła swój pierwszy(i zarazem ostatni) w historii Puchar Europy Mistrzów Klubowych. W finałowym meczu pokonała po dogrywce Sampdorie Genua 1:0. ,,Salid y divertiros”(,,Idźcie i bawcie się”)- tak powiedział Ś.p. Johan Cruijff do swoich piłkarzy przed decydującym starciem z Sampdorią na Londyńskim Wembley. Spotkanie było naprawdę ciekawe a o końcowym wyniku musiała zadecydować dogrywka. Do 111 minuty gole nie padły ponieważ dobrze dysponowani tego dnia byli bramkarze obu zespołów. Najlepszą sytuacje Barça stworzyła w drugiej połowie, gdy genialne podanie Laudrupa do Stoiczkowa zakończyło się strzałem Bułgara w słupek. W zespole włoskim dwie okazje sam na sam z Zubizarretą zmarnował Gianluca Vialli. Wreszcie nadeszła 21 minuta dogrywki. Eusebio Sacristan został sfaulowany około 25 metrów od bramki przez Invernizziego. Bakero trącił piłke, do której podbiegł Koeman i z całej siły kropnął ją tuż przy samym słupku bramki bezradnego Pagliuci. Sukces stał się faktem. Puchar jako pierwszy wzniósł w góre Alexanco, który przyszedł na dekorację w koszulce numer 4 należącej do Koemana. Był to symboliczny gest kolegów z drużyny, którzy chcieli uhonorować trzynastoletni staż Alexanco w barwach Dumy Katalonii i jego ogromne zasługi dla chwały klubu.
@DaPidejpi
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@patataj
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Sensible
@Symson
7
Kultywowanie historii ukochanej Dumy Katalonii:
Kochani cules, dokładnie 100 lat! temu(20 maja 1922 r.) odbyła się inauguracja legendarnego stadionu Camp de Les Corts. Trybuny nie były jeszcze całkowicie ukończone. Dostępnych było 20 tysięcy miejsc. Później pojemność zwiększono do 30 tys., następnie dzięki małym trybunom po sześć siedzeń dostawionym tuż przy boisku – do 45 tysięcy, aż w końcu do 60 tysięcy. Wszystko przez ogromne zainteresowanie kibiców, zafascynowanych występami takich gwiazd jak Samitier, Alcântara, Zamora, Sagi Barba, Piera czy Sancho. Na początku boisko nie miało trawy ale musiano ją posiać w 1926 roku w związku z wymaganiami Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej. Pierwszy mecz przy Les Corts FC Barcelona rozegrała przeciwko Szkockiej drużynie Saint Mirren i zwyciężyła 2:1. Premierowego gola na tym słynnym obiekcie zdobył genialny Paulino Alcântara. Stadion przy Les Corts jest symbolem pierwszej złotej ery w historii Blaugrany, która trwała przez całe lata 20. Jest również symbolem niesamowitej ekspansji i rozwoju klubu, ponieważ musiał być cały czas rozbudowywany ale i tak w pewnym momencie i to okazało się niewystarczające…
@Sensible
@Symson
@Pawel13sz
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@patataj
1
Komentarz usunięty
1
@wlodek54 Oj! no cóż zgubiłem literke...
