FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Messi to piłkarz wszechczasów nie tylko FC Barcelony ale i całego świata, więc należy mu się hołd w postaci zastrzeżenia numeru. Skoro pod Camp Nou stoi pomnik Kubali to dlaczego nie zastrzec 10-tki Messiego?
4
(Nie)tylko dla pasjonatów futbolu:
18 sierpnia 1932 r . w Roseira, urodził się brazylijski pomocnik, 2-krotny Mistrz Świata: 1958 i 1962, 2-krotny Zdobywca Copa Libertadores: 1962 i 1963(z FC Santos) oraz 2-krotny Zdobywca Pucharu Interkontynentalnego: 1962 i 1963(z FC Santos). José Ely de Miranda-bo tak brzmi pełna nazwa piłkarza o przydomku Zito-rozpoczynał karierę w roku 1952 i poświęcił ją w całości jednemu klubowi - Santos FC. Zdobył z nim dziewięć tytułów mistrza Brazylii, cztery Taça Brasil, dwukrotnie triumfował w Copa Libertadores, zdobył dwa Puchary Interkontynentalne. Oprócz tego sięgnął po zwycięstwo w czterech turniejach Rio-Sao Paulo. W jego barwach, przez 15 lat gry, zaliczył 733 występy i strzelił 57 goli. Duże sukcesy święcił także z reprezentacją Brazylii, bowiem dwukrotnie zdobył z nią mistrzostwo świata na: Mundialu 58' i Mundialu 62'. Był powołany także na mistrzostwa w 1954 i 1966, jednak tam nie udało się zdobyć złota. Zito był jednym z najlepszych zawodników środka pola wszechczasów. Utalentowany zawodnik był niesłychanie silny, zawsze gotów do poświęceń. Posiadał szacunek i respekt wśród członków swojej drużyny, bowiem zawsze potrafił ich zmotywować i poderwać do walki.
18 sierpnia 1943 r. w Alessandrii urodził się Gianni Rivera, włoski pomocnik, 2-krotny Zdobywca Pucharu Mistrzów-1963 i 1969(z AC Milan) 2-krotny Zdobywca Pucharu Zdobywców Pucharów-1968 i 1973(z AC Milan), Zdobywca Złotej Piłki France Football(1969), Zdobywca Pucharu Interkontynentalnego-1969(z AC Milan). "Złoty Chłopiec" włoskiego futbolu. W 1998 roku wybrany przez dziennikarzy i IFFHS piłkarzem stulecia we Włoszech. Piłkarz mający niesamowity przegląd pola, nieziemską technikę oraz finezyjne i dokładne podania. Ze względu na filigranową budowę panowanie nad piłką rozwinął do perfekcji a po boisku poruszał się z gracją i wdziękiem. Gdy był jeszcze dzieckiem sam Silvio Piola przepowiadał mu wspaniałą karierę, nie pomylił się a ,,Bambino d'Oro’’ zdobył prawie wszystkie możliwe trofea, strzelił 164 bramki, zagrał 658 meczów, a ilości asyst jaką ma na koncie nikt nie jest w stanie zliczyć. Tego piłkarza trzeba znać! Równie kontrowersyjny, co wspaniały – Gianni Rivera! Gianni był chłopcem pochodzącym z biednej włoskiej rodziny. Futbolu uczył się na ulicy. Gdy miał 13 lat jego ojciec, który był kolejarzem, zorganizował testy w lokalnym klubie. Gianni przyciągnął uwagę publiczności, a 3 dni później został zawodnikiem Allesandri. W Serie A debiutował w wieku 15 lat i 288 dni. Jest drugim graczem w historii ligi, którego debiut w tych rozgrywkach odbył się tak wcześnie. W pierwszym spotkaniu zagrał przeciwko największemu rywalowi Milanistów – Interowi i nie spodziewał się jeszcze jak wielki wpływ na jego karierę reprezentacyjną będzie miał pewien zawodnik Nerazzurrich. Początkowo grał jako skrzydłowy, lecz szybko został przeniesiony na centrum pomocy, jako, że na tej pozycji mógł wykorzystać swoje umiejętności w stu procentach. Podczas gry dla Allesandri, w której strzelił 6 goli w 26 meczach, został wypatrzony przez Giuseppe Vianiego, managera ultra-defensywnego Milanu.
