challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Kazdy komu lezy (przynajmniej choc troche, mi tak) na sercu poziom tej ligi, wie, ze to decyzja skandaliczna. Wplywy powinny byc mniej wiecej rowne dla wszystkich, bo tylko to prowadzi do sportowego awansu calej ligi i choc wzglednego wyrownania poziomu (przyklady: Bundesliga, wczesniej Premier League). Barca i Real by nie zbiednialy, a innym klubom i klubikom daloby gwarancje stabilnosci jutra i perspektywego choc troche silniejszego skladu w przyszlosci. Ponadto, Barca i Real pod wzgledem wplywow z transmisji imho powinni poczuwac sie do bycia marketingowa lokomotywa dla calej ligi, a nie tylko dla samych siebie. Bo moze nie tym razem, ale za X-XX lat moze sie to skonczyc rebelia zabiedzonych klubow i Real z Barca beda mogly sobie pograc w lidze dla dwojga.
Mam nadzieje, ze wysilki del Nido i innych "rebeliantow" skoncza sie zmiana tej decyzji.
0
@Krolewskikibic: Szkoda, ze nie zrobiles analizy z ostatniego miesiaca i wtedy w ogole wyszlo by, ze Vilanova gada kompletne glupoty, bo Real wydal zero euro, a Barca zaklepala sobie Afellay'a.
Stwierdzenie w 'ostatnim czasie' oznacza, ze mowiacemu moze chodzic o ostatnie kilka lat, jak ktos juz powiedzial. Zostanmy przy samych ostatnich 2 latach, po tym jak wrocil Perez i rachunek tez bedzie Ci sie zgadzal.
Vilanova pilkarzem wybitnym nie byl, ale nie zachowuje sie po 40-ce, jak facet, ktory o niczym innym w zyciu nie marzyl niz nim byc i nie moze do dzis przebolec, ze nie mial do tego okazji. Mou dzis nadrabia te zawiedzione nadzieje. Na kazdym kroku dzialalnosci zawodowej:), bo poza tym jest chyba fajnym gosciem, dumnym ze swojej rodziny i poswiecajacym jej mnostwo czasu, uwagi i uczuc. I wszystko to ja potrafie dostrzec jako kibic Barcy, a Ty nie potrafisz jako domniemany kibic Realu:)
@robsson: Moja ulubiona czesc takich newsow na wiadomej stronie, to jak zwykle komentarze. Mozna zejsc ze smiechu nad "poziomem" "dyskusji":)
@rafa324: Real Pelle potrafil na koniec sezonu grac calkiem atrakcyjna dla oka pilke, ktorej Real Mou nie zagra jeszcze przez jakis czas. A to jest zasluga:)
@zxcv: szczegolnie na San Mames, gdzie gdyby nie bramka po dobitce w ostatniej chwili meczu, byloby 0-0. Albo 1-0. A i tak za chwile powinno byc 1-1. Chyba, ze nie ogladales tego meczu, bo to jakos przypadkowo typowe dla polskich kibicow Realu, ze potrafia rozmawiac tylko o dobrych meczach/wynikach swojego klubu (np. Milan ostatnio, ale bylo przechwalek np. u Wolowskiego), a o takich meczach jak Levante - cisza, jak w zenskim klasztorze po wieczerzy...
0
@chwast: Znowu to samo. TO WINA BENITEZA, bo Mou trenuje wylacznie z pilka i gracze Interu nie byli przyzwyczajeni do takiego natezenia silowni, jakie zafundowal im przybyly z PL Benitez. Ofc, gracze Interu chodzili za Mou na silownie (po czesci efekt: gra Cambiasso, Lucio czy Motty), ale nie codziennie/co 2 dni po godzine lub dwie, jak jest to za Beniteza.
Efektem tego - kontuzje miesniowe, a w Interze masz dzis prawie same kontuzje miesniowe. albo wynikajace z wyczerpania organizmu (znow: silownia), jak Sneijder. Abre los ojos.
0
@misiek112: Futbol to nie tylko 11 facetow uganiajacych sie za 11 innymi facetami i walczacych o to, co kiedys bylo napompowanym krowim jelitem, a dzis tez ma latke, tylko, ze Adidasa albo Nike'a. Futbol to elementy socjologii, psychologii, zarzadzania zespolem projektowym (gdzie projektami sa zdobywane trofea), oczywiscie marketingu i paru innych dziedzin.
Mou doskonale o tym wie i kazde jego slowo zorientowane jest na cel. Tym celem jest on w centrum zainteresowan, obrzucanie roznych osob epitetami jak najdzie go ochota (ostatnio Preciado), prowokowanie (trenerow, kibicow, dziennikarzy) i tworzenie spiskowych teorii dziejow (znow Preciado).
Dobrze, ze w tym sporcie nie brak jeszcze tak inteligentnych ludzi, ktorzy potrafia sie w tym polapac (SAF, Wenger, Vilanova, Preciado, Caparros i inni) i podczas, gdy niektorym nie starcza kompletnie nerwow na podjecie rekawicy Mourinho (chocby Preciado czy SAF, ale najlepszy przyklad to Wenger, ktory jest czlowiekiem inteligentnym, ale jednoczesnie dosc nerwowym publicznie i Mou w kazdej niemal wypowiedzi zjadal Bossa na sniadanie, a ten ostatni riposty udzielal gesto, ale nigdy na takim poziomie inteletu czy spokoju, jak Guardiola czy Vilanova - co mowie, jako osoba szanujaca Wengera i lubiaca "jego" Arsenal), to Pep i Vilanova robie ta celnie i z wielka klasa. W bialych rekawiczkach obnazajac tlo jego dzialan i zwykla ludzka malosc.
Tym wiekszym szacunkiem dla Tito i Pepa (bo zgodzimy sie, ze Pep dzieli wiekszosc przemyslen Tito, ale nie mowi ich sam, bo to Tito jest PR'owym bad-boy'em tego duetu) napelniaja mnie takie wywiady, i tym wieksza duma z bycia cule.
