0

Jak dla mnie Arthur to inwestycja, nie wiadomo jak będzie grał już teraz. Chociaż generalnie cieszyłbym się, gdyby dostał szansę na odgrywanie większej roli. Chodziło mi co prawda bardziej o kogoś kto może powalczyć z Busquetsem o minuty (jak wynika z tego co napisałem), a on jest chyba na to zbyt ofensywny.

0

Ja sam chciałbym, żeby Barcelona kupiła Lengleta i De Ligta w miejsce Miny i Vermalenea, ale przypuszczam, że poli będą Pique i Umtiti, czyli jednak pierwszy skład, nie zgodzą się przyjść obaj, bo żaden z nich nie będzie mógł liczyć na dużą ilość minut. Pewnie jeden z nich zastąpi Minę i będzie wyborem nr 3. Co do Arthura i Griezmanna się zgadzam, ale uważam, że potrzebny też będzie środkowy pomocnik, który będzie realnym zagrożeniem dla Busquetsa i Rakiticia. Ktoś kto powalczy, pośle dobre podanie, weźmie na siebie więcej odpowiedzialności w środku pola.

1

Jak dla mnie, dobry pierwszy sezon, w końcu dublet, szczególnie, że nie pracował wcześniej na takim poziomie, jego drużyny nie grały tylu meczów na takiej intensywności. To inteligentny facet i trener, który już pokazał, że potrafi poukładać zespół z problemami. Jak najbardziej zasłużył na drugi sezon i dopiero wtedy będzie można coś powiedzieć. Wydaje mi się, że Valverde zawsze miał być trenerem tymczasowym, w tym sensie, że na jego kadencje przypada zakończenie cyklu, kończyć granie lub odchodzić powoli w cień będą tacy gracze jak właśnie Iniesta, Pique, Busquets, Rakitić, pewnie też Suarez, może Alba. Musi utrzymać światowy poziom zespołu, wykreować nowych kluczowych piłkarzy, jak Coutinho, może Griezmann, Umtiti czy mam nadzieję Dembele, ale nie widzę tutaj wyraźnie nowego projektu. Przecież samo przejście na 4-4-2 bardziej wynika z odejścia Neymara, niż początkowej koncepcji trenera. Teraz najważniejsze, żeby sztab dobrze przepracował okienko transferowe, okres przygotowawczy, zawodnicy dobrze się wpasowali, a Valverde wyciągnął wnioski z tego sezonu. Ja mam duże nadzieje!

2

To prawda, że Barcelona jako zespół jest uzależniona od Messiego, ale chyba nie dlatego, że inni piłkarze nie są w stanie nic zrobić czy system sam w sobie nie działa. Po prostu nie biorą na siebie większej odpowiedzialności kiedy na boisku jest najlepszy piłkarz świata. Wczoraj, do pewnego momentu było to samo. Zawodnicy chcieli grać pod Suareza, który nie brał większej odpowiedzialności, niż zwykle. Wszystko zmieniło się, kiedy Coutinho wziął sprawy w swoje ręce. Absolutna siła napędowa Barcelony i jeśli tak będzie grał dalej, będzie w stanie odciążyć Messiego w rozegraniu, strzelaniu bramek i przyspieszaniu gry, etc. Dlatego tym bardziej jest potrzebny ktoś taki jak Griezmann, świetny i kreatywny napastnik, który też może zrobić coś z niczego i przy ewentualnej absencji Messiego nie ograniczać się do strzałów i pressingu. Bardziej boję się o środkowych pomocników, jak Busquets i Rakitić. Wczoraj i niestety wiele razy w tym sezonie ich gra była apatyczna, beznamiętna, bez specjalnej wartości dodanej do rozegrania, ciągnięcia zespołu do bramki, a przecież nie zagrali bezbłędnie w obronie, powiedzmy sobie jasno. Potrzebny będzie prawdopodobnie też środkowy pomocnik, który pomoże zdominować środek pola, pośle świetne podanie, podejdzie wyżej jeśli będzie trzeba. W mediach pojawiała się często informacja o zainteresowaniu Barcelony Anderem Herrerą, aż dziwię się, że nie było tu o tym ani słowa. Może to nie taki głupi pomysł...