To właśnie Gipo Viani ściągnął Riverę, który otrzymał przydomek "Bambino d'Oro", czyli "Złoty Chłopiec" na długo przed zdobyciem przez piłkarza Złotej Piłki. Manager Milanu podekscytowany swoim znaleziskiem prosił prezydenta Andreę Rizzoliego o zgodę na transfer. Pomiędzy panami, którzy oglądali mecz Gianniego, odbyła się podobno następująca rozmowa: Viani: Panie prezydencie, jest duża mgła. Rizzoli: Widzisz tylko sylwetki i nawet nie jesteś w stanie powiedzieć czy to on czy Schiaffino! Viani: Zgódź się, panie prezydencie! Rizzoli, który nawet nie pamiętał jak nazywa się chłopiec, zgodził się i była to jedna z jego najlepszych decyzji w życiu. Rivera kosztował go rekordową jak na tamte czasy sumę 90 milionów lirów (155 tysięcy euro). Była to fortuna, tym bardziej, że wydano ją na gracza, który za sobą miał tylko jeden sezon gry. Gianni posturą przypominał szkielet, lecz jego technika była nienaganna. Grał mądrze, a na boisku czuł się niczym ryba w wodzie. Początkowo Rivera został odesłany na wypożyczenie do Alessandri, aby jako 16-latek podrósł i nabrał masy. Nawet po jego powrocie, trener Nereo Rocco, powątpiewał w umiejętności chłopca póki nie dał mu szansy na grę. Ten ją wykorzystał, grał w Milanie przez kolejne 19 lat i godnie zastąpił Juana Schiaffino. Po rocznym pobycie w Milanie, 18-letni piłkarz zdobył 10 bramek i wzniósł w górę swoje pierwsze Scudetto. Ten sukces pozwolił na grę w Pucharze Europy w roku 1963. Finał Pucharu Europy przeciwko Benfice odbył się na Wembley a Rivera zaliczył 2 asysty. Ostatecznie Milan wygrał 2-1, a cały świat ujrzał włoskiego geniusza zwanego "Złotym Chłopcem". "To prawda, że on nie biega za wiele, ale jeśli chcę, aby moja drużyna grała z polotem i fantazją od pierwszej do ostatniej minuty, to Rivera jest jedynym graczem, który może mi to zapewnić"- powiedział Rocco, po czym dodał: "Nie chcę wyolbrzymiać, bo to tylko futbol, lecz Rivera to geniusz." Wszyscy zachwycali się młodym piłkarzem. Nie chodziło tylko o jego wspaniałą technikę, grację oraz to jak prowadził i rozgrywał piłkę. Gianni był również bożyszczem kobiet i przykładem idealnego Włocha. Rivera, który wyglądał jak gwiazda filmowa, nie stronił od luksusu, jeździł najnowszymi modelami Alfy Romeo, dobrze się ubierał i zawsze dbał o wygląd. "Jego szyja jest niczym szyja łabędzia, a jego oczy i włosy należą do rzadkiego i wspaniałego ptaka. Kiedy płynie z piłką, przypomina mi czaplę." pisał Giorgio Bocca. Kolega po fachu Gianni Mottana dodał. "On nie dotyka piłki. On ją pieści. Wygląda