3

Absurdalne są znowu te nazwy marketingowe Primera i Segunda División. W jaki sposób ktoś niewkręcony w to ma rozpoznać, czy taka LaLiga Hypermotion to druga liga, a nie akurat pierwsza? Nie mogli tego nazwać od biedy LaLiga 2 Hypermotion?

6

@normasubiektywna CEO Apple'a nie jest wybierany przez tysiące współwłaścicieli firmy, taka jest różnica.

Nie wierzę, że większość socios poparłaby przekształcenie klubu w sportową spółkę akcyjną.

2

Które konkretnie media są „owładnięte obsesją transformacji klubu w sportową spółkę akcyjną”? Bo ja mam wrażenie, że to Laporta staje się powoli owładnięty gadanìem o tym.

0

@don'T.R.I.P.e Ale komentujemy tu to, co powiedział właściciel Interu Miami, a nie to, co powiedział Messi czy tam jego tatuś. Gdzie w tym wywiadzie pada cokolwiek, że Messi na pewno nie chciał wrócić do Barcelony?

1

@don'T.R.I.P.e Ale tak szczerze, to ja tu nie widzę żadnego fragmentu mówiącego wprost, że Messi nie planował powrotu do Barcelony.

17

„Messi może zmienić MLS w jedną z dwóch lub trzech największych lig na świecie”.

Jak nie Ronaldo z tym, że liga arabska będzie za kilka lat czwartą czy tam piątą ligą świata, to teraz ten gościu z MLS wyskakuje. Tak gdzieś od czasów MŚ 1994 słyszymy o bliskiej potędze piłki w Stanach, to już prawie 30 lat. :)

1

@Gall Ale czy naprawdę znajdzie się aż taki ciołek, żeby się nie zorientować, że gość zagrał potężne zero minut w Barcelonie? To już legendarny Douglas sobie nawet pograł. :)

1

@J23Closs Ale nie było jak dać mu minut. Tak czy inaczej cała sprawa jest dość „dziwna”.

0

@OldMc84 Nie będzie miał rywala i kluby będą mogły sobie co najwyżej powzdychać.

1

@pomi11 Bez wchodzenia w szczegóły zasadniczo spalony w hokeju jest wtedy, gdy ktokolwiek z graczy drużyny atakującej wjedzie obiema łyżwami w tercję obronną przeciwnika (przekroczy niebieską linię), zanim znajdzie się w niej krążek.

W praktyce wygląda to tak, że aby uniknąć spalonego, atakujący wjeżdża do tercji obronnej rywala z krążkiem przy kiju, a dopiero po tym dołączają koledzy, albo zwyczajnie wypuszcza krążek przed siebie do tercji przeciwnika na tzw. wolne pole, na dobieg. Jeśli krążek jest już w tercji rywala, atakujący mogą ustawiać się tam gdziekolwiek oprócz pola bramkowego.

Dlatego jednym z kluczy hokeja jest to, żeby jak najszybciej znaleźć się w tercji obronnej przeciwnika. Spoza niej bardzo trudno zdobyć bramkę (bo i sama bramka jest bardzo mała), ale jak już się tam jest, to otwiera się wachlarz możliwości.

Ale jeśli zespół broniący wybije krążek z własnej tercji, cała drużyna wcześniej atakująca musi z niej wyjechać i ustawiać wszystko od początku. Broniący robią zwykle coś w rodzaju „umiarkowanej” lagi, żeby pozbyć się i krążka, i przeciwnika spod swojej bramki. Tylko (o ile nie gra się w osłabieniu) nie można zrobić pełnej lagi na drugi koniec tafli, bo wtedy gra wraca pod bramkę wybijających.

Oczywiście w piłce nie mogłoby to wyglądać dokładnie tak samo, ale gdyby założyć, że np. żaden zawodnik drużyny atakującej nie może być w tercji obronnej rywala, zanim trafi tam piłka, ale później już atakujący mogliby się rozstawić w całej tercji oprócz pola bramkowego, to byłaby zupełna rewolucja taktyczna. Brak spalonych wewnątrz tercji obronnej uwolniłby mnóstwo przestrzeni w rejonie pola karnego.

1

@Emhyr Tu pewnie nawet wybory nie będą potrzebne. Ostatnio „okazało się”, że jest jedynym kandydatem i to kluby musiałyby same zgłosić sprzeciw, żeby nie rządził dalej. Nawet nie musieli głosować za nim, wystarczyło, że nie były jawnie przeciw. :P

1

Pewnie znowu „zrezygnuje”, żeby wywołać przedterminowe wybory, w których będzie jedynym kandydatem. Już te myk z jego kariery dobrze znamy.