12
Żywe legendy futbolu:
19 maja 1979 r. urodził się Diego Forlan. Uważany jest przez kibiców w swoim rodzimym Urugwaju, za jednego z najbardziej doświadczonych oraz utytułowanych napastników na świecie. Nie ma się co dziwić. Piłkarz był najlepszym zawodnikiem Mistrzostw Świata z 2010 roku, które odbywały się w RPA. Karierę rozpoczynał w argentyńskim Independiente, dla której strzelił 37 goli w 80 spotkaniach. W 2002 roku, Urugwajczyk postanowił jednak spróbować swoich sił za granicą. Z argentyńskiego klubu, wypatrzył go Alex Ferguson i klubie prowadzonym przez Szkota grał przez 2 sezony rozgrywając 63 spotkania i uzyskując 10 goli. Nie było to jednak wystarczająco dużo i w 2004 roku, Diego opuścił Wyspy skąd trafił do Hiszpanii. Tam, podpisał kontrakt z Villareal. Z klubem już w pierwszym sezonie zdobył Trofeum Pichichi a także Europejskiego Złotego Buta za 25 goli w 50 spotkaniach. Nagrodę Złotego Buta dzielił wraz z francuzem Henry'm. W drużynie z El Madrigal, piłkarz rozegrał 106 spotkań trafiając 54 razy do siatki rywala. Wysoka forma piłkarza, sprawiła, że zaczęło interesować się nim wiele klubów. Piłkarz ostatecznie trafił do Atletico Madryt w 2007 roku. Wartym odnotowania jest fakt, że w sezonie 2008-2009 zawodnik, dla zespołu z Vicente Calderon zdobył 32 gole w 33 meczach(!). Zaowocowało to drugą już w karierze urugwajczyka nagrodą Europejskiego Złotego Buta. W sezonie 2009-2012 zawodnik strzelił dwie bramki w finałowym meczu Ligi Europy które dały zwycięstwo Atletico Madryt nad Fulham (2:1). W 2011 roku, zawodnik trafił do Interu Mediolan, gdzie w pierwszym meczu zdobył bramkę przeciwko Palermo. Po sezonie gry (niezbyt udanym) rozwiązał z Interem kontrakt za porozumieniem stron i podpisał kontrakt z brazylijskim Internacional Porto Alegre.
@Sensible
@Symson
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
@patataj
7
Wybitne legendy futbolu:
19 maja 1979 we Flero urodził się Andrea Pirlo,włoski piłkarz występujący w turyńskim Juventusie na pozycji defensywnego pomocnika, jednak w początkowym stadium swojej kariery był ustawiony na pozycji ofensywnego pomocnika. Jego idolem jest Roberto Baggio. Andrea ma starszego o 3 lata brata Ivana i o 10 lat młodszą siostrę Silvię. Ojciec piłkarza, właściciel dwóch hut, zapisał go wraz ze starszym bratem Ivanem do młodzieżowej szkółki zespołu Brescia Calcio, jednak jego starszy brat, nie przejawiał takiego talentu co młodszy z braci – Andrea. W Serie A zadebiutował 21 maja w meczu z Regginą przegranym przez Brescię 0:2, a Pirlo w tym meczu niezbyt dobrze się spisał. Wszystko się zmieniło w sezonie 1996/1997. Pirlo reprezentował barwy swojej drużyny już dość regularnie (17 razy), przy czym strzelił dwa bardzo piękne gole. Rok później był już podstawowym piłkarzem kadry, którego umiejętności ciągle wzrastały. Zaowocowała to transferem do Interu Mediolan, lecz tam w ogóle się nie odnalazł. Duży wpływ na to miały decyzje władz klubu, które w ciągu dwunastu miesięcy zatrudniły aż czterech trenerów (byli nimi: Mircea Lucescu, Luciano Castellini, Roy Hodgson i Marcello Lippi). Wszystkie te niepożądane działania odbiły się również na Pirlo. Został wypożyczony do średniaka Serie A, Regginy. Tam, w ciągu jednego sezonu znów odzyskał wiarę w siebie, swoje umiejętności oraz instynkt strzelecki. Jak na pomocnika, którego zadaniem jest rozgrywanie piłki, sześć bramek w sezonie to bardzo dużo. Po pewnym