jakby płynął w powietrzu gdy widzę go na boisku." Błędem było by myśleć, że wszyscy kochali Riverę. W okół jego osoby zawsze było sporo kontrowersji. Pomimo tego, że znany journalista Gianni Brera po meczu z Bologną wystawił mu notę 9 na 10, była to jedna z ostrzejszych opinii na temat Rivery. Dziennikarz porównał go do "Abatino", czyli młodego księdza, aby podkreślić to, że Rivera jest zbyt słaby aby grać na najwyższym poziomie. "To wspaniały wizjoner. Jest inteligentny co pozwala mu wybierać odpowiednie rozwiązania, lecz w ogóle nie biega. W mojej opinii jest tylko w połowie dobrym graczem." Czas miał pokazać jak bardzo Brera się mylił. Przez następne 6 lat Rivera zdobył prawie wszystkie możliwe trofea: Puchar Włoch w 1967, Scudetto w 1968, Puchar Europy w 1969, Puchar Zdobywców Pucharów, Puchar Europy i Afryki. Puchar Europy zdobyty z Milanem jest jednym z ważniejszych epizodów gry Rivery w Milanie. Grając przeciwko Ajaxowi i jego wschodzącej gwieździe Johanowi Cruyffowi, Gianni Rivera pomógł Pierino Pratiemu w zdobyciu 2 z 3 strzelonych goli. Pierwszy gol padł po pięknym podaniu piętką a drugi wpadł dzięki wspaniałemu crossowi. Kibice wiedzieli, że gol padnie, zanim jeszcze podanie dotarło do adresata. Milan zniszczył Ajax 4-1. Rossoneri zakończyli sezon na drugim miejscu w Serie A, a w meczu o Puchar Zdobywców Pucharów wygrali 4-2 z Estudiantes. W 1969 roku Gianni otrzymał najważniejsze z trofeów - Złotą Piłkę oraz tytuł Najlepszego gracza roku w Europie. Rivera był już bliski zdobycia Złotej Piłki w 1963 roku, lecz ostatecznie zajął drugie miejsce po rosyjskim bramkarzu Lwie Jaszynie. 6 lat później był już pierwszy i wyprzedził gracza Cagliari i jednocześnie swojego reprezentacyjnego kolegę Gigiego Rivę zaledwie 4 głosami. "Dla mnie to zapewne najważniejsza nagroda jaką zdobyłem. Scudetto i Puchar Europy są ważne, to trofeum dla całej drużyny. Ten zaszczyt jest szczególny, bo pracowało na niego tak wielu ludzi. Aby to osiągnąć gra w pucharach europejskich z moją drużyną była koniecznością."- powiedział Rivera po zdobyciu Złotej Piłki. W ciągu 2 lat, od roku 1967 do 1969, Milan oraz Gianni Rivera przeżyli swoje najpiękniejsze lata i utwierdzili wszystkich w przekonaniu, że to Rossoneri są najlepsi na świecie. Wspaniała passa Milanu trwała nadal i w ciągu lat siedemdziesiątych drużyna zdobywała kolejne trofea: Puchar Włoch w 1973 oraz Puchar Zdobywców Pucharów w 1974. W 1973 Gianni Rivera był najlepszym strzelcem ligi razem z Giuseppe Savoldim oraz Paolino Pulicinim.