0

To niestety była ta różnica, oni chcieli wygrać i zagrać super mecz, a Barcelona nie przegrać najmniejszym nakładem sił.

12

Trudno, zawsze trzeba brać pod uwagę, że można przegrać. Szkoda tylko, że kiedy było już 5-1 okazało się, że chłopaki są w stanie zdominować Levante i strzelić szybko kilka goli. Kwestia motywacji. Trener musi coś zrobić z taktyką, zaangażowaniem i tym irytującym minimalizmem Barcelony. Mieć takich zawodników, taki potencjał, a jechać po linii najmniejszego oporu, eh. Na pewno drugi sezon wszystko zweryfikuje. Coutinho był dziś fenomenalny i cieszę się, że ktoś taki jest w Barcelonie. Godny następca Iniesty. Oby ostatni mecz Andresa zagrali dobrze. Będzie go brakowało, ale może Barcelona też potrzebuje zrobić krok w stronę czegoś nowego.

9

Chociaż zgadzam się z redakcją, że Rakitić zagrał bardzo słaby mecz, to jak dla mnie najgorszym pomocnikiem dzisiaj był niestety Busquets. Cała plejada złych decyzji, niedokładności, praktycznie żadna pomoc dla obrońców. Natomiast jeśli chodzi o Dembele, tu już się nie do końca zgadzam. Tzn. na pewno oczekiwania są i ten mecz nie był wystarczający, ale jednak w pierwszej połowie w jakims stopniu robił wiatr z przodu. Miał nawet wpływ na jedną z bramek Coutinho. Mecz jak dla mnie przeciętny, ale żeby od razu rozczarowujący? Tak to można powiedzieć o dzisiejszej grze Yerry’ego Miny, wspomnianego wcześniej Busquetsa czy Suareza, który był jednym z najgorszych na boisku, a przecież jest kluczowym piłkarzem dla Barcelony.

1

Przecież Alba grał.

1

Bez przesady, nie było Roberto, Umtitiego, Messiego, a Pique wszedł jak Vermaelen złapał kontuzję, czyli jedna zmiana w plecy. Poza tym, jak widać zamiana Umtitiego na Minę to bardzo duży spadek jakościowy. Messi jednak to też inna półka, niż Dembele, z całą moją wielką sympatią do tego chłopaka.

0

Kompromitacja. Nie sądziłem, że jeszcze w tym sezonie to powiem, ale Barcelona wygląda gorzej, niż w meczu z Romą. O ile w pierwszej połowie wydawało się jeszcze, że mogą coś zrobić, tak teraz, żeby w ogóle zremisować musieliby w tym momencie wskoczyć na poziom, który wydaje się być dzisiaj nieosiągalny.

1

Iniesta nie gra nawet źle, jak na razie jestem zawiedziony Busquetsem. W destrukcji niewiele wnosi, a sprawia wrażenie niedokładnego. Rakitić jak na razie niewidoczny, ale chociaż Coutinho i Dembele się rozkręcają.

0

Linia obrony na razie gra fatalnie. Nawet nie chodzi o indywidualne zagrania, chociaż też, ale z tyłu nie ma za grosz spokoju, a to raczej nie ułatwia gry pomocnikom i napastnikom. Zobaczymy co się będzie działo.

1

No i bardzo dobrze, mam nadzieję na więcej roszad w składzie. Najchętniej zobaczyłbym taki skład : Ter Stegen; Semedo, Mina, Vermaelen, Digne; Dembele, Rakitić, Paulinho, Coutinho; Suarez, Paco.

0

Zgadza się, Aleña, ważna postać drużyny rezerw, chłopak który gra tam trzeci rok, zagrał dla nich 70 meczów i ma za sobą 7 występów dla pierwszej drużyny. Jak dla mnie widać różnicę między jego sytuacją, a np. Mirandy.