0
@duch toma joad: Jak wyjdzie od poczatku Masche, to imho nie ma sie czym martwic. Da CR7 popalic, bo Portugalczyk rzadko gra dobrze, jak ktos mu wiecznie skrobie achillesy. A nie mam watpliwosci, ze Masche (naturallement, w granicach przepisow tudziez pod nieuwage sedziego) bedzie. Pewnie zagra caly najblizszy mecz, co bedzie jego ostatecznym testem na GD. A jak Masche nie wejdzie od poczatku, to wejdzie pozniej. I wtedy - patrz punkt pierwszy.
@lou: I tak zagra od poczatku Higuain, wiec ostatni punkt mozna sobie chyba darowac:) Zapomniales poza tym o Casillasie - juz tam wuj z 4ema bramkami, ale CR7 niedoszla asysta do Naniego:) z Casillasa tez zrobil wiatrak. A jak spojrzec na ostatnich meczow Ikera powiedzmy 10, to szanse Messiego na sukces rosna. Mocno.
@szymonst: Hehe, no ba. Oczy typowe dla Beneluksu, Sylvy De Bie (byl kiedys i jest nadal taki zespol Sylver, muza specyficzna, ale turn the tide do dzis potrafi rozpalic niejedna impreze) ma takie same. A co do newsa - ode mnie sie raczej nie spodziewaj, to nie zczuba he he:P, ale jak zajrzysz na whoateallthepies albo wklepiesz barca wags w google'a, to moze wyskoczy cos ciekawego:) Np. powabna mozesz znajdowac byla dziewczyne Messiego...
florek81: Rzut opaska to duza przewina, ale nie dziwi to nikogo kto widzial Cristiano w wiecej niz 10 meczach. Osobiscie, mnie bardziej zbulwersowalo zachowanie Portugalczyka po faulu Botii
(na tym linku zaczekaj na powtorke), gdy krzyczy mas, mas, mas (wiecej wiecej wiecej - oczywista prowokacja przeciwnika). Mogl s'e pokrzyczec, bo byla 93. minuta, ale w kolejny weekend tez jest mecz... Aha, rozumiem, ze grales troche w pile nie tylko na podworku, ale z kultury dyskusji to nie zwalnia. Spokojniej, bo posypia sie bany.
A co do meczu - powtorze, ze na moje to Hiszpanom po prostu sie nie chcialo (tak, jak w Argentynie), a Portugalii chcialo sie i to BARDZO. Nie dziwne, skoro jedna druzyna to mistrzowie swiata, a druga - zawodzi od lat. Mecz bez znaczenia, wynik podobnie, przynajmniej takie jest moje zdanie.
0
@szymonst: ooo, widze, ze tez esteta:)
0
a co do meczu - wydaje mi sie, ze Hiszpanii nie bardzo sie chcialo (mecze towarzyskie przejmuja tylko takiego jednego Franciszka), ale nie ogladalem tego spotkania, wiec moze/zapewne sie myle? grala cos ta Hiszpania i polegla, czy nie grala nic i miala za swoje?
0
moze zabrzmi to nisko, wiec od razu sorki dla wrazliwcow: Nani jednak JEST najglupszym pilkarzem swiata. Przeciez to nie do wiary, co on zrobil. I to w TAKIEJ akcji... Btw. imho niskie IQ Naniego (na poziomie ryjowki max) powinno byc powszechnie znanym faktem po jego blazenstwach w meczu z Arsenalem 2 lata temu w Carling Cup, gdy ryzykowal zlamaniem nogi swoimi dryblingami i prowokacjami. To, owszem, bylo efektowne i tak, jak bym byl w podstawowce, to wrzucilbym go sobie jego plakat na sciane --- ale Gallas naprawde chcial mu w tamtym meczu urwac z rzyci konczyny. Ergo, przy calym zachwycie nad technika, nie bylo to specjalnie madre, ojj nie bylo.
Teraz ogladam te akcje CR7-Nani juz ktorys raz i za kazdym razem tak samo umieram ze smiechu (albo, jak kto woli, lmfao). I wiem, ze to by sie nie zmienilo, gdybym klikal "powtorz" do konca swiata i jeden dzien dluzej... Przeciez to nie do wiary, niemozliwe, ze mozna byc takim... gamoniem (choc ofc nasuwaja sie inne, ciekawsze slowa:).
Oczywiscie, wielkie slowa uznania dla Cristiano (Geri poplynal, jak na skorce od banana, epicko lykniety... no ale nie bylo bramki, wiec nie ma o czym rozmawiac, nie?) i nawet wyjatkowo nie mam zamiaru kpic z jego, hmm, zawiedzionej reakcji (choc wiem, ze inni nie maja tyle szlachetnosci, polecam np. notke na who ate all the pies, jednym z najciekawszych angielskich blogow o pilce), bo sam nie wiem, jak bym zareagowal na cos takiego. Akt przemocy za pomoca piesci wobec Naniego na czerwona kartke i zejscie do szatni z pewnoscia bylyby wsrod opcji... :)
0
@Armandi: 2010-11-17 20:43:38 Nie, to nawet nie jest kwestia szczegolnego "lubienia". Choc z definicji cenie kazdego w pomaranczowej koszulce:), ale "Ibi" nie wybija sie tu specjalnie przed szereg. Mowiac o "lubosci" to juz wieksza darze van Persiego, Fabregasa, Robbena, Huntelaara (choc tu pewnie pozostane, hmmm, oryginalny:), Sneijdera, van der Vaarta, Matę, Harta, di Marie (choc to troche egoista, ale podanie do C. Ronaldo ostatnio - cudo), a ostatnio "zwyzkuja" u mnie Park Ji-Sung, Nasri i Bale - to tak, zeby wymienic kilku... W przypadku Afellay'a dostrzegam jedynie wielkie plusy tego transferu, mnostwo jego zalet jakie moga pomoc Barcie, oczywiscie okazyjna cene. I tak, jak powiedzial campo - nawet jak sie nie sprawdzi, to sie go za 1-2 lata sprzeda za co najmniej 10 mln. Ale tez sie tego nie spodziewam:)
PS: Aaa, pardon, zapomnialbym jeszcze o Wesley'u (Brownie, ofc;)
@ kiziorro: Nie, nie moze. Gral juz 4 mecze w Europa League. Ale to nie szkodzi. Tuz po otwarciu zimowego okienka (spodziewam sie go w klubie minute po polnocy) zaczyna sie Puchar Krola, wchodzacy wtedy w decydujaca faze, wiosna bedzie oczywiscie kociol w lidze. Tam Ibi powinien sporo pomoc, w LM druzyna poradzi sobie bez niego.