Swoje ostatnie Scudetto zdobył w 1979 roku. Było to jego 3 a w sumie 10 Scudetto w historii Milanu. Złota gwiazda nad herbem klubu to właśnie zasługa Gianniego oraz całej ówczesnej drużyny Rossonerich. "Złoty Chłopiec" po raz ostatni zagrał w barwach Milanu przeciwko Lazio 13 maja 1979 roku. Zakończył karierę mając na koncie łącznie 658 seniorskich meczów i 164 bramki na koncie. Należy pamiętać, że główną specjalnością Gianniego były asysty. Niestety nikt nie jest w stanie doliczyć się jak wiele ich zdobył. Podczas piłkarskiej emerytury był vice-prezydentem Milanu, lecz został zwolniony w 1986 roku, gdy Silvio Berlusconi przejął klub. Poróżniła ich polityka. Niestety kariera Rivery w reprezentacji Italii nie była tak wspaniała. Zaciekli rywale Milanu – Inter, posiadali równie wspaniałego pomocnika co Gianni – Allesandro Mazzolę. Rywalizacja Rivera-Mazzola była tak zaciekła, że piłkarze nie mogli wychodzić jednocześnie na mecz.. Każdy z nich był wielkim indywidualistą, a to że Rivera był kapitanem Milanu, a Mazzola kapitanem Interu tylko podsycało konflikt. Trener Valcarregi musiał rozwiązać problem i wymyślił strategię zwaną "staffettą", podczas której Mazzola miał grać podczas pierwszej połowy, a Rivera w drugiej. Uważał, że to dobre rozwiązanie, gdyż żaden z nich nie potrafił zagrać pełnego meczu ze względu na upały panujące w Meksyku. Każdy z nich miał swoje wady i zalety. Mazzola był lepiej zbudowany, kontrolował pomoc grając po prawej stronie, a Rivera był bardziej kreatywny, grał mądrzej, delikatniej i prowadził piłkę własnym spokojnym tempem. Rivera grał wspaniale, pomógł Italii w wygraniu meczu z Meksykiem w ćwierćfinale, po czym zdobył zwycięskiego gola z Niemcami w półfinale. Mecz ten uznawany jest za jeden z najlepszych w karierze Rivery. Strategia sprawdziła się i Italia dotarła do finału Mistrzostw Świata 1970, gdzie przeciwnikiem była Brazylia. Brazylia Pelego na dodatek. Niespodziewanie, po świetnych występach Rivery, doszło do zmiany systemu gry. Gdy najlepsza defensywa świata została rozniesiona przez najlepszą ofensywę, trener Italii popełnił ogromny błąd – nie wpuścił Rivery na boisko. Uważał, że twardy styl gry Mazzoli pozwoli przerwać agresywne ataki Brazylijczyków. Ostatecznie Rivera zagrał tylko 6 minut, a Włosi zostali rozbici przez Brazylię 4-1. Po meczu załamany Gianni powiedział: "Może manager nie zdawał sobie sprawy, że zostało tylko 6 minut." Pomimo tego przykrego etapu, Rivera miał lepsze epizody w reprezentacji. Debiutował w wieku 18 lat w Mistrzostwach Świata w 1962 oraz wygrał Mistrzostwa Europy w 1968. Reprezentował Italię w 1974, lecz wiek nie był po jego stronie. Brak zdobytego Pucharu Świata jest jego największym rozczarowaniem w karierze. Gianni zdobył 14 goli w 60 meczach. W 2004 roku wybrany przez Pele na jednego ze 125 najlepszych piłkarzy świata. 6 lat wcześniej ogłoszony najlepszym piłkarzem Włoch wszechczasów przez dziennikarzy i Międzynarodową Federację Historyków i Statystyków Futbolu.
4
Debiuty żywych legend FC Barcelony:
18 sierpnia 1999 r. Xavi Hernandez zadebiutował w barwach Dumy Katalonii w meczu o stawkę. 18-letni wówczas pomocnik rozegrał pełne 90 minut w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii z RCD Mallorca przegranym przez Barçe 2:1. W 16 minucie Xavi otworzył wynik spotkania silnym uderzeniem pod poprzeczke po podaniu Nadala. Zatem debiut ze strzelony golem można uznać za udany.
Ale uwaga! Również 18 sierpnia, lecz 5 lat później(2004) debiutują w pierwszej drużynie FC Barcelony w towarzyskim meczu z FC Vilafranca: Samuel Eto’o i Anderson Luis de Souza(zwany Deco). Mecz zakończył się zwycięstwem Barçy 6:0 a Eto’o(dwukrotnie) i Deco zdobyli nawet gole w debiucie. To właśnie w tamtym 2004 r. po przybyciu do Barçy Deco a zwłaszcza Eto’o pokochałem Blaugrane bezgranicznie i bezwarunkowo. Doskonale wówczas wiedziałem że jest już w klubie Ronaldinho, który mi się spodobał podczas Mundialu w Korei i Japonii, po czym dołączyła ta dosyć znana już wtedy dwójka piłkarzy. Tamtego sierpnia narodziło się głębokie uczucie do Katalońskiej Dumy i tkwi nieprzerwanie…
1
Bayern to jakość i wyrachowanie, natomiast Borussia to fantazja w grze. Tyle że te czasy fantazyjne już mineły, teraz już sie nie da wygrywać fantazją...
