0

Ehhhh, a linia obrony hanc/masq dalej swoje. Dalej ze valdes odpracowal, valdes obronil, wybronil i jest super swietny. A miedzy wierszami: tu sie mylisz, tam nie masz racji, "jestes hipokryta", a marquez to a tamten siamto. Zostawmy wycieczki osobiste i czepianie sie pierdol - porozmawiajmy o valdesie:) Idac tokiem rozumowania waszmosciow to tak naprawde valdesowi nalezy sie 1ka, bo odpracowal gumno skoro nie strzelil ani jednej bramki. A puscil 4+1. Mowiac powazniej: aka ze fakty sa takie ze obiektywnie rzecz biorac valdes zagral wyjatkowo slaby mecz (here's the deal: Pusccie mecz swojemu ziomkowi-kibicowi CFC, ManU albo Interu i zapytajcie o jego ocene w skali 1-10 naszego bramkarza. Moge sie zalozyc ze wyzszej niz 4 nie uswiadczycie. A mozliwe, ze uslyszycie nizsza.). Mimo ze jestem wiernym kibicem FCB od 17tu lat, czyli znaczna wiekszosc swojego zycia, to stac mnie (i widze ze paru innych forumowiczow tez) na ocene obiektywna co do formy naszego goallie w tym meczu. A Was niekoniecznie.

PS: Aha, "muszę się z Tobą zgodzić. on nic nie mógł zrobić, bo brakuje mu umiejętności. przewidywanie i myślenie nigdy nie było jego mocną stroną. szkoda." - brawo dla przedmowcy, dokladnie tak jest. Valdes nie przewiduje. I to jest jego najwiekszy problem.

0

M_k - Mogl po pierwsze sprobowac wyjsc do pilki przed puyolem, przy dobrej komunikacji bylaby szansa ze zdazy. A gdyby juz pozniej rzucil sie kunowi "pod kola" mialby cien szansy na odbicie pilki lub sparowanie jej gdzies w bok. Moze wystarczylby sam ruch, wywarcie presji by bramka by nie padla - jesli grasz w pile, wiesz jak to jest, sam ruch bramkarza moze wybic Cie z rytmu przy takiej okazji i odleglosci. Byla przeciez 89ta minuta, nerwy robia swoje. No ale valdesowi wygodniej bylo sie nie ruszac, nie probowac, czekac az pilka wpadnie mu sama w lapy. Ooo, nie wpadla. Ale szkoda...

0

Komentarz gczoo z 2009-03-02 12:09:07 ma co najmniej kilka rzeczowych argumentow, z powodu ktorych to co teoretycznie "odpracowal" w tym meczu Valdes, to wczesniej lub pozniej niestety wzial i spapral:/ Ja dodam tylko ze najwiekszy zal w jego wykonaniu to bramki nr 1 i nr 4 dla Atletico. Argumenty obalajace tezy Wasze, hancu i masq, padly juz ze strony kilku uzytkownikow, a ja powiem tak: skoro 5 to ocena wyjsciowa, a druzyna traci 5 bramek w meczu, z czego 3 sa domena bramkarza, to sorry, ocena 5 dla bramkarza jest OK? Niech to wystarczy za caly komentarz do Waszej argumentacji. Ja oceniam Valdesa w tym meczu na 4. Co najwyzej! A jesli w ocenach zobaczylbym 3ke, tez bym sie nie zdziwil. Ale widze ze komus tu zabraklo obiektywizmu i w paszcze prawdy spojrzec strach. A prawda jest taka,za Valdes zagral nam w tym meczu (podkresle jeszcze raz ze nie oceniam caloksztaltu ale wczoraj, samo wczoraj i tylko wczoraj!) lekka zenade i 2 bramki + jedna nieuznana przez sedziego, zaliczyc wypada na jego konto. Poza tym patrzac na oceny, ja porownuje zawodnikow miedzy soba. Jezeli ktos zagral niezle i otrzymal taka i taka ocene, ktos grajacy padake powinien dostac nizej. Logiczne? Chyba nie, skoro Marquez dostal 3 a puyol z valdesem po 5ce. 4ta bramka obciaza konto puyola w rownym stopniu co valdesa i jezeli w 89ej minucie druzyna traci bramke z indywidualnego bledu, to ten indywidualny blad nie moze dostac 5ki, czyli oceny neutralnej! Poprawna gra przez caly mecz nie moze byc usprawiedliweniem dla takiego disaster jakie nam carles uczynil w ostatniej prawie sekundzie meczu, przez co stracilismy brame z prawie niczego i pewny w tym momencie punkt. Nawet caceres dostal 4, a przypomnijcie mi prosze ile caceres zawalil bramek? 3ka dla marqueza, owszem zasluzona. Ale w takim razie dla puyola tez ode mnie 4ka, i maksymalnie 4ka dla valdesa. Caceres, gral krotko, bez szalu, sprokurowal maly danger, wiec 4 dla niego popieram. Ale 5 dla puyola to jakis kiepski zart. Reszta ocen juz spoko, 3ke dla eto'o popieram nie tylko za jedno kluczowe podanie. Nie gral az tak koszmarnie by dac mu 2, eto'o haters powinni moze wytrzezwiec?! Do tego wszystkiego dalbym jeszcze 3/10 Pepowi za decyzje w trakcie TEGO meczu - a raczej ich brak. Trener musi reagowac zmianami, gdy druzyna gra lipe. A jak uwaza ze nie ma kogo wpuscic, to niech pokaze ze ma jaja i sprobuje wpuscic kogokolwiek. Chocby hleba lub bojana. Albo pedro. Juniora od podawania pilek. Albo ktoregos z ochroniarzy. Kogokolwiek. Eto'o do zmiany nadawal sie bowiem ewidentnie. Xavi tez:/