0
PS: zapomnialem o metryczkach, co w pewien sposob moze dopelniac przekaz: Xavi i Iniesta wiadomo, Fabregas 23 lata, Thiago 19, JdS 20, Afellay 24.
0
@Armandi: Cenna uwaga, od jakiegos czasu jak zwykle dla Twoich postow:) Ale nie powiedzialbym, ze sprowadzenie Fab'a zablokuje Thiago z definicji. To jest bardziej skomplikowane.
Kiedys, jak bylem mnostwo mlodszy, Tata powiedzial mi, zebym myslal nie o tym, co bedzie jutro, ale o tym, co bedzie za pare lat. A za pare lat, to nie tylko nie bedzie Xaviego, ale Iniesta tez nie bedzie mial 26 lat. Czyli starczy miejsca dla wszystkich. I dla Thiago (jak bedzie sie dalej tak dobrze rozwijal), i dla Fabregasa (jak bedzie chcial przyjsc), i dla Afellay'a.
Fabregas za 3 lata (chyba, zrodla nie sa jednoglosne) moze przyjsc na Camp Nou za darmo. Barca biorac Afellay'a podjela znakomita decyzje 'na przeczekanie', bo Xavi i Iniesta pograja razem te 2 lata (co patrzac na zdrowie Xaviego ofc oznacza: nie wszystkie mecze w sezonie) na tym samym poziomie, dopiero pozniej Xavi bedzie gral mniej, a Afellay powinien byc gotowy na wejscie na jego miejsce (inna sprawa: z jakim skutkiem, ale na razie to zostawmy, choc spodziewam sie, ze niezlym).
I tu jest geniusz tego transferu: rownolegle bedzie sie rozwijal talent Thiago i jesli Cesc nie bedzie chcial przejsc do Barcy/Arsenal przekona go pieniedzmi do zostania za rzeczone 3 czy 4 lata (again: na zasadzie transferu darmowego), to... Barca bedzie juz wtedy miala dla niego powazne alternatywy we wlasnych szeregach. Myslmy o Afellay'u jako zabezpieczeniu na wypadek niepowodzenia 'operacji Fabregas'. Dobrym i niemal darmowym zabezpieczeniu. To troche wrozenie z fusow, ale te fusy sa w tej sprawie wyjatkowo gadatliwe, nieprawdaz? A jak Afellay da rade wiosna, to jestem pewien, ze w ciagu najblizszego lata Rosell o Fabregasie nawet sie nie zajaknie:)
Nie jestem tylko pewien, czy bedzie miejsce dla JdS'a, ale to juz zalezy od talentu Meksykanina, ktory obecnie nie wiem na jakim jest poziomie, bo nie ogladam Barcy B. Ponawiam zatem pytanie do tych z Was, ktorzy na biezaco sledza Barce B, bo pod tym watkiem
http://fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=34271
akurat nikt mi nie odp (a niech to licho:). To co z tym JdS'em?
0
Poniewaz ocena Alvesa zostala uznana za taką, ktora w pewien sposob uzalezniona bedzie jeszcze od odzewu w komentarzach, to za sprawa rzeczowych i zwartych uwag Armandiego i szymonsta, pozostaje ja obnizyc do "6". podziekowania i pozdrowienia!
0
@cule a muerte: i tym razem czytalo sie z prawdziwa przyjemnoscia. wnikliwe obserwacje i wysoki poziom merytoryczny (to sa suche fakty, ladies n gentlemen, a nie misie wydaja/misie nie wydaja) daja bardzo cenna recenzje. tym bardziej, ze wiem, iz emocje jakimi zyje madridismo nie sa Ci obce i to zrozumienie determinuje sluszne i ciekawe wnioski. innym moge jedynie uwaznie sluchac, szczegolnie rodzimym kibicom Realu, ktorzy przewaznie maja mniejsze pojecie o swoim klubie niz promil wiedzy cule a muerte.
ja sledze Mou od LM edycja 2003/2004, gdy zobaczylem pierwsze zwyciestwa jego Porto, obczailem ile ma lat, a potem jeszcze dowiedzialem sie skads, ze zaliczyl epizod asystencki w Barcy. a pamietajmy, ze trenerem roku UEFA zostal Mou juz rok wczesniej (sezon 02/02) gdy z Porto zdobyl "maly" tryplet (liga, copa, puchar UEFA). prowokator? oczywiscie. wie o tym, kazdy komu literki "P" i "R" nie kojarza sie z inicjalami dawnej znajomej, ale public relations. Mou jest znakomitym PR'owcem. i nawet jesli nie czytal sun tzu (choc zgadzam sie, ze pewnie tak; to inteligentny i wyksztalcony czlowiek, a liderowanie jest jego osobistym konikiem), to pewnie widzial kilka fimow Kurosawy:)
0
@Armandi: Sorry, ale absolutnie nie mozna sie zgodzic. Plaga kontuzji (dodajmy: glownie miesniowych - ma to tu duze znaczenie) w Interze jest zasluga wlasnie Beniteza, a nie Mourinho.