czasie Inter ponownie sięgnął po Andreę, ponownie nie wykorzystując jego możliwości – zagrał w tylko 4 spotkaniach i ponownie został wypożyczony. Po swojego wychowanka zgłosiła się Brescia, pierwszy klub Pirlo. Wszyscy myśleli, że będzie to krok w tył, jednakże Andrea Pirlo udowodnił wszystkim jak bardzo się mylili. Po bardzo dobrzej grze w barwach Brescii pojawił się klub, chętny kupna Włocha. Była to oferta z Mediolanu, lecz już nie z Interu, bowiem Pirlo został zakupiony przez AC Milan. Jego debiut w ekipie Rossonerich nastąpił 20 września 2001 roku, w spotkaniu przeciwko BATE Borysów. Milan wygrał 2:0 a Andrea był jednym z najlepszych na boisku. To właśnie na San Siro jego talent wręcz eksplodował. Jego głównym zadaniem nie jest strzelanie bramek, tylko znakomite podania, świetne rozgrywanie piłki, bardzo dobrze bite rzuty wolne i perfekcja w wykonywaniu rzutów karnych. Według fachowców, Andrea Pirlo jest jednym z najlepszych defensywnych pomocników na świecie. Od roku 2002 Andrea Pirlo wraz z Milanem wygrał aż sześć trofeów, a należą do nich: mistrzostwo Włoch (2003/2004), Puchar Włoch (2002/2003), Puchar Europy (2002/2003), Superpuchar Włoch (2004) oraz Superpuchar Europy (2003) i biorąc pod uwagę, że występuje w Milanie tylko 7 lat, wydaje się to być znakomitym osiągnięciem. W sezonie 2006/2007 po raz drugi w karierze wygrał z Milanem Ligę Mistrzów pokonując w finale Liverpool 2:1. 16 grudnia 2007 roku wraz ze swoją drużyną zdobył w Japonii Klubowe Mistrzostwo Świata. Po zakończeniu sezonu 2010/2011, Andrea nie przedłużył kontraktu z AC Milanem. Opuścił rossonerich mając na swoim koncie 377 rozegranych spotkań, w których strzelił 44 gole. Po dekadzie gry w Milanie przeniósł się do Turynu, gdzie 24 maja podpisał trzyletni kontrakt z Juventusem. Andrea w reprezentacji Włoch przechodził każdy szczebel. W roku 1994 zadebiutował w U-15 a przez następne dwanaście miesięcy „awansował” już do kadry U-18. Gdy miał dokładnie 19 lat został wstawiony do mistrzowskiej drużyny U-21, która w roku 2000 święciła triumfy. Dwa lata później (9 lipca 2002) zadebiutował w pierwszej reprezentacji, w spotkaniu przeciwko Azerbejdżanowi. Był członkiem ekipy Włoch, która zdobyła Mistrzostwo Świata w Niemczech w 2006 r.
@Symson
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@patataj
9
Zapomniane legendy rodzimego futbolu:
19 maja 1910 r. w Warszawie urodził się Władysław Szczepaniak. Jeden z najlepszych obrońców w latach 30-tych i kapitan naszej reprezentacji w jej debiucie na mistrzostwach świata. Jako młody chłopiec, już w wolnej, niepodległej Polsce, zainteresował się sportem. Zimą jeździł na własnej roboty prymitywnych łyżwach, a kiedy pogoda pozwalała, to z upodobaniem kopał piłkę. Kiedy miał 13 lat zmarł mu ojciec. Szybko musiał dorosnąć i pomagać matce. Do zespołu Polonii dołączył w 1926 r. Początkowo grywał jako napastnik. Ligowy debiut zaliczył 8 lipca 1927 r. w przegranym 0:3 meczu z Czarnymi we Lwowie. Swojego pierwszego gola strzelił w wygranym 4:3 derbowym pojedynku z Legią 21 lipca. Premierowy sezon zakończył z trzema golami na koncie, a w kolejnej ligowej kampanii dorzucił sześć trafień. Później został przesunięty do pomocy, gdzie radził sobie również bardzo dobrze. 