0

@masq 2009-03-02 10:05:47

Genialne argumenty, daj mu 8ke, bo wybronil to, co by wybronil przemyslaw tyton. Bramkarz zawala KOLEJNY mecz, puszcza 5 bramek w meczu, a Ty po maxie na sile sie doszukujesz pozytywow? Kontrowersyjna decyzja o spalonym sprawia od razu ze blad z 3ej minuty sie nie liczy? Za bledne ustawienie winimy bramkarza "polowicznie"? W takim razie cale szczescie ze nie wyszedl do forlana ze wslizgiem, czerwona kartka wisiala w powietrzu, wiec pochwalmy Valdesa za inteligentna decyzje o zostaniu przy tej akcji w swoim polu karnym. Aha, i jeszcze bramka ostatnia - nie obciaza Valdesa, tak? Mamy 89ta minute i zadaniem naszego holy goallie jest za wszelka cene pozostanie na linii. Cool, faktycznie - obstawaj przy swoim zdaniu, dobrze, ze Valdes nie zaczal sie cofac...

0

@ gczoo 2009-03-02 09:37:37

No nareszcie, doczekalem sie obiektywnego komentarza! Bo sadzac po wypowiedziach innych, mamy tu do czynienia z fanzinem groupies Victora Valdesa

0

@2gi koment: buahahahha, qbarca, jesli nie radzisz sobie z cytowaniem po angielsku lub po prostu nie znasz czegos w oryginale:) to krzyknij po prostu "Houston, mamy problem", zamiast wystawiac sie na kompromitacje i wsrod 5ciu slow czynic dwa bledy gramatyczne! Sorry, czlowieku, ale naprawde dawno sie tak nie ubawilem.

PS: Zebys nie spedzil 3ech godzin na google'u: w filmie "Apollo 13" brzmialo to "Houston, we have a problem", zas w oryginale w centrum NASA w kwietniu 1970 roku "Houston, we've had a problem here". Gratuluje, ze popelniles wersje alternatywna do tych obu.

@hanc 2009-03-02 01:18:44 --- A moze do zarzutow soltyza odnioslbys sie merytorycznie zamiast po nim bezczelnie jechac?

0

Najpierw lekko offtopicowo. Pozwole sobie na luzna prosbe do modow o zmiane tytulu newsa o ostatnim meczu Barcy Atletic, w ktorym mowa jest o druzynie "Lledia". Naturalnie, trafil sie chochlik, **it happenz, ale jesli pozostanie nieusunietym, pod znakiem zapytania stanelaby chyba zasadnosc Waszego prawa (z ktorego wzglednie czesto, mniej lub bardziej slusznie, korzystacie:) do wypominania uzytkownikom literowek tudzez pomylek natury wszelakiej w pisowni nazwisk, imion nazw druzyn itd itp. Czyz nie?:)

0

Niestety, w ostatnich swych wypowiedziach (podsumowania naszych ostatnich meczow, bezgraniczne poparcie dla Valdesa, uwzglednianie w swych ocenach pomeczowych wszystkiego procz wlasnych decyzji = mam tu na mysli brak wpuszczania na boisko hleba i bojana, gdy nie gramy nic konstruktywnego) Pep zdaje sie mylic zacna sztuke dyplomacji z fundamentalnym szacunkiem dla kibicow, ktorzy ogladaja mecze z wlaczonym rozumem. Sorry, ale wolalbym nie uslyszec pewnych wypowiedzi naszego trenera niz sluchac bzdur. Niektore bon moty Pep moglby sobie po prostu darowac. Szczegolnie, jesli mozna miec podstawy do obwinienia i jego za porazke z atletico (powtorze jak mantre: skad metodyczne niewpuszczanie hleba i bojana w takich chwilach?! chocby na probe, chocby raz, moze nic nie pomoga, moze sie scisnieniuja --- a moze taka zmiana wygralaby nam wczoraj mecz??). Sam sobie uwazam (i pewnie nie jestem z tym sam), ze przy stanie 2-0 forlan zdobyl kontaktowa, owszem, bramke ale podarowana przez Valdesa i sposob, w jaki sie przy tej akcji ustawil. A koncowka byla dramatem z naszej strony, wygrany mecz wymknal nam sie z rak (niepotrzebny faul w pk, niewykorzystane sytuacje po straconym karnym, bledy indywidualne w 89 minucie) i absolutnie sie nie zgodze z porownaniami o rzucie moneta. Ogladalem ten mecz na trzezwo, na wlasne oczy i bardzo nie lubie, gdy post factum ktos stara sie mi te oczy ewidentnie mydlic. Nawet jesli jest to coach mojej Druzyny. Mam ogromna nadzieje, ze w kolejnych wypowiedziach/podsumowaniach Pep wykaze troche wiecej rozsadku.