Benitez, jak ofc wszyscy wiemy, przyszedl z Anglii. Tam to normalne, ze pilkarze trenuja na silowni niemal z takim samym natezeniem, co z pilka (Dobry przyklad: wystarczy zobaczyc, jaki byk zrobil sie w 2-3 lata z Naniego, a wczesniej z CR7). Rafa przychodzac do Interu zapomnial, ze w krajach wybrzeza M. Sr. silownia nie jest na pierwszym miejscu. pilkarze i dziennikarze wielokrotnie podkreslali, ze Mou trenowal ich w Interze tylko z pilka. kazdy trening byl z pilka. OK, silownia w szczegolnych przypadkach, ale nie codziennie (tak chyba jest dzis za Beniteza). Rafa przyszedl i porobil od razu porzadki, a pilkarzy, ktorych organizmy sa nieprzyzwyczajone do silowni --- wyslal tam bez znieczulenia i od razu z duzym natezeniem. no to dzis maja w Interze efekty.
Swoja droga, ta sytuacja i i styl (?), jakim gra dzis Inter --- pokazuja, jak slabym (mimo wszystko) i nie elastycznym trenerem jest Benitez. dobrze, ze nie trafil na Camp Nou. a inter automatycznie przestal byc faworytem kogokolwiek (branzowe portale, fachowe blogi, bukmacherzy) do wygrania LM:) imho lige wloska tez przegra, ale z tym - poczekamy, zobaczymy. zalezy to od tego, czy rywale nie beda popelniac bledow, a w przypadku milanu, lazio, juve czy romy - takiej gwarancji nie ma.
0
@sylwestr: hehehe, dokladnie, to samo sobie pomyslalem. zabrzmialo prawie jak ten glos od zajawek filmow w kinach:p
a jimmy jump - klasyka, mozna sie z niego smiac, kpic, mozna minusowac, ze zenada - ale jest na swoj sposob oryginalny i bezkompromisowy, a to ze swoistym szacunkiem przynajmniej ode mnie sie spotyka. przeciez on nigdy nikomu nie chce zrobic krzywdy - przewaznie ma po prostu do przekazania jakas wiadomosc. ktora przeciez wielu ludzi podziela (vide opcja z Figo, czy "nadzieje" na Titiego, nomen omen spelnione:). zawsze jak go widze, to tylko mam nadzieje, zeby go nie polamali podczas hasania za nim po boisku/korcie/torze formuly 1. a oddanie, z jakim wparadowal na scene w norwegii, tanczyl i spiewal - priceless:)
0
@czarnawolga: '...ze mna przerasta twoje umiejetnosci' - zieeew, zieeew. tiaaaa, masz racje, to dobry pomysl, tylko zamknij za soba drzwi.
slowo eskapizm musi byc Ci bardzo bliskie, bo widze, ze to Twoj firmowy sposob konczenia dyskusji. Spotykany juz na tych lamach przy wieeeeelu okazjach, przy wieeeeelu dyskusjach, z wieeeloma userami:) gratulacje, kazdy ma taki styl, na jaki go stac.
'klotnia' - eee, tylko tyle? werbalne tsunami brzmialoby bardziej pompatycznie.
przeciez jako czlowiek wysokiej skromnosci i takiejz kultury osobistej zrazu odpowiedzialem:) od wyrazu 'krotko'. umknelo?
na to wyglada, wobec czego psychoanaliza li calkiem elokwentna, acz klasycznie dla Twoich postow jawic sie musi nietrzymajacym sie ladu i skladu jednym kosmatym fail'em.
milego dnia i powodzenia w interesach, etc.
0
@florek81: A wydasz mi je z poniesieniem wszystkich kosztow?:) No dobra, cos tam sie poprobuje...
slaby sedzia nie sedziuje wszystkich spornych sytuacji w pierwszej polowie w jedna strone (ile olanych przez niego fauli, ile pokopanych achillesow xaviego i iniesty...), 'spalony' niemal dwumetrowy, nawet rosell z vip trybuny go widzial, a co dopiero glowny arbiter. o bocznym nie wspominajac. ale powtorze: pozwalanie zoltym lodziom na tyle fauli w 1ej polowie, gwizdanie Barcy fauli, ktorych im nie gwizdal - to sa powazniejsze zarzuty niz 'bledy'. jasne, Max mogl wyleciec, gol nr 3 na deser tez byl chyba z minimalnego spalonego. Ale ten gol na 3:1 - to jest pomylka. Minimalna, trudna do wychwycenia w dynamicznej akcji. Prawie 2-metrowy nie-spalony przy akcji duzo bardziej statycznej (Messi z Pedro dopiero startowali do pilki) to jest co innego niz blad. A niechec do kartkowania za chamskie wejscia to wylacznie wybor sedziego.
PS: Max pewnie od 7/10 sedziow dostalby czerwo. Ale paradoksalnie, w tej konkretnej sytuacji przepisy sa po stronie pana Delgado Ferreiro. Bo jak przyjrzymy sie dokladnie na powtorce, to tuz przed faulem pomiedzy Max'a a Valdesa wbiegl gazem Puyi. I argument o 'ostatnim obroncy' troche mniej przekonywujacy. Dlatego powiedzialbym mimo wszystko: mogl Max wyleciec, a nie 'musial'/'powinien'.
ale juz enogh, nie ma sensu w to brnac. mecz to juz historia, a mi chodzilo wylacznie o to, ze jesli ktos pamietal o tym wywiadzie Pique ogladajac wczorajszy mecz - to ogladal go z szeroko otwartymi oczami. pzdr
0
@czarnawolga: ooo prosze, long time not seen. widzac Twoj nick liczylem na cos rownie pasjonujaco rozweselajacego jak przy okazji ostatniej naszej 'dyskusji'. nie zawiodlem sie. jakie to piekne uczucie:) btw. przypomne, tamta zakonczyla sie tak: w swoim stylu nie odpisales na moj ostatni post, a potem jeszcze dowartosciowywales sie (bo jak to nazwac inaczej?) na ten temat przy innych newsach - jakby inni goscie portalu Cie nie znali, he he. szacunek, ziomus, naprawde. jak traktujesz tak ludzi w prawdziwym zyciu, to chyba czesto musisz miec polamane nogi. ale cos (puk puk, intuicja?) mowi, ze postepujesz tak tylko zza klawiatury. ale fajnie, co?
jak zwykle interpretacja kompletnie obok tego, do czego nawiazujesz, wymyslajac jakies niestworzone wlasne historie. to dlatego wiekszosc gosci portalu na Twoj nick reaguje milczeniem:) krotko: szacunek dla Pepa za to, jak mowi o swoich pilkarzach. ale kilka cieplych slow o Abidalu na konf. pras. absolutnie nie legitymizuje tezy, ze Abidal zagral dobry mecz. bo jak zagral - to kazdy widzial. 'dyskusja' z Toba zawsze jest latwa, a wytykanie Ci banalnej nieumiejetnosci czytania ze zrozumieniem zwyczajnie nudzi.