0
@Iniesta19820815 No może poza Coutinho, to też zdecydowanie dorzuciłbym Roberto i Pjanicia. Na te chwile Coutinho po kontuzji to jedna wielka niewiadoma, natomiast z Roberto i Pjanicia to już nic nie bedzie! Piłka po stronie Laporty żeby poukładać to rozsądnie finansowo...
2
Z historii ,,naszej ukochanej” Blaugrany:
W 1926 r. szefowie FC Barcelony rozpoczęli załatwianie formalności w celu nabycia terenu, który służyłby za boisko treningowe różnych sekcji sportowych klubu. Wtedy Barça miała już sekcje rugby, lekkiej atletyki i hokeja na trawie, do których za sprawą socio Pergo Cusella, właśnie w tamtym roku dołączyła sekcja koszykówki. Po wielu poszukiwaniach, w sierpniu 1926 r. zarząd klubu postanowił przystąpić do negocjacji kupna terenów Sol de Baix. Na tej działce było wielkopańskie gospodarstwo, Can Sol de Baix, własność Josepa Comasa – przemysłowca, który był działaczem Partii Liberalnej i stał się jednym z głównych kacyków Les Corts XIX wieku. Działka stała się zaimprowizowanym boiskiem piłkarskim, na którym aż do 1932 r. trenowały i rozgrywały swoje mecze drużyny juniorskie Blaugrany. Wykorzystywano ją także jako plac do treningów pierwszej drużyny klubu ażeby nie zniszczyć murawy na Camp de Les Corts, a także innych sekcji, w tym drużyny hokeja na trawie, która rozgrywała na nim swoje mecze aż do wybuchu wojny domowej. Wraz z wydzierżawieniem przez klub terenów w dzielnicy La Bordera boisko przy Can Sol de Baix służyło wyścigom hartów. Później w latach czterdziestych i pięćdziesiątych organizowano tutaj także wyścigi midgetsów – rodzaj sportu motorowego, zaimportowanego z Argentyny i Stanów Zjednoczonych, w których rywalizowały ze sobą samochody bez hamulców i skrzyni biegów. W 1965 r. odzyskano pierwotną nazwe miejsca wraz ze zbudowaniem placu Sol de Baix, mieszczącego się między ulicami Figols a Gerard Piera.
2
Jeśli się nie myle to dla Dembele również minął okres ochronny. Obaj są kompletnie nieużyteczni na poziom takiego klubu i obu trzeba sie jak najszybciej pozbyć. Zresztą podobnie wygląda sytuacja z Lengletem. Problem pojawia się tylko z opłaceniem pensji a Barce raczej nie stać na opłacanie pensji trzech piłkarzy na raz.
0
@amanter Idealnie w punkt. nic dodać nic ująć.
3
Z historii El Clasicos:
Dokładnie 10 lat temu(17 sierpnia 2011) FC Barcelona wygrała El Clasico w rewanżowym meczu Superpucharu Hiszpanii 3:2 i zdobyła trofeum. Wydarzenia boiskowe zeszły jednak na drugi plan ze względu na sytuacje z samej końcówki drugiej połowy. Marcelo brutalnie sfaulował Fabregasa przy linii autowej i wywiązała się wielka przepychanka pomiędzy niemal wszystkimi piłkarzami i członkami sztabów szkoleniowych. W efekcie czerwone kartki obejrzeli David Villa i Mesut Özil. Jednak najbardziej ordynarne było zachowanie Jose Mourinho, który podszedł do Tito Vilanovy i wsadził mu palec w oko. Tito odepchnął agresora, który ironicznie się uśmiechał a na konferencji prasowej po meczu stwierdził iż nie wie kim jest jakiś ,,Pito Vilanova”. Publiczna hiszpańska telewizja TVE zmanipulowała relację z tych wydarzeń, przedstawiając Vilanove jako prowodyra całego zdarzenia. Po kilku dniach TVE wyemitowała przeprosiny za nierzetelny materiał… o godzinie 3.00 nad ranem!