1

@pomi11 Były czasy bez spalonych i skądś te spalone wymyślili.
Ja byłbym za to bardziej ciekawy, na ile taktykę zmieniłoby wprowadzenie spalonych trochę „podobnych” do hokeja – z jedną konkretną linią spalonego na danej połówce boiska, której atakujący nie mógłby naruszyć, póki nie byłoby w tej „tercji ” obronnej co najmniej dwóch obrońców.

0

@tom9001 Której to piłki z chipem nie ma w 99,999999999% meczów. :)

0

To jest typowy tekst na pisanie/wrzucenie PO transferze, a nie przed. ;)

6

„Barcelona w obecnej sytuacji finansowej nie była jednak w stanie wykupić go z Sevilli za 3 miliony euro”.

Jeszcze nie tak dawno zarząd Barcelony przegapił taką stratę w budżecie... Druzgocące zdanie.

1

Raz piszą o 150 pracownikach, raz o 120, teraz znowu 94, rozstrzał nie od parady. :P

6

Niemal przełom – pierwszy raz Laporta przyznał, że być może, no powiedzmy, że jakoś tam, od biedy, robienie interesów z „synem byłego sędziego” niekoniecznie jest w porządku. Mocno dookoła, ale coś tam już powoli chyba dociera.

Poza tym stare melodie – pazerny Tebas, „chcą nas przejąć” i „gnębią nas za Katalonię”.

0

To w Hiszpanii kluby opłacają sędziów? W naszej komicznej nieco Ekstraklasie od lat sędziów opłaca sama liga, a PZPN opłaca sędziów nawet w III lidze...

0

@bartulek98 Do Michała. ;)

0

Marcos Alonso i Iñaki Peña to „dziedzictwo klubu”? Chociaż w sumie po tym, jak „dziedzictwem Barcelony” nazwali Rikiego Pucia, nic mnie już nie zdziwi. :P

2

@adukla Ogólnie mam wrażenie, że od paru ładnych lat sama w sobie gra w piłkę i same w sobie mecze są w cieniu całej ich otoczki...

1

Jak można było się spodziewać, potężne Igrzyska Europejskie na ustach całej sportowej Hiszpanii. :P

0

@DJ6 Stwierdzenie, że odsiew „informacji” jest tu coraz słabszy, to faktycznie „wysryw” dekady. Równie urocze, zwłaszcza od kogoś, kto zaprasza spadać na drzewo, gdy ja żadnych osobistych wycieczek nie robię, a do tego dorabia sobie ileś niestworzonych, wziętych równie znikąd, historii. :)

Co ja Ci zrobiłem, że mi każesz spadać? Czy ja mam do Ciebie o coś pretensje? Jeszcze rozumiem, żebyś bronił samego siebie, tylko nie masz przed czym. Chyba że czujesz się jednoosobową Redakcją, to OK.

0

@DJ6 Chyba jednak się wyróżniłem, skoro poświęciłeś mi tak wiele uwagi z bliżej nieznanych przyczyn. Doprawdy urocze. :)

0

@DJ6 To przecież Ci tego wrażenia nie zabronię, a do jakiego „poziomu nawiązuję” (?) i jakie „rzekome starania” masz na myśli, mój tępy umysł nie ogarnia.

Nie przypuszczałbym za to, że ten wyższy poziom to hasło „jak nie pasuje, to na drzewo”. :)

0

@Recha_0684 To bardziej kupa śmiechu, nie brzmi to najszczęśliwiej. Ale zawsze lepiej niż te różne składy węgla i papy, zooleszcze i co tam jeszcze u naszych żużlowców. :)

0

@DJ6 To się rzeczywiście nie zgodzimy.
Ostatniego zdania pod hasłem „nie pasuje” nie będę komentował, staram się nie zniżać do tego poziomu.

1

@DJ6 No i ten odsiew „informacji nt. FC Barcelony” jest tu niestety coraz mniejszy...

„Jest jak wół napisane pod spodem "Zaskakujące doniesienia Sportu"”.
Jest. Jak wchodzi z komputera, na telefonie już tego nie masz. Zresztą to i tak nadal nie wyjaśnia tego, że „Sport” cytuje jakieś doniesienia z drugiej ręki czy tam innego palca.

0

@DJ6 W takim razie:
1) nikt nie każe Redakcji tego publikować,
2) tytuł sugeruje dość jednoznacznie, że to są słowa Gündoğana, a nie jakieś tam nieweryfikowalne przekazy z drugiej ręki,
3) „Sport” zdążył już w ciągu kilkunastu dni ogłosić, że Gündoğan podjął decyzję i jest przekonany, a później uznali, że tę decyzję dopiero musi podjąć, do tego raz podawali szczegóły oferty dla Gündoğana, a teraz bez cienia żenady cytują rzekomo jego samego, że tej oferty nie ma – no nie są to szczyty wiarygodności...

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?