@szczel111: nie jest, ale wyszedl, zagral, popelnil pare bledow. nawet Ty liczyles pewnie, ze nie popelni ich az tylu:) totez nie widze powodu, dla ktorego cokolwiek mialoby go usprawiedliwiac przed ocena obiektywna. a obiektywnie - zagral bidak slabiutko:/ wydaje mi sie, ze po tym meczu Pep niepredko wystawi go znow na srodku.
0
Coz, tak to bywa. Najlepszy epilog do takich historii zawsze pisze zycie. Mam tylko nadzieje, ze przynajmniej czesc z Was (takze cules), ktorzy tak zarliwie krytykowali/ignorowali pod tym newsem slowa Geri'ego - zachowala i miala je w pamieci ogladajac wczorajszy mecz.
I choc troszeczke, choc przez chwile, krotka chwile, rownowartosc mgnienia motylego skrzydla --- zastanowila sie nad slusznoscia swoich wczesniejszych sadow. Szanujcie siebie, ale przede wszystkim szanujmy siebie nawzajem.
A gdy ktos mowi cos, czego nie rozumiesz - nie hejtuj. Zastanow sie.
Tak, wiem, to kolosalnie trudniejsze. Ale inaczej sie nie godzi.
0
@Armandi: Wypowiedz Pepa to czysty PR. Chwalebne jest chwalic swoich pilkarzy niezaleznie od ich wystepu. Pep zawsze tak robi - pamietasz, zeby krytykowal publicznie jakiegokolwiek swojego pilkarza (w sensie: na konf. pras. = w trakcie sezonu = casus Ibry czy Eto'o tu nie dziala). No wlasnie. Nie. Bo Pep to dyplomata i jego wypowiedzi sa pelne szacunku do jego chlopakow.
Szanujmy takie wypowiedzi, bo Guardiola takim traktowaniem pilkarzy w pelni na to zasluguje. Ale szacunek i racjonalna ocena wypowiedzi na konf. pras. to dwie rozne rzeczy.
Abidal moim skromnym zadaniem zagral wczoraj mecz katastrofalny, ale spodziewam sie, ze do tematu wrocimy przy tekscie z ocenami.
0
@ lukasoon15: Oczywiscie, ze bylo. I to chyba nie jedno. Ale klase Guardioli w takich kwestiach juz znamy.
0
no to czekamy teraz na spotkanie messiego z kenem blockiem. zonglujacy pilka messi i gynkhama blocka dookola - to bylby blast na youtubie!
@El Bandito & Fir: heh, spoko, ze zwrociliscie uwage na to, a nie na jego tatuaze. nie zebym mial cos przeciwko czy dziwil ich rozmach - luz, zreszta takie rzeczy sie widywalo, ale wyjatkowy odlot z kolorami. a jak by ktos jednak pomyslal, ze loza ma ich duzo, to nie widzial jeszcze jego zony.
0
Musze przyznac, ze jestem podbudowany tym, ze tak wielu z Was oglada Barce B - ja niestety nie mam na to czasu, ale mam w zw. z tym pytanie zwiazane z dos Santosem: jak on sobie w tym sezonie radzi? W zeszlym sezonie, gdy u Pepa dostawali podobna ilosc szans z Thiago, to zrobil na mnie calkiem niezle wrazenie Wydawalo mi sie, ze obaj z Thiago beda rownolegle wchodzic do pierwszej druzyny, a tymczasem obecnie Thiago dostaje u Pepa coraz wiecej szans (znakomity mecz z Ceuta to wisienka na torcie), a wystepy JdS w tym sezonie praktycznie skonczyly sie na pierwszym meczu SH, ktory zawalila praktycznie cala druzyna (procz Ibry), a nie sam JdS.
To jak z tym J. dos Santosem w koncu jest? Az tak spadla mu forma? Czy tak mocno, ze raczej nie wroci rychlo do pierwszej druzyny?
0
Szkoda, ze pod dyskusja stworzyl sie festiwal hejtingu i wzajemnego obrzucania lajnem.
Ale moze to taka immanentna cecha ogromnej wiekszosci polskich kibicow, ze o takich sprawach nie potrafia rozmawiac inaczej, spokojniej, rzeczowo i rzetelnie. Dziwne, ze z kibicami z innych krajow, szczegolnie z Hiszpanami, jakos sie da.
Nie wiem, ilu z Was bylo kiedys w Hiszpanii, mialo okazje zamienic kiedys pare slow z Hiszpanami na tematy, o ktorych mowi Pique. Sadzac po wpisach - to bardzo maly procent. A to niestety sprawia, ze rozmowa toczy sie kompletnie obok torow, bo zwyczajnie nie wiecie, jak o roznych rzeczach mowi sie w Hiszpanii. To nie jest zarzut, zadne wywyzszanie czy forma lansu. Tylko fakt. A wobec tego - rozne tezy moglyby byc stawiane ostrozniej, spokojniej. Skoro co najmniej kilkanascie osob nie ma tu zupelnie pojecie, o czym rozmawia. Niestety, Polska to taki kraj, ze wszystkie swoje tezy w dyskusji dwoch przeciwnych stron trzeba publicznie wykrzyczec i na dokladke pohejtowac na oponenta.