17 sierpnia 1930 r. w meczu z ŁKS-em strzelił swojego pierwszego hat-tricka w lidze, a Polonia wygrała 4:2. W 1935 r. występował już jako obrońca. Dzięki swojemu doświadczeniu w ofensywie miał niesamowitą intuicję i zawsze potrafił interweniować w odpowiednim momencie. Nie zdarzały mu się jakieś rażące błędy i do końca kariery utrzymywał równy, wysoki poziom. W reprezentacji debiutował w 1930 r. w meczu ze Szwecją. Na igrzyskach w Berlinie wystąpił w spotkaniu o brąz z Norwegią. Na mistrzostwach świata we Francji był kapitanem, a ogółem w tej roli rozegrał aż 18 spotkań. Imponował wszechstronnością na boisku, był dobrze wyszkolony technicznie i mimo nieco atletycznej budowy był dość szybki. Mimo że w trakcie jego kariery nie brakowało ostrych spięć i nawet usunięć z boiska, to zawsze mówiono o nim jako o człowieku z klasą. Przed wojną nie zdołał ze swoim ukochanym klubem zdobyć mistrzostwa. Podczas okupacji grał w konspiracyjnych rozgrywkach w drużynach Piaseczna i Radości. W pierwszej powojennej edycji mistrzostw Polski spełnił swoje wielkie marzenie. Polonia dość nieoczekiwanie sięgnęła po tytuł, a Szczepaniak wystąpił we wszystkich meczach. Jest rekordzistą stażu w ekstraklasie. Jego pierwszy mecz od ostatniego dzieliło 19 lat i 331 dni. Po zakończeniu kariery pracował w Gwardii, Polonii (wygrana w Pucharze Polski w 1952 r.) i Pogoni Grodzisk. Krótko trenował jeszcze kilka podwarszawskich klubów, ale najwięcej czasu poświęcił wychowaniu młodych piłkarzy Czarnych Koszul. W różnym okresie od końca lat 50. do 70. był trenerem juniorów, juniorów młodszych i trampkarzy. Cieszył się niezwykłą estymą i poszanowaniem. W Reprezentacji rozegrał 34 mecze.
@DaPidejpi
@patataj
@Symson
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@Roni/VEB
7
Trudne decyzje, przykre pożegnanie:
19 maja 1996 r. zarząd FC Barcelony zwolnił z funkcji trenera Johana Cruijffa. Decyzje podjęto tuż po tym jak Blaugrana zremisowała z Espanyolem 1:1, tracąc w 87 minucie gola i zarazem matematyczne szanse na mistrzostwo. Przed poinformowaniem Criujffa o zakończeniu współpracy działacze skontaktowali się już z Bobby Robsonem. Holender był wściekły i nie chciał przywitać się z Gaspartem mówiąc ,,Czemu podajesz mi rękę Judaszu” po czym dodał jeszcze: ,, W Barçy jeden puszcza muzykę a reszta tańczy, nie poszedłbym z nim na piwo”. Prosił o wsparcie dla drużyny i nowego trenera, ,,wprowadzonego do drużyny, której nie może ułożyć pod siebie wobec przedłużenia kontraktów przez kilku graczy”. Po kolejnym meczu na Camp Nou kibice zwrócili się przeciwko prezydentowi Nuñezowi, którego przywitały białe chusteczki a oklaskami żegnali Jordiego Cruijffa kierując na niego sympatie, którą darzyli jego ojca.
@patataj
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@DaPidejpi
@MesQueUnClub96
@Symson
8
Ostatnie El Clasico na Les Corts:
19 maja 1957 r. FC Barcelona gromi na Estadio Camp de Les Corts Real Madrid aż 6:1! w ramach ¼ Copa del Rey. Cztery gole w tym meczu zdobył wyśmienity paragwajski napastnik Eulogio Martinez a pozostałe dwa zdobyli Kubala i Villaverde. To było ostatnie El Clasico na legendarnym Camp de Les Corts. Następne odbywały się głównie na Camp Nou. Przypomnijmy zatem składy z tego epokowego wydarzenia:
FC Barcelona: Ramallets, Olivella, Biosca, Segarra, Gensana, Verges, Basora, Villaverde, Martinez, Kubala, Tejada.
Real Madrid: Alonso, Torres, Marquitos, Lesmes, Santisteban, Zarraga, Joseito, Mateos, Di Stefano, Rial, Gento.
@Symson
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@patataj
@Roni/VEB
@Pawel13sz
11
Feliz cumpleaños panie Jose!