Osobiście mam wrażenie że najróżniejsze incydenty wywoływane przez Madryt będą się powtarzać, no chyba że Katalonia odzyska niepodległość ale wówczas prawdopodobnie El Clasico przestało by istnieć. Zresztą czy my w ogóle doczekamy się kiedykolwiek tej niepodległości?
27
Feliz cumpleaños Thierry!
Dzisiaj swoje 44 urodziny obchodzi Henry, francuski napastnik, o którym chyba nie muszę się rozpisywać ponieważ każdy sympatyk futbolu powinien go znać. Dziękujemy Thierry’emu za te 3 lata gry i sukcesów w ,,naszym” klubie. Wspaniale uzupełniał atak z Messim, Ronaldiho i Eto’o.
0
@Ojciec5tkidzieci Pozwolenie na obsikanie się Messiego? Jakie pozwolenie, jakie znowóż obsikanie???
3
Wspomnienia sprzed lat:
16 sierpnia 1979 r. w barwach Dumy Katalonii zadebiutował Alan Simonsen, błyskotliwy duński napastnik. Miało to miejsce w towarzyskim meczu z Royal Antwerp FC zakończonym remisem 2:2.
16 sierpnia 1995 r. w wieku 83 lat zmarł Ljubiša Broćić. Ljubiša był trenerem FC Barcelony w sezonie 1960-61. Prowadził zespół zaledwie przez pół roku, lecz odpowiada za sprowadzenie takich legend jak Sadurni czy Fuste. Jego drużyna zaczęła sezon od 6 zwycięstw a w późniejszym okresie między innymi wyeliminowała Real Madryt z Pucharu Europy, lecz seria słabszych występów na przełomie roku poskutkowała zwolnieniem Broćicia w styczniu 1961 r. Jego miejsce zajął dotychczasowy asystent, Enrique Orizaola.
Pamiętajmy również że 16 sierpnia 1997 r. w barwach FC Barcelony zadebiutował Rivaldo Vitor Borba Ferreira. Miało to miejsce w meczu finałowym o Puchar Gampera wygranym przez Barçe rzutami karnymi 6:5(w meczu 2:2). Rivaldo wykorzystał wówczas karnego w serii rzutów karnych.
0
No cóż, pierwsze koty za płoty a że te płoty były nie wysokie to w miare łatwe te 3 punkty, które były niemal obowiązkiem zdobyć dzisiaj na Camp Nou. Wyższe ,,płoty" i zdecydowanie ostrzejsze będą czekać na naszych ulubieńców na San Mames w kraju ,,rzeźników". Módlmy się aby żaden z naszych chłopaków nie doznał poważnej kontuzji...
1
Co wy z tym Nazario wyskakujecie? przecież on się nazywa Martin Braithwaite Chistensen!
0
Z jednej strony bardzo żal że nie będzie już z nami Leo ale z drugiej strony prędzej czy później to by nastąpiło i trzeba spojrzeć prawdzie w oczy na co teraz tak naprawde stać ,,naszą" Barcunie? To prawda, przed nami niejako nowa era, nowa epoka i jedna wielka niewiadoma. Ta niewiadoma tyczy się również Fatiego, który przed kontuzją był po Messim bodaj najlepszym piłkarzem Barcy. Nie trzeba być wyjątkowo bystrym żeby zdawać sobie sprawe iż zdobycie mistrzostwa Hiszpanii będzie graniczyć z cudem. Żeby zdobyć majstra trzeba wygrywać wszystkie mecze na Camp Nou i większość na wyjeździe a to będzie ogromnie ciężka sprawa. Dzisiaj bezwzględnie trzeba zainkasować 3 punkty zwłaszcza że Real Sociedad praktycznie nie istnieje na Camp Nou. Trzecie miejsce w tabeli końcowej biore w ciemno. Obyśmy nie musieli się bić o czwartą lokate...