Prawda jest taka, ze Pique mowi wiele trafnych rzeczy, o ktorych w Hiszpanii wie kazdy, kto oglada tam pilke dluzej niz sezon czy dwa i przy okazji uzywa mozgu. Maja tego swiadomosc kibice Realu, maja kibice innych druzyn, dawno temu przyzwyczaili sie cules. Nie chodzi tylko o GENERALNE (Murcja czy czerwo dla CR7 to pojedyncze przypadki) traktowanie obu klubow przez sedziow. Najlepszym przykladem z ostatnich lat bedzie chyba to, jak w sezonie 2008/2009 grafik ligi byl ulozony tak, ze Real co kolejke dostawal przeciwnika PO meczu z Barca w kolejce poprzedniej. Przypadek, prawda? Hehehhh, na pewno. Mimo to, Barca i tak wygrala, a dym jaki z tego powodu powstal w Hiszpanii (ze strony mediow, telewizji transmitujacych mecze i liderow opinii) sprawil, ze w obu kolejnych sezonach grafiki wygladaly/wygladaja troche inaczej.
Reka Pique z Getafe to oczywista oczywistosc, Geri broni jej troche bez sensu i to racjonalny kibic tez powinien oddzielic od innych tez. Niemniej, przez tyle lat, ile ogladam mecze Realu i Barcy - ilez bylo takich rak Xabiego Alonso, olanych kompletnie przez sedziow? Dziesiatki. Kazdy inny klub dostalby za takie cos karnego do plecaka, Real nie. Podobnie jest z czerwonymi kartkami. Sam Marcelo powinien miec na koncie 2 x wiecej czerwonych kartek niz ma. No ale Real dostaje czerwo tylko wtedy, gdy sytuacja jest tak oczywista, ze jak sedzia nie siegnie po kartke, to ryzykowalby zawieszeniem.
Ale przyzwyczailem sie juz do tego, tak, jak i Pique.
Mam nadzieje, ze w odpowiedzi nikt nie wyciagnie Murcji ani zadnych innych bzdur. Bo jest jeszcze jedna rzecz: Liga Mistrzow.
Tradycja 1/8 finalu trwa do dzis nie tylko dlatego, ze kolejne druzyny Realu sa na to za slabe, pilkarze spalaja sie psychicznie albo w konkretnych meczach w konkretnych sytuacjach maja po prostu pecha. To nie jest takie proste. To ewidentnie byly bardzo dobre druzyny, ktore spokojnie powinny ten etap przejsc, a ich klase potwierdzaja zdobywane w tym czasie mistrzostwa Hiszpanii. Mianowicie, w Europie Real jest po prostu traktowany surowiej, normalnie, jak kazdy inny klub, bo wplywy wladz Realu nie siegaja do UEFA, a nawet gdyby siegaly, to UEFA nie moglaby sobie pozwolic na jakiekolwiek watpliwosci. Wobec tego zdarzaja sie Realowi w LM mecze normalne, w ktorych nie wygrywa pomimo slabej gry.
I przede wszystkim, boiskowe przypadki, czy wrecz bledy sedziow --- zdarzaja sie w obie strony. A nie w jedna, jak to jest w Hiszpanii.
Kumaci kibice i Realu, i Barcy doskonale wiedza, o czym mowie. Dlatego - coz, w Hiszpanii trzeba sie tymi 'przypadkami' nie przejmowac, tak, jak mowi Pique - jest jak jest. Jak Barca zasluguje na ligowy tytul to go zdobedzie, niezaleznie od wszystkiego. Pozostaje czekac spokojnie na wyniki Realu w Europie. Jak co roku. Bo tylko tam jest gwarancja ucziwosci wzgledem tego klubu. W Hiszpanii jej nie ma. Sad, but true.
PS: Tu nie chodzi o uprzedzenia czy brak szacunku, byloby to ogromne, wygodne co prawda, ale ogromne - uproszczenie. Szacunek dla danego klubu (w tym przypadku Realu), jego pilkarzy i kibicow nie oznacza, ze wypada byc taktownie slepym i milczec o tym, co w Hiszpanii jest szeroko znane i powszechnie komentowane. Przez kibicow i od czasu do czasu przez dziennikarzy. I to komentowane merytorycznie, spokojnie. Bez frustracji, hejtingu i meczu z Chelsea... pzdr
0
Powialo, pingwinie, iscie arktycznym chlodem relatywistycznego podejscia nie tyle do argumentow, co do faktow:
1) Siodemki roznia sie fundamentalnie dlatego, ze Real zagral mlodzieza kupiona, a Barcelona swoja. Dalej nie rozumiesz roznicy? Sorry, prosciej wytlumaczyc sie nie da. Zanim sie zapowietrzysz kolejnymi bajkami: Marcelo, Pedro Leon, Canales, Benzema, Granero - '5' mlodych, 1 Granero to wychowanek RM. Na boisku byl jeszcze inny kupny talent Higuain, a z lawki wszedl Di Maria, oczywisty nie-wychowanek Realu. Poza tym z tego co pamietam taki sklad nie gral tydzien temu - moze zacytujesz?
A w Barcelonie: Bartra, Thiago, Bojan, Nolito, Pedro. Niby tez 5 tylko, ze WSZYSCY z cantery Barcy. Dochodzi do tego Fontas tydzien temu oraz Sergi Roberto, ktory wszedl przedwczoraj z lawki. A, bylbym zapomnial, i rownie wiekowy jak Granero - Messi, Lionel. Tez wychowanek Barcy...
Ty patrzysz - mlody sklad. Nie patrzysz czy wychowany w szkolce Realu czy nie, bo Cie to nie obchodzi. Wiekszosc fanow danego klubu jednak przyklada do tego wage. Duza. Szczegolnie miejscowi.