Dzisiaj swoje 65 urodziny obchodzi Jose Ramon Alexanco, obrońca, kapitan i jedna z legend FC Barcelony. Choć pochodzi z Barakaldo a swoją karierę zaczynał w barwach Los Leónes, to głównie kojarzony jest z Dumą Katalonii. Spędził kilkanaście lat jako piłkarz ekipy z Katalonii, zdobył pierwsze trofeum Ligi Mistrzów w historii klubu (wtedy jeszcze Puchar Europy). Rozegrał 276 spotkań ligowych w barwach Blaugrany, więcej niż choćby Pep Guardiola. Od wielu lat był niekwestionowanym liderem zespołu, także w negocjacjach z pracodawcami a z jego zdaniem liczyli się wszyscy prezesi Blaugrany. Na dowód jego niezwykłej roli przytocze taki oto fakt: W czasie wszystkich wyjazdów FCB tylko Alexanco otrzymywał w hotelu ,,jedynke”, samodzielny pokój należny pierwszemu wśród równych. Podczas finału Pucharu Europy z Sampdorią, Johan Cruijff wpuścił go na boisko na końcowe minuty dogrywki. Na Wembley te kilka minut na murawie były czymś więcej, niż tylko udziałem w walce dla utrzymania korzystnego rezultatu. Te minuty stały się piękną nagrodą dla wspaniałego gracza a jego nazwisko napisane zostało wśród zdobywców najcenniejszego trofeum. Cztery miesiące później Alexanco obchodził swoje 36 urodziny a więc zdążył w ostatniej chwili swojej kariery sięgnąć po wspaniałą nagrodę.
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
@patataj
@DaPidejpi
@Symson
@Pawel13sz
0
@wroclawskifan No to wyrazy wielkiego szacunku odemnie użytkowniku za wierność ,,naszemu" klubowi. Ja w Barcuni zakochałem się ,,dopiero" w 2004 roku, więc ten finał z Aten siłą rzeczy mnie nie zabolał. Z drugiej jednak strony ktoś pozwolił na zbyt huczne i zbyt długie balowanie skoro nie istnieli w tym finale w Atenach?
1
@panczo ponoć wtedy po zdobyciu La Liga zaczeli mocno balować, tylko ile czasu trwało to balowanie i kto na to pozwolił?
0
@ranger3120 ..... sypać?
8
Z cyklu (nie)zapomniane finały Barçy w europejskich pucharach:
18 maja 1994 r. FC Barcelona poległa w finale Ligi Mistrzów przegrywając z AC Milan 4:0. Zdecydowanym faworytem starcia w Atenach był ,,Dream Team” Johana Cruijffa. Blaugrana była do tego pojedynku niepokonana przez 20 spotkań(w tym 17 zwycięstw) a cztery dni przed finałem została mistrzem Hiszpanii. W finale istniał tylko Milan, Barça ani przez moment nie zagroziła rywalom. Trudno w to uwierzyć. To było coś wręcz niewytłumaczalnego, jak tak wielka wówczas Barça mogła aż w taki sposób spartolić finał?
@DaPidejpi
@Pawel13sz
@Symson
@NaFazieHitman
@Roni/VEB
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@patataj
15
Z cyklu, najlepsze duety napastników w historii futbolu:
Sergio Aguero i Diego Forlan.
Ta południowo-amerykańska para strzeliła razem 190 goli przez pięć lat wspólnej gry w Atletico Madryt. Apogeum formy Argentyńczyka i Urugwajczyka nastąpiło w sezonie 2008/2009, kiedy łącznie zdobyli we wszystkich rozgrywkach 56 goli. Forlan sięgnął wówczas po nagrodę Złotego Buta. Niestety, mimo wszystko Los Colchoneros zakończyli tamten sezon bez żadnego pucharu. W pamięci kibiców pozostanie jednak na długo ligowe zwycięstwo z Barceloną 4:3. Aguero zakończył karierę w grudniu zeszłego roku w Barcelonie. Oprócz występów w Atletico został głównie zapamiętany przez hurtowe ilości bramek zdobywane w koszulce Manchesteru City. Forlan oprócz gry dla madryckiego klubu ma w CV m.in. Manchester United, Villarreal i Inter Mediolan. Urugwajczyk zapadł w pamięci kibiców również dzięki tytułowi króla strzelców Mistrzostw Świata w RPA w 2010 r.