0

A ja sie wypowiem na temat szpaka, bo sie wywiazala calkiem sympatyczna dyskusyja. Kojot21: Ani Twoi przedmowcy, ani spoleczenstwo nie przesadza. Po prostu tych jezykowych farfocli szpaka jest za duzo. I to nie jest tak, ze kazdy wypomina mu co drugie slowo, tylko "KOLEJNE" co drugie slowo, kolejna co druga gafe, wtope, i lingwistyczne robienie z siebie blazna KOLEJNY raz. Zaczne od wymowy nazwisk: z e n a d a! Szpak sprawia wrazenie dzieciaka, ktory gdzies uslyszy obcokrajowcow wymawiajacych nazwiska swoich rodzimych pilkarzy i bezmyslnie powtarza je w kazdej transmisji. Tylko ze polowe z nich uslyszy niedokladnie, 25% przekreci sam, a pozostale 25% ktore wypowiada poprawnie (np. po niderlandzku robben w istocie czyta sie "rouuben", zas huntelaara: "üntelaar") w polskim komentarzu brzmia najczesciej po prostu smiesznie i kuriozalnie. Niech wymawia robbena "robbenem", bo tak brzmi naturalnie, co jest ogromnie wazne, jako element profesji dziennikarza sportowego/komentatora. Wyobrazcie sobie olimpiade i wymog oryginalnej wymowy nazwisk z calego swiata - no przeciez to jest absurd. I podobnym absurdem jest pan darek. Zas jego wywody pozaboiskowe przypominaja gadki przekupek z targu, a merytoryczna ocena formy pilkarzy idzie mu dosc slabo, jak na pelniony zawod i staz w tymze. By nie ujac tego dosadniej. OK, szpak jest legenda, wiec niech ma honor i odejdzie we wlasciwym czasie. Bo strzelajac z ekranu "mahamadonami" (umieralem ze smiechu) sprawia, ze ja mecze z jego komentarzem ogladam naprawde jak pierwszego gatunku kabaret:) Blednie tez interpretujesz slowo marketing - gdy ktos chce sprzedac przeslicznie opakowana psia kupe to moze nie 1szy, 5ty, ale np. 20ty klient sie ogarnie i zorientuje, ze wcisnieto mu lekko gowniany produkt. Wspomniany klient sie wk**wi, powie o tym swoim znajomym, a oni powiedza swoim. I po chwili nikt juz nie bedzie tego produktu kupowal. Tak jest ze szpakiem i transmisjami TVP - nawet tu na forum niektorzy mowia, ze juz nie moga szpaka zdzierzyc, wiec zwijaja sie na nsport. I tak to wyglada - szpak odpycha ludzi, jego legende ("marka", jak to slodko nazwales:) kazdy ma juz w powazaniu. Ja ich rozumiem, tylko, ze ja akurat ogladam go jako skansen i komedianta, mecz moge s'e sam pokomentowac:) Swoja droga, branding jest slowem ktorego szukales. Nie: marketing:) Nawiazujac jeszcze do polityki TVP wobec CL - najlepsze jest, ze kiedys przeczytalem, ze umowa nie zobowiazuje tvp do puszcania meczow TYLKO w srode. To decyzja szefow programowych, ze wtorkowa pora "m jak milosc" jest nie do ruszenia. Autentyk.

0

* linii pomocy i ataku

0

A ze nie lubie byc goloslowny, to pozwole sobie jeszcze na porownanie linii pomocy Barcy z naszymi konkurentami w Europie:

FCB pomoc: DEF - Keita, Toure, Busquets + ew. Marquez; OFF - Xavi, Gudjohnsen, Iniesta, Hleb. atak (gra 3): Eto'o, Messi, Bojan, Henry + ew. Pedro i Victor Sanchez.

ManU pomoc: DEF - Hargreaves, Anderson; MID: Carrick, Fletcher, Scholes, Gibson; OFF - Giggs, Park ji-Sung, Tosic, Nani, Possebon; atak (gra 1 lub 2): Ronaldo, Rooney, Berbatov, Tevez + mlodziutki Welbeck + Manucho na wypozyczeniu

Chelsea pomoc DEF - Belletti, Essien, Obi Mikel + Mineiro, OFF - Lampard, J. Cole, Ballack, Malouda, Quaresma (na wypozycz.), Deco; atak (obecnie gra 2, czasem 1): Drogba, Anelka, Kalou, di Santo

LFC pomoc: DEF xabi alonso, mascherano, lucas leiva, plessis; OFF - riera, gerrard, benayoun, pennant, el zhar; atak (gra 1 lub 2) torres, kuyt, babel, ngog + woronin na wypozyczeniu, a niedawno sprzedali przeciez keane'a + mlody nemeth (so far rezerwy, ale b. obiecujacy)

Arsenal pomoc: DEF - diaby, denilson OFF - fabregas, rosicky, nasri, walcott, eboue, ramsey, arszawin, wilshere + bischoff; atak (gra 2): adebayor, van persie, eduardo, bendtner, vela

Milan pomoc: DEF - gattuso, flamini, emerson; OFF - ambrosini, pirlo, seedorf, kaka, ronaldinho, beckham; atak (zazwyczaj 1 + ktorys z pomocnikow): pato, inzaghi, borriello, szewczenko

Inter pomoc DEF - vieira, stankovic; OFF - figo, cambiasso, jimenez, muntari, mancini; atak (1 lub 2): ibrahimovic, julio cruz, adriano, crespo, balotelli + victor obinna