1

Z Grimaldo była trochę inna sytuacja, bo on był ponad poziomem drużyny rezerw, a nie dostawał żadnych szans, nawet na potrenowanie z pierwszym zespołem, mimo, że Enrique brał na te treningi niemało zawodników z Barcelony B i odszedł, bo nie miał już cierpliwości. Poza tym, zagrał prawie 100 meczów w rezerwach, Cucurella ma ich o 50 mniej. Ja jestem jak najbardziej za stawianiem na młodych, ale nie tak drastycznie, że nagle 20 latek z 40 meczami w rezerwach, spadkowicz z drugiej ligi ma grać 20 meczów dla Barcelony w sezonie (tyle zagrał w tym sezonie Digne, a i tak są pretensje, że gra za mało i Alba nie odpoczywa). Wolałbym, żeby zdobywali minuty, rozwijali się i dostawali swoje szanse na pokazanie się trenerowi. Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby Cucurella poszedł na wypożyczenie do drużyny z La Liga, Digne został i dalej grał 20 meczów w sezonie, a Miranda regularnie grał w w rezerwach i dostał szansę na debiut w pierwszej drużynie. Za rok się okaże na kogo warto postawić, a dla kogo to za wysokie progi, ale na dzisiaj nie ma takiego pośpiechu.

1

Stary slogan, który niewiele mówi. Poczytaj sobie ile realnie wprowadził Guardiola wychowanków z rezerw, wprowadził (podpowiem, Messiego, Xaviego, Iniesty, Valdesa ani Puyola nie.), a nie dał szanse debiutu, co się z większością z nich działo potem, a przede wszystkim jakie były okoliczności, co działo się w klubie jak Rijkaard kończył pracę. Guardiola stworzył całkowicie nowy projekt, potrzebował nowych ludzi, a to był jeden z najlepszych okresów dla Barcelońskiej cantery. Zobacz ile gwiazd zobacz ile gwiazd przewinęło się przez Barcelonę w tym okresie, zobacz ilu wychowanków nie poradziło sobie z wielkością tego klubu i zginęło gdzieś między setkami innych, przeciętnych graczy. Valverde ma inną sytuację, bo on walczy o utrzymanie się na szczycie, ma świetną kadrę, która wymaga odmłodzenia i uzupełnienia, a rezerwy niestety są w kryzysie i oczekiwanie, że nastolatkowie, którzy nie potrafią utrzymać się w drugiej lidze hiszpańskiej nagle okażą się być na poziomie jednego z największych klubów świata jest naiwne. Przecież tutaj większość kibiców oczekuje co roku trypletu.

1

Jeszcze Cucurellę bym zrozumiał, chociaż się nie zgadzam, ale Miranda? 7 meczów na poziomie rezerw Barcelony, które spadają do trzeciej ligi i kilka meczów w młodzieżowej Lidze Mistrzów to jego dorobek na ten sezon. Chłopak musi przynajmniej zagrać jeden pełen sezon w rezerwach, potrenować z pierwszym zespołem, zaliczyć chociaż debiut w pierwszej drużynie, żeby być realną opcją na bycie zmiennikiem dla Alby. A w Cucurellę bardzo wierzę, ale on też nie ma doświadczenia. Wyobraź sobie, że Alba łapie kontuzje i Barcelona ma zagrać ćwierćfinał Ligi Mistrzów z takim Tottenhamem, Bayernem czy Juventusem. I co? Cucurella czy Miranda? Co tu porównywać, spadkowicze z drugiej ligi hiszpańskiej i zawodnik pierwszego składu wicelidera Ligue 1.

2

Na pewno dobry obrońca, perspektywiczny i pewnie większość fanów chciałaby, żeby został, ale dobro klubu jest najważniejsze, dawanie kosmicznych pensji, opóźnianie transferów w oczekiwaniu na jego decyzję, to nikomu nie pomoże, a Barcelona nie powinna pozwolić sobie na „utratę” takich talentów jak De Ligt czy Lenglet, na których są chętni. Tak jak napisał kolega na dole, w razie jego odejścia i wypożyczenia Miny, transfery De Ligta i Lengleta byłyby świetnym rozwiązaniem, przyszłościowym, raczej bez dużego spadku jakości.

0

Coś mi się tu nie zgadza, idąc tym tokiem rozumowania, gdyby dostał od Barcelony 148 mln euro, podatek 48% wyniósłby ok. 71 mln, czyli też nie miałby 100, które miałby wpłacić. Gdyby po potraceniu podatku miało mu zostać 100 mln, to Barcelona musiałaby mu przelać prawie 192,5 mln euro. Tak to chyba jednak nie jest. Możesz podać jakieś źródła, które potwierdzają to co mówisz?

1

Najbardziej szkoda mi Costasa, bo zapowiada się na prawdę fajnie, ale z drugiej strony, raczej i tak nie zaistniałaby w pierwszej drużynie, skoro jest Umtiti, Mina, wypożyczony Marlon, myślą o zakupie De Ligta i Lengleta, a w rezerwach jest jeszcze Cuenca. No nic, oby Pimienta to poukładał i postawił na swoich utalentowanych podopiecznych z Juvenilu.

0

Fajny skład i w końcu 4-3-3 z Messim na środku! Jestem ciekawy jak będą wyglądać Dembele i Coutinho na skrzydłach. Ja co prawda dałbym odpocząć Busquetsowi, ale z drugiej strony, nie ma kto go zastąpić. Fajnie, jakby w drugiej połowie swoje szanse dostali Mina i Alcacer.

0

Nie jest powołany.

0

Właściwie to na początku nie chciało mi się nawet odpisywać, ale myślę, że warto Ci coś wyjaśnić. Po pierwsze, nie dorabiaj ukrytych teorii do tego co piszą inni, a z faktami polemizuj faktami. To, że Ty się czegoś dopatrzyłeś bardziej świadczy o tej Twojej „otwartej głowie”, niż o tym co ktoś realnie chciał powiedzieć. Po drugie, jak nie masz argumentu, to po prostu nie odpowiadaj, albo przyznaj, że źle zrozumiałeś, nadinterpretowałeś, etc. To wyglądałoby dużo lepiej, niż prowadzenie wojenki. I po trzecie, ostatnie, takie tępe i infantylne teksty jak o pani od polskiego zostaw dla siebie, swoich koleżków i innych ludzi Tego pokroju. Nikomu nie chce się czytać wypocin takiego domorosłego filozofa i Twoich nieudanych prób powiedzenia celnej riposty. Szczególnie kiedy nie wiesz ile lat ma Twój rozmówca, a podejrzewam, że sam ledwo od ziemi odrosłeś i chcesz anonimowo, w internecie budować swoją samoocenę. Smutne. Wolałbym usłyszeć jakieś argumenty i pogadać o piłce, od tego jest to forum. Nie będzie chciało mi się już odpisywać, więc żegnam.

0

Nie nakręcaj się tak, bo zacząłeś pisać bzdury. Gdzie zobaczyłeś, że sevs obwinił Suareza za porażkę z Romą to chyba tylko Twoja „otwarta głowa” wie, a to, że Suarez w LM jest nieskuteczny jest faktem. Nie jest bezużyteczny, ma wpływ na grę, ale w tym sezoniejietsety nie jest skuteczny. Tyle. Dlatego prawdopodobnie potrzebny będzie napastnik, taki jak choćby Griezmann, który jest bramkostrzelny i kreatywny. To wyjdzie na lepsze Barcelonie, a może i Suarezowi, który będzie mógł częściej odpocząć.

0

Raz wykorzystuje, a raz nie. Nie mówię, że trzeba go sprzedać, ale to nie jest takie proste. Sztab musi zdecydować ilu pomocników potrzebuje i przede wszystkim kogo. Denis nie jest aktualnie na takim poziomie, że Barcelona go potrzebuje, a jeśli w jego miejsce miałby przyjść ktoś, kto walczyłby o pierwszy skład to nie miałbym nic przeciwko takiej wymianie.