@Symson
@patataj
@Roni/VEB
@DaPidejpi
@Pawel13sz
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@Lionel_Messi10
9
Pamiętamy!?
17 maja 2006 r. na Stade de France, FC Barcelona pokonała Arsenal FC 2:1 w finale Ligi Mistrzów i zdobyła to trofeum po raz drugi w swojej historii. Kluczowa dla losów meczu była akcja z 18 minuty, gdy bramkarz ,,Kanonierów” Lehmann sfaulował wychodzącego na czystą pozycje Eto’o. Pomimo że w tej samej akcji piłke w siatce umieścił Giuly, sędzia cofnął gre do momentu faulu, anulował gola i pokazał Lehmannowi czerwoną kartkę. W 37 minucie Emmanuel Eboue wymusił kontrowersyjny rzut wolny z narożnika boiska i po dośrodkowaniu w pole karne Sol Campbel główką zdobył gola na 1:0 dla Arsenalu. W drugiej połowie Blaugrana biła głową w mur a przeciwnicy groźnie kontrowali, lecz strzały Henry’ego raz po raz kapitalnie bronił Valdes. Wreszcie w 76 minucie wprowadzony kwadrans wcześniej Henrik Larsson przedłużył podanie Iniesty do Eto’o i Kameruńczyk pokonał rezerwowego bramkarza Arsenalu Manuela Almunie. Raptem 5 minut później Larsson ponownie dograł piłke w pole karne a tam rezerwowy prawy obrońca Barçy Beletti zmieścił piłke pomiędzy nogami Almunii i padł z radości na kolana w strugach rzęsistego deszczu. Pamiętam jaki byłem zły że przez większość meczu Rijkaard stawiał na swojego bezproduktywnego rodaka Van Bommela a na ławce siedział Iniesta z Larssonem. Na szczęście w pore zareagował bo inaczej nigdy bym mu tego nie wybaczył!
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@Symson
@Roni/VEB
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@NaFazieHitman
@patataj
8
Duma Katalonii w Copa del Rey:
16 maja 1926 r. FC Barcelona wygrała szósty w historii(i drugi z rzędu) Puchar Hiszpanii. W finale rozgrywanym na Estadio Mestalla pokonała Athletic Club de Madrid 3:2 po dogrywce. Gole dla Barçy strzelali: Samitier(62 m.), Just(63 m.) oraz Alcantara(112 m.). Przypomne tylko iż Athletic Club de Madrid to była pierwsza nazwa Atletico Madryt. A oto skład Barçy z tego finału: Platko, Planas, Walter, Bosch, Sancho, Carulla, Just, Piera, Samitier, Alcantara oraz Sagi Barba
@Symson
@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@Roni/VEB
@patataj
11
Kultywowanie historii Blaugrany:
16 maja 1979 r. FC Barcelona zdobyła swój pierwszy Puchar Zdobywców Pucharów w historii, pokonując w finale Fortune Düsseldorf. Rozgrywki, w których brali udział zdobywcy krajowych pucharów, organizowano w latach 1961-99. Ogółem przeprowadzono 39 edycji a Barça wygrała czterokrotnie te rozgrywki, najwięcej ze wszystkich drużyn. W sezonie 1978/79 Duma Katalonii eliminowała kolejno Szachtar Donieck, Anderlecht(obrońców tytułu), Ipswich Town, i SK Beveren aby w finale na St. Jakob Stadium w Bazylei ograć Fortune Düsseldorf po dogrywce 4:3. Był to jeden z najlepszych meczów w finałach europejskich pucharów. Przy stanie 1:1 Rexach nie strzelił karnego, jednak wyprowadził swój zespół na prowadzenie w dogrywce. Nie brakowało również heroicznych czynów. Otóż Migueli grał z unieruchomionym obojczykiem a Quini wystąpił krótko po wypadku samochodowym, w którym ucierpiał on i jego żona. Gwoli ścisłości przypomnę tylko strzelców goli dla Blaugrany: Tente Sanchez(5 m.), Asensi(35 m.), Rexach(103 m.) oraz Krankl(111 m.).