0
@SuperPatsonFCB Jeśli tak to pytanie dlaczego Widzew zgodził się grać o tak wczesnej porze? czyżby chodziło o kase?
1
Ogladam właśnie moją ,,pierwszą miłość" z czasów podstawówki a mianowicie Widzew Łódź. W związku z tym mam do was pytanie. Otóż z jakiego powodu Widzew musi rozgrywać mecz niemal w samo południe, w pełnym słońcu, w najwyższej temperaturze dnia? Jeśli chodziło by tutaj o prawa transmisyjne to też nie rozumiem ponieważ Polsat po meczu Widzewa nie transmituje już żadnego meczu dzisiaj.
2
Wybitne postacie Blaugrany:
15 sierpnia 1909 r. urodził się Francesc Mitjans Miro, architekt Estadio Nou Camp. Francesc był kuzynem ówczesnego prezydenta FC Barcelony Miro-Sansa, który powierzył jemu i Josepowi Soterasowi Mauriemu projekt nowego stadionu. W 2005 r. w wywiadzie dla dziennika ,,El Mundo Deportivo” wyraził swój sprzeciw wobec planów powiększenia Camp Nou mówiąc że ,,będzie to oznaczać odsunięcie widzów od murawy i pogorszenie widoczności”. Mitjans nigdy nie był na stadionie aby zobaczyć Kubale, gdyż nie interesował się sportem. Zmarł w wieku 97 lat, na rok przed 50-tą rocznicą powstania Camp Nou.
2
My cules zawsze pamiętamy:
14 sierpnia 1912 . Paulino Alcantara zdobywa swój drugi z rzędu hattrick w swoim drugim meczu dla Dumy Katalonii. Było to towarzyskie spotkanie z CE Sabadell, wygrane 8:2. Ja tylko przypomne że ,,nasza” legenda miała w tym meczu tylko 15 lat i 10 miesięcy.
14 sierpnia 2002 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Legie Warszawa 3:0. Mecz w ramach eliminacji Ligi Mistrzów był jednocześnie debiutem o punkty Victora Valdesa. Młody golkiper zachował czyste konto a Barça pewnie wypunktowała rywali. Wynik otworzył strzałem z rzutu wolnego Frank de Boer. Pomimo ciągłego naporu Blaugrany i kontrataków Legii kibice długo czekali na kolejne gole. W końcu w 80 minucie gola zdobył wprowadzony po przerwie Riquelme a rywali w doliczonym czasie dobił Cocu.
1
Robert Lewandowski strzelając gola w meczu z Borussia Moenchengladbach zrównał się w klasyfikacji strzelców pierwszoligowych z Williamem Deanem, Ervinem Vanderberghiem oraz... Krzysztofem Warzychą. Wszyscy mają po 310 goli.
0
@Survier Nazywa się Martin Braithwaite Christensen, więc nie pierdolcie głupot że to Nazario!
0
@Survier Jeśli gra Duńczyk to tylko i wyłącznie Martin Brathwaite a nie jakiś Nazario? Coś wam się w głowach pomieszało małolaty...
0
@PolskiBarcelonista10 Jakieś głupoty wypisujecie! W składzie FC Barcelony nie gra żaden Nazario!!
0
@PolskiBarcelonista10 U nas w składzie jest Duńczyk o nazwie Nazario? Niby od kiedy?
0
@Herato Nazario? Jakiż znowu nazario???
