SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@4Fabregas4 czasem tak sobie myślę, że specjalnie prowokujesz. Bo ciężko uwierzyć, że takie tezy stawiasz na poważnie
0
Najlepszy prezent dla Barcy jaki mogliby zrobić to ściągnięcie Mou na ławkę Realu - nasi mogliby się skupić na LM i rywalizacji z Atletico
0
@Łuk@sz Oni pokazują, że z dyscypliny będą się śmiali zawsze - po prostu to nie ich etos. Bez VARu jeszcze jakoś szło, w LaLidze na karne z kapelusza mogą liczyć ale ich sprawa - bardziej interesują mnie nasze sukcesy nich ich porażki czy pomysły na siebie
0
Porąbane czasy - nie zgadzałem się z Borkiem odnośnie jego wypowiedzi co do odczuwania presji i aspekt finansowy nie ma tu znaczenia. Nie przepadam za Araujo, chciałem od dawna żeby klub go wytransferował ale teraz mam nadzieję, że staniemy na wysokości zadania - jako klub i jako społeczność Barcy. Jeśli rzeczywiście coś w nim pękło to mam nadzieję, że da rady z tego wyjść. Nawet chęć sprowadzenia kogoś do drużyny powinna być umiejętnie skomunikowana Ronaldowi - że to po to aby nie czuł presji czasu i spokojnie doszedł do siebie.
1
Xabi to dobry trener ale on kompletnie nie wpisuje się w potrzeby Realu - tam od lat sukcesy odnoszą trenerzy którzy niczego od piłkarzy nie wymagają, a już absolutnie nie mogą wprowadzać wymagań co do jakiegoś systemu gry. Mnie się od początku nie chciało wierzyć, że Perez wytrzyma ciśnienie więc nie jestem zaskoczony zamieszaniem. Gdyby mu dali pracować i stanęli za nim to część piłkarzy by się ogarnęła i naprawdę nieźle by na tym wyszli. I swoją drogą, po ograniu nas było bicia w tony jak to projekt gotowy, w zasadzie autostrada do tytułu najbardziej galaktycznej drużyny w historii wszechświata no i w miesiąc się zesr..ło. No nic - u nas też nie ma tych wypieków co w zeszłym sezonie (uważam, że graliśmy lepiej wiosną), mamy swoje problemy i trzeba trzymać kciuki żeby Flick je eliminował. A Real niech się kisi w swoim świecie spisków i Viniego the best ever :)
5
Lubię Alvareza ale jego to trzeba było kupować jak był do wyjęcia z River. Wtedy się zdecydowaliśmy na Ferrana. Dziś ten transfer dla mnie jest umiarkowanym pomysłem bo nawet jakbyśmy chcieli się z tematem zmierzyć latem to trzeba będzie gigantyczne pieniądze wyłożyć - tak na transfer jak i na pensję. Dla jasności - bardzo lubię tego zawodnika i pisanie, że zmalały jego szanse bo komuś umiarkowanie się spodobał jego występ w jednym meczu jest wymysłem świadczącym o ignorancji. Większy sens widzę w ściągnięciu latem Lautaro z Interu - wydaje się, że jednak kasę znacznie mniejszą trzeba będzie wyłożyć i facet fajnie do nas pasuje. Etta Eyong też jest spoko pomysłem i wydaje się że budżet na ten transfer (kwota + pensja) znacznie mniejszy by był
0
@szyna192 To co klakierzy Realu wygadują zostawię z boku - jest pewien poziom głupoty którego szkoda komentować. Gościu takie kocopoły tam opowiada, że ciężko mi przyjąć że sam w to wierzy. W Twoich wywodach jest jednak trochę nieścisłości. Czy Franco pomógł? No trochę pomógł - choćby to że powstało Camp Nou i jednak klub zrobił duży przeskok. Historia meczu 11-1 też aż tak łatwa jak opisałeś nie była choć zdecydowanie nie przegraliśmy na uczciwych zasadach. Uważam, że jeden i drugi klub ma swoje przywileje w Hiszpanii ale z drugiej strony mnie to nie dziwi - jak braknie jednego to LaLiga nie ma sensu. I nie jest to brak szacunku dla pozostałych klubów tylko po prostu Barca i Real to dwa największe kluby piłkarskie w skali świata.