@patataj
@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Symson
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
2
Ostatnie starcie na Colisem Alfonso Perez zakończyło się ,,naszą" porażką 1:0 i pomimo iż na wyjazdach gramy zdecydowanie lepiej to dzisiaj przy absencji kilku naszych podstawowych zawodników spodziewam się ,,drogi przez męke"! W takiej sytuacji remis, dający wicemistrzostwo, będzie bardzo dobrym wynikiem i pozwoli odetchnąć i tak już mocno wyeksploatowanym przez sezon ,,naszym chłopakom". Visca el Barca, para siempre!
5
,,Naszym klubem RTS! Cała Polska o tym wie, że czerwona armia ta, to kibice Widzewa! La, la, la, la, la, la, la, la! Vamos Widzew! Po awans do Ekstraklasy! Pozdrawiam wszystkich czerwonoarmistów!
1
@Fabik87 Nie no zjazd to faktycznie zaliczył ale przez większość sezonu utrzymywał pewien przyzwoity poziom.
9
Z cyklu, najlepsze duety napastników w historii futbolu:
Niesamowitą parę napastników w Ajaksie Amsterdam stworzyli w sezonie 2007/2008 Luis Suarez i Klaas Jan Huntelaar. Urugwajczyk urodzony w 1987 r. był dopiero na początku swojej europejskiej kariery ale zanotował wówczas aż 22 gole i 14 asyst. Cztery lata starszy Holender był jeszcze skuteczniejszy, ponieważ zaliczył 36 goli i 14 asyst. Do dziś wszyscy kibice Amsterdamczyków nie mogą pojąć tego, jak posiadając takich snajperów ich klub nie zdołał wygrać Eredivisie. Sezon ligowy ekipa ze stolicy Holandii zakończyła z 3 punktami straty do PSV Eindhoven. Dobre występy w barwach Ajaksu pozwoliły Suarezowi na transfer do Liverpoolu, który później Urugwajczyk zamienił na FC Barcelonę. Dziś snajper broni barw Atletico Madryt. Chociaż nie jest już tak błyskotliwy, wciąż prezentuje dobry poziom. Huntelaar zakończył karierę zeszłego lata. Obecnie pracuje w Ajaksie jako doradca zarządu. W swojej karierze strzelał bramki również w takich klubach jak Real Madryt i Schalke 04.
@DaPidejpi
@NaFazieHitman
@Pawel13sz
@Lionel_Messi10
@MesQueUnClub96
@Symson
@Roni/VEB
@patataj
5
Esy-floresy:
Zwody wykonywane przez urugwajskich piłkarzy, kreślących na boisku ósemki nazywały się moñas. Francuscy dziennikarze chcieli poznać sekret tych piłkarskich czarów, które sprawiały że przeciwnicy stawali jak zaczarowani. Legendarny Jose Leandro Andrade z radością wyjawił im tajemnicę: piłkarze uczyli się ich goniąc kury, które uciekały zygzakami. Dziennikarze uwierzyli w tę bajeczke a nawet ją rozpowszechniali. Nawet wiele lat później ładne moñas były w Ameryce Południowej oklaskiwane równie gorąco jak gole. Dajmy na to Waltera Gomeza, jak toruje sobie droge w gąszczu nóg a po każdym jego zwodzie na murawie leży jeden z rywali. Zachwyceni kibice śpiewają: ,,La gente ya no come por ver a Walter Gomez(Bardziej niż chleba ludzie pragną oglądać Waltera Gomeza). Ten to dopiero kochał ,,wozić się” z piłką. Kiedy tylko mu ją odbierano, gniewał się. Jednak żaden trener nie ośmieliłby się powiedzieć mu: ,,Chcesz się wozić z piłką, to do wozowni”. Moña nie była jedynie frywolną zabawą, to czysta radość gry. Dziś jest to zabronione a w najlepszym razie patrzy się na te kunsztowne sztuczki podejrzliwie: uważa się je za nadmierne eksponowanie rozdętego ego, zdrade ducha gry zespołowej. Przede wszystkim są one dziś całkowicie nieskuteczne w konfrontacji z żelaznymi obronami współczesnych drużyn.