5
Przełomowe wydarzenie w dziejach FC Barcelony:
13 sierpnia 1973 r. Barça sfinalizowała transfer Johana Cruyffa. Na okładce ,,El Mundo Deportivo’’ pojawili się między innymi trener Rinus Michels, Johan Cruyff oraz jego reprezentanci, świętujący podpisanie umowy. Razem z nimi. Razem z nimi na zdjęciu znalazł się także prezydent Ajaxu Jaap van Praag, który jednocześnie ,,pod stołem’’ torpedował transfer. Najpierw przedstawiciele holenderskiego klubu zdementowali osiągnięcie porozumienia, następnie obiecali transfer Cruyffa w grudniu ale z biegiem czasu zmieniali postawe, zwłaszcza że Johan zagroził iż nie zagra na Mundialu w RFN, jeżeli jego przejście do FC Barcelony nie dojdzie do skutku. W końcu ,,boski” Johan zadebiutował 28.10.1973 r. przeciwko Granadzie. Cruyff mógł trafić do Blaugrany dużo wcześniej, gdy trenerem Barçy był Vick Buckingham, odkrywca jego talentu w Ajaksie. Na przeszkodzie stanął jednak zakaz transferów obcokrajowców, zniesiony dopiero w 1973 r. Ten transfer stworzył podwaliny największych sukcesów w historii Dumy Katalonii.
3
Feliz cumpleaños Aitor!
Swoje 57 urodziny obchodzi dzisiaj Aitor ,,Txiki” Beguiristain. Baskijski skrzydłowy w latach 80-tych był wielką gwiazdą Realu Sociedad. W sezonie 1987/88 jego drużyna zajęła 2 miejsce w La Liga i ,,Txiki” wraz z kolegami z zespołu- Bakero i Lopezem Rekarte trafili do FC Barcelony. Na Camp Nou spędził aż 7 lat, przez cały czas będąc podstawowym zawodnikiem pierwszej drużyny. Strzelił dla Barçy 81 goli w 313 meczach, wydatnie przyczyniając się do zdobycia 11 pucharów. Kariere kończył w 1999 r. w japońskiej Urawie. W 2003 r. powrócił do Barcelony i został dyrektorem sportowym podczas dwóch kadencji Joana Laporty. Po wyborach w 2010 r. odszedł aby po 2 latach przyjąć propozycje posady dyrektorskiej w Manchester City.
Dziękujemy z głębi serca za oddanie barwom Blaugrana nasza legendo.
1
Retro archiwa FCB:
11 sierpnia 1928 r. FC Barcelona po raz pierwszy w historii rozegrała mecz z klubem z Argentyny. Był to mecz towarzyski z Independiente Buenos Aires na Estadio La Visera w Cipolletti, zakończony porażką Blaugrany 4:1. Ostatniego czwartego gola strzelił Raimundo Orsi, wielka legenda, jeden z najlepszych lewoskrzydłowych w dziejach futbolu. Honorowego gola dla Barçy strzelił Luis Regueiro.
2
Feliz cumpleaños Julio!
11 sierpnia 1962 r. urodził się Julio Salinas, napastnik FC Barcelony w latach 1988-94. Kariere zaczynał w Athletic Bilbao, skąd w 1986 r. przeszedł do Atletico Madryt. Po dwóch latach trafił na Camp Nou i w swoim pierwszym sezonie strzelił 26 goli we wszystkich rozgrywkach, co stanowiło rekord jego kariery. W dodatku został bohaterem finału Pucharu Zdobywców Pucharów z 1989 r., gdzie zdobył gola już w 4 minucie meczu Z Sampdorią Genua. Przez 3 sezony był podstawowym napastnikiem, lecz transfery Stoiczkowa i Romario uczyniły z Salinasa rezerwowego. W 1994 r. odszedł do Deportivo La Coruña a karierę kończył natomiast w Deportivo Alaves. Ze 152 golami w 417 meczach znajduje się w gronie dwudziestu najlepszych strzelców w historii Primera Division.
0
Kalendarium futbolu:
Dokładnie 27 lat temu Legia Warszawa przegrała przy Łazienkowskiej 0:1 z Hajdukiem Split w pierwszym meczu eliminacjach Ligi Mistrzów.