Juve pomoc DEF - m. sissoko, tiago mendes (niegdys w chelsea), poulsen; OFF - camoranesi, nedved, salihamidzic, c. zanetti, marchionni, giovinco, marchisio; atak (2): del piero, trezeguet, iaquinta, amauri

Bayern pomoc DEF - van bommel, borowski; OFF - ribery, altintop, ze roberto, ottl, schweinsteiger + sosa; atak (2) - toni, klose, podolski, donovan

Real pomoc DEF - m. diarra, l. diarra, gago; OFF - drenthe, javi garcia, guti, de la red, sneijder, robben, van der vaart, faubert (wypozycz. z WHU); atak - raul, saviola, van dostawiacz, higuain, huntelaar + palanca

Wnioski zostawiam Wam samym. Liczebnie ofensywe mocniejsza ma nawet bayern:) Dlatego musimy wygrac ten sezon, by miec hajs na zakupy w lecie:P Inaczej juz zawsze bedziemy trzasc o to, by w kluczowych meczach dobry dzien mieli jednoczesnie xavi, eto'o, henry i messi oraz by iniesta nigdy nie miewal kontuzji. Vamos!

0

Ten mecz to kolejny z serii, gdy wg mnie okazuje sie, ze nasza Barce procz wielkosci graczy pierwszej jedenastki, na tle innych czolowych druzyn Europy wyroznia niestety cos jeszcze. Potencjalnie niebezpiecznego w drugiej czesci sezonu, a szczególnie w maju i czerwcu, gdy wazyc się będą losy tytulow. Gdy przyjdzie zmeczenie, spadek formy, kontuzje. A mam tu na mysli nasza krotka lawke - ale z zastrzezeniem: TYLKO jesli chodzi o zawodnikow ofensywnych. Mam tu na mysli szczegolnie napastnikow, bardzo istotny jest tu fakt, ze gramy trojka na raz (graja czesciej, mecza sie bardziej itp.); jak rowniez ofensywnych pomocnikow. To argument przemyslany i nie pisze o nim z nudow - dlatego prosze forumowiczow o merytoryczne podejscie do tematu.

Klarowne wydaje mi sie, ze mamy wyjatkowo ograniczone pole manewru jesli chodzi o zmiany w ataku, na wypadek gdy w meczu nie idzie nam zupelnie. OK, zdarza sie ze przy slabszym dniu eto'o - wygrywal nam mecze sam messi; gdy srednio idzie kamerunczykowi, budzi sie henry i tak dalej. Ale co gdy nie idzie nikomu z tej trojki? Kto moze wejsc, by wniesc wartosc dodana do naszej gry, kto moze "zrobic roznice" z lawki? O Bojanie jeszcze nie mam tak pozytywnej opinii:), on w meczach kluczowych wchodzi zeby odciazyc kogos zmeczonego, nie jest jokerem w stylu pippo inzaghiego a w meczu takim jak wczoraj nie wszedl w ogole, choc uwazam ze powinien - ale t y l k o za busquetsa; zas hleb nie jest zgrany z druzyna i generalnie bywa na boisku rzadko, tez nie widzielismy go wczoraj. Przesuniecie iniesty do ataku potrafi zmieniac oblicze naszej gry in plus, ale on jest bardziej przydatny w pomocy. Gudjohnsen zas w ataku nie powinien juz grac nigdy:P Niestety, nawet idee fixe o przesunieciu do ataku xaviego nie ma szans na realizacje - nie mamy drugiego rozgrywajacego, bo gdy przesuniemy na te pozycje inieste, jego z kolei moze zastapic tylko zawodnik o defensywnym usposobieniu (busquets lub keita). Wniosek jest jeden: nie mamy zawodnikow wzbogacajacych nasza gre z przodu wchodzacych z lawki, a roszady na boisku wymagaja ustawienia zespolu z dwoma defensywnymi pomocnikami. Przypomnienie: hleba wciaz traktuje tu jako polsrodek, Pep nie wpuszcza go zbyt chetnie na boisko, no i obecna forma alexa rowniez nie powala. Jedyna nasza nadzieja w tym, ze obudzi sie nasza Fantastyczna Trojka lub chociaz ktorys z jej elementow, albo ze Zarzad obudzi sie w lecie. Ofensywny pomocnik ORAZ solidny napastnik (najlepiej wysoki, co pozwoliloby wykorzystywac lepiej wrzustki alvesa - jakies pomysly?:) bardzo by sie nam przydali. Szczegolnie w meczach Ligi Mistrzow, gdzie nawet Eto'o, Henry i Messi moga nie wystarczyc, jesli beda musieli grac w fazie pucharowej po 90 lub wiecej minut w kazdym meczu. Tak czy siak, ja wierze, ze sezon i tak bedzie nasz!, a ew. zakupy w lecie moga tylko poprawic nasza sytuacje na przyszlosc:)

0

Moglibyscie juz przestac pi*przyc, ze Valdes gra, bo zarzad chce miec swojego casillasa. Sick of that sh*t. Valdes gra a powod jest nasz, barcelonski, czyli katalonski, i wystarczy chwile pomyslec, zeby dojsc do tak odkrywczego wniosku. Temat rozwiniety w moim poscie ponizej. Pozdrawiam myslacych kibicow FC Barcelony:)