2

Podejrzewam, że zanim Arthur wszedłby na ten „legendarny” poziom, Busquets nie byłby już w pierwszym składzie :)

0

No sory, ale co Ty porównujesz. Po pierwsze inni piłkarze, inne doświadczenie i zupełnie inne okoliczności. Po pierwsze, Pique do Barcelony wrócił, jest wychowankiem i styl gry jest dla niego całkiem naturalny. Po drugie, zanim wrócił do Barcy, rozegrał kilkanaście meczów dla Manchesteru United, gdzie to zupełnie inny poziom wymagań i presji, niż w Palmeiras, a dodatkowo rozegrał sezon (22 spotkania) w Realu Zaragoza, który nie tylko grał wtedy w Hiszpańskiej ekstraklasie, ale skończył sezon na 6 miejscu. Został kupiony jako młody wychowanek, który już coś pograł w europejskim futbolu, a to, że przebił się do składu to przecież głównie zasługa Guardioli i tego, że była potrzebna zmiana, której Pro się nie bał. Valverde nie tylko jest innym trenerem, ale też pracuje w zupełnie innych warunkach. Klub od lat jest na topie i są wobec niego zupełnie inne wymagania, niż były wobec Pepa, potrzebuje pewnej kadry, zawodników którym ufa, którzy prezentują wystarczający poziom, żeby nie stracić posady i nie mieć sezonu w plecy. Ja Minie kibicuje, ale nie wygryzie ze składu Pique, ani Umtitiego, a skoro klub chce kupić Lengleta (słusznie!) to grać będzie mógł tylko na wypożyczeniu i to jest dobra opcja dla obu stron, bo kiedy kończyć karierę w Barcelonie będą Vermaelen czy Pique, do wyboru będzie ktoś ograny, z doświadczeniem. Spokojnie! Jeśli tam pokaże się z super strony, na pewno wróci do Barcelony, a jeśli nie, lepiej postawić na kogoś innego.

0

No właśnie dlatego, że potrzebuje gry, wypożyczenie może być jedyną opcją.

1

Właśnie chciałem napisać to samo. Wartość Dembele na transfermarkt nigdy nie wynosiła 105 milionów. Więcej, przed transferem do Barcelony było to 33 mln. Tak samo wartość Gomesa nigdy jie wynosiła tyle ile Barcelona za niego zapłaciła. I tak możemy wyliczać w kółko. Warci są tyle ile da za nich pracodawca, a wiedząc, że Gomesem interesuje się Tottenham, Barcelona może być bardzo mało stratna, o ile w ogóle. Moim zdaniem, ze sprzedaży Gomesa, Alcacera, Vidala i Denisa byliby w stanie wziąć 80-90 mln, czyli mniej więcej tyle, ile za nich dali.

2

Ja uważam, że powinni go sprzedać. Nie bawić się w żadne wypożyczenia. Trochę tu już jest, nie przekonał do siebie ani Enrique, ani Valverde. Nie wierzę w to, że mając Busquetsa, Coutinho, Rakiticia, Dembele i kupując jeszcze przynajmniej jednego pomocnika jego rola będzie większa, niż teraz. Valverde musiałby bardzo zmienić system gry, a na to się nie zapowiada i z resztą nie ma powodu, żeby go zmieniać. Za Denisa można spokojnie spróbować wyciągnąć 35 mln euro, a za te pieniądze już można sprowadzić młodego pomocnika, który za jakiś czas może zastąpić Rakiticia. A sama Valencia i możliwość pracy z Marcelino jest dla niego świetną opcją i tam będzie mógł rozwinąć skrzydła, będzie grał częściej i na pozycjach, które mu odpowiadają, przy jednak mniejszej presji ze strony otoczenia. Poza tym, transfer Denisa mógłby otworzyć drzwi do pierwszego zespołu Aleñii. Bardzo go lubię, ale po prostu wydaje mi się, że lepiej będzie jak odejdzie np. do takiej Valencii.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?