2) zawodnik w wieku 16 czy 17 lat nie jest uksztaltowany pilkarsko? To radze Ci przejsc sie na pierwsze lepsze boisko na osiedlu, ogladnac sobie pierwsze mecze Fabregasa czy Bojana z G. dos Santosem w pierwszym skladzie... W jakim wieku zaczal blyszczec Lukaku? Mowi Ci cos nazwisko Vonlanthen? Freddy Adu, gdy debiutowal w MLS? Klasyfikacja wychowankow FIFA nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia, bo pilkarz spedzajacy poczatkowa i wiekszosciowa czesc okresu pilkarskiej edukacji - zawdziecza temu klubowi zwyczajnie wiecej niz klubowi, do ktorego trafi w wieku 16, 17 czy 18 lat. By to sczaic niepotrzebne sa przepisy, regulaminy i encyklopedie. Do tego wystarczy umiec korzystac z przestrzeni pomiedzy uszami.
3) I najlepsze: licytacja:) Najpierw: nie twierdze, ze w Realu byla presja stawiania na wychowankow. W Realu po prostu sie na nich od dlugiego czasu nie stawia. Pamietasz Palanke (nomen omen wychowanek Espanyolu, przyszedl na Bernabeu jako 19-latek)? Tak, ten sam co wszedl w GD i narobil tyle wiatru, ze prawie strzelil bramke. Minionego lata Palanca zostal sprzedany do Elche:)
Skoro mowimy o przestrzeni 10 lat, to OK, dochowal sie Real Casillasa i Raula. Obaj w kategorii 'pilkarz wybitny'. Do tego dochodzi Morientes. Kategoria 'pilkarz bardzo dobry'.
Reszta... 'ROZSTALA SIE Z KLUBEM'. No pieknie powiedziane. Jestes politykiem?
Bo rownie dobrze mozna powiedziec: cala reszta predzej czy pozniej wyleciala z klubu. Bez zalu i ZA DARMO lub poldarmo. Bo BYLI ZA SLABI, by w tym Realu zostac chocby na lawce. Nawet zostac na sile, wszak kilku z nich klub trzymal i tak za dlugo (np. Bravo, Mejia, Pavon i inni). De la Red to ofc oczywiscie osobna sprawa, ale jego staz w 1. druzynie to ledwie kilkanascie meczow. Z tych, ktorzy musieli wybrac kariere gdzie indziej mozna przywolac przy odrobinie dobrej woli (kategoria 'dobry') Parejo czy Borje Valero. Negredo tez przyszedl do Realu jako 20-latek.
Wrocmy do Barcelony. Jeden wychowanek 'stratosferyczny', czyli Messi, ktorego pod wzgledem umiejetnosci i potencjalu postawic mozna wylacznie na szali z CR7; oczywiscie szala ta nie jest z jednej strony do konca rowna...
Do tego 'pilkarze wybitni': Xavi, Puyol, Iniesta (przypominam, ze Raul debiutowal w '94, rozwinal sie pozniej i to jasne, ze zostal przywolany - ale niech wobec tego nie dziwi obecnosc tu np. Puyola). Na miano pilkarza wybitnego' pracuje tez Fabregas, ale na razie jest 'tylko' 'bardzo dobrym'. Inni z kategorii 'pilkarz bardzo dobry' to: Valdes, Gabri (w najlepszych latach, w gorszych: 'dobry'), Reina i Pique. Pomiedzy kategoriami dalbym tu Busquetsa i Pedro, a 'pilkarze dobrzy' to: Arteta, Fernando Navarro, Bojan, Thiago Motta, Verdu, Sergio Garcia, Luque, Thiago Alcantara, Jonathan dos Santos i Jeffren. Trzej ostatni oczywiscie powinni wskoczyc za jakis czas wyzej, moze tak samo bedzie kiedys w przypadku Bojana. Reszte skladu Barcy B zostawiam, wrzucisz sobie do odpowiednich szufladek za 2-3 lata... :)
Byl tez Oleguer, ktorego forma to osobna kategoria:) Wszyscy ja pamietamy. Niemniej, Oleguer pelnil swego czasu w Barcelonie funkcje wazna i sam rozegral w pierwszej druzynie wiecej meczow niz madrycka 'cala reszta' (czyli wszyscy canteranos poza Raulem, Casillasem i Morientesem) na przestrzeni ostatniej dekady.
No i byl tez sprzedany za 6 mln euro Giovani dos Santos. Sprzedany w absolutnie slusznym momencie patrzac na dalsze losy jego kariery.
I tu chwila zadumy. Ze swieca szukac takich osiagniec cantery Realu w rzeczonej dekadzie.
Pod wzgledem jakosciowym zwyczajnie nie ma z czym polemizowac, bo to tak, jakbys mowil, ze to bardzo dobrze, ze kraj nie ma swojej armii. Wystarcza najemnicy.
Zapomniales tylko o jednym - zachowujac klimat tej metafory, najemnicy zawsze daja z siebie relatywnie mniej, zas mlodzi zolnierze, nawet ci najzdolniejsi, odejda z armii, gdy nie beda widzieli w niej dla siebie miejsca, jesli dowodztwo nie zapewnia im nalezytego wsparcia.
I jeszcze jedno: wspomniales o ekonomii. Wysoce prawdopodobne, ze kryzys finansowy wczesniej czy pozniej dotknie silniej finanse najwiekszych klubow (chocby odpryskami, tj. zmniejszeniem wplywow od sponsorow lub mniejsza kasa z transmisji; o grozbie nadwyrezenia sytuacji makroekonomicznej, np. z powodu dlugotrwalego braku sukcesow sportowych, nie wspominajac). Zadne pieniadze nie trwaja wiecznie. Szczegolnie w sporcie. Bizantyjska polityka Pereza tez nie bedzie. Bagatelizowane przez Ciebie 'wychowankowe' fundamenty Barcy daja pod tym wzgledem duzo stabilniejsza kondycje w dlugim okresie. A ogladanie gry dzisiejszej Barcy B - dodatkowo duzo spokoju:)
EDIT: W klasyfikacji AS'a (sezon 2009/2010) canteranos z czolowych lig Europy, Real mial 106 pilkarzy. Link ponizej: http://www.as.com/misc/ cantera.pdf Oczywiscie wklejam dla rozrywki, bo AS wspanialomyslnie dolaczyl do tej klasyfikacji Segunda Division, a takze rzeczonego Negredo, albo Cambiasso i Eto'o:) I momentalnie przestaje dziwic, czemu sie tych madryckich wychowankow tylu namnozylo...