0

A ja sie zgodze czesciowo z dragonem 16 o tyle, ze sugerowana przezen czestsza wymiana pozycjami pomiedzy eto'o i titim moglaby byc duzo efektywniejsza. Kokq, messi jest watly, malutki, gdzie on na srodku? Miales przyklad wczoraj jak s'e radzil messi na srodku ataku, proba crisa zknockdownowania messiego prawie sie powiodla:/ Messi generalnie schodzac do srodka nadziewa sie na srodkowych obroncow, ma tam duzo ciezej niz na skrzydle. Chodzi mi o to, ze ma mniej miejsca niz na skrzydle (na srodku traci mozliwosc wykorzystania atutu szybkosci) i nie moze s'e za bardzo pohulac. Na pare chwil niech s'e messi pozlazi w srodek, ale nie na pol meczu. A henry to nominalny srodkowy napastnik, na tej pozycji spedzil wiekszosc swojej kariery. W chwili gdy samu nie idzie - guardiola powinien przesuwac do srodka wlasnie francuza.

0

Sorry kokq, ale valdes prawdopodobnie slyszal kiedys o juninho. Chocby od abidala. A skoro slyszal - to niech tenze juninho wykonuje rzut wolny nawet lecacy w kosmos, ale wypadaloby chociaz odprowadzic pilke wzrokiem lub skontrolowac jej lot z rekami pod poprzeczka, bedac przygotowanym na kazdy spin pilki, nawet taki rodem od braci tashibana:) A prawda jest taka, ze Valdes przy tym wolnym zasnal/zagapil sie na laski w 3im rzedzie/blysnal kiepskim refleksem/dal pokaz slabej formy (niepotrzebne skreslic). Chyba ze uznamy za usprawiedliwiajace i uzasadnione podczas wykonywania rzutu wolnego przez przeciwnika, wpatrywanie sie w stan murawy.

0

Nie wiem, moze odkryje tu przed niektorymi wynalazek kola, ale sadzac po niektorych komentarzach... Valdes jest Katalonczykiem, w dodatku po La Masia. Gra na tak kluczowej pozycji, ze z punktu widzenia Zarzadu Klubu nie moze byc mowy o jego sprzedazy/zamianie/wyslaniu na lawke. Nie bede sie tu nad tym rozpisywal, mowiac krotko: Klub jest wizytowka Katalonii i tozsamosci narodowej Katalonczykow, wiec Katalonczycy sa w pierwszym skladzie niezbedni, a skoro trafil sie w przyrodzie taki Valdes, to w tej sytuacji jest nie do ruszenia. Wszelkie dywagacje o tym, kiedy wreszcie pozbedziemy sie Victora lub kogo powinnismy kupic na jego miejsce, swiadcza tylko o ewidentnej nieznajomosci realiow Klubu. Valdes w 1ym skladzie jeszcze pogra dluuuugo, niewazne czy tego chcemy czy nie (ja osobiscie mam go juz troche dosyc, ale nic nie poradze). Czym innym zas jest jego forma, o ktorej juz kiedys tu pisalem - to nie jest zly bramkarz, ale nieslychanie chimeryczny. Broni dobrze, gdy dobrze gra druzyna, ale gdy presja wyniku skupia sie na nim, musi wybronic nam mecz po prostu! - zazwyczaj... tfu, wroc... prawie nigdy! sobie z takim wyzwaniem nie radzi. Najswiezsze przyklady to niedziela i dzis. Takze Valdes nigdy niestety nie osiagnie poziomu Casillasa, ktory mierdom niejednokrotnie (!) wygrywal mecze i tytuly. Niemniej, jesli cala druzyna "overplay" bledy valdesa - nawet on nie przeszkodzi nam w zdobywaniu tytulow, czego najlepszym przykladem rok 2006. I niech tak bedzie i w tym sezonie. Nadzieja w obronie i napastnikach. A bledy Valdesa - dla mnie pozostaja po prostu wkalkulowane w kibicowanie Mojemu Klubowi. I takie stoickie podejscie radze i innym... :) Swoja droga, notoryczne faworyzowanie busquetsa kosztem hleba, szczegolnie dzis gdy busquets ZNOWU gral wielka kupe, a mecz byl wyjatkowo wazny, zastanawia mnie, czy kwestia narodowosciowa nie jest kluczowa i w jego przypadku.

0

Puyol niezbedny w srodku. Ja postawilbym od pierwszych minut na sylvinho, 3majac caceresa gotowego do zmiany, chocby juz w przerwie. Uwazam, ze po solidnych wystepach sylvinho w pucharze, nalezy mu sie troche zaufania. I ze strony Pepa, i nas:) Poza tym, nie popieram wystepu gudjohnsena, nie przekonuje mnie w tym sezonie - ma tendencje do bywania najslabszym grajkiem naszego zespolu a co pokazal w weekend, najlepiej oddaje cytat z ocen o "staniu na boisku". A od busquetsa wole juz keite, takze pomoc: toure i keita z tylu, xavi lekko z przodu. V a m o s