1
"W klubie każdego dnia coś się dzieje" - to akurat prawda i spory problem, tak dla trenera jak i drużyny. Jeśli nie sprzedajemy Mareczka to jak zarejestrujemy Joan Garcia? Bo z tego co kojarzę to jest na pensji Mareczka zarejestrowany i z tego względu była ta awantura o czas trwania leczenia. Chyba że jakiś szejku zrobił nam darowiznę na poziomie 500 mln tylko nie nagłaśniano tematu... To że nikt nie odejdzie to pal licho, gorzej że nikt nie przyjdzie. A nawet ten geniusz zarządzania zauważył, że w zeszłym sezonie była para Inigo-Cubarsi (inna sprawa, że defensywa to akurat poza początkiem sezonu to nie był jednak monolit). Panie Deco - a dlaczego nie ma Inigo? Albo kogoś kto go miałby zastąpić? Bo to chyba "poletko" dyrektora sportowego.
Lubiłem go jako piłkarza ale teraz mnie tak drażni jak mało kto w ostatnich latach. Naprawdę ciężko o gorszego ogórka na tym stanowisku
1
Jak klub pisze miesiąc to w lutym na playoff w LM może będzie dostępny... Z nim to w zasadzie chyba nie było kibica Barcy który nie myślał już od tygodnia kiedy znów Dani zjedzie do bazy (w jego przypadku do szpitala)
0
A to tego nie rozbiega? Niech pogada z Łysym Luisem na kadrze... A tak na poważnie to jednym z problemów tego klubu jest przepłacanie tego typu asów, którzy mogą być uzupełnieniem składu ale dostają gwiazdorskie kontrakty i później prawdziwym liderom trzeba płacić jeszcze więcej. Dla mnie tak Olmo jak i Araujo to nieadekwatne obciążenie budżetu. Jednego i drugiego to raczej umiarkowanym fanem jestem - Araujo tradycyjnie się wyłącza z grania (w tym roku nie było kontuzji to musi odetchnąć mentalnie własną bezmyślność) na tym etapie sezonu (jak kiedyś kontuzje Ney'a w okresie okołourodzinowym siostry). Olmo wypada co kilka meczy więc planowanie z nim sezonu nie wchodzi w grę - mam wrażenie że to zawodnik dla którego RB Lipsk to było idealne środowisko, bez specjalnej presji, coś tam powalczy ale pretendentem w LM nie będą
0
@Murazor jednym obrońcą cały sezon czy nawet pół nie zagrasz. Piszę o dwóch bo Christensen ciągle z bolącym brzuszkiem po korytarzach Camp Nou się kręci więc w praktyce masz dwóch stoperów - Cubarsi i Eric. Choć zgadzam się, że nawet jeden dodatkowy to mocny plus w naszej sytuacji
0
@Lukas82 Nawet za kasztanów w ostatnim okresie kontraktu się płaci więc za darmo to żaden deal dla nas. Nie mówię, że mamy stawiać jakieś chore warunki ale nawet jak byśmy chcieli Schlotterbecka zimą to pewnie 3-5 mln trzeba wyłożyć. To dlaczego Araujo miałby pójść za darmo?
0
W zeszłym tygodniu pisałem i podtrzymuję własne wątpliwości po tej wiadomości. Z jednej strony bardzo bym chciał się gościa pozbyć bo ani on topowy, ani tani w utrzymaniu. Problem polega na tym, że nawet jak on jest to mamy niedobór grających stoperów w kadrze. Jego transfer musiałby wiązać się ze ściągnięciem co najmniej dwóch innych stoperów, a to wydaje mi się nierealne - i ze względu na finanse klubu i zdolności dyrektorskie Deco. Gdybym miał jednak do wykorzystania życzenie do Mikołaja to zamiana w kadrze od stycznia nazwiska Araujo na Schlotterbeck/ Guehi byłaby mile widzianą zmianą. Ale schodząc na ziemię - poza ligą arabską to ciężko mi uwierzyć, że ktoś go od nas wyciągnie - w Europie kluby które stać na wyłożenie za niego sensownych pieniędzy po prostu tego nie zrobią bo i po co miałyby się osłabiać i jeszcze za to płacić, a już na pewno nie dadzą mu kontraktu zbliżonego do tego co dostaje w Barcelonie.
0
może polska liga - w sumie obojętne która? Wieczysta w takich transferach się specjalizuje ;) grunt żeby zszedł z paska płac w Barcelonie
7
@xavi890 Argument z ciemnych czeluści... Oglądałeś jakiś mecz z jego udziałem? Bo akurat podpowiedź bardzo trafna - to naprawdę chłop co dałby nam siłę i nie brakowałoby w dodatku jakości. Jeśli byłby opcją za 30 mln to naprawdę okazja rynkowa
2
Nawet niewiadomo czy śmiać się czy wściekać - gość odwalił szopkę i musi odpocząć psychicznie... Luzik, a kto w tym czasie ma grać bo drugi stoper ma permanentny rozstrój żołądka? Ktoś ma poważnie ten klub traktować przy takich newsach?!
0
Ktoś wcześniej trafnie wskazał nazwiska Upamecano, Konate, Guehi, Vlahovic. Do tego obrońca BVB i Sportingu powołani w artykule też są spoko opcjami. Myślę, że wyciągnięcie Schlottenberga czy Guehi zimą nie jest opcją nierealną - kończą im się kontrakty, można za niewielką kwotę wytransferować, może nawet obydwóch. Vlahovic moim marzeniem nie jest ale przy ilości podań to on może naprawdę tu ładować bramek. Jeśli jednak mógłbym marzyć zapominając o kasie to nie żaden Haaland tylko pomyślałbym nad wyciągnięciem Bastoniego i Martineza z Interu - obydwaj do naszego grania idealnie pasujący.
3
Chciałem żeby odszedł zimą jak była szopka z Juve. Nie udało się i nie wyszło też latem. Trudno - na dziś nie ma wyjścia. Jeśli krytyka nie zadziałała to może po kolejnym wyskoku pomoże odmienna postawa zespołu i trenerów. Choć dalej w typa nie wierzę to mamy patową sytuację tzn. my potrzebujemy jednego dodatkowego stopera a nie skreślenia jednego z tych co mamy. Ogólnie to zimą przydałby się transfer lub wypożyczenie, nawet jakiegoś weterana co by uspokoił grę obronną. Liczyłem na Duńczyka ale on co poważniejszy mecz to sraczki dostaje, Araujo palą się zwoje i zostajemy z Ericiem i Cubarsim. Ogólnie spoko, ale musi być alternatywa. Pytanie kogo dałoby się zimą tu ściągnąć, szczególnie z operujących lewą nogą i potrafiących wyprowadzić piłkę. Idealny dla mnie Bastoni ale to opcja na zimę nierealna. A dopiero jak będzie ze dwóch nowych stoperów to można kombinować nad pozbyciem się Urugwajczyka. Inna sprawa, że w sytuacji gdy młodzi go mocno cenią to może lepiej niech siedzi nawet na ławce ale zostanie.
8
Wychodzi na wierzch dokładnie to co było wiadomo w chwili dogadywania kontraktu - Alonso to trener uporządkowany, który wdraża określony system. Real najlepiej gra jak trener daje zawodnikom wolną rękę. Co prawda wtopy też wtedy najbardziej spektakularne ale nie ma przypadku w tym, że LM z nimi 3x wygrał Zizou a nie np. Benitez.
No i czekam na reakcję Pereza jak powie, że te trzy remisy to skutek tego, że Barca płaciła Negreidzie, kara za niepodpisanie CVC i sędziów co grożą Realowi przed meczami... A tak na poważnie to o ligę niech się nie boją - z tym czy innym trenerem i tak mają miejsce w TOP3 - raz że skład zawsze będą mieli mocny, dwa, że jak już będzie opornie szło to dostaną karnego
5
"Bronić LaLigi to także, na mój sposób, bronić Realu Madryt." - to jest idealne podsumowanie jego działalności w LaLiga
0
Uważam, żeby byłby to świetny ruch - zawodnik doświadczony, podnoszący poziom, o nieco innym profilu niż Balde a jednocześnie nadający się z nim do rywalizacji. I pewnie cena też nie byłaby kosmiczna
0
W tej Hiszpanii to ciągły dylemat co gorsze - poziom sędziowania czy poziom dziennikarstwa. I żadna z grup nie chce ustąpić miejsca na podium dokonując coraz gorszego samozaorania...
2
Conte i słabe wyniki w pucharach? Szok i niedowierzanie... Czy to z Chelsea, czy z Juve czy z Interem - za każdym razem było to samo. Dlaczego zatem nagle z przeciętnym Napoli miałby zwojować europejską scenę?
Co do Xaviego to chyba liczy na wygraną Fonta i powrót do Barcy bo inaczej jego wstrzymywania się od podjęcia pracy nie jestem w stanie wytłumaczyć. Alternatywne dwa wytłumaczenia to rzeczywiście jakaś kwestia osobista albo te propozycje to wyłącznie w rzeczywistości medialnej występują. Każde tłumaczenie z tych trzech równie prawdopodobne - ja Xaviego na trenera powtórnie bym nie zatrudnił po tym co zobaczyłem. To wybitne prowadzenie zespołu o którym pisze @4Fabregas4 to wyłącznie jak dla mnie w świecie fantazji - mistrzostwo było ale patrzeć na grę się nie dało już wtedy, rekord wyników 1:0 z naprawdę w większości przeciętnymi drużynami i do tego konieczność obserwowania przy linii furiackich zachowań trenera, który odpalał się przy pierwszej lepszej okazji. Bardzo lubiłem go przez większość kariery piłkarskiej ale trenerem to dla mnie został wyłącznie ze względu na nazwisko
0
@Baratheon Za Lapcia mieliśmy pół sezonu kiedy rozegraliśmy Real z bramkami Auby, w sezonie mistrzowskim 2x wygrana, w kolejnym przegraliśmy, ale z Hansim 4 na 5 wygranych - generalnie Real bilans z Barcą Lapcia ma kiepski. To nie kwestia dowartościowania się bo to nie ja wygrywam tylko drużyna której kibicuję i moja zasługa w tym żadna. A poza tym, wyniki z Realem to nie clue tej wypowiedzi
1
@4Fabregas4 Po prostu pamiętam czasy Barto, Gasparta i innych tego typu wynalazków.
Sportowo - znacznie podgoniliśmy Real w mistrzostwach Hiszpanii, w meczach bezpośrednich z Realem od czasu powrotu przegraliśmy ostatni mecz i w drugim sezonie Xaviego - poza tym wygrywaliśmy. Jego kadencja to 3 x LM - poza nim łącznie x2 więc niezły bilans jak na tą mierność o której piszesz.
O stadionie tak jak pisałem - wygłupy z kolejnymi terminami to jedno ale w sobotę gramy tam mecz, kolejne etapy to kwestia czasu bo i prace zakontraktowane i finansowanie zabezpieczone. Za jego kadencji była pierwsza koncepcja (240 mln), za jego drugiej kadencji rzeczywiście zabrano się za sprawę i remont trwa. Można się śmiać z deklaracji ale po 70 latach remont częściowo już zrobiono. Chciałeś szybciej? Nie ten kraj, w Hiszpanii tak wyglądają realizacji inwestycji. Ruszy stadion w sobotę to zaraz zaksięgują te loże i będziesz miał zasadę 1:1. Nie zgodził się na kontrakt z CVC i za to szacun - jak pokazuje sytuacja innych klubów w LaLiga żaden na tym nie skorzystał, w komplecie mają problem z FFP, a prawa do tv stracili na dłużej niż my część z nich w ramach tych mitycznych dźwigni. A same finanse to też efekt zasad LaLiga - Tebas zmian dokonuje nawet w trakcie sezonu więc ciężko w tym funkcjonować. Poczekaj na finał kadencji i nagle jednak może to wyglądać inaczej niż dziś bo niestety naprawianie wymaga czasu i nie widać długo efektów. Zwykle po prostu po najgorszej robocie przybywa mądrala który rozdaje pieniądze nie myśląc o konsekwencjach i wtedy uchodzi za "dobrego wujka" tylko z szambem zostawia już innych
20
Ekipa Lapcia ma sporo za uszami - mnie jako kibica najbardziej drażni Deco ze swoją niekompetencją. Ale też jako kibic widzę Lapcia trochę tak, że kolejny raz wszedł do klubu na łopatkach i może czasem populizmem, czasem takimi kanciastymi działaniami ale jednak po raz drugi wprowadza klub na wyżyny, porządkując szereg spraw. Może nie wszyscy pamiętają ale pierwszą kadencję też zaczął w miejscu gdzie Barca ledwo złapała się do pucharów z masą "wynalazków" w składzie. Oddawał stery w klubie po 2 LM, ze składem pełnym wychowanków, uporządkowanymi finansami, projektem przebudowy stadionu za 240 mln, innymi sekcjami w topie w swoich sportach i generalnie chyba w najlepszym momencie swojej historii. Przyszedł Rosell (sporo podobieństw do jego przekazu ma Font) i Barto - chwilę udało się pojechać na tym co stworzył Lapcio ale szybko klub stał się memem, Barto doprowadził do ruiny finansowej, stadionu nie tknięto przez 8 lat, a symbolem zmian w składzie stała się zmiana na pozycji "9" - zamiast Eto czy Suareza mieliśmy Martina Braithwite (przepraszam jeśli coś przekręciłem w nazwisku). Wrócił więc Lapcio, Realem wyciera podłogę, Barca Femeni została w zasadzie najlepsza w Europie, skład wzmocnił, dalej mamy fun z oglądania klubu, a stadion jednak zdaje się zmierzać ku końcowi przebudowy - wiem, że kolejne deklarowane terminy to kabaret ale ogólnie przed wyborami są spore szanse na skończenie przy najmniej części i robienia reszty siłą rozpędu. Finanse jednak poprawie uległy, pensje zjeżdżają do logicznego poziomu. I jak już się trochę stabilizuje to nagle Font na białym koniu będzie mądrości głosił... Lapcio inny nie będzie ale jako kibicowi mnie taki wystarczy - kibicuję od początku lat 90-tych i każda jego alternatywa kończyła się gorzej więc wolę jego z jego wadami
1
Dla mnie bezdyskusyjnych w XXI w. z graczy transferowanych to jednak dwóch Brazylijczyków: Ronadinho (który dla mnie jest najlepszy ever i niezmiennie go uwielbiam) i Dani Alves. R10 zaryzykowałbym że zmienił nasz klub niczym lata temu Cruyff. Dani Alves stał się "wzorcem z Sevres" bocznego obrońcy Barcy. I ten jego last dance po przyjściu Xaviego - trenera był bardzo ważnym impulsem. Na trzecim miejscu chyba umieściłbym Suareza i Eto - obydwaj przyszli i zabetonowali "9" na lata, przy okazji walnie się przyczyniając do sukcesów. Do zamknięcia pierwszej piątki dopiszę jednak Albę i Pique - obydwaj trafili tu w drodze transferów, obydwaj naznaczyli ten zespół, a taki Gery to mam nadzieję, że jeszcze swoją pieczęć tu odciśnie w gabinetach. Reszta już bez rozróżnienia hierarchii. Ale gratuluję fajnego pomysłu na zabawę w przerwie reprezentacyjnej. Aha, czytając komentarze przypominam, że Cocu, de Boer czy Rivaldo to w latatach 90-tych przychodzili.
MAtS (choć to bardziej wynik braku wyboru - najpierw grał VV, później krótko Bravo, a na Garcia jest jeszcze za wcześniej by go tu wpisywać);
Obrońcy: Pique (bo to jednak transfer, chyba 3 czy 5 mln), Marquez, Alves, Alba
pomocnicy: Ronaldinho, Deco, Rakitic
Atak: Suarez, Eto, Giuly (choć Neymar był lepszy to jednak Francuz przyszedł w momencie w którym bardzo pomógł odkręcić klub na drogę sukcesów)
rezerwa: Neymar, Yaya Toure, Mascherano
0
Coś ta metoda średnio skuteczna. Ale z drugiej strony - niech wyzdrowieje i może poszuka jakiegoś klubu bo poza przebłyskami ze średniakami to niewiele z niego pożytku. To jest po prostu gwiazdor średnich klubów, a na najwyższym poziomie znika z pola widzenia
3
Jak już jesteśmy na etapie grilla jednoczącego to mamy po sezonie...
1
Zgoda z tym, że w mocnej drużynie z topowej ligi akurat on czy Leo dalej waliliby po 20-30 bramek na sezon. Ale z mocą tej ligi arabskiej to jednak trochę pojechał - we francuskiej może i PSG jest poza konkurencją ale OM, OL, Racing czy kilka innych klubów to naprawdę nie są przypadkowe zespoły. Wielka trójka portugalska to też klasowe zespoły i nawet jednego takiego w lidze arabskiej nie ma. Niesamowity piłkarz, wielki szacunek za dokonania ale czasem mógłby swoje złote myśli zachować dla siebie bo nawet mnie - jako kibicowi Barcelony - to on już niczego udowadniać nie musi a na siłę próbuje