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
@Symson
@DaPidejpi
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@patataj
8
Feliz cumpleaños panowie De Boer!
15 maja 1970 r. urodzili się holenderscy bracia De Boer. 15 stycznia 1999 r. FC Barcelona ogłosiła transfer braci Franka i Ronalda de Boer z Ajaxu Amsterdam do FC Barcelony. Za zawodników zapłacono odpowiednio 11 i 10 milionów euro. Louis Van Gaal, który był trenerem bardzo naciskał na zakup przede wszystkim obrońcy reprezentacji Holandii, brat przyszedł niejako w pakiecie. Guardiola tak podsumował transfer kolejnych graczy z Kraju Tulipanów do FC Barcelony: „Gdybym to ja był Holendrem, z trudem zaakceptowałbym ośmiu Katalończyków w Ajaksie ale jeżeli gra się dobrze i wygrywa, można zaakceptować wszystko”. Frank występował w Dumie Katalonii przez pięć sezonów i był podstawowym zawodnikiem, natomiast Ronald po dwóch mocno nieudanych dla siebie latach opuścił Camp Nou i przeniósł się do Glasgow Rangers gdzie stał się jedną z legend i ikon klubu z Ibrox Stadium.
@patataj
@Roni/VEB
@NaFazieHitman
@DaPidejpi
@Symson
@MesQueUnClub96
@Lionel_Messi10
@Pawel13sz
3
Robert Lewandowski strzelając gola przeciwko Wolfsburgowi uzbierał 344 gole na poziomie pierwszoligowym, czym zrównał się z Johanem Kranklem, który kiedyś z powodzeniem strzelał gole w FC Barcelonie. ,,Lewy" traci obecnie do Luisa Suareza tylko 5 goli a do np. Rivaldo tylko 7 goli. W przyszłym sezonie, daj Boże w Dumie Katalonii, powinien spokojnie ich prześcignąć.
7
Blaugrana w europejskich pucharach:
14 maja 1997 Duma Katalonii zdobyła swój czwarty i zarazem ostatni Puchar Zdobywców Pucharów. Drużyna Sir Bobby’ego Robsona pokonała w drodze do finału AEK Larnace, Crvene Zvezde, AIk Sztokholm oraz AC Fiorentine. W decydującym spotkaniu na De Kuip w Rotterdamie Blaugrana pokonała w finale PSG 1:0. Katalończycy przybyli do Holandii na dwa dni przed meczem z czterogodzinnym opóźnieniem. Powodem był fałszywy alarm bombowy na pokładzie samolotu. Trener Robson denerwował się gdyż zespół chciał poświęcić popołudnie na odpoczynek. Mimo kłopotów Blaugrana zwyciężyła z ekipą Brazylijczyka Raia, który pokonał Barçe w Pucharze Interkontynentalnym w 1992 r. i w Lidze Mistrzów w 1995 r., za każdym razem strzelając gola. Jedynego gola w Rotterdamie zdobył w 37 minucie z rzutu karnego Ronaldo. To był ostatni występ Brazylijczyka w barwach Dumy Katalonii. Z trybun widowisko oglądał Van Gaal, który w przyszłym sezonie objął FC Barcelone. Bobby Robson był świadomy że jego posada wisiała na włosku i mimo zdobycia tego Pucharu został jednak zwolniony.
@patataj
@NaFazieHitman
@MesQueUnClub96
@Roni/VEB
@Pawel13sz
@DaPidejpi
@Lionel_Messi10
@Symson