0

* wypelnienia - mialo byc przedluzenia, oczywiscie

0

A ja podejde do tematu przekornie - mianowicie, uwazam, ze ciekawym ruchem ze strony Zarzadu byloby zakontraktowanie, chocby nawet na zasadzie wypozyczenia ... suspens... Didiera Drogby:) Mowie zupelnie powaznie - w chelsea ten zawodnik jest na wylocie, moglby byc bardzo ciekawym uzupelnieniem skladu na chwile obecna a furtka na wypadek niecheci eto'o do wypelnienia kontraktu w przyszlosci. Nie jestem abramowiczem ani txikim, wiec nie mam pojecia, czy to jest w ogole mozliwe, ale w obecnej sytuacji drogby w chelsea, moze go byc latwiej wyrwac niz kiedykolwiek, a wszyscy na tym forum zdajemy sobie chyba sprawe jak utalentowany jest to gracz. Nie widzialem drogby w tym sezonie, w formie jest pewnie ultra-slabej, ale to nie ma znaczenia - w nowym klubie i z nowymi wyzwaniami, moglby sie odrodzic. Nie podchodzcie do tej koncepcji zbyt serio - ale jestem ciekaw, czy taka okazja przekonuje tylko mnie?:)

0

"Ta umowa jest najważniejszą, jaką FC Barcelona kiedykolwiek zawarła na szczeblu międzynarodowym." - cenie Laporte za to, ze jego kadencja wprowadzila harmonie w finansowa kondycje Klubu i rozpoczela ogromny postep zarowno wizerunkowo-biznesowy, jak i sportowy. Niemniej, w biznesie takie stwierdzenia sa raczej niewskazane, by nie rzec nieprzemyslane:/ Moja ocena nie bylaby tak ostra, gdyby nie fakt, ze powyzsze slowa potwierdza oficjalna strona Barcy: dla zainteresowanych - w oryginale slowa Laporty brzmialy tak: "This agreement is the most important ever signed by FC Barcelona on an international level".

W tym momencie wszyscy dotychczasowi mnar. partnerzy Klubu moga czuc sie zmarginalizowani; z punktu widzenia wizerunku biznesowego Klubu zle, ze takie slowa padly. To troche tak, jak z dyplomacja - nie wszystko mowi sie publicznie, nie wszystko musi sie znalezc w press release'ach... Zupelnie inna kwestia jest, ze osobiscie za "najwazniejsza umowe na szczeblu miedzynarodowym" uwazam deal z Unicefem, majac tu na mysli both finansowe i logistyczne wspieranie tej Organizacji oraz obecnosc loga na naszych koszulkach. To jest faktycznie najwazniejsza umowa podpisana przez Klub! - z punktu widzenia sportowego marketingu to majstersztyk, pokazuje, ze "Mes que un Club" to nie tylko slogan, lecz konkretne dzialania, projekty i naklady finansowe ze strony Klubu. Zreszta, potwierdza to obecna "kampania" z "Mes" w roli glownej, bedaca marketingowa lokomotywa Klubu. Przy ogromnych zyskach natury wizerunkowo-marketingowej (a to wlasnie one pozwalaja Barcy zdobywac kolejne kontrakty z reklamodawcami = powiekszac zyski:) z tytulu nawiazania kontaktu z Unicefem, umowa z Etisalatem jest po prostu kolejna umowa sponsorsko-partnerska tylko, ze na bardzo waznym i perspetywicznym rynku dla europejskich klubow pilkarskich, jakim jest Bliski Wschod.

0

Henry musi sie obudzic na skrzydle, a przed hlebem szansa na wiecej minut: wlasnie jako zastepstwo iniesty w pomocy. Choc so far hleb nie pokazal za wiele ze swych umiejetnosci (za co czesciowo odpowiada brak ogrania i zgrania/zrozumienia z partnerami) pamietam (kibicuje Kanonierom jako nr2:) od czasow bergkampa i overmarsa), jak nieraz hleb potrafil w arsenalu zakrecic obroncami tak, ze do konca meczu szwankowal im blednik. Wszelkie inne kombinacje z gudjohnsenem (przeciez ofensywny srodek pomocy/rozgrywajacy to nie jego pozycja!) i busquetsem (przeciez to z kolei pomocnik stricte defensywny; z zaledwie jedna asysta w calym sezonie - w CL: dunno, szakhtar albo basel?) brzmia nonsensownie. Zaluje bardzo iniesty, ale szansa ktora (powinien) w tej sytuacji otrzyma(c) hleb moze nam sie baaaardzo oplacic na koniec sezonu, chocby podczas zmeczenia xaviego.

0

"Kapitan Barçy uważa, że każda pora dnia jest dobra na uprawianie miłości." heh:P

Swoja droga, na fcbarcelona.cat pojawily sie wczorajszym wieczorem fragmenty konferencji z Caceresem. Nieczesto mamy okazje uslyszec - wiec jesli pozwolicie, zalaczam jego slowa, moze zainteresuja czytelnikow portalu.

< Martin Caceres jest zadowolony ze swojego wystepu, ale nie cieszy go koncowy rezultat. "Choc tylko zremisowalismy, to biorac pod uwage dwubramkowa strate, jaka mielismy - nie jest to zly wynik. Nie jestesmy jednak w pelni usatysfakcjonowani - chcielismy wygrac." "10 czy 12 punktow to wciaz niewielka, porownywalna roznica. Obecnie sa to 2 punkty mniej - ale zostalo rowniez mniej meczow. Biorac wszystkie czynniki pod uwage, bezpiecznie byloby powiekszyc nasza przewage do 12 lub wiecej punktow. Osobiscie nie mysle jednak kto jest drugi lub trzeci w tabeli. Zachowujac nasza forme i wyniki, nie ma znaczenia sytuacja innych klubow. Z kazdym tygodniem czuje sie lepiej w Barcie i jestem tu szczesliwszy. Wchodze w rytm druzyny. Chce zostac tu jeszcze wiele lat i nie chcialbym czytac (nieprawdziwych-przyp. ch.) opowiesci o mojej checi transferu lub wypozyczenia. Poskreslam: chce tu zostac i mam juz dosc plotek o mojej przyszlosci." >