PS: Pycha, a racjonalna analiza faktow - to 2 rozne rzeczy. Gdyby bylo to tak plytkie, jak mowisz - ludzkosc do dzis prognozowalaby pogode polizanym palcem, przemieszczala sie karocami i umierala stadnie na dzume. Ja wyrazilem tylko opinie, bazujac na kilku przeslankach. Oczywiscie moge sie mylic, ale moge miec tez racje, totez odmawianie mi prawa do takiej opinii jest z Twojej strony troche ambarasujace. pzdr
0
@Smutek: nie mowie po hiszpansku. Od miesiaca nad tym pracuje, wiec moze za jakies 2 lata bede w stanie przetlumaczyc cos takiego. Ale skadinad wiem, ze - ogolnie rzecz biorac - Iniesta powiedzial, ze w takiej chwili trudno mu nie czuc smutku i ze co prawda to on strzelil bramke, ale przez ten moment ludzie zachowaja pamiec takze o Jarque. Dodal potem, ze to po prostu najlepsze/wlasciwe miejsce dla tej koszulki i dlatego zdecydowal sie przekazac ja wladzom Espanyolu. Z kolei Sanchez Llibre skomplementowal Inieste i stwierdzil, ze kibice Espanyolu na zawsze cieplo beda pilkarza Barcy wspominac, nawet dlugo po tym jak skonczy on kariere.
0
PS: Bo Pavon to case study dla wszystkich tych 'licznie' rozsianych po La Liga i Europie wychowankow Realu.
0
@pingwinn: "Mourinho teraz stawia głównie na 1 skład żeby już były korzystne wyniki i zapewne chce uciec konkurencji (z Barceloną) i wtedy jak już będzie miał 100% poparcia przez kibiców i zarząd to zacznie stawiać na wychowanków."
Pieknie powiedziane. Jakbym slyszal rzecznika prasowego Realu.
Tylko, ze wlasnie to jest problemem. Dokladnie to. Niecierpliwosc. Natychmiastowa presja wyniku. Dokladnie tak samo mowilo sie o Pelle - na razie nie wpuszcza canteranos, ale poczekajmy, poczekajmy. I Pelle na Bernabeu juz nie ma. Nie wpuszczamy wychowankow, bo wlaczymy o tytul, ale na koniec sezonu okazuje sie, ze wychowankow nie wpuszczalismy, a tytul i tak przegrany. Z taka 'wizja' klubu wychowankowie nigdy nie wejda wieksza liczba do pierwszego skladu Realu.
Jak sie to udalo Barcelonie? Miala szczescie (albo rozsadniejszych socios). Nie miala Pereza za prezesa.
Przeciez taki Canales to ogromny talent. Powinien wchodzic co tydzien na kwadrans, pol godziny. Ale Perez sie nie zgadza. Wazniejszy jest wynik. A Mou nie prostestuje, bo na razie woli miec spokoj. Tylko, ze spokoju mial nie bedzie do momentu zdobycia jakichs tytulow. Z taka polityka moze to byc trudne.
Moze zabrzmi to odwaznie, ale uwazam, ze Barce czekaja slodkie lata tak dlugo, jak krolem Bernabeu bedzie Perez. Widzialem juz wiele, to teza, ktorej na dzis jestem pewien - zmienic sie to moze tylko jesli odejdzie Guardiola. Ale odejscie Pepa nie bedzie katastrofa dla Barcy. Za to odejscie Mourinho byloby dla Realu katastrofa totalna.
Oczywiscie, moze sie trafic jakis ligowy tytul/tytuly lub CdR Realowi przez 2-3 najblizsze lata - ale sadze, ze przewage w tytulach zachowa przez ten czas Barca. Nie mowie, ze Barca wygra wszystko, ale wygra wiecej niz Real. Moze nawet do zera po stronie Madrytu, zobaczymy.
Poza tym nie wydaje mi sie, by Real potrafil zdobyc 10. PE poki prezesem jest Perez. Naturalnie, zdaje sobie sprawe, ze malo jest kibicow Realu, ktorzy sie ze mna zgodza:)
0
@gilbert3: swiete slowa.
0
@pingwinnn 2010-11-12 17:17:03
Roznice sa banalne, ale taka gadka moglbys udowodnic nawet, ze ziemia jest kadratowa. Poza tym Cruyff mowi o dwumeczu, co tez trzeba zauwazyc. Z klapkami na oczach to trudne.
Casillas - podst. bramkarz. Pinto nie bardzo. MEGA roznica. Do tego prawie polowe rezerwowej siodemki Barcy tworza mlodzi zawodnicy z Barcy B (dokladnie: Bartra, Thiago, Nolito). Tydzien temu gral tez Fontas.
A ci, ktorych rezerwowymi nazywasz po stronie Madrytu to poza Benzema i w pewnym stopni Arbeloa przesiadujacy co tydzien na lawce margines skladu, wspomnienia po wesolych zakupach Pereza, bo Mourinho boi sie nimi zagrac nawet w Levante.
To nie jest taka sama 'siodemka rezerwowych'.
Kolejne potwierdzenie widac w zmianach. Procz Messiego na boisku pojawia sie Sergi Roberto. 18-letni debiutant. Mou kogos takiego nawet nie mial na lawce (i chyba nie ma w klubie). No to w komplecie (Alonso, CR7, Di Maria) pozostaje mu wpuscic pewniakow.
To tez roznica. Tylko trzeba miec na tyle obiektywizmu i rozsadku, by ja dostrzec.