Poza tym Caceres chwalil forme Eto'o i wyrazil nadzieje, ze Kamerunczyk zostanie "z nami". Urugwajski obronca jest rowniez zachwycony warunkami w Ciutat Deportiva (tym razem osrodek wystepuje w takiej pisowni), nadmieniajac, ze wszyscy zawodnicy czuja sie w nim szczesliwie. pozdrawiam

0

@s ja nikogo nie obrazam, ironia wyplywa tu z co 2ego posta (i dobrze, poczucie humoru to cecha to np. cecha ktorej fanom mierd brakuje, hehehhh), a jezeli nie potrafisz sobie z nia poradzic korespondujac w podobnym tonie, to nie moja wina. W La Liga zagrali po raz pierwszy pelne 90 minut - Ty sie z tym nie zgadzasz, znajdz, udowodnij, sam jestem ciekaw. Google pomoze Ci owszem, wszystko jest kwestia czasu:) Mi na tak ambitne researche ku potwierdzeniu mego przeczucia szkoda czasu, a 1 mecz w te czy wewte nie zmienia sensu mojej argumentacji, opinii ani nie przesuwa linii frontu mojego stanowiska ani o milimetr. Ja uwazam swoje, Ty uwazasz swoje... So long

0

Hehe, zabawne, ze wlasnie przy okazji ostatniej dyskusji o adebayorze i innych napastnikach chcialem napisac, ze ogladanie sie po europie moze nie ma sensu, skoro llorente poczyna sobie tak dziarsko w tym sezonie. Moze powinienem byl zostac managerem:P A mowiac powazniej - ma ciekawa charakterystyke, wlasnie adebayora, tylko, ze jest mlodszy i ma lepsza technike uzytkowa. Moglby byc dobrym uzupelnieniem skladu bo takiego napastnika (wzrost, gra glowa) nie mamy i nie mielismy od dawna. Niemniej - na pewno nie za 30 mln! Jesli zejda do 10-15: brac natychmiast:)

0

Iniesta zostal skutecznie wybity z rytmu biegowego kilkoma kuksancami/podkopnieciami. Gdyby sedzia nie gwizdnal, urwania mu jajec pewnie nikt by nie postulowal, ale dobry sedzia dostrzega takie niuanse jak dyskretnie chamskie wybicie z rytmu biegu (kto gra w pilke nie tylko po kieszeniach wie o co chodzi). A gdy je dostrzega - pozostaje tylko zagwizdac. Takze szacunek sedziemu za decyzje - zas jej kontestatorom sugeruje po wytrzezwieniu zmiane forum na poswiecone rugby.

0

Z 1ej strony 1 sezon wiecej pomoglby mu sie ogarnac w druzynie, zgrac i ograc. Z 2ej - sprzedajac go teraz, w istocie moze to byc last call na zarobienie przez Klub jakichs sensownych pieniedzy. Ciezka decyzja dla zarzadu - nie wiem, jaka ja bym podjal, wiec zajme jakze wygodna w tej sytuacji pozycje biernego obserwatora.

0

barca1love, zbyniol i bobko: mistrzostwo swiata:) umarlem ze smiechu:P Czytajac 1szy akapit xaviego91, pomyslalem, ze ironia nie moze byc bardziej zjadliwa, soczysta, jaskrawa i przez to czytelna - a tu prosze, jednak grzeszy nieczytelnoscia. No widzisz, Xavi91 - nie postarales sie zupelnie chlopaku:PPP Oby wiecej takich wpisow, Obu rodzajow:D

0

@ smutek: Twoj post rowniez wyrazal relatywna pewnosc spostrzezenia - no ale moze google maps sa ostatnio dokladniejsze niz sie spodziewalem... Ya nick, ya thang. Nastepnym razem nie wyskakuj z retoryka sport-telegramu, trudno odniesc sie do takiego komentarza czysto merytorycznie:) Nawet jesli pique nie zagral meczu zycia, to nie przesadzalbym z narzekaniem na jego forme w tym meczu - zreszta, co ja sie bede produkowal, rzuc okiem na oceny, jesli moja argumentacja Cie nie przekonuje. 6-ka dla srodkowego obroncy to chyba nie jest zla ocena.? "Po profesorsku" to pisalem, ze zagrali jako para z caceresem, j a k na dwojke kolesi grajacych 1szy raz na srodku obrony pelny mecz (najwyzej niech mnie ktos poprawi, w y m i e n i a j a c poprzednie mecze gdzie grali 90 minut razem, jesli byl to raz 2gi lub 3ci, ale nie wydaje mi sie - anyway, nie mam juz 13tu lat, zeby uczyc sie skladow z kazdego meczu sezonu na pamiec, niemniej uznam za pozytyw fakt, ze sa tu takie osoby...), ale ten detal umknal nie tylko Tobie:) W kazdym razie, cenie, ze szerzej uargumentowales swe stanowisko - pamietaj jednak, ze w przypadku obroncy podstawe oceny stanowia bramki na jego konto, sprokurowane wolne/karne, zaliczone kartki (wczoraj akurat pique ewidentnie podminowany, a tarjeta roja uniknal sporym fartem:), pewnosc interwencji i wspolpraca z partnerami z formacji i bramkarzem. Tam gdzie pique nie zdazyl, zazwyczaj wyreczal go caceres lub ktos inny (moze 1-2 wyjatki - z ktorych i tak nie bylo bramki) - komunikacja dzialala OK. A to ze pique w ogole pojawil sie chocby raz w okolicach pola karnego a nawet oddal strzal: to w przypadku obroncy zupelnie inna historia, rzeklbym: bonus. To ze nie strzelil gola nie moze byc mu liczone in minus --- bo to nie jego zadanie na boisku. Strzelac maja inni. Obroncow powinnismy oceniac glownie za obrone, z dystansem podchodzac do ich poczynan pod przeciwleglym polem karnym:) A w obronie pique nie zaprezentowal sie wczoraj zle - przy obiektywnej (oceny przeciez nie uwzgledniaja, czy ktos gra z kims 3ci czy 20ty raz) 7ce dla caceresa, 6ka dla pique soundz cool 4 me. Niemniej, pamietajmy, ze 1sze wspolne wystepy sr. obroncow potrafily konczyc sie duuuuuzo gorszym wynikiem. Bezposrednio ich obciazajacym:)

OT: Jesli ktos jednak dojdzie skad ten grafik sezonu w la liga niech napisze przy okazji innego postu:)

0

@ smutek, nie mierz innych swoja miara:), ogladalem w C+. Poziom komenta dorownujacy nickowi.

@ hanc: Oceniajac gre pique i caceresa bardziej staralem sie odwolac do multum nieslusznych oskarzen obwiniajacych ich o strate bramki. Zadna nie byla ich zasluga. Wiec czemu nie ocenic pozytywnie wystepu srodkowych obroncow, ktorzy tak rzadko maja okazje zagrac ze soba p e l n y mecz. Podaj ich bledy, to mozemy podyskutowac. Ja gadania bzdur akurat Tobie nie zarzucam:)

OT: Czy ktos wie, z jakiej przyczyny grafik calego sezonu ulozony jest tak, ze tydzien po meczu Barcy, real gra z ta sama druzyna? Czy to jakas regula, zasada?

0

Czytajac ponizej rozne komenty przynajmniej przestaje mnie dziwic skad mamy takiego prezydenta, skoro tak duzo "fanow" nie potrafi nawet ogladac pilkarskiego meczu ze zrozumieniem, tylko wypisuje glupoty na prawo i lewo:) Na ch*j tak wielu z Was czepia sie srodka obrony??? Uwazam, ze caceres i pique jak na 1szy (!) wystep razem spisali sie po profesorsku. Interwencja martina z 47 bodajze minuty: klasa swiatowa; pique prezentowal swoj rowny, wysoki poziom. Swoja droga, nosa mial guardiola, ze zabral go z manU - az dziwne, ze fergie puscil zawodnika, ktory impnuje w obronie takim spokojem w takim wieku:) A bramki? Przeciez ludzie, przy golach ze stalych fragmentow winy nie ponosi t y l k o obrona, lecz cala druzyna, bo wszyscy maja swoich do pokrycia. I wtedy stracona bramka jest zasluga tylko tych, ktorzy nie dopilnowali. Pierwszy gol na konto busquetsa!, gonzales zas strzelal z pozycji alvesa, ktory z sobie tylko znanych powodow wybral sie na wycieczke krajoznawcza do srodka pola:/ Busquets chyba w ogole za bardzo byl zmeczony srodowym siedzeniem na lawce, bo caly mecz gral slabo, rzadko gral pilka i uznaje go za generalnie najbardziej bezproduktywna postac dzisiejszego meczu:( Inna historia to hleb - widac, ze chce, cisnie, daje z siebie wszystko, ale ewidentnie mu nie idzie. Widza to tez partnerzy - sporo dzis chwil, gdy po prostu nie dali mu sie wykazac, brak zaufania... Hmmm, uwazam, ze hlebowi ciezko sie przestawic na styl la liga, na styl Barcy - pamietajcie oceniajac jego gre, ze zarowno w niemczech jak i w anglii gra sie duzo inaczej, bardziej silowo i jednak mniej finezyjnie. Hleb sprawdzal sie w arsenalu gdzie szybkosc i "uciekanie z nogami" i dobry przeglad pola gwarantowaly mu sukcesy. Tu nie gra na swojej nominalnej pozycji (= srodek pomocy) i ma z tym problem. Albo Pep cos dla niego wymysli, albo z hlebem pozegnamy sie w lecie. Wynikiem zupelnie sie nie przejmuje - szacunek chlopakom za wynik, wrocili ze srody mocno zmeczeni (pamietajcie o podrozach: przeciez int'l games nie toczyly sie w Barcelonie) i regeneracja nie wszystkim sie udala. Ten mecz mogl skonczyc sie gorzej dla nas i nie byloby w tym nic zlego - to nie sa roboty. Chyba nie wszyscy z Was o tym pamietaja. Anyway, inna rzecz jeszcze jest pozytywem takich meczy - zleca nam sezonowcy tudziez kibice o inteligencji ex-poslow z krawatami pozwalajacej im na bon moty w stylu: "jeden (drugi w calym sezonie przy 1ej porazce) remis kwestionuje powodzenie w LM:)". Na pewno, gratuluje:)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: